Weź się w garść... Dyskusja

Weź się w garść... Dyskusja

Nieprzeczytany postautor: Molisana » 19 maja 2020, 10:19

Temat utworzony na bazie postów przeniesionych z wątku Dariusza viewtopic.php?f=2&t=3334
Aby zachować chronologię wpisy poprzedzające pierwszy post Molisany skopiowalam do tegoż postu.
Molisana, mam nadzieję, że nie będziesz mi tego miala za zle :)
-zb




Postautor: Paweł1968 » 14 maja 2020, 20:39

@Dariusz
Kazdy ma prawo się bać. Każdy ma prawo do paniki, zniechęcenia, do całkowitej kapitulacji. Każdy.
Witaj w klubie. Tez tak mam. Częściej niż rzadziej.
Przywoływanie innych, jako tych lepszych przykładów jak to należy stawiać czoła chorobie, proszę mi uwierzyć lub nie, ale całkowicie mija się z celem.
Kazdy z nas ma diametralnie inną od pozostałych konstrukcję psychiczną, odporność na stres, strach, ból. Każdy z nas również ma również inną motywację do życia. Nasze nastawienie jest wszakże wypadkową setek różnych doświadczeń. Stad też uważam, że każdy z tu obecnych ma święte prawo do własnej ekspresji, po której nie nastąpią ciche połajanki. To miejsce, to forum, jest punktem, w którym ogniskują się już od lat losy tych, którzy walczą z chorobą, opinie tych, którzy asystują nam w naszych traumach, itd.

Chyba nie popełnię błędu nawołując nas wszystkich do pisania tego wszystkiego co nam naprawdę w duszy gra? Pisania bez obawy, że ktoś może się z tym nie zgodzić, nie identyfikować?
Nie wymagamy chyba od wszystkich bohaterstwa, nieprzebranej woli i sily do walki? Każdy z nas jest przecież inny.





Postautor: kinaszle » 14 maja 2020, 21:57

Paweł1968 pisze:@Dariusz Kazdy ma prawo się bać. Każdy ma prawo do paniki, zniechęcenia, do całkowitej kapitulacji.


Ale czym innym jest lęk a czym innym defetyzm. Przeczytaj cały jego wątek!
Darek stale przewiduje klęskę i niepowodzenie. A jak wiemy to głowa musi walczyć i czasem czyni niemożliwe - MOŻLIWYM.

Czekamy na wynik kolejnej, miejmy nadzieję SKUTECZNEJ, terapii. I nie wybiegajmy w przyszłość, co zrobić jak coś nie będzie działało.
Moja ŚP Mama mówiła "przyjdzie czas będzie rada..."

Pzdr. L
kinaszle





Postautor: Paweł1968 » 14 maja 2020, 22:35

@kinaszle
Każdy ma prawo nie wierzyć w powodzenie terapii. Każdy ma prawo do załamania. Taka jest natura ludzka. Jedni, mimo życiowych klęsk, ciągle trzymają gardę, inni udają, że ją trzymają, a jeszcze inni nawet tego nie próbują. Są o tacy, którzy sieją defetyzm podlegając autodestrukcji. Prawda.
Kazdy z nas jest po prostu inny.
Nie oceniajmy więc konstrukcji psychicznej innych ludzi, wszak znamy sie na tyle na ile nas sprawdzono. Podejmowanie walki z własną słabością, strachem, fobią, często jest nieprzewidywalne.





Post Molisany:

Paweł1968 pisze:Chyba nie popełnię błędu nawołując nas wszystkich do pisania tego wszystkiego co nam naprawdę w duszy gra? Pisania bez obawy, że ktoś może się z tym nie zgodzić, nie identyfikować? Nie wymagamy chyba od wszystkich bohaterstwa, nieprzebranej woli i sily do walki? Każdy z nas jest przecież inny.

Zgadzam się w 100%. Podziwiam naszych niezłomnych kolegów, którzy wyciskając życie jak cytrynę, dają nam przykład, że choroba to nie wszystko, cieszę się, że tacy są.
Ale chciałabym również, żeby na forum mogły otwarcie pisać osoby, które nie wpisują się w ten wzorzec. Bez ryzykowania komunikatu "no co ty, weź się w garść".
Darek dostał po dupie. Jeśli nie ma prawa do złego samopoczucia psychicznego, to kto je ma?
Molisana
Za aktywność
Za aktywność
 
Posty: 302
Rejestracja: 28 mar 2018, 13:10
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: 54l.PSA14ng/ml BxGl.4+4T4 HT>DX>bkCMIpi>ENZ

Nieprzeczytany postautor: kemoturf » 19 maja 2020, 11:46

Molisana pisze:Ale chciałabym również, żeby na forum mogły otwarcie pisać osoby, które nie wpisują się w ten wzorzec. Bez ryzykowania komunikatu "no co ty, weź się w garść".
Darek dostał po dupie. Jeśli nie ma prawa do złego samopoczucia psychicznego, to kto je ma?

Ewa, na forum mogą pisać także ci zdołowani i wielu pisze, bardzo dobrze. Myślę, że pisanie o swoich problemach pomaga i działa terapeutycznie.
Komunikat weź się w garść ma być pozytywnym motywatorem, a nie krytyką, bo przecież każdy ma chwile słabości w obliczu choroby i braku perspektyw.
Myślę, że najważniejsze jest oswojenie śmierci. Kiedyś od małego uczestniczyło się w procesie umierania, umierało się w domu, zmarły pozostawał tam do pogrzebu, modlono się, itp. Obecna cywilizacja zdrowych instagramowych ciał zapomina o tym nieuchronnym fakcie. Dlatego oswajanie śmierci jest tak ważne.
To taki sam proces jak narodziny.
Ja, ryzykownie, jak to niektórzy mówią, nurkując nauczyłem się tego, że każde wejście pod wodę może być tym ostatnim. Trochę robiąc sobie z tego jaja, "bo na coś trzeba umrzeć", trochę na poważnie, ale wydaje mi się, że oswajanie się udało, jeszcze przed chorobą. Dzięki temu nie pozwalam, aby choroba zabrała mi radość życia, pasje, przyjemności. To nie tak, że zawsze mam banana na twarzy i doliny mnie nie dotykają, ale na szczęście umiem skutecznie z tym walczyć. Ja muszę się skatować fizycznie, potem sauna, ostatecznie prysznic, zdrowy sen i na drugi dzień jest lepiej.
Posiadanie pasji, hobby, czy nawet fajnej pracy lub innego konstruktywnego zajęcia, które nie pozwala dać się zdominować przez chorobę, jest bardzo ważne. Warto też spełniać marzenia, na które przez całe dotychczasowe życie brakowało czasu i pieniędzy. W języku angielskim istnieje pojęcie bucket list, w języku polskim nie mamy nawet odpowiednika tego wyrażenia.
Ur. 1964. 03'2013 PSA - 5.07ng/ml; X'2013 - 12,06ng/ml, pierwsza biopsja negatywna; XI'2013 druga biopsja negatywna; V'2014 PSA - 52.06ng/ml; VI'2014 - trzecia biopsja, Adenocarcinoma solidum GS (5+5) w prawym płacie; VI'2014 TK, scyntygrafia, bez ognisk, RM 2cm zmiany NPL w strefie obwodowej prostaty w prawym płacie; koniec VI'2014 radykalna prostatektomia Adenocarcinoma GS 9 (4+5), komórki raka w naczyniach i nerwach, pT2b, margines ujemny 0,1mm; VIII'2014 PSA po operacji 7ng/ml; PET-CH - przerzuty do węzłów; IX'2014 - początek hormonoterapii Zoladex; X'2014 r IMRT węzłów w miednicy 50Gy 25 frakcji; XI'2014 PSA 0,04ng/ml, I'2015 PSA 0,04ng/ml, II'2015 PSA 0,03ng/ml, III'2015 PSA 0,02ng/ml, VI'2015 PSA 0,04ng/ml, V'2015 PSA 0,03ng/ml, VI'2015 PSA 0,04ng/ml, VII'2015 PSA<0,01ng/ml, IX'2015 PSA<0,01ng/ml, XI'2015 PSA<0,01ng/ml, XII'2015 PSA 0,002ng/ml, II'2016 PSA 0,005ng/ml, wit. C dożylnie 2x25g, IV'2016 PSA0.000 ng/ml, wit. C dożylnie 4x25g, V'2016 PSA 0.000ng/ml, VII'2016 wit. C dożylnie 4x25g, VIII'2016 PSA 0,000ng/ml, kontynuacja suplementacji i Zoladexu, XI'2016 0,000ng/ml, II'2017 0,000ng/ml, badanie CTC - 1350/ml, 3 x kurkumina i 3 x salinomycyna dożylnie, V'2017 0,000ng/ml, CTC - 300/ml, VIII'2017 0,000ng/ml, 3 x kurkumina i 3 x salinomycyna dożylnie, I 2018 CTC 1800/ml, III 2018 PSA 0,000ng/ml, Zoladex STOP, wlewy 4 x Artesunate i 2 x Salinomycyna, CTC 850/ml V 2018 PSA 0.000 ng/ml Testosteron 162 ng/dl, wlewy 2 x Artesunate i 4 x Salinomycyna, VIII 2018 PSA 0.002 ng/ml Testosteron 924 ng/dl, CTC 100/ml, 4 x Artesunate i 2 x Salinomycyna, XI 2018 PSA 0,029, I 2019 PSA 0,079, II 2019 PSA 0,092 - 11 mcy bez HT, II 2019 CT - brak podejrzanych ognisk, powiększona głowa trzustki 55x45, III 2019 PSA 0,186, V 2019 PSA 0,41, VI 2019 PSA 0,52, VI 2019 PET PSMA F18, wznowa 6 mm w loży po pęcherzyku nasiennym, SUV 2,2, IX 2019 PSA 0,88, Binabic, X 2019 PSA 0,26, SBRT na zmianę z PET - 33,75Gy w 5 frakcjach, Binabic - stop, XII 2019 PSA 0,83, I 2020 PSA 1.38, II 2020 PSA 1.39, PET PSMA bez ognisk i przyczyn wzrostu PSA, III 2020 PSA 1.88, MRI bez ognisk nowotworowych, 1 IV 2020 Dipheriline
Mój wątek z forum
kemoturf
Złoty Gladiator
Złoty Gladiator
 
Posty: 3971
Rejestracja: 12 wrz 2014, 16:20
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: 54l.PSA14ng/ml BxGl.4+4T4 HT>DX>bkCMIpi>ENZ

Nieprzeczytany postautor: Paweł1968 » 19 maja 2020, 13:00

@Molisana

Dokładnie tak jak napisałaś. Poza tym nachalna próba zamiany postrzegania świata przeważnie kończy się porażką tych, którzy próbują re-edukować.
Jest wspaniale, że wielu osobom udaje się trwać w chorobie z uniesioną w górę przyłbicą (gladiatora), ale rak jest jak wojna, na którą trafia oficer, ale i szeregowy. Obydwaj chcą ją przeżyć, ale każdy ma nieco inne szanse. Czy odporność psychiczna to podstawa? Tak. Bezsprzecznie. Wszyscy tu obecni przecież o tym wiemy i wszyscy chcielibyśmy być odporni czy tylko trochę odporni. Większość nie jest i nigdy nie będzie.
Rok urodzenia 1968.
PSA-listopad 2019 6.9.BIOPSJA-9 stycznia 2019: prostate volume 24 cc,TRUST appearance:MRI-right peripheral lobe lesion.Ultrason-mid peripheral zone biopsed x3. CLINICAL diagnosis: carcinoma of prostate. SPECIMEN:PROSTATE needle biopsies (core number 1 closest to nick on sponge).Macroscopy : 1.Right :number of cores 6.Total length of cores:78mm. 2
Left,number of cores 6.Total length of cores:75mm.
MICROSCOPY: 1.(Right) MALIGNANT. No. of cores MALIGNANCY:6/6 .Tumour type:ACINAR ADENOCARCINOMA.Gleason grade: PREDOMINANT 4 SECONDARY:3.Gleason score: 4+3=7 / PIN :absent,Intraductal Carcinoma:absent. PERINEURAL INFILTRATION:Absent. EXTRA PROSTATIC EXTENSION:absent. Extent of disease: 65% 2.(Left) INFLAMMATION:MILD patchy CHRONIC inflammation Prognostic grade group: 3 .NM BONE WHOLE BODY 17/02/2020 bones clear of metastasis.Preadmission ,COLORECTAL and URLOGY,on Friday 17th of April 2020.Z 17 kwietnia,ze względu na Covid-19, moje badanie przed potencjalną operacją przełożone na 6 maja 2020
Paweł1968
 
Posty: 87
Rejestracja: 01 lut 2020, 12:02
Blog: Wyświetl blog (0)


Wróć do Pogaduchy * Conversations

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 10 gości

logo zenbox