Prostatektomia da Vinci (RARP/RALP) - dyskusja

Nieprzeczytany postautor: Maciej65 » 09 gru 2014, 18:42

Krzy50 pisze:Czy to jest możliwe? Nie wiem od kiedy wykonuje się operacje metodą Da Vinci. ale z powyższego wnioskuję, że już co najmniej od 10 lat (1 operacja dziennie x 300 dni to wychodzi 10 lat).

Podam zatem fakty :
Klinika Raka Prostaty (Prostata Zentrum Nord West ) w Gronau (Niemcy)
Zajmuje się wyłącznie prostatektomią radykalną przy wykorzystaniu robota da Vinci od 2006 roku. Aktualnie posiada 3 roboty i nie wykonuje operacji otwartych. Między rokiem 2006 a dniem bieżacym, w klinice tej wykonano już ponad 7 tysięcy zabiegów da Vinci, z czego szef kliniki (który mnie również operował), Dr. Jorn Witt, wykonał osobiście ponad 3 tysiące zabiegów - obecnie wykonuje ich około 3 dziennie, 3 razy w tygodniu).
Pod względem liczby wykonanych operacji da Vinci jest to najbardziej doświadczona klinika w Europie i jednocześnie obiekt ośrodek referencyjny Europejskiego Stowarzyszenia Robotyki - przyjeżdżają tam lekarze na szkolenia i kursy specjalizacyjne.

Fakty te można w prosty sposób zweryfikować bezpośrednio osobiście.
ur.1965
PSA 05.2012 - 4,3 03.2013-6,25
brak objawów, TRUS, USG bz.
biopsja 06.2013 Gleason 3+4
RP da Vinci 07.2013 ( Gleason 3+3 ) , pTaR1
PSA 09.2013 - 0,002 , 01.2014 - 0,002 , 04.2014 - 0,002 , 08.2014 - 0,002 , 11.2014 - 0,003 ,
02.2015 - 0,002 , 04.2016 - 0,005 , 12.2016 - 0,002 , 10.2018 - 0,002 , 10.2019 - 0,003 , 12.2020- 0,003
Maciej65
 
Posty: 23
Rejestracja: 11 paź 2013, 21:14
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: DRE » 09 gru 2014, 21:38

Tak, moim zdaniem, co do da Vinci to dobrze pisze poul_:

poul_ pisze:"Każdy pacjent kwalifikujący się do radykalnej prostatektomii, może skorzystać z zalet operacji wykonanej przez dobrego operatora za pomocą metody da Vinci... Jak wielokrotnie podkreślono, bardzo wiele zależy od lekarza wykonującego operację oraz całego zespołu. Dlatego w przypadku poszukiwania najlepszej metody leczenia polecam konsultacje z lekarzem, który zajmuje się diagnostyką, leczeniem i kontrolami pacjenta żyjącego z nowotworem prostaty."


I to właśnie jest kwintesencja da Vinci.
Powtorze poraz kolejny - to jest i/lub moze byc metoda rownie dobra, lub rownie niedobra jak inna forma radykalnego leczenia raka prostaty. Liczy sie forma Pacjenta i doswiadczenie operatora.

A co do Gronau - to fakt. Maja duze doswiadczenie. Dr Witt to sympatyczny doktor, byl takze na kogresie w Würzburgu i operowal.
Uwaga! trzeba rozrozniac jeszcze "kliniki" i "operatorow". Marketing internetowy nie zna granic!
Z czystym sumieniem jesli chodzi o da Vinci, moge polecic Prof. Stolzenburga (Lipsk) oraz klinike w Würzbugu (Missionsärztliche Klinik - Dr. Schön i Dr. Schiefelbein).

Jeszcze techniczna nowinka. Würzburg nie stosuje normalnego cewnika przy operacji tylko cewnik brzuszny, ktory wyciagany jest po 3-5 dniach. Brak cewnika zwyklego minimalizuje ewentualne pozniejsze komplikacje (np. zwezenia cewki, infekcje, bole itp.) i jest przyjemniejsze dla Pacjenta.
Pozdr.
dr n. med. Andrzej Krzysztof Przybyła
Specjalista urolog, Rehabilitacja urologiczna, Wrocław
Od lat zajmuje się tematyką Aging Male (problemy starzenia się u mężczyzn) (Männergesundheit, MensHealth) w organizacjach temu poświęconych. Chodzi tu o całościowy aspekt zdrowotny u facetów - łącznie z psychiką. Jednym z tematów jest także testosteron oraz ED u mężczyzn ...od 40-go roku życia.
Awatar użytkownika
DRE
Gladiator
Gladiator
 
Posty: 154
Rejestracja: 13 lis 2014, 11:08
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: armands » 13 gru 2014, 19:06

@Jantar
Mam nadzieje, że podzielisz się wiedzą o Kierunku Da Vinci

Powodzenia!
pozdrawiam
armands
Rocznik 1961
Historia badań PSA: 03.2009 - PSA 3,60 / 12.2010 - PSA 4,70 / 09.2013 - PSA 13,31 wtedy pierwsza wizyta u urologa / 10.2013 - PSA 10,70 / 01.2014- PSA 15,28
Badania dodatkowe:DRE (09.2013): stercz nie powiększony, symetryczny, jednorodny / TRUS: Stercz o wym. (HxLxW) 29,6x43,4x51,4 Objętość 34,5ml. Pęcherzyki nasienne gładkie, symetryczne bez patologii. Pęczki naczyniowo-nerwowe prawidłowe.
Biopsja (10.2013) (12 rdzeni): Prawy szczyt (1 rdzeń) - Prostatic carcinoma G 2+2=4/10, Reszta rdzeni czysta.
Scyntygrafia (01.2014): bez ognisk aktywnego proc. rozrostowego. MRI (01.2014): Gruczoł krokowy o zachowanej budowie strefowej. Zarys zewnętrzny gładki. W tylnej strefie obwodowej po str. lewej obszar o niskim sygnale w sekw. T2, wielk. 13x8mm. Obustronnie w pachwinach węzły chłonne wielk. do 10 mm po stronie prawej. Oba UKM-y i moczowody bez cech poszerzenia. Kości miednicy bez cech meta.

RP ( metodą otwartą) w CO w Bydgoszczy (03.2014) Operator dr. Jerzy Siekiera
Badanie histopatologiczne po RP: węzły chłonne (12 szt.) - czyste (pN0), gruczoł krokowy - Adenocarcinoma acinare prostatea, Gl 3+3=6 (pT2c N0), pęcherzyki nasienne - czyste, marginesy (-)

PSA po RP: - po 3 miesiącach - 0,028 ng/ml, od 6 miesiąca do chwili obecnej (6 lat od RP) <0,002 ng/ml. Aktualnie po 7 latach od RP -0,007 ng/ml
Trzymanie moczu po RP 100%. Potencja osłabiona, ale umożliwiająca współżycie (od 5 lat bez wspomagania lekami). Moja ocena sprawności na 80%

http://rak-prostaty.pl/viewtopic.php?f=2&t=1418
Mój dzienniczek- instruktaż pobytu w bydgoskim CO
http://rak-prostaty.pl/viewtopic.php?f=38&t=1536
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Módl się o najlepsze, przygotuj się na najgorsze.
Awatar użytkownika
armands
 
Posty: 2709
Rejestracja: 31 paź 2013, 11:27
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: Jantar » 13 gru 2014, 20:16

Zapewniam Cię Armands i Was wszystkich na forum że będę bardziej aktywny na forum , jak już zapadną decyzje i bedzie wyznaczony termin na "Walkę mego życia" :):):) z tym TYRANEM. Ja jestem przekonany i zdecydowany na 
Da Vinci w 90-ciu % ale decyzję będzie podejmował za mnie mój lekarz prowadzący , którego obdarzyłem zaufaniem.Bez jego wypowiedzi i opini na temat Da Vinci jeszcze nie podjąłem decyzji. Myślę że wszystko potoczy się szybko już w styczniu .
Ur.1958 PSA - marzec 2013 1,2 , październik 2014 PSA= 12,12(stan zapalny ) listopad 2014 PSA= 6,02 BIOPSJA 11-2014
Pod kontrolą TRUS pobrano po 6 wycinków z każdego płata stercza
Rozpoznanie kliniczne
Miejsce pobrania: Prostata I- Płat prawy II- Płat lewy
Rozpoznanie: I- Rozpoznanie ostateczne:
Adenocarcinoma acinare prostatae, Gleason score 2+3=5, Grade 2.
Płat prawy: 2/6 (10%, 5%).
II- W 6 wycinkach z płata lewego obraz mikroskopowy łagodnego utkania stercza z przewlekłym, ogniskowym
zapaleniem.
05;01.2015 Scyntygrafia SPECT-CT opis: w badaniu scyntygraficznym w strukturze kostnej nie widac ognisk wzmożonej kumulacji radioznacznika typowych dla meta .
12-01-2015 operacja RP robotem Da Vinci pT2b pNO ( 0/11 ) cMO Glason 3+3 =6
Pierwsze PSA po 10 tyg-0,002 ,PSA po 6-ciu mies.0,002,PSA po 8 mies. 0,004, PSA po 9-ciu mies.0,002 ,Po 12 mies. 0,002 :) po 15-stu mies.0,002 po 20-stu miesiącach 0,002 po27 miesiącach0,002, po 33 miesiącach 0,002
Awatar użytkownika
Jantar
 
Posty: 70
Rejestracja: 02 gru 2014, 20:56
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: DRE » 30 gru 2014, 14:02

Mnoza sie pytania na priv odnosnie da Vinci (koszty, pobyt itp.).
Oto kilka swiezych danych na podstawie np. kliniki daVinci w Würzburgu.

- koszt operacji, to ok. 12.000€, platne w czesci przed zabiegiem, a reszta gotowka, podczas pobytu w klinice.
Koszty te obejmuja:
- pobyt w szpitalu (6, 8 lub 10 dni),
- operacje i opieke szefa,
- badanie histpat,
- anestezjologa
- badania laboratoryjne
- badania wstepne (EKG, RTG klatki piersiowej,

Cena nie uwzglednia ew. komplikacji i dluzszego pobytu.

Termin do ustalenia z wyprzedzeniem ok. 3 tyg., od Pacjenta potrzebuja wyniku biopsji
Operacja jest na drugi dzien po przyjęciu do kliniki.

Rehabilitacja urologiczna po wypisie ze szpitala jest oddzielnie, w specjalnych do tego przygotowanych osrodkach.
Pozdrawiam
dr n. med. Andrzej Krzysztof Przybyła
Specjalista urolog, Rehabilitacja urologiczna, Wrocław
Od lat zajmuje się tematyką Aging Male (problemy starzenia się u mężczyzn) (Männergesundheit, MensHealth) w organizacjach temu poświęconych. Chodzi tu o całościowy aspekt zdrowotny u facetów - łącznie z psychiką. Jednym z tematów jest także testosteron oraz ED u mężczyzn ...od 40-go roku życia.
Awatar użytkownika
DRE
Gladiator
Gladiator
 
Posty: 154
Rejestracja: 13 lis 2014, 11:08
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: armands » 04 sty 2015, 10:59

Ciekawy artykuł o polskim wykorzystaniu robota da Vinci

Prostatektomia radykalna w asyście robota chirurgicznego da Vinci - pierwsze własne doświadczenia
Marek Fiutowski - Jacek Jastrzębski - Jerzy Sokołowski - Leszek Świebocki - Krzysztof Ratajczyk - Adrian Czekaj - Amadeusz Winkler - Paweł Hackemer

artykuł ukazał się w Przeglądzie Urologicznym 2014/6 (88)

Streszczenie
Prostatektomia robotowa staje się zabiegiem coraz popularniejszym i bardziej dostępnym zarówno w USA, jak i w Europie. W Polsce zabieg taki wykonano po raz pierwszy w Oddziale Urologii Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego we Wrocławiu 18 grudnia 2010 roku. Praca podsumowuje wstępne doświadczenia zdobyte w tym ośrodku podczas pierwszych 56 prostatektomii radykalnych w asyście robota da Vinci.
Podkreślenie moje, -zb

Prostatektomia robotowa staje się zabiegiem coraz popularniejszym i bardziej dostępnym zarówno w USA, jak i w Europie. W Polsce zabieg taki wykonano po raz pierwszy w Oddziale Urologii Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego we Wrocławiu 18 grudnia 2010 roku. Praca podsumowuje wstępne doświadczenia zdobyte w tym ośrodku podczas pierwszych 56 prostatektomii radykalnych w asyście robota da Vinci.
(...)
Szacunkowy koszt prostatektomii radykalnej w asyście robota da Vinci, z uwzględnieniem kosztów sprzętu, leków, pracy zespołu terapeutycznego oraz pobytu pacjenta, jednak bez kosztów serwisu systemu oszacowano w naszym ośrodku na około 17 000 złotych (4000 euro).
(...)
Prostatektomia radykalna z użyciem robota operacyjnego da Vinci jest zabiegiem mało inwazyjnym, bezpiecznym i zapewniającym dobre wyniki onkologiczne oraz czynnościowe, zwłaszcza w pierwszych miesiącach po operacji. Potwierdza to stale rosnąca na na świecie liczba zabiegów wykonywanych tą techniką. Zabieg ten spełnia oczekiwania lekarzy w zakresie nowoczesnej technologii, dającej doskonały komfort pracy: wygodna pozycja operatora, doskonała wizualizacja (10-krotne powiększenie, obraz 3D), intuicyjność techniki operacyjnej, funkcjonalność końcówek robota sprawiają, że lekarze coraz chętniej korzystają z osiągnięć chirurgii robotowej. Także pacjenci oczekują, że będą leczeni w sposób coraz mniej inwazyjny przy użyciu coraz nowocześniejszego sprzętu medycznego. Jedynym ograniczeniem rozwoju chirurgii robotowej w Polsce są wysokie koszty zabiegów wykonywanych tą techniką oraz brak ich refundacji przez Narodowy Fundusz Zdrowia.


http://www.przeglad-urologiczny.pl/artykul.php?2730
Rocznik 1961
Historia badań PSA: 03.2009 - PSA 3,60 / 12.2010 - PSA 4,70 / 09.2013 - PSA 13,31 wtedy pierwsza wizyta u urologa / 10.2013 - PSA 10,70 / 01.2014- PSA 15,28
Badania dodatkowe:DRE (09.2013): stercz nie powiększony, symetryczny, jednorodny / TRUS: Stercz o wym. (HxLxW) 29,6x43,4x51,4 Objętość 34,5ml. Pęcherzyki nasienne gładkie, symetryczne bez patologii. Pęczki naczyniowo-nerwowe prawidłowe.
Biopsja (10.2013) (12 rdzeni): Prawy szczyt (1 rdzeń) - Prostatic carcinoma G 2+2=4/10, Reszta rdzeni czysta.
Scyntygrafia (01.2014): bez ognisk aktywnego proc. rozrostowego. MRI (01.2014): Gruczoł krokowy o zachowanej budowie strefowej. Zarys zewnętrzny gładki. W tylnej strefie obwodowej po str. lewej obszar o niskim sygnale w sekw. T2, wielk. 13x8mm. Obustronnie w pachwinach węzły chłonne wielk. do 10 mm po stronie prawej. Oba UKM-y i moczowody bez cech poszerzenia. Kości miednicy bez cech meta.

RP ( metodą otwartą) w CO w Bydgoszczy (03.2014) Operator dr. Jerzy Siekiera
Badanie histopatologiczne po RP: węzły chłonne (12 szt.) - czyste (pN0), gruczoł krokowy - Adenocarcinoma acinare prostatea, Gl 3+3=6 (pT2c N0), pęcherzyki nasienne - czyste, marginesy (-)

PSA po RP: - po 3 miesiącach - 0,028 ng/ml, od 6 miesiąca do chwili obecnej (6 lat od RP) <0,002 ng/ml. Aktualnie po 7 latach od RP -0,007 ng/ml
Trzymanie moczu po RP 100%. Potencja osłabiona, ale umożliwiająca współżycie (od 5 lat bez wspomagania lekami). Moja ocena sprawności na 80%

http://rak-prostaty.pl/viewtopic.php?f=2&t=1418
Mój dzienniczek- instruktaż pobytu w bydgoskim CO
http://rak-prostaty.pl/viewtopic.php?f=38&t=1536
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Módl się o najlepsze, przygotuj się na najgorsze.
Awatar użytkownika
armands
 
Posty: 2709
Rejestracja: 31 paź 2013, 11:27
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: Jantar » 14 sty 2015, 00:35

Witam wszystkich a slowa powitania " Witajcie skorupniaki " chce zapożyczyć od Leonardo556, ponieważ jego i Macieja65 wypowiedzi i posty zaowocowały że dziś jestem tutaj w Gronau.

Na wstępie bardzo Wam dziękuję, że śledząc wasze wypowiedzi i czytając Wasze posty na temat Da Vinci mogłem śmiało podjąć decyzję, choć wiedzę na ten temat miałem znikomą.
Ale tak jak pisze Leonardo, w klinice jest wspaniały Doktor Paweł Salwa który otoczył mnie serdecznym i miłym przyjęciem w klinice.
Jego profesjonalna rozmowa i wprowadzenie w tajniki mojej choroby, pozbawiła mnie strachu, lęku i emocji jakie we mnie się zadomowiły.

Jestem drugi dzięń po operacji i wraz z moją kochaną małżonką jesteśmy pod pełnym wrażeniem całokształtu tego, co nas tu spotyka
Serdeczność kliniki i jej personelu nie opuszcza nas od przekroczenia jej progu. Jestem w totalnym szoku, że mając wczoraj operację dokonaną przez Pana Dr .med. Jorn H .Witt dziś już spacerowałem z małzonką po korotyrzu. Kontkt z Panem Doktorem Pawłem Salwa i jego sympatyczne słowa ubrane w ciągle usmiechniętą twarz, sprawiają, że zapominam o wczorajszej operacji.
To co opisał Leonardo i Maciej65 pokrywają się w 100%. Na chwilę obecną jestem przeogromnie szczęsliwy, że mogę tu być i walczyć z moim skorupniakiem. Jutro będą wyniki, zapewne wrocę do pisania.
Pozdrawiam
Ur.1958 PSA - marzec 2013 1,2 , październik 2014 PSA= 12,12(stan zapalny ) listopad 2014 PSA= 6,02 BIOPSJA 11-2014
Pod kontrolą TRUS pobrano po 6 wycinków z każdego płata stercza
Rozpoznanie kliniczne
Miejsce pobrania: Prostata I- Płat prawy II- Płat lewy
Rozpoznanie: I- Rozpoznanie ostateczne:
Adenocarcinoma acinare prostatae, Gleason score 2+3=5, Grade 2.
Płat prawy: 2/6 (10%, 5%).
II- W 6 wycinkach z płata lewego obraz mikroskopowy łagodnego utkania stercza z przewlekłym, ogniskowym
zapaleniem.
05;01.2015 Scyntygrafia SPECT-CT opis: w badaniu scyntygraficznym w strukturze kostnej nie widac ognisk wzmożonej kumulacji radioznacznika typowych dla meta .
12-01-2015 operacja RP robotem Da Vinci pT2b pNO ( 0/11 ) cMO Glason 3+3 =6
Pierwsze PSA po 10 tyg-0,002 ,PSA po 6-ciu mies.0,002,PSA po 8 mies. 0,004, PSA po 9-ciu mies.0,002 ,Po 12 mies. 0,002 :) po 15-stu mies.0,002 po 20-stu miesiącach 0,002 po27 miesiącach0,002, po 33 miesiącach 0,002
Awatar użytkownika
Jantar
 
Posty: 70
Rejestracja: 02 gru 2014, 20:56
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: armands » 14 sty 2015, 08:04

Cieszy mnie Jantar twoje dobre samopoczucie... bo mam w tym trochę swojego udziału ;)
Nie miałem szans na "niemiecką solidność", ale z wielkim zainteresowaniem czekam na dalsze relacje pacjentów, którzy mieli taką możliwość.
Mam nadzieję, że równie szybko jak stanęłeś na nogi, staniesz na pokładzie swojej łajby.
Jak już jesteśmy przy stawaniu, to powodzenia w innych aspektach dochodzenia do normalności :)

Pozdrawiam serdecznie i czekam na kolejne wieści
armands
Rocznik 1961
Historia badań PSA: 03.2009 - PSA 3,60 / 12.2010 - PSA 4,70 / 09.2013 - PSA 13,31 wtedy pierwsza wizyta u urologa / 10.2013 - PSA 10,70 / 01.2014- PSA 15,28
Badania dodatkowe:DRE (09.2013): stercz nie powiększony, symetryczny, jednorodny / TRUS: Stercz o wym. (HxLxW) 29,6x43,4x51,4 Objętość 34,5ml. Pęcherzyki nasienne gładkie, symetryczne bez patologii. Pęczki naczyniowo-nerwowe prawidłowe.
Biopsja (10.2013) (12 rdzeni): Prawy szczyt (1 rdzeń) - Prostatic carcinoma G 2+2=4/10, Reszta rdzeni czysta.
Scyntygrafia (01.2014): bez ognisk aktywnego proc. rozrostowego. MRI (01.2014): Gruczoł krokowy o zachowanej budowie strefowej. Zarys zewnętrzny gładki. W tylnej strefie obwodowej po str. lewej obszar o niskim sygnale w sekw. T2, wielk. 13x8mm. Obustronnie w pachwinach węzły chłonne wielk. do 10 mm po stronie prawej. Oba UKM-y i moczowody bez cech poszerzenia. Kości miednicy bez cech meta.

RP ( metodą otwartą) w CO w Bydgoszczy (03.2014) Operator dr. Jerzy Siekiera
Badanie histopatologiczne po RP: węzły chłonne (12 szt.) - czyste (pN0), gruczoł krokowy - Adenocarcinoma acinare prostatea, Gl 3+3=6 (pT2c N0), pęcherzyki nasienne - czyste, marginesy (-)

PSA po RP: - po 3 miesiącach - 0,028 ng/ml, od 6 miesiąca do chwili obecnej (6 lat od RP) <0,002 ng/ml. Aktualnie po 7 latach od RP -0,007 ng/ml
Trzymanie moczu po RP 100%. Potencja osłabiona, ale umożliwiająca współżycie (od 5 lat bez wspomagania lekami). Moja ocena sprawności na 80%

http://rak-prostaty.pl/viewtopic.php?f=2&t=1418
Mój dzienniczek- instruktaż pobytu w bydgoskim CO
http://rak-prostaty.pl/viewtopic.php?f=38&t=1536
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Módl się o najlepsze, przygotuj się na najgorsze.
Awatar użytkownika
armands
 
Posty: 2709
Rejestracja: 31 paź 2013, 11:27
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: Jantar » 14 sty 2015, 09:35

Witam Cię serdecznie Armands i do Ciebie zwracam się ze szczególnym podziękowaniem, że mnie ukierunkowałeś w kierunek zachodni.
Ty mnie na tym portalu budowałeś optymistycznie i czytając Twoje posty nabierałem ogromnej mocy walki z CESARZEM.

Jest ranek 14 stycznia 2015 roku i jest to dzień kiedy los mnie błogosławi.
Otóż jestem po wizycie Pana Dr. Witta i jego prawej ręki czyli Pana Dr. Pawła Salwy i otrzymałem najprzyjemniejszą informację, że jestem czysty od skorupniaka! Został wycięty w całości i nie zdążył wyjść poza torebkę i swoje miejsce gdzie się rozwijał. W tej chwili nie potrafię tego wszystkiego opisać fachowym językiem, bo mam mętlik w głowie, ale wiem ,że moja najdroższa będzie ze mnie miała jeszcze odrobinę pożytku.
Ale jak mówi Doktor Paweł Salwa ze swoim cudownym uśmiechem, to jest najcudowniejsza wiadomość jaką mogliśmy wszyscy otrzymać.

Pozdrawiam Cię Armands serdecznie i wspieraj wszystkich , tak jak wspierałeś mnie :):):)
Ur.1958 PSA - marzec 2013 1,2 , październik 2014 PSA= 12,12(stan zapalny ) listopad 2014 PSA= 6,02 BIOPSJA 11-2014
Pod kontrolą TRUS pobrano po 6 wycinków z każdego płata stercza
Rozpoznanie kliniczne
Miejsce pobrania: Prostata I- Płat prawy II- Płat lewy
Rozpoznanie: I- Rozpoznanie ostateczne:
Adenocarcinoma acinare prostatae, Gleason score 2+3=5, Grade 2.
Płat prawy: 2/6 (10%, 5%).
II- W 6 wycinkach z płata lewego obraz mikroskopowy łagodnego utkania stercza z przewlekłym, ogniskowym
zapaleniem.
05;01.2015 Scyntygrafia SPECT-CT opis: w badaniu scyntygraficznym w strukturze kostnej nie widac ognisk wzmożonej kumulacji radioznacznika typowych dla meta .
12-01-2015 operacja RP robotem Da Vinci pT2b pNO ( 0/11 ) cMO Glason 3+3 =6
Pierwsze PSA po 10 tyg-0,002 ,PSA po 6-ciu mies.0,002,PSA po 8 mies. 0,004, PSA po 9-ciu mies.0,002 ,Po 12 mies. 0,002 :) po 15-stu mies.0,002 po 20-stu miesiącach 0,002 po27 miesiącach0,002, po 33 miesiącach 0,002
Awatar użytkownika
Jantar
 
Posty: 70
Rejestracja: 02 gru 2014, 20:56
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: nacomito » 30 sty 2015, 09:28

Robot da Vinci, który w Europie i USA przeprowadza operację za operacją – we Wrocławiu tylko się kurzy
http://wiadomosci.onet.pl/wroclaw/robot-da-vinci-ktory-w-europie-i-usa-przeprowadza-operacje-za-operacja-we-wroclawiu/607kj

Obrazek
Rocznik 1952.
PSA - II 2013 - 4,2; VI 2013 - 4,4; IX 2013 - 6,0; VI 2014 LPR; badania co 3 m-ce - jak do tej pory nieoznaczalne
Biopsja - I 2014 - Adenocarcinoma prostatae Gleason 6 (3+3)
RM - IV 2014 - T1c
LRP - VI 2014. Szpital Kliniczny DJ Warszawa ul. Lindleya
Badanie histopatologiczne czerwiec 2014:
Wskaźnik Gleasona (Gleason Score) 3+4=7
Proporcjonalna ocena zajęcia gruczołu krokowego przez raka: 10%
Stopniowanie patologiczne (pTNM): pT2
Przekroczenie granic narządu: Nie; Naciek pęcherzyków nasiennych: Nie; Naciekanie pęcherza moczowego: Nie; Marginesy chirurgiczne: Bez utkania nowotworowego (margines 0,1 mm)
Awatar użytkownika
nacomito
 
Posty: 305
Rejestracja: 04 mar 2014, 01:20
Lokalizacja: To tu to tam
Blog: Wyświetl blog (1)

Nieprzeczytany postautor: kangur__2007 » 30 sty 2015, 14:17

nacomito pisze:Robot da Vinci, który w Europie i USA przeprowadza operację za operacją – we Wrocławiu tylko się kurzy
http://wiadomosci.onet.pl/wroclaw/robot-da-vinci-ktory-w-europie-i-usa-przeprowadza-operacje-za-operacja-we-wroclawiu/607kj



Robot się nie męczy. Może operować dzień i noc – mówi prof. Witkiewicz.


Co za kretyn.
Robot się nie męczy. Operator też nie?
Młotek również się nie męczy przy wbijaniu gwoździ, i może wbijać gwoździe dzień i noc,
co nie zmienia faktu, że ktoś ten młotek musi trzymać i potrafić nim wbijać gwoździe.


Cały żal i próba wywarcia nacisku na NFZ poprzez media z tego się biorą, że nie tak miało być. Ośrodek sprowadził kosztownego robota (z jakich i czycih pieniędzy, o tym ani słowa), a NFZ miał placić ile ośrodek zażąda, jednym słowem pod robota podstawia się worek i leci złota sieczka. A tu tymczasem NFZ płacić nie chce, i biznes, który miał być dochodowy, robi bokami. Ktokolwiek sfinansował robota, może mieć do ośrodka, i zapewne personalnie do jego szefa, słuszną pretensję, że go w butelkę nabito na dwa-trzy miliony dolarów. Całe dwieście operacji wykonali? Niech no ktoś przypomni, ile samych tylko prostatektomii wykonał do tej pory przy pomocy swoich trzech robotów ośrodek w Gronau? Dwieście operacji robotem? To z grubsza wystarczy, żeby dwóch operatorow uzyskało przeciętny stopień kompetencji w jego obsłudze przy jednym rodzaju zabiegu.

Nie pierwszy raz widzimy ten schemat - grupa lekarzy w Polsce sprowadza nowoczesny skaner, robota, urządzenie do radioterapii, czy dowolną inną nowoczesną i drogą maszynę medyczną z dzwonkiem i światełkiem. Koszty zakupu lub leasingu pokrywa bliżej nieokreślony dobroczyńca albo dotacja uzyskana w bliżej nieokreślonych okolicznościach. Albo producent, przed którym doktorzy roztoczyli wizję, ileż to maszyn sprzeda do Polski jak tylko nowa metoda wejdzie w powszechne użycie. Następnie doktorzy wyznaczają abstrakcyjną cenę za usługę, wieszają pod maszyną worek na złotą sieczkę i dzwonią do NFZ, że już może zacząć ten worek napełniać. A jak NFZ nie chce płacić, no to się szuka zaprzyjaźnionych mediów z jakiejś medialnej szczujni, żeby poszczuły opinię publiczną na niedobry NFZ, to może się NFZ-owi kiesa rozwiąże...
KANGUR 2007 (Australia), ur.1954
zero objawów; VIII/2007 PSA 6,0; biopsja; diagnoza CaP cT2aNxMx, Gl.7 (3+4);
1/XI/2007 załonowa prostatektomia radykalna+PLND, wariant oszczędzający wiązki nerwowo-naczyniowe
Histopatologia pooperacyjna: pT2cN0Mx, Gl.7 (3+4);
PSA nieoznaczalne od 8 tyg. po operacji (wtedy – poniżej progu czułości analitycznej 0,04, teraz – poniżej progu czułości analitycznej 0,01)

20 XI 2019 - W PONAD DWANAŚCIE LAT PO PROSTATEKTOMII, PSA NADAL NIEOZNACZALNE
(tzn.poniżej progu czułości analitycznej 0,01 - moje laboratorium kupiło sobie jakieś siedem lat temu czulszy analizator niż mieli przedtem,kiedy 'nieoznaczalne' znaczyło <0,04)
Cała historia opisana współcześnie pod: http://forum.gazeta.pl/forum/w,37372,72041707,,Prostata_australijska.html?v=2
Awatar użytkownika
kangur__2007
Złoty Gladiator
Złoty Gladiator
 
Posty: 2303
Rejestracja: 27 wrz 2008, 15:39
Blog: Wyświetl blog (0)

Dlaczego należy unikać robota da Vinci we Wrocławiu

Nieprzeczytany postautor: kangur__2007 » 13 lut 2015, 13:31

Prostatektomia radykalna w asyście robota chirurgicznego da Vinci - pierwsze własne doświadczenia (2014)
http://www.przeglad-urologiczny.pl/artykul.php?2730

Bardzo zalecam dokładne przeczytanie, aby każdy pacjent rozpatrujący perspektywę radykalnej prostatektomii przy pomocy robota da Vinci wiedział, dlaczego pod żadnym pozorem nie powinien się jej poddać w Polsce, ale poszukać kompetentnego ośrodka za granicą, mimo że będzie go to kosztowało co najmniej trzy razy drożej.

1. Robota da Vinci Oddział Urologii Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego we Wrocławiu ma od 18 grudnia 2010 roku, ponad cztery lata.

2. W ciągu czterech lat, w okresie od grudnia 2010 do maja 2014 roku, 8-osobowy zespól wykonał tym robotem całe 56 prostatektomii radykalnych (słownie pięćdziesiąt sześć).

“Zespół operacyjny szkolił się wcześniej w OLV Hospital w Aalst oraz ośrodku IRCAD w Strasburgu, wykonując operacje robotowe na zwierzętach.” 

Ani słowa o szkoleniu w postaci wykonywania prostatektomii na ludziach, pod nadzorem biegłego specjalisty.

3. “Jak podaje Vipul Patel, krzywa uczenia się tego zabiegu dla jednego operatora to około 20-25 operacji.”

Dr Vipul Patel to autorytet, wybitny chirurg-urolog amerykański, najbardziej doświadczony chirurg robotowy na świecie, mający na koncie około 8000 prostatektomii robotowych.

http://www.globalroboticsinstitute.com/ ... ipul-patel

Dr Patel to autor podręczników chirurgii robotowej oraz  założyciel i wieloletni redaktor naczelny czasopisma naukowego "Journal of Robotic Surgery". Wszystkich tych danych dr Patela próżno szukać w Przeglądzie Urologicznym, zapewne po to, żeby nikt tej rewelacji o 20-25 operacjach nie sprawdził. Nie ma bowiem takiej żywej siły, która moglaby skłonić autorytet tego kalibru co dr Patel do wygłoszenia opinii, że chirurg może w pełni opanować robotową prostatektomię radykalną w ciągu 20-25 operacji.

4. W bibliografii artykułu w Przeglądzie Urologicznym figuruje natomiast artykuł naukowy, z którego niedwuznacznie wynika, że  minimalna krzywa uczenia się, do poziomu podstawowej kompetencji w prostatektomii wykonywanej robotem da Vinci wynosi nie 20-25, tylko  przynajmniej 100 zabiegów na operatora. Artykuł napisano na podstawie 200 radykalnych prostatektomii robotowych wykonanych przez JEDNEGO I TEGO SAMEGO japońskiego chirurga,



Learning curve and perioperative outcomes of robot assisted radical prostatectomy in 200 initial Japanese cases by a single surgeon. Kunihiko Yoshiyoka MD; Takeshi Hashimoto MD; Journal of endourology / Endourological Society. 07/2013


Abstract

PURPOSE:
The aim of the present study was to investigate the learning curve and perioperative outcomes in 200 consecutive patients with prostate cancer who underwent robot-assisted radical prostatectomy (RARP).

PATIENTS AND METHODS:
Between August 2006 and August 2011, 200 patients with prostate cancer underwent RARP and were enrolled in this study. We prospectively collected the demographic data and analyzed the pathologic and functional outcomes. The operative outcomes analyzed were total operative time, estimated blood loss (EBL), positive surgical margin (PSM), incontinence, and perioperative complications. We also evaluated the relationship between the surgeon's experience and operative variables.

RESULTS:
The sloping learning curve for this surgeon showed that total operative time was strongly correlated with the accumulation of experience for the initial 25 cases (|rs|=0.71, P<0.001). The average EBL was not strongly correlated with additional experience (|rs|<0.7). 

The PSM rate for the first 50 cases was significantly higher than that of the next 150 cases (34.8% vs 19.4%, P=0.035). 

The complication rate among the first 50 patients was significantly higher than that among the remaining 150 patients (32% vs 12.7%, P=0.002).

The incontinence rate at 12 months was significantly higher for the first 100 cases compared with that for the next 100 cases (9.0% vs 1.0%, P=0.009). 

For the surgeon to optimize total operative time, PSM rate, complication rate, and incontinence rate, slope learning curves of 25, 50, 50, and 100 cases were needed.


Odsetek dodatnich marginesów onkologicznych u pierwszych 50 pacjentow był znacząco wyższy niż dla następnych 150 i wynosił 34.8% w porównaniu z 19.8% 

Odsetek powikłań u pierwszych 50 pacjentów był znacząco wyższy niż dla pozostałych 150 i wynosił 32% w porownaniu z 12.7% 

Odsetek nietrzymania moczu u pierwszych 100 pacjentów był znacząco wyższy niż dla pozostałych 100 i wynosił 9% w porownaniu z 1%

Dla jednego chirurga, krzywe uczenia się w odniesieniu do  optymalnego czasu operacji, odsetka pozytywnych marginesów onkologicznych, odsetka komplikacji i odsetka pooperacyjnego nietrzymania moczu wynoszą odpowiednio 25, 50, 50 i 100 zabiegów.


[b]CONCLUSIONS:
The functional and pathologic results of this minimally invasive procedure seemed to be promising. Distinct learning curves were observed with respect to operative time, PSM, complication rate, and incontinence rate. Exposure to 100 surgeries would be necessary for a surgeon to adequately master the required skills.

WNIOSKI:
Funkcjonalne i histopatologiczne wyniki tej minimalnie inwazyjnej procedury wydają się obiecujące. Zaobserwowno wyraźne krzywe uczenia się w odniesieniu do: czasu operacji, pozytywnych marginesów chirurgicznych, ilości powikłań oraz nietrzymania moczu. Dla adekwatnego opanowania wymaganych umiejętności niezbędny jest udział chirurga w 100 operacjach.



Przypominam, to ten japoński wniosek odnosi się do jednego i tego samego chirurga, który potrzebuje wykonać 

- 25 zabiegów zanim się nauczy mieścić w standardowym czasie operacji, 
- 50 zabiegów zanim się nauczy minimalizować ilość dodatnich marginesów onkologicznych, 
- 50 zabiegów, zanim się nauczy minimalizować odsetek poooperacyjnych powikłań u pacjentów,
-  oraz 100 zabiegów, zanim się nauczy mimimalizować nietrzymanie moczu u pacjentów.

Zespół z Wroclawia wykonał 56 zabiegów na ośmiu lekarzy.
Wyniki z Wrocławia są takie, jakich należało się na podstawie artykułu japońskich lekarzy spodziewać:

“W badaniu histopatologicznym usuniętych preparatów wykazano w 30 przypadkach (53,6%) pozytywne marginesy onkologiczne”

U Japończyków – 34.8% u pierwszych 50 pacjentów i 19.8% u 150 następnych operowanych przez JEDNEGO I TEGO SAMEGO chirurga podczas jego pierwszych 200 prostatektomii wykonanych robotem…

W świetle tego wrocławskiego osiągnięcia, wyzywającą bezczelnością jest konkluzja artykułu w Przeglądzie Urologicznym: 

Jedynym ograniczeniem rozwoju chirurgii robotowej w Polsce są wysokie koszty zabiegów wykonywanych tą techniką oraz brak ich refundacji przez Narodowy Fundusz Zdrowia.

Czy to ma znaczyć, że kompetencje polskich chirurgów robotowych, lub raczej brak tychże wypływający z niedoświadczenia, nie są ograniczeniem rozwoju chirurgii robotowej w Polsce?

Czy wystarczająco przejrzyście wytłumaczylem dlaczego robota da Vinci we Wroclawiu polski pacjent powinien unikać jak zarazy? Chyba, że ktoś chce się poświęcić jako obiekt szkoleniowy dla lekarzy…
KANGUR 2007 (Australia), ur.1954
zero objawów; VIII/2007 PSA 6,0; biopsja; diagnoza CaP cT2aNxMx, Gl.7 (3+4);
1/XI/2007 załonowa prostatektomia radykalna+PLND, wariant oszczędzający wiązki nerwowo-naczyniowe
Histopatologia pooperacyjna: pT2cN0Mx, Gl.7 (3+4);
PSA nieoznaczalne od 8 tyg. po operacji (wtedy – poniżej progu czułości analitycznej 0,04, teraz – poniżej progu czułości analitycznej 0,01)

20 XI 2019 - W PONAD DWANAŚCIE LAT PO PROSTATEKTOMII, PSA NADAL NIEOZNACZALNE
(tzn.poniżej progu czułości analitycznej 0,01 - moje laboratorium kupiło sobie jakieś siedem lat temu czulszy analizator niż mieli przedtem,kiedy 'nieoznaczalne' znaczyło <0,04)
Cała historia opisana współcześnie pod: http://forum.gazeta.pl/forum/w,37372,72041707,,Prostata_australijska.html?v=2
Awatar użytkownika
kangur__2007
Złoty Gladiator
Złoty Gladiator
 
Posty: 2303
Rejestracja: 27 wrz 2008, 15:39
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: smok45 » 13 lut 2015, 14:08

Problemem dla wszystkich chirurgów, a właściwie pacjentów, jest fakt, że zanim osiągną wymaganą biegłość, muszą wykonać na kimś pierwszą, dziesiątą i dwudziestą operację. Nie sądzę by te 99 zabiegów było wykonywane jako asysta. Nawet w najbardziej renomowanej klinice można, mając pecha, trafić na lekarza, który dopiero się uczy, w lepszym przypadku, nabiera biegłości :( .
Oczywiście nie zmienia to nic w opinii o wrocławskiej impotencji.
Rocznik 1945. maj 2007 PSA 7,1,T2b,NoMo,Gleason3+4,grudzień 2007 RP,histopatologia T2c,PSA-marzec 0,03,lipiec 0,21,wrzesień 0,23,grudzień 0,27,scyntygrafia-czysto,maj 2009 radioterapia 5460 cGy, PSA-sierpień 2009-0,06,październik-0,05, kwiecień 2010-0,02,czerwiec 2010-0,02,wrzesień 2010-0,015, styczeń 2011-0,021,luty-0,003,czerwiec -0,003,sierpień-0,017,listopad-0,008,marzec 2012-0,010,lipiec-0,004,listopad-0,008,2013 maj-0,010,grudzień-0,003, 2014 maj-0,005, grudzień- 0,007, 2015 maj-0,003
Awatar użytkownika
smok45
 
Posty: 1597
Rejestracja: 12 sie 2007, 18:40
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: kangur__2007 » 14 lut 2015, 00:43

smok45 pisze:Problemem dla wszystkich chirurgów,a właściwie pacjentów, jest fakt, że zanim osiągną wymaganą biegłość,muszą wykonać na kimś pierwszą, dziesiątą i dwudziestą operację. Nie sądzę by te 99 zabiegów było wykonywane jako asysta. Nawet w najbardziej renomowanej klinice można, mając pecha, trafić na lekarza, który dopiero się uczy, w lepszym przypadku, nabiera biegłości :( .

No i dokładnie z tego powodu należy się ze swoją prostatą udawać nie tam, gdzie się jeszcze uczą, tylko tam, gdzie już się nauczyli. Ktoś tu zdaje się pisał na forum, że dr Witt z niemieckiego ośrodka w Gronau wykonał osobiście około 3000 robotowych prostatektomii. Między innymi za to trzeba tam wyłożyć kilkanaście tysięcu euro.

Swoją prostatę warto również powierzać ośrodkom, które zajmują się albo tylko prostatą, albo przynajmniej głównie prostatą. Na tej samej zasadzie, jak z nowym i drogim Mercedesem jeździ się do fabrycznego serwisu Mercedesa, a nie do warsztatu pana Ziutka za rogiem, bo bliżej i taniej. Tym bardziej, że źle serwisowany Mercedes w najgorszym razie narobi nam dodatkowych kosztów, natomiast źle zoperowana prostata ma poważniejsze konsekwencje.

Pilot pasażerski też musi kiedyś odbyć swoje pierwze pięć, dziesięć czy pięćdziesiąt lotów z pasażerami. Tyle że nie jako kapitan, mający w ręku życie wszystkich na pokładzie. Zanim w ogóle będzie mógł siąść za sterami samolotu z pasażerami, długo musi się uczyć na symulatorach, potem w lotach pustym samolotem bez pasażerów, z kapitanem-instruktorem, a kiedy wreszcie poleci z pasażerami, to jeszcze długo nie jako pilot-dowódca. 



PS.
Oczekuję, że "Lot" niedługo kupi sobie sobie za państwowe pieniądze ostatnie słowo techniki lotnictwa pasażerskiego,super-jumbo  Airbus A380 (450 milionów dol.) nie przejmując się, że nie mają do niego ani pilotów, ani zaplecza szkoleniowego, ani możliwości przeglądów i napraw, a jego utrzymanie - lata czy nie lata - kosztuje miliony. 

Potem "Lot"  będzie się żalić, że brak chętnych na loty tym Airbusem, a przecież piloci są utalentowani i spedzili trzy tygodnie na kursie w Niemczech, gdzie "wylatali" w symulatorze po półtorej godziny każdy. 

Linia dojdzie następnie do wniosku, że o pasażerów trudno, ponieważ państwo nie chce dopłacać każdemu do biletu. Będą się żalić w telewizji, że bezduszne państwo hamuje w ten sposób rozwój polskiego lotnictwa, a bilety przecież muszą być drogie. bo samolot jest nowoczesny.
KANGUR 2007 (Australia), ur.1954
zero objawów; VIII/2007 PSA 6,0; biopsja; diagnoza CaP cT2aNxMx, Gl.7 (3+4);
1/XI/2007 załonowa prostatektomia radykalna+PLND, wariant oszczędzający wiązki nerwowo-naczyniowe
Histopatologia pooperacyjna: pT2cN0Mx, Gl.7 (3+4);
PSA nieoznaczalne od 8 tyg. po operacji (wtedy – poniżej progu czułości analitycznej 0,04, teraz – poniżej progu czułości analitycznej 0,01)

20 XI 2019 - W PONAD DWANAŚCIE LAT PO PROSTATEKTOMII, PSA NADAL NIEOZNACZALNE
(tzn.poniżej progu czułości analitycznej 0,01 - moje laboratorium kupiło sobie jakieś siedem lat temu czulszy analizator niż mieli przedtem,kiedy 'nieoznaczalne' znaczyło <0,04)
Cała historia opisana współcześnie pod: http://forum.gazeta.pl/forum/w,37372,72041707,,Prostata_australijska.html?v=2
Awatar użytkownika
kangur__2007
Złoty Gladiator
Złoty Gladiator
 
Posty: 2303
Rejestracja: 27 wrz 2008, 15:39
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: Jantar » 14 lut 2015, 16:16

Ale też jest malutkie światełko w tunelu, że doczekamy się odpowiednich i doświadczonych  operatorów robota Da Vinci w Polsce. Otóż 4 tygodnie temu byłem operowany w Gronau przez Dr. Witta i byłem pod opieką Pana dr. Pawła Salwy, który nabiera doświadczenia w tak renomowanej klinice.
W krótkim trzyletnim pobycie w Gronau tenże lekarz wykonał kilkadziesiąt zabiegów robotem Da Vinci. Zapewne wielu jest polskich młodych lekarzy, którzy wyjechali za granicę w doskonaleniu swojego zawodu i z myślą, że kiedyś wrócą do kraju aby nas leczyć.
Ale rodzi się pytanie - czy będą oni mieli miejsca pracy aby wykorzystać swoją wiedzę i umiejętności? Oraz czy nasz NFZ będzie w stanie ich opłacić i zatrzymać w kraju. Wierzę, że nastąpią dobre czasy dla nas i dla tych, którzy w przyszłości wpadną w kleszcze naszego skorupiaka.
Ur.1958 PSA - marzec 2013 1,2 , październik 2014 PSA= 12,12(stan zapalny ) listopad 2014 PSA= 6,02 BIOPSJA 11-2014
Pod kontrolą TRUS pobrano po 6 wycinków z każdego płata stercza
Rozpoznanie kliniczne
Miejsce pobrania: Prostata I- Płat prawy II- Płat lewy
Rozpoznanie: I- Rozpoznanie ostateczne:
Adenocarcinoma acinare prostatae, Gleason score 2+3=5, Grade 2.
Płat prawy: 2/6 (10%, 5%).
II- W 6 wycinkach z płata lewego obraz mikroskopowy łagodnego utkania stercza z przewlekłym, ogniskowym
zapaleniem.
05;01.2015 Scyntygrafia SPECT-CT opis: w badaniu scyntygraficznym w strukturze kostnej nie widac ognisk wzmożonej kumulacji radioznacznika typowych dla meta .
12-01-2015 operacja RP robotem Da Vinci pT2b pNO ( 0/11 ) cMO Glason 3+3 =6
Pierwsze PSA po 10 tyg-0,002 ,PSA po 6-ciu mies.0,002,PSA po 8 mies. 0,004, PSA po 9-ciu mies.0,002 ,Po 12 mies. 0,002 :) po 15-stu mies.0,002 po 20-stu miesiącach 0,002 po27 miesiącach0,002, po 33 miesiącach 0,002
Awatar użytkownika
Jantar
 
Posty: 70
Rejestracja: 02 gru 2014, 20:56
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: kangur__2007 » 16 lut 2015, 11:13

Jantar pisze:Zapewne wielu jest polskich młodych lekarzy którzy wyjechali za granicę w doskonaleniu swojego zawodu i z myślą że kiedyś wrócą do kraju aby nas leczyć .
Ale rodzi się pytanie - Czy będą oni mieli miejsca pracy aby wykorzystać swoją wiedzę i umiejętności ? oraz czy nasz NFZ będzie w stanie ich opłacić i zatrzymać w kraju 

Moim zdaniem nie. Kto dłuższy czas żył i pracował w normalnym kraju, ten raczej nie przyzwyczai się z powrotem do smyczy, obroży i przygłupiatych urzędników. A ci lekarze to bynajmniej nie doskonalić się wyjechali, tylko po prostu stracili nadzieję że coś się zmieni, i postanowili nie kopać się dalej z koniem. A NFZ jest od finansowania samego siebie i cięcia budżetu innym, a nie od działań pozytywnych.
KANGUR 2007 (Australia), ur.1954
zero objawów; VIII/2007 PSA 6,0; biopsja; diagnoza CaP cT2aNxMx, Gl.7 (3+4);
1/XI/2007 załonowa prostatektomia radykalna+PLND, wariant oszczędzający wiązki nerwowo-naczyniowe
Histopatologia pooperacyjna: pT2cN0Mx, Gl.7 (3+4);
PSA nieoznaczalne od 8 tyg. po operacji (wtedy – poniżej progu czułości analitycznej 0,04, teraz – poniżej progu czułości analitycznej 0,01)

20 XI 2019 - W PONAD DWANAŚCIE LAT PO PROSTATEKTOMII, PSA NADAL NIEOZNACZALNE
(tzn.poniżej progu czułości analitycznej 0,01 - moje laboratorium kupiło sobie jakieś siedem lat temu czulszy analizator niż mieli przedtem,kiedy 'nieoznaczalne' znaczyło <0,04)
Cała historia opisana współcześnie pod: http://forum.gazeta.pl/forum/w,37372,72041707,,Prostata_australijska.html?v=2
Awatar użytkownika
kangur__2007
Złoty Gladiator
Złoty Gladiator
 
Posty: 2303
Rejestracja: 27 wrz 2008, 15:39
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: Leonardo556 - Nigdy więcej nie dajcie się pokroić klasyc

Nieprzeczytany postautor: poul_ » 29 wrz 2015, 12:50

Dużo racji i trafnych obserwacji wyciągnął Kangur po lekturze wyników operacyjnych opublikowanych przez zespół z Wrocławia.
Dodatnie brzegi chirurgiczne wśród pierwszych 56 pacjentów były na poziomie ponad 50 %.

W zeszłym tygodniu odbył się europejski kongres robotyki urologicznej (ERUS 2015) w Bilbao (Hiszpania).
Na tym kongresie miałem przyjemność zaprezentować wyniki moich pierwszych 52 operacji, które wykonałem w przeciągu ok. 9 miesięcy w Gronau.
W skrócie: prawie połowa pacjentów (44,2%) miała lokalnie zaawansowanego raka stercza (stadium T3 lub T4), mimo tego dodatnie brzegi chirurgiczne zaobserwowano w mniej niż 10% przypadków.
Cewnik został usunięty 5 dnia po operacji u 96% pacjentów.

Prawdopodobną przyczyną tak dobrych wyników jest rzeczywiście to o czym wspominał Kangur czyli bardzo intensywny trening. Ukończyłem 6 miesięczny fellowship m. in. w Belgii i Niemczech i poza operacjami, które wykonałem samodzielnie, uczestniczyłem w kilkuset dalszych. Szkoliłem się na symulatorze, wygrałem europejską olimpiadę na tym symulatorze podczas ERUS 2013, operowałem na modelach sztucznych, zwierzętach martwych i żywych- w pełnym znieczuleniu, zanim wykonałem pełną operację na człowieku, przeprowadziłem kilkaset mniejszych kroków pod okiem doświadczonego kolegi.
Ośrodek w którym pracuję (Gronau), dysponuje 3 robotami i wykonujemy rocznie około 1200 prostatektomii radykalnych.

Organizatorzy docenili jakość mojej publikacji przyznając mi za nią nagrodę 2. miejsca podczas junior ERUS 2015 w Bilbao.
Obrazek


http://erus15.uroweb.org/news/detail/er ... -meeting/6
zjeżdżając na sam dół strony można otworzyć galerię, aby otworzyć pełną wersję publikacji trzeba się zarejestrować w serwisie UROWEB.org (EAU)

Pozdrawiam serdecznie,
Pawel Salwa
poul_
Gladiator
Gladiator
 
Posty: 18
Rejestracja: 16 lis 2014, 14:57
Blog: Wyświetl blog (0)

interesujaca konferencja "robotowa"

Nieprzeczytany postautor: poul_ » 02 mar 2016, 19:20

Szanowni Forumowicze,
jakis czas temu dyskutowalem z Kangurem na temat szkolenia chirurgow robotowych, na temat certyfikacji operatorow, te posty zostaly wprawdzie przeniesione, ale temat pozostaje aktualny i dla niektorych interesujacy.

W najblizszy weekend odbedzie sie II Międzynarodowy Kongres Polskiego Towarzystwa Chirurgii Robotowej i I Polsko-Włoskie Sympozjum Chirurgii Robotowej w Onkologii na ktorym przedstawie wyklad pt.: "Ustrukturyzowany program szkolenia operatora robotowego na przykładzie prostatektomii radykalnej asystowanej robotem w "high volume center" w Niemczech "
Zapraszam osoby zainteresowane, majace mozliwosc wziecia udzialu w kongresie. Poza preferowanym przez europejskie towarzystwo urologiczne programem i sposobem ksztalcenia, przedstawie rowniez wyniki onkologiczne i funkcjonalne (kontynencja, potencja) moich 92 pacjentow zoperowanych w roku po ukonczeniu programu.

Szczegolnie zapraszam Ciebie, Kangur, ale domyslam sie, ze z racji odleglosci bedzie to raczej niemozliwe, zapraszam rowniez uzytkownikow, ktorych mialem przyjemnosc poznac w Gronau , zapraszam rowniez Kolege DRE, byc moze moglibysmy wymienic doswiadczenia wynikajace z wlasnej praktyki i z badan naukowych dostepnych na interesujacy nas temat.
Zapraszam, szczegolnie, ze rzadko mamy w Polsce kongresy o tej tematyce
pozdrawiam
Pawel Salwa
link do programu konferencji
http://www.ptchr2016.pl/teksty.php?plik ... m.php&l=pl
http://urologiadavinci.pl
Paweł Salwa
Ordynator Kliniki Urologii w Szpitalu Medicover w Warszawie, Dyrektor Centrum Urologii Robotycznej, wieloletni ordynator (Oberarzt) Kliniki Urologii w Gronau, Niemcy (Prostata Zentrum Nordwest, European Robotic Institut), certyfikowany operator da Vinci, kierownik działu obrazowania urologicznego (mp MRI Prostate) oraz biopsji fuzyjnej.
laureat nagród oraz autor licznych prac z zakresu urologii robotowej prezentowanych podczas europejskich i niemieckich kongresów robotyki urologicznej (EAU 2016, ERUS 2013, 2014, 2015, 2018, DRUS 2013).
Współautor Publikacji naukowych z zakresu onkologii w American Journal of Pathology, BMC Cancer, Cancer Research i Frontiers in Bioscience - dostepnę na Pubmed.
Wielokrotny laureat medalu Państwowej Akademii Nauk (PAN), stypendiów Ministra Zdrowia, Prezesa Rady Ministrów oraz licznych staży i kursów zagranicznych.
poul_
Gladiator
Gladiator
 
Posty: 18
Rejestracja: 16 lis 2014, 14:57
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: Dyskusja na temat RP przy pomocy da Vinci

Nieprzeczytany postautor: halina51 » 09 kwie 2016, 16:52

Witam wszystkich forumowiczów bardzo serdecznie,
i bardzo Wam jestem wdzięczna za to, że dzięki Wam mogłam dokonać wyboru leczenia mojego małżonka a wybór ten, myślę, był jedną z najlepszych decyzji w naszym życiu.

To u Was dowiedziałam się o możliwości operowania za pomocą robota da Vinci w Klinice w Gronau
Mąż po otrzymaniu bardzo złego wyniku PSA (PSA całkowity: 9,12 ng/ml, PSA wolny: 0,638 ng/ml) i po biopsji prostaty poprzedzonej badaniem MR i po kilku konsultacjach u bardzo znanych urologów w Polsce, którzy nie mówili ani słowa o możliwości przeprowadzenia RP wspomaganej robotem Da Vinci, dzięki wiedzy uzyskanej na waszym forum zdecydował się na operację w Gronau. Wszelkie formalności związane z pobytem w Klinice załatwiał za nas jej polski przedstawiciel – bardzo pomocny i bardzo kompetentny.

Zabieg odbył się 18 listopada 2015 roku, operował dr Witt - chyba jeden z najlepszych i najbardziej doświadczonych chirurgów w tej dziedzinie, lekarz z ogromnym doświadczeniem.
24 listopada 2015 męża wypisano ze szpitala, a 26 listopada był na koncowym badaniu i rozmowie z dr Wittem i dr Salwą.
Tego samego dnia wylecieliśmy samolotem do Polski.

Już dzień po operacji mąż spacerował ze mną po korytarzach kliniki nie odczuwając żadnego bólu a dwa dni później chodziliśmy na coraz dłuższe spacery po terenie przylegającym do szpitala – w pięknym i rozległym parku.

Dzień przed wypisaniem zrobiono badanie szczelności i wyjęto cewnik. Możliwe, ze dzięki temu, ze mąż bardzo skrupulatnie wykonywał ćwiczenia zalecone przez szpitalnego rehabilitanta, od razu nie miał dużych problemów z trzymaniem moczu – wystarczyło noszenie małej wkładki zabezpieczającej.

Przez cały czas opiekował się też nami bardzo dr Paweł Salwa, który cierpliwie odpowiadał na wszystkie pytania a często sam przychodził porozmawiać i udzielić cennych rad. Jego obecność, serdeczność, ciepło i wsparcie było dla nas nieocenione.
W czasie trwania operacji kilkakrotnie informował mnie o jej przebiegu. Nie wiem, czy w Polsce lekarz okazywałby tyle empatii pacjentom i ich rodzinom co dr Paweł Salwa. Cały czas mieliśmy wrażenie, że ze strony pracowników szpitala doświadczamy bardzo dużo ciepła, serdeczności i otoczeni jesteśmy troskliwą opieką.

To, że mąż bardzo szybko wracał do formy sprzed operacji było cudownym doświadczeniem i upewniło nas tylko o słuszności decyzji.
Po powrocie do Polski w poniedziałek, 1 grudnia 2015, mój pracoholik mąż poszedł w podskokach do pracy (na szczęście niefizycznej!).
Byłam tym przerażona, ale po telefonicznej konsultacji z doktorem Salwą, który nie widział przeciwwskazań pozwoliłam na to swojego rodzaju szaleństwo.
Doktor powiedział, że aktywność zawodowa i fizyczna jest najlepszą terapią podczas rekonwalescencji.

Badanie PSA po 10 tygodniach od operacji: 0,00 n/ml a wczoraj odebraliśmy kolejne wyniki badania PSA: 0,00 ng/ml.
Mam nadzieję, ze tak już będzie zawsze :).
Widzę na forum, że inni przedstawiają wyniki badań z dokładnością do trzeciego miejsca po przecinku i poszukam na następne badanie laboratorium z bardziej czułą aparaturą.

Bardzo więc Wam dziękuję za informacje, którymi mogłam się posiłkować dzięki istnieniu tego forum i za to, że mogłam tu znaleźć dane o Klinice w Gronau, bo mam poważne wątpliwości co do tego, czy w warunkach polskich zareagowano by tak szybko i tak skutecznie, ale może się mylę. Oczywiście cała sprawa wiązała się z dużymi kosztami, ale dzięki reakcji całej rodziny udało nam się zdobyć potrzebne fundusze. W sytuacji ratowania życia pieniądze nie mają żadnego znaczenia i tak to traktowaliśmy.
Pozdrawiam Wszystkich ciepło,
halina51
halina51
 

Re: Dyskusja na temat RP przy pomocy da Vinci

Nieprzeczytany postautor: stanis » 09 kwie 2016, 17:03

Halina,

GRATULACJE dla Ciebie i męża. Bowiem to Wasz wspólny sukces.

Gdybym 2 lata temu miał taką wiedzę jaką Ty zdobyłaś tutaj na forum pewnie też bym się udał do Gronau ale ja zawierzyłem polskiej medycynie. Trafiłem na nasze forum niestety za późno =(

Pozdrów Małżonka :) Niech jego PSA pozostanie już na zawsze nieoznaczalne!
r. 1950; 2013.09 PSA=6,7; 2013.12-Biopsja: pobrano 14 bioptatów, w 1-nym CaP, Gleason (3+4); 2013.02-Scyntygr.OK, CT -OK; 2014.03-RP Gleason (3+3); T2N0M0; 2014.05-PSA=0,003; 2014.08-PSA=0,002; 2014.08 - 1-sza uretrotomia; 2014.11 - PSA=0,013 ng/ml, 2-ga uretrotomia-2014.12; 2014.12 PSA=0,016ng/ml; 2015.03 PSA=0,019ng/ml; 2015.05 PSA=0,023; 2015.07 PSA=0,028; 2015.08 PSA=0,030 ng/ml; 2015.10 PSA=0,044 ng/ml; 2016.01 PSA=0,050 ng/ml; 2016.04 PSA=0,056 ng/ml; 2016.05 PSA=0,061 ng/ml; 08.2016 PSA=0,069 ng/ml; 11.2016 PSA=0,066 ng/ml; 01.2017 PSA=0,088 ng/ml; 05.2017 PSA=0,098 ng/ml; 09.2017 PSA=0,106 ng/ml; 12.2017 PSA=0,142 ng/ml; 03.2018 PSA=0,182 ng/ml
XII 2017 - powtórne badanie hist-pat operacyjny: GL=3+4, nwt w wielu miejscach GK także podtorebkowo, marginesy zbyt wąskie dla oceny (-), pęcherzyki,+ nasieniowody bez nacieku.

IV-V 2018 tomoRT 10-70 Gy, PSA przed RT 0,191 ng/ml
V.2018 PSA = 0,056 ng/ml; VI.2018 PSA = 0,039 ng/ml; VIII.2018 PSA = 0,023 ng/ml; XI.2018 PSA = 0,013 ng/ml; II.2019 PSA=0,012 ng/ml; VIII.2019 PSA=0,002 ng/ml, XI.2019 - koagulacja krwawiących naczyń jako skutek TomoRT ; II.2020 PSA=0,004 ng/ml ; X.2020 PSA=0,007 ng/ml; II.2021 PSA=0,010 ng/ml

________________________________________________
Take care of your body, it's the only place you have to live in!
stanis
Gladiator
Gladiator
 
Posty: 3387
Rejestracja: 10 sie 2014, 12:51
Lokalizacja: Śląsk
Blog: Wyświetl blog (2)

Re: Dyskusja na temat RP przy pomocy da Vinci

Nieprzeczytany postautor: zosia bluszcz » 02 sie 2016, 09:27

Robotic and open surgeries for prostate cancer achieve similar quality of life outcomes at 3 months

Link do artykulu omawiajacego wyniki badania porownujacego jakosc zycia po uplywie 3 miesiecy od klasycznej otwartej RP i operacji przy pomocy robota da Vinci musielismy skasowac na prosbe News Medical (jakies zawile problemy z Google).
Oczywiscie, dla chcącego nic trudnego - kopiujemy w Google tytul artykulu i w ciagu ulamka sekundy mozemy zaglebic sie w lekturze. zb
Obrazek
zosia bluszcz
Złoty Gladiator
Złoty Gladiator
 
Posty: 9561
Rejestracja: 13 cze 2009, 02:06
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: Dlaczego należy unikać robota da Vinci we Wrocławiu

Nieprzeczytany postautor: Mariolek68 » 23 sty 2017, 14:04

A może coś się jednak ruszy w temacie, jeśli NFZ będzie płacił za procedury.

http://www.termedia.pl/mz/Prof-Witkiewi ... 24834.html
pozdrawiam serdecznie
Mariola
Tato ur.1943 cukrzyca typ II, nadciśnienie,wysoki cholesterol, leczony urologicznie od lutego 2010 ( przerost prostaty -obj.120ml)
PSA w ng/ml 02.2010-11,781; 04.2010 - 11,92; 08.2010- 6,28; 11.2010 - 5,93; 08.2011 - 5,05; 09.2013 - 5,69; 12.2014 - 6,24; 03.2015- 5,8; 10.11.2015- 11,79; 30.11.2015-10,9
biopsja, Gleason 7(4+3) , obj.stercza 90ml, rak cT2NxMx, 12/2015 TK jamy brzusznej i miednicy - węzły chłonne do 16x11mm; 12/2015 MR miednicy -PI-RADS 5; 01/2016 scyntygrafia kości-wg lekarzy ok. 01/2016- MR widoczna zmiana ogniskowa 25x29x37mm uwypuklająca się poza obrys wątroby, obraz niejednoznaczny - nie można wykluczyć ogniska meta. RTG płuc ok.
PSA w ng/ml 01.02.2016-18,358; 19.02.2016-18,772; 23.04.2016-4,45;20.05.2016-3,319, testosteron 0,64nmol/l. 29.07.2016 PET 18f-Fluorocholina - przerzuty do węzłów chłonnych biodrowych zewnętrznych obustronnie (SUVmax 4,9 oraz 6,5), do talerza kości biodrowej ( SUVmax 3,4), trzonu kręgu Th11 (SUV max5,12) oraz najprawdopodobniej do segmentu V wątroby (SUVmax12)
Zoladex LA 10,8mg- 03.03.2016; 27.05.2016 ; 25.08.2016 Roseligo 10,8mg 16.11.2016; 13.02.17; 01.08.17;
09.05.17; Osporil - 25.08.2016; 22.09.2016; 19.10.2016; 14.11.16; 09.12.16; 01.01.17; 22.01.17; 13.02.17; 06.03.2017;
PSA w ng/ml 07.07.2016 -2,031; 19.08.2016 -1,775, wapń 2,48, kreatynina 98
19.09.2016 PSA 1,574; wapń 2,39; kreatynina 98
17.10.2016 PSA 1,726; wapń 2,49; kreatynina 106; RTG płuc - ok.
30.12.16 USG brzucha i przestrzeni zaotrzewnowej - efekt leczenia stabilizacja.styles/abbcode/images/bold.gif
PSA -20.01.2017 0,293; 10.02.2017 0,255; 06.03.2017 0,146;01.08.2017 0,382 24.10.2017 0,459;16.01.2018 0,605; 10.04.2018 1,9;
07.05.18 xtandi PSA 2,693 Testosteron 0,37nmol/L; 11.06.18 1,626; 12.07.18 1,459 testosteron 0,82nmol/L; 06.09.18 2,0; 10.10.18 2,968 testosteron 0,69; 07.11.8 3,554 testosteron 0,55;
CHEMIE ( docetaxel 149,25mg) :19.10.2016 I; 15.11.16 II; 08.12.16 III; 31.12.16 IV; 21.01.17 V;; 11.02.17 VI
Mariolek68
 
Posty: 180
Rejestracja: 24 mar 2016, 14:59
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: Dlaczego należy unikać robota da Vinci we Wrocławiu

Nieprzeczytany postautor: stanis » 23 sty 2017, 14:27

Mariolek68 pisze:A może coś się jednak ruszy w temacie, jeśli NFZ będzie płacił za procedury.

Mariola,
Pragnę zwrócić uwagę na niezmiernie istotny fakt, iż doświadczenie zespołu wrocławskiego na robocie DaVinci jest znikome. Na forum dyskutowaliśmy o tym wielokrotnie, iż ryzyko poddania się operacji we Wrocławiu na robocie DaVinci na zasadach komercyjnych jest ogromne. Ryzyko pozostaje nadal w przypadku jeśli zabieg będzie refundowany przez NFZ dopóki zespół operatorów zdobędzie doświadczenie na pacjentach, którzy zdecydują się podjąć owo ryzyko.

Dlatego wielu forumowiczów wybrało się na operację do Niemiec ze względów na zdobyte już doświadczenie przez chirurgów niemieckich.
r. 1950; 2013.09 PSA=6,7; 2013.12-Biopsja: pobrano 14 bioptatów, w 1-nym CaP, Gleason (3+4); 2013.02-Scyntygr.OK, CT -OK; 2014.03-RP Gleason (3+3); T2N0M0; 2014.05-PSA=0,003; 2014.08-PSA=0,002; 2014.08 - 1-sza uretrotomia; 2014.11 - PSA=0,013 ng/ml, 2-ga uretrotomia-2014.12; 2014.12 PSA=0,016ng/ml; 2015.03 PSA=0,019ng/ml; 2015.05 PSA=0,023; 2015.07 PSA=0,028; 2015.08 PSA=0,030 ng/ml; 2015.10 PSA=0,044 ng/ml; 2016.01 PSA=0,050 ng/ml; 2016.04 PSA=0,056 ng/ml; 2016.05 PSA=0,061 ng/ml; 08.2016 PSA=0,069 ng/ml; 11.2016 PSA=0,066 ng/ml; 01.2017 PSA=0,088 ng/ml; 05.2017 PSA=0,098 ng/ml; 09.2017 PSA=0,106 ng/ml; 12.2017 PSA=0,142 ng/ml; 03.2018 PSA=0,182 ng/ml
XII 2017 - powtórne badanie hist-pat operacyjny: GL=3+4, nwt w wielu miejscach GK także podtorebkowo, marginesy zbyt wąskie dla oceny (-), pęcherzyki,+ nasieniowody bez nacieku.

IV-V 2018 tomoRT 10-70 Gy, PSA przed RT 0,191 ng/ml
V.2018 PSA = 0,056 ng/ml; VI.2018 PSA = 0,039 ng/ml; VIII.2018 PSA = 0,023 ng/ml; XI.2018 PSA = 0,013 ng/ml; II.2019 PSA=0,012 ng/ml; VIII.2019 PSA=0,002 ng/ml, XI.2019 - koagulacja krwawiących naczyń jako skutek TomoRT ; II.2020 PSA=0,004 ng/ml ; X.2020 PSA=0,007 ng/ml; II.2021 PSA=0,010 ng/ml

________________________________________________
Take care of your body, it's the only place you have to live in!
stanis
Gladiator
Gladiator
 
Posty: 3387
Rejestracja: 10 sie 2014, 12:51
Lokalizacja: Śląsk
Blog: Wyświetl blog (2)

Da Vinci Wrocław refundacja

Nieprzeczytany postautor: starys » 27 paź 2017, 12:12

"Niektóre operacje robotem Da Vinci będą refundowane?

Wojewódzki Szpital Specjalistyczny we Wrocławiu, który jako pierwszy w Polsce kupił robota Da Vinci, czekał na decyzję refundowania zabiegów tym nowoczesnym urządzeniem od 7 lat.

Da Vinci został zainstalowany w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym we Wrocławiu w 2010 roku. Kosztował ponad 9 mln zł. Dotychczas operacje robotem były opłacane z grantów naukowych lub środków fundacji wspierającej placówkę. Lekarze wielokrotnie przypominali, że urządzenie jest wykorzystywane w zaledwie 10 procentach, choć jest bardzo skuteczne, rany po takich zabiegach goją się lepiej, a pacjenci szybciej wracają do zdrowia - informuje Radio Wrocław.

Jeśli chodzi o refundację zabiegów z zastosowaniem da Vinci, pierwsza decyzja AOTMiT była negatywna, druga - już w części pozytywna. Ministerstwo Zdrowia w odpowiedzi na pytania Radia Wrocław napisało, że jest zgoda na finansowanie trzech rodzajów operacji: raka jelita grubego, prostaty i macicy.

Obecnie w resorcie zdrowia toczą się prace mające na celu nowelizację rozporządzenia ministra zdrowia w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu leczenia szpitalnego."


Źródło:
http://www.rynekzdrowia.pl/Finanse-i-za ... 794,1.html
Ur. 1948; XII/2014-DRE, PSA-12,49; I/2015-TRUS stercz 29,5 ml; II/2015- biopsja formalna, CaP,Gl 4+3,lewy, utkanie 30%; Start HT 16.03.2015 Zoladex10,8 + Flutamid 3x1; III/2015- rtg klatki-płuca OK, zwyrodnienie kręgosłupa; III/2015 – TK jamy brzusznej i miednicy mn. - gruczoł krokowy powiększony (42x45x38), dobrze odgraniczony, niejednorodny. Pęcherzyki nasienne nie wykazują zmian. Nie stwierdzono powiększenia węzłów chłonnych. Ściany pęcherza wykazują cechy wzmożonej trabekulacji. Nie stwierdza się meta do kości i płuc. Zwyrodnienie stawów biodrowych i kręgosłupa, dyskopatia wielopoziomowa. Pozostałe organy OK.; 20.03.2015 – PSA 9,55; 02.06.2015 - PSA 0,83;Test. 0,33ng/ml ;08.06.2015 - Zoladex10.8 (2-gi zast.); Flutamid STOP; 02.09.2015 - PSA 0,67; 11.09.2015 -Zoladex10.8 (3-ci zast.); 08 i 15.09.2015 MRI miednicy i jamy brzusznej - OK; prostata 28,2 ml, brak zmian meta;17.09.2015 - Konsylium - zakwalifikowany do RT radykalnej,T2c; 16.10.2015 - Brak techn.możliwości wyk. RT w CO Opole, przekierowanie do Gliwic; 26.10.2015 - Zakwalifikowany do mono-brachyterapii HDR w COI Gliwice; HDR BT 05.11 - 3.12.2015 3x11Gy/g razem 33 Gy; HT stop 07.12.2015;19.04.2017- Scyntygr. kości -OK; 29.08.2017 włącz. HT Apo-Flutam (3x1) + 12.09.2017 Eligard 22,5; 15.09.2017- PET jedno ognisko meta w talerzu biodr.; 02.10.2017- Apo-Flutam STOP; 11.12.2017- Eligard 45; Luty 2018 -Eligard nie działa, błąd przy podawaniu; 20.02.2018 - włączono Bicalutamid 1x50 mg/doba; Czerwiec 2018- Eligard 45 + Bicalutamid 1x50/doba; 31.01.2019- TK v. PET b.z. stabilizacja; Grudzień 2018- Eligard 45 + Bicalutamid 1x50/doba; Czerwiec 2019- zamiana Eligardu 45 na Diphereline SR 11,25 +Bicalutamid 1x50/doba następnie zmiana na 1x150/doba: Wrzesień 2019 - Diphereline SR 11,25 +Bicalutamid 1x150/doba; 04.10.2019-PET ognisko meta w talerzu biodrowym nie jest już widoczne w badaniu, przerzuty do węzła pachwinowego i biodrowego; 13-27.11.2019-RT węzłów chłonnych 10x3 Gy do dawki całk.30Gy; 27.12.2019 - Diphereline SR 11,25; Bicalutamid - stop; Styczeń 2020- TK i SC -bez progresji; 31.03.2020 - Diphereline SR 11,25; Maj 2020 - TK, SC, Rtg; 28.05.2020 - RT 8Gy na kręgosłup lędźwiowy; 30.06.2020 - włączono ENZ; Diphereline SR 11,25; 06.08.2020- ENZ-2 cykl; 03.09.2020- ENZ-3 cykl; 29.09.2020- Diphereline SR 11,25; 01.10.2020- ENZ-4 cykl; 26.10.2020-TK progresja wg. Recist; 02.11.2020- ENZ-5 i 6 cykl; 28.12.2020- ENZ 7 cykl; 05.01.2021- Diphereline SR 11,25; 04,02.202- ENZ 8 i 9 cykl;

PSA po HDR BT - w nawiasach testost.: 18.01.2016 - 0,493; 25.04.2016 - 0,709 (T-2,43); 08.08.2016 -0,773 (T-5,41); 14.11.2016 -0,863; 20.03.2017- 3,57 (T-5,86); 24.04.2017- 8,782; 28.08.2017- 37,006 (T-7,88); 10.11.2017-13,730; 10.01.2018-6,030 (T-0,27); 08.02.2018-5,57 (T-3,99); 14.02.2018- 6,94 (T-5,92); 20.02.2018- 9,82 (T-8,02); 11.04.2018- 3,713 (T-9,53); 18.06.2018- 3,193 (T-9,79); 17.12.2018- 3,404; 14.02.2019- 4,29 (T-0,20); 26.06.2019- 16,730 (T-0,09); 26.09.2019- 48,861; 23.10.2019- 56,083; 03.12.2019- 66,337; 27.12.2019- 41,400 (T-0,15); 28.01.2020- 24,759 (T-0,21); 26.03.2020- 20,30 (T-0,12)??? ;26.05.2020- 23.910 (T-0,20);30.06.2020- 26,664 (T-0,14); 29.09.2020- 9,297 (T-0,20); 28.12.2020- 7,482 (T-0,19);

Szczegóły w moim wątku kliknij
starys
 
Posty: 831
Rejestracja: 14 mar 2015, 13:49
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: 42l. PSA 8,36 ng/ml BxGl.3+3cT2a

Nieprzeczytany postautor: zosia bluszcz » 11 kwie 2018, 23:34

Bela71 napisala:

Niestety operacje z robotem nie są w Polsce refundowane. Więc operatorzy nie mają jak nabyć porządnej praktyki.


Bela, z tego co napisalas wynikaloby, ze polscy operatorzy nie mają wystarczającej praktyki w operowaniu robotem z winy panstwa, ktore nie spieszy sie aby operacje da Vinci refundowac. Czy tak?[

[Poprawka i uzupelnienie mojego oryginalnego wpisu (podziekowanie dla Izy)]

Robot wroclawski kosztowal 8 czy 9 mln zlotych i zakupiono go poniewaz prof.W. przekonal Fundusz Nauki i Technologii Polskiej przy Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz Fundację "Polska Miedz" do wyasygnowania pieniedzy. Jacys blizej nieokresleni sponsorzy zapewnili fundusze na 30 operacji. A co dalej? Dalej sie zobaczy. Przeciez NFZ powinien dac pieniadze. Bo przeciez da Vinci to cud techniki i wszyscy urzednicy powinni pasc na kolana i w zebach przyniesc gotowkę. Tak sie nie stalo i robot przez kolejnych 7 lat kurzyl sie i starzal. Aha, wykonano przy jego pomocy kilka prostatektomii. Z kiepskimi wynikami.

Z ostatnich doniesien prasowych wynikaloby, ze NFZ bedzie refundował kilka rodzajow operacji da Vinci, w tym RARP (sic!)

Nastepny w kolejnosci byl Toruń - w zwiazku z kompletna klapa da Vinci we Wroclawiu producent odmowil sprzedazy nowego robota, w zwiazku z czym nabyto używaną maszyne second hand.

"Nowy nabytek to efekt pracy zespołu badawczego prof. dr. hab. n. med. Tomasza Drewy z Collegium Medicum UMK, który zdobył grant w programie Narodowego Centrum Badań i Rozwoju „Profilaktyka i leczenie chorób cywilizacyjnych" - STRATEGMBD o wartości 33 milionów złotych."
http://www.torun.pl/pl/robot-chirurgicz ... u-miejskim[/color]

Na forum mamy jednego pacjenta, ktory poddal sie RARP w Toruniu, i ktory, o ile dobrze pamietam, mial dlugotrwałe klopoty z wyciekiem chlonki. Niestety, nie wiemy ile w sumie takich operacji Toruń wykonał (i z jakimi rezultatami). Robot podobno glównie sluzy do badań naukowych (???) [ale konkretnie jakich? w symulacjach zabiegów? w zabiegach na preparatach anatomicznych? na zwierzętach? na zdeterminowanych ochotnikach? czy są jakieś opublikowane sprawozdania z tych badań? — tego bliżej nie wiadomo].

Trzeci robot (tez second hand) zostal zainstalowany w szpitalu prywatnym Mazovia.
Tutaj tez mamy jednego pacjenta. Z doniesien prasowych wynikaloby, ze kilku pacjentow bylo operowanych wczesniej.

Nie jest jasne, kto ma kontrakt na serwisowanie robotów Da Vinci w Polsce – roboty powinny być serwisowane przez producenta. Jeśli nie są, to zachodzi pytanie kto inny ma do tego kompetencje, uprawnienia i odpowiednią certyfikację tych kompetencji. Nie wiadomo jakie jest źródło zakupu (kosztownych oryginalnie) narzędzi jedno- lub kilkurazowego użytku używanych przez robota (disposables). Te narzędzia, montowane na ramionach robota, kosztują powyżej $2000 na jeden zabieg. Czy polskie ośrodki eksploatujące roboty są w stanie zagwarantować, że narzędzia do robota przeznaczone do jednorazowego użytku nie są używane wielokrotnie, a narzędzia do kilkurazowego użytku nie przekraczają resursów użytkowania określonych przez producenta?

Nie jest jasne kto wydaje atesty bezpieczeństwa robotów dla robotów w Polsce, ani nawet czy roboty używane w Polsce w ogóle podlegają jakiemukolwiek obowiązkowi certyfikacji bezpieczeństwa. Nie wiadomo, kto dba o aktualizację software robotów. Nie jest jasne, czy polskie ośrodki użytkujące roboty mają opanowaną i przećwiczoną procedurę ratunkową śródoperacyjnego przejścia od RARP do klasycznej prostatektomii otwartej w razie środoperacyjnej awarii robota. Co się dzieje na sali operacyjnej w razie "zawieszenia się" komputera robota? Jeżeli dotąd takiego przypadku nie było, to czy jest opracowana i przećwiczona procedura awaryjna na taką okoliczność, oraz przygotowany konwencjonalny sprzęt i sala operacyjna umożliwiające dokończenie zabiegu?

Jednym z możliwych sposobów uporania się z dylematem braku doświadczenia polskich operatorów robotów chirurgicznych byłoby być może wejście NFZ/Ministerstwa Zdrowia w porozumienie z doświadczonym zagranicznym ośrodkiem chirurgii robotowej, np. tym w Pradze czeskiej, i płacenie za pewną liczbę operacji tam wykonywanych na polskich pacjentach, w zamian za systematyczne praktyczne kształcenie polskich operatorów. Kształcenie niedoświadczonych operatorów krajowych na pacjentach przekonanych, że robot Da Vinci, jako ostatnie słowo technologii medycznej, sam z siebie da im lepsze wyniki leczenia niż RP wykonywana metodą otwartą lub w konwencjonalnej laparoskopii, jest głęboko nieetyczne.

Czy polskich pacjentów informuje się przed zabiegiem, ile razy w życiu chirurg przy konsoli kontrolnej robota Da Vinci usuwał już prostatę tym robotem?
Czy uzyskiwana jest świadoma zgoda pacjenta na udział początkującego operatora? Jeżeli nie, to eksploatacja robotów chirurgicznych w Polsce może niebezpiecznie blisko graniczyć z nieautoryzowanym i potencjalnie nielegalnym eksperymentem medycznym na ludziach.

A media tymczasem zachwycają się robotami tak, jakby to sam robot, a nie jego operator, wykonywał zabieg...
Że nie wspomnimy już niesławnej wypowiedzi jaka padła w swoim czasie z ust sławy polskiej medycyny, że "robot może operować całą dobę, i się nie zmęczy" (młotek też może wbijać gwoździe całą dobę i się nie zmęczy, ale musi go trzymać ktoś, kto umie te gwoździe wbijać).

Być może pożytecznie byłoby przyjrzeć się zachodniemu konceptowi centrum eksperckiego (center of excellence), jednego centralnego ośrodka chirurgii robotowej koncentrującego środki i ekspertów, wyposażonego w zaplecze naukowe oraz fundusze na kształcenie operatorów i właściwą eksplotację kilku robotów. Na razie wprowadzanie chirurgii robotowej w Polsce wydaje się odbywać metodą 'od Sasa do lasa', w nieskoordynowanych między sobą dzialaniach indywidualnych ośrodków.

===================

67th Annual Meeting Abstracts - Cost Comparison Of Disposable Equipment Used In Laparoscopic Versus Robot-assisted Laparoscopic Radical Prostatectomy
*Phillip M Pierorazio1, *William Carruth1, *Susanna George1, *Edward M Schaeffer1, *Frank C Lowe2, *Christian P Pavlovich1
1Johns Hopkins, Baltimore, MD;2St. Lukes Roosevelt-Columbia University, New York, NY

Introduction:
The operative cost of radical prostatectomy (RP) has increased as minimally-invasive technology has been successfully applied to RP. Operating room disposables represent variable costs that may differ between minimally-invasive surgical approaches. We chose to compare the costs of disposables used in laparoscopic RP (LRP) and robot-assisted laparoscopic RP (RARP).

Materials & Methods:
A review of instruments pulled for LRP and RARP cases at Johns Hopkins Medical Institutions in 2007-08 was performed. Costs for single-use and multi-use disposables were tabulated, and for multi-use disposable costs, were allocated by case volumes. We assessed actual operating room disposable costs rather than final charges.

Results:
Per case, RARP was more expensive than LRP. The disposable cost of a typical LRP case was \$1,505 and for a typical RARP case was \$ 2,260. RARP thus carried a cost premium of \$755/case in disposable materials alone. The most expensive disposable items used in RARP were the Da Vinci instruments. The most expensive disposable used in LRP was the harmonic scalpel (\$417/case). Costs for LRP could be decreased by another \$180/case if certain optional instruments were either not used or replaced by reusables (e.g. screw trocars), whereas the costs for RARP may have been underestimated given that on occasion, an instrument may fail prior to its 10-case lifespan.

Conclusions:
RARP presents higher variable costs (supplies) to an operating room than does LRP by more than \$750/case. This consideration may be of increasing importance given the difficult economic environment facing United States healthcare at present.


http://www.urologymanagement.org/maaua/ ... 09/P41.cfm
Obrazek
zosia bluszcz
Złoty Gladiator
Złoty Gladiator
 
Posty: 9561
Rejestracja: 13 cze 2009, 02:06
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: 42l. PSA 8,36 ng/ml BxGl.3+3cT2a

Nieprzeczytany postautor: bela71 » 12 kwie 2018, 00:18

Zosiu, popatrz na to z drugiej strony - gdyby operacje były refundowane, to przynajmniej chirurdzy z wrocławskiego ośrodka mieliby już jakieś doświadczenie po 7 latach, bo zoperowaliby prawdopodobnie więcej niż tych +/- 300 pacjentów ze wszystkimi rodzajami chorób. Według prawa, pacjenci nie mogą zapłacić za operację w publicznym szpitalu, choćby chcieli.

Wedle mojej najlepszej wiedzy, roboty zostaly nabyte prywatnie w celu zarabiania pieniedzy.

Wedle mojej najlepszej wiedzy, toruński robot został sfinansowany z grantu naukowego uzyskanego przez Collegium Medicum UMK i - bez refundacji - jest wykorzystywany głównie do badań. Również znajduje się w szpitalu publicznym.
Wrocław też jedzie na grantach, za które kupują disposables.

Co do warszawskiego robota z prywatnej Mazovii - tu zgoda, to w pełni komercyjny zakup.
Tata ur.1936 Od 2005 leczenie BPH, PSA przy finasterydzie oscylujące między 5 a 11(!).
Po odstawieniu Proscaru VII.2012 PSA 20,81ng/ml, biopsja GL 4+3, zatarta torebka, scyntygrafia czysto. cT3NxM0 Gleason 7 (4+3)
X.2015 Apo-Flutam (1mc), Diphereline co 3m-ce, zmieniona po roku na Eligard 45. 4.XII.12 PSA 1,15.
XII.2012-I.2013 RT 65 Gy IGRT w 25 frakcjach (Wieliszew).
PSA 21.II.13 - 0,089; 25.IV.13 - 0,076; VI.13 - 0,067; IX.13 - 0,065; XII.13 - 0,044,(testosteron 0,035); III.2014 - 0,057, (T<0,025 od tego momentu); V.14 - 0,021; IX.14 - 0,016; XI.14 - 0,009; I.2015 - 0,01; IV.15 - 0,011 KONIEC HT VIII.15 PSA - 0,008; XI.15 PSA 0,010, T 0,14; II 2016 PSA 0,025, T 0,4; V 2016 PSA 0,017, T 0,68; VIII 2016 PSA 0,021, T 0,9; XI 2016 PSA 0,016, T 0,966; III 2017 PSA 0,003[?], T 1,38; IX 2017 PSA 0,035 T 1,63; XI 2017 PSA 0,051, T 1,79; I 2018 PSA 0,06, T 2,13; II 18 PSA 0,06, T 1,84; IV 18 PSA 0,05 T 1,88; XII 18 PSA 0,05, T 1,57; III 2019 PSA 0.07, T 1,75; V 19 PSA 0.08, T 1,66

3.12.15 – Kolonoskopia i APC zmian naczyniowych (angiodysplazja odbytnicy po RT); 2016 2 serie czopków łagodzących podkrwawianie; 29.05.2017 - ponowna koagulacja laserowa niewielkich zmian naczyniowych w odbycie - zaobserwowana znaczna poprawa stanu śluzówki jelita w porównaniu do 2015
Wątek: http://rak-prostaty.pl/viewtopic.php?f=2&t=2137
bela71
 
Posty: 3414
Rejestracja: 20 sty 2015, 01:09
Lokalizacja: Toruń
Blog: Wyświetl blog (0)

Dr Paweł Salwa operuje już w Polsce

Nieprzeczytany postautor: Kurp » 28 cze 2018, 14:45

Witam.
Pierwsza wiadomość jest taka że dr. Salwa już nie współpracuje z firmą New Care.
Kontakt teraz najlepiej na numery podane na stronie http://urologiadavinci.pl/kontakt/
A druga to że dr. Salwa operuje już w Polsce.
Przyjeżdża na operację i cały okres pooperacyjny.
Nie jest to na NFZ, ale dużo taniej niż w Gronau, a jakość ta sama.

pozdrawiam
Kurp
19.12.2017 Biopsja, Gruczolakorak stercza, Gleason 3+3=6.
12.04.2018 RARP w Gronau.
Gleason 4+5 pT3aN0MxPn1L0V0R0
05.2018 PSA 0,00 ng/ml
08.2018 PSA 0,00 ng/ml
11.2018 PSA 0,00 ng/ml
02.2019 PSA 0,00 ng/ml
05.2019 PSA 0,0 ng/ml
08.2019 PSA 0,0 ng/ml
11.2019 PSA 0,0 ng/ml
03.2020 PSA 0,02 ng/ml
Awatar użytkownika
Kurp
 
Posty: 37
Rejestracja: 19 sty 2018, 09:34
Blog: Wyświetl blog (0)

Dr Paweł Salwa (RARP) nie współpracuje z żadnym pośrednikiem

Nieprzeczytany postautor: szef admin » 29 cze 2018, 09:08

Wazna informacja dla pacjentow zainteresowanych RARP (RP przy pomocy robota da Vinci)

Doktor Paweł Salwa nie współpracuje z żadnym pośrednikiem.
Osoby zainteresowane mogą skontaktowac sie z dr Salwą via email
kontakt@urologiadavinci.pl
Awatar użytkownika
szef admin
Złoty Gladiator
Złoty Gladiator
 
Posty: 850
Rejestracja: 13 mar 2008, 14:50
Lokalizacja: Olsztyn
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: Gronau a dyskryminacja finansowa pacjentów z PL?

Nieprzeczytany postautor: leonardo556 » 22 gru 2018, 18:49

https://tech.wp.pl/33-latek-z-900-opera ... 726236801a

Fajnie, że to już 122 operacje w Polsce. Trzymam kciuki, żeby krajowy grajdołek czegoś głupiego nie wymyślił i nie utrącił tej wspaniałej szansy dla skorupiaków.

Leonardo
ur. 1956 PSA 5,2 Gleason 7 (3+4) sierpień 2013
RP Da Vinci 9 październik 2013 , pT3a pN0 (0/13) R0, Gleason: 4(75%) + 3(25%) = 7
PSA - 0,003 - 28.11.2013, 28.11.2014
PSA - 0.008, 0.012, 0.018 odpowiednio styczeń, lipiec, październik 2015
PSA - 0.044 22 luty, 0,038 13 lipiec 2016, 0,103 23 listopad 2016, 0,476 14 lipiec 2017, 0,55 październik 2017
wycięcie 50 węzłów Da Vinci , UICC: pT3a pN1 (1/63) R0, PSA 0,31 październik 2017, PSA 0,7 marzec 2018
IMRT TrueBeam, 22x2,6 Gy = 57,2 Gy, maj 2018 + bikalutamid 50 mg (kwiecień ,maj, czerwiec)
PSA - 0,341 - 0,310 - 0,234 - 0,212 - 0,188 - 0,154 (15.03.2019) - 0,142 (31.07.2019) - 0,148 (19.12.2019)
0,248 (19.02.2020) - 0,337 (21.04.2020) - 0,466 (03.07.2020) - 0,518 (27.07.2020) - 0,947 (10.11.2020)
IMRT Truebem 3x5=15 Gy - naświetlanie prewencyjne ginekomastii - 12.11.2020, monoterapia bikalutamidem 50 mg
PSA - 1,04 (10.12.20), 0,127 (13.04.21)
leonardo556
Złoty Gladiator
Złoty Gladiator
 
Posty: 293
Rejestracja: 17 paź 2013, 18:21
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: Złowione w sieci ....

Nieprzeczytany postautor: dowalki » 27 lut 2019, 10:34

DR ROBOT - czyli doktor Paweł Salwa - bogato ilustrowana opowieść o życiu i pracy doktora, który usuwa raka prostaty za pomocą robota da Vinci pojawiła się właśnie w sieci
http://weekend.gazeta.pl/weekend/1,1521 ... pawel.html

Dr Paweł Salwa w Gazeta.pl.pdf
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
dowalki ur. 1951 mój wątek

XII 2010 - PSA 0,44; I 2013 - PSA 1,34; XI 2013 - PSA 1,88; III 2014 - PSA 2,53; V 2014 - PSA 2,51; VII 2014 - PSA 3,05; X 2014 - PSA 3,37
XI 2014 - biopsja prostaty (ujemna, BPH)
II 2015 - PSA 5,03; VII 2015 - PCA3 193 (high); VIII 2015 - PSA 6,99; X 2015 - PSA 10,17
X 2015 - MR zmiany prawy płat - PIRADS 5; XI 2015 - biopsja prostaty (celowana) rak prawy płat Gleason 6 (3+3) 50%; RTG płuc OK, scyntygrafia OK, TK OK
XII 2015 - rozpoczęto przyjmowanie Bi.Bran 1000 i B17; PSA 9,27; I 2016 - PSA 9,07; III 2016 - PSA 8,66
I 2016 - karta DILO
31 III 2016 - RP w CO Bydgoszcz
Badanie histopatologiczne po RP: węzły chłonne (7 szt.) - czyste (pN0), gruczoł krokowy - Adenocarcinoma acinare prostatea, Gl 3+4=7 (pT2cN0) (Grade group 2; WHO 2016), pęcherzyki nasienne - czyste, marginesy (-).
V 2016 PSA < 0,003;
VI 2016; IX 2016; XII 2016; III 2017; IX 2017; III 2018, IX 2018 - PSA < 0,003, III 2019 - PSA = 0,000; IX 2019 - PSA < 0,001; III 2020 - PSA = 0,001, III 2021 - PSA < 0,003
dowalki
Za aktywność
Za aktywność
 
Posty: 237
Rejestracja: 01 lut 2016, 00:12
Blog: Wyświetl blog (0)

RP da Vinci w PL

Nieprzeczytany postautor: RaKaR-szef forum » 04 mar 2019, 15:04

Da Vinci - jak to działa w naszej pięknej Polsce?


Obrazek
Awatar użytkownika
RaKaR-szef forum
Złoty Gladiator
Złoty Gladiator
 
Posty: 10224
Rejestracja: 09 lip 2007, 10:09
Lokalizacja: Olsztyn
Blog: Wyświetl blog (0)

Da Vinci także w Łodzi

Nieprzeczytany postautor: wiatger » 10 cze 2019, 16:55

W łódzkim prywatnym szpitalu oferowane są operacje usunięcia prostaty przy użyciu robota Da Vinci.
Jest to już szósty aparat tego typu w Polsce.
Zabiegi obecnie są wykonywane w wekendy przez zespoły przyjeżdżające do Łodzi z Wrocławia i Bydgoszczy,
ale wkrótce będzie je wykonywał miejscowy lekarz, który szkolił się we Francji.
Pacjent przyjmowany jest w piątek, a wypisywany w środę. Obecna cena za całość to 32 000 zł.
ur. 1943. Od 2011 (PSA 1,87 ng/ml) leczenie BPH (Omnic Ocas).
02.2015 – PSA 4,12 ng/ml; MRI miednicy: podejrzenie zmiany npl gruczołu krokowego.
10.2016 – tPSA 6,19 ng/ml; fPSA 0,54 ng/ml; DRE: wyczuwalny guzek.
12.2016 – PSA 7,71 ng/ml; mpMRI: ognisko hipointensywne, cechy infiltracji lewych pęcherzyków nasiennych; miednica bez adenopatii- wysokie podejrzenie naciekającego raka stercza, PI-RADS 5. 02.01.2017 biopsja : płat prawy - w jednym z bioptatów mikroognisko raka gruczołowego ; płat lewy - rak gruczołowy, Gleason 8 (4+4). Naciekanie nerwów niewidoczne. Scyntygrafia b. z.,
Od 18.01.17 Flutamid 3x250mg; 02.17 PSA 2,44 ng/ml; 31.01.17 Eligard 22,5 mg;14.02.17 Flutamid stop. 20.03.17 PSA 0,786 ng/ml. 29.03.17 rozpoczęcie TomoTherapy. 05.2017 Eligard 45 mg. 25.05.17 zakończenie RT, PSA 0,184 ng/ml, T 34 ng/dl; 10.17 tPSA 0,02 ng/ml, T 8,5 ng/dl; 11.17 Eligard 22,5; 02.18 PSA <0,01, Diphereline 11,25; 05.18 PSA <0,006, T 5,0 ng/dl, Diphereline 11,25; 08.18 PSA <0,01, T 28 ng/dl (inne lab.), HT STOP!
po 3 m bez HT (11.18) – PSA 0,035 ; T 127; po 6 m bez HT (02.19) – PSA 0,828 ; T 255;
po 7 m bez HT (03.19) – PSA 0,911; T n.b.; po 8 m bez HT (04.19) – PSA 0,873; T 197;
po 9 m bez HT (05.19) - PSA 0,782; T – 189 ; 06.19 - scyntygrafia i SPECT/CT - bez zmian ogniskowych.
Po 11 m bez HT (07.19) - PSA 0,711; T - 216; po 14 m bez HT (10.19) - PSA 0,467; T - 238;
po 17 mieś. bez HT (02.20): PSA – 0,625; T - 250; po 20 mieś. bez HT (05.20): PSA - 1,62; T - 298;
08.06. - PET/CT PSMA z 18F - ogniska w Th3 i Th6, nie jasna sprawa prostaty. 03.08.20: PSA – 3,077.
06.08.20 - mpMRI prostaty: naciek npl. 21-27.08.20 - 3 frakcje po 8 Gy na zmianę na kręgosłup (Th3 iTh6) met. CK. 24.08.20 - biopsja prostaty - w dwóch (na 14) bioptatach wznowa Gl 8 (4+4 ). 07.10.20: PSA 4,296. 07-16.10.20 - 5 frakcji po 6,75 Gy na prostatę met. CK. Styczeń 2021 - covid. 02.21 PSA 5,58; 03.21 PSA 4,17; 04.21 PSA 6,01. 03.21 bad. genetyczne - mutacja c.444+1G>A w genie CHEK2.
wiatger
 
Posty: 222
Rejestracja: 11 lis 2016, 12:00
Lokalizacja: okolice Łodzi
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: Da Vinci także w Łodzi

Nieprzeczytany postautor: zosia bluszcz » 12 cze 2019, 23:49

Lekarze z Centrum Medycznego Salve Medica nie ukrywają, że leczenie z da Vinci jest kosztowne. Jeden zabieg to koszt 30 tysięcy złotych. Na razie umiejętności robota prezentowane są bez udziału pacjentów - skórę imituje cieniutka gąbka. W Salve Medica zapewniają jednak, że są już gotowi do leczenia z da Vinci i szukają pacjentów, którzy zechcą z tej metody skorzystać.
http://www.rynekzdrowia.pl/Aparatura-i- ... 959,5.html
Jednym slowem, szukają krolikow doswiadczalnych, ktore na dodatek mają dolozyc do interesu 30 tys. wlasnej gotowki?
Obrazek
zosia bluszcz
Złoty Gladiator
Złoty Gladiator
 
Posty: 9561
Rejestracja: 13 cze 2009, 02:06
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: Da Vinci także w Łodzi

Nieprzeczytany postautor: MAREKB » 03 lip 2019, 20:24

Mam informacje, ze pojawily sie w Polsce 3 roboty DaVinci z demobilu bez certyfikatow producenta, wiec jest ryzyko, ze narzedzia jednorazowe bez kontroli moga byc uzyte wielokrotnie i sprawnosc takiego robota moze byc problematyczna. Zalecam czujnosc polegajaca na sprawdzeniu czy konkretny robot ma certyfikat producenta i jest w systemie pod jego kontrola.
ur.1951
marzec 2004 PSA 0,9ng/ml, maj 2015 PSA 12,6ng/ml, biopsja:plat prawy-5 waleczkow do 15mm bez utkania raka i high grade PIN, plat lewy-6 waleczkow do 15mm naciek raka widoczny w 3/6 waleczkach ok. 20%, najdluzszy wymiar nacieku 7mm, Gleason 7(3+4) bez naciekania tkanek okolosterczowych, rak nacieka przestrzenie okolonerwowe, sierpien 2015 scyntygrafia ok, RA RP DaVinci Gronau Gleason 8(4+4), pT3a pN0(0/14) cM0 R0 granice ciecia czyste, listopad 2015 PSA 0,164, styczen 2016 PSA 0,37?, luty 2016 PSA 0,56?, PSMA PET/MR 68Ga bez cech patologii w obrazie MR i ognisk wzmozonego gromadzenia PSMA, marzec 2016 PSA 0,193, kwiecien 2016 PSA 0,185, maj 2016 PSA 0,191, czerwiec 2016 PSA 0,208-wznowa biochemiczna skierowanie na radykalna radioterapie, lipiec 2016 PSA 0,219, T 574,30ng/dl, sierpien 2016 PSA 0,212, poczatek radioterapii R3D 54,6Gy w 21 frakcjach, pazdziernik 2016 PSA 0,206, listopad 2016 PSA 0,203, grudzien 2016 PSA 0,200, kwiecien 2017 PSA 0,253, czerwiec 2017 PSA 0,310, sierpien 2017 PSA 0,314, wrzesien 2017 PET/CT 68Ga-PSMA bez ognisk patologicznych wykazujacych nadekspresje PSMA, pazdziernik 2017 PSA 0,381, styczen 2018 PSA 0,619, kwiecien 2018 PSA 0,733, lipiec 2018 PSA 0,802, pazdziernik 2018 PSA 1,150, styczen 2019 PSA 1,490, T 661,8NG/DL, luty 2019 PSA 1,55 luty 2019 ePLND DaVinci Warszawa-usuniecie wezlow chlonnych Gleason 8(4+4) marzec 2019 PSA 0,364 kwiecien 2019 PSA 0,410 czerwiec 2019 PSA 0,758 pazdziernik 2019 PSA 1,160 BINABIC+ELIGARD 22,5mg styczen 2020 PSA 0,004, T 2,5NG/DL, ELIGARD 45mg, lipiec 2020 PSA 0,003, T 2,5NG/DL ELIGARD 45mg
MAREKB
 
Posty: 70
Rejestracja: 06 wrz 2015, 13:21
Lokalizacja: Warszawa
Blog: Wyświetl blog (0)

Learning curve w prostatektomii da Vinci

Nieprzeczytany postautor: zosia bluszcz » 06 sty 2021, 08:12

grilka pisze:Próbowałam namówić Tatę chociaż na wizytę konsultacyjną w Medicoverze, żeby przynajmniej miał porównanie i opinię drugiego lekarza, ale mi się nie udało. Czytałam wielokrotnie na forum, że po 500 operacjach już chirurg sobie znacznie lepiej radzi i ma lepsze efekty (doszczętność, trzymanie moczu, potencja).
Czy są może jakieś publikacje na ten temat, statystyki? Może jakbym pokazała twarde dane, to Tata by przynajmniej porozmawiał z dr. Salwą.

Wielokrotnie pisał na ten temat Kangur.
Poniżej masz dwa artykuły dot. learning curve w RARP/RALP.
Pierwszy z 2016 roku (Australia), drugi z 2013 (Tajwan).



Phillip Stricker - Robotic surgery learning curve?


How many cases are needed before you are over the learning curve?
Professor Stricker who is now one of the most experienced robotic prostatectomy surgeons in the Southern hemisphere has been invited by "European Urology" to update his cases. Now having done over 1700 cases, which is the most in New South Wales and almost the most in Australia and New Zealand has been invited to update his previous publication on the learning curve of robot radical prostatectomy by one of the major journals in the world "European Urology".
Professor Stricker mentioned that it is critical to have your own outcome data very clearly monitored and done independently.
He explained that it probably takes 1000 patients before the learning curve is truly overcome.


The most important areas to monitor in one's own practice and for that matter in all practices are the following:
A. The positive margin rate in pT2 disease
B. The number of cases who undergo radical prostatectomy for Gleason 6 Tumour
C. Positive margin rate for more locally advanced disease pT3a and b
D. Significant complications (Clavien 3 and 4)
E. Sexual outcomes -early and late recovery
F. Urinary control outcomes - early and late


Professor Stricker has been monitoring these outcomes in his own practice with validated questionnaires since the beginning of his robotic program 11 years ago. He is strongly supporting the initiative by Movember to have a New South Wales registry so that all surgeons can have their "report card" of outcomes. This has already been established in Victoria

Professor Stricker's current results are:
A. pT2 positive margin rate 0%
B. The number of cases who undergo radical prostatectomy for Gleason 6 Tumour 0.6%
C. Positive margin rate for more locally advanced disease pT3a and b 23%.
D. Serious complication rate (Clavien 3 and 4 -0.2%) 0.2%
E. Sexual outcome -(epic questionnaire)-overall rate is 70% of preoperative value
F. Urinary control rate (epic questionnaire) -6% lower than initial level of continence and 1.5% pad requirement


Professor Stricker said that whilst these are extremely good results, there is always room for improvement particularly on the sexual side.
He explained that in his ideal patient such as a person under the age of 55 with good nerve-sparing technique, then he is achieving over 90% success rate in sexual recovery in his series but if one takes all comers then obviously the overall rate is about 70%.

https://www.phillipstricker.com.au/in-t ... ning-curve





The surgical learning curve for robotic-assisted laparoscopic radical prostatectomy: experience of a single surgeon with 500 cases in Taiwan

Abstract
To analyze the learning curve for cancer control from an initial 250 cases (Group I) and subsequent 250 cases (Group II) of robotic-assisted laparoscopic radical prostatectomy (RALP) performed by a single surgeon.
Five hundred consecutive patients with clinically localized prostate cancer received RALP and were evaluated. Surgical parameters and perioperative complications were compared between the groups.
Positive surgical margin (PSM) and biochemical recurrence (BCR) were assessed as cancer control outcomes.

Patients in Group II had significantly more advanced prostate cancer than those in Group I (22.2% vs 14.2%, respectively, with Gleason score 8-10, P= 0.033; 12.8% vs 5.6%, respectively, with clinical stage T3, P= 0.017).
The incidence of PSM in pT3 was decreased significantly from 49% in Group I to 32.6% in Group II.
A meaningful trend was noted for a decreasing PSM rate with each consecutive group of 50 cases, including pT3 and high-risk patients.

Neurovascular bundle (NVB) preservation was significantly influenced by the PSM in high-risk patients (84.1% in the preservation group vs 43.9% in the nonpreservation group).

The 3-year, 5-year, and 7-year BCR-free survival rates were 79.2%, 75.3%, and 70.2%, respectively.

In conclusion, the incidence of PSM in pT3 was decreased significantly after 250 cases.
There was a trend in the surgical learning curve for decreasing PSM with each group of 50 cases.

NVB preservation during RALP for the high-risk group is not suggested due to increasing PSM.

https://www.ajandrology.com/article.asp ... ;aulast=Ou
Obrazek
zosia bluszcz
Złoty Gladiator
Złoty Gladiator
 
Posty: 9561
Rejestracja: 13 cze 2009, 02:06
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: Prostatektomia da Vinci (RARP/RALP) - dyskusja

Nieprzeczytany postautor: zosia bluszcz » 07 sty 2021, 00:15

Poniżej fragment postu grilki dot. learning curve w RARP przeniesiony z jej wątku.
-zb


Postautor: grilka » 06 sty 2021
Dziękuję bardzo :)
Zosiu, ten pierwszy link to reklamówka tego konkretnego lekarza, więc wiadomo, że będzie pisał, że dopiero po-tylu-co-on-zrobił operacjach jest się biegłym.


Poszukałam też sama, najciekawsze moim zdaniem na razie:


Tutaj dane zebrane były z prawie 4000 chirurgów. Co ciekawe, w tym badaniu wyszło, że odsetek komplikacji spadał do 300 przypadków, a powyżej 500 znów wzrósł. Nie komentują tego, ale może chirurdzy poczuli się zbyt pewnie?
No i hospitalizacja niecałe 2 dni, a u nas proponują 4-6 w obu szpitalach, może Polacy wolą być bardziej zaopiekowani dłużej leżeć w szpitalu?

Learning Curve Assessment of Robot-Assisted Radical Prostatectomy Compared with Open-Surgery Controls from the Premier Perspective Database
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3995359



Tutaj przypadek chirurga, który wcześniej przeprowadził ponad 1000 operacji laparoskopowo a potem zbadali, jakie były wyniki jego pierwszych RARP. Co ciekawe, efekty RARP były lepsze we wszystkim poza dodatnimi marginesami (2 punkty procentowe różnicy, ale w liczbach to jeden pacjent różnicy), tu jednak zauważają, że lekarz RARP proponował pacjentom z bardziej przerośniętymi prostatami, co mogło wpłynąć na ten wynik. Generalnie efekty tych pierwszych RARP są porównywalne z efektami RARP po wielu więcej operacjach robotycznych u operatorów, którzy nie mieli wcześniej laparoskopowego doświadczenia. (Np czas operacji spadł poniżej 2h po 17 pacjencie, podczas gdy średnio spada do tylu po ok. 200). Jest to dokładnie odwrotne niż to, co pisze dr Salwa na swojej stronie (że doświadczenie w laparoskopii zmniejsza umiejętności w robotyce), no ale rozumiem, że też musi się reklamować i to badanie powyżej to też tylko jedno badanie.

Learning Curve of Robot-Assisted Laparoscopic Radical Prostatectomy for a Single Experienced Surgeon: Comparison with Simultaneous Laparoscopic Radical Prostatectomy
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4412005/



Swoją drogą ciekawe są te różnice: 2 dni hospitalizacji w jednym badaniu vs 6 w drugiem i 4 godziny (średnio) operacji w pierwszym badaniu i 2 w drugim.
Obrazek
zosia bluszcz
Złoty Gladiator
Złoty Gladiator
 
Posty: 9561
Rejestracja: 13 cze 2009, 02:06
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: Prostatektomia da Vinci (RARP/RALP) - dyskusja

Nieprzeczytany postautor: kangur__2007 » 07 sty 2021, 09:23



Tutaj jest ponad godzinny wykład (po angielsku) docenta Philipa Strickera z Sydney, prawdopodobnie najlepszego australijskiego specjalisty od leczenia raka prostaty i międzynarodowego autorytetu w tej mierze, na temat plusów i minusów chirurgii robotycznej. Wykład jest dla lekarzy (ale bardzo przystępnym językiem), pochodzi z 2012 roku, więc technologia poszła od tego czasu naprzód. Nic jednak nie osłabia zasadniczego przekazu Strickera: należy operować się w ośrodkach wykonujących setki robotycznych prostatektomii, bo operator robota da Vinci nie osiąga pełnej kompetencji przed wykonaniem samodzielnie około 250 zabiegów. Stricker szczegółowo tłumaczy dlaczego tak jest.

Dlatego zawsze należy pytać chirurga:

  • ile operacji robotem wykonał;
  • czy prowadzi ewidencję swoich wyników chirurgicznych;
  • czy gotów jest podać pacjentowi statystykę tych wyników i ewentualnych komplikacji (przeciętny czas operacji, % przypadków wymagających transfuzji krwi, % pacjentów z nietrzymaniem moczu, % pacjentów z impotencją).

Stricker mówi, że jeżeli chirurg nie prowadzi ewidencji swoich wyników, albo nie chce udostępnić statystyki, to należy szukać innego operatora.
Kiedy filmowano ten wykład w 2012 roku, Stricker miał na koncie 1500 prostatektomii otwartych i 900 robotycznych. W 2020 roku miał już ponad 2000 prostatektomii robotycznych.

Wykład jest tak istotny dla polskich pacjentów, podejmujących decyzję w sprawie leczenia z użyciem robota da Vinci i wyboru ośrodka, w którym ma być przeprowadzona operacji, że prawie warto nauczyć się angielskiego specjalnie na tą okazję ;) ;)

Co się zmieniło u Strickera od tego czasu, i w ogóle kopalnię wiedzy (po angielsku) o leczeniu raka prostaty można znaleźć na jego stronach https://www.phillipstricker.com.au/


PS. Proszę się nie zżymać, że to tylko reklama mająca naganiać pacjentów – oprócz pacjentów prywatnych, Stricker operuje również bezpłatnie (tj. na koszt Medicare, czyli tutejszego NFZ) w australijskich szpitalach publicznych.
KANGUR 2007 (Australia), ur.1954
zero objawów; VIII/2007 PSA 6,0; biopsja; diagnoza CaP cT2aNxMx, Gl.7 (3+4);
1/XI/2007 załonowa prostatektomia radykalna+PLND, wariant oszczędzający wiązki nerwowo-naczyniowe
Histopatologia pooperacyjna: pT2cN0Mx, Gl.7 (3+4);
PSA nieoznaczalne od 8 tyg. po operacji (wtedy – poniżej progu czułości analitycznej 0,04, teraz – poniżej progu czułości analitycznej 0,01)

20 XI 2019 - W PONAD DWANAŚCIE LAT PO PROSTATEKTOMII, PSA NADAL NIEOZNACZALNE
(tzn.poniżej progu czułości analitycznej 0,01 - moje laboratorium kupiło sobie jakieś siedem lat temu czulszy analizator niż mieli przedtem,kiedy 'nieoznaczalne' znaczyło <0,04)
Cała historia opisana współcześnie pod: http://forum.gazeta.pl/forum/w,37372,72041707,,Prostata_australijska.html?v=2
Awatar użytkownika
kangur__2007
Złoty Gladiator
Złoty Gladiator
 
Posty: 2303
Rejestracja: 27 wrz 2008, 15:39
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: Prostatektomia da Vinci (RARP/RALP) - dyskusja

Nieprzeczytany postautor: grilka » 07 sty 2021, 11:49

kangur__2007 pisze:PS. Proszę się nie zżymać, że to tylko reklama mająca naganiać pacjentów – oprócz pacjentów prywatnych, Stricker operuje również bezpłatnie (tj. na koszt Medicare, czyli tutejszego NFZ) w australijskich szpitalach publicznych.[/color][/b]

Nie ma czegoś takiego jak "bezpłatnie" :) To, że Medicare płaci nie oznacza, że lekarz nie musi się reklamować. Za pacjentem "publicznym" też idą pieniądze. Przecież w Polsce też ośrodki walczą o kontrakty z NFZem, bo daje im to duży dopływ pacjentów.

Australijski system ochrony zdrowia ma sie nijak do polskiego. Ośrodki prywatne nie mają kontraktów z Medicare. Właściwym miejscem do dyskusji na ten temat jest wątek:
Zachodni system (?) opieki zdrowotnej
viewtopic.php?f=6&t=1180&p=101922#p101922
-zb




kangur__2007 pisze:czy gotów jest podać pacjentowi statystykę tych wyników i ewentualnych komplikacji (przeciętny czas operacji, % przypadków wymagających transfuzji krwi, % pacjentów z nietrzymaniem moczu, % pacjentów z impotencją).

To jest bardzo słuszna uwaga. Problem w tym, że takie wyniki należałoby zgromadzić i porównać pod kątem zaawansowania raka, zastosowanej procedury (ile zostało wycięte), itp. Podejrzewam, że w przypadku bardziej agresywnych nowotworów, gdzie tnie się wszystko, porównywanie % zachowania potencji ma mały sens. Jeśli się wrzuci wszystko do jednego worka, to paradoksalnie lepsi chirurdzy mogą wypadać gorzej, bo mogą do nich trafiać bardziej skomplikowane przypadki.

Też kwestia - i moje pytanie, bo nie wiem tego - jak wpływają badania obrazowe i ich rzetelność/dokładność na wynik operacji. Jeśli rak jest zaawansowany to podejrzewam, że chirurg to widzi na żywo. Ale jeśli rak delikatnie się rozprzestrzeni poza prostatę i badanie obrazowe tego nie wykryje, to chirurg może nie wiedzieć, że gdzieś potrzebny jest większy margines. To jest mój domysł, bo oczywiście szczegółów podejmowania decyzji przez chirurga nie znam. Jeśli tak jest, to w tym momencie badania przedoperacyjne mogą mocno fałszować umiejętności operatora zarówno w jedną jak i drugą stronę. Także należałoby w statystykach też podać, jak ostateczne zaawansowanie raka przekładało się na informacje przedoperacyjne i czy chirurg wykonał prawidłowo to, co zakładał.
grilka
 
Posty: 37
Rejestracja: 29 gru 2020, 21:09
Blog: Wyświetl blog (0)

Poprzednia

Wróć do PROSTATEKTOMIA DA VINCI (RARP)

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: -pawel- i 7 gości

logo zenbox