Życzenia

Życzenia

Nieprzeczytany postautor: kangur__2007 » 23 gru 2008, 13:53

Obrazek

Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku 2009, 2010, 2011... wszystkim!
KANGUR 2007 (Australia), ur.1954
zero objawów; VIII/2007 PSA 6,0; biopsja; diagnoza CaP cT2aNxMx, Gl.7 (3+4);
1/XI/2007 załonowa prostatektomia radykalna+PLND, wariant oszczędzający wiązki nerwowo-naczyniowe
Histopatologia pooperacyjna: pT2cN0Mx, Gl.7 (3+4);
PSA nieoznaczalne od 8 tyg. po operacji (wtedy – poniżej progu czułości analitycznej 0,04, teraz – poniżej progu czułości analitycznej 0,01)

25 IX 2018 - W PRAWIE JEDENAŚCIE LAT PO PROSTATEKTOMII, PSA NADAL NIEOZNACZALNE
(tzn.poniżej progu czułości analitycznej 0,01 - moje laboratorium kupiło sobie jakieś siedem lat temu czulszy analizator niż mieli przedtem,kiedy 'nieoznaczalne' znaczyło <0,04)
Cała historia opisana współcześnie pod: http://forum.gazeta.pl/forum/w,37372,72041707,,Prostata_australijska.html?v=2
Awatar użytkownika
kangur__2007
Złoty Gladiator
Złoty Gladiator
 
Posty: 2236
Rejestracja: 27 wrz 2008, 13:39
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: mrakad » 24 gru 2008, 11:56

Wesołych i spokojnych świąt, szczęśliwego nowego roku, pełnego szkła i zerowego PSA życzy

Mrakad


Obrazek
Mrakad Obrazek

Ur. I-1953. VIII.2007 PSA 29.65, IX.2007 biopsja - Adenocarcinoma prostatae, G3, Gleason 7 (3+4) cT3aNxM0, Apo-Flutam i Diphereline. II 2008 RTRT fotony x 15 MV, dawka 5460 cGy/g/21 fr w ciągu 29 dni. Zoladex 10.8 co trzy miesiące. PSA: IV-2008 0.11, VII-2008 0.1, X-2008 0.08 I-2009 0.04 IV-2009 0.03 VII-2009 0.02 X-2009 0.01 XII-2009 0.02 III-2010 0.02 VI-2010 0.01 X-2010 0.01 I-2011 0.01 HT zakończona! co pół roku VII-2011 0.036, 19.XII.2011 0.029, 25.VI.2012 0.26, 2.IX.2012 0.15 11.III.2013 1.4 HT wznowiona! VI-2013 0.064 IX-2013 0.16, I-2014 0.18, III-2014 0.078, VI-2014 0.036 przerzut do kości krzyżowej, IX-2014 0.041, I-2015 0.036, IV-2015 0.033, VII-2015 0.041, XI-2015 0.032, II-2016 0.037, V-2016 0.038, VIII-2016 0.036, Zmiana Zoladexu na Eligard

Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej.
Zwei Dinge sind unendlich, das Universum und die menschliche Dummheit, aber beim Universum bin ich mir nicht ganz sicher. (niem.)
Albert Einstein
Awatar użytkownika
mrakad
Użytkownik
 
Posty: 1067
Rejestracja: 25 wrz 2008, 16:47
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: rakar » 01 sty 2009, 08:45

W Nowym Roku życzę Wam pomyślności,potęgi miłości,siły młodości,samych spokojnych,pogodnych dni i mnóstwa cudownych i wzniosłych chwil.
Obrazek Trudno poważnie dyskutować z kimś pozbawionym poczucia humoru
2018 XV edycja Konkursu "Godni Naśladowania" wyróżniony POZARZĄDOWIEC GODNY NAŚLADOWANIA przez Marszałka Województwa Warmińsko-Mazurskiego
Ur.1949
III'2007 PSA 8,28;biopsja Gl1+2!?;10/V/2007 limfadenektomia węzły b/z;IX'PSA 0,07;HT VIII-XII;RT XII'07-I'08 7400cGy/37frakcji;cTpN0M0
IV'2008 PSA 0,08; X’ TK ok XII' zastrzyki przeciwzakrzepicowe
I'2009 - XII' PSA 0,35 ng/ml - 0,60 ng/ml
I’2010 MRI ok, zastrzyki przeciwzakrzepicowe do IV’, III’ scyntygrafia & TRUSok, IX’ biopsja spartolona, VII' PSA 0,61;XII' 0,83;
VII'2011 1,03 T'2,33 MRI podejrzenie wznowy VIII’ biopsja- Sclerosis atrophicans prostatae;XI' MRI b/z - obserwować, PSA XI' 1,85;
V'2012 PSA 2,68 T 2,33;VII' 3,37 T'1,23;VII' PET-CT z octanem sugeruje proces nowotworowy; X' PSA 5,40;od X' Apo-Flutam 3x dziennie;po 1 mieś. PSA 1,28; 2 mieś. 1,05; 3 mieś. PSA 0,837;T 2,07
I'2013 zastrzyk Diphereline 11,25 mg na 3 mieś.; IV'2013 PSA 3,14 drugi Dipheriline+ Apo-flutam(zaniechany po 3,5 dniach);IV' w innym lab. PSA po 2 dniach 5,31, po 2 tyg. w swoim lab. PSA 1,92 ng/ml, T 0,19 ng/ml; VI' PET-CT z Choliną rak w obrębie stercza, VII' PSA 9,50 ng/ml, bikalutamid 50 mg * biopsja stercza = ogólnie Gleason 5+4, jeszcze w obrębie torebki (margines 0,2 mm); VIII' PSA 1,30 * T 1,51 bikalutamid 50mg; IX' Zmiana na Eligard PSA 0,85 przed BT IX/X' - 30 Gy=3x10;
I'2014 PSA 0,38 ng/ml {odstawiony bikalutamid}III' PSA 0,86{koniec działania Eligardu} IV' T 0,58 ng/ml*PSA 1,17 ng/ml; VI' T 2,35 & PSA 3,24;VII' T=2,25 & PSA 4,04* VIII' PSA 4,20 T 2,52 PET naciekanie na pęcherz, pęcherzyki nasienne, węzły chłonne| VIII' PSA 4,00 T 2,58 | IX' PSA 4,02 T 1,53 | XI' PSA 6,90 Apo-Flutam 2 tyg, po tym Eligard|
I'2015 PSA 1,65>II' PET-CT z choliną, praktycznie jak w roku poprz.>IV' PSA 8,83 ng/ml, T 1,69 ng/dl, zastosowano bikalutamid> 05' uretrotomia (pobrano próbki do badania histopatol.) V' PSA 1,10; VII' PSA 0,23 ng/ml; IX' 0,26 ng/ml, XI’ TURP, XI/XII' 0,35 ng/ml
I'2016 PSA 0,34 ng/ml, T 0,12 ng/dl / II/II'I PSA 0,41 ng/ml; IV' PSA 0,62 ng/ ml, T 0,23 ng/dl; VI' PSA 0,87 ng/ml, VII posiew ujemny(zaskoczenie), IX PSA 1,70 ng/ml; IX/X' PET-CT progresja, meta do węzła chłonnego biodrowego wspólnego prawego; X' PSA 1,66 ng/ml, T 0,17 ng/dl; XI' PSA 2,14 ng/ml; XII' PSA 3,03 ng/ml, T 0,104 ng/ml
I'2017 PSA 4,05 ng/ml, 08/02/2017 urestomia, II/III'2017 4,88 ng/ml, IV/V'17 PSA 5,36 ng/ml, 1-31maja badanie kliniczne ARAMIS, 5 maja Eligard pół roku, V/VI PSA 6,74 ng/ml, VI/VII 7,28 ng/ml; VIII PSA 9,87 ng/ml, T 0,091ng/dl 24/VIII Xtandi, 19/IX PSA 2,21 ng/ml, 04/X Eligard 45, 16/X PSA 1,55 ng/ml, 13/XI PSA 1,80 ng/ml, 05/XII PSA 3,43 ng/ml, T 0,127L ng/ml,
I'2018 PSA 9,67 ng/m/; scyntygrafia kości wolne od meta; 22/I' PSA 8,08 ng/ml; 24/I' liczne nacieki; 26/I' ChT I wlew docetakselu (jeszcze 9), II'2018 TURBT (koagulacja), badanie histopato: rak prostaty + wykryto drobnokomórkowy rak neuroendokrynny; III/IV' Eligard 45: IV' MRI pęcherz, węzły, odbyt nacieki PSA 7,97 ng/ml; V' PSA 5,92 ng/ml; VI' PSA 3,22 ng/ml; 22/06 ostatni wlew, przerwano ChT; VIII' 2 mieś po ChT PSA 1,81 ng/ml; VIII'23 TK podobne do poprz.; X' PSA 6,44 ng/ml; XI' 4,01 ng/ml, 22.XI' Eligard na pół roku; XII PSA 3,63 ng/ml
Awatar użytkownika
rakar
Złoty Gladiator
Złoty Gladiator
 
Posty: 9052
Rejestracja: 09 lip 2007, 08:09
Lokalizacja: Olsztyn
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: rakar » 01 sty 2009, 20:05

Wyżej,Dana38 napisała posta i 4 razy go wysłała.Zrobiła to dlatego,że ostatnio przy próbie wysłania wpisu,ukazuje się taki tekst: "Unable to send e-mail.Please contact the forum administrator with the following error message reported the SMPT server: "451 Temporare local problem-please try later".

I nie wiadomo czy wysyłać posta,czy nie.Rzecz w tym,że post już poszedł.Tylko o tym można dowiedzieć się,otwierając na nowo forum.
Mam nadzieję,że nie jest zamiarem administratorów stosować tego typu zabezpieczeń (wprowadzających w błąd,chyba,że się o tym wie) czy swoistej cenzury,bo jak dotąd,na tym forum nie było takiej potrzeby.
Przy okazji zauważyłem,że na forum "Gladiatora",jak na razie zrobiło się porządniej.Czyżby niewidzialna ręka administratora?
Obrazek Trudno poważnie dyskutować z kimś pozbawionym poczucia humoru
2018 XV edycja Konkursu "Godni Naśladowania" wyróżniony POZARZĄDOWIEC GODNY NAŚLADOWANIA przez Marszałka Województwa Warmińsko-Mazurskiego
Ur.1949
III'2007 PSA 8,28;biopsja Gl1+2!?;10/V/2007 limfadenektomia węzły b/z;IX'PSA 0,07;HT VIII-XII;RT XII'07-I'08 7400cGy/37frakcji;cTpN0M0
IV'2008 PSA 0,08; X’ TK ok XII' zastrzyki przeciwzakrzepicowe
I'2009 - XII' PSA 0,35 ng/ml - 0,60 ng/ml
I’2010 MRI ok, zastrzyki przeciwzakrzepicowe do IV’, III’ scyntygrafia & TRUSok, IX’ biopsja spartolona, VII' PSA 0,61;XII' 0,83;
VII'2011 1,03 T'2,33 MRI podejrzenie wznowy VIII’ biopsja- Sclerosis atrophicans prostatae;XI' MRI b/z - obserwować, PSA XI' 1,85;
V'2012 PSA 2,68 T 2,33;VII' 3,37 T'1,23;VII' PET-CT z octanem sugeruje proces nowotworowy; X' PSA 5,40;od X' Apo-Flutam 3x dziennie;po 1 mieś. PSA 1,28; 2 mieś. 1,05; 3 mieś. PSA 0,837;T 2,07
I'2013 zastrzyk Diphereline 11,25 mg na 3 mieś.; IV'2013 PSA 3,14 drugi Dipheriline+ Apo-flutam(zaniechany po 3,5 dniach);IV' w innym lab. PSA po 2 dniach 5,31, po 2 tyg. w swoim lab. PSA 1,92 ng/ml, T 0,19 ng/ml; VI' PET-CT z Choliną rak w obrębie stercza, VII' PSA 9,50 ng/ml, bikalutamid 50 mg * biopsja stercza = ogólnie Gleason 5+4, jeszcze w obrębie torebki (margines 0,2 mm); VIII' PSA 1,30 * T 1,51 bikalutamid 50mg; IX' Zmiana na Eligard PSA 0,85 przed BT IX/X' - 30 Gy=3x10;
I'2014 PSA 0,38 ng/ml {odstawiony bikalutamid}III' PSA 0,86{koniec działania Eligardu} IV' T 0,58 ng/ml*PSA 1,17 ng/ml; VI' T 2,35 & PSA 3,24;VII' T=2,25 & PSA 4,04* VIII' PSA 4,20 T 2,52 PET naciekanie na pęcherz, pęcherzyki nasienne, węzły chłonne| VIII' PSA 4,00 T 2,58 | IX' PSA 4,02 T 1,53 | XI' PSA 6,90 Apo-Flutam 2 tyg, po tym Eligard|
I'2015 PSA 1,65>II' PET-CT z choliną, praktycznie jak w roku poprz.>IV' PSA 8,83 ng/ml, T 1,69 ng/dl, zastosowano bikalutamid> 05' uretrotomia (pobrano próbki do badania histopatol.) V' PSA 1,10; VII' PSA 0,23 ng/ml; IX' 0,26 ng/ml, XI’ TURP, XI/XII' 0,35 ng/ml
I'2016 PSA 0,34 ng/ml, T 0,12 ng/dl / II/II'I PSA 0,41 ng/ml; IV' PSA 0,62 ng/ ml, T 0,23 ng/dl; VI' PSA 0,87 ng/ml, VII posiew ujemny(zaskoczenie), IX PSA 1,70 ng/ml; IX/X' PET-CT progresja, meta do węzła chłonnego biodrowego wspólnego prawego; X' PSA 1,66 ng/ml, T 0,17 ng/dl; XI' PSA 2,14 ng/ml; XII' PSA 3,03 ng/ml, T 0,104 ng/ml
I'2017 PSA 4,05 ng/ml, 08/02/2017 urestomia, II/III'2017 4,88 ng/ml, IV/V'17 PSA 5,36 ng/ml, 1-31maja badanie kliniczne ARAMIS, 5 maja Eligard pół roku, V/VI PSA 6,74 ng/ml, VI/VII 7,28 ng/ml; VIII PSA 9,87 ng/ml, T 0,091ng/dl 24/VIII Xtandi, 19/IX PSA 2,21 ng/ml, 04/X Eligard 45, 16/X PSA 1,55 ng/ml, 13/XI PSA 1,80 ng/ml, 05/XII PSA 3,43 ng/ml, T 0,127L ng/ml,
I'2018 PSA 9,67 ng/m/; scyntygrafia kości wolne od meta; 22/I' PSA 8,08 ng/ml; 24/I' liczne nacieki; 26/I' ChT I wlew docetakselu (jeszcze 9), II'2018 TURBT (koagulacja), badanie histopato: rak prostaty + wykryto drobnokomórkowy rak neuroendokrynny; III/IV' Eligard 45: IV' MRI pęcherz, węzły, odbyt nacieki PSA 7,97 ng/ml; V' PSA 5,92 ng/ml; VI' PSA 3,22 ng/ml; 22/06 ostatni wlew, przerwano ChT; VIII' 2 mieś po ChT PSA 1,81 ng/ml; VIII'23 TK podobne do poprz.; X' PSA 6,44 ng/ml; XI' 4,01 ng/ml, 22.XI' Eligard na pół roku; XII PSA 3,63 ng/ml
Awatar użytkownika
rakar
Złoty Gladiator
Złoty Gladiator
 
Posty: 9052
Rejestracja: 09 lip 2007, 08:09
Lokalizacja: Olsztyn
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: kangur__2007 » 07 sty 2009, 14:37

Obrazek
kangur__2007 pisze:
kazba_61 pisze:Raczkuję, również w internecie,stąd nie wiem czy złapię kontakt ale jestem optymistą.Kangur, mam 62l i podobną
historię choroby do Twojej-stąd duży skrót.G/3+3/;PSA 6,8;brak przerzutów-decyzja prostaktomia tradycyjna.
Piszesz,że brak przerzutów poza torebkę prostaty/rak wewnętrzny/,może zdecydować o wykonaniu prostaktomi
oszczędzającej wiazki nerwowej. Rozumiem, że taką decyzję podejmuje chirurg podczas operacji mając na uwadze
min. węzły chłonne, marginesy chirurgiczne o czym piszesz.Spotkałem się z opinią, że jednoznaczna decyzja
co do prost. oszczędnosciowej jest trudna do podjęcia i wielu chirurgów dla pewności wykonuje prostaktomię
radykalną-co o tym sądzisz?. Czytając Twoje artykuły wiem, że ten problem na pewno był przedmiotem rozmów
z Twoimi lekarzami, ciekawy jestem ich opinii na ten temat..Postaram się podszkolić również w internecie. O ile nie sprawię Tobie kłopotu, to proszę o małą lekcję korzystania z forum.Pozdrawiam z najlepszymi życzeniami Noworocznymi.

Witam. Z forum radzisz sobie świetnie, nie ma potrzeby korepetycji, więc do rzeczy:

Głównym ograniczeniem w oszczędzeniu lub nieoszczędzeniu wiązek nerwowych jest kompetencja chirurga - jedni czują się na siłach operować w tym wariancie, a inni nie, bo rzecz jest podobno finezyjna technicznie. Naturalnie przypadek musi się przede wszystkim nadawać do tego. O wariancie oszczędzającym może być mowa w ogóle tylko do stopnia zaawansowania guza T2c włącznie, a i to zdaje się pod warunkiem, że lokalizacja nowotworu w prostacie jest znana, co nie zawsze jest proste. W razie choćby tylko podejrzenia o przekroczenie przez nowotwór torebki prostaty (T3), chirurg tnie z bardzo szerokimi marginesami, poświęcając te wiązki nerwowe, a właściwie nerwowo-naczyniowe.

Zasadniczym celem zabiegu pozostaje zawsze usunięcie raka z zachowaniem bezpiecznych marginesów chirurgicznych, natomiast zachowanie potencji przez oszczędzenie wiązek nerwowych to jest luksusowy deser, serwowany pacjentowi w miarę możliwości, o ile chirurg potrafi i istnieją sprzyjające okoliczności.

Deczyja 'oszczędzać lub nie' jest trudna dla lekarza, bo nerwów, o które chodzi, w ogóle nie widać. Chirurg musi ocenić na bieżąco, na podstawie swojej wiedzy i doświadczenia, gdzie te nerwy sie znajdują w indywidualnej strukturze anatomicznej konkretnego indywidualnego pacjenta . Nie każdy chirurg czuje się na siłach dokonać takiej oceny i nie każdy potrafi te nerwy ominąć, bo to zwiększa techniczną trudność zabiegu. Dlatego niektórzy wolą ciąć szerzej i nie mieć dylematu.

Prostatektomia jest zawsze 'radykalna' w tym sensie, że nie zostawia sie żadnej części prostaty, ale usuwa się cały gruczol razem z pęcherzykami nasiennymi oraz na ogół zawsze również węzły chłonne miednicy (zabieg nazywa się wtedy prostatectomy + RPLND /radical pelvic lymph node dissection/)

Osczczędzenie wiązek nerwowo naczyniowych sterujących erekcją członka to jest coś, o co pacjent może swojego chirurga poprosić podczas przedoperacyjnej konsultacji, a chirurg może mu to obiecać albo nie. Ostateczna decyzja należy zawsze do chirurga już po otwarciu brzucha, w tym sensie, że pacjent może mieć obiecane oszczędzenie nerwów, ale chirurg zastrzega sobie swoje 'kapitańskie' prawo podjęcia podczas operacji deczyji ich poświęcenia, jeżeli okaże się to konieczne.

Mój specjalista, podobno tak jak wielu innych chirurgow-urologów, uważał że wariant oszczędzający ma większe szanse powodzenia w technice klasycznej, otwartej prostatektomii załonowej, czyli z szerokim rozcięciem brzucha poniżej pępka, z powodu lepszej widoczności i lepszego dostępu do pola operacyjnego. Spotyka sie opinie, że ten wariant można wykonywać rownież w laparoskopii, ale chirurg musi być wtedy wybitnym wirtuozem tej techniki. Poza tym, w laparoskopii nie można się dostać do niektórych węzłów chłonnych, które rutynowo powinno się usuwać razem z prostatą w celu sprawdzenia czy nie ma w nich przerzutow - laparoskopia daje zatem odrobinę mniej pewności w sprawie przerzutów.

Jeśli masz mocne nerwy, to na stronie sieciowej poniżej są odnośniki do instruktażowych filmów i animacji dla chirurgów, używane w jednym z najlepszych ośrodków urologicznych na świecie do szkolenia lekarzy w temacie 'jak się usuwa prostatę' , które dają pojęcie dlaczego to jest delikatna i niebłaha operacja

http://urology.jhu.edu/MIS/index.php#video_prostate1


Pozdrawiam i życzę wszystkiego najlepszego w Nowym Roku. Nie lękaj się prostatektomii. Pytaj o co zechcesz, odpowiem.
KANGUR 2007 (Australia), ur.1954
zero objawów; VIII/2007 PSA 6,0; biopsja; diagnoza CaP cT2aNxMx, Gl.7 (3+4);
1/XI/2007 załonowa prostatektomia radykalna+PLND, wariant oszczędzający wiązki nerwowo-naczyniowe
Histopatologia pooperacyjna: pT2cN0Mx, Gl.7 (3+4);
PSA nieoznaczalne od 8 tyg. po operacji (wtedy – poniżej progu czułości analitycznej 0,04, teraz – poniżej progu czułości analitycznej 0,01)

25 IX 2018 - W PRAWIE JEDENAŚCIE LAT PO PROSTATEKTOMII, PSA NADAL NIEOZNACZALNE
(tzn.poniżej progu czułości analitycznej 0,01 - moje laboratorium kupiło sobie jakieś siedem lat temu czulszy analizator niż mieli przedtem,kiedy 'nieoznaczalne' znaczyło <0,04)
Cała historia opisana współcześnie pod: http://forum.gazeta.pl/forum/w,37372,72041707,,Prostata_australijska.html?v=2
Awatar użytkownika
kangur__2007
Złoty Gladiator
Złoty Gladiator
 
Posty: 2236
Rejestracja: 27 wrz 2008, 13:39
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: rakar » 08 sty 2009, 14:19

Kłaniam się Wszystkim

Trzy dni nie miałem dostępu do internetu i to z głupoty "pracowników?" operatora.Impertynencja,ignorancja,brak fachowości to zbyt delikatne określenia.Śmiem twierdzić,iż w latach 90-tych,po przemianach ustrojowych,ludzie byli bardziej uprzejmi,a przede wszystkim wykazującym chęć rzetelnej obsługi klienta,petenta etc.
Czasami zastanawiam się,czy nie mam początków stetryczenia?Nie kumam czaczy,nie czuję bluesa?Jednego jestem pewny - zwykłej,ludzkiej życzliwości,uprzejmości,chęci uczenia się na błędach i stosowanie wiedzy w praktyce- nic nie zastąpi. Jedni to coś mają,inni nadrabiają właśnie nauką.Osobiście mam to od urodzenia,albo tak mnie wychowano.Moi rodzice byli bardzo uczynni,żona jest uczynna i z czego się cieszę,moje dzieci takie są.To też szerszy temat.

Przedwczoraj, około godz. 17.00 pozbawiony zostałem dostępu do internetu.O godz. 17.18 telefonicznie poinformowałem konsultanta o tym problemie.I tutaj zaczyna się cała niekompetencja operatora,konkretnie konsultantów.To było pierwsze telefonowanie.Konsultant poprosił o dane MACu z modemu.Ponieważ jest to nie pierwszy raz,byłem przygotowany na takie pytanie.Konsultant sprawdził i powiedział,że istotnie nie mam internetu,bo nie mam adresu IP.Adres ten jest pobierany automatycznie z sieci i bywa zmienny.Można oczywiście wykupić stały adres IP,ale jak powiedział mnie informatyk,nie jest to gwarancją,iż czasami może pojawić się problem. Zapytałem więc konsultanta,czy jest to dla niego poważny problem do rozwiązania i za ile będę miał internet.Odpowiedział,że wkrótce będzie.Akurat.Gdybym tylko wiedział,że tam z drugiej strony siedzą skrzyżowania d*py z fotelami! Czekam.Internetu nie ma.O 19.00 telefonuję drugi raz i pytam co z moim internetem.Dostaję odpowiedź-proszę cierpliwie czekać.Jeszcze się wstrzymałem.O 21.00 telefonuję trzeci raz.Za każdym razem proszą o dane MACu i mówią cierpliwości.Mówię,że internet jest mi potrzebny do pracy.Ale mówię też do siebie- ty stary bądź cierpliwy, mało ci zgryzot? Łatwo powiedzieć,nawet sobie. I tak wydzwaniałem osiem razy.Dzisiaj,po godz. 7.00 czyli ósmym razem powiedziałem, że na razie ustnie rozwiązuję umowę na usługę internetową i później potwierdzę to na piśmie.Powiedziałem też,że rozmowę nagrywam,na co konsultant powiedział,że nie zgadza się na nagrywanie.Żeby było smutno śmieszniej,żeby połączyć się z konsultantem, należy wysłuchać wielu informacji,potem muzyczki - tak z 8 minut.Jednym z warunków połączenia z konsultantem,jest wyrażenie zgody na nagrywanie,a jeśli nie to trzeba przerwać połączenie.K***a nać,to jak mam się się połączyć jeśli nie wyrażam zgody na nagrywanie.Absurd do potęgi.Powiedziałem sobie - dość dyletanctwa,traktowanie mnie z buta,dość g**żerni.Odwaliłem pismo o rozwiązanie umowy na usługę dostępu do internetu,opisałem jak mnie traktowano,dopisałem do wiadomości- urząd nadzoru nad komunik. internetową.Postanowiłem nie odpuszczać wszechobecnej ignorancji,arogancji.Mam nadwyrężone kolano i boli mnie jak chodzę (wyżej,w temacie leczenie napiszę coś o tym).Ale co tam ból,w***iony,jak grabarz na kacu,idę do swojego biura obsługi klienta (BOK).W biurze mam dobre kontakty z informatykami,działem reklamacji.ci ludzie pracują jak trzeba. Informatykowi przedstawiam problem,a ten pół minuty i odblokował dostęp IP. O żeż ty,taka mać.Pytam,czy on o moim problemie był informowany.Nie był.Operator zrobił coś na kształt instytucji dawnego KC PZPR.Scentralizowane przyjmowanie zgłoszeń (na cały kraj) i innych uwag.Telefony do centrali są chyba tajne,bo nie można nigdzie ich znaleźć. Lubię tych chłopaków informatyków.Zapytałem,czy mogę poprzeklinać,to mi przejdzie.Ochoczo na to się zgodzili,jako że sami klną. I uszło ze mnie całe zacietrzewienie,a z nim cała złość.Napiszę tylko o zadośćuczynienie.
Podobnie przedwczoraj miałem z operatorem telefonii,bo właśnie skończyła mi się umowa.Nie będę jednak zanudzał.
Nie cierpię bylejakości.Zawsze twierdziłem,że nie każdy nadaje się do bezpośredniego kontaktu z klientem,co nie znaczy,że jest mniej wartościowym pracownikiem.Na każdym kroku widać jakieś amatorstwo,rodem z wczesnego PRLu. A to operator ma cię w d.,a to ekspedientka liczyć nie umie,a to administrator nie odpowiada ci na zapytanie. Za PRLu, powiedzenia "szanuj klienta swojego,bo możesz mieć ostatniego" nikt nie brał do głowy,a teraz w polskim wydaniu kapitalizmu powoli,ale zaczyna się sprawdzać.

Pozdrawiam
Obrazek Trudno poważnie dyskutować z kimś pozbawionym poczucia humoru
2018 XV edycja Konkursu "Godni Naśladowania" wyróżniony POZARZĄDOWIEC GODNY NAŚLADOWANIA przez Marszałka Województwa Warmińsko-Mazurskiego
Ur.1949
III'2007 PSA 8,28;biopsja Gl1+2!?;10/V/2007 limfadenektomia węzły b/z;IX'PSA 0,07;HT VIII-XII;RT XII'07-I'08 7400cGy/37frakcji;cTpN0M0
IV'2008 PSA 0,08; X’ TK ok XII' zastrzyki przeciwzakrzepicowe
I'2009 - XII' PSA 0,35 ng/ml - 0,60 ng/ml
I’2010 MRI ok, zastrzyki przeciwzakrzepicowe do IV’, III’ scyntygrafia & TRUSok, IX’ biopsja spartolona, VII' PSA 0,61;XII' 0,83;
VII'2011 1,03 T'2,33 MRI podejrzenie wznowy VIII’ biopsja- Sclerosis atrophicans prostatae;XI' MRI b/z - obserwować, PSA XI' 1,85;
V'2012 PSA 2,68 T 2,33;VII' 3,37 T'1,23;VII' PET-CT z octanem sugeruje proces nowotworowy; X' PSA 5,40;od X' Apo-Flutam 3x dziennie;po 1 mieś. PSA 1,28; 2 mieś. 1,05; 3 mieś. PSA 0,837;T 2,07
I'2013 zastrzyk Diphereline 11,25 mg na 3 mieś.; IV'2013 PSA 3,14 drugi Dipheriline+ Apo-flutam(zaniechany po 3,5 dniach);IV' w innym lab. PSA po 2 dniach 5,31, po 2 tyg. w swoim lab. PSA 1,92 ng/ml, T 0,19 ng/ml; VI' PET-CT z Choliną rak w obrębie stercza, VII' PSA 9,50 ng/ml, bikalutamid 50 mg * biopsja stercza = ogólnie Gleason 5+4, jeszcze w obrębie torebki (margines 0,2 mm); VIII' PSA 1,30 * T 1,51 bikalutamid 50mg; IX' Zmiana na Eligard PSA 0,85 przed BT IX/X' - 30 Gy=3x10;
I'2014 PSA 0,38 ng/ml {odstawiony bikalutamid}III' PSA 0,86{koniec działania Eligardu} IV' T 0,58 ng/ml*PSA 1,17 ng/ml; VI' T 2,35 & PSA 3,24;VII' T=2,25 & PSA 4,04* VIII' PSA 4,20 T 2,52 PET naciekanie na pęcherz, pęcherzyki nasienne, węzły chłonne| VIII' PSA 4,00 T 2,58 | IX' PSA 4,02 T 1,53 | XI' PSA 6,90 Apo-Flutam 2 tyg, po tym Eligard|
I'2015 PSA 1,65>II' PET-CT z choliną, praktycznie jak w roku poprz.>IV' PSA 8,83 ng/ml, T 1,69 ng/dl, zastosowano bikalutamid> 05' uretrotomia (pobrano próbki do badania histopatol.) V' PSA 1,10; VII' PSA 0,23 ng/ml; IX' 0,26 ng/ml, XI’ TURP, XI/XII' 0,35 ng/ml
I'2016 PSA 0,34 ng/ml, T 0,12 ng/dl / II/II'I PSA 0,41 ng/ml; IV' PSA 0,62 ng/ ml, T 0,23 ng/dl; VI' PSA 0,87 ng/ml, VII posiew ujemny(zaskoczenie), IX PSA 1,70 ng/ml; IX/X' PET-CT progresja, meta do węzła chłonnego biodrowego wspólnego prawego; X' PSA 1,66 ng/ml, T 0,17 ng/dl; XI' PSA 2,14 ng/ml; XII' PSA 3,03 ng/ml, T 0,104 ng/ml
I'2017 PSA 4,05 ng/ml, 08/02/2017 urestomia, II/III'2017 4,88 ng/ml, IV/V'17 PSA 5,36 ng/ml, 1-31maja badanie kliniczne ARAMIS, 5 maja Eligard pół roku, V/VI PSA 6,74 ng/ml, VI/VII 7,28 ng/ml; VIII PSA 9,87 ng/ml, T 0,091ng/dl 24/VIII Xtandi, 19/IX PSA 2,21 ng/ml, 04/X Eligard 45, 16/X PSA 1,55 ng/ml, 13/XI PSA 1,80 ng/ml, 05/XII PSA 3,43 ng/ml, T 0,127L ng/ml,
I'2018 PSA 9,67 ng/m/; scyntygrafia kości wolne od meta; 22/I' PSA 8,08 ng/ml; 24/I' liczne nacieki; 26/I' ChT I wlew docetakselu (jeszcze 9), II'2018 TURBT (koagulacja), badanie histopato: rak prostaty + wykryto drobnokomórkowy rak neuroendokrynny; III/IV' Eligard 45: IV' MRI pęcherz, węzły, odbyt nacieki PSA 7,97 ng/ml; V' PSA 5,92 ng/ml; VI' PSA 3,22 ng/ml; 22/06 ostatni wlew, przerwano ChT; VIII' 2 mieś po ChT PSA 1,81 ng/ml; VIII'23 TK podobne do poprz.; X' PSA 6,44 ng/ml; XI' 4,01 ng/ml, 22.XI' Eligard na pół roku; XII PSA 3,63 ng/ml
Awatar użytkownika
rakar
Złoty Gladiator
Złoty Gladiator
 
Posty: 9052
Rejestracja: 09 lip 2007, 08:09
Lokalizacja: Olsztyn
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: kangur__2007 » 09 sty 2009, 07:13

rakar pisze:Żeby było smutno śmieszniej,żeby połączyć się z konsultantem, należy wysłuchać wielu informacji,potem muzyczki - tak z 8 minut.

Rozpieszczają was tam. U mnie, po 15 minutach reklam, informacji i muzyczki, syntetyczny głos informuje, że zostało jeszcze 75 minut czekania, a jak mi się nie podoba, to mogę zostawić numer telefonu, to mi oddzwonią. Jak sie zostawi numer, to oddzwania automatycznie komputer, i wreszcie dochodzi się po kolejnych 10-15 minutach muzyczki do konsultanta. Wychodzi razem 15 minut + 75 minut + 15 minut = 105 minut, czyli godzina i 45 minut na samo przedarcie się przed oblicze konsultanta. Zawsze mogę iść do konkurencji, tam się czeka na oddzwonienie 90 minut zamiast 75.
Obrazek


rakar pisze:Jednym z warunków połączenia z konsultantem,jest wyrażenie zgody na nagrywanie,a jeśli nie to trzeba przerwać połączenie.

Tak samo.
Obrazek

rakar pisze:Operator zrobił coś na kształt instytucji dawnego KC PZPR.Scentralizowane przyjmowanie zgłoszeń (na cały kraj) i innych uwag.Telefony do centrali są chyba tajne,bo nie można nigdzie ich znaleźć.

Tak samo. A przyjmowanie zgłoszeń jest nawet nie w Australii, tylko przez wynajęte 'call centre' w Afryce Południowej, 10 000 km ode mnie. Trzeba się skupić, żeby się przedrzeć przez akcent konsultanta.
Obrazek

rakar pisze:Za PRLu, powiedzenia "szanuj klienta swojego,bo możesz mieć ostatniego" nikt nie brał do głowy,a teraz w polskim wydaniu kapitalizmu powoli,ale zaczyna się sprawdzać.

Uprzejmie donoszę, że tylko do czasu. W krajach tzw. rozwiniętego Zachodu indywidualnego klienta też bardzo często mają gdzieś, bo czasy są ciężkie i tną koszty, na początek oszczędzając na kosztach obsługi. Firma jest miła dla akcjonariuszy-udziałowców, a inni mogą wejść na drzewo.
Obrazek

rakar pisze:Pozdrawiam

Rownież.
Obrazek
KANGUR 2007 (Australia), ur.1954
zero objawów; VIII/2007 PSA 6,0; biopsja; diagnoza CaP cT2aNxMx, Gl.7 (3+4);
1/XI/2007 załonowa prostatektomia radykalna+PLND, wariant oszczędzający wiązki nerwowo-naczyniowe
Histopatologia pooperacyjna: pT2cN0Mx, Gl.7 (3+4);
PSA nieoznaczalne od 8 tyg. po operacji (wtedy – poniżej progu czułości analitycznej 0,04, teraz – poniżej progu czułości analitycznej 0,01)

25 IX 2018 - W PRAWIE JEDENAŚCIE LAT PO PROSTATEKTOMII, PSA NADAL NIEOZNACZALNE
(tzn.poniżej progu czułości analitycznej 0,01 - moje laboratorium kupiło sobie jakieś siedem lat temu czulszy analizator niż mieli przedtem,kiedy 'nieoznaczalne' znaczyło <0,04)
Cała historia opisana współcześnie pod: http://forum.gazeta.pl/forum/w,37372,72041707,,Prostata_australijska.html?v=2
Awatar użytkownika
kangur__2007
Złoty Gladiator
Złoty Gladiator
 
Posty: 2236
Rejestracja: 27 wrz 2008, 13:39
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: kangur__2007 » 09 sty 2009, 21:37

kazba_61 pisze:Kangur, dzięki za szybką odpowiedź. U mnie wczoraj pojawił się nowy problem- może w tej sprawie też możesz mi coś doradzić?.W Twojej odpowiedzi pojawiło się oznaczenie T2A(stan zaawansowania raka), ja w rozpoznaniu histopatologicznym mam zapis ...ogniska PIN2 (bioptaty 5,6).Gdybyś mógł rozszyfruj mi to i powiedz, czy te oznaczenia są weryfikowane w trakcie operacji. Przepraszam, że nadużywam Twojej dobrej woli ale jeszcze nie
pokonalem tej poprzeczki.A teraz do zasadniczej kwestii. Jak wspominałem, od lat robię badania profilaktyczne.
W 2007 roku PSA 4,9 a w 2008 6,8 i F/T < 10%, sprawy fizjologiczne przez cały czas ok. Po biopsji zaczałem mieć kłopoty z oddawaniem moczu, pieczenia,skoki temp.Przypisałem to szczególnemu miejscu biopsji ale trochę też zazdrościłem Tobie warunków, które opisywałeś podczas Twojego zabiegu. Te objawy spowodowały, że stwierdziłem powiększenie się lewego jadra,po tygodniu ostry ból,szpital antybiotyki i ustąpienie bólu. USG wykazało zrosty,wodniaka i nie wykluczyło ognisk nowotworowych.Za prostatę można sie "zabierać"po wyleczeniu stanu zapalnego, który tak naprawdę ciągle może się pojawiać. Z tych względów decyzja o usunąciu jadra /tak podobno kiedyś leczono prostatę/chyba jest nieunikniona.Sądzę, że jądro miałem powiększone już wcześniej a stan zapalny zwrócił na nie moją uwagę. Ponieważ ciecia przy obydwu operacjach są w różnych miejscach spytałem /mając na uwadze znieczulenia -nie za dobre dla organizmu/, czy nie można wykonać jednoczesnie obu operacji,zaczynając od jądra. Gdyby okazało się, że jest stan zapalny jądra operacja prostaty zostałaby wykonana w późniejszym terminie. Zdania fachowców są podzielone. Piszę do Ciebie, bo być może czytałeś o takich przypadkach, rozmowę na ten temat mam za parę dni i każda opinia jest dla mnie cenna.Wiem,że w zwiazku z tą sprawą można spodziewać się różnych niespodzianek ale podobno w moim wieku jest ta mało prawdopodobne-zobaczymy. Pozdrawiam.

PIN2 to jest stan przedrakowy (Prostatic Intraepithelial Neoplasia), który ma trzy stopnie: 1,2 i 3. PIN poprzedza raka o kilka lat. Ogniska PIN mogą ze znacznym prawdopodobienstwem przekształcić się w ciągu kilku lat w komórki rakowe, choć nie muszą.
http://www.prostate-cancer.org/education/preclin/pin.html


Dla twojej sytuacji PIN jest całkowicie bez znaczenia. Ty już masz postawioną diagnozę raka prostaty, i masz znalezione komórki rakowe (inaczej nie określono by ci Gleasona 3+3 - skala Gleasona ocenia wyłącznie komórki nowotworowe). Mają z tego powodu usunąć ci całą prostatę, razem z wszystkimi komórkami, tak rakowymi jak i przedrakowymi. W związku z tym nie ma już nic do oglądania ani dalszego diagnozowania w twoich komórkach PIN, i jest zupełnie akademickim problemem co by się mogło z nimi stać za pięć lat

Jądro jest prawdopodobnie do usunięcia z powodu podejrzenia raka jądra - w razie podejrzenia raka nie robi się biopsji jądra, bo ryzyko rozsiania komórek nowotworowych podczas zabiegu jest za wysokie, tylko usuwa się całe jądro w podwójnym celu - jednocześnie diagnostycznym i leczniczym. Histopatologia usiniętej tkanki jądra następnie potwierdza albo nie potwierdza raka.

Łączenie zabiegu usunięcia jądra (jednostronna orchidektomia) z radykalną prostatektomią jest bez sensu. Te dwie rzeczy są w zupełnie innej lidze. Prostatektomia to duża operacja brzuszna, 3-5 godzin w pełnej głębokiej anestezji, technicznie finezyjna robota dla wyrafinowanego chirurga-specajalisty. Usunięcie jądra to zabieg ambulatoryjny na 20 minut pracy chirurga i 3-4 godziny pobytu w szpitalu, wykonywany w znieczuleniu podawanym dożylnie, działajacym 20-30 minut.

Związek między usunięciem jądra a leczeniem raka prostaty jest taki, że kiedy nie było jeszcze farmaceutyków blokujących wytwarzanie testosteronu (czyli kastracji chemicznej), jedynym sposobem przedłuźenia życia chorym z zaawansowanym rakiem prostaty było usunięcie obu jąder, czyli kastracja chirurgiczna dla powstrzymania produkcji testosteronu, którego rak prostaty potrzebuje by się rozmnażać. Dzisiaj też się to stosuje w drastycznych wypadkach, kiedy leki hormonalne nie dają spodziewanego efektu. Bieda polega na tym, że nawet kastracja chirurgiczna nie leczy raka prostaty, tylko opóżnia go o kilka lat. Zaawansdowany rak prostaty uniezależnia sie z casem od testosteronu, a poza tym drobne ilości testosteronu wytwarzane są także w nadnerczach, które po usunięciu jąder usiłują skompensować brak testosteronu i produkują go więcej.

Ale ta cała kwestia blokady androgenow i kastracji chemicznej albo chirurgicznej na szczęście odnosi sie tylko do zaawansowanego raka prostaty, a ty masz wczesne wykrycie raka i wszelkie szanse na pełne wyleczenie chirurgiczne.

Po usunięciu jądra nie ma żadnych wielkich problemów z gojeniem małej rany chirurgicznej w pachwinie (jądro uswają przez pachwinę, worka mosznowego się nie przecina, z powodu skomplikowanego układu naczyń limfatycznych i ryzyka rozsiania komórek rakowych), ani nie ma z tym żadnych dalszych zaszłości, pacjent wstaje z kozetki i idzie do domu.

Rekonwalescencja po prostatektomii to jest natomiast 24-48 godzin na intensywnej opiece medycznej, 3-5 dni na oddziale chirurgicznym, i 6-8 tygodni w domu, z czego pierwsze 7 dni w łóżku. Do zagojenia jest 10-15 centymetrowa rana chirurgiczna na podbrzuszu, poprzecinane i pozszywane mięśnie, przecięte i zasklepione naczynia krwionośne. Nosi się cewnik w pęcherzu moczowym przez 7-30 dni.

Ponieważ rak prostaty postępuje znacznie wolniej niż ewentualny rak jądra, który może dawać potencjalnie paskudne przerzuty, logiczna kolejność jest taka, że najpierw przystawka czyli jądro, potem krótka (tydzień? - zapytaj lekarza) rekonwalescencja z antybiotykami i śodkami przeciwzapalnymi, a potem główne danie, czyli prostatektomia.

Obrazek

Trzymaj się.
KANGUR 2007 (Australia), ur.1954
zero objawów; VIII/2007 PSA 6,0; biopsja; diagnoza CaP cT2aNxMx, Gl.7 (3+4);
1/XI/2007 załonowa prostatektomia radykalna+PLND, wariant oszczędzający wiązki nerwowo-naczyniowe
Histopatologia pooperacyjna: pT2cN0Mx, Gl.7 (3+4);
PSA nieoznaczalne od 8 tyg. po operacji (wtedy – poniżej progu czułości analitycznej 0,04, teraz – poniżej progu czułości analitycznej 0,01)

25 IX 2018 - W PRAWIE JEDENAŚCIE LAT PO PROSTATEKTOMII, PSA NADAL NIEOZNACZALNE
(tzn.poniżej progu czułości analitycznej 0,01 - moje laboratorium kupiło sobie jakieś siedem lat temu czulszy analizator niż mieli przedtem,kiedy 'nieoznaczalne' znaczyło <0,04)
Cała historia opisana współcześnie pod: http://forum.gazeta.pl/forum/w,37372,72041707,,Prostata_australijska.html?v=2
Awatar użytkownika
kangur__2007
Złoty Gladiator
Złoty Gladiator
 
Posty: 2236
Rejestracja: 27 wrz 2008, 13:39
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: dunol » 10 sty 2009, 10:47

Kazba,
do tego, co napisał Kangur dodam, że obecność komórek PIN jest jak najbardziej "weryfikowalna" podczas operacji. Na wyniku pooperacyjnej histopatologii mego męża, obok skali Gleasona, wpisano: "liczne ogniska high grade PIN", czyli stan bezpośrednio przedrakowy.

Co do problemów z jądrem , jeden z uczestników forum, przeszedł zapalenie jądra , jako powikłanie po biopsji.
Musiał to najpierw wyleczyć, a dopiero potem się operować. Trwało to kilka tygodni.
Z tego, co pisał, można wnosić, że z jego jądrem teraz wszystko jest OK.

Zatem może nie ma potrzeby, by rezygnować z jądra ? Lekarze są pewni, że trzeba usunąć?
Mąż - rocznik 1948, diagnoza VIII/08: cT1c, PSA - 5,7, Gl 3+3, brak objawów ;
RRP - X/08, pT2bN0Mx, Gl 3+4, liczne high grade PIN: PSA: 1mc: 0.08,5 mc:0.02,10 mc: 0,14,13 mc: 0,41 TRUS:pozostawiona część pęcherzyka nasiennego.
XII/I '10: radioterapia (SRT) 66 Gy , PSA 6 tyg. po: 0,35; 3 m-ce: 0,211; 5 m-cy : 0,159; 7 m-cy: 0,40; 10 m-cy: 1,01; 15 m-cy : 1,87;
MRI: węzły chł. biodr. zewn. lekko powiększ.
(VI'11):1,76;(VIII'11): 2,47; (I'12):4,78; (II'12):3.69
PET (III'12): węzeł biodr. zewn. SUV 2,7
Od III'12 bikalutamid 150mg, PSA IV'12: 0,152; V'12: 0.04; VI'12: 0,02;
VII'12 tomograf: wszystko OK
IV'13-II'14: 0.003;
tomograf OK, PET OK.
Od marca 2014 bikalutamid odstawiony.
IV'14: 0.003
VI'14: 0.010
VIII'14: 0.042
X'14: 0.090
XI/XII'14: 0.162
27/II'15: 0.179
IV'15: 0.544
28/05/15 - PET PSMA z galem - węzeł chłonny biodrowy lewy - 6 mm, SUV 3,9
Powrót do bikalutamidu 150mg, po 2 tygodniach PSA 0.121
25 VI'15 - doszczętne usunięcie węzłów biodrowych lewych
Histopatologia - 7 węzłów ze zmianami tylko odczynowymi
26 VIII'15 - PSA 0.006 (bikalutamid?)

" - Co robi silna, niezależna kobieta w środku nocy?
- Odwraca poduszkę na niezapłakaną stronę".
dunol
Złoty Gladiator
Złoty Gladiator
 
Posty: 2421
Rejestracja: 27 wrz 2008, 08:08
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: anko2 » 11 sty 2009, 22:58

Kazba , witaj.

Powinieneś zrobić sobie badania na markera raka jądra tj.
1. AFP - koszt około 20 zł
2. beta -gonadotropina kosmówka-może 50 zł.

Miałem podobne problemy. Po biopsji jądro mi się powiększyło do wielkości pięści. Dlatego musiałem przełożyć o kilka tygodni prostatektomię. Antybiotyki zrobiły swoje, ale bolało mnie i było jednak większe od drugiego.Badanie USG nic nie wykazało. Ale ja jestem niedowiarkiem i jak się lepiej poczułem po zabiegu to zrobiłem AFP i tą kosmówkę.
AFP powinno mieścić się od 0,5do 5,5. Ja miałem 3,07. A kosmówka powinna być <5,00 mlU/ml. Mam 2,00. Więc się uspokoiłem. A hormonoterapia załatwiła resztę -żadnych bóli, nie mam też dylematów związanych z różnicami w ich wielkości.
Pozdrawiam Anko
Rocznik 1953. PSA przed operacją-8,38, Gleason 6 ( 3+3 )
LRP -paź.2007 r., pT3C, Gleason 2+3; mikronacieki na pęcherzyki nasienne, margines +; PSA 3 tyg-0,173; PSA 2 m-ce<0,003; 1,5 m-ca po LRP - RT ; 3m-ce po LRP -HT . TRUS wykazuje symptomy niedoszczętności zabiegu. scyntygrafia (23.03.10) negatywna. W grudniu 2010 r przerwanie HT; paź.11- pSA<0,002; testosteron z grudnia 2011 - 268 ng/dl. ; kwiecień 2012 -PSA =0,007; październik 2012 PSA=0,014; grudzień 2013-PSA <0,003. kwiecień 2014<0,002
anko2
Użytkownik
 
Posty: 620
Rejestracja: 18 sie 2008, 21:57
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: kangur__2007 » 12 sty 2009, 10:45

kazba_61 pisze:Dunlop, Kangur, dzięki za informacje. Co do mojego jądra- jak wspominałem trudno mi powiedzieć w jakim było
ono stanie przed biopsją. Od 5-ciu lat chodziłem na badania profilaktyczne prostaty ale nic lekarzowi o jądrze nie sygnalizowałem, bo nic mi nie dolegało a na zmiany jego wielkości nie zwracałem uwagi.Tydzień po biopsji ostry ból,
atybiotyk i spokój. Teraz /po m-cu/ zrobiłem badania EKG, stwierdzono liczne zrosty i zasugerowano mi,że mogą być
to ogniska nowotworowe lub zrosty po stanie zapalnym i być może takie stany mogłem mieć już wcześniej, wielkość
jądra uległa nieznacznemu zmniejszeniu.Mam nadzieję, że ten problem zostanie niebawem rozwiązany a z sugestie
kangura dotyczace ewentualnego zabiegu pokrywają się z opinią decydenta. Kangur co sądzisz o moich ogniskach
prostaty, czy ewentualnie mogą ta być przerzuty z jądra?.
Kangur,mam jeszcze do Ciebie prośbę; napisz kilka słów o zaleceniach po operacji: dieta /co należy jeść aby wzmocnić organizm/, ile i kiedy po operacji chodzić, czego nie wolno itd.Pozdrawiam.

Obrazek



Poinformuj się, czy założą ci pończochy przeciwzakrzepowe (mnie założyli jeszcze przed przewiezieniem na salę operacyjną), i czy szpital ma i stosuje pneumatyczne rękawy do zautomatyzowanego masażu łydek i ud, zapobiegającego zakrzepom i obrzękom (Sequential Compression System - opisałem je w swoim pamiętniku na forum GW ). Po operacjach urologicznych jest przez kilka dni wysokie niebezpieczeństwo zakrzepów żylnych w nogach i potencjalnie śmiertelnie niebezpiecznego 'wędrowania' skrzepów w krwiobiegu (embolizm). Jeśli szpital nie ma tego urządzenia na nogi, to na wszelki wypadek kup sobie w aptece swoje własne kompresyjne pończochy przeciwzakrzepowe, używane też na żylaki. Będziesz przez 3-4 dni dostawał środki przeciwzakrzepowe (heparyna) zastrzykami bezpośrednio do jamy brzusznej

http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=37372&w=72041707&v=2&s=0
...Przychodzi pielęgniarka i zaklada mi pończochy
przeciwzakrzepowe oraz dziwne przedmioty wyglądające jak wywatowane
nogawice od kombinezonu kosmonauty, mocowane na velcro, ściśle
obejmujące mi nogi od kostki do pół uda. Napis: Kendall SCD
Sequential Compression System. "To będzie panu masować nogi przez
pierwsze trzy doby po operacji, żeby pan nie dostał zakrzepów czy
obrzęków". Rzeczywiście, na poręczy łóżka wisi mała pompa
pneumatyczna podłączana plastikowymi wężami do tych nogawic.


(...)

Te dziwne ustrojstwa na nogach są teraz podłączone do małej, cichutkiej pompy
pneumatycznej wiszącej na poręczy łóźka i delikatnie mnie masują,
najpierw jedną nogę, potem drugą, sekwencyjnie nadymając i
odpuszczając komory powietrzne wzdłuż nogawicy, potem tak samo,
tylko trochę mocniej, potem cykl się powtarza od początku.


----

Pytałem co mam po operacji jeść, powiedzieli, że co zechcę, natomiast wiecej niż zwykle mam pić (woda i soki) bo zaburzona jest gospodarka wodna organizmu, a poprzecinane i pozszywane drogi moczowe należy przepłukiwać ile tylko się da, żeby się cewnik nie zatykał (bo jak się zatka, to jest bolesne i nieprzyjemne).

Pierwszy raz podnieśli mnie z łóżka 24 godziny po operacji, jeszcze na OIOM-ie, ale to była raczej sztuka dla sztuki, bo specjalista tak zalecił, i z ulgą wrócilem po chwili do łóżka, cały oplątany różnymi kablami i rurami. Wstawać we właściwym sensie i spacerować po korytarzu (z plastikową torbą pełną własnego moczu, podłączoną do cewnika, przewieszoną przez ramię jak elegancki wyrób firmy Louis Vuitton, Hermes lub Alfred Dunhill) zacząłem czwartego dnia rano, już na oddziale chirurgicznym, kiedy zdjęli mi kroplówkę przeciwbólową (morfina i ketamina) i tlen oraz wyjęi dreny z brzucha. Pierwsze trzy doby leżałem ze środkami przeciwbólowymi z elektronicznej pompy infuzyjnej i z tlenem pompowanym ze stacjonarnej instalacji w ścianie, więc chodzić by się z tym i tak nie dało. Jak się już da, to należy chodzić jak najwięcej, żeby uchronić się od ewentualnych zrostów w jamie brzusznej i 'ułożyć' zawartość miednicy w zmienionej przez nieobecność prostaty i okolic anatomii. Spacerowałem po szpitalnych korytarzach co najmniej pół godziny co najmniej trzy razy dziennie. Przy właściwej opiece, lekarze i pielęgniarki pilnują, żeby pacjent to robił.

Prawdopodobieństwo przerzutu z jądra na prostatę lub odwrotnie wynosi w praktyce zero. To inne typy nowotworów. Przytłaczajaca większość nowotworów prostaty to gruczolakoraki (adenocarcinoma). Przytłaczajaca większość nowotworów jądra to nowotwory komórek macierzystych (germ cell tumours - seminoma, teratoma i kilka rzadszych). Poza tym nowotwory jądra szybciej rosną niż nowotwory prostaty i szybciej dają przerzuty - już byś o tym wiedział. Poza tym antygen PSA jest swoisty dla komórek prostaty, i tylko one go wydzielają - jeśli rakowacieją lub porają się z infekcją lub zapaleniami, to wydzielają go więcej niż normalnie, i na tym opiera się cała zasada PSA jako markera nowotworów prostaty i wyłącznie prostaty. Jądro ma inne markery, daleko mniej swoiste (AFP i beta-gonadotropina), dlatego główna metoda diagnostyki raka jądra to USG.

Nie wolno przez 6-8 tygodni niczego dźwigać, ani podejmować innych wysiłków fizycznych, bo to źle robi na kontrolę pęcherza i na gojenie skomplikowanej rany chirurgicznej (to co widać z zewnątrz, to tylko przecięta skóra, która goi się jak na psie - w kilka dni. W środku, w brzuchu, jest o wiele wiecej do wygojenia niż to, co widać na zewnątrz)
KANGUR 2007 (Australia), ur.1954
zero objawów; VIII/2007 PSA 6,0; biopsja; diagnoza CaP cT2aNxMx, Gl.7 (3+4);
1/XI/2007 załonowa prostatektomia radykalna+PLND, wariant oszczędzający wiązki nerwowo-naczyniowe
Histopatologia pooperacyjna: pT2cN0Mx, Gl.7 (3+4);
PSA nieoznaczalne od 8 tyg. po operacji (wtedy – poniżej progu czułości analitycznej 0,04, teraz – poniżej progu czułości analitycznej 0,01)

25 IX 2018 - W PRAWIE JEDENAŚCIE LAT PO PROSTATEKTOMII, PSA NADAL NIEOZNACZALNE
(tzn.poniżej progu czułości analitycznej 0,01 - moje laboratorium kupiło sobie jakieś siedem lat temu czulszy analizator niż mieli przedtem,kiedy 'nieoznaczalne' znaczyło <0,04)
Cała historia opisana współcześnie pod: http://forum.gazeta.pl/forum/w,37372,72041707,,Prostata_australijska.html?v=2
Awatar użytkownika
kangur__2007
Złoty Gladiator
Złoty Gladiator
 
Posty: 2236
Rejestracja: 27 wrz 2008, 13:39
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: kangur__2007 » 13 sty 2009, 08:05

kazba_61 pisze:Dzięki za rady. Jestem już po I-szej konsultacji, tak jak mówiłeś pierwsza będzie przystawka/czwartek lub piątek/.
Diagnoza jądra zadecyduje co dalej i na to teraz czekam.Markery mam w normie ale wiem,że wszystko wyjaśni histopatologia.Pytałem o zabieg, ciecie wzdłuż pachwiny i wycięcie jądra razem z czymś tam.Pisałeś, że przy
zabiegu nie przecina sie worka mosznowego- jak to jest dokładnie, a może są inne metody?.
Pytam dlatego, bo zapomniałem o to spytać a patrząc na anatomię tych obszarów zadaję sobie pytanie dlaczego rzeczy proste się komplikuje.Również przed laty coś o konieczności przecięcia w.m. przy wycinaniu jąder wspominał mój urolog, może się mylę, stąd prośba do Ciebie o wyjaśnienie tej kwestii,bo będę o to pytał w środę na konsultacji.Pozdrawiam.



Obrazek

Kazba, przy usunięciu jądra (jednostronnej orchidektomii) wykonywanej z powodu podejrzenia raka jądra pod żadnym pozorem NIE przecina się worka mosznowego, tylko wyciąga się jądro w sposób trochę bardziej skomplikowany, przez pachwinę. Robi się to dla uniknięcia skażenia węzłów chłonnych miednicy ewentualnymi komórkami rakowymi z jądra podczas zabiegu.

Każde z jąder i worek mosznowy maja zupełnie oddzielne i niezależne do siebie systemy limfatyczne. Jądro jest połączone z węzlami chłonnymi w okolicy nerki po tej samej stronie, a worek mosznowy z zupełnie innymi węzłami chłonnymi w obszarze miednicy. Ponieważ przy przecięciu ściany worka mosznowego przecina się naczynia limfatyczne, istniałoby niebezpieczeństwo skażenia wrażliwych na przerzuty węzłów chłonnych mednicy komórkami rakowymi z usuwanego jądra podczas zabiegu, co z oczywistych powodów jest wysoce niepożądane. Dlatego cięcie wykonuje się w pachwinie, omijając tamtejsze naczynia limfatyczne prowadzące do okolic nerki.


http://tcrc.acor.org/orch.html
KANGUR 2007 (Australia), ur.1954
zero objawów; VIII/2007 PSA 6,0; biopsja; diagnoza CaP cT2aNxMx, Gl.7 (3+4);
1/XI/2007 załonowa prostatektomia radykalna+PLND, wariant oszczędzający wiązki nerwowo-naczyniowe
Histopatologia pooperacyjna: pT2cN0Mx, Gl.7 (3+4);
PSA nieoznaczalne od 8 tyg. po operacji (wtedy – poniżej progu czułości analitycznej 0,04, teraz – poniżej progu czułości analitycznej 0,01)

25 IX 2018 - W PRAWIE JEDENAŚCIE LAT PO PROSTATEKTOMII, PSA NADAL NIEOZNACZALNE
(tzn.poniżej progu czułości analitycznej 0,01 - moje laboratorium kupiło sobie jakieś siedem lat temu czulszy analizator niż mieli przedtem,kiedy 'nieoznaczalne' znaczyło <0,04)
Cała historia opisana współcześnie pod: http://forum.gazeta.pl/forum/w,37372,72041707,,Prostata_australijska.html?v=2
Awatar użytkownika
kangur__2007
Złoty Gladiator
Złoty Gladiator
 
Posty: 2236
Rejestracja: 27 wrz 2008, 13:39
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: kangur__2007 » 14 sty 2009, 09:48

kazba_61 pisze:Dzięki za informacje.Dowiedziałem się, że jądro wyciagają za powrózek nasienny przez kanał pachwinowy.
Jeżeli się jednak okaże, że jest bardzo powiekszone i nie przejdzie przez kanał, to wówczas tną worek moszny.
Sądzę,że zdany jestem na takie warianty, niezależnie od istniejących innych technik.Jeżeli nie zmęczyłem Ciebie moimi pytaniami to napisz, co o tym sadzisz.Pozdrawiam.

Obrazek

Nie podejmuję się sensownie skomentować wad i zalet tych dwóch technik chirurgicznych, bo wiem o nich tyle co z lektury. Przypuszczam, że jak we wszystkim w medycynie, stosuje się tutaj zasadę ograniczania ryzyka tak długo, jak się da. Natomiast kiedy się nie da optymalnie, to robi się suboptymalnie, czyli podejmuje sie zwiększone ryzyko i usuwa jądro tak, jak się da, w tym wypadku drogą przecięcia moszny.

To nie jest tak, że zrakowaciale jądro wyciągane przez przeciętą ścianę moszny MUSI dać przerzuty - rutynowa preferencja dla usuwania jądra przez pachwinę jest prewencyjna, na wszelki wypadek. Alternatywna technika chirurgiczna, przez mosznę, może być niewiele bardziej ryzykowna. Niewykluczone w ogóle że także dlatego się unika przecinania moszny, że reperacja tego cięcia może być bardziej kłopotliwa niż nacięcia w pachwinie. Szczegółowo musiałby ci się do tego zagadnienia ustosunkować chirurg, mnie brakuje wiedzy.
KANGUR 2007 (Australia), ur.1954
zero objawów; VIII/2007 PSA 6,0; biopsja; diagnoza CaP cT2aNxMx, Gl.7 (3+4);
1/XI/2007 załonowa prostatektomia radykalna+PLND, wariant oszczędzający wiązki nerwowo-naczyniowe
Histopatologia pooperacyjna: pT2cN0Mx, Gl.7 (3+4);
PSA nieoznaczalne od 8 tyg. po operacji (wtedy – poniżej progu czułości analitycznej 0,04, teraz – poniżej progu czułości analitycznej 0,01)

25 IX 2018 - W PRAWIE JEDENAŚCIE LAT PO PROSTATEKTOMII, PSA NADAL NIEOZNACZALNE
(tzn.poniżej progu czułości analitycznej 0,01 - moje laboratorium kupiło sobie jakieś siedem lat temu czulszy analizator niż mieli przedtem,kiedy 'nieoznaczalne' znaczyło <0,04)
Cała historia opisana współcześnie pod: http://forum.gazeta.pl/forum/w,37372,72041707,,Prostata_australijska.html?v=2
Awatar użytkownika
kangur__2007
Złoty Gladiator
Złoty Gladiator
 
Posty: 2236
Rejestracja: 27 wrz 2008, 13:39
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: dunol » 15 sty 2009, 08:29

Kazba,
Osobiście wątpię, by ktoś ci u nas dał przeciwzakrzepowe pończochy; w każdym razie ja o tym nie słyszałam.

Za to - pielęgniarka poleciła kupić tzw. pas Teresy. Jest to szeroka, elastyczna opaska, zapinana na rzep, do noszenia po "brzusznych" operacjach.
Do nabycia w aptece za trzydzieści parę złotych. Trzeba dobrać odpowiedni rozmiar. Pielęgniarka w szpitalu pouczy, kiedy i na jak długo zakładać.

Od pielęgniarki dowiedziałam się też, że do mycia pocerowanego brzucha używać należy tylko tzw. szarego mydła "biały jeleń". Znalazłam ten rarytas w Lidlu.
Od siebie dodam - korzystaj tylko z prysznica.

Dieta lekkostrawna, dużo pić, pamiętać o jogurtach lub o tabletkach z probiotykami (szczepy "przyjaznych" bakterii). Będziesz bowiem długo brał antybiotyki, które mogą niebezpiecznie wyjałowić organizm - groźba grzybicy.

Do domu wrócisz z cewnikiem, który może się zapychać skrzepami krwi i innymi farfoclami. Gdy zauważysz, że mocz dłuższą chwile nie spływa (chłodny przewód, w zbiorniku nie przybywa), należy wstać i chwilę pospacerować. Jeśli to nie pomoże, po 2-3 godzinach ktoś ci musi ten cewnik "przepchać". Służy do tego specjalna strzykawa i sól fizjologiczna, który to zestaw powinni ci dać w szpitalu.
Trzeba mieć w domu kogoś podszkolonego w tej materii, albo znajomą pielęgniarkę na podorędziu. W ostateczności jedziesz do swego szpitala.
Pamiętaj, by zbiornik z moczem nosić niżej poziomu pęcherza.

Dopilnuj, by przy wypisie dostać recepty nie tylko na antybiotyk, ale też na środki przeciwbólowe i nasenne.
Z cewnikiem śpi się bowiem bardzo niewygodnie.

Po operacji długo nie wolno dźwigać niczego ciężkiego. Początkowo ze względu na ranę, potem - na nietrzymanie moczu.
Mąż - rocznik 1948, diagnoza VIII/08: cT1c, PSA - 5,7, Gl 3+3, brak objawów ;
RRP - X/08, pT2bN0Mx, Gl 3+4, liczne high grade PIN: PSA: 1mc: 0.08,5 mc:0.02,10 mc: 0,14,13 mc: 0,41 TRUS:pozostawiona część pęcherzyka nasiennego.
XII/I '10: radioterapia (SRT) 66 Gy , PSA 6 tyg. po: 0,35; 3 m-ce: 0,211; 5 m-cy : 0,159; 7 m-cy: 0,40; 10 m-cy: 1,01; 15 m-cy : 1,87;
MRI: węzły chł. biodr. zewn. lekko powiększ.
(VI'11):1,76;(VIII'11): 2,47; (I'12):4,78; (II'12):3.69
PET (III'12): węzeł biodr. zewn. SUV 2,7
Od III'12 bikalutamid 150mg, PSA IV'12: 0,152; V'12: 0.04; VI'12: 0,02;
VII'12 tomograf: wszystko OK
IV'13-II'14: 0.003;
tomograf OK, PET OK.
Od marca 2014 bikalutamid odstawiony.
IV'14: 0.003
VI'14: 0.010
VIII'14: 0.042
X'14: 0.090
XI/XII'14: 0.162
27/II'15: 0.179
IV'15: 0.544
28/05/15 - PET PSMA z galem - węzeł chłonny biodrowy lewy - 6 mm, SUV 3,9
Powrót do bikalutamidu 150mg, po 2 tygodniach PSA 0.121
25 VI'15 - doszczętne usunięcie węzłów biodrowych lewych
Histopatologia - 7 węzłów ze zmianami tylko odczynowymi
26 VIII'15 - PSA 0.006 (bikalutamid?)

" - Co robi silna, niezależna kobieta w środku nocy?
- Odwraca poduszkę na niezapłakaną stronę".
dunol
Złoty Gladiator
Złoty Gladiator
 
Posty: 2421
Rejestracja: 27 wrz 2008, 08:08
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: kangur__2007 » 15 sty 2009, 12:41

dunol pisze:Kazba,
Osobiście wątpię, by ktoś ci u nas dał przeciwzakrzepowe pończochy; w każdym razie ja o tym nie słyszałam.

Nic nie stoi na przeszkodzie,żebyś sobie sam kupił i użył. Zakrzepy żylne są istotnym ryzykiem pooperacyjnym w urologii.


dunol pisze:Od pielęgniarki dowiedziałam się też, że do mycia pocerowanego brzucha używać należy tylko tzw. szarego mydła "biały jeleń". Znalazłam ten rarytas w Lidlu.

Zawracanie d... Chodzi o utrzymanie elementarnej aseptyki skóry, ale niekoniecznie przy pomocy żrącego ługu - szare mydło jest silnie alkaliczne. Ja w szpitalu myłem płynnym mydłem o neutralnym pH ze środkiem dezynfekcyjnym, podobnym do Dettolu, a w domu zwykłym płynnym mydłem. Poszukaj może płynnego mydła 'antybakteryjnego' z Dettolem lub innym środkiem dezynfekcyjnym, najlepiej 'neutralnego' czyli nie-alkalicznego (pH nie wyższe niż 7). Są takie, dla pań z wrażliwą skórą.

dunol pisze:Od siebie dodam - korzystaj tylko z prysznica.

Absolutnie. O wannie nie ma mowy do czasu pełnego wygojenia wszystkiego tak na zewnątrz jak i w środku, Na szczęście prysznic i tak jest w Australii daleko popularniejszy niż wanna, przynajmniej dwa razy dziennie, więc nie cierpialem na tym ograniczeniu.

dunol pisze:Dieta lekkostrawna, dużo pić, pamiętać o jogurtach lub o tabletkach z probiotykami (szczepy "przyjaznych" bakterii). Będziesz bowiem długo brał antybiotyki, które mogą niebezpiecznie wyjałowić organizm - groźba grzybicy.

Dokładnie tak.

dunol pisze:Do domu wrócisz z cewnikiem, który może się zapychać skrzepami krwi i innymi farfoclami. Gdy zauważysz, że mocz dłuższą chwile nie spływa (chłodny przewód, w zbiorniku nie przybywa), należy wstać i chwilę pospacerować. Jeśli to nie pomoże, po 2-3 godzinach ktoś ci musi ten cewnik "przepchać". Służy do tego specjalna strzykawa i sól fizjologiczna, który to zestaw powinni ci dać w szpitalu.

Mnie zostawili w domu taki zestaw do przepychania (i drugi do zmiany cewnika, co w razie potrzeby takiej zmiany musi robić lekarz, albo wysoko wykalifikowana pielęgniarka), ale na szczęście nie bylo takiej potrzeby. Powiedziano mi, że zapychanie się cewnika, lub nie, zależy również od klasy samego sprzętu - ten cewnik, ktory ja nosiłem miał według ulotki producenta jakieś wymyślne powłoki hydrofilowe mające przeciwdziałać zapychaniu, i wygląda na to, że działało to tak, jak powinno. W razie blokady cewnika w domu kazali wołać pogotowie, bo to podobno nie tylko bolesne ale i potencjalnie niebezpieczne.

dunol pisze:Trzeba mieć w domu kogoś podszkolonego w tej materii, albo znajomą pielęgniarkę na podorędziu. W ostateczności jedziesz do swego szpitala.
Pamiętaj, by zbiornik z moczem nosić niżej poziomu pęcherza.

No i kategorycznie OBSESYJNIE i BEZUSTANNIE myć ręce PRZED i PO dotykaniu dowolnej części zestawu cewnika, Zwłaszcza przed - gorąca woda, mydło dezynfekcyjne, środek dezynfekcyjny, jeszcze raz gorąca woda. Inaczej infekcja w zasadzie jak w banku.

dunol pisze:Dopilnuj, by przy wypisie dostać recepty nie tylko na antybiotyk, ale też na środki przeciwbólowe i nasenne.
Z cewnikiem śpi się bowiem bardzo niewygodnie.

W tym co najmniej jeden silny środek przeciwbólowy, na wszelki wypadek (Tramal lub inny podobnej mocy). Cholernie niewygodnie się śpi z cewnikiem, potwierdzam... Będziesz sobie musiał podwyższyć łóżko (dwa materace jeden na drugim) tak, żeby torba z moczem byla podczas snu ZAWSZE poniżej poziomu pęcherza. Klasyka to wieszanie tego worka z moczem nisko na krześle przy łóżku, na dekoracyjnych listwach łączących jego nogi. Dunol wieszała mężowi, zdaje się, na krzesełku dziecinnym. Mnie najbardziej dokuczała niemożność przewracania się z boku na bok, bo łatwo wtedy pociągnąć za rurę od cewnika, co daje taki efekt bólowy, jak energiczna próba urwania sobie członka. Wstając z łóżka cholernie uważać, z tego samego powodu, żeby na tą cholerną rurę nie nadepnąć! W ogóle najbardziej upierdliwą częścią całego leczenia jest ten ....dolony cewnik!

dunol pisze:Po operacji długo nie wolno dźwigać niczego ciężkiego. Początkowo ze względu na ranę, potem - na nietrzymanie moczu.

Absolutnie. Wybij sobie z głowy wytężenia fizyczne na minimum trzy miesiace po operacji, a prawdopodobnie dłużej.

Obrazek
KANGUR 2007 (Australia), ur.1954
zero objawów; VIII/2007 PSA 6,0; biopsja; diagnoza CaP cT2aNxMx, Gl.7 (3+4);
1/XI/2007 załonowa prostatektomia radykalna+PLND, wariant oszczędzający wiązki nerwowo-naczyniowe
Histopatologia pooperacyjna: pT2cN0Mx, Gl.7 (3+4);
PSA nieoznaczalne od 8 tyg. po operacji (wtedy – poniżej progu czułości analitycznej 0,04, teraz – poniżej progu czułości analitycznej 0,01)

25 IX 2018 - W PRAWIE JEDENAŚCIE LAT PO PROSTATEKTOMII, PSA NADAL NIEOZNACZALNE
(tzn.poniżej progu czułości analitycznej 0,01 - moje laboratorium kupiło sobie jakieś siedem lat temu czulszy analizator niż mieli przedtem,kiedy 'nieoznaczalne' znaczyło <0,04)
Cała historia opisana współcześnie pod: http://forum.gazeta.pl/forum/w,37372,72041707,,Prostata_australijska.html?v=2
Awatar użytkownika
kangur__2007
Złoty Gladiator
Złoty Gladiator
 
Posty: 2236
Rejestracja: 27 wrz 2008, 13:39
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: zygmunt » 16 sty 2009, 08:57

Jak wcześniej (na forum)wspomniałem ,że 13 grud.2007 przeszedłem radykalną prostatektomię (w wieku 63 i pół) i cały ten temat moczowy oceniam pozytywnie.W dwa dni po operacji kiedy przesympatyczna pani Agatka-pielęgniarka opatrunkowa odcięła mi dwa dreny cała obsługa "oddolnej kanalizacji" należała do mnie.Wstawałem ,chodziłem i całonocną zbiórke moczu po odnotowaniu-ile,odnosiłem do ubikacji.Pilnowano abyśmy dużo pili płynów głównie wody mineralnej i herbaty.Mocz z dnia na dzień stawał się coraz mniej krwisty.Wypisany ja z kliniki na 7 dzień po operacji zostałem w sposób metodyczny poinstruowany przez panią Agatkę co to spraw kanalizacyjnych tzn.mniejszy zbiornik na spacery ,chodzenie w dzień umocować do łydki ,duży zbiornik 2,5litra na noc.I tak to trwało około 2 tygodni po wypisaniu z kliniki.8 stycz.2008 zgłosilem się do pani Agatki,która usuneła mi cewnik,w sekretariacie odebrałem wyniki histopatologiczne i zgłosiłem sie na konsultację do pana profesora Zbigniewa Kwiasa.Konsultacja była dla mnie bardzo pomyślna i następne spotkanie za dwa miesiące już z pierwszym ,pooperacyjnym wynikiem PSA.Jedyny lek jaki mi przypisano na wyjściu z kliniki to;cipronex-antyseptyczny.Nie musiałem niczego brać przeciwbólowego,nasennego.Jedyna niedogodność jaką miałem z cewnikiem to podczas spacerów kiedy sztywniejący od chłodu plastik cewnika powodował nieprzyjemne uczucie w cewce.Badania moczu nie sygnalizowały jakiś intensywnych bakterii,jedynie pojedyńcze.Posiew był jałowy.Oczywiście higienia ma pierwszoplanowe znaczenie i ostrożna dieta.Podczas pierwszej konsultacji prof.wreczył mi broszurkę"Wskazania i porady.Poradnik dla mężczyzn"autorów dr Romana Sosnowskiego i prof.dr.Andrzeja Borówki,gdzie są zawarte bardzo wartościowe wskazówki dot.ćwiczeń wzmacniających zwieracz zewnętrzny cewki moczowej.Polecam,zwłaszcza wszystkim moim współbraciom po prostatektomii radykalnej.Pozdrawiam serdecznie Zygmunt z Zielonej Góry.
Zygmunt(POLAND)ur.24.07.1944(rocz.PRL) 0/objawów,IX/2007 PSA 9,2,biopsja:adenocarcinoma prostatae,Gl(3+2);13.XII.2007 radykalna prostatektomia w Poznaniu/klinika,wariant oszczędzający wiązki NN.Histopato:pT2c NO, Gl(3+3),PSA po 3 mies.0,000 ,PSA-25.V.2009-0,000.Nie stosowano RT,ChT,HT."Końskie zdrowie"i emeryt.
zygmunt
Użytkownik
 
Posty: 449
Rejestracja: 26 gru 2008, 22:44
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: anko2 » 17 sty 2009, 03:48

Witaj Zygmunt!

Byłem operowany dwa miesiące wcześniej niż Ty. Po okresie b. szybkiego powrotu do prawie pełnej sprawności zwieracza (może dlatego, że jestem trochę młodszy) od kilku miesięcy obserwuję coraz gorsze trzymanie moczu. Być może przyczyną tego jest fakt zlekceważenia przeze mnie ćwiczeń, wzmacniających mięśnie zwieracza,...no bo skoro po operacji widziałem znaczącą poprawę.
Jeżeli, poza wstrzymywaniem i puszczaniem moczu w trakcie miksji oraz napinaniem mięśni, jest w tym poradniku coś ciekawszego na ten temat, to byłbym wdzięczny jakbyś podzielił się tym na forum i przytoczył inne wartościowe wskazówki p. prof. dr Borówki.
W googlach nie udało mi się odszukać tego poradnika.


Pozdrawiam.
Anko
Rocznik 1953. PSA przed operacją-8,38, Gleason 6 ( 3+3 )
LRP -paź.2007 r., pT3C, Gleason 2+3; mikronacieki na pęcherzyki nasienne, margines +; PSA 3 tyg-0,173; PSA 2 m-ce<0,003; 1,5 m-ca po LRP - RT ; 3m-ce po LRP -HT . TRUS wykazuje symptomy niedoszczętności zabiegu. scyntygrafia (23.03.10) negatywna. W grudniu 2010 r przerwanie HT; paź.11- pSA<0,002; testosteron z grudnia 2011 - 268 ng/dl. ; kwiecień 2012 -PSA =0,007; październik 2012 PSA=0,014; grudzień 2013-PSA <0,003. kwiecień 2014<0,002
anko2
Użytkownik
 
Posty: 620
Rejestracja: 18 sie 2008, 21:57
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: zygmunt » 17 sty 2009, 10:53

Anko!Dziękuję za pozdrowienia i przekazuję zainteresowanym te części broszury prof.Borówki i dr Sosnowskiego dot. rozdz.5"Nietrzymanie moczu"; Trzymanie moczu zapewnia prawidłowe działanie aparatu zwieraczowego cewki,na który składają sie zwieracz wewnętrzny i zwieracz zewnetrzny.Zwieracz wewnetrzny cewki,zbudowany jest z włókien mięśniowych działających niezależnie od woli człowieka ,znajduje się w miejscu połączenia cewki z pęcherzem.Zwieracz zewnętrzny tworzą włókna mięśniowe otaczające cewkę w obrębie przepony moczowo-płciowej.Skurcz tych mięśni można wywołać świadomie.Uszkodzenie mechaniczne obydwu zwieraczy lub uszkodzenie ich unierwienia prowadzi do nietrzymania moczu.Dochodzi do niego najczęściej w następstwie ciężkich urazów,powodujących złamania kości miednicy i uszkodzenia przepony moczowo-płciowej,a także-niekiedy-w następstwie operacji gruczołu krokowego,wykonywanych z powodu raka lub łagodnego rozrostu. Trzymanie moczu po usunięciu gruczolaka bądź po radykalnym wycięciu stercza zapewnia wyłącznie zwieracz zewnętrzny.Uszkodzenie tego zwieracza lub jego osłabienie,związane z procesem starzenia ,jest powodem nietrzymania moczu o różnym nasileniu-od wykapywania niewielkich ilości moczu z cewki do zupełnego nietrzymania.W warunkach zupełnego nietrzymania wszystek mocz wycieka bezwiednie przez cewkę moczową`nie gromadzi się w pęcherzu i chory nie oddaje moczu strumieniem.Czynnikiem sprzyjającym nietrzymaniu moczu w przypadku osłabienia zwieracza zewnętrznego cewki jest nadmierna kurczliwość pęcherza,związana niekiedy ze stanem zapalnym pęchęrza.Nasilenie nietrzymania moczu występującego po operacji zwykle zmniejsza się wraz z upływem czasu oraz dzięki wykonywaniu przez chorego ćwiczeń mających na celu wzmocnienie zwieracza.Ostateczną postać nietrzymania moczu po prostatektomii radykalnej można ocenić dopiero po upływie roku po operacji.
Zygmunt(POLAND)ur.24.07.1944(rocz.PRL) 0/objawów,IX/2007 PSA 9,2,biopsja:adenocarcinoma prostatae,Gl(3+2);13.XII.2007 radykalna prostatektomia w Poznaniu/klinika,wariant oszczędzający wiązki NN.Histopato:pT2c NO, Gl(3+3),PSA po 3 mies.0,000 ,PSA-25.V.2009-0,000.Nie stosowano RT,ChT,HT."Końskie zdrowie"i emeryt.
zygmunt
Użytkownik
 
Posty: 449
Rejestracja: 26 gru 2008, 22:44
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: zygmunt » 17 sty 2009, 11:59

Rozdział 6"Ćwiczenia wzmacniające zwieracz zewnętrzny cewki moczowej" Ponad pół wieku temu`w 1948 roku doktor Arnold Kegel opracował zestaw ćwiczeń dla kobiet ,poprawiających wydolność mięśni przepony moczowo-płciowej.Dlatego nazywa się je ćwiczeniami Kegela.Są one odpowiednie również dla mężczyzn z nietrzymaniem moczu,występującym po zabiegach przeprowadzonych na gruczole krokowym.Warunkiem uzyskania poprawy trzymania moczu jest opowiednie wykonywanie tych ćwiczeń,bowiem ćwiczenia niewłaściwych grup mięśniowych nie tylko nie przynosi oczekiwanego skutku ,ale może przyczynić się do zwiększenia nietrzymania moczu. Odpowiednie ćwiczenia mięśni przepony moczowo-płciowej można zapewnić stosując kilka prostych technik: 1)wyobraź sobie,że chcesz zatrzymać odejście gazów z odbytnicy-kurczysz i unosisz okolicę odbytu bez napinania i zwierania pośladków;2)podczas oddawania moczu staraj się zatrzymać przez kilka sekund jego strumień,kurcząc nięśnie krocza,po czym rozluźnij mięsnie i oddaj mocz do końca;3)podczas świadomego napięcia mięśni przepony moczowo-płciowej dostrzeżesz skrócenie i drgnięcie prącia.4)wprowadź palec do odbytu -w ten sposób wyzwolisz odruchowy skurcz zwieracz odbytu oraz mięśni przepony moczowo-płciowej;5)skurcz mięśni przepony moczowo-płciowej można także wywołać za pomoca urzadzenia wyzwalającego słaby prąd(elektrostymulacja). Istnieją dwa rodzaje ćwiczeń zwieracza zewnętrznego cewki i przepony moczowo-płciowej:ćwiczenie zwiększającce się skurczu i ćwiczenie wzmagające szybkość skurczu. Ćwiczenie typu I ,zwiększające siłę skurczu zwieracza zewnętrznego cewki i mięśni przepony moczowo-płciowej polegaja na powolnym napięciu mięśni a następnie na ich rozluźnianiu.Ćwiczenia tego rodzaju wykonuje się w seriach w sposób następujący: -połóż się na plecach i zegnij nogi w kolanach,stopy postaw płasko na łóżku; -powoli napinaj mięśnie przepony moczowo-płciowej nie dłużej niż przez 10 sekund-na początku trudno ci będzie utrzymać mięsnie w napięciu przez ponad 2 sekundy,staraj się zatem stopniowo wydłużać czas napięcia mięśni do 10 sekund; -rozluźnij całe ciało i odpoczywaj przez 30 sekund; -powtórz ćwiczenia 12 razy. Po opanowaniu ćwiczeń w pozycji leżącej wykonuje się je w pozycji siedzącej ,a nastepnie w czasie chodzenia.Ćwiczenia te przyczyniają się do wzmocnienia "płyty" mięsniowej przepony moczowo-płciowej i do zwiększenia jej wytrzymałości,co zapobiega bezwiednemu wykapywaniu moczu z cewki. Ćwiczenia typu II wzmagająće szybkość skurczu zwieracza zewnętrznego cewki i mięśni moczowo-płciowej,polegają na energicznym napinaniu mięsni przez krótki czas i ich rozlużnieniu trwającym dłużej.Wykonuje się je w seriach w sposób następujący: -połóż się na plecach i zegnij nogi w kolanach,stopy postaw płasko na łóżku; -szybko i energicznie napnij mięśnie przepony moczowo-płciowej,skurcz utrzymaj przez kilka sekund; -rozluźnij całe ciało i odpoczywaj przez 30 sekund; - powtórz ćwiczenie 12 razy. Po opanowaniu ćwiczeń w pozycji leżącej należy je wykonywać w pozycji siedzącej a następnie w czasie chodzenia lub przed zamierzonym napięciem mięśni brzucha(np.podnoszenia ciężaru,kaszel,kichanie).Ćwiczenia te umożliwiają szybkie zatrzymanie strumienia moczu w razie nagłego napięcia mięśni brzucha powodującego wzrost ciśnienia w pęcherzu.
Zygmunt(POLAND)ur.24.07.1944(rocz.PRL) 0/objawów,IX/2007 PSA 9,2,biopsja:adenocarcinoma prostatae,Gl(3+2);13.XII.2007 radykalna prostatektomia w Poznaniu/klinika,wariant oszczędzający wiązki NN.Histopato:pT2c NO, Gl(3+3),PSA po 3 mies.0,000 ,PSA-25.V.2009-0,000.Nie stosowano RT,ChT,HT."Końskie zdrowie"i emeryt.
zygmunt
Użytkownik
 
Posty: 449
Rejestracja: 26 gru 2008, 22:44
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: zygmunt » 17 sty 2009, 17:11

c.d.PAMIĘTAJ: 1)Wprowadź cwiczenia do codziennych obowiązków.2)Wykonuj serie 12 powtórzeń ćwiczeń typu I iII trzy,cztery razy dziennie.3)Wykonuj co godzinę jeden silny skurcz.4)Wykonuj silny skurcz typu II,gdy czujesz wykapywanie moczu lub gdy chcesz zakasłać ,unieść cieżar czy zmienić ułożenie ciała,np.schylić sie albo wstać z pozycji siedzacej lub leżącej. Wszystkie skurcze trzeba wykonywać spokojnie,oddychając (dla pełnego relaksu można głośno mówić).Aby ćwiczenia były prawidłowo wykonane,nie należy napinać mięśni pośladków,nóg ani brzucha-skurcz tych mięśni swiadczy o niewłaściwym wykonywaniu cwiczeń.Początkowo wykonuje się cwiczenia w pozycji leżącej,a nastepnie w pozycji siedzącej i stojącej.Serie 12 powtórzeń ćwiczeń typu I i II wykonuje się trzy lub cztery razy dziennie.Ponadto co godzinę należy wykonywać jeden silny skurcz typu II.Zwiekszenie liczby serii ćwiczeń w ciągu dnia nie jest potrzebne.Najważniejsze jest dokładne wykonywanie ćwiczeń ,a nie ich liczba.Po dobrym opanowaniu techniki ćwiczeń można je wykonywać w dowolnym miejscu i o każdej porze dnia,np. oglądając telewizję lub stojąc w kolejce.Po opanowaniu sposobu wykonywania ćwiczeń obydwu typów należy przystapić do cwiczeń najtrudniejszych:energiczny skurcz mięsni przepony moczowo-płciowej tuż przed kichnieciem,kaszlem lub uniesieniem ciężaru. Wykonywanie opisanych ćwiczeń nie wymaga specjalnego sprzetu ani sali gimnastycznej.Ćwiczyc można w dowolnej porze dnia,w każdej sytuacji ,w zwykłym ubraniu.Nie trzeba zrażać się poczatkowym brakiem szybkiego postępu.Tylko wytrwała praca przyniesie spodziewany wynik.Należy uzbroic sie w cierpliwość.Pierwsze wyniki można zauważyc już po kilku tygodniach.
Zygmunt(POLAND)ur.24.07.1944(rocz.PRL) 0/objawów,IX/2007 PSA 9,2,biopsja:adenocarcinoma prostatae,Gl(3+2);13.XII.2007 radykalna prostatektomia w Poznaniu/klinika,wariant oszczędzający wiązki NN.Histopato:pT2c NO, Gl(3+3),PSA po 3 mies.0,000 ,PSA-25.V.2009-0,000.Nie stosowano RT,ChT,HT."Końskie zdrowie"i emeryt.
zygmunt
Użytkownik
 
Posty: 449
Rejestracja: 26 gru 2008, 22:44
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: zygmunt » 17 sty 2009, 19:40

...i końcowy fragment rozdziału; W czasie wykonywania ćwiczeń warto korzystać z zaopatrzenia ułatwiającego zachowanie higieny.Stanowią je pieluchomajtki,pieluchy anatomiczne oraz cewniki zewnętrzne. Jeśli nasilenie nietrzymania moczu nie zmniejsza się mimo prawidłowego wykonywania ćwiczeń,urolog rozważy możliwość zastosowania leczenia wspomagającego,np. elektrostymulacji mięśni przepony moczowo-płciowej lub leczenia operacyjnego,polegającego na wszczepieniu sztucznego zwieracza hydraulicznego cewki.Jest to urzadzenie instalowane operacyjnie najczęściej na cewkę moczową,mające zastąpić uszkodzony lub niewydolny aparat zwieraczowy.W skład sztucznego zwieracz wchodzi m.in. mankiet mający za zadanie zapewnienie trzymania moczu. Z chwilą wystąpienia uczucia parcia na pecherz moczowy chory opróżnia mankiet ,co umożliwia swobodne oddanie moczu.Czas otwarcia sztucznego zwieracz regulowany jest automatyczny i po oddaniu moczu mankiet ponownie wypełnia się,co zapewnia trzymanie moczu. Chorzy dotknięci nietrzymaniem moczu mogą korzystać z pomocy świadczonej przez różne instytucje i organizacje. Prowadza one edukację w zakresie fizjologii oddawania moczu,chorób układu moczowo-płciowego powodujących nietrzymanie moczu oraz leczenia tej dolegliwości.Kontakt z większością tych organizacji można nawiązac poprzez Internet,np:www.pturol.org.pl = www.urodyn.med.pl = www.continence.foundation.dial.pipex.com = www.contfound.org.au = www.simonfoundation.org = www.health.care.training.mcmail.com = www.sfcs.org.sg = www.nafc.org = www.mybladder.com = www.urologychannel.com/incontinence2/index.l
Zygmunt(POLAND)ur.24.07.1944(rocz.PRL) 0/objawów,IX/2007 PSA 9,2,biopsja:adenocarcinoma prostatae,Gl(3+2);13.XII.2007 radykalna prostatektomia w Poznaniu/klinika,wariant oszczędzający wiązki NN.Histopato:pT2c NO, Gl(3+3),PSA po 3 mies.0,000 ,PSA-25.V.2009-0,000.Nie stosowano RT,ChT,HT."Końskie zdrowie"i emeryt.
zygmunt
Użytkownik
 
Posty: 449
Rejestracja: 26 gru 2008, 22:44
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: mrakad » 21 sty 2009, 14:37

Witaj Zygmuncie,

zszokowałeś wszystkich internautów na tym forum. Żaden nie ośmiela się odezwać.
Czy tekst, który cytowałeś jest gdzieś dostępny w necie? Ja już słyszałem wykład na
ten temat w Centrum Onkologii na imprezie zorganizowanej przez Gladiatora. Jednak
wersja pisana na własnym dysku byłaby cenniejsza.

Pozdrawiam,
Mrakad
Mrakad Obrazek

Ur. I-1953. VIII.2007 PSA 29.65, IX.2007 biopsja - Adenocarcinoma prostatae, G3, Gleason 7 (3+4) cT3aNxM0, Apo-Flutam i Diphereline. II 2008 RTRT fotony x 15 MV, dawka 5460 cGy/g/21 fr w ciągu 29 dni. Zoladex 10.8 co trzy miesiące. PSA: IV-2008 0.11, VII-2008 0.1, X-2008 0.08 I-2009 0.04 IV-2009 0.03 VII-2009 0.02 X-2009 0.01 XII-2009 0.02 III-2010 0.02 VI-2010 0.01 X-2010 0.01 I-2011 0.01 HT zakończona! co pół roku VII-2011 0.036, 19.XII.2011 0.029, 25.VI.2012 0.26, 2.IX.2012 0.15 11.III.2013 1.4 HT wznowiona! VI-2013 0.064 IX-2013 0.16, I-2014 0.18, III-2014 0.078, VI-2014 0.036 przerzut do kości krzyżowej, IX-2014 0.041, I-2015 0.036, IV-2015 0.033, VII-2015 0.041, XI-2015 0.032, II-2016 0.037, V-2016 0.038, VIII-2016 0.036, Zmiana Zoladexu na Eligard

Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej.
Zwei Dinge sind unendlich, das Universum und die menschliche Dummheit, aber beim Universum bin ich mir nicht ganz sicher. (niem.)
Albert Einstein
Awatar użytkownika
mrakad
Użytkownik
 
Posty: 1067
Rejestracja: 25 wrz 2008, 16:47
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: zygmunt » 21 sty 2009, 21:23

Witaj Mrakad!Dziękuję za pozdrowienia.Gdybyś jeszcze podał swoje imię to by można było bardziej po ludzku zwracać do siebie.A tak ,to moja wyobraźnia słabo chwyta osobę z tymi "podziemnymi pseudonimami"Czyżby był to skutek naszej polskiej (watpliwej)tradycji,że my najlepiej się mamy jak organizujemy przegrane powstania i państwa podziemne.To tak tytułem wstępu. Co do tej broszurki,której dwa rozdziały przepisałem ,wypełniając prośbę Anko aby mógł poczytać.Nie wiem czy ta praca prof.Borówki i dr Sosnowskiego jest w sieci.Wydaje mi się,że Komitet Edukacji Polskiego Towarzystwa Urologicznego dysponuje tym poradnikiem i tam można otrzymać.Nieco wyżej podałem użyteczne adresy internetowe PTU. Z tym tematem musimy pracować aby uzyskać jakiś pożyteczny skutek.Mam świadomość,że po radykalnej prostatektomii nigdy nie będzie tak jak kiedyś,że kanalizacja oddolna działa bez problemowo.U mnie w trakcie operacji "wzięto" nieco pęcherza tak aby nic nie zostało z tej zarazy.Dlatego w opisie histopatologicznym jest stwerdzenie,że ;linia cięcia od strony cewki moczowej (mat.I)oraz pęcherza moczowego wolne od nacieku nowotworowego(mat.II).Zwieracza wewnętrznego nie ma.Dlatego nadal zabezpieczam się w sytuacjach jak wybieram się na intensywny spacer lub częste schylanie sie np.zbieranie grzybów,kopanie działki.Trudno się ustrzec ,aby kropelkami nie poleciało pod wpływem takich ruchów.Ale to jest nic w porównaniu z faktem ,że tego"dziada cholernego "nie mam w sobie.PSA 0,000 i jak Tadziu gada do znudzenia:Alleluja i do przodu.Pozdrawiam serdecznie.Zygmunt z Zielonej Góry.
Zygmunt(POLAND)ur.24.07.1944(rocz.PRL) 0/objawów,IX/2007 PSA 9,2,biopsja:adenocarcinoma prostatae,Gl(3+2);13.XII.2007 radykalna prostatektomia w Poznaniu/klinika,wariant oszczędzający wiązki NN.Histopato:pT2c NO, Gl(3+3),PSA po 3 mies.0,000 ,PSA-25.V.2009-0,000.Nie stosowano RT,ChT,HT."Końskie zdrowie"i emeryt.
zygmunt
Użytkownik
 
Posty: 449
Rejestracja: 26 gru 2008, 22:44
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: anko2 » 21 sty 2009, 21:45

Zygmunt !

Dzięki za obszerną instrukcję.
Zbieram się się w sobie ,żeby zacząć te ćwiczenia, które przedstawiłeś. Na razie jestem na etapie rozpracowywania podanej przez Ciebie techniki ich wykonania. Jej przyswojenie myślę , że to kwestia czasu. Gorzej z systematycznością. Ale chyba nie mam wyjścia. Jeszcze raz dziękuję zwłaszcza za włożony trud w przygotowanie obszernego tekstu na ten temat.

Pozdrawiam .
Anko
Rocznik 1953. PSA przed operacją-8,38, Gleason 6 ( 3+3 )
LRP -paź.2007 r., pT3C, Gleason 2+3; mikronacieki na pęcherzyki nasienne, margines +; PSA 3 tyg-0,173; PSA 2 m-ce<0,003; 1,5 m-ca po LRP - RT ; 3m-ce po LRP -HT . TRUS wykazuje symptomy niedoszczętności zabiegu. scyntygrafia (23.03.10) negatywna. W grudniu 2010 r przerwanie HT; paź.11- pSA<0,002; testosteron z grudnia 2011 - 268 ng/dl. ; kwiecień 2012 -PSA =0,007; październik 2012 PSA=0,014; grudzień 2013-PSA <0,003. kwiecień 2014<0,002
anko2
Użytkownik
 
Posty: 620
Rejestracja: 18 sie 2008, 21:57
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: mrakad » 22 sty 2009, 12:40

anko2 pisze:Zbieram się się w sobie ,żeby zacząć te ćwiczenia, które przedstawiłeś...
Gorzej z systematycznością. Ale chyba nie mam wyjścia.

Na pewno nie masz. To trochę jak rzucanie palenia. Bez silnej woli i motywacji nie masz szans.

Pozdrawiam,
Mrakad
Mrakad Obrazek

Ur. I-1953. VIII.2007 PSA 29.65, IX.2007 biopsja - Adenocarcinoma prostatae, G3, Gleason 7 (3+4) cT3aNxM0, Apo-Flutam i Diphereline. II 2008 RTRT fotony x 15 MV, dawka 5460 cGy/g/21 fr w ciągu 29 dni. Zoladex 10.8 co trzy miesiące. PSA: IV-2008 0.11, VII-2008 0.1, X-2008 0.08 I-2009 0.04 IV-2009 0.03 VII-2009 0.02 X-2009 0.01 XII-2009 0.02 III-2010 0.02 VI-2010 0.01 X-2010 0.01 I-2011 0.01 HT zakończona! co pół roku VII-2011 0.036, 19.XII.2011 0.029, 25.VI.2012 0.26, 2.IX.2012 0.15 11.III.2013 1.4 HT wznowiona! VI-2013 0.064 IX-2013 0.16, I-2014 0.18, III-2014 0.078, VI-2014 0.036 przerzut do kości krzyżowej, IX-2014 0.041, I-2015 0.036, IV-2015 0.033, VII-2015 0.041, XI-2015 0.032, II-2016 0.037, V-2016 0.038, VIII-2016 0.036, Zmiana Zoladexu na Eligard

Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej.
Zwei Dinge sind unendlich, das Universum und die menschliche Dummheit, aber beim Universum bin ich mir nicht ganz sicher. (niem.)
Albert Einstein
Awatar użytkownika
mrakad
Użytkownik
 
Posty: 1067
Rejestracja: 25 wrz 2008, 16:47
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: mrakad » 22 sty 2009, 13:32

Witaj Zygmuncie,
zygmunt pisze:Gdybyś jeszcze podał swoje imię to by można było bardziej po ludzku zwracać do siebie.

Święte prawo forum internetowego to anonimowość. Naruszanie go jest nawet traktowane jako swego rodzaju nietakt. Czasami ludzie w prywatnych mailach bardziej się odsłaniają. Pozwól, że sprawdzę Twoją intuicję. Jak może mieć na imię facet, który tak się wypowiada na tym forum? Dla ułatwienia powiem, że na drugie mam po dziadku Jan.
zygmunt pisze:Nieco wyżej podałem użyteczne adresy internetowe PTU.

Z Twoich postów wynika, że jesteś człowiekiem bardzo otwartym. Czy mógłbyś ponownie podać listę użytecznych linków ale tym razem z Twoim komentarzem dlaczego uważasz je za użyteczne?
np.:
http://www.urodyn.med.pl/ - prywatna firma robiąca badania urodynamiczne,
www.continence.foundation.dial.pipex.com - ???
www.contfound.org.au - ???
www.sfcs.org.sg - strona w przebudowie
Na stronie PTU tych linków nie znalazłem (ale nie szukałem zbyt dokładnie).

Pozdrawiam,
Mrakad
Mrakad Obrazek

Ur. I-1953. VIII.2007 PSA 29.65, IX.2007 biopsja - Adenocarcinoma prostatae, G3, Gleason 7 (3+4) cT3aNxM0, Apo-Flutam i Diphereline. II 2008 RTRT fotony x 15 MV, dawka 5460 cGy/g/21 fr w ciągu 29 dni. Zoladex 10.8 co trzy miesiące. PSA: IV-2008 0.11, VII-2008 0.1, X-2008 0.08 I-2009 0.04 IV-2009 0.03 VII-2009 0.02 X-2009 0.01 XII-2009 0.02 III-2010 0.02 VI-2010 0.01 X-2010 0.01 I-2011 0.01 HT zakończona! co pół roku VII-2011 0.036, 19.XII.2011 0.029, 25.VI.2012 0.26, 2.IX.2012 0.15 11.III.2013 1.4 HT wznowiona! VI-2013 0.064 IX-2013 0.16, I-2014 0.18, III-2014 0.078, VI-2014 0.036 przerzut do kości krzyżowej, IX-2014 0.041, I-2015 0.036, IV-2015 0.033, VII-2015 0.041, XI-2015 0.032, II-2016 0.037, V-2016 0.038, VIII-2016 0.036, Zmiana Zoladexu na Eligard

Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej.
Zwei Dinge sind unendlich, das Universum und die menschliche Dummheit, aber beim Universum bin ich mir nicht ganz sicher. (niem.)
Albert Einstein
Awatar użytkownika
mrakad
Użytkownik
 
Posty: 1067
Rejestracja: 25 wrz 2008, 16:47
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: zygmunt » 22 sty 2009, 16:23

Witaj mrakard! Ja w sieci poruszam się jak słoń w ..... Nie mam żadnego doswiadczenia i nie znam reguł ,o których piszesz. Co do imienia to jak w totku ,trafisz nie trafisz:po mojemu to może Marek. Podkreślając użyteczność tych adresów powtórzyłem dokładnie frazę z interesującej Ciebie broszury.Opinia z broszury jest moją opinią .Kto i jak miałby to zweryfikować -nie wiem.Pozdrawiam,jak zwykle-Zygmunt.
Zygmunt(POLAND)ur.24.07.1944(rocz.PRL) 0/objawów,IX/2007 PSA 9,2,biopsja:adenocarcinoma prostatae,Gl(3+2);13.XII.2007 radykalna prostatektomia w Poznaniu/klinika,wariant oszczędzający wiązki NN.Histopato:pT2c NO, Gl(3+3),PSA po 3 mies.0,000 ,PSA-25.V.2009-0,000.Nie stosowano RT,ChT,HT."Końskie zdrowie"i emeryt.
zygmunt
Użytkownik
 
Posty: 449
Rejestracja: 26 gru 2008, 22:44
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: rakar » 22 sty 2009, 19:29

zygmunt pisze:Witaj mrakard! Ja w sieci poruszam się jak słoń w ..... Nie mam żadnego doswiadczenia i nie znam reguł ,o których piszesz. Co do imienia to jak w totku ,trafisz nie trafisz:po mojemu to może Marek. Podkreślając użyteczność tych adresów powtórzyłem dokładnie frazę z interesującej Ciebie broszury.Opinia z broszury jest moją opinią .Kto i jak miałby to zweryfikować -nie wiem.Pozdrawiam,jak zwykle-Zygmunt.

Cześć Zygmunt, chłopaku z zielonego wzgórza.
Cieszę się, że masz chęci pomagać innym na tym forum,tak jak potrafisz,nie kryjąc swojego imienia i nazwiska.Nazwisko i imię powinny być naszą chlubą i nie powinniśmy się ich wstydzić. Jednak w internecie jest wielu takich, którzy nasze dane wykorzystują w niecnych celach i trzeba być ostrożnym. Nie każdy w naszym wieku jest tak obeznany z komputerem jak niektórzy tu piszący. Piszemy jak umiemy , grunt by nie obrażać nikogo i nie pokazywać swoją "wyższość''. Na pewno nietaktem jest kogoś pouczać, ponieważ forum nie jest sprawdzianem czyichś wiadomości czy umiejętności pisania. Liczy się problem, jakim jest rak i walka z nim. Tu jest wymiana doświadczeń, spostrzeżeń, uwag, działania służby zdrowia. Bardzo dobrze, że dołączyłeś do nas. Każde,czasami nawet drobne spostrzeżenie może komuś pomóc. Mnie to forum bardzo dużo dało, wiele nauczyło, albo zmusiło do nauki. Wiem, ile wysiłku włożyłeś w napisaniu, czy przepisaniu broszury-poradnika. Zaimponowałeś mi. Docenił to tez Anko. A tak w ogóle zazdroszczę Ci PSA 0,000 i optymizmu, a przede wszystkim zadowolenia z wyniku leczenia i zdrowia.

Pozdrawiam Cię serdecznie

Władek,zwanym tu >rakar< (niech tak zostanie),chłopak z miasta na kamieniu
Obrazek Trudno poważnie dyskutować z kimś pozbawionym poczucia humoru
2018 XV edycja Konkursu "Godni Naśladowania" wyróżniony POZARZĄDOWIEC GODNY NAŚLADOWANIA przez Marszałka Województwa Warmińsko-Mazurskiego
Ur.1949
III'2007 PSA 8,28;biopsja Gl1+2!?;10/V/2007 limfadenektomia węzły b/z;IX'PSA 0,07;HT VIII-XII;RT XII'07-I'08 7400cGy/37frakcji;cTpN0M0
IV'2008 PSA 0,08; X’ TK ok XII' zastrzyki przeciwzakrzepicowe
I'2009 - XII' PSA 0,35 ng/ml - 0,60 ng/ml
I’2010 MRI ok, zastrzyki przeciwzakrzepicowe do IV’, III’ scyntygrafia & TRUSok, IX’ biopsja spartolona, VII' PSA 0,61;XII' 0,83;
VII'2011 1,03 T'2,33 MRI podejrzenie wznowy VIII’ biopsja- Sclerosis atrophicans prostatae;XI' MRI b/z - obserwować, PSA XI' 1,85;
V'2012 PSA 2,68 T 2,33;VII' 3,37 T'1,23;VII' PET-CT z octanem sugeruje proces nowotworowy; X' PSA 5,40;od X' Apo-Flutam 3x dziennie;po 1 mieś. PSA 1,28; 2 mieś. 1,05; 3 mieś. PSA 0,837;T 2,07
I'2013 zastrzyk Diphereline 11,25 mg na 3 mieś.; IV'2013 PSA 3,14 drugi Dipheriline+ Apo-flutam(zaniechany po 3,5 dniach);IV' w innym lab. PSA po 2 dniach 5,31, po 2 tyg. w swoim lab. PSA 1,92 ng/ml, T 0,19 ng/ml; VI' PET-CT z Choliną rak w obrębie stercza, VII' PSA 9,50 ng/ml, bikalutamid 50 mg * biopsja stercza = ogólnie Gleason 5+4, jeszcze w obrębie torebki (margines 0,2 mm); VIII' PSA 1,30 * T 1,51 bikalutamid 50mg; IX' Zmiana na Eligard PSA 0,85 przed BT IX/X' - 30 Gy=3x10;
I'2014 PSA 0,38 ng/ml {odstawiony bikalutamid}III' PSA 0,86{koniec działania Eligardu} IV' T 0,58 ng/ml*PSA 1,17 ng/ml; VI' T 2,35 & PSA 3,24;VII' T=2,25 & PSA 4,04* VIII' PSA 4,20 T 2,52 PET naciekanie na pęcherz, pęcherzyki nasienne, węzły chłonne| VIII' PSA 4,00 T 2,58 | IX' PSA 4,02 T 1,53 | XI' PSA 6,90 Apo-Flutam 2 tyg, po tym Eligard|
I'2015 PSA 1,65>II' PET-CT z choliną, praktycznie jak w roku poprz.>IV' PSA 8,83 ng/ml, T 1,69 ng/dl, zastosowano bikalutamid> 05' uretrotomia (pobrano próbki do badania histopatol.) V' PSA 1,10; VII' PSA 0,23 ng/ml; IX' 0,26 ng/ml, XI’ TURP, XI/XII' 0,35 ng/ml
I'2016 PSA 0,34 ng/ml, T 0,12 ng/dl / II/II'I PSA 0,41 ng/ml; IV' PSA 0,62 ng/ ml, T 0,23 ng/dl; VI' PSA 0,87 ng/ml, VII posiew ujemny(zaskoczenie), IX PSA 1,70 ng/ml; IX/X' PET-CT progresja, meta do węzła chłonnego biodrowego wspólnego prawego; X' PSA 1,66 ng/ml, T 0,17 ng/dl; XI' PSA 2,14 ng/ml; XII' PSA 3,03 ng/ml, T 0,104 ng/ml
I'2017 PSA 4,05 ng/ml, 08/02/2017 urestomia, II/III'2017 4,88 ng/ml, IV/V'17 PSA 5,36 ng/ml, 1-31maja badanie kliniczne ARAMIS, 5 maja Eligard pół roku, V/VI PSA 6,74 ng/ml, VI/VII 7,28 ng/ml; VIII PSA 9,87 ng/ml, T 0,091ng/dl 24/VIII Xtandi, 19/IX PSA 2,21 ng/ml, 04/X Eligard 45, 16/X PSA 1,55 ng/ml, 13/XI PSA 1,80 ng/ml, 05/XII PSA 3,43 ng/ml, T 0,127L ng/ml,
I'2018 PSA 9,67 ng/m/; scyntygrafia kości wolne od meta; 22/I' PSA 8,08 ng/ml; 24/I' liczne nacieki; 26/I' ChT I wlew docetakselu (jeszcze 9), II'2018 TURBT (koagulacja), badanie histopato: rak prostaty + wykryto drobnokomórkowy rak neuroendokrynny; III/IV' Eligard 45: IV' MRI pęcherz, węzły, odbyt nacieki PSA 7,97 ng/ml; V' PSA 5,92 ng/ml; VI' PSA 3,22 ng/ml; 22/06 ostatni wlew, przerwano ChT; VIII' 2 mieś po ChT PSA 1,81 ng/ml; VIII'23 TK podobne do poprz.; X' PSA 6,44 ng/ml; XI' 4,01 ng/ml, 22.XI' Eligard na pół roku; XII PSA 3,63 ng/ml
Awatar użytkownika
rakar
Złoty Gladiator
Złoty Gladiator
 
Posty: 9052
Rejestracja: 09 lip 2007, 08:09
Lokalizacja: Olsztyn
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: mrakad » 23 sty 2009, 12:24

Witaj Zygmuncie,
zygmunt pisze:Witaj mrakard! Ja w sieci poruszam się jak słoń w ..... Nie mam żadnego doswiadczenia i nie znam reguł ,o których piszesz. Co do imienia to jak w totku ,trafisz nie trafisz:po mojemu to może Marek. Podkreślając użyteczność tych adresów powtórzyłem dokładnie frazę z interesującej Ciebie broszury.Opinia z broszury jest moją opinią .Kto i jak miałby to zweryfikować -nie wiem.Pozdrawiam,jak zwykle-Zygmunt.

Marek- niedowiarek? Ładnie, szkoda że moi rodzice na to nie wpadli. :)
Dziękuję za podanie żródła linków. Weryfikować możemy je my, wystarczy na nie poklikać i same się otwierają.
Broszura broni się sama nazwiskami autorów.

Że też ja muszę zawsze złośliwie się czepiać! Wybacz, nikt nie jest doskonały, ale tym razem pada na Ciebie.

Wielokropek po "słoń w ..." sugeruje, że masz na myśli inną wersję niż :"skład porcelany" i być może nawet niezbyt cenzuralną.
Moje piewsze skojarzenie to "d..pa pigmeja", świetnie oddaje trudności poruszania się w nowym otoczeniu.

Pozdrawiam,
Mrakad
Mrakad Obrazek

Ur. I-1953. VIII.2007 PSA 29.65, IX.2007 biopsja - Adenocarcinoma prostatae, G3, Gleason 7 (3+4) cT3aNxM0, Apo-Flutam i Diphereline. II 2008 RTRT fotony x 15 MV, dawka 5460 cGy/g/21 fr w ciągu 29 dni. Zoladex 10.8 co trzy miesiące. PSA: IV-2008 0.11, VII-2008 0.1, X-2008 0.08 I-2009 0.04 IV-2009 0.03 VII-2009 0.02 X-2009 0.01 XII-2009 0.02 III-2010 0.02 VI-2010 0.01 X-2010 0.01 I-2011 0.01 HT zakończona! co pół roku VII-2011 0.036, 19.XII.2011 0.029, 25.VI.2012 0.26, 2.IX.2012 0.15 11.III.2013 1.4 HT wznowiona! VI-2013 0.064 IX-2013 0.16, I-2014 0.18, III-2014 0.078, VI-2014 0.036 przerzut do kości krzyżowej, IX-2014 0.041, I-2015 0.036, IV-2015 0.033, VII-2015 0.041, XI-2015 0.032, II-2016 0.037, V-2016 0.038, VIII-2016 0.036, Zmiana Zoladexu na Eligard

Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej.
Zwei Dinge sind unendlich, das Universum und die menschliche Dummheit, aber beim Universum bin ich mir nicht ganz sicher. (niem.)
Albert Einstein
Awatar użytkownika
mrakad
Użytkownik
 
Posty: 1067
Rejestracja: 25 wrz 2008, 16:47
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: kazba_61 » 09 lut 2009, 13:44

Witaj Kangur,przystawkę już załatwiłem-jestem lżejszy. Na szczęście było to ziarniniakowe zapalenie jadra
i przewlekłe zapalenie najądrza. Rozwiano więc sugestie po EKG wiadomym kosztem ale obecnie jest to niestety jedyna droga diagnozy.Pocieszajace może być jedynie to, że praktycznie ponoć nie można tego całkowicie wyleczyć
i istnieje możliwość powrotu tych stanów. Na początku marca mam operację zasadniczą.Chciałbym spytać Ciebie
o wiazki nerwowo-naczyniowe.Jak i czy operator może jednoznacznie ocenić ich stan / piszesz o swoim wariańcie chirurgicznym/.Podobno ich końce są bardzo podatne na nowotwór i czy w związku z tym dla bezpieczeństwa
nie usuwa się ich. Pozdrawiam, kazba.
64l, zero objawow, VI/2008 PSA 6,8, Gl6(3+3), III 2009 załonowa PR, histop.: pT2, PSA / I-sze bad./ po 13 tyg.od operacji 0,21.
kazba_61
Użytkownik
 
Posty: 10
Rejestracja: 06 sty 2009, 22:45
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: kazba_61 » 11 lut 2009, 09:30

Kangur, przepraszam że nie spytałem co u Ciebie w związku z kataklizmem w Australii.Mam nadzieję, że nic
przykrego Ciebie nie spotkało-trzymam kciuki i współczuję poszkodowanym. Jak się domyślasz ostatnie zdanie
w moim pytaniu winno kończyć się........dla bezpieczeństwa usuwa się je.Pozdrawiam.
64l, zero objawow, VI/2008 PSA 6,8, Gl6(3+3), III 2009 załonowa PR, histop.: pT2, PSA / I-sze bad./ po 13 tyg.od operacji 0,21.
kazba_61
Użytkownik
 
Posty: 10
Rejestracja: 06 sty 2009, 22:45
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: kangur__2007 » 11 lut 2009, 10:04

kazba_61 pisze:Witaj Kangur,przystawkę już załatwiłem-jestem lżejszy. Na szczęście było to ziarniniakowe zapalenie jadra
i przewlekłe zapalenie najądrza. Rozwiano więc sugestie po EKG wiadomym kosztem ale obecnie jest to niestety jedyna droga diagnozy.Pocieszajace może być jedynie to, że praktycznie ponoć nie można tego całkowicie wyleczyć
i istnieje możliwość powrotu tych stanów. Na początku marca mam operację zasadniczą.Chciałbym spytać Ciebie
o wiazki nerwowo-naczyniowe.Jak i czy operator może jednoznacznie ocenić ich stan / piszesz o swoim wariańcie chirurgicznym/.Podobno ich końce są bardzo podatne na nowotwór i czy w związku z tym dla bezpieczeństwa
nie usuwa się ich. Pozdrawiam, kazba.

Obrazek.

Wiązki nerwowo-naczyniowe zwane są także wiązkami Walsha (profesor Patrick Walsh, ordynator urologii w sławnym John Hopkins Hospital i twórca techniki chirurgicznej radykalnej prostatektomii załonowej z zaachowaniem wiązek nerwowo-naczyniowych, pierwszy szczegółowo przestudiował te wiązki i dokładnie opisał ich anatomię pomiędzy 1982 i 1987 rokiem.)

Jeśli masz mocne nerwy, to tu są ilustracje szkoleniowe dla chirurgow pokazujące punkt po punkcie radykalną prostatektomię z zachowaniem wiązek Walsha.

http://urology.jhu.edu/surgical_techniques/radical_prostatectomy


Wszystkie autorytety są zgodne że:

Prostatektomia z zachowaniem wiązek Walsha wymaga pierwszorzędnego i bardzo doświadczonego chirurga.

Chirurg musi umieć godzić wzajemnie przeciwstawne wymagania: zachowania wiązek Walsha i uzyskania negatywnych marginesow chirurgicznych, czyli wycięcia prostaty wraz z nowotworem w taki sposób, aby w liniach cięcia nie było komórek nowotworowych. Jest to niebanalne wymaganie i wymaga od chirurga poważnego doświadczenia (1000-1500 wykonanych radykalnych prostatektomii)

Decyzja o zachowaniu lub niezachowaniu wiązek Walsha jest podejmowana nie przed, a podczas operacji, należy WYŁˇCZNIE do chirurga, i zależy od jego opinii. Chirurg musi na podstawie swojej wiedzy i doswiadczenia zdecydować, czy nowotwór znajduje się rzeczywiście całkowicie wewnątrz prostaty, gdzie konkretnie w obrębie prostraty i czy wystarczająco daleko od wiązek by można je było pozostawić.

Jak niewątpliwie uprzedzi chirurg, operujący lekarz ma prawo podjąć "kapitańską" decyzję, że pozostawienie nienaruszonych wiązek Walsha jest zbyt ryzykowne, bo nowotwór jest za blisko. W takim wypadku wycina się wszystko.

W rękach bardzo dobrego chirurga ryzyko pozytywnych marginesow chirurgicznych (komórki nowotworowe pozostałe w linii cięcia) po prostatektomii osczędzającej wiązki Walsha wynosi około 6%. Wszystko zależy od ręki i oka chirurga oraz perfekcyjnej znajomości anatomii prostaty i sąsiadujących narządów. O jednoznaczności nie ma mowy, bo decyzja jest subiektywna. Pozytywne marginesy chirurgicze są wysoce niepożądane, ale nie są końcem świata, bo moźna je 'poprawić' radioterapią.

Wprawdzie uzyskanie negatywnych marginesów chirurgicznych uznaje się za ważniejsze niż zachowanie wiązek nerwowo-naczyniowych , ale ryzyko że ich ocalenie zmniejszy szanse całkowitego wyleczenia jest obecnie niewielkie, ponieważ o ile chirurg dochodzi podczas operacji na podstawie indywidualnej analizy konkretnego pacjenta i jego nowotworu do wniosku, że pozostawienie wiązek Walsha to niedopuszczalne ryzyko, to je usuwa.

Twoja decyzja, czy zaakceptować ofertę chirurga, ale jego decyzja czy coś z tego bedzie.

Pozdrawiam.
Obrazek
KANGUR 2007 (Australia), ur.1954
zero objawów; VIII/2007 PSA 6,0; biopsja; diagnoza CaP cT2aNxMx, Gl.7 (3+4);
1/XI/2007 załonowa prostatektomia radykalna+PLND, wariant oszczędzający wiązki nerwowo-naczyniowe
Histopatologia pooperacyjna: pT2cN0Mx, Gl.7 (3+4);
PSA nieoznaczalne od 8 tyg. po operacji (wtedy – poniżej progu czułości analitycznej 0,04, teraz – poniżej progu czułości analitycznej 0,01)

25 IX 2018 - W PRAWIE JEDENAŚCIE LAT PO PROSTATEKTOMII, PSA NADAL NIEOZNACZALNE
(tzn.poniżej progu czułości analitycznej 0,01 - moje laboratorium kupiło sobie jakieś siedem lat temu czulszy analizator niż mieli przedtem,kiedy 'nieoznaczalne' znaczyło <0,04)
Cała historia opisana współcześnie pod: http://forum.gazeta.pl/forum/w,37372,72041707,,Prostata_australijska.html?v=2
Awatar użytkownika
kangur__2007
Złoty Gladiator
Złoty Gladiator
 
Posty: 2236
Rejestracja: 27 wrz 2008, 13:39
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: dunol » 12 lut 2009, 10:24

Wiesz Kazba, w tym temacie optymistyczne jest to, że chirurg, przystępując do operacji, ma zamiar ocalić jak najwięcej.
Jak się wyraził znajomy lekarz - "Staramy się te wiązki oszczędzić".
Kapitańska decyzja, by jednak ciąć, zapada wtedy, gdy lekarz uważa, że tak trzeba, że jest konieczne. I trzeba mu zaufać, bo masz inne wyjście?

Czyli ogólna zasada jest taka, że w przypadkach nowotworu ograniczonego do narządu ( teoretycznie tylko takie się operuje), wiązki mają być oszczędzone.
Żaden luksus, tylko zasada.
Jednak na wszelki wypadek, na twoim miejscu, spytałabym chirurga, czy on tę zasadę szanuje.

Mniejsze znaczenie ma wybór techniki operacji - laparoskopia czy operacja otwarta. Decydują umiejętności chirurga.
Mąż - rocznik 1948, diagnoza VIII/08: cT1c, PSA - 5,7, Gl 3+3, brak objawów ;
RRP - X/08, pT2bN0Mx, Gl 3+4, liczne high grade PIN: PSA: 1mc: 0.08,5 mc:0.02,10 mc: 0,14,13 mc: 0,41 TRUS:pozostawiona część pęcherzyka nasiennego.
XII/I '10: radioterapia (SRT) 66 Gy , PSA 6 tyg. po: 0,35; 3 m-ce: 0,211; 5 m-cy : 0,159; 7 m-cy: 0,40; 10 m-cy: 1,01; 15 m-cy : 1,87;
MRI: węzły chł. biodr. zewn. lekko powiększ.
(VI'11):1,76;(VIII'11): 2,47; (I'12):4,78; (II'12):3.69
PET (III'12): węzeł biodr. zewn. SUV 2,7
Od III'12 bikalutamid 150mg, PSA IV'12: 0,152; V'12: 0.04; VI'12: 0,02;
VII'12 tomograf: wszystko OK
IV'13-II'14: 0.003;
tomograf OK, PET OK.
Od marca 2014 bikalutamid odstawiony.
IV'14: 0.003
VI'14: 0.010
VIII'14: 0.042
X'14: 0.090
XI/XII'14: 0.162
27/II'15: 0.179
IV'15: 0.544
28/05/15 - PET PSMA z galem - węzeł chłonny biodrowy lewy - 6 mm, SUV 3,9
Powrót do bikalutamidu 150mg, po 2 tygodniach PSA 0.121
25 VI'15 - doszczętne usunięcie węzłów biodrowych lewych
Histopatologia - 7 węzłów ze zmianami tylko odczynowymi
26 VIII'15 - PSA 0.006 (bikalutamid?)

" - Co robi silna, niezależna kobieta w środku nocy?
- Odwraca poduszkę na niezapłakaną stronę".
dunol
Złoty Gladiator
Złoty Gladiator
 
Posty: 2421
Rejestracja: 27 wrz 2008, 08:08
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: mrakad » 12 lut 2009, 11:16

dunol pisze:Jednak na wszelki wypadek, na twoim miejscu, spytałabym chirurga, czy on tę zasadę szanuje.

I czy potrafi!

Mrakad
Mrakad Obrazek

Ur. I-1953. VIII.2007 PSA 29.65, IX.2007 biopsja - Adenocarcinoma prostatae, G3, Gleason 7 (3+4) cT3aNxM0, Apo-Flutam i Diphereline. II 2008 RTRT fotony x 15 MV, dawka 5460 cGy/g/21 fr w ciągu 29 dni. Zoladex 10.8 co trzy miesiące. PSA: IV-2008 0.11, VII-2008 0.1, X-2008 0.08 I-2009 0.04 IV-2009 0.03 VII-2009 0.02 X-2009 0.01 XII-2009 0.02 III-2010 0.02 VI-2010 0.01 X-2010 0.01 I-2011 0.01 HT zakończona! co pół roku VII-2011 0.036, 19.XII.2011 0.029, 25.VI.2012 0.26, 2.IX.2012 0.15 11.III.2013 1.4 HT wznowiona! VI-2013 0.064 IX-2013 0.16, I-2014 0.18, III-2014 0.078, VI-2014 0.036 przerzut do kości krzyżowej, IX-2014 0.041, I-2015 0.036, IV-2015 0.033, VII-2015 0.041, XI-2015 0.032, II-2016 0.037, V-2016 0.038, VIII-2016 0.036, Zmiana Zoladexu na Eligard

Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej.
Zwei Dinge sind unendlich, das Universum und die menschliche Dummheit, aber beim Universum bin ich mir nicht ganz sicher. (niem.)
Albert Einstein
Awatar użytkownika
mrakad
Użytkownik
 
Posty: 1067
Rejestracja: 25 wrz 2008, 16:47
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: rakar » 13 lut 2009, 13:36

13-go w piątek

Oj,oj,oj!
Cosik mi się zdaje, że mamy przesądnych forumowiczów,obawiają się pisać.
Boicie się np. pecha, gdy kot przebiega Wam drogę?
A,oto rada jak tego uniknąć:

Gdy ci kot przebiegnie drogę,
nie mów,że to pech.
Wyrwij kotu z d**py nogę,
niech biegnie na trzech!

Nie sprawdzałem,bom wrażliwy,ale innym ponoć pomogło.
Sami sprawdźcie.
Obrazek Trudno poważnie dyskutować z kimś pozbawionym poczucia humoru
2018 XV edycja Konkursu "Godni Naśladowania" wyróżniony POZARZĄDOWIEC GODNY NAŚLADOWANIA przez Marszałka Województwa Warmińsko-Mazurskiego
Ur.1949
III'2007 PSA 8,28;biopsja Gl1+2!?;10/V/2007 limfadenektomia węzły b/z;IX'PSA 0,07;HT VIII-XII;RT XII'07-I'08 7400cGy/37frakcji;cTpN0M0
IV'2008 PSA 0,08; X’ TK ok XII' zastrzyki przeciwzakrzepicowe
I'2009 - XII' PSA 0,35 ng/ml - 0,60 ng/ml
I’2010 MRI ok, zastrzyki przeciwzakrzepicowe do IV’, III’ scyntygrafia & TRUSok, IX’ biopsja spartolona, VII' PSA 0,61;XII' 0,83;
VII'2011 1,03 T'2,33 MRI podejrzenie wznowy VIII’ biopsja- Sclerosis atrophicans prostatae;XI' MRI b/z - obserwować, PSA XI' 1,85;
V'2012 PSA 2,68 T 2,33;VII' 3,37 T'1,23;VII' PET-CT z octanem sugeruje proces nowotworowy; X' PSA 5,40;od X' Apo-Flutam 3x dziennie;po 1 mieś. PSA 1,28; 2 mieś. 1,05; 3 mieś. PSA 0,837;T 2,07
I'2013 zastrzyk Diphereline 11,25 mg na 3 mieś.; IV'2013 PSA 3,14 drugi Dipheriline+ Apo-flutam(zaniechany po 3,5 dniach);IV' w innym lab. PSA po 2 dniach 5,31, po 2 tyg. w swoim lab. PSA 1,92 ng/ml, T 0,19 ng/ml; VI' PET-CT z Choliną rak w obrębie stercza, VII' PSA 9,50 ng/ml, bikalutamid 50 mg * biopsja stercza = ogólnie Gleason 5+4, jeszcze w obrębie torebki (margines 0,2 mm); VIII' PSA 1,30 * T 1,51 bikalutamid 50mg; IX' Zmiana na Eligard PSA 0,85 przed BT IX/X' - 30 Gy=3x10;
I'2014 PSA 0,38 ng/ml {odstawiony bikalutamid}III' PSA 0,86{koniec działania Eligardu} IV' T 0,58 ng/ml*PSA 1,17 ng/ml; VI' T 2,35 & PSA 3,24;VII' T=2,25 & PSA 4,04* VIII' PSA 4,20 T 2,52 PET naciekanie na pęcherz, pęcherzyki nasienne, węzły chłonne| VIII' PSA 4,00 T 2,58 | IX' PSA 4,02 T 1,53 | XI' PSA 6,90 Apo-Flutam 2 tyg, po tym Eligard|
I'2015 PSA 1,65>II' PET-CT z choliną, praktycznie jak w roku poprz.>IV' PSA 8,83 ng/ml, T 1,69 ng/dl, zastosowano bikalutamid> 05' uretrotomia (pobrano próbki do badania histopatol.) V' PSA 1,10; VII' PSA 0,23 ng/ml; IX' 0,26 ng/ml, XI’ TURP, XI/XII' 0,35 ng/ml
I'2016 PSA 0,34 ng/ml, T 0,12 ng/dl / II/II'I PSA 0,41 ng/ml; IV' PSA 0,62 ng/ ml, T 0,23 ng/dl; VI' PSA 0,87 ng/ml, VII posiew ujemny(zaskoczenie), IX PSA 1,70 ng/ml; IX/X' PET-CT progresja, meta do węzła chłonnego biodrowego wspólnego prawego; X' PSA 1,66 ng/ml, T 0,17 ng/dl; XI' PSA 2,14 ng/ml; XII' PSA 3,03 ng/ml, T 0,104 ng/ml
I'2017 PSA 4,05 ng/ml, 08/02/2017 urestomia, II/III'2017 4,88 ng/ml, IV/V'17 PSA 5,36 ng/ml, 1-31maja badanie kliniczne ARAMIS, 5 maja Eligard pół roku, V/VI PSA 6,74 ng/ml, VI/VII 7,28 ng/ml; VIII PSA 9,87 ng/ml, T 0,091ng/dl 24/VIII Xtandi, 19/IX PSA 2,21 ng/ml, 04/X Eligard 45, 16/X PSA 1,55 ng/ml, 13/XI PSA 1,80 ng/ml, 05/XII PSA 3,43 ng/ml, T 0,127L ng/ml,
I'2018 PSA 9,67 ng/m/; scyntygrafia kości wolne od meta; 22/I' PSA 8,08 ng/ml; 24/I' liczne nacieki; 26/I' ChT I wlew docetakselu (jeszcze 9), II'2018 TURBT (koagulacja), badanie histopato: rak prostaty + wykryto drobnokomórkowy rak neuroendokrynny; III/IV' Eligard 45: IV' MRI pęcherz, węzły, odbyt nacieki PSA 7,97 ng/ml; V' PSA 5,92 ng/ml; VI' PSA 3,22 ng/ml; 22/06 ostatni wlew, przerwano ChT; VIII' 2 mieś po ChT PSA 1,81 ng/ml; VIII'23 TK podobne do poprz.; X' PSA 6,44 ng/ml; XI' 4,01 ng/ml, 22.XI' Eligard na pół roku; XII PSA 3,63 ng/ml
Awatar użytkownika
rakar
Złoty Gladiator
Złoty Gladiator
 
Posty: 9052
Rejestracja: 09 lip 2007, 08:09
Lokalizacja: Olsztyn
Blog: Wyświetl blog (0)

Następna

Wróć do Pogaduchy * Conversations

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości

logo zenbox