Polski system (?) opieki zdrowotnej

Re: Polski system (?) opieki zdrowotnej

Nieprzeczytany postautor: stanis » 16 wrz 2019, 17:38

Wprost wierzyć się nie chce jak umknęło kontroli to co się aktualnie wydarzyło:


W reportażu "Superwizjera" TVN dziennikarki stacji przeprowadziły śledztwo, z którego wyłaniają się metody działania mafii lekowej w Polsce.
Jak działa mafia lekowa?

Prawidłowa ścieżka obrotu lekami to taka, w której koncern farmaceutyczny sprzedaje leki hurtowniom, a te sprzedają je dalej aptekom. W nielegalnym procederze, zwanym odwróconym łańcuchem dystrybucji, pojawia się nowy rodzaj hurtowni.
Zadaniem takiej hurtowni jest wykupienie leków z aptek. "W przestępczym żargonie takie hurtownie nazywane są dziuplami. Kiedy leki z aptek, zamiast do pacjentów, trafiają do takiej hurtowni, są sprzedawane z zyskiem za granicę" - podaje "Superwizjer".
Zysk wynikający z takiej transakcji jest gigantyczny, a osoby, które trudnią się tym procederem, dorobiły się fortun.
Kto za tym stoi? I jak przez lata udaje im się wymykać wymiarowi sprawiedliwości? - pytają reporterzy.
Leki wywożone pociągami
Stacja przytacza wypowiedź posła Jerzego Kozłowskiego (Kukiz’15) z kwietnia tego roku. Podczas sejmowej debaty o zapobieganiu mafiom lekowym, poseł mówił: "Omawiając ten projekt ustawy, nie mogę nie cofnąć się w czasie. W Kaliszu pewien przedsiębiorca, mający sieć aptek, wywoził te leki nie samochodami, ale pociągami z bocznicy kolejowej".
Jak ustalił "Superwizjer", chodzi o Krzysztofa S. - posiadacza kilkudziesięciu aptek i hurtowni. Z dokumentów, do których dotarli dziennikarze wynika, że w 2011 roku prowadził on nielegalną działalność biznesową. Kontrole wykazały, że nielegalnie obracał lekami - o skali procederu może świadczyć fakt, że tylko jedna z jego aptek w ciągu ok. 1,5 miesiąca sprzedała leki warte 800 tys. zł. Krzysztof S. usłyszał prokuratorskie zarzuty, jednak sprawę umorzono. Pozwolił na to mechanizm, według którego, po nowelizacji prawa farmaceutycznego w 2015 roku, sprawy toczące się wedle starych przepisów, podlegają umorzeniu. Beneficjentami zmian niespodziewanie stały się więc osoby, wobec których tyczyły się postępowania.
Fałszywe recepty
"Superwizjer" przytacza także inny proceder. Kluczową rolę pełnią w nim lekarze, którzy wystawiają recepty dla pacjentów-widmo. Leki kupione w taki sposób trafiają do ponownego obrotu i są sprzedawane za zawyżoną cenę.
Dziennikarki dotarły do lekarza z Kutna, wobec którego toczy się postępowanie o wypisanie ponad 350 druków na trudno dostępny lek przeciwnowotworowy. Recepty w całej Polsce realizowała konkubina lekarza, która do tego czynu przyznała się przed sądem. Lekarz twierdzi jednak, że został wrobiony i wciąż pracuje w zawodzie. Pytany przez dziennikarkę "Superwizjera" o postępowanie przed sądem, sugeruje jej, by ta "zajęła się poważniejszymi sprawami".
Hurtownie-widmo i klinika w szopie
Jak informuje "Superwizjer", oszuści są bardzo sprytni i ciągle przechytrzają prawo. W jednym z przytaczanych przykładów opisana jest sytuacja, w której hurtownia farmaceutyczna działała dwa lata, mimo że nie miała... lokalu.
Innym przykładem działania mafii jest zakładanie fałszywych ośrodków. Przestępcy masowo zakładają Niepubliczne Zakłady Opieki Zdrowotnej, działające na tym samym NIP, co ich hurtownie. Zakład kupuje leki z apteki na "własne potrzeby", po czym następuje przesunięcie magazynowe do hurtowni (w ramach jednej firmy). Stamtąd leki trafiają dalej - za granicę.
Dziennikarze "Superwizjera" dotarli do jednego z takich zakładów, który wedle zapisów ma być kliniką przeznaczoną dla pacjentów z Ukrainy. Jak widać w materiale wideo - klinika to... stara szopa. Nie przeszkodziło to jednak wspomnianej "klinice" kupić w ciągu kilku miesięcy leków wartych 2,5 mln. zł. Inny pokazany w materiale budynek NZOZ to pustostan. Proceder nie byłby możliwy, gdyby nie lekarze, którzy wypisują zapotrzebowanie na leki dla danego ośrodka - informuje "Superwizjer".
W kontekście nielegalnego obrotu lekami pojawia się także inny problem - leki, które w trakcie całego procederu dystrybucji są przechowywane w sposób, nad którym nikt nie ma kontroli. Może to powodować, że pacjent, który taki lek dostanie, jest narażony na poważne skutki uboczne, w tym zagrożenie życia.
Więcej w materiale "Superwizjera".


Czytaj więcej na https://fakty.interia.pl/polska/news-su ... ign=chrome
r. 1950; 2013.09 PSA=6,7; 2013.12-Biopsja: pobrano 14 bioptatów, w 1-nym CaP, Gleason (3+4); 2013.02-Scyntygr.OK, CT -OK; 2014.03-RP Gleason (3+3); T2N0M0; 2014.05-PSA=0,003; 2014.08-PSA=0,002; 2014.08 - 1-sza uretrotomia; 2014.11 - PSA=0,013 ng/ml, 2-ga uretrotomia-2014.12; 2014.12 PSA=0,016ng/ml; 2015.03 PSA=0,019ng/ml; 2015.05 PSA=0,023; 2015.07 PSA=0,028; 2015.08 PSA=0,030 ng/ml; 2015.10 PSA=0,044 ng/ml; 2016.01 PSA=0,050 ng/ml; 2016.04 PSA=0,056 ng/ml; 2016.05 PSA=0,061 ng/ml; 08.2016 PSA=0,069 ng/ml; 11.2016 PSA=0,066 ng/ml; 01.2017 PSA=0,088 ng/ml; 05.2017 PSA=0,098 ng/ml; 09.2017 PSA=0,106 ng/ml; 12.2017 PSA=0,142 ng/ml; 03.2018 PSA=0,182 ng/ml
XII 2017 - powtórne badanie hist-pat operacyjny: GL=3+4, nwt w wielu miejscach GK także podtorebkowo, marginesy zbyt wąskie dla oceny (-), pęcherzyki,+ nasieniowody bez nacieku.

IV-V 2018 tomoRT 10-70 Gy, PSA przed RT 0,191 ng/ml
V.2018 PSA = 0,056 ng/ml; VI.2018 PSA = 0,039 ng/ml; VIII.2018 PSA = 0,023 ng/ml; XI.2018 PSA = 0,013 ng/ml; II.2019 PSA=0,012 ng/ml; VIII.2019 PSA=0,002 ng/ml, XI.2019 - koagulacja krwawiących naczyń jako skutek TomoRT ; II.2020 PSA=0,004 ng/ml ; X.2020 PSA=0,007 ng/ml; II.2021 PSA=0,010 ng/ml

________________________________________________
Take care of your body, it's the only place you have to live in!
stanis
Gladiator
Gladiator
 
Posty: 3393
Rejestracja: 10 sie 2014, 12:51
Lokalizacja: Śląsk
Blog: Wyświetl blog (2)

Re: Polski system (?) opieki zdrowotnej

Nieprzeczytany postautor: RaKaR-szef forum » 15 paź 2019, 12:34

Obrazek





Polska ochrona zdrowia w liczbach.pdf
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Obrazek Trudno poważnie dyskutować z kimś pozbawionym poczucia humoru
2018 XV edycja Konkursu "Godni Naśladowania" wyróżniony POZARZĄDOWIEC GODNY NAŚLADOWANIA przez Marszałka Województwa Warmińsko-Mazurskiego
Ur.1949 T4NxMOGlx+x (klasyfikacja TNM wg. Pana prof. M. Roslana po cysteprostatektomii)
III'2007 PSA 8,28;biopsja Gl1+2!?;10/V/2007 limfadenektomia węzły b/z;IX'PSA 0,07;HT VIII-XII;RT XII'07-I'08 7400cGy/37frakcji;cTpN0M0
IV'2008 PSA 0,08; X’ TK ok XII' zastrzyki przeciwzakrzepicowe
I'2009 - XII' PSA 0,35 ng/ml - 0,60 ng/ml
I’2010 MRI ok, zastrzyki przeciwzakrzepicowe do IV’, III’ scyntygrafia & TRUSok, IX’ biopsja spartolona, VII' PSA 0,61;XII' 0,83;
VII'2011 1,03 T'2,33 MRI podejrzenie wznowy VIII’ biopsja- Sclerosis atrophicans prostatae;XI' MRI b/z - obserwować, PSA XI' 1,85;
V'2012 PSA 2,68 T 2,33;VII' 3,37 T'1,23;VII' PET-CT z octanem sugeruje proces nowotworowy; X' PSA 5,40;od X' Apo-Flutam 3x dziennie;po 1 mieś. PSA 1,28; 2 mieś. 1,05; 3 mieś. PSA 0,837;T 2,07
I'2013 zastrzyk Diphereline 11,25 mg na 3 mieś.; IV'2013 PSA 3,14 drugi Dipheriline+ Apo-flutam(zaniechany po 3,5 dniach);IV' w innym lab. PSA po 2 dniach 5,31, po 2 tyg. w swoim lab. PSA 1,92 ng/ml, T 0,19 ng/ml; VI' PET-CT z Choliną rak w obrębie stercza, VII' PSA 9,50 ng/ml, bikalutamid 50 mg * biopsja stercza = ogólnie Gleason 5+4, jeszcze w obrębie torebki (margines 0,2 mm); VIII' PSA 1,30 * T 1,51 bikalutamid 50mg; IX' Zmiana na Eligard PSA 0,85 przed BT IX/X' - 30 Gy=3x10;
I'2014 PSA 0,38 ng/ml {odstawiony bikalutamid}III' PSA 0,86{koniec działania Eligardu} IV' T 0,58 ng/ml*PSA 1,17 ng/ml; VI' T 2,35 & PSA 3,24;VII' T=2,25 & PSA 4,04* VIII' PSA 4,20 T 2,52 PET naciekanie na pęcherz, pęcherzyki nasienne, węzły chłonne| VIII' PSA 4,00 T 2,58 | IX' PSA 4,02 T 1,53 | XI' PSA 6,90 Apo-Flutam 2 tyg, po tym Eligard|
I'2015 PSA 1,65>II' PET-CT z choliną, praktycznie jak w roku poprz.>IV' PSA 8,83 ng/ml, T 1,69 ng/dl, zastosowano bikalutamid> 05' uretrotomia (pobrano próbki do badania histopatol.) V' PSA 1,10; VII' PSA 0,23 ng/ml; IX' 0,26 ng/ml, XI’ TURP, XI/XII' 0,35 ng/ml
I'2016 PSA 0,34 ng/ml, T 0,12 ng/dl / II/II'I PSA 0,41 ng/ml; IV' PSA 0,62 ng/ ml, T 0,23 ng/dl; VI' PSA 0,87 ng/ml, VII posiew ujemny(zaskoczenie), IX PSA 1,70 ng/ml; IX/X' PET-CT progresja, meta do węzła chłonnego biodrowego wspólnego prawego; X' PSA 1,66 ng/ml, T 0,17 ng/dl; XI' PSA 2,14 ng/ml; XII' PSA 3,03 ng/ml, T 0,104 ng/ml
I'2017 PSA 4,05 ng/ml, 08/02/2017 Urestomia, II/III'2017 4,88 ng/ml, IV/V'17 PSA 5,36 ng/ml, 1-31maja badanie kliniczne ARAMIS, 5 maja Eligard pół roku, V/VI PSA 6,74 ng/ml, VI/VII 7,28 ng/ml; VIII PSA 9,87 ng/ml, T 0,091ng/dl 24/VIII Xtandi, 19/IX PSA 2,21 ng/ml, 04/X Eligard 45, 16/X PSA 1,55 ng/ml, 13/XI PSA 1,80 ng/ml, 05/XII PSA 3,43 ng/ml, T 0,127L ng/ml,
I'2018 PSA 9,67 ng/m/; scyntygrafia kości wolne od meta; 22/I' PSA 8,08 ng/ml; 24/I' liczne nacieki; 26/I' ChT I wlew docetakselu (jeszcze 9), II'2018 TURBT (koagulacja), badanie histopato: rak prostaty + wykryto drobnokomórkowy rak neuroendokrynny; III/IV' Eligard 45: IV' MRI pęcherz, węzły, odbyt nacieki PSA 7,97 ng/ml; V' PSA 5,92 ng/ml; VI' PSA 3,22 ng/ml; 22/06 ostatni wlew, przerwano ChT; Opiody OxyContin20mg + Lyrica75mg; VIII' 2 mieś po ChT PSA 1,81 ng/ml; VIII'23 TK podobne do poprz.; X' PSA 6,44 ng/ml; XI' 4,01 ng/ml, 22.XI' Eligard na pół roku; XII PSA 3,63 ng/ml
I'2019 02.I.' PSA 4,69 ng/ml; PSA I/II 7,72 ng/ml; 22.I' PET-CT 18-F PSMA-1007; II/III PSA 6,50 ng/ml; III/IV PSA 2,93 ng/ml (inne lab.) od 15'III Xtandi do 10'VII; 29.IV PSA 1.70 ng/ml; 30.04 cysteprostatektomia badanie pooperac. histo-pato potwierdza raka drobnokomórkowego endokrynnego; 26'VI PSA 3,03 ng/ml; 09.07 - 11.09. ChT na drobnokomórkowca; RT 18-26.07.2019 napromienianie 5 kręgu 3 frakcje x 8 Gy = 24 Gy ;IX'10 PSA=12,61 ng/ml, CgA 28,20 ng/ml (ref. 100 ng/ml) TK 17.09.2019 w miąższu płuc pojawiły się liczne w większości jamkowe złośliwe zmiany ogniskowe; X'04 PSA=12,18 ng/ml, CgA 36,75 ng/ml ; 15'10 (i 27'IX)Biopsja ze wznowy guza miednicy - nowotworu nie znaleziono; od 16'X-30'XII Xtandi do 30'XII,18'XII PET-CT z choliną, 30'XII PSA 6,26 ng/ml
I'202002''I TK
Awatar użytkownika
RaKaR-szef forum
Złoty Gladiator
Złoty Gladiator
 
Posty: 10223
Rejestracja: 09 lip 2007, 10:09
Lokalizacja: Olsztyn
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: Polski system (?) opieki zdrowotnej

Nieprzeczytany postautor: Piotres » 21 paź 2019, 14:10

Największy szpital w Polsce zamyka sale operacyjne. Wiceminister zdrowia winę rzuca na dyrekcję placówki
tokfm.pl
21.10.2019 10:53
W warszawskim szpitalu przy ul. Banacha zamknięto dziewięć sal operacyjnych, głównie ze względu na braki kadrowe i finansowe. Resort zdrowia twierdzi, że problemy dostrzega, ale jego zdaniem wina leży też po stronie... samego szpitala.

Dziewięć sal operacyjnych w szpitalu klinicznym na Banacha w Warszawie nie działa do odwołania - ustalił reporter TOK FM Michał Janczura. Największa placówka w kraju ma poważne problemy kadrowe, a w dodatku musi zaciskać pasa.

Z sytuacji w szpitalu na Banacha tłumaczył się w "EKG" wiceminister zdrowia - Janusz Cieszyński. - Jeżeli chodzi o kolejki czy dostępność do świadczeń, to nie patrzymy przez pryzmat pojedynczych placówek, tylko na cały system. Widzimy, że w wielu zakresach kolejki się skracają. Patrzymy na hospitalizacje na Banacha i ta liczba jest praktycznie stała. Widzimy, że środków przeznaczanych na tę placówkę jest coraz więcej. Tylko w tym roku ryczałt dla Banacha wzrósł o siedem mln zł - wyliczał wiceminister zdrowia. Jednocześnie stwierdził, że odpowiedzialność za to, żeby "szpital działał optymalnie, spoczywa na barkach jego dyrektora".

Odnosząc się do sytuacji szpitala na Banacha, wiceminister odparł, że trzeba spojrzeć na cały Warszawski Uniwersytet Medyczny. - On przechodzi etap konsolidacji i restrukturyzacji. Związkowcy z tego szpitala piszą w internecie, że ta konsolidacja jest "dzika". Może problemy kadrowe to nie tylko wyłącznie sprawa NFZ, ale wewnętrznej organizacji w szpitalu. Reformy zawsze są trudne, jednak jeżeli przedstawiciele tak piszą, to może wpływać na tych lekarzy, którzy szukają pracy. WUM to niezależna uczelnia. Rząd nie ma nią wpływu, tylko przekazuje pieniądze – przekonywał Janusz Cieszyński.

Wiceminister zdrowia stwierdził, że rząd widzi problemy i działa. - Systematycznie zwiększamy liczbę miejsc na studiach lekarskich. Przywracamy szpitale. Walczymy z exodusem kadrowym za granicę. Widzimy, że od 2014 roku liczba lekarzy wzrosła o 10 tys., a pielęgniarek o 17 tysięcy. Jednak to nie są też zaniedbania z ostatnich lat, lecz z kilkudziesięciu, a może nawet 30. Osobiście rozmawiałem kiedyś z panią profesor, która zajmuje się organizacją ochrony zdrowia. Powiedziała mi, że jej pierwsza praca polegała na tym, że organizowała za publiczne pieniądze wyjazdy lekarzy do Skandynawii. Bo wtedy uważano, że w Polsce jest ich za dużo. Efekty widać do dzisiaj - przekonywał rozmówca Macieja Głogowskiego.

Ile zamykanych oddziałów?
Dziennikarz TOK FM pytał też o statystki zamykanych w Polsce oddziałów szpitalnych. Na początku października informowaliśmy, że przez ostatnie 20 miesięcy w polskich szpitalach zlikwidowano z różnych powodów 357 oddziałów, a ponad 300 zawiesiło swoją działalność.

Wiceminister Cieszyński odparł, że te dane są "10 razy przestrzelone". - Jeżeli chodzi o liczbę oddziałów szpitalnych zamkniętych w tym roku, te liczby nijak się mają. W tym roku zamknięto 30 kilka oddziałów. To nie jest tak, że oddziały są zamykane i nie wracają do pracy, zamykane są też ze względu na remonty. W latach 2015-2019 łącznie zostało zamkniętych około 250 oddziałów. Zamykanie odbywało się też w latach ubiegłych. Jest lepiej, jest stabilne finansowanie - przekonywał wiceszef MZ.

- Wstrzymywane prace na oddziałach to zupełnie inna rubryka niż zamykane - ripostował Maciej Głogowski. A wiceminister zdrowia podkreślił, że jego dane dotyczą "realnego dostępu do świadczeń". - Trzeba mieć w sobie dużo pokory. Nie można mówić o tym, że sytuacja jest bardzo dobra. Widzimy wiele mankamentów i pracujemy nad tym, żeby to poprawić - podkreślił gość TOK FM.


http://www.tokfm.pl/Tokfm/7,171710,2533 ... =BoxOpImg3
Tata, l. 81 (1939) | Wątek na forum | VI 2017: PSA 369 ng/ml, Gl. 4+5
  • 2017: wrze. Eligard 22,5 mg (co 3 m.) - Apo-flutam start | paź. PSA 0,47 ng/ml - T 0,04 ng/ml | lis. PSA 0,08 ng/ml - T <0,025 ng/ml
  • 2018: luty PSA 0,03 ng/ml | maj PSA 0,29 ng/ml | sierp. PSA 3,7 ng/ml - Apo-flutam stop | paź. PSA 5,5 ng/ml
  • 2019: sty. PSA 21,5 ng/ml - Binabic 150 mg start | luty PSA 32,0 ng/ml - Binabic 150 mg stop | kwie. PSA 45,10 ng/ml | maj DX start | Zomikos start | sierp. PSA 14,0 ng/ml | wrze. PSA 24 ng/ml - DX stop | lis. PSA 80 ng/ml | PSA 103,5 ng/ml - T <0,025 ng/ml | Xtandi start
  • 2020: luty PSA 160 ng/ml |marz. PSA 238 ng/ml | czer. PSA 1000 ng/ml | Xtandi stop | sierp. Xofigo start
  • 2021: styczeń
Awatar użytkownika
Piotres
 
Posty: 340
Rejestracja: 20 sie 2017, 17:42
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: Polski system (?) opieki zdrowotnej

Nieprzeczytany postautor: stanis » 28 lis 2019, 11:00

Na Śląsku jest ogólna degrengolada bowiem limity NFZ'u dla szpitali na bieżący rok się wyczerpały. Pacjenci, którzy mieli terminy przyjęcia do szpitala w grudniu są informowani, że zostaną przyjęci w styczniu.

A premier bredzi, że sytuacja się poprawi w polskich szpitalach jak pomalują ściany :/
r. 1950; 2013.09 PSA=6,7; 2013.12-Biopsja: pobrano 14 bioptatów, w 1-nym CaP, Gleason (3+4); 2013.02-Scyntygr.OK, CT -OK; 2014.03-RP Gleason (3+3); T2N0M0; 2014.05-PSA=0,003; 2014.08-PSA=0,002; 2014.08 - 1-sza uretrotomia; 2014.11 - PSA=0,013 ng/ml, 2-ga uretrotomia-2014.12; 2014.12 PSA=0,016ng/ml; 2015.03 PSA=0,019ng/ml; 2015.05 PSA=0,023; 2015.07 PSA=0,028; 2015.08 PSA=0,030 ng/ml; 2015.10 PSA=0,044 ng/ml; 2016.01 PSA=0,050 ng/ml; 2016.04 PSA=0,056 ng/ml; 2016.05 PSA=0,061 ng/ml; 08.2016 PSA=0,069 ng/ml; 11.2016 PSA=0,066 ng/ml; 01.2017 PSA=0,088 ng/ml; 05.2017 PSA=0,098 ng/ml; 09.2017 PSA=0,106 ng/ml; 12.2017 PSA=0,142 ng/ml; 03.2018 PSA=0,182 ng/ml
XII 2017 - powtórne badanie hist-pat operacyjny: GL=3+4, nwt w wielu miejscach GK także podtorebkowo, marginesy zbyt wąskie dla oceny (-), pęcherzyki,+ nasieniowody bez nacieku.

IV-V 2018 tomoRT 10-70 Gy, PSA przed RT 0,191 ng/ml
V.2018 PSA = 0,056 ng/ml; VI.2018 PSA = 0,039 ng/ml; VIII.2018 PSA = 0,023 ng/ml; XI.2018 PSA = 0,013 ng/ml; II.2019 PSA=0,012 ng/ml; VIII.2019 PSA=0,002 ng/ml, XI.2019 - koagulacja krwawiących naczyń jako skutek TomoRT ; II.2020 PSA=0,004 ng/ml ; X.2020 PSA=0,007 ng/ml; II.2021 PSA=0,010 ng/ml

________________________________________________
Take care of your body, it's the only place you have to live in!
stanis
Gladiator
Gladiator
 
Posty: 3393
Rejestracja: 10 sie 2014, 12:51
Lokalizacja: Śląsk
Blog: Wyświetl blog (2)

Re: Polski system (?) opieki zdrowotnej

Nieprzeczytany postautor: stanis » 28 lis 2019, 11:07

Szpital w Lublińcu ma ponad 120-letnią tradycję , zamyka oddział...z braku lekarzy.

Na koniec czerwca w placówce było nieobsadzonych 11 etatów lekarskich. Tylko w czerwcu trzy konkursy na realizację świadczeń medycznych przez lekarzy w zakresie psychiatrii oraz psychiatrii dzieci i młodzieży, a także na nocne dyżury takich specjalistów, nie przyniosły efektów – nikt nie odpowiedział na oferty.
Uznając, że taka sytuacja zagraża życiu i zdrowiu pacjentów, dyrekcja placówki zwróciła się na początku czerwca do wojewody śląskiego o zgodę na czasową przerwę w działalności oddziału psychiatrycznego ogólnego z pododdziałem leczenia zaburzeń schizofrenicznych.

https://czestochowa.wyborcza.pl/czestoc ... l0t5iHfQKY
r. 1950; 2013.09 PSA=6,7; 2013.12-Biopsja: pobrano 14 bioptatów, w 1-nym CaP, Gleason (3+4); 2013.02-Scyntygr.OK, CT -OK; 2014.03-RP Gleason (3+3); T2N0M0; 2014.05-PSA=0,003; 2014.08-PSA=0,002; 2014.08 - 1-sza uretrotomia; 2014.11 - PSA=0,013 ng/ml, 2-ga uretrotomia-2014.12; 2014.12 PSA=0,016ng/ml; 2015.03 PSA=0,019ng/ml; 2015.05 PSA=0,023; 2015.07 PSA=0,028; 2015.08 PSA=0,030 ng/ml; 2015.10 PSA=0,044 ng/ml; 2016.01 PSA=0,050 ng/ml; 2016.04 PSA=0,056 ng/ml; 2016.05 PSA=0,061 ng/ml; 08.2016 PSA=0,069 ng/ml; 11.2016 PSA=0,066 ng/ml; 01.2017 PSA=0,088 ng/ml; 05.2017 PSA=0,098 ng/ml; 09.2017 PSA=0,106 ng/ml; 12.2017 PSA=0,142 ng/ml; 03.2018 PSA=0,182 ng/ml
XII 2017 - powtórne badanie hist-pat operacyjny: GL=3+4, nwt w wielu miejscach GK także podtorebkowo, marginesy zbyt wąskie dla oceny (-), pęcherzyki,+ nasieniowody bez nacieku.

IV-V 2018 tomoRT 10-70 Gy, PSA przed RT 0,191 ng/ml
V.2018 PSA = 0,056 ng/ml; VI.2018 PSA = 0,039 ng/ml; VIII.2018 PSA = 0,023 ng/ml; XI.2018 PSA = 0,013 ng/ml; II.2019 PSA=0,012 ng/ml; VIII.2019 PSA=0,002 ng/ml, XI.2019 - koagulacja krwawiących naczyń jako skutek TomoRT ; II.2020 PSA=0,004 ng/ml ; X.2020 PSA=0,007 ng/ml; II.2021 PSA=0,010 ng/ml

________________________________________________
Take care of your body, it's the only place you have to live in!
stanis
Gladiator
Gladiator
 
Posty: 3393
Rejestracja: 10 sie 2014, 12:51
Lokalizacja: Śląsk
Blog: Wyświetl blog (2)

E-recepta

Nieprzeczytany postautor: kinaszle » 09 gru 2019, 10:32

Witam.

8.01.2020 wejdzie w życie w RP obowiązek wystawiania przez lekarzy (i uprawnione pielęgniarki - choć akurat o nich się nie pisze) obowiązek wystawiania e-recept.
Dotychczasowy system wystawiania papierowych recept przejdzie, z pewnymi wyjątkami, do lamusa historii.
Lekarz wystawia osobną e-receptę na każdy lek. Ale na jednym "druku receptowym" czyli na formacie 1/3 A4 można zmieścić 5 e-recept.
Oczywiście można też drukować e-recepty na formacie A4, przesyłać kody pacjentom na urządzenia przenośne lub nawet zapisywać kody e-recept na dowolnej kartce czy świstku papieru =D
W takiej sytuacji ważna jest znajomość powiązanego z e-receptą lub pakietem e-recept właściwego PESELU.

Zalecam daleko idącą cierpliwość a jesli ktoś potrzebuje mieć przepisane leki, to raczej niech pójdzie do lekarza jeszcze grudniu a potem dopiero w drugiej połowie stycznia 2020, kiedy lekarze "ogarną tę kuwetę" :lol:

Poniżej link do artykułu o e-receptach
http://www.rynekzdrowia.pl/technologie- ... 788,7.html
kinaszle
Za aktywność
Za aktywność
 
Posty: 660
Rejestracja: 02 maja 2018, 10:04
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: E-recepta

Nieprzeczytany postautor: leonardo556 » 09 gru 2019, 12:15

kinaszle pisze:8.01.2020 wejdzie w życie w RP obowiązek wystawiania przez lekarzy (i uprawnione pielęgniarki - choć akurat o nich się nie pisze) obowiązek wystawiania e-recept.


Warto sobie na smartfonie zainstalować aplikację mObywatel. Jest tam dowód tożsamości, wszystkie informacje o pojazdach zarejestrowanych przez daną osobę , a ostatnio pojawiła się e-recepta.

Ciekaw jestem czy doczekam się elektronicznych listów poleconych.

Leonardo
ur. 1956 PSA 5,2 Gleason 7 (3+4) sierpień 2013
RP Da Vinci 9 październik 2013 , pT3a pN0 (0/13) R0, Gleason: 4(75%) + 3(25%) = 7
PSA - 0,003 - 28.11.2013, 28.11.2014
PSA - 0.008, 0.012, 0.018 odpowiednio styczeń, lipiec, październik 2015
PSA - 0.044 22 luty, 0,038 13 lipiec 2016, 0,103 23 listopad 2016, 0,476 14 lipiec 2017, 0,55 październik 2017
wycięcie 50 węzłów Da Vinci , UICC: pT3a pN1 (1/63) R0, PSA 0,31 październik 2017, PSA 0,7 marzec 2018
IMRT TrueBeam, 22x2,6 Gy = 57,2 Gy, maj 2018 + bikalutamid 50 mg (kwiecień ,maj, czerwiec)
PSA - 0,341 - 0,310 - 0,234 - 0,212 - 0,188 - 0,154 (15.03.2019) - 0,142 (31.07.2019) - 0,148 (19.12.2019)
0,248 (19.02.2020) - 0,337 (21.04.2020) - 0,466 (03.07.2020) - 0,518 (27.07.2020) - 0,947 (10.11.2020)
IMRT Truebem 3x5=15 Gy - naświetlanie prewencyjne ginekomastii - 12.11.2020, monoterapia bikalutamidem 50 mg
PSA - 1,04 (10.12.20), 0,127 (13.04.21)
leonardo556
Złoty Gladiator
Złoty Gladiator
 
Posty: 294
Rejestracja: 17 paź 2013, 18:21
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: Polski system (?) opieki zdrowotnej

Nieprzeczytany postautor: kinaszle » 09 gru 2019, 13:32

mObywatel jest OK. Ale potrzebna sieć bo obrazek hologramu musi mrugać. O e-recepcie nie wiedziałem że jest też w tym systemie.
kinaszle
Za aktywność
Za aktywność
 
Posty: 660
Rejestracja: 02 maja 2018, 10:04
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: Polski system (?) opieki zdrowotnej

Nieprzeczytany postautor: stanis » 07 lut 2020, 16:28

Ministerstwo Zdrowia pozostawia chorych na raka prostaty bez skutecznej terapii


Decyzje resortu zdrowia dotyczące refundacji leków wciąż zaskakują. Tak jest także w przypadku raka prostaty. Na nowoczesne leczenie nie ma co liczyć część pacjentów, u których nie doszło jeszcze do przerzutów.
Lekarze od lat przekonują nas, abyśmy regularnie się badali, bo nowotwory wcześnie wykryte łatwiej poddają się leczeniu i dają większą szansę na dłuższe życie bez choroby niż nowotwory, które wykrywane są w stadium zaawansowanym. Co z tego, skoro w przypadku pacjentów z wczesnym rakiem prostaty szybka diagnoza wcale nie ułatwia leczenia. Nadal nie jest bowiem objęty pełną refundacją nowoczesny lek, enzalutamid. Bezpłatnie nie mogą go dostać chorzy, którzy zostali poddani terapii hormonalnej i są już oporni na kastrację, ale nie mają jeszcze przerzutów. – A przecież są to chorzy, którzy powinni dostać możliwie jak najszybciej leczenie, aby nie doszło u nich do przerzutów - mówi Bogusław Olawski, przewodniczący Sekcji Prostaty Stowarzyszenia Osób z NTM „UroConti”. To oznacza, że chorzy muszą czekać, aż ich stan się pogorszy i pojawiają się przerzuty. - Przecież to jest niehumanitarne – dodaje Bogusław Olawski.

Lek ten jest zalecany przez towarzystwa naukowe i (podobnie jak kolejne leki należące do nowej generacji leków hormonalnych zarejestrowanych do leczenia raka prostaty - apalutamid i darolutamid) pozwala opanować chorobę na etapie, na którym jeszcze jej nie widać. Wprowadzenie do terapii raka prostaty leków hormonalnych nowej generacji dr Iwona Skoneczna, onkolog ze Szpitala św. Elżbiety nazwała rewolucją. Leki te blokują receptor androgenowy tak, że testosteron nie może się przyłączyć do tych receptorów i komórki raka umierają. Z badań wynika, że mogą one na dwa, trzy lata powstrzymać rozwój choroby.
- Są to leki doustne, skuteczne i doskonale tolerowane, co oznacza, że mogą je stosować nawet osłabieni pacjenci – mówi dr Skoneczna. Leki te praktycznie nie dają objawów ubocznych. - Uczestniczyliśmy w badaniu klinicznym i często nie wiedzieliśmy, który pacjent dostaje prawdziwy lek, a który placebo. Tak mało było tych objawów ubocznych – mówi dr Skoneczna i dodaje: - Jest to bardzo stresująca sytuacja dla lekarza i pacjenta, gdy widzimy, że wzrasta poziom PSA i powinniśmy coś zrobić, a mamy nowe leki hormonalne, które działają i, jak pokazują badania, mogą o dwa lata opóźnić wystąpienie przerzutów, co jest imponującym wynikiem, a są one niedostępne dla naszych pacjentów.


Brak refundacji dla chorych z wczesnym rakiem prostaty niepokoi, gdy przyjrzymy się danym epidemiologicznym. - Duża część raków prostaty to nowotwory wcześnie wykryte. Niewiele ponad jedna piąta chorych ma rozpoznanego raka w stadium przerzutowym – mówiła dr Iwona Skoneczna ze Szpitala św. Elżbiety - Mokotowskiego Centrum Medycznego w Warszawie podczas IX Letniej Akademii Onkologicznej w sierpniu tego roku. Ponadto rak prostaty to dziś najczęstszy nowotwór złośliwy u mężczyzn - niedawno zdetronizował raka płuca.

Przybywa mężczyzn dotkniętych rakiem prostaty. Jeszcze do niedawna był wykrywany każdego roku u ponad 11 tys. mężczyzn, ale w 2016 roku zachorowało prawie 16 tys. mężczyzn, wynika z danych Krajowego Rejestru Nowotworów. - Od lat 80. liczba chorych wzrosła 7-krotnie, a liczba zgonów – o 2,5 razy – mówi dr Skoneczna. I wszystko wskazuje na to, że pacjentów z tym nowotworem będzie przybywać. Powodem są między innymi zmiany demograficzne: żyjemy coraz dłużej, a wraz z wiekiem rośnie liczba zachorowań. Choroba zazwyczaj dotyka mężczyzn po 50. roku życia (75 proc. zachorowań występuje po ukończeniu 65 lat), ale coraz częściej chorują młodsi panowie, którzy nie ukończyli 45 roku życia. - Od wielu lat apelujemy i również w zaleceniach europejskiego towarzystwa urologicznego znajduje się informacja, by raka prostaty szukać nie tylko u mężczyzn 70-letnich, ale już 40-letnich i oznaczać u nich choćby poziom PSA – mówi dr Skoneczna. Bo nowotwór ten długo się rozwija, nie dając niemal żadnych niepokojących sygnałów. Pacjent czuje się świetnie, choć w jego organizmie już powstały przerzuty. Wśród czynników ryzyka raka prostaty eksperci wymieniają także mutacje w genach, wysokie stężenia androgenów i testosteronu oraz dietę bogatą w tłuszcze zwierzęce.

Pacjenci z rakiem prostaty, w stadium od wczesnego do III, nie mają też refundowanej operacji usunięcia nowotworu za pomocą robota da Vinci.


Cały artykuł tutaj : https://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/polska/to-najczęstszy-nowotwór-złośliwy
r. 1950; 2013.09 PSA=6,7; 2013.12-Biopsja: pobrano 14 bioptatów, w 1-nym CaP, Gleason (3+4); 2013.02-Scyntygr.OK, CT -OK; 2014.03-RP Gleason (3+3); T2N0M0; 2014.05-PSA=0,003; 2014.08-PSA=0,002; 2014.08 - 1-sza uretrotomia; 2014.11 - PSA=0,013 ng/ml, 2-ga uretrotomia-2014.12; 2014.12 PSA=0,016ng/ml; 2015.03 PSA=0,019ng/ml; 2015.05 PSA=0,023; 2015.07 PSA=0,028; 2015.08 PSA=0,030 ng/ml; 2015.10 PSA=0,044 ng/ml; 2016.01 PSA=0,050 ng/ml; 2016.04 PSA=0,056 ng/ml; 2016.05 PSA=0,061 ng/ml; 08.2016 PSA=0,069 ng/ml; 11.2016 PSA=0,066 ng/ml; 01.2017 PSA=0,088 ng/ml; 05.2017 PSA=0,098 ng/ml; 09.2017 PSA=0,106 ng/ml; 12.2017 PSA=0,142 ng/ml; 03.2018 PSA=0,182 ng/ml
XII 2017 - powtórne badanie hist-pat operacyjny: GL=3+4, nwt w wielu miejscach GK także podtorebkowo, marginesy zbyt wąskie dla oceny (-), pęcherzyki,+ nasieniowody bez nacieku.

IV-V 2018 tomoRT 10-70 Gy, PSA przed RT 0,191 ng/ml
V.2018 PSA = 0,056 ng/ml; VI.2018 PSA = 0,039 ng/ml; VIII.2018 PSA = 0,023 ng/ml; XI.2018 PSA = 0,013 ng/ml; II.2019 PSA=0,012 ng/ml; VIII.2019 PSA=0,002 ng/ml, XI.2019 - koagulacja krwawiących naczyń jako skutek TomoRT ; II.2020 PSA=0,004 ng/ml ; X.2020 PSA=0,007 ng/ml; II.2021 PSA=0,010 ng/ml

________________________________________________
Take care of your body, it's the only place you have to live in!
stanis
Gladiator
Gladiator
 
Posty: 3393
Rejestracja: 10 sie 2014, 12:51
Lokalizacja: Śląsk
Blog: Wyświetl blog (2)

Re: Prośba o interpretację wyniku

Nieprzeczytany postautor: adarek » 23 lut 2020, 23:13

Yossarian pisze:Tak to bywa gdy można sobie wejść do laboratorium bez skierowania i pokazać palcem na liście, chcę to i to, i to, a może jeszcze i to, bo kolezanka mówła, żeby zbadać.
BTW, taka sytuacja nie moglyby się zdarzyć ani u mnie czyli w AU, ani w UK, ani w DE, ani FRA, ani w innych cywilizowanych krajach OECD...

Zosiu, nie bardzo rozumiem dlaczego możliwość wejścia do laboratorium, ot tak z drogi, by zrobić sobie podstawowe badania jest takie karygodne. Pobranie krwi jeszcze nikogo nie zabiło. A lepiej zrobić 100 głupich niepotrzebnych badań, niż ominąć jedno potrzebne.
Sugerujesz, że na badanie PSA powinien kierować urolog? Ja myślę, ze połowa tego forum by nie żyła jakby chciała badać PSA po skierowaniu od urologa.
Bo trzeba albo iść z NFZ i czekać w kolejce, albo iść prywatnie do urologa za 200 by dał skierowanie, zrobić badanie, a potem pójść znowu prywatnie na wizytę z wynikiem i za 200 =D .
Mnie się podob,a że mogę sobie w dowolnym momencie pójść do dowolnego laboratorium by zbadać sobie moje PSA za 30 zł. A ze czasem personel nie douczony. Bywa, nie tylko w laboratoriach.

Derek
Darek ur. 1967r. Historia i dane PSA w "ng/ml" : 2007-09-04 PSA 2,51/ 2007-12-10 PSA 2,65/ 2009-09-08 PSA 4,44/ 2011-07-22 PSA 4,28/ 2011-11-19 PSA 3,79/ 2014-03-24 PSA 5,34/ 2016-07-22 PSA 6,86/ 2017-01-23 PSA 8,37/ 2017-02-22 PSA 8,82/ 2017-08-30 PSA 9,31/ 2018-01-03 PSA 6,16/ 2018-04-24 PSA 7,37/ 2018-08-22 PSA 7,08/ 2018-11-29 PSA10,18/ 2019-01-08 PSA 8,24/. Pod koniec 2018 w końcu wybrałem się do lekarza na onkologię do Gliwic.
Wynik PSA 8,883 ng/ml . Badanie, "per rectum" , skierowanie na USG, biopsje i scyntygrafię. Biopsja 13punktowa wykazała rak prostaty Gleason 3+3 Grupa prognostyczna 1. Badania tomografem i rezonansem magnetycznym wykazywały, że nie ma nacieków poza torebkę, wskazana prosektomia radykalna.
Operację przeprowadzono 14 maja 2019r w Szpitalu św. Barbary w Sosnowcu. W wyniku histopatologii wynik pT2c pN0 Mx(R1(LV(-ujemne) Prawy płat Gleason (3+3) lewy płat Gleason (3+4) Na marginesach cięć chirurgicznych znaleziono ogniska raka. Histopatologia z dwóch laboratoriów w załącznikach.
4 tygodnie po RP - PSA 1,12 (lab.prywatne)-6 tygodni po RP - PSA 1,01 (lab. prywatne),PSA 0,943 (lab. CO Gliwice) - 8,5 tygodnia po RP PSA 0,902/wolne PSA 0,02 (lab. prywatne) - 11 tygodni po RP PSA 0,809(lab CO Gliwice)- 14 tygodni po RP PSA 0,899 (lab. prywatne) -17 tygodni po RP (10/11-09-2019) PSA 0,954 (lab. prywatne) , PSA 0,981 ( lab.CO Gliwice)
21,5 tygodni po RP (11-10-2019) PSA 1,15 (lab. prywatne)- 22,5 tygodni po RP (17-10-2019) PSA 1,27 ( lab.CO Gliwice- miałem zlecone przy okazji badania krwi przed rozpoczęciem radioterapii)
Radioterapia rozpoczęcie 14-10-2019r. 39 frakcji/78Gy. Koniec radioterapii 11-12-2019
(07-01-2020) PSA 0,4 - ( 03-02 2020) PSA 0,3 - (27-02-2020) PSA 0,239 - wszystko laboratorium prywatne - (12-03-2020) PSA 0,154 (lab. CO Gliwice). (13-05-2020) PSA 0,121 (lab. prywatne).
(08-06-2020) PSA 0,104 ng/ml (lab. CO Gliwice). (23-07-2020) PSA 0,347ng/ml (lab. prywatne). (20-08-2020) PSA 0,213 ng/ml (lab.prywatne). (23-08-2020) PSA 0,144 ng/ml (lab CO Gliwice). (11-01-2021) PSA 0,099 ng/ml (lab. prywatne).(16-02-2021) PSA 0,155 ng/ml (lab. CO Gliwice).(27-04-2021 PSA 0,087 ng/ml (lab.CO Gliwice).
adarek
 
Posty: 166
Rejestracja: 09 cze 2019, 12:28
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: Badania genetyczne

Nieprzeczytany postautor: wiatger » 27 lut 2020, 22:45

Post przeniesiony z wątku "Badania genetyczne".
-zb



zosia bluszcz pisze:Podobnie jak nikt nie kontroluje polskich laboratoriow analitycznych,


Dziwię się, że nie zgłębiwszy uprzednio tematu, podważasz zaufanie Forumowiczów do wyników badań wykonywanych przez nasze laboratoria analityczne.
Aby uniknąć niepotrzebnej dyskusji w tym temacie, proponuję zapoznać się z materiałami zamieszczonymi na stronie:
www.cobjwdl.lodz.pl
ur. 1943. Od 2011 (PSA 1,87 ng/ml) leczenie BPH (Omnic Ocas).
02.2015 – PSA 4,12 ng/ml; MRI miednicy: podejrzenie zmiany npl gruczołu krokowego.
10.2016 – tPSA 6,19 ng/ml; fPSA 0,54 ng/ml; DRE: wyczuwalny guzek.
12.2016 – PSA 7,71 ng/ml; mpMRI: ognisko hipointensywne, cechy infiltracji lewych pęcherzyków nasiennych; miednica bez adenopatii- wysokie podejrzenie naciekającego raka stercza, PI-RADS 5. 02.01.2017 biopsja : płat prawy - w jednym z bioptatów mikroognisko raka gruczołowego ; płat lewy - rak gruczołowy, Gleason 8 (4+4). Naciekanie nerwów niewidoczne. Scyntygrafia b. z.,
Od 18.01.17 Flutamid 3x250mg; 02.17 PSA 2,44 ng/ml; 31.01.17 Eligard 22,5 mg;14.02.17 Flutamid stop. 20.03.17 PSA 0,786 ng/ml. 29.03.17 rozpoczęcie TomoTherapy. 05.2017 Eligard 45 mg. 25.05.17 zakończenie RT, PSA 0,184 ng/ml, T 34 ng/dl; 10.17 tPSA 0,02 ng/ml, T 8,5 ng/dl; 11.17 Eligard 22,5; 02.18 PSA <0,01, Diphereline 11,25; 05.18 PSA <0,006, T 5,0 ng/dl, Diphereline 11,25; 08.18 PSA <0,01, T 28 ng/dl (inne lab.), HT STOP!
po 3 m bez HT (11.18) – PSA 0,035 ; T 127; po 6 m bez HT (02.19) – PSA 0,828 ; T 255;
po 7 m bez HT (03.19) – PSA 0,911; T n.b.; po 8 m bez HT (04.19) – PSA 0,873; T 197;
po 9 m bez HT (05.19) - PSA 0,782; T – 189 ; 06.19 - scyntygrafia i SPECT/CT - bez zmian ogniskowych.
Po 11 m bez HT (07.19) - PSA 0,711; T - 216; po 14 m bez HT (10.19) - PSA 0,467; T - 238;
po 17 mieś. bez HT (02.20): PSA – 0,625; T - 250; po 20 mieś. bez HT (05.20): PSA - 1,62; T - 298;
08.06. - PET/CT PSMA z 18F - ogniska w Th3 i Th6, nie jasna sprawa prostaty. 03.08.20: PSA – 3,077.
06.08.20 - mpMRI prostaty: naciek npl. 21-27.08.20 - 3 frakcje po 8 Gy na zmianę na kręgosłup (Th3 iTh6) met. CK. 24.08.20 - biopsja prostaty - w dwóch (na 14) bioptatach wznowa Gl 8 (4+4 ). 07.10.20: PSA 4,296. 07-16.10.20 - 5 frakcji po 6,75 Gy na prostatę met. CK. Styczeń 2021 - covid. 02.21 PSA 5,58; 03.21 PSA 4,17; 04.21 PSA 6,01. 03.21 bad. genetyczne - mutacja c.444+1G>A w genie CHEK2.
wiatger
 
Posty: 228
Rejestracja: 11 lis 2016, 12:00
Lokalizacja: okolice Łodzi
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: POGADUCHY O WSZYSTKIM

Nieprzeczytany postautor: zosia bluszcz » 28 lut 2020, 16:29

wiatger pisze:Aby uniknąć niepotrzebnej dyskusji w tym temacie, proponuję zapoznać się z materiałami zamieszczonymi na stronie:
http://www.cobjwdl.lodz.pl


Zapoznałam się.

Na stronie głownej COBJWDL czytamy, m.in., co następuje:

Centralny Ośrodek chce pomóc wszystkim współpracującym z nim laboratoriom, przede wszystkim przez zapewnienie możliwie zindywidualizowanych informacji o rozpowszechnieniu różnych badań i metod ich oznaczania, popularności wykorzystywanej aparatury i odczynników, poprawności / wiarygodności wyników zależnie od warunków ich uzyskania.
Wartość tych informacji zależy od liczby placówek współpracujących z Centralnym Ośrodkiem i od rzetelności przekazywanych danych.
Dobra dwukierunkowa współpraca wszystkich placówek współpracujących z Centralnym Ośrodkiem jest niezbędnym warunkiem osiągnięcia celu ostatecznego - zapewnienie wymaganej, wysokiej wiarygodności wyników badań laboratoryjnych. (O nas)



A co mówi Statut COBJWDL?



STATUT CENTRALNEGO OŚRODKA BADAŃ JAKOŚCI W DIAGNOSTYCE LABORATORYJNEJ

(...)
§ 2

Przedmiotem działalności Centralnego Ośrodka jest:

1. zapewnienie klinicznie wymaganej wiarygodności wyników badań laboratoryjnych;
2. prowadzenie dostępnych dla wszystkich laboratoriów diagnostycznych programów międzylaboratoryjnej oceny jakości badań laboratoryjnych z zakresu chemii klinicznej, hematologii, koagulologii i immunochemii poprzez:
a. przygotowywanie i dostarczanie uczestniczącym laboratoriom materiałów kontrolnych
b. gromadzenie i archiwizowanie danych uzyskanych w wyniku działalności, o której mowa w lit. a
c. opracowywanie danych, o których mowa w lit. b, i wystawianie ocen indywidualnych uczestnikom sprawdzianów
d. wydawanie zaświadczeń laboratoriom uczestniczącym, prowadzenie ich ewidencji oraz inne działania określone w odrębnych przepisach
e. opracowywanie i publikowanie zbiorczych ocen wyników uzyskiwanych przez laboratoria uczestniczące w programach Centralnego Ośrodka;
3. ocena stosowanych metod laboratoryjnych, dobór i propagowanie metod zalecanych
4. prowadzenie działalności szkoleniowej w zakresie zabezpieczenia wiarygodności wyników laboratoryjnych
5. prowadzenie dla ministra właściwego do spraw zdrowia oraz Konsultanta Krajowego w Dziedzinie Diagnostyki Laboratoryjnej ewidencji działających w kraju laboratoriów diagnostycznych, z informacjami o organizacji, zatrudnionej kadrze, zakresie usług, stosowanych metodach i wykorzystywanej aparaturze
(...)



http://www.cobjwdl.lodz.pl/index.php

Z powyższego wynikałoby, że cobjwdl.lodz.pl nie prowadzi akredytacji laboratoriów/punktów pobrań a jedynie ich ewidencję.
A jeżeli chodzi o jakość wykonywanych badań analitycznych, to dotyczyłaby ona wyłącznie laboratoriów ochotniczo współpracujących z COBJWDL.


wiatger pisze:Dziwię się, że nie zgłębiwszy uprzednio tematu, podważasz zaufanie Forumowiczów do wyników badań wykonywanych przez nasze laboratoria analityczne.

Co rozumiesz przez "nasze laboratoria"?
Czy możesz wskazać jednostkę zajmującą się akredytacją laboratoriów analitycznych/punktów pobrań w Polsce oraz guidelines, ktore bylyby podstawą funkcjonowania tych ostatnich?
Z gory dziękuję,
zosia
Obrazek
zosia bluszcz
Złoty Gladiator
Złoty Gladiator
 
Posty: 9590
Rejestracja: 13 cze 2009, 02:06
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: Polski system (?) opieki zdrowotnej

Nieprzeczytany postautor: wiatger » 29 lut 2020, 17:46

Miałem się już w tym temacie nie odzywać, ale zostałem wywołany "do tablicy":
zosia bluszcz pisze:Co rozumiesz przez "nasze laboratoria"? Czy możesz wskazać jednostkę zajmującą się akredytacją laboratoriów analitycznych/punktów pobrań w Polsce

Przez określenie " nasze laboratoria" rozumiem laboratoria działające w Polsce.
Pewnie Cię to zaskoczy, ale mogę wskazać jednostkę zajmującą się akredytacją laboratoriów analitycznych - jest to
POLSKIE CENTRUM AKREDYTACJI
http://www.pca.gov.pl
Wpisując tam odpowiednie dane można sprawdzić czy i jakie certyfikaty ma dane laboratorium.
Dla przykładu podam, że wymieniane na forum laboratorium SYNEVO ma kod AM 002,
a dokument akredytacji tego laboratorium to 38 stron.
Gdybyś potrzebowała jeszcze jakiś informacji w tym temacie, to chętnie służę pomocą.
ur. 1943. Od 2011 (PSA 1,87 ng/ml) leczenie BPH (Omnic Ocas).
02.2015 – PSA 4,12 ng/ml; MRI miednicy: podejrzenie zmiany npl gruczołu krokowego.
10.2016 – tPSA 6,19 ng/ml; fPSA 0,54 ng/ml; DRE: wyczuwalny guzek.
12.2016 – PSA 7,71 ng/ml; mpMRI: ognisko hipointensywne, cechy infiltracji lewych pęcherzyków nasiennych; miednica bez adenopatii- wysokie podejrzenie naciekającego raka stercza, PI-RADS 5. 02.01.2017 biopsja : płat prawy - w jednym z bioptatów mikroognisko raka gruczołowego ; płat lewy - rak gruczołowy, Gleason 8 (4+4). Naciekanie nerwów niewidoczne. Scyntygrafia b. z.,
Od 18.01.17 Flutamid 3x250mg; 02.17 PSA 2,44 ng/ml; 31.01.17 Eligard 22,5 mg;14.02.17 Flutamid stop. 20.03.17 PSA 0,786 ng/ml. 29.03.17 rozpoczęcie TomoTherapy. 05.2017 Eligard 45 mg. 25.05.17 zakończenie RT, PSA 0,184 ng/ml, T 34 ng/dl; 10.17 tPSA 0,02 ng/ml, T 8,5 ng/dl; 11.17 Eligard 22,5; 02.18 PSA <0,01, Diphereline 11,25; 05.18 PSA <0,006, T 5,0 ng/dl, Diphereline 11,25; 08.18 PSA <0,01, T 28 ng/dl (inne lab.), HT STOP!
po 3 m bez HT (11.18) – PSA 0,035 ; T 127; po 6 m bez HT (02.19) – PSA 0,828 ; T 255;
po 7 m bez HT (03.19) – PSA 0,911; T n.b.; po 8 m bez HT (04.19) – PSA 0,873; T 197;
po 9 m bez HT (05.19) - PSA 0,782; T – 189 ; 06.19 - scyntygrafia i SPECT/CT - bez zmian ogniskowych.
Po 11 m bez HT (07.19) - PSA 0,711; T - 216; po 14 m bez HT (10.19) - PSA 0,467; T - 238;
po 17 mieś. bez HT (02.20): PSA – 0,625; T - 250; po 20 mieś. bez HT (05.20): PSA - 1,62; T - 298;
08.06. - PET/CT PSMA z 18F - ogniska w Th3 i Th6, nie jasna sprawa prostaty. 03.08.20: PSA – 3,077.
06.08.20 - mpMRI prostaty: naciek npl. 21-27.08.20 - 3 frakcje po 8 Gy na zmianę na kręgosłup (Th3 iTh6) met. CK. 24.08.20 - biopsja prostaty - w dwóch (na 14) bioptatach wznowa Gl 8 (4+4 ). 07.10.20: PSA 4,296. 07-16.10.20 - 5 frakcji po 6,75 Gy na prostatę met. CK. Styczeń 2021 - covid. 02.21 PSA 5,58; 03.21 PSA 4,17; 04.21 PSA 6,01. 03.21 bad. genetyczne - mutacja c.444+1G>A w genie CHEK2.
wiatger
 
Posty: 228
Rejestracja: 11 lis 2016, 12:00
Lokalizacja: okolice Łodzi
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: Polski system (?) opieki zdrowotnej

Nieprzeczytany postautor: zosia bluszcz » 29 lut 2020, 23:20

wiatger pisze:Pewnie Cię to zaskoczy, ale mogę wskazać jednostkę zajmującą się akredytacją laboratoriów analitycznych - jest to
POLSKIE CENTRUM AKREDYTACJI
http://www.pca.gov.pl
Wpisując tam odpowiednie dane można sprawdzić czy i jakie certyfikaty ma dane laboratorium.
Dla przykładu podam, że wymieniane na forum laboratorium SYNEVO ma kod AM 002, a dokument akredytacji tego laboratorium to 38 stron.
Gdybyś potrzebowała jeszcze jakiś informacji w tym temacie, to chętnie służę pomocą.

Uprzejmie dziękuję Ci za zaoferowaną pomoc.
Wymienioną przez Ciebie organizację znam i stąd wiem, że akredytacja laboratoriów analitycznych/diagnostycznych w PL jest ochotnicza.
Jest oczywiste, że należace do dużej międzynarodowej sieci laboratoriów Synevo o akredytacje wystąpi i ją uzyska.
Ale już nie kielecka Diagnostyka sp. z o.o. czy Laboratorium Swiętokrzyskie...
Obrazek
zosia bluszcz
Złoty Gladiator
Złoty Gladiator
 
Posty: 9590
Rejestracja: 13 cze 2009, 02:06
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: Polski system (?) opieki zdrowotnej

Nieprzeczytany postautor: wiatger » 01 mar 2020, 00:15

Nigdy nie pisałem, że wszystkie laboratoria analityczne w Polsce działają świetnie.
Wielu forumowiczów korzysta z różnych pośredniczących punktów pobrań i stąd wzrasta możliwość pomyłek.
Kto chce mieć większą pewność, że wynik badania jest obarczony minimalnym błędem, powinien zadać sobie trud dotarcia do renomowanego lab.

zosia bluszcz pisze:Ale już nie kielecka Diagnostyka sp. z o.o.

Jeśli chodzi akurat o to laboratorium, to jak można przeczytać na ich stronie, Diagnostyka to :
" największa w Polsce sieć laboratoriów medycznych. Specjalizuje się w realizacji profesjonalnych usług laboratoryjnych od pobrania i transportu materiału biologicznego, poprzez wykonanie badania, aż do dostarczenia wyniku analiz medycznych w najkrótszym możliwym czasie. Obsługujemy miliony pacjentów rocznie oraz współpracujemy z kilkoma tysiącami podmiotów ochrony zdrowia"
https://diag.pl/korporacja/o-nas/
Firma ta (także jej oddziały) posiada certyfikaty PCA (nr AM 003) oraz TÜV SÜD Management Service GmbH.
ur. 1943. Od 2011 (PSA 1,87 ng/ml) leczenie BPH (Omnic Ocas).
02.2015 – PSA 4,12 ng/ml; MRI miednicy: podejrzenie zmiany npl gruczołu krokowego.
10.2016 – tPSA 6,19 ng/ml; fPSA 0,54 ng/ml; DRE: wyczuwalny guzek.
12.2016 – PSA 7,71 ng/ml; mpMRI: ognisko hipointensywne, cechy infiltracji lewych pęcherzyków nasiennych; miednica bez adenopatii- wysokie podejrzenie naciekającego raka stercza, PI-RADS 5. 02.01.2017 biopsja : płat prawy - w jednym z bioptatów mikroognisko raka gruczołowego ; płat lewy - rak gruczołowy, Gleason 8 (4+4). Naciekanie nerwów niewidoczne. Scyntygrafia b. z.,
Od 18.01.17 Flutamid 3x250mg; 02.17 PSA 2,44 ng/ml; 31.01.17 Eligard 22,5 mg;14.02.17 Flutamid stop. 20.03.17 PSA 0,786 ng/ml. 29.03.17 rozpoczęcie TomoTherapy. 05.2017 Eligard 45 mg. 25.05.17 zakończenie RT, PSA 0,184 ng/ml, T 34 ng/dl; 10.17 tPSA 0,02 ng/ml, T 8,5 ng/dl; 11.17 Eligard 22,5; 02.18 PSA <0,01, Diphereline 11,25; 05.18 PSA <0,006, T 5,0 ng/dl, Diphereline 11,25; 08.18 PSA <0,01, T 28 ng/dl (inne lab.), HT STOP!
po 3 m bez HT (11.18) – PSA 0,035 ; T 127; po 6 m bez HT (02.19) – PSA 0,828 ; T 255;
po 7 m bez HT (03.19) – PSA 0,911; T n.b.; po 8 m bez HT (04.19) – PSA 0,873; T 197;
po 9 m bez HT (05.19) - PSA 0,782; T – 189 ; 06.19 - scyntygrafia i SPECT/CT - bez zmian ogniskowych.
Po 11 m bez HT (07.19) - PSA 0,711; T - 216; po 14 m bez HT (10.19) - PSA 0,467; T - 238;
po 17 mieś. bez HT (02.20): PSA – 0,625; T - 250; po 20 mieś. bez HT (05.20): PSA - 1,62; T - 298;
08.06. - PET/CT PSMA z 18F - ogniska w Th3 i Th6, nie jasna sprawa prostaty. 03.08.20: PSA – 3,077.
06.08.20 - mpMRI prostaty: naciek npl. 21-27.08.20 - 3 frakcje po 8 Gy na zmianę na kręgosłup (Th3 iTh6) met. CK. 24.08.20 - biopsja prostaty - w dwóch (na 14) bioptatach wznowa Gl 8 (4+4 ). 07.10.20: PSA 4,296. 07-16.10.20 - 5 frakcji po 6,75 Gy na prostatę met. CK. Styczeń 2021 - covid. 02.21 PSA 5,58; 03.21 PSA 4,17; 04.21 PSA 6,01. 03.21 bad. genetyczne - mutacja c.444+1G>A w genie CHEK2.
wiatger
 
Posty: 228
Rejestracja: 11 lis 2016, 12:00
Lokalizacja: okolice Łodzi
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: Polski system (?) opieki zdrowotnej

Nieprzeczytany postautor: zosia bluszcz » 01 mar 2020, 02:10

https://diag.pl/korporacja/o-nas/
Firma ta (także jej oddziały) posiada certyfikaty PCA (nr AM 003) oraz TÜV SÜD Management Service GmbH.
OK. Wycofuję zatem Diagnostykę ktora, nota bene, aktualnie skupuje male lokalne laboratoria nie wytrzymujące konkurencji laboratoriow sieciowych (i bardzo dobrze).


wiatger pisze:Kto chce mieć większą pewność, że wynik badania jest obarczony minimalnym błędem, powinien zadać sobie trud dotarcia do renomowanego lab.

Co wielokrotnie było podkreślane na forum. Sama wielokrotnie sugerowałam forumowiczom wykonanie badań w Synevo.
Obrazek
zosia bluszcz
Złoty Gladiator
Złoty Gladiator
 
Posty: 9590
Rejestracja: 13 cze 2009, 02:06
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: Polski system (?) opieki zdrowotnej

Nieprzeczytany postautor: Piotres » 28 wrz 2020, 18:57

Najwyższa Izba Kontroli w swoim raporcie "zaorała" diagnostykę patomorfologiczną w Polsce.

Wnioski w skrócie:


  • W latach 2017-2019 Minister Zdrowia nie zapewnił dobrej diagnostyki patomorfologicznej - ocenia NIK. Sposób organizacji i finansowania badań nie pozwalał na pełną ich dostępność i nie gwarantował odpowiedniej jakości ich wykonania. Problemem był m.in. brak odrębnego finansowania diagnostyki patomorfologicznej, nierównomierne rozmieszczenie zakładów wykonujących badania oraz powszechny ich outsourcing. Brakowało także patomorfologów. To wszystko powodowało, że pacjenci musieli długo czekać na wyniki, a ich jakość i tak w wielu przypadkach nie była najlepsza. Na końcu wydłużało to postawienie diagnozy i rozpoczęcie leczenia, a czas w przypadku chorób nowotworowych jest kluczowy.
  • Z kontroli NIK wynika, że w okresie objętym kontrolą (2017-2019) dostęp do badań diagnostyki patomorfologicznej był utrudniony, a ich jakość w wielu przypadkach, budziła wątpliwości.
  • W Polsce w ostatnich latach nieznacznie wzrosła liczby zakładów patomorfologii, pracowni histopatologii i cytologicznych. W 2019 r. były zarejestrowane 163 zakłady patomorfologii, tj. o osiem (ponad 5 proc.) więcej niż w 2015 r. Zwiększyła się również liczba pracowni cytologicznych ze 177 w 2015 r. do 185 (tj. o 4,5 proc.). Wzrosła także liczba pracowni histopatologicznych, ze 121 w 2015 r. do 145 w 2019 r. (tj. o blisko 20 proc.).
  • Izba alarmuje, że w 50 proc. skontrolowanych podmiotów badania diagnostyki patomorfologicznej wykonywano dłużej niż to wynikało z regulacji wewnętrznych i zawartych umów z podwykonawcami.
  • NIK zwraca także uwagę, na często nie najlepszą jakość badań diagnostyki patomorfologicznej. Jak wynika z danych Instytutu Onkologii, 90 proc. wyników badań histopatologicznych wykonanych w innych podmiotach, zarówno publicznych jak i prywatnych (z którymi pacjenci zgłosili się po raz pierwszy na wizytę do gabinetów w poradniach Instytutu), zawierało opis wyniku badania i rozpoznanie, które nie mogło stanowić podstawy do podjęcia decyzji o sposobie leczenia pacjenta.
  • Dodatkowo w blisko 70 proc. skontrolowanych podmiotów badania wykonywano w warunkach niezgodnych z przepisami. Nie spełniono wymagań dotyczących rodzaju pomieszczeń i warunków sanitarno - technicznych.
  • NIK ocenia, że w latach 2107-2019 Minister Zdrowia, mimo podejmowanych działań nie zapewnił pełnej dostępności dobrej diagnostyki patomorfologicznej.


Źródło: https://www.nik.gov.pl/aktualnosci/diag ... iczna.html


PEŁNY RAPORT:

ORGANIZACJA, DOSTĘPNOŚĆ I JAKOŚĆ DIAGNOSTYKI PATOMORFOLOGICZNEJ - NIK 2020.pdf
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Awatar użytkownika
Piotres
 
Posty: 340
Rejestracja: 20 sie 2017, 17:42
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: Polski system (?) opieki zdrowotnej

Nieprzeczytany postautor: Molisana » 23 paź 2020, 11:04

Błędy systemu
Ewa Stanek-Misiąg

Lekarz patolog po stwierdzeniu, że ma do czynienia z nowotworem wykonuje kolejne, niezbędne jego zdaniem badania. Następnie wystawia rachunek szpitalowi. A szpital odpowiada, że nie zapłaci tyle, ponieważ jest to kwota, która przekracza ustalony umową maksymalny koszt badania. Patolog tłumaczy, że samo stwierdzenie nowotworu to za mało, żeby rozpocząć leczenie pacjenta. Szpital na to, że nie leczy pacjentów onkologicznych i interesowało go tylko to, czy to jest rak, czy nie – o sytuacji patomorfologii w Polsce i sposobach na jej poprawę mówi prof. Andrzej Marszałek, krajowy konsultant w dziedzinie patomorfologii.

Ewa Stanek-Misiąg: Z opublikowanego niedawno przez NIK raportu o organizacji, dostępności i jakości diagnostyki patomorfologicznej wynika, że mamy problem. Według Instytutu Onkologii, 90% wyników badań histopatologicznych, z którymi w II kwartale 2019 roku zgłosili się do tej placówki nowi pacjenci nie pozwalała na podejmowanie decyzji o sposobie leczenia. Co mają myśleć chorzy, którzy to czytają?

prof. Andrzej Marszałek: Chciałbym zacząć od tego, że o problemach, które obnażył raport, środowisko patomorfologów mówi od lat. Wiele razy jako prezes Polskiego Towarzystwa Patologów i konsultant krajowy w dziedzinie patomorfologii zwracałem uwagę na zaniedbania organizacyjne.

Pacjenci mają zachować spokój?

Proszę pozwolić mi dokończyć.
Badanie patomorfologiczne jest podstawą leczenia onkologicznego. Zawiera nie tylko rozpoznanie choroby, ale także szereg informacji, m.in. o wielkości zmiany, głębokości naciekania, jak szerokie są tzw. wolne marginesy, czy występują przerzuty do węzłów chłonnych itd. Z materiału patomorfologicznego można wykonać wiele dodatkowych badań, które pozwolą np. określić czynniki prognostyczne i predykcyjne, czyli te, które warunkują leczenie.
Badanie patomorfologiczne jest „zaszyte” w kosztach ogólnych działalności szpitala. Wyobraźmy sobie szpital, który ma określoną, małą pulę badań. Małą, ponieważ ma niewielką operatywę. Ten szpital nie zajmuje się leczeniem onkologicznym.
Tu muszę wtrącić, że kiedyś istniał obowiązek, by we wszystkich szpitalach działały zakłady patomorfologii, ale kiedy przeszliśmy – jakieś 20 lat temu – na system komercyjny, że tak go nazwę, szpitale uznały, że korzystniejszy będzie dla nich outsourcing.
I teraz mamy pacjenta, u którego podczas pobytu w tym szpitalu stwierdzono podejrzaną zmianę. Zmiana została wycięta i wysłana do badania w zakładzie, z którym szpital ma podpisaną stosowną umowę. Przenosimy się do tego zakładu. Widzimy lekarza patologa, który po stwierdzeniu, że ma do czynienia z nowotworem wykonuje kolejne, niezbędne jego zdaniem badania. Następnie wystawia rachunek szpitalowi. A szpital odpowiada, że nie zapłaci tyle, ponieważ jest to kwota, która przekracza ustalony umową maksymalny koszt badania. Patolog tłumaczy, że samo stwierdzenie nowotworu to za mało, żeby rozpocząć leczenie pacjenta. Szpital na to, że nie leczy pacjentów onkologicznych i interesowało go tylko to, czy to jest rak, czy nie.
Patolog następnym razem zrobi tylko to, co mieści się w ramach umowy. Do tego prowadzi sytuacja, w której ciężar finansowy badania patomorfologicznego spoczywa na szpitalu, który nie prowadzi leczenia onkologicznego.
Pacjent trafia więc do onkologa z rozpoznaną chorobą nowotworową, ale jest to rozpoznanie niepełne. Onkolog, żeby podjąć leczenie, musi je uzupełnić.

Skupiając się na stronie ekonomicznej, czy to się opłaca systemowi?

Oszczędzamy na niewłaściwym etapie. Znajomy klinicysta mówi: „Mogę wydać na badanie 300 zł, ale mogę też wydać 2 tys. zł. Jeżeli mam zdecydować o terapii, która kosztuje kilkanaście, czy kilkadziesiąt tysięcy złotych, to wolałbym zlecić badanie droższe, bo ono pokaże mi, czy taka terapia jest dla tego pacjenta odpowiednia”.
Zrobienie od razu dobrego badania...

Czytaj: droższego.

...może wyeliminować konieczność przeprowadzania konsultacji, wykonywania kolejnych badań, a to wszystko opóźnia rozpoczęcie leczenia.

Raport NIK zawiera infografikę, która pokazuje z ilu etapów składa się badanie patomorfologiczne, co wyjaśnia dlaczego trzeba tak długo czekać na wyniki. Czy – dzięki lepszej organizacji – można by było skrócić ten czas?

Zastanówmy się, co to znaczy „długo czekać”. Pomijając wszystko, co jest związane z pobraniem i transportem materiału do zakładu patomorfologii, a co jest od nas niezależne, to uzyskanie wyników takich badań, jak np. cytologia złuszczeniowa, czy biopsja aspiracyjna cienkoigłowa (w podstawowym zakresie) jest możliwe w ciągu kilku godzin. Przyjmijmy, że z dnia na dzień mamy wynik.
W przypadku badania śródoperacyjnego, z zasady wynik musi przyjść do lekarza operującego w trakcie zabiegu.
Natomiast jeśli mamy małe bioptaty (wycinki) z żołądka, czy innych części przewodu pokarmowego, ze skóry, z piersi, z nerki, to ich utrwalenie musi trochę potrwać, to znaczy nie powinno przekraczać 24 godzin, choć dopuszcza się 48 godzin. Materiał źle utrwalony nie pozwoli na ewentualne przeprowadzenie dodatkowych badań, np. badania immunohistochemicznego. Po utrwaleniu wykonuje się preparaty, bloczki, a następnie ogląda. Diagnostyka patomorfologiczna nie jest zero-jedynkowa. Mamy wytyczne, klasyfikacje WHO, zasady rozpoznawania, ale zdarzają się zmiany, które wymagają dłuższego zastanowienia, wykonania dodatkowych badań. Czasem na podstawie morfologicznego obrazu nie jesteśmy w stanie powiedzieć, czy np. to już jest czerniak, czy jeszcze nie. WHO wprowadziło określenie dla takiej zmiany – MELTUMP, od melanocytic tumor of uncertain malignant potential, czyli zmiana melanocytarna o niepewnym potencjale złośliwości.
Opracowanie większego materiału – to może być fragment kości, trepanobioptat, materiał pooperacyjny – zajmuje ok. 2 tygodni. Taki jest standard światowy. Wszystko zależy od procesu technologicznego. Niektórych nie można skrócić, bo grozi to tym, że nie uzyskamy wiarygodnej diagnostyki.
Tym, co opóźnia uzyskanie wyników bywa transport, brak cyfryzacji. Wyniki mogą się natychmiast wyświetlić w komputerze, ale można też je odbierać w formie papierowej. Mamy dane sprzed dwóch lat, które pokazały, że 15% szpitali korzystających z usług zewnętrznych zakładów patomorfologicznych dostarczało materiał do badań rzadziej niż raz na tydzień. Czyli coś, co pobrane zostało np. w poniedziałek, trafiało do badania w następną środę.
Proszę zwrócić uwagę na to, że raport NIK nie mówi, że patolodzy są źli. On wskazuje na błędy systemu.

Więc mamy zakwestionowane 90% rozpoznań...

Nie mogę się z tym zgodzić. Dla mnie zdanie „Tylko w 10% przypadków rozpoznanie patomorfologiczne było prawidłowo ustalone” oznacza, że tylko w 10% przypadków właściwie rozpoznano chorobę, a to nieprawda. Gdyby tak było, to by znaczyło, że ochrona zdrowia w ogóle nie działa.

Jak poprawić diagnostykę patomorfologiczną w Polsce?


Środowisko patologów opracowało wytyczne. Zajęło się tym ponad 100 autorów. Powstały 73 rozdziały. Opisaliśmy wszystko w najdrobniejszych szczegółach, od tego jak powinny wyglądać miejsca, w których przeprowadza się badania po procedury dla poszczególnych narządów. Pierwszą wersję wytycznych wysłaliśmy do Ministerstwa Zdrowia na przełomie lutego i marca tego roku. Ministerstwo naniosło swoje uwagi. Po redakcji, dokument został rozesłany do 10 wybranych w konkursie jednostek na terenie całego kraju. Tam sprawdzano użyteczność wytycznych. Potem odbyły się konsultacje społeczne. Spis uwag miał 1747 pozycji. Z końcem sierpnia mieliśmy gotowy tekst. 200 stron, a do tego 500 stron komentarza. W połowie września otrzymałem informację z MZ, że dokument został zaakceptowany. To otwiera drogę do napisania podręcznika akredytacyjnego. W kwestii finansowania przygotowywane jest – z tego, co wiem – rozporządzenie dotyczące programu pilotażowego. Ma wziąć w nim udział kilkadziesiąt jednostek. Wyniki powinniśmy poznać w przyszłym roku. Chodzi o to, żeby badania patomorfologiczne zostały oderwane od ryczałtu szpitalnego i były odrębnie finansowane. Chcemy sprawdzić jak to zadziała.

A dostępność? Zawarta w raporcie NIK mapa dostępności diagnostyki patomorfologicznej jest w zasadzie mapą niedostępności.

Odpowiem pytaniem. Czy mamy kłopot z kardiologią interwencyjną? Nie. Nie mamy, od kiedy uzyskała odpowiednie finansowanie. Wychodzę z założenia, że z patomorfologią będzie podobnie.
Trzeba tylko mieć świadomość, że budowanie wielkiego ośrodka diagnostyki patomorfologicznej w każdym mieście nie ma uzasadnienia ekonomicznego. Skupmy się na tym, żeby materiał do badań przygotowywany był w taki sam sposób, z zachowaniem tych samych procedur w każdej placówce leczniczej.
Diagnostyka musi być na odpowiednim poziomie. A to kosztuje. W moim szpitalu wykonujemy rocznie ponad 30 tys. badań patomorfologicznych i ponad 25 tys. badań cytologicznych. Samych preparatów do zmagazynowania mamy z tego ponad 2,5 tony. Na rok. Jest tego dużo i też materiał jest różny, a więc musimy mieć możliwość różnej diagnostyki, dostęp do nowoczesnej technologii. W przypadku pacjentek z rakiem piersi potrzebne jest wykonanie badań obecności receptora HER2, od tego zależy podanie leku. Ale dla ok. 15% kobiet trzeba jeszcze wykonać dodatkowe badanie z zakresu biologii molekularnej. Drogie badanie. Wykonujemy je dla 6 szpitali.

Jak odmłodzić i poszerzyć szeregi patologów polskich? Raport wskazuje na to, że jest to grupa raczej zaawansowana wiekiem i niezbyt liczna. Na jednego specjalistę przypada w naszym kraju 85 tys. osób, podczas gdy średnia w UE to 35 tys. osób.
Kiedy 2 lata temu poprosiłem konsultantów wojewódzkich o listy czynnych patologów, doliczyłem się 465 osób. Do tego trzeba dodać 130 rezydentów. Miejsc specjalizacyjnych jest ok. 230. To jest bardzo wymagająca specjalność. 6 lat studiów medycznych, 5 lat rezydentury i dopóki nie jest się specjalistą, nie można samodzielnie podpisać wyniku.
Myślę, że lepsze finansowanie byłoby zachętą, lepszy komfort pracy. To na pewno pozwoliłoby zwiększyć kadry patomorfologów. Dobrze by było, żeby było nas więcej.

Rozmawiała Ewa Stanek-Misiąg

Prof. dr hab. n. med. Andrzej Marszałek – specjalista patomorfolog, kieruje Katedrą Patologii i Profilaktyki Nowotworów Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu oraz Zakładem Patologii Nowotworów Wielkopolskiego Centrum Onkologii, jest prezesem Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Patologów i konsultantem krajowym w dziedzinie patomorfologii.


źródło: https://www.mp.pl/pacjent/onkologia/wyw ... dy-systemu
Molisana
Za aktywność
Za aktywność
 
Posty: 341
Rejestracja: 28 mar 2018, 13:10
Blog: Wyświetl blog (0)

Krajowa Sieć Onkologiczna od 2022 w całej Polsce

Nieprzeczytany postautor: lesnikdpn » 04 mar 2021, 12:45

W 2022 roku ma powstać Krajowa Sieć Onkologiczna, jak to będzie funkcjonować zobaczymy w przysłowiowym "praniu". Nie mniej jednak już teraz są problemy z uzyskaniem informacji na temat planowanej sieci. Zastanawiające jest to, że już na tym wstępnym etapie są bariery w uzyskaniu informacji, konkretów dotyczących pilotażu, a osoby odpowiedzialne za wprowadzenie tego planu odsuwają odpowiedzi na te pytania w czasie. Osobiście mam mieszane odczucia w tej sprawie.

Pacjenci: chcemy zewnętrznej kontroli Sieci
lesnikdpn
 
Posty: 1
Rejestracja: 04 mar 2021, 12:28
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: Polski system (?) opieki zdrowotnej

Nieprzeczytany postautor: zosia bluszcz » 05 mar 2021, 10:56

Tak absurdalne, że aż niewiarygodne! Do tej pory szczypię się w rękę.



Bareja w pełnej krasie, ale nie ma się z czego śmiać. Absurdalne przepisy rujnują obrót lekami w Polsce

Eliza Dolecka
05.03.2021 06:19

Brak jakiegoś leku czy całej grupy w aptekach to norma. Kryzys trwa już co najmniej trzy lata, a sytuacja stale się pogarsza. Zawirowania z produkcją, zaopatrzeniem i transportem w ostatnich miesiącach niewątpliwie przyczyniły się do pogłębienia problemów, ale nie wyjaśniają w pełni skali zjawiska. Zdaniem Pauliny Front, farmaceutki, źródłem są kuriozalne przepisy, paraliżujące funkcjonowanie aptek.

Niemal każdy, kto bywa często w aptece, miał okazję utknąć w długiej kolejce, której nie uzasadniała ilość klientów. Na porządku dziennym są sytuacje, że nad jedną receptą pochyla się kilku pracowników apteki i coś liczą, przeliczają i analizują tylko po to, by na końcu odmówić wydania leku. Odprawianie z kwitkiem pacjentów, którzy mają "źle wystawioną" receptę to norma. Podobnie jak sytuacja, gdy w aptece jest zamiennik leku, nawet kilka, a chory i tak nie może go dostać. Nadgorliwość i upierdliwość aptekarzy? Nic podobnego. Według Pauliny Front wszyscy duszą się w oparach absurdu niejasnych zasad i zaleceń. Cierpi przede wszystkim pacjent.


Pacjent? Niewinny (aż tak)
Latem 2019 roku i ponownie ubiegłego roku szczególnie głośna stała się sprawa problemów z zaopatrzeniem w Euthyrox, lek dla osób z chorobami tarczycy. Przedstawiciele Ministerstwa Zdrowia i eksperci rynku farmaceutycznego twierdzili wówczas, że pierwotnym źródłem braku leku były problemy producenta, a wtórnym - zachowania konsumenckie. Argument, że winni są przede wszystkim pacjenci (wykupują, robią "niepotrzebne" zapasy, wymuszają recepty etc.), wracał wielokrotnie, gdy brakło preparatów dla chorych na nadciśnienie tętnicze, choroby serca, padaczkę, cukrzycę itd. Paulina Front przekonuje, że wówczas zachowania chorych nie uległy nagłej modyfikacji, a trudności na rynku leków nie zaczęły się od fizycznego braku leków.
Kłopoty zaczęły się wraz z wprowadzeniem e-recept i całej masy przepisów towarzyszących. Nowe rozwiązania prawne, związane z tym niewątpliwym postępem technologicznym i organizacyjnym, spowodowały chaos, z którego wciąż nie udaje się wyjść.

Problemem jest chociażby brak aktualnej bazy leków, na podstawie której farmaceuta mógłby bez żadnych wątpliwości ustalić, jaka odpłatność obowiązuje za dany specyfik. Każdy lek ma przyporządkowany tzw. nr EAN i na jego podstawie farmaceuta ma możliwość wydania leku z należną zniżką. Często dochodzi do absurdalnej sytuacji, kiedy ten sam lek z różną konfiguracją blistrów (układem tabletek) ma różne numery EAN i tylko jeden z nich jest refundowany. Oczywiście opis leku (Agen 10mg, 30 tabl.) wydaje się w obu przypadkach identyczny (różny jest tylko numer EAN).
Jeśli lekarz omyłkowo wypisał to "gorsze" opakowanie z nierefundowanym układem tabletek - farmaceuta nie może uznać zniżki i może wydać lek refundowany, ale bez uwzględnienia refundacji.
Różnica dla pacjenta to czasem pięć zł, ale czasem i 1000 zł.


Lekarze nie ogarniają
Oczywiście, nie to jest główną przyczyną braku możliwości zrealizowania recepty. Najczęściej jest ona błędnie wystawiona przez lekarza, a farmaceuta nie może nic na to poradzić. W sytuacji, gdy umówienie się na wizytę jest tak utrudnione, jak rozumieć takie marnotrawstwo czasu i pieniędzy? Niestety, jedyne, co pozostaje pacjentowi, to umówić się jeszcze raz do lekarza i poprosić o nową receptę. Farmaceuta w większości sytuacji nie może zrobić korekty, by nie narazić się na karę finansową. Na samym początku wdrażania e-recepty praktycznie każdy błąd lekarski skutkował brakiem możliwości wydania leku. Częściowo to się zmieniło, ale nadal wielokrotnie chory wraca do lekarza lub zostaje bez leku.


Najczęstsze błędy lekarzy:
=> wybór złej karty leku (nierefundowanej zamiast refundowanej, wybór karty, której nie ma w obrocie)
=> ręczna zmiana odpłatności leku (przypisanie zniżki do leku, który nie znajduje się na liście refundacyjnej lub całkowicie błędna odpłatność, która może, ale nie musi uniemożliwić wydanie leku)
=> ręczna zmiana ilości tabletek, opakowań, zmiana opisu karty leku
=> niepoprawne dawkowanie (nieprecyzyjne lub błędne, sprzeczne z logiką, np. globulki dożylnie)
=> brak lub błędny opis dodatkowych wymaganych parametrów, tj. dawka sumaryczna (dotyczy środków odurzających i psychotropowych)
=> inne błędy formalne np. przepisywanie na receptach suplementów, czy zapis jako leku recepturowego leku gotowego

Kiedy we wrześniu 2019 roku Paulina Front przeprowadziła samodzielnie wśród 1610 farmaceutów i techników farmaceutycznych w całej Polsce ankietę dotyczącą takich błędów. Zaledwie 2,7 proc. ankietowanych stwierdziło, że nie spotkali się z błędami lekarzy (przejdź do pełnej informacji na temat tych badań).

Oczywiście, trudno sobie wyobrazić, że to po prostu wina medyków, a częste pomyłki to skutek niedbalstwa czy przepracowania. Okazuje się, że w założeniach banalne wystawienie e-recepty bywa drogą przez mękę. Nie dość, że system często się wiesza, to przede wszystkim oprogramowanie, z którego korzystają lekarze (dziesiątki najróżniejszych rozwiązań) bywa niekompatybilne z obowiązującą bazą leków i samym systemem. Wyskakują kuriozalne podpowiedzi, okienka, opcje do wyboru (lub brak takich opcji - o wszystkim decyduje automat) lub coś się nie otwiera, sugeruje nieaktualne zniżki, kategorie itd. Niestety, programy mają możliwość modyfikacji różnych parametrów e-recepty i automatycznie generują błędy.


Recepta roczna nie jest na rok!
W przypadku pacjentów przewlekle chorych wielkie nadzieje wiązano z receptą roczną. Pacjent nie musi nerwowo szukać leku, apteka może go z wyprzedzeniem zamówić, można ograniczyć wizyty "receptowe" i skrócić kolejki... Mrzonki i ściema, bo to w ogóle nie tak.
E-recepta nie jest ważna rok. Było tak tylko pod koniec roku 2019, a mamy 2021 i czas to przyjąć do wiadomości. Jak to wygląda naprawdę?
Wymyślono odliczanie – crème de la crème absurdów, jakie spotykamy w pracy - przekonuje Paulina Front i objaśnia na przykładzie wspomnianego już leku Agen.
E-recepta "roczna" jest ważna 365 dni, ale:
maksymalnie można wydać zapas leku na 360 dni (rok ma ich trochę więcej),
jednorazowo można wydać leki na 180 dni



Jeśli chory dostał pierwszego marca receptę na Agen 10mg, 30 tabl., 12 opakowań (recepta roczna przecież), a zalecone dawkowanie 1tabl. x 1 dziennie przez 360 dni, to już 17 maja (data wybrana przypadkowo, ale ma znaczenie dla dalszego wywodu) będzie mógł wykupić już tylko 10 opakowań, dwa przepadną.
Dlaczego? Farmaceuta ma obowiązek odliczyć lek niewykorzystany od daty wystawienia recepty. Żeby to obliczyć, należy wziąć pod uwagę dawkowanie i datę pierwotną wystawienia e-recepty. W tym przypadku 77 tabl. (tyle dni minęło od daty wystawienia recepty) – oznacza to, że przepadły dwa pełne opakowania i 17 tabl. „Końcówkę” wolno zaokrąglić do najmniejszego zarejestrowanego opakowania, które akurat w tym przypadku jest również 30-tabletkowe.
Z innym lekiem może być gorzej, bo zarejestrowane najmniejsze opakowanie bywa mniejsze. Co ciekawe - w praktyce może nie istnieć. Tak jest np. w przypadku leku na padaczkę – lewetiracetamu, gdzie na rynku dostępne są opakowania po 50 i 100 sztuk, a najmniejsze zarejestrowane opakowanie to 10 tabl. To właśnie ono jest brane pod uwagę do obliczeń, chociaż nie jest dostępne.


Schody? To dopiero początek!
Obliczenia przy tabletkach to łatwizna. Jeśli pacjent był u dermatologa i ten przepisał zapas maści na rok, ale w rubryce: "stosowanie" wpisał: "wiadomo", po 30 dniach od wystawienia recepty pacjent już wcale leku nie dostanie. Według wytycznych MZ dawkowanie musi być do bólu precyzyjne. Nie jest? Recepta do śmieci.

A ile insuliny dostanie diabetyk, który udał się do apteki z receptą "roczną" po 30 dniach, bo miał jeszcze w domu zapas insuliny i chciał skorzystać z tego "wygodnego" rozwiązania? Obliczenia mogą zająć stronę A4, gdy dawkowanie wynosi np. 13 jednostek - 17 jednostek - 20 jednostek i minęło 30 dni. Podobnie skomplikowana jest sytuacja przy receptach na mieszanki specjalistyczne dla niemowląt. Trzeba policzyć, ile proszku wchodzi na spożywaną jednorazową porcję mleka. System w ogóle nie przewiduje, że dziecko może zjeść więcej lub, że chory, na podstawie objawów, zgodnie z zaleceniem lekarza, zwiększa dawkowanie.
Na grupie wsparcia dla pracowników aptek CODZIENNIE zadawane są pytania, jak i ile wydać leków, żeby nie popełnić błędu. Największy problem dotyczy właśnie leków specjalistycznych i często przez błędy formalne pacjent musi prosić lekarza pierwszego kontaktu o wypisanie kolejnej recepty, co na pewno nie powoduje lepszej drożności systemu- dodaje Paulina Front.

Zamienniki? Nic z tego
Zwykła recepta, ta sama substancja czynna, odpowiednik jest akurat w aptece. Tu się nie da niczego skomplikować?
Jeśli na receptę został przepisany preparat dostępny w opakowaniu 50 sztuk, a w aptece jest taki pakowany po 60 tabletek, farmaceuta nie może go sprzedać. Dlaczego? Przepisy przewidują odstępstwa wielkości opakowana do 10 proc. Czyli: można sprzedać maksymalnie 55 tabletek. Pacjent odchodzi z kwitkiem.

W przypadku konieczności modyfikacji dawkowania, bo lek np. inaczej się uwalnia, dłużej działa itd. - w ogóle można zapomnieć o zamiennikach.
Trzeba też pamiętać, że różnice w cenie bywają ogromne. Pacjent zwykle nie ma nic przeciwko, gdy zamiennik jest tańszy. Kiedy jest znacznie droższy, farmaceuta jest obwiniany za taką sytuację.

A co z receptą farmaceutyczną?
Jeśli recepta jest wadliwa, dlaczego farmaceuta nie wystawi prawidłowej? Choćby na ten lek drugi, 60 tabletek. W kwietniu ubiegłego roku uprawnienia farmaceutów w tym zakresie rzeczywiście zostały rozszerzone i aktualnie mogą wydać pacjentowi lek nie tylko w sytuacji nagłego zagrożenia zdrowia, czy życia.
Bardzo często w sytuacji błędów formalnych na recepcie decydowaliśmy się na wydanie leku właśnie poprzez wypisanie recepty farmaceutycznej. Należy jednak pamiętać, że recepta farmaceutyczna jest ZAWSZE realizowana z odpłatnością 100 proc.


Dostęp ograniczony
- Oczywiście Ministerstwo Zdrowia wraz z NFZ zależy na tym, żeby leki były jak najtańsze. Niższe koszty leczenia, optymalizacja kosztów itd. Przez politykę: "najtaniej jak się da", część producentów wycofuje się z naszego rynku całkowicie lub wycofuje/nie wprowadza na rynek nowych cząsteczek. W efekcie dostęp do nowoczesnego leczenia mamy jeden z najgorszych w Europie - przypomina Paulina Front i dodaje:
- Dzięki naszej polityce lekowej odstraszamy producentów do inwestycji na polskim rynku i w ogóle ubieganie się o wpisanie na listę leków refundowanych. To powoduje, że do Polski dystrybuowane jest często absolutne minimum preparatów, więc mamy taką samą pulę leków do podzielenia na wiele punktów i większą liczbę chorych niż inne kraje.

Efekt? Polak często nie może leczyć się optymalnie niezależnie od tego, czy jego lek jest dostępny u producenta, w hurtowni czy aptece. Więcej zaufania dla lekarzy i farmaceutów oraz usunięcie uciążliwych przepisów mogłoby błyskawicznie poprawić sytuację. Paulina Front nie wierzy jednak w taki rozwój wypadków:
Moim zdaniem chodzi o ograniczanie wydatków za wszelką cenę. Twórcy absurdalnych zasad doskonale wiedzą, gdzie są problemy, bo są systematycznie sygnalizowane przez farmaceutów czy lekarzy. Wiadomo też, jak to naprawić. Brakuje "tylko" dobrej woli.

https://zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/7,101 ... #s=BoxOpMT
Obrazek
zosia bluszcz
Złoty Gladiator
Złoty Gladiator
 
Posty: 9590
Rejestracja: 13 cze 2009, 02:06
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: Polski system (?) opieki zdrowotnej

Nieprzeczytany postautor: kemoturf » 05 mar 2021, 11:15

Kwestie różnych refundacji znam, bo niektóre leki mają ryczałt i tu kwoty są małe, inne 30%, inne bez refundacji. Ten sam lek w kilku wydaniach gramaturowych potrafi być w innych grupach. Też zależy to od wielkości opakowania. Czasami warto brać 2 tabletki zamiast jednej :)
Ur. 1964. 03'2013 PSA - 5.07ng/ml; X'2013 - 12,06ng/ml, pierwsza biopsja negatywna; XI'2013 druga biopsja negatywna; V'2014 PSA - 52.06ng/ml; VI'2014 - trzecia biopsja, Adenocarcinoma solidum GS (5+5) w prawym płacie; VI'2014 TK, scyntygrafia, bez ognisk, RM 2cm zmiany NPL w strefie obwodowej prostaty w prawym płacie; koniec VI'2014 radykalna prostatektomia Adenocarcinoma GS 9 (4+5), komórki raka w naczyniach i nerwach, pT2b, margines ujemny 0,1mm; VIII'2014 PSA po operacji 7ng/ml; PET-CH - przerzuty do węzłów; IX'2014 - początek hormonoterapii Zoladex; X'2014 r IMRT węzłów w miednicy 50Gy 25 frakcji; XI'2014 PSA 0,04ng/ml, I'2015 PSA 0,04ng/ml, II'2015 PSA 0,03ng/ml, III'2015 PSA 0,02ng/ml, VI'2015 PSA 0,04ng/ml, V'2015 PSA 0,03ng/ml, VI'2015 PSA 0,04ng/ml, VII'2015 PSA<0,01ng/ml, IX'2015 PSA<0,01ng/ml, XI'2015 PSA<0,01ng/ml, XII'2015 PSA 0,002ng/ml, II'2016 PSA 0,005ng/ml, wit. C dożylnie 2x25g, IV'2016 PSA0.000 ng/ml, wit. C dożylnie 4x25g, V'2016 PSA 0.000ng/ml, VII'2016 wit. C dożylnie 4x25g, VIII'2016 PSA 0,000ng/ml, kontynuacja suplementacji i Zoladexu, XI'2016 0,000ng/ml, II'2017 0,000ng/ml, badanie CTC - 1350/ml, 3 x kurkumina i 3 x salinomycyna dożylnie, V'2017 0,000ng/ml, CTC - 300/ml, VIII'2017 0,000ng/ml, 3 x kurkumina i 3 x salinomycyna dożylnie, I 2018 CTC 1800/ml, III 2018 PSA 0,000ng/ml, Zoladex STOP, wlewy 4 x Artesunate i 2 x Salinomycyna, CTC 850/ml V 2018 PSA 0.000 ng/ml Testosteron 162 ng/dl, wlewy 2 x Artesunate i 4 x Salinomycyna, VIII 2018 PSA 0.002 ng/ml Testosteron 924 ng/dl, CTC 100/ml, 4 x Artesunate i 2 x Salinomycyna, XI 2018 PSA 0,029, I 2019 PSA 0,079, II 2019 PSA 0,092 - 11 mcy bez HT, II 2019 CT - brak podejrzanych ognisk, powiększona głowa trzustki 55x45, III 2019 PSA 0,186, V 2019 PSA 0,41, VI 2019 PSA 0,52, VI 2019 PET PSMA F18, wznowa 6 mm w loży po pęcherzyku nasiennym, SUV 2,2, IX 2019 PSA 0,88, Binabic, X 2019 PSA 0,26, SBRT na zmianę z PET - 33,75Gy w 5 frakcjach, Binabic - stop, XII 2019 PSA 0,83, I 2020 PSA 1.38, II 2020 PSA 1.39, PET PSMA bez ognisk i przyczyn wzrostu PSA, III 2020 PSA 1.88, MRI bez ognisk nowotworowych, 1 IV 2020 Dipheriline, VI 2020, PSA <0,002, Testosteron 0,11 ng/ml, IX 2020 PSA 0,003, XI 6 wlewów kwasu salinomycyny, I 2021 PSA 0,002
Mój wątek z forum
kemoturf
Złoty Gladiator
Złoty Gladiator
 
Posty: 4764
Rejestracja: 12 wrz 2014, 16:20
Blog: Wyświetl blog (0)

Poprzednia

Wróć do Pogaduchy * Conversations

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 36 gości

logo zenbox