46l.PSA13.8ng/ml BxGl.3+3T2aN0Mx

Tu opisz swoją historię choroby, zadaj pytanie i tu Ci odpowiemy

46l.PSA13.8ng/ml BxGl.3+3T2aN0Mx

Nieprzeczytany postautor: r2d2 » 17 kwie 2020, 02:02

Witam wszystkich.

Moja dotychczasowa historia:



07.01.2019
krew z cewki moczowej w trakcie stosunku.
Wizyta u dr. Andrzeja Przybyły.
Diagnoza: uszkodzenie mechaniczne cewki, USG w normie, ze względu na wiek zrobić kontrolnie PSA.

Muszę dodać, że w 2017 r. miałem robiony wymaz z cewki przez lekarza sadystę (bolało bardzo i przez bardzo długi czas utrzymywało się uczucie jakby delikatnego pieczenia i uczucia jakby chciało się sikać). Wg mnie wówczas doszło do jakiegoś uszkodzenia i teraz przy intensywnym stosunku dochodzi do krwawienia. Pojawiło się to jeszcze raz niedawno w styczniu 2020, dokładnie przy takim samym stosunku (pozycji). Oczywiście część lekarzy twierdzi, że to od prostaty, ale wg mnie, zdecydowanie nie.
Uczucie pieczenia w „główce” utrzymuje się i powraca dość często, dokładnie tam skąd wtedy pobierany był wymaz.
Gdyby to było z prostaty, to pojawiło by się też w innych sytuacjach, czy to przy masturbacji, czy innych pozycjach


19.03.2019
PSA 10,2 ng/ml

Szok. Nie spodziewałem się, bo nic tego nie zapowiadało, w tym wieku zwłaszcza.



25.03.2019
wizyta u dr Andrzeja Przybyły.
W badaniu per rectum prawy płat twardszy, w USG wszystko w normie.
Zalecenia: za miesiąc powtórzyć PSA, jeżeli nie spadnie, MR prostaty.



06.06.2019
PSA 10,6 ng/ml (po antybiotyku)



02.07.2019
PSA 11,6 ng/ml



04.07.2019
mpMR
.
Wyniki – zmiany zapalane i pozapalne.

PDF20200417_00000.jpg




19.07.2019
PSA 11,9 ng/ml


30.07.2019
Wymaz z prostaty u dr Wojciecha Kołaczyka
Wynik: bakteria Streptococcus agalactiae – leczymy antybiotykami.
Potwierdzenie podejrzenia jedynie przewlekłego stanu zapalnego.


10.09.2019
Po leczeniu antybiotykami:
PSA 13 ng/ml; PSA wolny 1,02 ng/ml; f/t PSA 7,9%!
Decyzja – biopsja.


19.09.2019
PSA 11,6 ng/ml


23.09.2019
BIOPSJA
u dr Kołaczyka
Gleason 3+3
[Rak w] 20% biopatów z prawego płata.

BIOPSJA - HISTOPATOLOGIA

BIOPSJA 23.09.2029 - HISTOPATOLOGIA.jpg




24.10.2019
SCYNTYGRAFIA
– czysto.

scynty.jpg




24.10.2019
wizyta u prof. Tomasza Szydełki (polecany lekarz jeżeli chodzi o metodę laparoskopową, zwłaszcza przy szansach na zachowanie pęczków)

Wskazania: brachyterpia lub prostatektomia.



25.10.2019
wizyta u dr Bartosza Małkiewicza (bardzo polecany przez wiele osób i lekarzy, bardzo dobre opinie jeżeli chodzi o operacje laparoskopowe, podobno uczeń prof. Szydełki. Obecnie mój lekarz prowadzący).

Wskazania: prostatektomia radykalna.

Odradzał wszelkie naświetlania ze względu na młody wiek (duża szansa aby dożyć powikłań popromiennych).
Poprosił o płytki szkiełka z biopsji do ponownej oceny.
Dostarczyłem.
Po ocenie wraz panią prof. Agnieszką Hałoń zlecił ponowny rezonans i być może potem także nowa biopsja i jakiś czas będziemy to tylko obserwować.
Zamieść wynik powtórnej oceny biopsji, pls. -zb



28.10.2019
wizyta u lekarza Stefana Czarneckiego

Zalecenia:
- wykonanie USG układu moczowego z oceną zalegania po mikcji
- terapia Bazetham + Diclofenac (aby zlikwidować stany zapalne opisane w MR). Terapii przepisanymi lekami nie podjąłem (po Diclofenacu zacząłem sikać krwią).
- ponowną ocenę bioptatów

Generalnie także skłaniał się do obserwacji przez jakiś czas a potem HIFU lub da Vinci.



30.10.2019
wizyta u dr. Macieja Kobierskiego – świetny lekarz, akurat on nie operuje takich rzeczy prostaty, ale bardzo rzeczowy, poświecił mi mnóstwo czasu, odpowiedział na każde pytanie, omówił metody, itd. Polecał operacje u prof. Szydełki.


05.11.2019
wizyta u lekarza Krzysztofa Rożnowskiego.
Cóż, mam mieszane uczucia ze względu na podejście. Nie bardzo chciał słuchać historii leczenia, powiedział, że lekarze w Polsce się nie znają kompletnie, że wszystko co do tej pory było robione było bez sensu.
Wg niego 100 % pacjentów z rakiem prostaty ma chlamydie, która jest przyczyną tego stanu zapalnego i zlecił kurację opisywaną na stronie Sekrety Hipokratesa. Kurację przeszedłem w okresie styczeń-luty 2020.
Po tej kuracji PSA wg lekarza miało spaść do poziomu 7-8 ng/ml, niestety jak widać tak się nie stało (przed kuracją 12,5 ng/ml po kuracji 13,8 ng/ml).


20.11.2019
PSA 13 ng/ml


05.12.2019
wizyta u dr. Marka Fiutowskiego – kolejny świetny lekarz, także poświecił mi mnóstwo czasu, wykonuje operacje robotem da Vinci we Wrocławiu.
Szpital ma własny grant na te operacje. Z tego co wiem, starają się przekonać NFZ, że operacje tą metodą daje lepsze wyniki, aby [operacje da Vinci] w końcu zaczęły być refundowane, stąd starają się robić je jak najlepiej, choć pewnie cały czas się uczą (właśnie u niego rozważam zabieg).



30.12.2019
PSA 14,49 ng/ml; fPSA 1,06 ng/ml f/tPSA 7.31% (badanie z innego laboratorium niż wszystkie poprzednie)


03.01.2020
TRUS wraz z oceną zalegania moczu po mikcji
(zalecenie do wykonania od Stefana Czarneckiego)

uro2.jpg


uro.jpg




15.01.2020
PSA 12,5 ng/ml; PSA wolny 1 ng/ml; f/tPSA 8% (powrót do tego samego laboratorium co wszystkie inne)


04.03.2020
PSA 13,8 ng/ml

13.03.2020
MR MIEDNICY MNIEJSZEJ
zlecony przez dr Bartosza Małkiewicza. Dlaczego nie wykonales ponownego mpMRI w tym samym ośrodku co poprzednio?
Po wynikach kontrola u dr Małkiewicza i decyzja, że niestety, nie można już czekać, tylko trzeba operować (ze względu na wielkość guza i fakt, że jest już tuż "pod skórką" i jest ryzyko, że za chwilę wyjdzie poza prostatę.
Ponownie odradzał brachyterpie.

Oczywiście pytałem o jego zdanie na temat alternatywnych metod, takich jak HIFU. Był bardzo sceptyczny, stwierdził, że nie chciałby operować po tej metodzie. Oraz o metodę fotodynamiczną (krótko o tym niżej), ale też był sceptyczny.

mri mm.jpg




W okresie listopad-grudzień 2019 korzystałem też z terapii w IMC u dr Preeti Agrawal (w ramach szukania alternatywnych metod pozbycia się dziada).
Wdrożyłem zalecaną suplementację, oraz przeszedłem szereg kroplówek i zabiegi Cellsonic.
Jak widać, nic to w moim przypadku nie dało, no może poza wzmocnieniem ogólnym organizmu wycieńczonym po wcześniejszych kuracjach antybiotykowych (byłam prawie non stop na różnych antybiotykach w okresie maj-październik 2019).



Tutaj pytanie do Szanownych Koleżanek i Kolegów.
Co myślicie o tych wynikach?
Rozważam wstępnie operację u Małkiewicza lub Fiutowskiego, czy macie jakieś opinie na ich temat?
Może są jakieś osoby po zabiegach u tych lekarzy tutaj?
Próbowałem przeszukać forum, ale praktycznie nic o nich nie ma.

Małkiewicz mówił mi, że 100% jego pacjentów trzyma mocz bez problemu, natomiast jak z funkcjami seksualnymi to nie wiem.
U Fiutowskiego, nie wiem jak to wygląda niestety, ale ten robot mnie bardziej przekonuje.




Choroby przewlekłe współistniejące:
- niealkoholowe stłuszczenie wątroby niewiadomego pochodzenia (potwierdzone biopsją)
- tężyczka (przyczyna także jak dotąd nieustalona)
- przewlekły stan zapalny zatok (mimo operacji prostowania przegrody i FESS)
- dziwna zmiana na języku, która ujawniła się październiku 2019 r. (jakoś niedługo po biopsji!). Nikt nie umie powiedzieć co to jest (odwiedziłem klinikę chorób śluzówki jamy ustnej oraz poradnie chirurgii szczękowo-twarzowej (mam na to nawet kartę DiLO).
Zrobiony rezonans, ostatnie wskazanie – jeżeli nie zniknie do dwóch miesięcy, to mam się zgłosić do wycięcia, niemniej kazali się nie martwić, że to nie wygląda na nic groźnego.

mri twarzocz.jpg






Na marginesie.
Z tego co czytałem ryzyko raka prostaty maleje gdy uprawia się dużo seksu i ma dużo partnerek. Nie potwierdzam tego na swoim przypadku ;)
Odnośnie wskazań genetycznych, co ciekawe większość lekarzy, u których byłem potwierdzała, że wprawdzie pytają czy ktoś w rodzinie miał, ale że nie obserwuje się jakiejś wyraźniej zależności między tym, że ktoś wcześniej miał lub nie na dzieci.

Z tego co ostatnio usłyszałem na wspomnianej konferencji, kilka lat temu podobno Japończycy udowodnili że każdy nowotwór zaczyna się od przewlekłego stanu zapalnego w organizmie. U mnie niestety on był długotrwały (częste zaleganie bakterii w prostacie czego przyczyną prawdopodobnie jest/była torbiel, która wyszła w rezonansie) a także ogromna ilość stresu jaka mi towarzyszy na co dzień czy zła dieta (D3 w marcu miałem 7, ale obecnie już prawie 100 na skutek zmian i suplementacji) czy brak snu, itp.





Garść innych informacji.
1 lutego 2020 r. było we Wrocławiu międzynarodowe sympozjum „Rola układu immunologicznego w zapobieganiu i leczeniu chorób onkologicznych”.
Niestety bardzo mało lekarzy przychodzi na takie sympozja. Ja byłem posłuchać.

Bardzo ciekawą metodę prezentował Dr Dirk Huttenberger – metoda fotodynamiczna.
Bardzo skrótowo, niefachowym językiem, z tego co zapamiętałem (więc przepraszam jeśli coś pomieszam), podaje się pacjentowi specjalny specyfik (zdaje się jakieś białka czy coś takiego), które następnie naświetla się światłem o odpowiedniej długości i dokładnie wtedy widać komórki nowotworowe (szczególnie dobra metoda przy nowotworach skóry, choć właśnie czy to w płuca czy w prostatę też można, bo obrazowanie jest poprzez wprowadzoną kamerę do organu) a następnie na te zidentyfikowane komórki rakowe świeci się światłem innej długości i to je niszczy.
Na zdjęciach wyglądało to pięknie, ale pewnie diabeł tkwi w szczegółach.

Drugą metodę prezentował Dr Jurgen Arnhold, który podobno specjalizuje się w najtrudniejszych przypadkach nowotworów prostaty.
Przedstawiał opracowane, ponoć we współpracy z którymś noblistą z zakresu bodaj biologii, terapie leczenia różnych typów nowotworów. Terapie oparte głównie na wlewach dożylnych kurkuminy, reservatrolu, boswelli, witaminy C i jeszcze paru innych specyfików. Też wyglądało to bardzo obiecująco.
Nawet się przymierzałem do skorzystanie z którejś z powyższych metod, ale chyba obecnie nie ma już na to czasu w moim przypadku.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
r2d2
 
Posty: 3
Rejestracja: 17 kwie 2020, 00:18
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: 46l.PSA13.8ng/ml BxGl.3+3T2aN0Mx

Nieprzeczytany postautor: irq » 17 kwie 2020, 12:05

Nie hamletyzuj tylko tnij.
Im dłużej zwlekasz, tym bardziej wprawnego operatora potrzebujesz.
Ur. 1962. PSA przed: 2012: 1,795, 2013: 1,867, 2014: 2,504, 2015-03: 4,69 2015-04: 3,74, 2015-09: 4,32, 2015-10: 4,36, 2016-01: 6,15, 2016-02 MRI: niejednoznaczne, 2016-03 Biopsja: T1c, Gleason 7 - 8 (4+3) - (4+4), 2016-04 TK: czysto, 2016-05 LPR: pT2c N0, Gleason 3+4=7; węzły chłonne czyste, pęcherzyki nasienne czyste, linie cięcia czyste, trzymanie moczu: 100,00%, potencja: 0,00% PSA po: 2016-08 - 2017-08 : < 0,003; 2017-11: 0,007; 2017-12 < 0,003; 2018-02: 0,005; 2018-05: 0,006; 2018-08: 0,004; 2018-11: 0,006; 2019-02: 0,004; 2019-05: < 0,003; 2019-08: 0,004; 2019-12: 0,004; 2020-03: 0,005 Geny: mutacja BRCA2
5km: 00:21:00; 10km: 00:43:16 !!!; 21,098km: 01:35:45 !!;
Mój wątek: viewtopic.php?f=2&t=2365
irq
 
Posty: 219
Rejestracja: 21 cze 2016, 13:27
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: 46l.PSA13.8ng/ml BxGl.3+3T2aN0Mx

Nieprzeczytany postautor: kemoturf » 17 kwie 2020, 15:17

r2d2 pisze:07.01.2019 krew z cewki moczowej w trakcie stosunku.
Wizyta u dr. Andrzeja Przybyły. Diagnoza: uszkodzenie mechaniczne cewki, USG w normie, ze względu na wiek zrobić kontrolnie PSA.
(...)
Gdyby to było z prostaty, to pojawiło by się też w innych sytuacjach, czy to przy masturbacji, czy innych pozycjach

Opisywane dolegliwości i krwawienia prawdopodobnie nie mają związku z prostatą, ale szczęśliwym trafem nakierowały Twoją uwagę na inny, całkiem poważny problem.
Prawdopodobnie pierwotną przyczyną było jakieś uszkodzenie mechaniczne, zakażenie, grzybica, czy wspomniana gdzieś dalej chalmydia. Generalnie w takich sytuacja robi się posiew moczu i nasienia. Czy po leczeniu antybiotykami zrobiono kontrolne badania?


r2d2 pisze:19.03.2019 PSA 10,2 ng/ml
25.03.2019 wizyta u dr Andrzeja Przybyły. W badaniu per rectum prawy płat twardszy, w USG wszystko w normie. Zalecenia: za miesiąc powtórzyć PSA, jeżeli nie spadnie, MR prostaty.
06.06.2019 PSA 10,6 ng/ml (po antybiotyku)

Od tego badania minął rok.
PSA 10 ng/ml przy normalnej wielkości prosty i po przejściu leczenia antybiotykiem powinno być zdecydowanym sygnałem alarmowym wskazującym na raka i jak rozumiem takie podejrzenia się pojawiły, bo wkrótce wykonałeś mpMRI, które niestety trochę zamydliło obraz. Ja w takiej sytuacji zrobiłbym test PCA3.


r2d2 pisze:30.07.2019 Wymaz z prostaty u dr Wojciecha Kołaczyka.
Wynik: bakteria Streptococcus agalactiae – leczymy antybiotykami.
Potwierdzenie podejrzenia jedynie przewlekłego stanu zapalnego.

Tu po pół roku od pojawienia się problemów znaleziono paciorkowca. A co z wcześniejszymi badaniami wymazami?
Tak a propos szerokiej aktywności seksualnej i zachorowalności na raka, o której piszesz dalej. Tu żadnego związku nie stwierdzono, ale na pewno można złapać Streptococcus agalactiae, i nie tylko zresztą... Po takich incydentach antybiotykoterapii powinna zostać poddana też partnerka/ki.


Dobrze, że ktoś w końcu zdecydował się zlecić biopsję.
Gleason 3+3 z biopsji. Niestety, często zdarza się, że wynik jest niedoszacowany i w rzeczywistości rak może być bardziej złośliwy, co też jest charakterystyczne dla raka prostaty w dość młodym wieku.
Nie wiem tylko dlaczego od września 2019, czyli pozytywnej biopsji, do kwietnia 2020 nie rozpocząłeś leczenia nowotworu.
MRI z marca 2020 ewidentnie wskazuje na zmianę npl, która nacieka torebkę i poddaje pod wątpliwość doszczętność onkologiczną ewentualnej operacji.
MRI powinno było być wykonane w październiku 2019.

Uważam, że zamiast szukać wśród metod eksperymentalnych i zmieniać lekarzy, powinieneś zdecydować się na operację i chirurga, który robi tych operacji minimum 50 rocznie za pomocą określonej techniki! I niekoniecznie profesor powinien być pierwszym wyborem, bo to tylko stopień naukowy.
Operacja daje dużą szansę na trzymanie moczu oraz, ponieważ nowotwór jest jednostronny, pozostawienie przynajmniej jednostronnie pęczków nerwowo- naczyniowych odpowiedzialnych za sprawność seksualną. Dalsze czekanie tylko działa na Twoją szkodę.


Metodę HIFU raczej traktuj jako doświadczalną. Co do da Vinci, to niewielu jest w Polsce lekarzy, którzy w ten sposób operują, bo koszt operacji jest wysoki. Raczej uczą się i nabierają doświadczenia. Przy prostatektomii kluczowe jest doświadczenie i sprawność w danej metodzie (klasyczna, laparoskopowa, da Vinci). Na forum pojawia się dr. Salwa, który ma ma duże doświadczenie, ktorego nabywał przez 9 lat w Gronau a od kilku lat operuje w Medicover.


Inną opcją jest radioterapia, która dałaby w Twoim przypadku zbliżone prawdopodobieństwo wyleczenia.
Czy powinna to być brachyterapia, CyberKnife, czy też klasyczna RT z pól zewnętrznych (EBRT), to kwestia oceny przez radioterapeutę, który dobierze optymalną metodę w ramach możliwości technicznych ośrodka. W Twoim przypadku ja skłaniałbym się raczej ku klasycznej radioterapii. Trzeba też pamiętać, że nie każdy ośrodek radioterapii dysponuje określonymi urządzeniami.
Ur. 1964. 03'2013 PSA - 5.07ng/ml; X'2013 - 12,06ng/ml, pierwsza biopsja negatywna; XI'2013 druga biopsja negatywna; V'2014 PSA - 52.06ng/ml; VI'2014 - trzecia biopsja, Adenocarcinoma solidum GS (5+5) w prawym płacie; VI'2014 TK, scyntygrafia, bez ognisk, RM 2cm zmiany NPL w strefie obwodowej prostaty w prawym płacie; koniec VI'2014 radykalna prostatektomia Adenocarcinoma GS 9 (4+5), komórki raka w naczyniach i nerwach, pT2b, margines ujemny 0,1mm; VIII'2014 PSA po operacji 7ng/ml; PET-CH - przerzuty do węzłów; IX'2014 - początek hormonoterapii Zoladex; X'2014 r IMRT węzłów w miednicy 50Gy 25 frakcji; XI'2014 PSA 0,04ng/ml, I'2015 PSA 0,04ng/ml, II'2015 PSA 0,03ng/ml, III'2015 PSA 0,02ng/ml, VI'2015 PSA 0,04ng/ml, V'2015 PSA 0,03ng/ml, VI'2015 PSA 0,04ng/ml, VII'2015 PSA<0,01ng/ml, IX'2015 PSA<0,01ng/ml, XI'2015 PSA<0,01ng/ml, XII'2015 PSA 0,002ng/ml, II'2016 PSA 0,005ng/ml, wit. C dożylnie 2x25g, IV'2016 PSA0.000 ng/ml, wit. C dożylnie 4x25g, V'2016 PSA 0.000ng/ml, VII'2016 wit. C dożylnie 4x25g, VIII'2016 PSA 0,000ng/ml, kontynuacja suplementacji i Zoladexu, XI'2016 0,000ng/ml, II'2017 0,000ng/ml, badanie CTC - 1350/ml, 3 x kurkumina i 3 x salinomycyna dożylnie, V'2017 0,000ng/ml, CTC - 300/ml, VIII'2017 0,000ng/ml, 3 x kurkumina i 3 x salinomycyna dożylnie, I 2018 CTC 1800/ml, III 2018 PSA 0,000ng/ml, Zoladex STOP, wlewy 4 x Artesunate i 2 x Salinomycyna, CTC 850/ml V 2018 PSA 0.000 ng/ml Testosteron 162 ng/dl, wlewy 2 x Artesunate i 4 x Salinomycyna, VIII 2018 PSA 0.002 ng/ml Testosteron 924 ng/dl, CTC 100/ml, 4 x Artesunate i 2 x Salinomycyna, XI 2018 PSA 0,029, I 2019 PSA 0,079, II 2019 PSA 0,092 - 11 mcy bez HT, II 2019 CT - brak podejrzanych ognisk, powiększona głowa trzustki 55x45, III 2019 PSA 0,186, V 2019 PSA 0,41, VI 2019 PSA 0,52, VI 2019 PET PSMA F18, wznowa 6 mm w loży po pęcherzyku nasiennym, SUV 2,2, IX 2019 PSA 0,88, Binabic, X 2019 PSA 0,26, SBRT na zmianę z PET - 33,75Gy w 5 frakcjach, Binabic - stop, XII 2019 PSA 0,83, I 2020 PSA 1.38, II 2020 PSA 1.39, PET PSMA bez ognisk i przyczyn wzrostu PSA, III 2020 PSA 1.88, MRI bez ognisk nowotworowych, 1 IV 2020 Dipheriline
Mój wątek z forum
kemoturf
Złoty Gladiator
Złoty Gladiator
 
Posty: 3971
Rejestracja: 12 wrz 2014, 16:20
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: 46l.PSA13.8ng/ml BxGl.3+3T2aN0Mx

Nieprzeczytany postautor: r2d2 » 17 kwie 2020, 16:24

kemoturf pisze:Prawdopodobnie pierwotną przyczyną było jakieś uszkodzenie mechaniczne, zakażenie, grzybica, czy wspomniana gdzieś dalej chalmydia. Generalnie w takich sytuacja robi się posiew moczu i nasienia. Czy po leczeniu antybiotykami zrobiono kontrolne badania?

Tak, po leczeniu był posiew, ale już nie z prostaty tylko z moczu i był czysty (bakteria była i tu i tu - przed leczeniem był posiew z prostaty i z moczu też). Kuracja była długa i dużymi dawkami anty, więc nie sądzę by coś przetrwało.


kemoturf pisze:PSA 10 ng/ml przy normalnej wielkości prosty i po przejściu leczenia antybiotykiem powinno być zdecydowanym sygnałem alarmowym wskazującym na raka i jak rozumiem takie podejrzenia się pojawiły bo wkrótce wykonałeś mpMRI, które niestety trochę zamydliło obraz. Ja w takiej sytuacji zrobiłbym test PCA3.

Zgadza się, to rezonans namieszał, bo wszystko skierował na zapalenie (co potwierdzał też obraz USG i badanie per rectum). Stąd zmieniłem wtedy lekarza na Kołaczyka (Przybyła nie robił wymazu z prostaty) i wymaz (o czym pisałem wyżej) potwierdził bakterie, więc ja leczyliśmy.


kemoturf pisze:po pół roku od pojawienia się problemów znaleziono paciorkowca. A co z wcześniejszymi badaniami wymazami?

Wcześniej nie był robiony wymaz. Przybyła dał anty ogólny Cipronex bez wymazu.


kemoturf pisze:Dobrze, że ktoś w końcu zdecydował się zlecić biopsję. Gleason 3+3 z biopsji. Niestety często zdarza się, że jest niedoszacowany i w rzeczywistości rak może być bardziej złośliwy, co też jest charakterystyczne dla raka prostaty w dość młodym wieku.

To prawda, wielu lekarzy mówi, że raczej jest niedoszacowany. Zwłaszcza, że PSA szybko rośnie.


kemoturf pisze:Nie wiem tylko dlaczego od września 2019, czyli pozytywnej biopsji, do kwietnia 2020 nie rozpocząłeś leczenia nowotworu. MRI z marca 2020 ewidentnie wskazuje na zmianę npl, która nacieka torebkę i poddaje pod wątpliwość doszczętność onkologiczną ewentualnej operacji. MRI powinno było być wykonane w październiku 2019.

Bo dr Małkiewicz, po tym jak obejrzał płytki i wszystkie wyniki, zaproponował obserwację jedocześnie zlecając ponowne MR. Po wynikach MR, jak pisałem, jest decyzja o usunięciu (w ponownym MR przynajmniej widać w końcu zmianę). [Rak] ponoć nacieka na torebkę, ale jeszcze jej nie przekroczył.


kemoturf pisze:Uważam, że zamiast wciąż szukać wśród metod eksperymentalnych i zmieniać lekarzy, powinieneś zdecydować się na operację i chirurga, który robi tych operacji minimum 50 rocznie za pomocą określonej techniki!(...) Dalsze czekanie tylko działa na Twoją szkodę.
Co do da Vinci, to niewielu jest w Polsce lekarzy, którzy w ten sposób operują, bo koszt operacji jest wysoki. Raczej uczą się i nabierają doświadczenia. Przy operacji prostatektomii kluczowe jest natomiast doświadczenie i sprawność w danej metodzie (klasyczna, laparoskopowa, da Vinchi). Na forum pojawia się dr. Salwa, który ma ma duże doświadczenie, nabywając je przez 9 lat w Gronau, a obecnie operuje w Medicover.

Zgadzam się. Czas czekania się skończył. Zostaje wybór lekarza. Małkiewicz który ma bardzo dobre opnie i robi to laparoskopowo, i robi tego dużo, lub Fiutowski, który robi da Vinci i też robią tego ostatnio sporo ze względu na grant który mają.
Wiem o dr. Salwie, napisałem do niego, oczywiście tutaj cena ma znaczenie ale też i kwestia terminów. Czekam na odpowiedź od niego.



kemoturf pisze:Inną opcją jest radioterapia

Radioterapie odrzuciłem. Przekonuje mnie argument, że w młodym wieku nie warto ze względu na możliwe odlegle skutki. Zresztą byłem na konsultacji w Krakowie i przy takim PSA brachyterapia już nie przejdzie, musi być wspomagana radio a tego nie chce.
r2d2
 
Posty: 3
Rejestracja: 17 kwie 2020, 00:18
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: 46l.PSA13.8ng/ml BxGl.3+3T2aN0Mx

Nieprzeczytany postautor: kemoturf » 17 kwie 2020, 16:37

No to właściwie w 100% się zgadzamy. Więc podejmuj decyzje i działaj. Niewiele więcej da się tu więcej wykoncypować. Już dużo czasu upłynęło.

U mnie czas poszukiwań, też przed 50, trwał ponad rok, a po operacji rak okazał się już rozsiany, choć badania obrazowe były czyste. Twój przypadek wygląda póki co zdecydowanie lepiej, więc wykorzystuj czas optymalnie.

Też w kontekście wykorzystywania czasu warto też wspomnieć, że kwestia seksu, już nigdy nie będzie taka jak obecnie,
Ur. 1964. 03'2013 PSA - 5.07ng/ml; X'2013 - 12,06ng/ml, pierwsza biopsja negatywna; XI'2013 druga biopsja negatywna; V'2014 PSA - 52.06ng/ml; VI'2014 - trzecia biopsja, Adenocarcinoma solidum GS (5+5) w prawym płacie; VI'2014 TK, scyntygrafia, bez ognisk, RM 2cm zmiany NPL w strefie obwodowej prostaty w prawym płacie; koniec VI'2014 radykalna prostatektomia Adenocarcinoma GS 9 (4+5), komórki raka w naczyniach i nerwach, pT2b, margines ujemny 0,1mm; VIII'2014 PSA po operacji 7ng/ml; PET-CH - przerzuty do węzłów; IX'2014 - początek hormonoterapii Zoladex; X'2014 r IMRT węzłów w miednicy 50Gy 25 frakcji; XI'2014 PSA 0,04ng/ml, I'2015 PSA 0,04ng/ml, II'2015 PSA 0,03ng/ml, III'2015 PSA 0,02ng/ml, VI'2015 PSA 0,04ng/ml, V'2015 PSA 0,03ng/ml, VI'2015 PSA 0,04ng/ml, VII'2015 PSA<0,01ng/ml, IX'2015 PSA<0,01ng/ml, XI'2015 PSA<0,01ng/ml, XII'2015 PSA 0,002ng/ml, II'2016 PSA 0,005ng/ml, wit. C dożylnie 2x25g, IV'2016 PSA0.000 ng/ml, wit. C dożylnie 4x25g, V'2016 PSA 0.000ng/ml, VII'2016 wit. C dożylnie 4x25g, VIII'2016 PSA 0,000ng/ml, kontynuacja suplementacji i Zoladexu, XI'2016 0,000ng/ml, II'2017 0,000ng/ml, badanie CTC - 1350/ml, 3 x kurkumina i 3 x salinomycyna dożylnie, V'2017 0,000ng/ml, CTC - 300/ml, VIII'2017 0,000ng/ml, 3 x kurkumina i 3 x salinomycyna dożylnie, I 2018 CTC 1800/ml, III 2018 PSA 0,000ng/ml, Zoladex STOP, wlewy 4 x Artesunate i 2 x Salinomycyna, CTC 850/ml V 2018 PSA 0.000 ng/ml Testosteron 162 ng/dl, wlewy 2 x Artesunate i 4 x Salinomycyna, VIII 2018 PSA 0.002 ng/ml Testosteron 924 ng/dl, CTC 100/ml, 4 x Artesunate i 2 x Salinomycyna, XI 2018 PSA 0,029, I 2019 PSA 0,079, II 2019 PSA 0,092 - 11 mcy bez HT, II 2019 CT - brak podejrzanych ognisk, powiększona głowa trzustki 55x45, III 2019 PSA 0,186, V 2019 PSA 0,41, VI 2019 PSA 0,52, VI 2019 PET PSMA F18, wznowa 6 mm w loży po pęcherzyku nasiennym, SUV 2,2, IX 2019 PSA 0,88, Binabic, X 2019 PSA 0,26, SBRT na zmianę z PET - 33,75Gy w 5 frakcjach, Binabic - stop, XII 2019 PSA 0,83, I 2020 PSA 1.38, II 2020 PSA 1.39, PET PSMA bez ognisk i przyczyn wzrostu PSA, III 2020 PSA 1.88, MRI bez ognisk nowotworowych, 1 IV 2020 Dipheriline
Mój wątek z forum
kemoturf
Złoty Gladiator
Złoty Gladiator
 
Posty: 3971
Rejestracja: 12 wrz 2014, 16:20
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: 46l.PSA13.8ng/ml BxGl.3+3T2aN0Mx

Nieprzeczytany postautor: aqq » 17 kwie 2020, 22:45

Tak gwoli ścisłości - naciekanie torebki bez jej przekraczania to nie T2a, ale T2c.
Jestes póki co kandydatem do każdej metody istniejącej w standardach, ale czas leci. Ze względu na wiek preferencja do operacji, ale miałem młodych pacjentów, których leczyłem RT+BT, albo samą BT. Gdzie konsultowałeś się w Krakowie: CO czy Amethyst? Tak z ciekawości, bo pracowałem w obu ośrodkach.
Samodzielna BT byłaby rzeczywiście leczeniem nie do końca zgodnym ze standardem, chociaż gdyby przyjąć jednak T2a, to mieścisz się w grupie pośredniego korzystnego ryzyka, a wtedy byłaby dopuszczalna.
Niemniej, szukaj dobrego operatora, jeśli nie chcesz myśleć tylko o nietrzymaniu moczu i braku możliwości współżycia.
A. de Saint-Exupery "Jeśli nie chcesz mieć swego udziału w klęskach, nie będziesz go miał również w zwycięstwach."
Awatar użytkownika
aqq
Złoty Gladiator
Złoty Gladiator
 
Posty: 425
Rejestracja: 03 sie 2012, 20:29
Lokalizacja: Zamość (od 2016), Kraków (2002-2016)
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: 46l.PSA13.8ng/ml BxGl.3+3T2aN0Mx

Nieprzeczytany postautor: r2d2 » 19 kwie 2020, 17:30

aqq pisze:Gdzie konsultowałeś się w Krakowie: CO czy Amethyst? Tak z ciekawości, bo pracowałem w obu ośrodkach.

U dr Tomasza Walaska
r2d2
 
Posty: 3
Rejestracja: 17 kwie 2020, 00:18
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: 46l.PSA13.8ng/ml BxGl.3+3T2aN0Mx

Nieprzeczytany postautor: aqq » 19 kwie 2020, 17:35

OK, to mój ex-szef z CO. Miewaliśmy różne zdania na temat leczenia, ale generalnie zostałem wyszkolony przez niego.
A. de Saint-Exupery "Jeśli nie chcesz mieć swego udziału w klęskach, nie będziesz go miał również w zwycięstwach."
Awatar użytkownika
aqq
Złoty Gladiator
Złoty Gladiator
 
Posty: 425
Rejestracja: 03 sie 2012, 20:29
Lokalizacja: Zamość (od 2016), Kraków (2002-2016)
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: 46l.PSA13.8ng/ml BxGl.3+3T2aN0Mx

Nieprzeczytany postautor: Ramiś » 19 kwie 2020, 19:49

Tracisz czas, a on jest bezcenny, każdy miesiąc pogarsza Twoją szansę na lepsze dalsze życie. Masz raka i bierz się do jego wycięcia, natychmiast.
Metoda da Vinci jest niewątpliwie dobrym rozwiązaniem, jedyny minus to koszt. Doświadczenie operatora jest kluczowe, tym się kieruj. Na forum w zakładce dotyczącej leczenia metodą da Vinci znajdziesz informacje, które na tym etapie są dla Ciebie zupełnie wystarczające.
Odwiedziłeś masę lekarzy, zrobiłeś masę badań. Teraz czas na działanie, to nie są żarty, to jest rak.

Pozdrawiam, życzę szybkiej decyzji, nie marnuj czasu na dalsze poszukiwania, cudownej metody brak. Raka trzeba natychmiast wyciąć.
Ur. 1962. I 2016 PSA=8,0 ng/ml. III 2016 PSA=11,8 ng/ml. IV 2016 Biopsja stercza - Gleason 3+3. V 2016 MR miednicy - cT3b i powiększony węzeł biodrowy z lewej strony. V 2016 PR robot da Vinci w Gronau (dr Witt, dr Salwa) pT3b pN1 (1/12) R0, Gleason 4 (70%) + 5 (20%) = 9. VII/16 PSA=0,032. XII/16 PSA 0,057. III/17 PSA 0,056. VI/17 PSA 0,068. IX/17 PSA 0,078. Vitamina C wlewy dożylne (15g, 3x25g, 50g w okresie 10 dni). I/18-PSA 0,106. IV/18-PSA 0,140. VII/18-PSA 0,192. X/18-PSA 0,247. I/19-PSA 0,456. IV/19-PSA 0,633, IX/19-PSA 0,914. X/19 ePLND DaVinci Warszawa (P. Salwa) - usunięcie 32 węzłów chłonnych, 2 z rakiem (2/32), Gleason (3+5), nadir PSA 0,18. III/20-PSA 0,373, IV/20-PSA 0,566.
Ramiś
 
Posty: 27
Rejestracja: 18 wrz 2016, 10:39
Blog: Wyświetl blog (0)


Wróć do Nasze historie * Our Stories

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: 55 zbyszko, Google [Bot], Hubert76 i 136 gości

logo zenbox