r.1972 PSA 0,975 ng/ml BxGl.3+3cT2a RARPGl.3+3pT2bNxR0

r.1972 PSA 0,975 ng/ml BxGl.3+3cT2a RARPGl.3+3pT2bNxR0

Nieprzeczytany postautor: klaud72 » 24 paź 2020, 23:18


Posty połączyłam, usunęłam zapomniane dane osobowe w jednym z załączników i wyedytowałam całość.
-zb





Witam Szanownych Gladiatorów.

Jestem nowy na forum i właśnie znalazłem się w tej nowej rzeczywistości (niestety), chociaż moja walka z chorobą/chorobami prostaty zaczęła się w 2015 roku.


Oto moja dotychczasowa historia:


Od stycznia 2015
Przewlekłe zapalenie prostaty, które jest dość podstępną chorobą, trudną do diagnozowania, badania i leczenia.

Bakteria tak naprawdę pojawiła się raz w badaniach posiewowych, ale przy tym schorzeniu potrafi się ukryć w zakamarkach prostaty i powodować tylko ból, cały czas, od pępka po krocze, przed siusiu, po siusiu...

Trzy miesiące na fluorochinolonach - bez skutku.
W końcu dałem sobie spokój, bo wyjałowiłem się, dostałem drożdzycy i ledwo stałem na nogach, brak libido, depresja, nerwy, wymyślałem coraz to inne dolegliwości.

W tym czasie PSA wzrosło najwyżej do okolo 1,51 ng/ml.
Badania USG, TRUS, czy DRE nie wykazywały nic złego, choć przy tym ostatnim czasem skakałem pod sufit.
Tułałem się od urologa do urologa. W końcu psychika zaczęła walczyć, przyzwyczaiłem się do dolegliwości, stanąłem na nogach i pod koniec roku [dolegliwości] trochę się wyciszyły i choć nie ustąpiło całkowicie, to jednak nie psuły mi to humoru. Potrafiłem sobie z nimi radzić. Przez te pięć lat dolegliwości pojawiały się okresowo i ze zmniejszonym nasileniem.



03.2018
Po rutynowym USG kontrolnym podejrzenie padło na guz w okolicach prostaty, który potem okazał się fałszywe echem, ale dzięki DiLO i szybkiej diagnostyce (TK, MRI i biopsja) znaleziono zmiany w samych gruczole.


13.04.2018
TK JAMY BRZUSZNEJ


2018.04.13_TK_jama_brzuszna.jpg





21.04.2018
MRI MIEDNICY MAłEJ


2018.04.21_MRI_miednica_mała.jpg




21.06.2018
BIOPSJA #1 - HISTOPATOLOGIA


2018.06.21_biopsja_Szpital_Miejski_opis.jpg




Ciekawiło mnie, ze każde z tych badań (TK, MRI) opisywało zupełnie inne zjawiska.
MRI nie potwierdziło TK, ale wprowadziło coś nowego (PIRADS 2/3).
Urolog przy biopsji powiedział, że przy takim PIRADS zwykle nie ma potrzeby nawet jej robienia. Uspokoił mnie trochę tym stwierdzeniem, same wyniki również, ale później się okazało, że ten ASAP to nic dobrego. Zaspałem, myśląc, że to zmiany zapalne (wyparcie?). Od tego czasu nawet przestały występować dolegliwości bólowe.


06.2020
powtórka się koszmar z 2015 - nawrót prostatitis.

Posiew wydzieliny stercza (test 4 szklanek) wykazałobecność bakterii E. coli. Tym razem wykonano antybiogram i miesiąc spędziłem na Zinnat 500.



17.07.2020
MRI

pokazał zmiany w prostacie o wyższym nasileniu niż w 2015 - tym razem PIRADS 3/4.

2020.07.17_MRI_miednica_mała.jpg



Mój urolog prowadzący powiedział, że trzeba to "ukłuć".
Zdecydowałem się na biopsję fuzyjną, przezkroczową (mniejsze ryzyko powikłań, wyższa dokładność - później się okazało, że położenie zmian byłoby nieosiągalne dla igły pobierającej biopsję per rectum, tak jak przy poprzedniej biopsji)
Oczywiście musiałem zrobić posiewy - wiadomo, ryzyko sepsy. Były jałowe, choć dolegliwości prostatitis fizycznie cały czas czuję, tak samo od czterech miesięcy i tak samo jak w 2015 roku.



21.09.2020
BIOPSJA FUZYJNA PRZEZKROCZOWA
(HIFU Clinic) przy PSA 0,975 ng/ml

2020.09.21_biopsja_HIFUClinic_pobranie_2.jpg

2020.09.21_biopsja_HIFUClinic_pobranie_1.jpg





20.10.2020
Konsultacja w Hifu Clinic z omówieniem wyników.


Gleason 6 (3+3), na 21 wycinków rak był w jednym (podejrzana zmiana z MRI PIRADS 3/4 "kłuta" 5 razy, rak tylko w jednym oligobioptacie 10% z długości do 15mm), druga zmiana PIRADS 3/4 czysta (na 4 oligobioptaty).
Poza tym znaleziono jeszcze HGPIN bez raka inwazyjnego w oligobioptatach z P. Midbase obwód (?).
Brak cech angio- i neuroinwazji oraz naciekania poza torebkę.


BIOPSJA FUZYJNA - HISTOPATOLOGIA

2020.10.06_biopsja_HIFUClinic_histopat_1.jpg

2020.10.06_biopsja_HIFUClinic_histopat_2.jpg



Pan doktor omówił wyniki, wszystko rozrysował i przedstawił możliwe rozwiązania.
Z racji mojego wieku i stopnia w skali Gleason, zasugerował radykalną prostatektomię ze wskazaniem na RARP (oczywiście w swojej klinice).
Dodatkowym atutem jest niskie PSA (0,975 ng/ml). Nigdy nie było bardzo wysokie, a teraz nawet najniższe od 2005 roku.


EWOLUCJA PSA

PSA_historia.jpg



Zostawiłem sobie czas do namysłu.
Szukam informacji na temat RARP w Hifu Clinic, ale w czeluściach Internetu nie znalazłem żadnych opinii. Tak trafiłem tutaj i wczytałem się w posty panów po RARP, ale żaden z nich nie był operowany w Hifu Clinic.
Czy ktoś z szanownych forumowiczów zgłębiał ten temat? Jakieś doświadczenia? Informacje nt. operatorów, statystyk?

Natomiast z historii zamieszczonych na forum dowiedziałem się o istnieniu szpitala Medicover i zabiegach pod kierownictwem dr. Pawła Salwy.
Wnioskuję, że ma największe doświadczenie spośród wszystkich polskich operatorów używających robota da Vinci.
Ale są też inne ośrodki (Wrocław, Bydgoszcz, Łódź).

Na razie umówiłem się na telekonsultację z dr. Pawłem Salwą na 02.11.2020.
W Medicover zabieg mógłbym mieć w połowie miesiąca. Nie chcę tego odkładać na później, choć jednocześnie bardzo się boję.
Będę wdzięczny za sugestie.
Pozdrawiam,
Klaudiusz.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
1972 r., od 2015 r. prostatitis o różnym nasileniu, 2018 - nieprawidłowości w TK, MRI (PIRADS 2/3) i biopsja (ujemna/ASAP),
VI.2020 nawrót prostatitis (test 4 szklanek - e.coli), VII.2020 MRI (PIRADS 3/4), VIII.2020 - antybiotyk 28 dni, po kuracji - przed biopsją posiew ujemny, IX.2020 Bx fuzyjna przezkroczowa Gl. 6 (3+3), cały czas objawy prostatitis, ale posiewy ujemne.
PSA: I.2015-1,11ng/ml; V.2015-1,16ng/ml; IX.2015-1,51ng/ml; XII.2015-1,499ng/ml; IV.2016-1,091ng/ml; X.2016-1,397ng/ml; IV.2017-0,994 ng/ml; IV.2018-1,09 ng/ml; IX.2019-0,901ng/ml; VI.2020-1,17 ng/ml; VII.2020-1,05ng/ml; IX.2009-0,975ng/ml; 24.XI.2020 - RARP (MEDICOVER Warszawa); I.2021-PSA<0,006ng/ml
Moja historia: viewtopic.php?f=2&t=3602
klaud72
 
Posty: 8
Rejestracja: 21 paź 2020, 19:35
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: 1972 r. PSA:0,975 Bx Gl:6(3+3)

Nieprzeczytany postautor: wiatger » 25 paź 2020, 22:39

Witaj Klaudiuszu,
To, że się boisz, to normalne w takiej sytuacji, ale strach nie powinien pozbawić Cię możliwości racjonalnego myślenia.

Wyniki badań jakie przedstawiłeś jednoznacznie wskazują, że rak jest, ale niezbyt agresywny, bo Gleason niski 6 (3+3).
W związku z tym jest b. duża szansa, że właściwe leczenie radykalne może być skuteczne.

W Twoim przypadku jako metoda leczenia najodpowiedniejsza wydaje się prostatektomia radykalna.
W tej metodzie ważniejsze jest doświadczenie i sumienność operatora niż sama technika,
ale za RARP przemawia mniejsza ilość powikłań i szybsze zdrowienie po zabiegu.

Wniosek odnośnie tego co i gdzie robić, wyciągnij sam z kontekstu mojej wypowiedzi.
Powodzenia
@ wiatger
ur. 1943. Od 2011 (PSA 1,87 ng/ml) leczenie BPH (Omnic Ocas).
02.2015 – PSA 4,12 ng/ml; MRI miednicy: podejrzenie zmiany npl gruczołu krokowego.
10.2016 – tPSA 6,19 ng/ml; fPSA 0,54 ng/ml; DRE: wyczuwalny guzek.
12.2016 – PSA 7,71 ng/ml; mpMRI: ognisko hipointensywne, cechy infiltracji lewych pęcherzyków nasiennych; miednica bez adenopatii- wysokie podejrzenie naciekającego raka stercza, PI-RADS 5. 02.01.2017 biopsja : płat prawy - w jednym z bioptatów mikroognisko raka gruczołowego ; płat lewy - rak gruczołowy, Gleason 8 (4+4). Naciekanie nerwów niewidoczne. Scyntygrafia b. z.,
Od 18.01.17 Flutamid 3x250mg; 02.17 PSA 2,44 ng/ml; 31.01.17 Eligard 22,5 mg;14.02.17 Flutamid stop. 20.03.17 PSA 0,786 ng/ml. 29.03.17 rozpoczęcie TomoTherapy. 05.2017 Eligard 45 mg. 25.05.17 zakończenie RT, PSA 0,184 ng/ml, T 34 ng/dl; 10.17 tPSA 0,02 ng/ml, T 8,5 ng/dl; 11.17 Eligard 22,5; 02.18 PSA <0,01, Diphereline 11,25; 05.18 PSA <0,006, T 5,0 ng/dl, Diphereline 11,25; 08.18 PSA <0,01, T 28 ng/dl (inne lab.), HT STOP!
po 3 m bez HT (11.18) – PSA 0,035 ; T 127; po 6 m bez HT (02.19) – PSA 0,828 ; T 255;
po 7 m bez HT (03.19) – PSA 0,911; T n.b.; po 8 m bez HT (04.19) – PSA 0,873; T 197;
po 9 m bez HT (05.19) - PSA 0,782; T – 189 ; 06.19 - scyntygrafia i SPECT/CT - bez zmian ogniskowych.
Po 11 m bez HT (07.19) - PSA 0,711; T - 216; po 14 m bez HT (10.19) - PSA 0,467; T - 238;
po 17 mieś. bez HT (02.20): PSA – 0,625; T - 250; po 20 mieś. bez HT (05.20): PSA - 1,62; T - 298;
08.06. - PET/CT PSMA z 18F - ogniska w Th3 i Th6, nie jasna sprawa prostaty. 03.08.20: PSA – 3,077.
06.08.20 - mpMRI prostaty: naciek npl. 21-27.08.20 - 3 frakcje po 8 Gy na zmianę na kręgosłup (Th3 iTh6) met. CK. 24.08.20 - biopsja prostaty - w dwóch (na 14) bioptatach wznowa Gl 8 (4+4 ). 07.10.20: PSA 4,296. 07-16.10.20 - 5 frakcji po 6,75 Gy na prostatę met. CK. Styczeń 2021 - covid. 02.21 PSA 5,58; 03.21 PSA 4,17; 04.21 PSA 6,01. 03.21 bad. genetyczne - mutacja c.444+1G>A w genie CHEK2.
wiatger
 
Posty: 222
Rejestracja: 11 lis 2016, 12:00
Lokalizacja: okolice Łodzi
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: 1972 r. PSA:0,975 Bx Gl:6(3+3)

Nieprzeczytany postautor: kemoturf » 26 paź 2020, 17:10

klaud72 pisze:Gleason 6 (3+3), na 21 wycinków rak był w jednym (podejrzana zmiana z MRI PIRADS 3/4 "kłuta" 5 razy, rak tylko w jednym oligobioptacie 10% z długości do 15mm), druga zmiana PIRADS 3/4 czysta (na 4 oligobioptaty).
Poza tym znaleziono jeszcze HGPIN bez raka inwazyjnego w oligobioptatach z P. Midbase obwód (?).
Brak cech angio- i neuroinwazji oraz naciekania poza torebkę.

Obraz z MRI i z biopsji każe sądzić, że Twój rak nie jest mocno agresywny, ale ze względu na młody wiek należy temat załatwić radykalnie.

Nie pamiętam, aby ktoś był operowany w Hifu Clinic.
Przy każdej prostatektomii, niezależnie od sposobu jej przeprowadzenia, najważniejsze jest doświadczenie operatora w danej metodzie, które daje dużą szansę na pozbycie się nowotworu w jednym kroku, na poprawne trzymanie moczu, możliwości seksualne i brak innych powikłań.
Prostatektomia do skomplikowana operacja. Roboty da Vinci gwarantują precyzję, dobry dostęp i widzenie do pola operacyjnego, dlatego mają przewagę nad innymi metodami stosowanymi w tej operacji. Ale pamiętaj, że to człowiek jest operatorem, a jego praktyczne doświadczenie - nieocenione.
Ur. 1964. 03'2013 PSA - 5.07ng/ml; X'2013 - 12,06ng/ml, pierwsza biopsja negatywna; XI'2013 druga biopsja negatywna; V'2014 PSA - 52.06ng/ml; VI'2014 - trzecia biopsja, Adenocarcinoma solidum GS (5+5) w prawym płacie; VI'2014 TK, scyntygrafia, bez ognisk, RM 2cm zmiany NPL w strefie obwodowej prostaty w prawym płacie; koniec VI'2014 radykalna prostatektomia Adenocarcinoma GS 9 (4+5), komórki raka w naczyniach i nerwach, pT2b, margines ujemny 0,1mm; VIII'2014 PSA po operacji 7ng/ml; PET-CH - przerzuty do węzłów; IX'2014 - początek hormonoterapii Zoladex; X'2014 r IMRT węzłów w miednicy 50Gy 25 frakcji; XI'2014 PSA 0,04ng/ml, I'2015 PSA 0,04ng/ml, II'2015 PSA 0,03ng/ml, III'2015 PSA 0,02ng/ml, VI'2015 PSA 0,04ng/ml, V'2015 PSA 0,03ng/ml, VI'2015 PSA 0,04ng/ml, VII'2015 PSA<0,01ng/ml, IX'2015 PSA<0,01ng/ml, XI'2015 PSA<0,01ng/ml, XII'2015 PSA 0,002ng/ml, II'2016 PSA 0,005ng/ml, wit. C dożylnie 2x25g, IV'2016 PSA0.000 ng/ml, wit. C dożylnie 4x25g, V'2016 PSA 0.000ng/ml, VII'2016 wit. C dożylnie 4x25g, VIII'2016 PSA 0,000ng/ml, kontynuacja suplementacji i Zoladexu, XI'2016 0,000ng/ml, II'2017 0,000ng/ml, badanie CTC - 1350/ml, 3 x kurkumina i 3 x salinomycyna dożylnie, V'2017 0,000ng/ml, CTC - 300/ml, VIII'2017 0,000ng/ml, 3 x kurkumina i 3 x salinomycyna dożylnie, I 2018 CTC 1800/ml, III 2018 PSA 0,000ng/ml, Zoladex STOP, wlewy 4 x Artesunate i 2 x Salinomycyna, CTC 850/ml V 2018 PSA 0.000 ng/ml Testosteron 162 ng/dl, wlewy 2 x Artesunate i 4 x Salinomycyna, VIII 2018 PSA 0.002 ng/ml Testosteron 924 ng/dl, CTC 100/ml, 4 x Artesunate i 2 x Salinomycyna, XI 2018 PSA 0,029, I 2019 PSA 0,079, II 2019 PSA 0,092 - 11 mcy bez HT, II 2019 CT - brak podejrzanych ognisk, powiększona głowa trzustki 55x45, III 2019 PSA 0,186, V 2019 PSA 0,41, VI 2019 PSA 0,52, VI 2019 PET PSMA F18, wznowa 6 mm w loży po pęcherzyku nasiennym, SUV 2,2, IX 2019 PSA 0,88, Binabic, X 2019 PSA 0,26, SBRT na zmianę z PET - 33,75Gy w 5 frakcjach, Binabic - stop, XII 2019 PSA 0,83, I 2020 PSA 1.38, II 2020 PSA 1.39, PET PSMA bez ognisk i przyczyn wzrostu PSA, III 2020 PSA 1.88, MRI bez ognisk nowotworowych, 1 IV 2020 Dipheriline, VI 2020, PSA <0,002, Testosteron 0,11 ng/ml, IX 2020 PSA 0,003, XI 6 wlewów kwasu salinomycyny, I 2021 PSA 0,002
Mój wątek z forum
kemoturf
Złoty Gladiator
Złoty Gladiator
 
Posty: 4732
Rejestracja: 12 wrz 2014, 16:20
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: 1972 r. PSA:0,975 Bx Gl:6(3+3)

Nieprzeczytany postautor: klaud72 » 26 paź 2020, 17:35

Bardzo Wam dziękuję za opinie. Utwierdzają mnie w przekonaniu, że nie ma co czekać.

Po konsultacji w Hifu Clinic czekam na konsultację z dr. Pawłem Salwą. W międzyczasie, pojutrze, będę się konsultował z moim urologiem, u którego leczę się na prostatitis, bo chciałbym poznać opinię urologa "nie-chirurga". Spojrzenie z innej strony nigdy nie zaszkodzi.

Niepokoi mnie sytuacja związana z COVID-19. Mam nadzieję, że mi nie pokrzyżuje planów. Coś przebąkują o całkowitym lockdown-ie, nie wiadomo, jak wtedy byłoby z działalnością prywatnych szpitali.
Pozdrawiam,
Klaudiusz.
1972 r., od 2015 r. prostatitis o różnym nasileniu, 2018 - nieprawidłowości w TK, MRI (PIRADS 2/3) i biopsja (ujemna/ASAP),
VI.2020 nawrót prostatitis (test 4 szklanek - e.coli), VII.2020 MRI (PIRADS 3/4), VIII.2020 - antybiotyk 28 dni, po kuracji - przed biopsją posiew ujemny, IX.2020 Bx fuzyjna przezkroczowa Gl. 6 (3+3), cały czas objawy prostatitis, ale posiewy ujemne.
PSA: I.2015-1,11ng/ml; V.2015-1,16ng/ml; IX.2015-1,51ng/ml; XII.2015-1,499ng/ml; IV.2016-1,091ng/ml; X.2016-1,397ng/ml; IV.2017-0,994 ng/ml; IV.2018-1,09 ng/ml; IX.2019-0,901ng/ml; VI.2020-1,17 ng/ml; VII.2020-1,05ng/ml; IX.2009-0,975ng/ml; 24.XI.2020 - RARP (MEDICOVER Warszawa); I.2021-PSA<0,006ng/ml
Moja historia: viewtopic.php?f=2&t=3602
klaud72
 
Posty: 8
Rejestracja: 21 paź 2020, 19:35
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: r.1972 PSA:0,975 ng/ml BxGl.3+3cT2a

Nieprzeczytany postautor: klaud72 » 01 lis 2020, 11:33

Witajcie.

W środę rozmawiałem z moim urologiem prowadzącym. Przedstawił mi możliwe drogi, biorąc pod uwagę moje wyniki (od aktywnej obserwacji, po operację).
Po przedstawieniu mu mojego punktu widzenia, że kieruję się w stronę RARP, miałem wrażenie, że popiera taki sposób myślenia, choć nie powiedział mi tego wprost, a ja nie naciskałem.

Jutro mam telekonsultację z dr. Pawłem Salwą. Przygotowałem sobie pytania, ale chciałbym w jej trakcie rozwiać jak najwięcej wątpliwości.
Dlatego proszę tych z Was, którzy przechodzili taką rozmowę z dr. Pawłem Salwą, podzielcie się swoimi doświadczeniami, jak ona przebiega, na co zwrócić uwagę, o co zapytać.
1972 r., od 2015 r. prostatitis o różnym nasileniu, 2018 - nieprawidłowości w TK, MRI (PIRADS 2/3) i biopsja (ujemna/ASAP),
VI.2020 nawrót prostatitis (test 4 szklanek - e.coli), VII.2020 MRI (PIRADS 3/4), VIII.2020 - antybiotyk 28 dni, po kuracji - przed biopsją posiew ujemny, IX.2020 Bx fuzyjna przezkroczowa Gl. 6 (3+3), cały czas objawy prostatitis, ale posiewy ujemne.
PSA: I.2015-1,11ng/ml; V.2015-1,16ng/ml; IX.2015-1,51ng/ml; XII.2015-1,499ng/ml; IV.2016-1,091ng/ml; X.2016-1,397ng/ml; IV.2017-0,994 ng/ml; IV.2018-1,09 ng/ml; IX.2019-0,901ng/ml; VI.2020-1,17 ng/ml; VII.2020-1,05ng/ml; IX.2009-0,975ng/ml; 24.XI.2020 - RARP (MEDICOVER Warszawa); I.2021-PSA<0,006ng/ml
Moja historia: viewtopic.php?f=2&t=3602
klaud72
 
Posty: 8
Rejestracja: 21 paź 2020, 19:35
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: r.1972 PSA:0,975 ng/ml BxGl.3+3cT2a

Nieprzeczytany postautor: klaud72 » 02 lis 2020, 18:33

No i jesteśmy (z żonką) po telekonsultacji z dr. Salwą.
Prawdę mówiąc, bardzo się jej obawialiśmy, natomiast w rzeczywistości pan Doktor okazał się bardzo sympatycznym człowiekiem.
Najpierw przedstawił swoje spostrzeżenia i opinie po przejrzeniu dokumentacji, jaką mu udostępniłem na dysku Google. Było tego dużo, łącznie z historią prostatitis od 2015 roku, badaniami w 2018 (pierwsza biopsja) aż po rok bieżący. Czułem, że wszystko przestudiował, bo znał mój temat i dobrze w nim się poruszał.
Dodał nam otuchy, mówiąc, że jest szansa na naprawdę dużo, bo wykrycie jest wczesne (czasem myślę, że paradoksalnie, gdyby nie ten prostatitis, nie zmusiłbym się do takiej ścieżki diagnostycznej, a skorupiak rozwijałby się dalej w ciszy. Dolegliwości spowodowały, że poddałem się badaniom i leczeniu a przy okazji wyszło akurat "to".
Zasypałem go szeregiem pytań, które sobie przygotowałem, a pan doktor cierpliwie i merytorycznie na nie odpowiadał. Cała rozmowa trwała prawie godzinę.
Jesteśmy pod wrażeniem sposobu prowadzenia przez pana Doktora rozmowy z pacjentem. Przystępność i empatia na naprawdę wysokim poziomie.
No i machina ruszyła. Plan jest taki, że 24 listopada odbędzie się zabieg.
1972 r., od 2015 r. prostatitis o różnym nasileniu, 2018 - nieprawidłowości w TK, MRI (PIRADS 2/3) i biopsja (ujemna/ASAP),
VI.2020 nawrót prostatitis (test 4 szklanek - e.coli), VII.2020 MRI (PIRADS 3/4), VIII.2020 - antybiotyk 28 dni, po kuracji - przed biopsją posiew ujemny, IX.2020 Bx fuzyjna przezkroczowa Gl. 6 (3+3), cały czas objawy prostatitis, ale posiewy ujemne.
PSA: I.2015-1,11ng/ml; V.2015-1,16ng/ml; IX.2015-1,51ng/ml; XII.2015-1,499ng/ml; IV.2016-1,091ng/ml; X.2016-1,397ng/ml; IV.2017-0,994 ng/ml; IV.2018-1,09 ng/ml; IX.2019-0,901ng/ml; VI.2020-1,17 ng/ml; VII.2020-1,05ng/ml; IX.2009-0,975ng/ml; 24.XI.2020 - RARP (MEDICOVER Warszawa); I.2021-PSA<0,006ng/ml
Moja historia: viewtopic.php?f=2&t=3602
klaud72
 
Posty: 8
Rejestracja: 21 paź 2020, 19:35
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: r.1972 PSA:0,975 ng/ml BxGl.3+3cT2a

Nieprzeczytany postautor: Robert72 » 12 gru 2020, 12:54

Hej Klaud72.
Jestem z twojego rocznika i mam praktycznie ten sam problem.

PSA 4,23 ng/ml;
PI-RADS 3 ;
Gleason 3+3.

Obciążony genetycznie po ojcu i stąd systematyczne badania kontrolne.
Pomimo dużego prawdopodobieństwa, że kiedyś ten problem mnie dotknie, to nie spodziewałem się, że przed 50 rokiem życia.

Teraz mam dużo pytań i muszę zdecydować co dalej. Jeżeli mógłbyś się do mnie odezwać i pogadać o twoich doświadczeniach, będę wdzięczny. Mój mail [xxx]




___________________________
Witaj na forum.

Najwyraźniej nie zadałeś sobie trudu aby zapoznać się z regulaminem forum. Gdybyś to zrobil wiedziałbyś, że na forum wszystkie pytania zadajemy publicznie, bo umożliwia to dyskusję i kontrolę jakości odpowiedzi.

Na początek bądź uprzejmy założyć swój włąsny wątek, w którym
- zamieścisz kolejne wyniki PSA (z datami)
- wkleisz jako załącznik zdjęcie/skan opisu MRI prostaty (minus dane osobowe)
- zrobisz to samo z histopatologią pobiopsyjną.
thnx

pzdr
zosia
Robert72
 
Posty: 5
Rejestracja: 12 gru 2020, 12:41
Blog: Wyświetl blog (0)

r.1972 PSA 0,975 ng/ml BxGl.3+3cT2a RARPGl.3+3pT2bNxR0

Nieprzeczytany postautor: klaud72 » 10 lut 2021, 12:27

Drodzy Gladiatorzy,
Minęło ponad dwa miesiące od mojej operacji usunięcia prostaty, która odbyła się w asyście robota da Vinci w szpitalu Medicover w Warszawie 24.11.2020. Operatorem był dr Paweł Salwa.

Najpierw słów kilka o opiece w szpitalu. Poziom najwyższy, zarówno ze strony personelu medycznego, jak i pod względem socjalnym. Standardy iście europejskie. Podczas sześciodniowego pobytu na kameralnym, można powiedzieć przytulnym i świetnie wyposażonym oddziale można było poczuć, że pacjent jest tutaj najważniejszy. Sympatyczne pielęgniarki i pielęgniarze, gotowi na każde wezwanie o każdej porze dnia i nocy, bez mrugnięcia okiem i z uśmiechem wypełniają swoją misję. Codzienne wizyty pana doktora Pawła Salwy, życzliwa rozmowa, a nie zimny wywiad, jak na rutynowych obchodach.
Fachowa opieka innych lekarzy oddziału, cierpliwe i szczegółowe odpowiadanie na każde pytanie, szczegółowa informacja.

Sama operacja przebiegła bez komplikacji, trwała około trzech godzin i tak jak obiecał pan Doktor, była mocno oszczędzająca ale, jak się okazało później, doszczętna.

W rozmowie przed zabiegiem, na podstawie obrazu MRI i wyników biopsji, mowa była o zamiarze pozostawienia węzłów chłonnych, pęczków nerwowych i zwieraczy (obu) bez szwanku, o ile sytuacja "na miejscu" będzie na to powalała. I tak się stało - jestem pod wrażeniem dokładności operacji i precyzji pana Doktora.

Trzymanie moczu, tuż po wyjęciu cewnika, około 99%, od początku wystarczały wkładki "Extra Light", popuszczenia zdarzały się sporadycznie przy nagłym wstawaniu (i to rzadko).
Dzisiaj, gdy wróciłem do normalnego funkcjonowania, z wysiłkiem fizycznym włącznie (umiarkowane ćwiczenia fizyczne, normalne prace domowe, noszenie zakupów, przesuwanie mebli, itp.) mogę stwierdzić, że trzymanie mam 100-procentowe. Wkładki noszę na wszelki wypadek, a poza tym mają duże walory higieniczne, są praktycznie niewyczuwalne i dodatkowo izolują termicznie, biorąc pod uwagę panującą zimę.

Erekcja pojawiła się relatywnie w krótkim czasie, początkowo sporadycznie, ale teraz, po dwóch miesiącach jest to już normalne zjawisko, jak przed operacją, fizjologicznie pojawia się regularnie w nocy, nad ranem, ale w dzień, po stymulacji także nie ma problemu. Jeżeli chodzi o współżycie, to nie mogę jeszcze nic stwierdzić, ponieważ seks z pewnych przyczyn, o których napiszę dalej, musieliśmy z żonką zostawić na później. Dlatego na dziś nie mogę potwierdzić zdolności do utrzymania erekcji w dłuższym czasie.

Co do wyniku histopatologicznego, to na podstawie załączonego dokumentu, można być optymistą.
Potwierdził to również doktor Salwa, który swoim telefonem tuż przed świętami sprawił mi najlepszy prezent pod choinkę.


26.11.2020 (?)
RARP - HISTOPATOLOGIA


Histopatologia 1.jpg


Histopatologia 2.jpg



Po 6 tygodniach PSA < 0,006 ng/ml


Czy wszystko przebiegło tak gładko? Otóż nie, trzeba bowiem wziąć pod uwagę, że to jest poważna operacja a nie wizyta u kosmetyczki, i że po takiej operacji, nawet tak precyzyjnej, co umożliwia robot da Vinci oraz wprawne oko i ręce operatora, dochodzi do istnej rewolucji w budowie naszego ciała w obszarze miednicy mniejszej. I nie ma się co łudzić, ta rewolucja wywołuje pewne skutki. Każdy odczuwa te skutki inaczej, a u mnie były one dość uciążliwe.

Po pierwsze, trzeba pamiętać, że w trakcie zabiegu konieczne jest przecięcie wielu tkanek, naruszenie nerwów, podrażnienie sąsiadujących organów.
Wszystko zależy od budowy anatomicznej pacjenta. Wiąże się to z większymi lub mniejszymi dolegliwościami bólowymi, w dłuższej lub krótszej perspektywie czasu. Ja dość długo odczuwałem ból w okolicach krocza i odbytu, miałem problemy z wypróżnianiem. Było to związane z tym, że prostata jest w bezpośredniej bliskości odbytnicy. Niestety, z racji mojego uczulenia musiałem mocno ograniczyć używanie środków przeciwbólowych, a paracetamol pomagał słabo.

Trzeba też pamiętać, że nagle znika cały narząd, który stanowi podporę dla innych narządów, np. szyi pęcherza, która teraz ma tendencję do rozciągania, co u mnie również powodowało pewien rodzaj bólu. Dodatkowo rany, w tym zespolenie pęcherzowo-cewkowe, goją się trochę wolniej, niż na skórze.
Nie miałem problemów z obrzękami, czy chłonką, bo jak wspominałem, nie ruszano węzłów chłonnych.

No i nie obyło się bez zakażenia układu moczowego.
Prawdopodobnie w wyniku stanu zapalnego prostaty, a potem wskutek ponad tygodniowego noszenia cewnika, w cewce zadomowiła się bakteria e-coli.
Oczywiście dodatkowy ból w cewce, zwłaszcza podczas oddawania moczu, choć z drugiej strony strumień moczu był bardzo silny i nie zanotowałem typowego dla ZUM kropelkowania. Prawie dwumiesięczna kuracja antybiotykami (Augmentin, Zinnat i ostatecznie Cipronex) przyniosła rezultaty - dopiero trzeci posiew pod koniec stycznia dał wynik jałowy. Tutaj chylę czoła opiece pana doktora Pawła Stajno z zespołu dr. Salwy, który był ze mną w stałym kontakcie i mogłem liczyć na pomoc, poradę i recepty).

Tak wyglądały moje ostatnie dwa miesiące, od ponad dwóch tygodni wszystkie dolegliwości ustąpiły. Co prawda odczuwam jeszcze pewien niewielki dyskomfort, ale w porównaniu z tamtym, to jest już tylko dyskomfort, słabnący z każdym dniem.

I dzisiaj, z perspektywy czasu, mogę stwierdzić, że było warto zdecydować się na operację. Każdemu, kto mnie zapyta, odpowiem, że nie żałuję, że gdybym miał wybierać jeszcze raz, wybrałbym właśnie metodę da Vinci. Jednak pamiętajcie, że kluczowe jest tutaj doświadczenie operatora.
Nie wystawiam laurki doktorowi Salwie, piszę subiektywnie, jak jest w moim przypadku. Ja jestem szczęśliwy, że trafiłem w jego ręce i drugi raz postąpiłbym tak samo. Jak powiedział, tak zrobił a efekty są budujące. Mam nadzieję, że PSA i przyszła diagnostyka będzie to potwierdzać.

Życzę wszystkim dobrych wyborów.

Wszystkim Walczącym - życzę duuuuuuużo zdrowia, nadziei, wytrwałości i niskiego PSA,

Klaudiusz
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
1972 r., od 2015 r. prostatitis o różnym nasileniu, 2018 - nieprawidłowości w TK, MRI (PIRADS 2/3) i biopsja (ujemna/ASAP),
VI.2020 nawrót prostatitis (test 4 szklanek - e.coli), VII.2020 MRI (PIRADS 3/4), VIII.2020 - antybiotyk 28 dni, po kuracji - przed biopsją posiew ujemny, IX.2020 Bx fuzyjna przezkroczowa Gl. 6 (3+3), cały czas objawy prostatitis, ale posiewy ujemne.
PSA: I.2015-1,11ng/ml; V.2015-1,16ng/ml; IX.2015-1,51ng/ml; XII.2015-1,499ng/ml; IV.2016-1,091ng/ml; X.2016-1,397ng/ml; IV.2017-0,994 ng/ml; IV.2018-1,09 ng/ml; IX.2019-0,901ng/ml; VI.2020-1,17 ng/ml; VII.2020-1,05ng/ml; IX.2009-0,975ng/ml; 24.XI.2020 - RARP (MEDICOVER Warszawa); I.2021-PSA<0,006ng/ml
Moja historia: viewtopic.php?f=2&t=3602
klaud72
 
Posty: 8
Rejestracja: 21 paź 2020, 19:35
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: r.1972 PSA 0,975 ng/ml BxGl.3+3cT2a

Nieprzeczytany postautor: kemoturf » 10 lut 2021, 13:17

Kaludiusz, no i ładnie. Gleason niski, marginesy przyzwoite, pewne, PSA niskie. Funkcjonalnie, też jak piszesz w porządku.
Gratulacje, oby tak dalej :)

Musisz kontrolować PSA i pewnie warto zadbać o poprawę jakości życia pod kątem nowotworu, zdrowe żywienie, BMI, ruch, stres, alkohol, używki itd. Licho nie śpi.
Jest duża szansa, że zakończyłeś już leczenie, czego życzę :)
Ur. 1964. 03'2013 PSA - 5.07ng/ml; X'2013 - 12,06ng/ml, pierwsza biopsja negatywna; XI'2013 druga biopsja negatywna; V'2014 PSA - 52.06ng/ml; VI'2014 - trzecia biopsja, Adenocarcinoma solidum GS (5+5) w prawym płacie; VI'2014 TK, scyntygrafia, bez ognisk, RM 2cm zmiany NPL w strefie obwodowej prostaty w prawym płacie; koniec VI'2014 radykalna prostatektomia Adenocarcinoma GS 9 (4+5), komórki raka w naczyniach i nerwach, pT2b, margines ujemny 0,1mm; VIII'2014 PSA po operacji 7ng/ml; PET-CH - przerzuty do węzłów; IX'2014 - początek hormonoterapii Zoladex; X'2014 r IMRT węzłów w miednicy 50Gy 25 frakcji; XI'2014 PSA 0,04ng/ml, I'2015 PSA 0,04ng/ml, II'2015 PSA 0,03ng/ml, III'2015 PSA 0,02ng/ml, VI'2015 PSA 0,04ng/ml, V'2015 PSA 0,03ng/ml, VI'2015 PSA 0,04ng/ml, VII'2015 PSA<0,01ng/ml, IX'2015 PSA<0,01ng/ml, XI'2015 PSA<0,01ng/ml, XII'2015 PSA 0,002ng/ml, II'2016 PSA 0,005ng/ml, wit. C dożylnie 2x25g, IV'2016 PSA0.000 ng/ml, wit. C dożylnie 4x25g, V'2016 PSA 0.000ng/ml, VII'2016 wit. C dożylnie 4x25g, VIII'2016 PSA 0,000ng/ml, kontynuacja suplementacji i Zoladexu, XI'2016 0,000ng/ml, II'2017 0,000ng/ml, badanie CTC - 1350/ml, 3 x kurkumina i 3 x salinomycyna dożylnie, V'2017 0,000ng/ml, CTC - 300/ml, VIII'2017 0,000ng/ml, 3 x kurkumina i 3 x salinomycyna dożylnie, I 2018 CTC 1800/ml, III 2018 PSA 0,000ng/ml, Zoladex STOP, wlewy 4 x Artesunate i 2 x Salinomycyna, CTC 850/ml V 2018 PSA 0.000 ng/ml Testosteron 162 ng/dl, wlewy 2 x Artesunate i 4 x Salinomycyna, VIII 2018 PSA 0.002 ng/ml Testosteron 924 ng/dl, CTC 100/ml, 4 x Artesunate i 2 x Salinomycyna, XI 2018 PSA 0,029, I 2019 PSA 0,079, II 2019 PSA 0,092 - 11 mcy bez HT, II 2019 CT - brak podejrzanych ognisk, powiększona głowa trzustki 55x45, III 2019 PSA 0,186, V 2019 PSA 0,41, VI 2019 PSA 0,52, VI 2019 PET PSMA F18, wznowa 6 mm w loży po pęcherzyku nasiennym, SUV 2,2, IX 2019 PSA 0,88, Binabic, X 2019 PSA 0,26, SBRT na zmianę z PET - 33,75Gy w 5 frakcjach, Binabic - stop, XII 2019 PSA 0,83, I 2020 PSA 1.38, II 2020 PSA 1.39, PET PSMA bez ognisk i przyczyn wzrostu PSA, III 2020 PSA 1.88, MRI bez ognisk nowotworowych, 1 IV 2020 Dipheriline, VI 2020, PSA <0,002, Testosteron 0,11 ng/ml, IX 2020 PSA 0,003, XI 6 wlewów kwasu salinomycyny, I 2021 PSA 0,002
Mój wątek z forum
kemoturf
Złoty Gladiator
Złoty Gladiator
 
Posty: 4732
Rejestracja: 12 wrz 2014, 16:20
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: r.1972 PSA 0,975 ng/ml BxGl.3+3cT2a RARPGl.3+3pT2bNxR0

Nieprzeczytany postautor: klaud72 » 11 lut 2021, 19:51

Dziękuję kemoturf za dobre słowo. Oczywiście, zdrowy styl życia to podstawa, nawet u zdrowych ludzi, a co dopiero po "przejściach". Do tego dużo ruchu. Nie jest mi obcy ten temat, zawsze starałem się nie siedzieć na kanapie i spędzać tam całego dnia. Warzywa to podstawa mojego menu i zmora mojej rodzinki (twierdzą, że wpycham w nich warzywa aż do znudzenia). I zawsze czytam etykiety na zakupach. Oczywiście wszystko jest dla ludzi, tylko z umiarem, więc kawka dziennie nie zaszkodzi (sporadycznie dwie), papierosy rzuciłem prawie 20 lat temu, a z alkoholu lampka winka raz na jakiś czas i nic poza tym.
Myślę, że pod tym względem mogę mieć czyste sumienie. A nie... mam jedną piętę achillesową - słodkie, uwielbiam słodkie. Staram się z tym walczyć, ale nie zawsze mi to wychodzi ;) Na szczęście BMI mam ok, 70 kilo przy 1,76 wzrostu =D

Zosiu, również dziękuję za miłe słowa.
1972 r., od 2015 r. prostatitis o różnym nasileniu, 2018 - nieprawidłowości w TK, MRI (PIRADS 2/3) i biopsja (ujemna/ASAP),
VI.2020 nawrót prostatitis (test 4 szklanek - e.coli), VII.2020 MRI (PIRADS 3/4), VIII.2020 - antybiotyk 28 dni, po kuracji - przed biopsją posiew ujemny, IX.2020 Bx fuzyjna przezkroczowa Gl. 6 (3+3), cały czas objawy prostatitis, ale posiewy ujemne.
PSA: I.2015-1,11ng/ml; V.2015-1,16ng/ml; IX.2015-1,51ng/ml; XII.2015-1,499ng/ml; IV.2016-1,091ng/ml; X.2016-1,397ng/ml; IV.2017-0,994 ng/ml; IV.2018-1,09 ng/ml; IX.2019-0,901ng/ml; VI.2020-1,17 ng/ml; VII.2020-1,05ng/ml; IX.2009-0,975ng/ml; 24.XI.2020 - RARP (MEDICOVER Warszawa); I.2021-PSA<0,006ng/ml
Moja historia: viewtopic.php?f=2&t=3602
klaud72
 
Posty: 8
Rejestracja: 21 paź 2020, 19:35
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: r.1972 PSA 0,975 ng/ml BxGl.3+3cT2a RARPGl.3+3pT2bNxR0

Nieprzeczytany postautor: klaud72 » 07 kwie 2021, 13:30

Witam Szanownych Gladiatorów,
Dzisiejszy wynik PSA po kolejnych trzech miesiącach (4,5 miesiąca po operacji)
<0,006 ng/ml
=D
1972 r., od 2015 r. prostatitis o różnym nasileniu, 2018 - nieprawidłowości w TK, MRI (PIRADS 2/3) i biopsja (ujemna/ASAP),
VI.2020 nawrót prostatitis (test 4 szklanek - e.coli), VII.2020 MRI (PIRADS 3/4), VIII.2020 - antybiotyk 28 dni, po kuracji - przed biopsją posiew ujemny, IX.2020 Bx fuzyjna przezkroczowa Gl. 6 (3+3), cały czas objawy prostatitis, ale posiewy ujemne.
PSA: I.2015-1,11ng/ml; V.2015-1,16ng/ml; IX.2015-1,51ng/ml; XII.2015-1,499ng/ml; IV.2016-1,091ng/ml; X.2016-1,397ng/ml; IV.2017-0,994 ng/ml; IV.2018-1,09 ng/ml; IX.2019-0,901ng/ml; VI.2020-1,17 ng/ml; VII.2020-1,05ng/ml; IX.2009-0,975ng/ml; 24.XI.2020 - RARP (MEDICOVER Warszawa); I.2021-PSA<0,006ng/ml
Moja historia: viewtopic.php?f=2&t=3602
klaud72
 
Posty: 8
Rejestracja: 21 paź 2020, 19:35
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: r.1972 PSA 0,975 ng/ml BxGl.3+3cT2a RARPGl.3+3pT2bNxR0

Nieprzeczytany postautor: kemoturf » 07 kwie 2021, 14:01

Wynik <0,006 to poniżej progu wykrywalności analizatora, na którym robiono badanie. Oczywiście wynik bardzo dobry i oby taki pozostał. Myślę, że do roku po operacji warto badać, co 3 mce, potem pewnie można rozluźnić reżim. Zaniechać badań w ogóle nie można.
Ur. 1964. 03'2013 PSA - 5.07ng/ml; X'2013 - 12,06ng/ml, pierwsza biopsja negatywna; XI'2013 druga biopsja negatywna; V'2014 PSA - 52.06ng/ml; VI'2014 - trzecia biopsja, Adenocarcinoma solidum GS (5+5) w prawym płacie; VI'2014 TK, scyntygrafia, bez ognisk, RM 2cm zmiany NPL w strefie obwodowej prostaty w prawym płacie; koniec VI'2014 radykalna prostatektomia Adenocarcinoma GS 9 (4+5), komórki raka w naczyniach i nerwach, pT2b, margines ujemny 0,1mm; VIII'2014 PSA po operacji 7ng/ml; PET-CH - przerzuty do węzłów; IX'2014 - początek hormonoterapii Zoladex; X'2014 r IMRT węzłów w miednicy 50Gy 25 frakcji; XI'2014 PSA 0,04ng/ml, I'2015 PSA 0,04ng/ml, II'2015 PSA 0,03ng/ml, III'2015 PSA 0,02ng/ml, VI'2015 PSA 0,04ng/ml, V'2015 PSA 0,03ng/ml, VI'2015 PSA 0,04ng/ml, VII'2015 PSA<0,01ng/ml, IX'2015 PSA<0,01ng/ml, XI'2015 PSA<0,01ng/ml, XII'2015 PSA 0,002ng/ml, II'2016 PSA 0,005ng/ml, wit. C dożylnie 2x25g, IV'2016 PSA0.000 ng/ml, wit. C dożylnie 4x25g, V'2016 PSA 0.000ng/ml, VII'2016 wit. C dożylnie 4x25g, VIII'2016 PSA 0,000ng/ml, kontynuacja suplementacji i Zoladexu, XI'2016 0,000ng/ml, II'2017 0,000ng/ml, badanie CTC - 1350/ml, 3 x kurkumina i 3 x salinomycyna dożylnie, V'2017 0,000ng/ml, CTC - 300/ml, VIII'2017 0,000ng/ml, 3 x kurkumina i 3 x salinomycyna dożylnie, I 2018 CTC 1800/ml, III 2018 PSA 0,000ng/ml, Zoladex STOP, wlewy 4 x Artesunate i 2 x Salinomycyna, CTC 850/ml V 2018 PSA 0.000 ng/ml Testosteron 162 ng/dl, wlewy 2 x Artesunate i 4 x Salinomycyna, VIII 2018 PSA 0.002 ng/ml Testosteron 924 ng/dl, CTC 100/ml, 4 x Artesunate i 2 x Salinomycyna, XI 2018 PSA 0,029, I 2019 PSA 0,079, II 2019 PSA 0,092 - 11 mcy bez HT, II 2019 CT - brak podejrzanych ognisk, powiększona głowa trzustki 55x45, III 2019 PSA 0,186, V 2019 PSA 0,41, VI 2019 PSA 0,52, VI 2019 PET PSMA F18, wznowa 6 mm w loży po pęcherzyku nasiennym, SUV 2,2, IX 2019 PSA 0,88, Binabic, X 2019 PSA 0,26, SBRT na zmianę z PET - 33,75Gy w 5 frakcjach, Binabic - stop, XII 2019 PSA 0,83, I 2020 PSA 1.38, II 2020 PSA 1.39, PET PSMA bez ognisk i przyczyn wzrostu PSA, III 2020 PSA 1.88, MRI bez ognisk nowotworowych, 1 IV 2020 Dipheriline, VI 2020, PSA <0,002, Testosteron 0,11 ng/ml, IX 2020 PSA 0,003, XI 6 wlewów kwasu salinomycyny, I 2021 PSA 0,002
Mój wątek z forum
kemoturf
Złoty Gladiator
Złoty Gladiator
 
Posty: 4732
Rejestracja: 12 wrz 2014, 16:20
Blog: Wyświetl blog (0)


Wróć do PROSTATEKTOMIA DA VINCI (RARP)

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 8 gości

logo zenbox