Polski system (?) opieki zdrowotnej

Re: Polski system (?) opieki zdrowotnej

Nieprzeczytany postautor: armands » 18 paź 2017, 12:42

https://tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje ... 41903.html

Krolik doświadczalny zamiast lecieć do Stanów i wydać masę kasy zdał się krajowych lekarzy + specjalistę z USA. Oczywiście pacjent mógł czekać na doświadczonych (powiedzmy 40 operacji rocznie) specjalistów. No dobra... Amerykaniec operował, a oni mu pot z czoła ocierali.

https://wiadomosci.wp.pl/pionierska-ope ... 166363265a

Kolejny królik doświadczalny zaufał polskim lekarzom, a mógł lecieć do Szwecji, albo czekać na doświadczonych specjalistów

https://gastrologia.mp.pl/aktualnosci/1 ... w-poznaniu

To starszy przypadek, ale pacjentka chyba oszalała. Oddać się w ręce niedoświadczonym pionierom?

Dobra... koniec tych przykładów, bo mógłbym przytaczać i przytaczać.

Szpital Mazovia kupił urządzenie i chce na nim zarabiać pieniądze. Przy okazji chce pomagać pacjentom (nie tylko urologicznym). To ich sprawa.
Czy ja mam jak mantrę powtarzać... Gronau... dr. S... tam jedzcie?
Z tego co czytam, te 30 tysięcy za PR zostawione w Polsce, to mniej niż w Niemczech. Budżet w formie podatku też na tym zyska. Coś tam skapnie do NFZ.
Mam z tego powodu rozpaczać?
Kto nie zaryzykuje (interes) ten g... osiągnie. Lekarze mają robotę, mogą zdobywać doświadczenie tu w Kraju, to chyba dobrze.
Przecież macie na forum pacjenta po robotowej prostatektomii w Gronau, u którego nie ma szczęśliwego rozwiązania.
Dostał odszkodowanie, dobiją u niego gada w ramach gwarancji. Myślę, że nie, bo takiej opcji nie ma.
Ranga i reputacja ośrodka na tym ucierpiała. Myślę, że nie.
Czy ktoś napisał - nie jedzcie do Gronau, bo tam wzięli kasę i spieprzyli RP?
Nie! Nikt tego nie napisał, bo byłoby to niesprawiedliwe (mimo, że uzasadnione tylko tym przykładem o którym wiemy)

Ciekaw jestem kto w Austarlii pierwszy operował? Chyba nie Aborygeni??
Wszystkich specjalistów pozyskiwano ze Starego Kontynentu nie dając szansy młodym?

Dobra... kończę, bo forum przeniesiecie wraz ze mną na nowy serwer.

Armands
Awatar użytkownika
armands
Użytkownik
 
Posty: 2651
Rejestracja: 31 paź 2013, 11:27
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: Polski system (?) opieki zdrowotnej

Nieprzeczytany postautor: zosia bluszcz » 18 paź 2017, 13:08

Armands, jezeli przychodzisz tutaj, zeby wylewac swoje frustracje, to lepiej jednak zostan tam, dokąd sie przeniosles.
Uprzedzam, jeszcze jeden taki wpis i dostajesz bana.
zosia bluszcz
Administrator
[color=#FFBF00]..........................Obrazek
zosia bluszcz
Złoty Gladiator
Złoty Gladiator
 
Posty: 7519
Rejestracja: 13 cze 2009, 02:06
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: Polski system (?) opieki zdrowotnej

Nieprzeczytany postautor: kangur__2007 » 18 paź 2017, 13:31



@Armands

Mógłbyś doprecyzować, o co ci właściwie chodzi? Napisałem głośno i wyraźnie – wybór leczenia należy do pacjenta, więc niech każdy robi tak, jak mu pasuje. Jedni są skłonni do ryzyka, a inni nie. Katastrofalne wyniki wdrażania DaVinci we Wrocławiu spowodowały, że producent przez jakiś czas nie chciał sprzedać robota dla Torunia.

Jak najbardziej kształćcie operatorów, ale pod warunkiem, że pacjent wie, że bierze udział w szkoleniu chirurgów i świadomie się na to decyduje. W Niemczech nie jedno Gronau ma roboty i doświadczonych operatorów do nich, więc nie wiem do czego pijesz. Jeśli masz jakieś frustracje patriotyczne, to forum onkologiczne nie wydaje się na nie najlepszym miejscem.

PS.W Australii, pierwszy operował prostatę robotem, od 2006 roku, prof. Phillip Stricker, wybitny specjalista od raka prostaty i doświadczony chirurg od prostatektomii otwartej. Do tej pory wykonał ponad 2 000 prostatektomii robotem
i 4 500 prostatektomii otwartych (tylko czterech chirurgów na świecie wykonało więcej operacji metodą otwartą). Prof. Stricker aktualnie wykonuje ponad 200 zabiegów robotem rocznie. http://www.phillipstricker.com.au/as-a- ... experience
KANGUR 2007 (Australia), ur.1954
zero objawów; VIII/2007 PSA 6,0; biopsja; diagnoza CaP cT2aNxMx, Gl.7 (3+4);
1/XI/2007 załonowa prostatektomia radykalna+PLND, wariant oszczędzający wiązki nerwowo-naczyniowe
Histopatologia pooperacyjna: pT2cN0Mx, Gl.7 (3+4);
PSA nieoznaczalne od 8 tyg. po operacji (wtedy – poniżej progu czułości analitycznej 0,04, teraz – poniżej progu czułości analitycznej 0,01)

5/XI/2017- W DZIESIĘĆ LAT PO PROSTATEKTOMII, PSA NADAL NIEOZNACZALNE
(poniżej progu czułości analitycznej 0,01 - moje laboratorium kupiło sobie jakieś sześć lat temu czulszy analizator niż mieli przedtem,kiedy 'nieoznaczalne' znaczyło <0,04)
Cała historia opisana współcześnie pod: http://forum.gazeta.pl/forum/w,37372,72041707,,Prostata_australijska.html?v=2
Awatar użytkownika
kangur__2007
Złoty Gladiator
Złoty Gladiator
 
Posty: 2227
Rejestracja: 27 wrz 2008, 15:39
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: Polski system (?) opieki zdrowotnej

Nieprzeczytany postautor: armands » 18 paź 2017, 14:07

Zła diagnoza. Nie mam frustracji... bo czy mam do niej powody?
Cieszę się ze swojej sytuacji zdrowotnej. Moja mama jest po dwudziestym szóstym wlewie Nivolumabu (refundowany nowoczesny lek stosowany w nieoperacyjnym czerniaku).
Jedna porcja leku kosztuje ok. 8 tysięcy złotych. Łatwo policzyć 26 x 8000 to 208 tysięcy sfinansowanych w całości z budżetu MZ.
Mama nigdy nie miałaby szansy na takie leczenie, bo taka suma to dla całej rodziny kosmos. Guzy przerzutowe zanikły i nowych nie widać, remisja jest potwierdzona badaniami, mama żyje i walczy dalej i to dzięki tej niedomagającej polskiej Służbie Zdrowia.

Po prosty nie akceptuje ciągłego dyskredytowania tego, co się dzieje w naszej polskiej Służbie Zdrowia.
Oczywiście widzę niedomagania systemu, ale wystarczy przypomnieć sobie historię naszego Kraju, okradanie nas na przestrzeni XIX i XX wieku ze wszystkiego co cenne.
Nie wspomnę o stratach w elitach (razem z medycznymi) w czasie II WŚ, czy ostatniej emigracji, gdzie z Kraju wyjechało wielu znakomitych fachowców (w tym wielu lekarzy).
Zdaje sobie sprawę, że Kuwejtem nie będziemy... a nawet Szwecją, czy Belgią. Gonimy... gonimy... gonimy... i będziemy gonić.
Boli mnie, gdy ktoś nas Polaków cały czas poucza i nie dostrzega nawet cienia dobrego.
Zamiast pochwalić (że jest robot w Warszawie), że może jest szansa na przełom... jakaś nadzieja, tym razem choćby dla zamożnych, to od razu krytyka i przytyki.

Ja na tym wpisie kończę dyskusję. Wiem, że nie przekonam przekonanych do swoich racji.
Jeśli mój wpis burzy spokój pacjentów, poszukujących tu pomocy, to ICH bardzo przepraszam.

Pozdrawiam wszystkich serdecznie i wszystkim życzę optymizmu mimo, że jest jak jest.
Zdrowia również Wam życzę... i dobrych relacji ze Służbą Zdrowia.

Armands
Awatar użytkownika
armands
Użytkownik
 
Posty: 2651
Rejestracja: 31 paź 2013, 11:27
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: Polski system (?) opieki zdrowotnej

Nieprzeczytany postautor: kangur__2007 » 18 paź 2017, 14:41

armands pisze:Zła diagnoza. Nie mam frustracji... bo czy mam do niej powody?
Cieszę się ze swojej sytuacji zdrowotnej. Moja mama jest po dwudziestym szóstym wlewie Nivolumabu (refundowany nowoczesny lek stosowany w nieoperacyjnym czerniaku).
Jedna porcja leku kosztuje ok. 8 tysięcy złotych. Łatwo policzyć 26 x 8000 to 208 tysięcy sfinansowanych w całości z budżetu MZ.
Mama nigdy nie miałaby szansy na takie leczenie, bo taka suma to dla całej rodziny kosmos. Guzy przerzutowe zanikły i nowych nie widać, remisja jest potwierdzona badaniami, mama żyje i walczy dalej i to dzięki tej niedomagającej polskiej Służbie Zdrowia.


Wydawało mi się, że dyskusja była o robocie DaVinci, którego import do Wrocławia dał fatalne wyniki i zdaje się niczego nie nauczył placówek z Torunia i Warszawy, które puszą się nową kosztowną maszyną, ale prawdopodobnie nie informują pacjentów, że osiągnięcie podstawowej kompetencji operatora robota DaVinci to około 100 zabiegów, a osiągnięcie pełnej kompetencji operatora wymaga wykonania około 600 zabiegów. Proponowanie komuś, żeby został trzecim czy piątym pacjentem operowanym przez nowy ośrodek jest OK, ale pod warunkiem, że pacjent jest świadom, że bierze udział w potencjalnie niebezpiecznym eksperymencie na ludziach, a operacja robotem w wykonaniu operatora-nowicjusza ma wyższe ryzyko niż zwykła prostatektomia otwarta.

A Opdivo (nivolumab) jest w Australii całkowicie refundowany. Tutejsza cena jednej dawki bez refundacji wynosi 7 560 dol. (około 21 275 złotych) Ze względu na bardzo wysoką incydencję czerniaka w Australii, jego leczenie jest tutaj na wysokim poziomie.
KANGUR 2007 (Australia), ur.1954
zero objawów; VIII/2007 PSA 6,0; biopsja; diagnoza CaP cT2aNxMx, Gl.7 (3+4);
1/XI/2007 załonowa prostatektomia radykalna+PLND, wariant oszczędzający wiązki nerwowo-naczyniowe
Histopatologia pooperacyjna: pT2cN0Mx, Gl.7 (3+4);
PSA nieoznaczalne od 8 tyg. po operacji (wtedy – poniżej progu czułości analitycznej 0,04, teraz – poniżej progu czułości analitycznej 0,01)

5/XI/2017- W DZIESIĘĆ LAT PO PROSTATEKTOMII, PSA NADAL NIEOZNACZALNE
(poniżej progu czułości analitycznej 0,01 - moje laboratorium kupiło sobie jakieś sześć lat temu czulszy analizator niż mieli przedtem,kiedy 'nieoznaczalne' znaczyło <0,04)
Cała historia opisana współcześnie pod: http://forum.gazeta.pl/forum/w,37372,72041707,,Prostata_australijska.html?v=2
Awatar użytkownika
kangur__2007
Złoty Gladiator
Złoty Gladiator
 
Posty: 2227
Rejestracja: 27 wrz 2008, 15:39
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: Polski system (?) opieki zdrowotnej

Nieprzeczytany postautor: armands » 18 paź 2017, 15:02

Od lipca 2016 Nivolumab w Polsce jest całkowicie finansowany przez Państwo.
Wcześniej pacjenci kupowali sami, podobnie jak niektórzy koledzy- prostatycy Enzalutamid.
Wierzę, że i oni doczekają refundowanego leku, ale wiem, że kołdra krótka, a pacjent przerośnięty i jak nie nogi, to zadek spod kołdry wystaje.

A tak przy okazji, to ten dział nazywa się Rozmawiajmy,terapia śmiechem - Pogaduchy..., to chyba powinno się rozmawiać a nie straszyć?

No i złamałem obietnicę (że kończę)... to już definitywnie kończę burzyć... tfu... rozmawiać.

PS. Robot we Wrocławiu był kupiony z pieniędzy publicznych i ktoś za to powinien beknąć, a warszawski jest prywatny (od razu dementuję plotki, że reklamuje usługę)

A
Awatar użytkownika
armands
Użytkownik
 
Posty: 2651
Rejestracja: 31 paź 2013, 11:27
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: Polski system (?) opieki zdrowotnej

Nieprzeczytany postautor: zosia bluszcz » 19 paź 2017, 21:30

- Te różnice istnieją, polski pacjent ma gorszy dostęp do leczenia tzw. pre chemo i post chemo niż pacjenci z krajów „starej” UE, a polski urolog nie ma możliwości ich zastosowania u swoich chorych, wobec braku uprawnień do ich przepisania. Jest to biegunowo odmienne niż pozostałych krajach Unii. W Polsce konieczna jest w tym względzie opinia onkologa, co nie tylko wpływa negatywnie na wizerunek polskiego urologa na świecie i w Europie, ale również nie jest korzystne dla pacjentów - uważa prezes PTU.


Wnioski:
1. Szufladkowanie w PL trwa
2. Kabotynstwo urologiczne rosnie w silę
3. Dobro pacjenta jest na szarym koncu


Cytat pochodzi z artykulu zamieszczonego w poscie Rakara, ktory wlasnie zniknął (godz. 06.40 czasu Sydney - 9h roznicy)

Zniknął rowniez post Izy - odpowiedz na posty Armandsa
[color=#FFBF00]..........................Obrazek
zosia bluszcz
Złoty Gladiator
Złoty Gladiator
 
Posty: 7519
Rejestracja: 13 cze 2009, 02:06
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: Polski system (?) opieki zdrowotnej

Nieprzeczytany postautor: starys » 27 paź 2017, 12:45

Gliwicki Instytut Onkologii świętuje 70-lecie: nie odstajemy od najlepszych na świecie

Ponad 73 tys. pacjentów i 210 tys. porad rocznie w przychodni przyklinicznej, pionierskie w skali światowej transplantacje twarzy, najwięcej w Europie przeszczepów szpiku kostnego - tym wszystkim może się pochwalić w 70. urodziny Instytut Onkologii w Gliwicach.

(...)- Pod względem oferty medycznej, onkologicznej, nie odstajemy od najlepszych szpitali na świecie. Mamy bardzo dobrze wyposażony instytut, wspaniałych pracowników w liczbie 1500, również sytuacja finansowa jest dobra - jesteśmy zbilansowani, a to dzięki dobrej współpracy z Narodowym Funduszem Zdrowia i Ministerstwem Zdrowia - powiedział prof. Składowski podczas czwartkowej konferencji prasowej w Gliwicach.
Jak podkreślali uczestnicy uroczystości jubileuszu, przez 70 lat istnienia placówki w onkologii dokonał się ogromny postęp - chorzy są leczeni o wiele skuteczniej.(...)

(...) - Zdecydowanie w ciągu tych 50 lat wstecz nastąpił rozwój. Marzeniem ludzkości jest uniknąć raka, ale to marzenie prawdopodobnie nigdy się nie ziści, dlatego, że natura biologii jest taka, że nowotworzenie musi się odbywać, jest to jeden z procesów natury. Naszym celem jest wykrywać ten proces tak wcześnie, by raka dało się zniszczyć na jak najwcześniejszym etapie, również na tym, kiedy chory w ogóle nie zdaje sobie sprawy, że może być chory. Jestem optymistą - odkrycia naukowe przyczynią się do tego, że będziemy mówili o długim przeżyciu i życiu dobrej jakości - dodał. (...)

(...)Oficjalne otwarcie Państwowego Instytutu Przeciwrakowego (PIP) w Gliwicach odbyło się w 1947 r. Placówką kierował wówczas poznański chirurg dr Stanisław Bylina. W 2016 r. dzisiejsze Centrum Onkologii - Instytut im. Marii Skłodowskiej-Curie oddział w Gliwicach przyjął ponad 73 tys. pacjentów, a lekarze udzielili 210 tys. porad w przychodni przyklinicznej. Ponad 100 tys. badań i analiz obrazowych przeprowadzono w Zakładzie Radiologii i Diagnostyki Obrazowej, prawie 5 tys. badań PET/CT w Zakładzie Diagnostyki PET, ponad 140 tys. badań w Zakładzie Patologii Nowotworów, ponad 800 tys. badań w Zakładzie Analityki i Biochemii Klinicznej.

Gliwicki instytut to również najliczniejsza i najnowocześniejsza w kraju aparatura do radioterapii onkologicznej, największa w kraju liczba rekonstrukcji chirurgicznych z powodu nowotworów, największa w Europie liczba przeszczepów szpiku kostnego, Europejskie Centrum Doskonałości Nowotworów Endokrynnych, Centrum Badań Translacyjnych, cyklotron produkujący nowoczesne radiofarmaceutyki. W placówce pracuje 22 profesorów, 19 doktorów habilitowanych i 129 doktorów.(...)


Źródło:
http://www.rynekzdrowia.pl/Serwis-Onkol ... ,1013.html
Podkreślenie moje.

Artykuł zamieszczam dlatego, aby uprzytomnić niektórym forumowiczom z krajów dalekich, że obecna Polska to nie tylko łany pszeniczne i wierzby płaczące i nie lampa naftowa nad stołem operacyjnym.

O, widzę, ze duch D ciagle zywy.
Komentarz zupelnie zbedny, akurat gliwickiego CO nikt nigdy nie krytykowal. Nawet ostatnio, kiedy padla im aparatura do tomoterapii i naswietlania pacjenta z rakiem prostaty zostaly przerwane na bodajze 2 tygodnie, zanim go przekierowano na IMRT(?).
-zb
Ur. 1948; XII/2014-DRE, PSA-12,49; I/2015-TRUS stercz 29,5 ml; II/2015- biopsja formalna, CaP,Gl 4+3,lewy bioptat utkanie 30%; Start HT 16.03.2015 Zoladex10,8 + Flutamid 3x1; III/2015- rtg klatki-płuca OK, zwyrodnienie kręgosłupa; III/2015 – TK jamy brzusznej i miednicy mn. - gruczoł krokowy powiększony (42x45x38), dobrze odgraniczony, niejednorodny. Pęcherzyki nasienne nie wykazują zmian. Nie stwierdzono powiększenia węzłów chłonnych. Ściany pęcherza wykazują cechy wzmożonej trabekulacji. Nie stwierdza się meta do kości i płuc. Zwyrodnienie stawów biodrowych i kręgosłupa, dyskopatia wielopoziomowa. Pozostałe organy OK.; 20.03.2015 – PSA 9,55; 02.06.2015 - PSA 0,83;Test. 0,33ng/ml ;08.06.2015 - Zoladex10.8 (2-gi zast.); Flutamid STOP; 02.09.2015 - PSA 0,67; 11.09.2015 -Zoladex10.8 (3-ci zast.); 08 i 15.09.2015 MRI miednicy i jamy brzusznej - OK; prostata 28,2 ml, brak zmian meta;17.09.2015 - Konsylium - zakwalifikowany do RT radykalnej,T2c; 16.10.2015 - Brak techn.możliwości wyk. RT w CO Opole, przekierowanie do Gliwic; 26.10.2015 - Zakwalifikowany do mono-brachyterapii HDR w COI Gliwice; HDR BT 05.11 - 3.12.2015 3x11Gy/g razem 33 Gy; HT stop 07.12.2015;19.04.2017- Scyntygr. kości -OK; 29.08.2017 włącz. HT Apo-Flutam (3x1) + 12.09.2017 Eligard 22,5; 15.09.2017- PET jedno ognisko meta do talerza biodr.; 02.10.2017- Apo-Flutam STOP; 11.12.2017- Eligard 45; Luty 2018 -Eligard nie działa, błąd przy podawaniu; 20.02.2018 - włączono Bicalutamid 1x50 mg/doba; Czerwiec 2018- Eligard 45 + Bicalutamid 1x50/doba;

PSA po HDR BT, kolor-inne lab.,w nawiasach testost.: 18.01.2016 - 0,493; 25.04.2016 - 0,709 (T-2,43); 08.08.2016 -0,773 (T-5,41); 14.11.2016 -0,863; 20.03.2017- 3,57 (T-5,86); 24.04.2017- 8,782; 28.08.2017-37,006 (T-7,88);12.10.2017-15,580;10.11.2017-13,730;(06.12.2017 T-0,22);11.12.2017-9,997; 10.01.2018-6,030 (T-0,27);08.02.2018-5,57 (T-3,99); 14.02.2018-6,94 (T-5,92); 20.02.2018-9,82 (T-8,02); 11.04.2018-3,713 (T-9,53); 18.06.2018-3,193 (T-9,79); 19.07.2018-3,020 (T-0,19:) 18.09.2018- 2,65 (T-0,19);

"Dni są długie, a lata krótkie" Paul Kalanithi
starys
Użytkownik
 
Posty: 600
Rejestracja: 14 mar 2015, 13:49
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: Polski system (?) opieki zdrowotnej

Nieprzeczytany postautor: starys » 18 lis 2017, 13:04

Wiele lat temu miałem uraz kolana i tamtej pory pojawia się jego niestabilność więc od czasu do czasu chodzę do lekarza na przegląd :) W ubiegłym tygodniu chciałem się zarejestrować do ortopedy. W jednej przychodni nie rejestrują już na ten rok, a na następny zaczną rejestrację w grudniu po podpisaniu kontraktu. W drugiej,miła pani zarejestrowała mnie na 26 kwietnia 2018r. Po wyjściu zakląłem jak szewc - pół roku czekania!!!
Ale po przeczytaniu poniższego artykułu mogę powiedzieć, że jestem szczęśliwcem :/

"Wrocław: Przychodnia przełożyła pacjentce wizytę o cztery lata

Jedna z wrocławskich przychodni poinformowała pacjentkę, że wyznaczona jej na 2020 rok wizyta u endokrynologa zostaje przesunięta o kolejne cztery lata. Placówka tłumaczy się "przyczynami organizacyjnymi".


O sytuacji we wrocławskiej przychodni pacjentka poinformowała za pośrednictwem serwisu społecznościowego. Opublikowała w internecie zawiadomienie, które otrzymała z placówki medycznej.

Kobieta rejestrowała się do endokrynologa cztery lata temu. Wówczas wyznaczono jej wizytę za siedem lat - na 8 lipca 2020 r. Termin ten wydłużył się jednak o kolejne cztery lata po przesłanym przez placówkę zawiadomieniu. Przychodnia przesunęła wizytę na 16 kwietnia 2024 r.

"Prawie zapomniałam, że cztery lata temu rejestrowałam się do poradni na Dobrzyńskiej. Na szczęście mi przypomnieli. Parę lat w tę czy w tamtą" - napisała pacjentka na Facebooku.

Placówka tłumaczy sytuację "przyczynami organizacyjnymi".

- Niestety. Termin, o którym wspomina ta pani, wcale nie jest rekordowy. Jeśli ktoś zapisze się teraz, to wizytę będzie miał za 11 lat - mówi w rozmowie z "Super Expressem" Maciej Sokołowski, dyrektor przychodni.

Jak dodaje, to "wina systemu", ponieważ brakuje specjalistów. - Gdybym mógł, to od razu zatrudniłbym nowych endokrynologów. Nie jesteśmy w stanie nic z tym zrobić - tłumaczy.

Zawiadomienie było opatrzone hasłem reklamowym przychodni: "Dobrze na Dobrzyńskiej. Dbamy o twoje zdrowie".


http://fakty.interia.pl/dolnoslaskie/ne ... Id,2466778
Ur. 1948; XII/2014-DRE, PSA-12,49; I/2015-TRUS stercz 29,5 ml; II/2015- biopsja formalna, CaP,Gl 4+3,lewy bioptat utkanie 30%; Start HT 16.03.2015 Zoladex10,8 + Flutamid 3x1; III/2015- rtg klatki-płuca OK, zwyrodnienie kręgosłupa; III/2015 – TK jamy brzusznej i miednicy mn. - gruczoł krokowy powiększony (42x45x38), dobrze odgraniczony, niejednorodny. Pęcherzyki nasienne nie wykazują zmian. Nie stwierdzono powiększenia węzłów chłonnych. Ściany pęcherza wykazują cechy wzmożonej trabekulacji. Nie stwierdza się meta do kości i płuc. Zwyrodnienie stawów biodrowych i kręgosłupa, dyskopatia wielopoziomowa. Pozostałe organy OK.; 20.03.2015 – PSA 9,55; 02.06.2015 - PSA 0,83;Test. 0,33ng/ml ;08.06.2015 - Zoladex10.8 (2-gi zast.); Flutamid STOP; 02.09.2015 - PSA 0,67; 11.09.2015 -Zoladex10.8 (3-ci zast.); 08 i 15.09.2015 MRI miednicy i jamy brzusznej - OK; prostata 28,2 ml, brak zmian meta;17.09.2015 - Konsylium - zakwalifikowany do RT radykalnej,T2c; 16.10.2015 - Brak techn.możliwości wyk. RT w CO Opole, przekierowanie do Gliwic; 26.10.2015 - Zakwalifikowany do mono-brachyterapii HDR w COI Gliwice; HDR BT 05.11 - 3.12.2015 3x11Gy/g razem 33 Gy; HT stop 07.12.2015;19.04.2017- Scyntygr. kości -OK; 29.08.2017 włącz. HT Apo-Flutam (3x1) + 12.09.2017 Eligard 22,5; 15.09.2017- PET jedno ognisko meta do talerza biodr.; 02.10.2017- Apo-Flutam STOP; 11.12.2017- Eligard 45; Luty 2018 -Eligard nie działa, błąd przy podawaniu; 20.02.2018 - włączono Bicalutamid 1x50 mg/doba; Czerwiec 2018- Eligard 45 + Bicalutamid 1x50/doba;

PSA po HDR BT, kolor-inne lab.,w nawiasach testost.: 18.01.2016 - 0,493; 25.04.2016 - 0,709 (T-2,43); 08.08.2016 -0,773 (T-5,41); 14.11.2016 -0,863; 20.03.2017- 3,57 (T-5,86); 24.04.2017- 8,782; 28.08.2017-37,006 (T-7,88);12.10.2017-15,580;10.11.2017-13,730;(06.12.2017 T-0,22);11.12.2017-9,997; 10.01.2018-6,030 (T-0,27);08.02.2018-5,57 (T-3,99); 14.02.2018-6,94 (T-5,92); 20.02.2018-9,82 (T-8,02); 11.04.2018-3,713 (T-9,53); 18.06.2018-3,193 (T-9,79); 19.07.2018-3,020 (T-0,19:) 18.09.2018- 2,65 (T-0,19);

"Dni są długie, a lata krótkie" Paul Kalanithi
starys
Użytkownik
 
Posty: 600
Rejestracja: 14 mar 2015, 13:49
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: Polski system (?) opieki zdrowotnej

Nieprzeczytany postautor: stanis » 06 gru 2017, 13:56

W różnych wątkach trwała dyskusja n/t tzw. dowodów wdzięczności dla medyków.

Polecam zatem uwadze:
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
r. 1950; 2013.09 PSA=6,7; 2013.12-Biopsja: pobrano 14 bioptatów, w 1-nym CaP, Gleason (3+4); 2013.02-Scyntygr.OK, CT -OK; 2014.03-RP Gleason (3+3); T2N0M0; 2014.05-PSA=0,003; 2014.08-PSA=0,002; 2014.08 - 1-sza uretrotomia; 2014.11 - PSA=0,013 ng/ml, 2-ga uretrotomia-2014.12; 2014.12 PSA=0,016ng/ml; 2015.03 PSA=0,019ng/ml; 2015.05 PSA=0,023; 2015.07 PSA=0,028; 2015.08 PSA=0,030 ng/ml; 2015.10 PSA=0,044 ng/ml; 2016.01 PSA=0,050 ng/ml; 2016.04 PSA=0,056 ng/ml; 2016.05 PSA=0,061 ng/ml; 08.2016 PSA=0,069 ng/ml; 11.2016 PSA=0,066 ng/ml; 01.2017 PSA=0,088 ng/ml; 05.2017 PSA=0,098 ng/ml; 09.2017 PSA=0,106 ng/ml; 12.2017 PSA=0,142 ng/ml; 03.2018 PSA=0,182 ng/ml
XII 2017 - powtórne badanie hist-pat operacyjny: GL=3+4, nwt w wielu miejscach GK także podtorebkowo, marginesy zbyt wąskie dla oceny (-), pęcherzyki,+ nasieniowody bez nacieku.

IV-V 2018 tomoRT 35 x 10-70 Gy, PSA przed RT 0,191 ng/ml
V.2018 PSA = 0,056 ng/ml; VI.2018 PSA = 0,039 ng/ml; VIII.2018 PSA = 0,023 ng/ml
________________________________________________
Take care of your body, it's the only place you have to live in!
Awatar użytkownika
stanis
Gladiator
Gladiator
 
Posty: 2092
Rejestracja: 10 sie 2014, 12:51
Lokalizacja: Śląsk
Blog: Wyświetl blog (2)

Re: Polski system (?) opieki zdrowotnej

Nieprzeczytany postautor: stanis » 16 gru 2017, 14:55

Nowy ośrodek radioterapii;
http://tomaszowonkologia.nu-med.pl/p,43 ... rapii.html

i polecam lekarza specjalizującego się w radioterapii GK:
http://www.zumi.pl/2751151,Grzegorz_Owc ... firma.html

dr Grzegorz Owczarek przyjmuje również tutaj: http://nu-med.pl/p,262,nasze-osrodki/p, ... j-katowice
r. 1950; 2013.09 PSA=6,7; 2013.12-Biopsja: pobrano 14 bioptatów, w 1-nym CaP, Gleason (3+4); 2013.02-Scyntygr.OK, CT -OK; 2014.03-RP Gleason (3+3); T2N0M0; 2014.05-PSA=0,003; 2014.08-PSA=0,002; 2014.08 - 1-sza uretrotomia; 2014.11 - PSA=0,013 ng/ml, 2-ga uretrotomia-2014.12; 2014.12 PSA=0,016ng/ml; 2015.03 PSA=0,019ng/ml; 2015.05 PSA=0,023; 2015.07 PSA=0,028; 2015.08 PSA=0,030 ng/ml; 2015.10 PSA=0,044 ng/ml; 2016.01 PSA=0,050 ng/ml; 2016.04 PSA=0,056 ng/ml; 2016.05 PSA=0,061 ng/ml; 08.2016 PSA=0,069 ng/ml; 11.2016 PSA=0,066 ng/ml; 01.2017 PSA=0,088 ng/ml; 05.2017 PSA=0,098 ng/ml; 09.2017 PSA=0,106 ng/ml; 12.2017 PSA=0,142 ng/ml; 03.2018 PSA=0,182 ng/ml
XII 2017 - powtórne badanie hist-pat operacyjny: GL=3+4, nwt w wielu miejscach GK także podtorebkowo, marginesy zbyt wąskie dla oceny (-), pęcherzyki,+ nasieniowody bez nacieku.

IV-V 2018 tomoRT 35 x 10-70 Gy, PSA przed RT 0,191 ng/ml
V.2018 PSA = 0,056 ng/ml; VI.2018 PSA = 0,039 ng/ml; VIII.2018 PSA = 0,023 ng/ml
________________________________________________
Take care of your body, it's the only place you have to live in!
Awatar użytkownika
stanis
Gladiator
Gladiator
 
Posty: 2092
Rejestracja: 10 sie 2014, 12:51
Lokalizacja: Śląsk
Blog: Wyświetl blog (2)

Re: Polski system (?) opieki zdrowotnej

Nieprzeczytany postautor: stanis » 16 gru 2017, 15:49

NARODOWY INSTYTUT RAKA W POLSCE

powołanie Narodowego Instytutu Onkologii umożliwi realizację wyzwań współczesnej onkologii. Działania nowego podmiotu powinny mieć wielokierunkowy charakter. Jednym z zadań Instytutu powinna być integracja potencjału onkologicznego w Polsce – zarówno w ośrodkach onkologicznych, jak i na uczelniach medycznych. Placówki tego typu działają z powodzeniem w Stanach Zjednoczonych oraz we Francji, a powołanie analogicznego Instytutu w Polsce jest bardzo potrzebne. – Cieszymy się, że te słowa padły, bo już od pewnego czasu koncepcja powołania Narodowego Instytutu Onkologii w Polsce była wysuwana przez nasze środowisko. Środowisko jest przygotowane żeby się włączyć w prace związane z powołaniem Narodowego Instytut Onkologii – zapewnił prof. Składkowski w rozmowie z mediami. Środowisko onkologiczne już od lat deklaruje gotowość utworzenia Narodowego Instytutu Onkologii. W 2013 roku mówił o tym m.in. ówczesny szef warszawskiego Centrum Onkologii prof. Krzysztof Warzocha. W myśl tamtej koncepcji, Narodowy Instytut miał powstać na bazie Centrum Onkologii w Warszawie wraz z jego oddziałami m.in. w Gliwicach, Krakowie i Bydgoszczy i być trzonem, na którym opierać się miało leczenie onkologiczne w Polsce. Jego zadaniem byłoby koordynowanie całej polskiej onkologii, zarówno jeśli chodzi o leczenie pacjentów z chorobami nowotworowymi, jak i szkolenie lekarzy w zakresie onkologii. Swój plan nowej instytucji przedstawił w 2015 roku były minister zdrowia prof. Marian Zembala. W jego wizji, główny obszar działalności Narodowego Instytutu Raka miała stanowić profilaktyka przeciwnowotworowa, koordynowanie badań nad rakiem oraz wprowadzanie nowych metod leczenia onkologicznego. W nowej placówce mieli zostać zgromadzeni polscy eksperci z różnych dziedzin nauki – m.in. genetyki raka, epidemiologii, profilaktyki nowotworowej i medycyny. O tym, czy i kiedy pomysł na Narodowy Instytut Raka zostanie zrealizowany, dowiemy się w najbliższej przyszłości. Choć sama idea promowania profilaktyki raka oraz wspierania nowoczesnego leczenia nowotworów jest z pewnością słuszna, to zasadne pozostaje pytanie o źródła finansowania nowego ośrodka oraz jego kompetencje.


zobacz więcej na: https://www.zwrotnikraka.pl/narodowy-instytut-raka/ |
r. 1950; 2013.09 PSA=6,7; 2013.12-Biopsja: pobrano 14 bioptatów, w 1-nym CaP, Gleason (3+4); 2013.02-Scyntygr.OK, CT -OK; 2014.03-RP Gleason (3+3); T2N0M0; 2014.05-PSA=0,003; 2014.08-PSA=0,002; 2014.08 - 1-sza uretrotomia; 2014.11 - PSA=0,013 ng/ml, 2-ga uretrotomia-2014.12; 2014.12 PSA=0,016ng/ml; 2015.03 PSA=0,019ng/ml; 2015.05 PSA=0,023; 2015.07 PSA=0,028; 2015.08 PSA=0,030 ng/ml; 2015.10 PSA=0,044 ng/ml; 2016.01 PSA=0,050 ng/ml; 2016.04 PSA=0,056 ng/ml; 2016.05 PSA=0,061 ng/ml; 08.2016 PSA=0,069 ng/ml; 11.2016 PSA=0,066 ng/ml; 01.2017 PSA=0,088 ng/ml; 05.2017 PSA=0,098 ng/ml; 09.2017 PSA=0,106 ng/ml; 12.2017 PSA=0,142 ng/ml; 03.2018 PSA=0,182 ng/ml
XII 2017 - powtórne badanie hist-pat operacyjny: GL=3+4, nwt w wielu miejscach GK także podtorebkowo, marginesy zbyt wąskie dla oceny (-), pęcherzyki,+ nasieniowody bez nacieku.

IV-V 2018 tomoRT 35 x 10-70 Gy, PSA przed RT 0,191 ng/ml
V.2018 PSA = 0,056 ng/ml; VI.2018 PSA = 0,039 ng/ml; VIII.2018 PSA = 0,023 ng/ml
________________________________________________
Take care of your body, it's the only place you have to live in!
Awatar użytkownika
stanis
Gladiator
Gladiator
 
Posty: 2092
Rejestracja: 10 sie 2014, 12:51
Lokalizacja: Śląsk
Blog: Wyświetl blog (2)

Dostęp do dokumentacji medycznej pacjenta

Nieprzeczytany postautor: zosia bluszcz » 22 gru 2017, 14:48

NSA: OGRANICZANIE PACJENTOM DOSTĘPU DO DOKUMENTACJI JEST SPRZECZNE Z PRAWEM

DATA: 2017-12-20


WEWNĘTRZNYMI REGULAMINAMI NIE WOLNO OGRANICZAĆ PACJENTOM DOSTĘPU DO ICH DOKUMENTACJI MEDYCZNEJ - ORZEKŁ NACZELNY SĄD ADMINISTRACYJNY POTWIERDZAJĄC STANOWISKO RZECZNIKA PRAW PACJENTA W TEJ SPRAWIE.

Sprawa dotyczyła jednej z mazowieckich placówek, która wprowadziła wewnętrzne regulacje dotyczące udostępniania dokumentacji medycznej pacjentom. Odtąd w placówce pacjent miał ją uzyskać wyłącznie na podstawie pisemnego wniosku, w terminie do 7 dni.

Prawo do dokumentacji medycznej jest zagwarantowane w ustawie o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta.
RPP Bartłomiej Łukasz Chmielowiec wskazał, że praktyka stosowana przez mazowiecką placówkę naruszała prawa pacjentów, ponieważ przepisy prawa nie wskazują, w jakiej formie należy składać wnioski o udostępnienie dokumentacji medycznej - można zażądać dokumentacji zarówno w postaci ustnej, jak i pisemnej.
Poza tym udostępnienie dokumentacji medycznej powinno nastąpić "bez zbędnej zwłoki", czyli w najkrótszym możliwym czasie.

"Żaden podmiot leczniczy nie powinien ograniczać prawa do dokumentacji medycznej określając górną granicę czasu na udostępnienie dokumentacji" - czytamy w komunikacie.

Placówka odwołała się od decyzji RPP do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który w wyroku z 24 maja 2017 r. nie podzielił argumentacji RPP i stwierdził m.in., że "zapis procedury wewnętrznej dotyczący wydawania dokumentacji nie jest sprzeczny z prawem". Rzecznik nie zgodził się z tym rozstrzygnięciem i skierował skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

W ubiegłym tygodniu NSA potwierdził stanowisko rzecznika i uchylił wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, jednocześnie oddalając skargę placówki.
W ocenie NSA, sama okoliczność, iż wprowadzono postanowienia aktu wewnętrznego, ograniczające pacjentom dostęp do dokumentacji medycznej, jest wystarczająca do uznania praktyk za naruszające zbiorowe prawa pacjentów. Dlatego - jak czytamy w komunikacie - "nie jest istotne, w jaki sposób funkcjonuje ustanowiona w danym podmiocie procedura wewnętrzna dotycząca udostępnienia dokumentacji medycznej".
Wyrok wydany przez Naczelny Sąd Administracyjny jest ostateczny. ("Dziennik Gazeta Prawna")


https://alergologia.esculap.com/news/15 ... entom_dostępu_do_dokumentacji_jest_sprzeczne_z_prawem?utm_campaign=goniec1625&utm_source=esculap_nielekarze&utm_medium=goniec&utm_content=L15
[color=#FFBF00]..........................Obrazek
zosia bluszcz
Złoty Gladiator
Złoty Gladiator
 
Posty: 7519
Rejestracja: 13 cze 2009, 02:06
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: Polski system (?) opieki zdrowotnej

Nieprzeczytany postautor: stanis » 23 gru 2017, 12:08

Izba przyjęć Beskidzkiego Centrum Onkologii - Szpitala Miejskiego im. Jana Pawła II w Bielsku-Białej na trzy miesiące zawiesiła działalność

Bezpośrednią przyczyną takiego stanu rzeczy jest brak lekarzy - oświadczyła w piątek dyrekcja placówki.


"80 zł za godzinę pracy lekarza specjalisty okazało się być zbyt niską stawką, czego konsekwencją jest brak jakichkolwiek ofert lekarzy w konkursie ogłoszonym na dyżury lekarskie w izbie przyjęć" - głosi oświadczenie dyrekcji, opublikowane na stronie internetowej placówk

Termin zgłoszeń na konkurs minął 21 grudnia.

Dyrekcja szpitala poinformowała, że w czwartek w siedzibie Beskidzkiej Izby Lekarskiej dojdzie do spotkania z medykami. Dopiero po nim można będzie przekazać informacje o dostępności do świadczeń zdrowotnych po 1 stycznia.

Placówka poinformowała zarazem, że oddział położniczy w szpitalu ma pełną obsadę lekarską. Pacjentki będą przyjmowane także po 1 stycznia.

Beskidzkie Centrum Onkologii - Szpital Miejski im. Jana Pawła II w Bielsku-Białej tworzą trzy jednostki organizacyjne: centrum onkologii, szpital ogólny m.in. z neurologią, intensywną terapią, ginekologią, położnictwem, neonatologią, kardiologią i chirurgią ogólną, a także placówka z zakładem pielęgnacyjno-opiekuńczym i oddziałem medycyny paliatywnej.


Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/polska/news-bie ... aign=other
r. 1950; 2013.09 PSA=6,7; 2013.12-Biopsja: pobrano 14 bioptatów, w 1-nym CaP, Gleason (3+4); 2013.02-Scyntygr.OK, CT -OK; 2014.03-RP Gleason (3+3); T2N0M0; 2014.05-PSA=0,003; 2014.08-PSA=0,002; 2014.08 - 1-sza uretrotomia; 2014.11 - PSA=0,013 ng/ml, 2-ga uretrotomia-2014.12; 2014.12 PSA=0,016ng/ml; 2015.03 PSA=0,019ng/ml; 2015.05 PSA=0,023; 2015.07 PSA=0,028; 2015.08 PSA=0,030 ng/ml; 2015.10 PSA=0,044 ng/ml; 2016.01 PSA=0,050 ng/ml; 2016.04 PSA=0,056 ng/ml; 2016.05 PSA=0,061 ng/ml; 08.2016 PSA=0,069 ng/ml; 11.2016 PSA=0,066 ng/ml; 01.2017 PSA=0,088 ng/ml; 05.2017 PSA=0,098 ng/ml; 09.2017 PSA=0,106 ng/ml; 12.2017 PSA=0,142 ng/ml; 03.2018 PSA=0,182 ng/ml
XII 2017 - powtórne badanie hist-pat operacyjny: GL=3+4, nwt w wielu miejscach GK także podtorebkowo, marginesy zbyt wąskie dla oceny (-), pęcherzyki,+ nasieniowody bez nacieku.

IV-V 2018 tomoRT 35 x 10-70 Gy, PSA przed RT 0,191 ng/ml
V.2018 PSA = 0,056 ng/ml; VI.2018 PSA = 0,039 ng/ml; VIII.2018 PSA = 0,023 ng/ml
________________________________________________
Take care of your body, it's the only place you have to live in!
Awatar użytkownika
stanis
Gladiator
Gladiator
 
Posty: 2092
Rejestracja: 10 sie 2014, 12:51
Lokalizacja: Śląsk
Blog: Wyświetl blog (2)

Re: Polski system (?) opieki zdrowotnej

Nieprzeczytany postautor: stanis » 27 gru 2017, 08:26

Kolejna reforma , która moim zdaniem może wyłożyć PL służbę zdrowia...:


Zmienione w nadzwyczajnym tempie mają być dwa rozporządzenia. Pierwsze dotyczy "świadczeń gwarantowanych z zakresu leczenia szpitalnego", drugie "świadczeń gwarantowanych z zakresu ambulatoryjnej opieki specjalistycznej".
W dokumentach tych mowa jest o "harmonogramie pracy" czy o "uwzględnieniu intensywności pracy poszczególnych komórek organizacyjnych". Zarząd Krajowy Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy dziś rano wydał miażdżącą opinię w sprawie pomysłów ministerstwa. Jak tłumaczy, zmiana doprowadzi do tego, że np. ginekolog będzie musiał dyżurować jednocześnie na swoim oddziale oraz na chirurgii, pediatrii czy neurologii.



Stanowisko – oświadczenie ZK OZZL (fragment)

Bydgoszcz dnia 22 grudnia 2017 r.

Zarząd Krajowy OZZL negatywnie ocenia projekt (z dnia 19.12.br) Rozporządzenia Ministra Zdrowia zmieniającego rozporządzenie w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu leczenia szpitalnego.

Proponowane rozporządzenie ma wprowadzić m. innymi dwa nowe rozwiązania:

1. Umożliwienie dyrektorowi szpitala sporządzenia takiego harmonogramu dyżurów medycznych, w których jeden lekarz dowolnej specjalności może być wyznaczony do pełnienia dyżuru na dowolnej liczbie różnych oddziałów szpitalnych,

2. Umożliwienie dyrektorowi szpitala nakazania łączenia przez lekarza pracy na oddziale szpitalnym jednocześnie z pracą w przychodni, również w zakresie dyżuru medycznego.

W skrajnym przypadku może to oznaczać np.: zobowiązanie lekarza ginekologa do pełnienia dyżuru jednocześnie na oddziale ginekologicznym, chirurgicznym, chorób dzieci, chorób wewnętrznych i neurologii oraz połączenie tego dyżuru z przyjmowaniem chorych w punkcie nocnej pomocy lekarskiej.

"Minister Zdrowia stwarza potencjalnie ogromne niebezpieczeństwo dla chorych, bo otwiera szeroko drzwi dla nieodpowiedzialnych decyzji dyrektorów szpitali. Przy okazji kompromituje ideę służby zdrowia działającej 'dla misji', bo państwo, aby 'zaoszczędzić' pieniądze przeznaczane na leczenie szpitalne, gotowe jest narazić chorych na brak pomocy lekarskiej" – stwierdza zarząd lekarskiego związku, wzywając ministra Radziwiłła, by tego rozporządzenia nie wprowadzał, i apelując do premiera Morawieckiego o interwencję.

Do czego może prowadzić zbyt mała liczba lekarzy, okazało się w ubiegłym roku.


http://natemat.pl/225937,taki-prezent-s ... przejedzie
r. 1950; 2013.09 PSA=6,7; 2013.12-Biopsja: pobrano 14 bioptatów, w 1-nym CaP, Gleason (3+4); 2013.02-Scyntygr.OK, CT -OK; 2014.03-RP Gleason (3+3); T2N0M0; 2014.05-PSA=0,003; 2014.08-PSA=0,002; 2014.08 - 1-sza uretrotomia; 2014.11 - PSA=0,013 ng/ml, 2-ga uretrotomia-2014.12; 2014.12 PSA=0,016ng/ml; 2015.03 PSA=0,019ng/ml; 2015.05 PSA=0,023; 2015.07 PSA=0,028; 2015.08 PSA=0,030 ng/ml; 2015.10 PSA=0,044 ng/ml; 2016.01 PSA=0,050 ng/ml; 2016.04 PSA=0,056 ng/ml; 2016.05 PSA=0,061 ng/ml; 08.2016 PSA=0,069 ng/ml; 11.2016 PSA=0,066 ng/ml; 01.2017 PSA=0,088 ng/ml; 05.2017 PSA=0,098 ng/ml; 09.2017 PSA=0,106 ng/ml; 12.2017 PSA=0,142 ng/ml; 03.2018 PSA=0,182 ng/ml
XII 2017 - powtórne badanie hist-pat operacyjny: GL=3+4, nwt w wielu miejscach GK także podtorebkowo, marginesy zbyt wąskie dla oceny (-), pęcherzyki,+ nasieniowody bez nacieku.

IV-V 2018 tomoRT 35 x 10-70 Gy, PSA przed RT 0,191 ng/ml
V.2018 PSA = 0,056 ng/ml; VI.2018 PSA = 0,039 ng/ml; VIII.2018 PSA = 0,023 ng/ml
________________________________________________
Take care of your body, it's the only place you have to live in!
Awatar użytkownika
stanis
Gladiator
Gladiator
 
Posty: 2092
Rejestracja: 10 sie 2014, 12:51
Lokalizacja: Śląsk
Blog: Wyświetl blog (2)

Re: Polski system (?) opieki zdrowotnej

Nieprzeczytany postautor: stanis » 29 gru 2017, 11:14

Statystyki potwierdzają, że Polacy częściej od innych krajów korzystają z porad specjalistów. Minister Radziwiłł chce to zmienić. Pierwsze kroki w tym celu zostały już podjęte. W październiku wprowadzono sieć szpitali, które miały tym większy ryczałt, im więcej poradni specjalistycznych posiadały. Od pierwszego stycznia obowiązuje POZ, czyli ustawa o podstawowej opiece zdrowotnej. Zmienia ona zasady kierowania do specjalisty przez lekarza rodzinnego.
W myśl ustawy będzie on wybierany przez lekarza rodzinnego, a nie, jak do tej pory, przez pacjenta.

Ministerstwo wprowadzi również nowe zasady oceniania w konkursach na poradnię specjalistyczną.
Premiowane będą jednostki z nowoczesnym zapleczem sprzętowym i zatrudniające wielu lekarzy. To sprawia, że warunki spełniać będą tylko szpitale, choć nie wszystkie. Pracownicy służby zdrowia boją się, że tysiące pacjentów straci możliwość leczenia się u specjalisty, a nowy system wprowadzi chaos. - Zaleje nas fala chorych, którzy z dnia na dzień stracą dostęp do swoich specjalistów. Teraz tam są kolejki, ale będą u nas, gdy ministerstwo wprowadzi swój projekt w życie - powiedział "Gazecie Wyborczej" Jacek Krajewski, szef Porozumienia Zielonogórskiego.



http://wiadomosci.onet.pl/kraj/gazeta-w ... ty/qnjvnfr
r. 1950; 2013.09 PSA=6,7; 2013.12-Biopsja: pobrano 14 bioptatów, w 1-nym CaP, Gleason (3+4); 2013.02-Scyntygr.OK, CT -OK; 2014.03-RP Gleason (3+3); T2N0M0; 2014.05-PSA=0,003; 2014.08-PSA=0,002; 2014.08 - 1-sza uretrotomia; 2014.11 - PSA=0,013 ng/ml, 2-ga uretrotomia-2014.12; 2014.12 PSA=0,016ng/ml; 2015.03 PSA=0,019ng/ml; 2015.05 PSA=0,023; 2015.07 PSA=0,028; 2015.08 PSA=0,030 ng/ml; 2015.10 PSA=0,044 ng/ml; 2016.01 PSA=0,050 ng/ml; 2016.04 PSA=0,056 ng/ml; 2016.05 PSA=0,061 ng/ml; 08.2016 PSA=0,069 ng/ml; 11.2016 PSA=0,066 ng/ml; 01.2017 PSA=0,088 ng/ml; 05.2017 PSA=0,098 ng/ml; 09.2017 PSA=0,106 ng/ml; 12.2017 PSA=0,142 ng/ml; 03.2018 PSA=0,182 ng/ml
XII 2017 - powtórne badanie hist-pat operacyjny: GL=3+4, nwt w wielu miejscach GK także podtorebkowo, marginesy zbyt wąskie dla oceny (-), pęcherzyki,+ nasieniowody bez nacieku.

IV-V 2018 tomoRT 35 x 10-70 Gy, PSA przed RT 0,191 ng/ml
V.2018 PSA = 0,056 ng/ml; VI.2018 PSA = 0,039 ng/ml; VIII.2018 PSA = 0,023 ng/ml
________________________________________________
Take care of your body, it's the only place you have to live in!
Awatar użytkownika
stanis
Gladiator
Gladiator
 
Posty: 2092
Rejestracja: 10 sie 2014, 12:51
Lokalizacja: Śląsk
Blog: Wyświetl blog (2)

Re: Polski system (?) opieki zdrowotnej

Nieprzeczytany postautor: bela71 » 30 gru 2017, 17:42

W myśl ustawy będzie on wybierany przez lekarza rodzinnego, a nie, jak do tej pory, przez pacjenta.

Pieknie. Czy tylko ja tu widzę sytuacje korupcyjne różnego rodzaju?
I dłuższe kolejki do prywatnych specjalistów.
Tata ur.1936 Od 2005 leczenie BPH, PSA przy finasterydzie oscylujące między 5 a 11(!).
Po odstawieniu Proscaru VII.2012 PSA 20,81ng/ml, biopsja GL 4+3, zatarta torebka, scyntygrafia czysto. cT3NxM0 Gleason 7 (4+3)
X.2015 Apo-Flutam (1mc), Diphereline co 3m-ce, zmieniona po roku na Eligard 45. 4.XII.12 PSA 1,15.
XII.2012-I.2013 RT 65 Gy IGRT w 25 frakcjach (Wieliszew).
PSA 21.II.13 - 0,089; 25.IV.13 - 0,076; VI.13 - 0,067; IX.13 - 0,065; XII.13 - 0,044,(testosteron 0,035); III.2014 - 0,057, (T<0,025 od tego momentu); V.14 - 0,021; IX.14 - 0,016; XI.14 - 0,009; I.2015 - 0,01; IV.15 - 0,011 KONIEC HT VIII.15 PSA - 0,008; XI.15 PSA 0,010, T 0,14; II 2016 PSA 0,025, T 0,4; V 2016 PSA 0,017, T 0,68; VIII 2016 PSA 0,021, T 0,9; XI 2016 PSA 0,016, T 0,966; III 2017 PSA 0,003[?], T 1,38; IX 2017 PSA 0,035 T 1,63; XI 2017 PSA 0,051, T 1,79; I 2018 PSA 0,06, T 2,13; II 18 PSA 0,06, T 1,84; IV 18 PSA 0,05 T 1,88

3.12.15 – Kolonoskopia i APC zmian naczyniowych (angiodysplazja odbytnicy po RT); 2016 2 serie czopków łagodzących podkrwawianie; 29.05.2017 - ponowna koagulacja laserowa niewielkich zmian naczyniowych w odbycie - zaobserwowana znaczna poprawa stanu śluzówki jelita w porównaniu do 2015
Wątek: http://rak-prostaty.pl/viewtopic.php?f=2&t=2137
bela71
Złoty Gladiator
Złoty Gladiator
 
Posty: 2918
Rejestracja: 20 sty 2015, 01:09
Lokalizacja: Toruń
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: Polski system (?) opieki zdrowotnej

Nieprzeczytany postautor: kangur__2007 » 31 gru 2017, 01:02

bela71 pisze:
W myśl ustawy będzie on wybierany przez lekarza rodzinnego, a nie, jak do tej pory, przez pacjenta.

Pieknie. Czy tylko ja tu widzę sytuacje korupcyjne różnego rodzaju?
I dłuższe kolejki do prywatnych specjalistów.


Znaczy, jeżeli ktoś będzie się chciał udać na koszt NFZ do znanego i renomowanego specjalisty, to będzie musiał najpierw przekonać do tego swojego lekarza rodzinnego? Trudno mi sobie wyobrazić bardziej korupcjogenny przepis.
KANGUR 2007 (Australia), ur.1954
zero objawów; VIII/2007 PSA 6,0; biopsja; diagnoza CaP cT2aNxMx, Gl.7 (3+4);
1/XI/2007 załonowa prostatektomia radykalna+PLND, wariant oszczędzający wiązki nerwowo-naczyniowe
Histopatologia pooperacyjna: pT2cN0Mx, Gl.7 (3+4);
PSA nieoznaczalne od 8 tyg. po operacji (wtedy – poniżej progu czułości analitycznej 0,04, teraz – poniżej progu czułości analitycznej 0,01)

5/XI/2017- W DZIESIĘĆ LAT PO PROSTATEKTOMII, PSA NADAL NIEOZNACZALNE
(poniżej progu czułości analitycznej 0,01 - moje laboratorium kupiło sobie jakieś sześć lat temu czulszy analizator niż mieli przedtem,kiedy 'nieoznaczalne' znaczyło <0,04)
Cała historia opisana współcześnie pod: http://forum.gazeta.pl/forum/w,37372,72041707,,Prostata_australijska.html?v=2
Awatar użytkownika
kangur__2007
Złoty Gladiator
Złoty Gladiator
 
Posty: 2227
Rejestracja: 27 wrz 2008, 15:39
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: Polski system (?) opieki zdrowotnej

Nieprzeczytany postautor: bela71 » 31 gru 2017, 02:00

A z drugiej strony, mniej popularni specjaliści również mogą przekonywać lekarzy POZ do podsyłania im pacjentów.

Większe parapety trzeba będzie założyć w gabinetach.
bela71
Złoty Gladiator
Złoty Gladiator
 
Posty: 2918
Rejestracja: 20 sty 2015, 01:09
Lokalizacja: Toruń
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: Polski system (?) opieki zdrowotnej

Nieprzeczytany postautor: rakar » 31 gru 2017, 02:23

Mojemu pokoleniu przyszło żyć w "ciekawych czasach". Napisałem więcej, ale usunąłem tekst. Ani na trzeźwo, ani pod wpływem, zrozumieć tego nie można. Nieciekawie widzę nadchodzący rok w systemie opieki zdrowotnej. Ciekawostka - żeby dostać się do znanego specjalisty/urologa prywatnie (Warszawa), zostałem przyjęty w przychodni dentystycznej i tam oficjalnie opłaciłem za wizytę, jako za poradę.
Już dziś sporo szpitali nie zabezpiecza obsady lekarskiej na dyżurach. Słów szkoda.

Obrazek Trudno poważnie dyskutować z kimś pozbawionym poczucia humoru
Ur.1949
III'2007 PSA 8,28;biopsja Gl1+2!?;10/V/2007 limfadenektomia węzły b/z;IX'PSA 0,07;HT VIII-XII;RT XII'07-I'08 7400cGy/37frakcji;cTpN0M0
IV'2008 PSA 0,08; X’ TK ok XII' zastrzyki przeciwzakrzepicowe
I'2009 - XII' PSA 0,35 ng/ml - 0,60 ng/ml
I’2010 MRI ok, zastrzyki przeciwzakrzepicowe do IV’, III’ scyntygrafia & TRUSok, IX’ biopsja spartolona, VII' PSA 0,61;XII' 0,83;
VII'2011 1,03 T'2,33 MRI podejrzenie wznowy VIII’ biopsja- Sclerosis atrophicans prostatae;XI' MRI b/z - obserwować, PSA XI' 1,85;
V'2012 PSA 2,68 T 2,33;VII' 3,37 T'1,23;VII' PET-CT z octanem sugeruje proces nowotworowy; X' PSA 5,40;od X' Apo-Flutam 3x dziennie;po 1 mieś. PSA 1,28; 2 mieś. 1,05; 3 mieś. PSA 0,837;T 2,07
I'2013 zastrzyk Diphereline 11,25 mg na 3 mieś.; IV'2013 PSA 3,14 drugi Dipheriline+ Apo-flutam(zaniechany po 3,5 dniach);IV' w innym lab. PSA po 2 dniach 5,31, po 2 tyg. w swoim lab. PSA 1,92 ng/ml, T 0,19 ng/ml; VI' PET-CT z Choliną rak w obrębie stercza, VII' PSA 9,50 ng/ml, bikalutamid 50 mg * biopsja stercza = ogólnie Gleason 5+4, jeszcze w obrębie torebki (margines 0,2 mm); VIII' PSA 1,30 * T 1,51 bikalutamid 50mg; IX' Zmiana na Eligard PSA 0,85 przed BT IX/X' - 30 Gy=3x10;
I'2014 PSA 0,38 ng/ml {odstawiony bikalutamid}III' PSA 0,86{koniec działania Eligardu} IV' T 0,58 ng/ml*PSA 1,17 ng/ml; VI' T 2,35 & PSA 3,24;VII' T=2,25 & PSA 4,04* VIII' PSA 4,20 T 2,52 PET naciekanie na pęcherz, pęcherzyki nasienne, węzły chłonne| VIII' PSA 4,00 T 2,58 | IX' PSA 4,02 T 1,53 | XI' PSA 6,90 Apo-Flutam 2 tyg, po tym Eligard|
I'2015 PSA 1,65>II' PET-CT z choliną, praktycznie jak w roku poprz.>IV' PSA 8,83 ng/ml, T 1,69 ng/dl, zastosowano bikalutamid> 05' uretrotomia (pobrano próbki do badania histopatol.) V' PSA 1,10; VII' PSA 0,23 ng/ml; IX' 0,26 ng/ml, XI’ TURP, XI/XII' 0,35 ng/ml
I'2016 PSA 0,34 ng/ml, T 0,12 ng/dl / II/II'I PSA 0,41 ng/ml; IV' PSA 0,62 ng/ ml, T 0,23 ng/dl; VI' PSA 0,87 ng/ml, VII posiew ujemny(zaskoczenie), IX PSA 1,70 ng/ml; IX/X' PET-CT progresja, meta do węzła chłonnego biodrowego wspólnego prawego; X' PSA 1,66 ng/ml, T 0,17 ng/dl; XI' PSA 2,14 ng/ml; XII' PSA 3,03 ng/ml, T 0,104 ng/ml
I'2017 PSA 4,05 ng/ml, 08/02/2017 urestomia, II/III'2017 4,88 ng/ml, IV/V'17 PSA 5,36 ng/ml, 1-31maja badanie kliniczne ARAMIS, 5 maja Eligard pół roku, V/VI PSA 6,74 ng/ml, VI/VII 7,28 ng/ml; VIII PSA 9,87 ng/ml, T 0,091ng/dl 24/VIII Xtandi, 19/IX PSA 2,21 ng/ml, 04/X Eligard 45, 16/X PSA 1,55 ng/ml, 13/XI PSA 1,80 ng/ml, 05/XII PSA 3,43 ng/ml, T 0,127L ng/ml,
I'2018 PSA 9,67 ng/m/; scyntygrafia kości wolne od meta; 22/I' PSA 8,08 ng/ml; 24/I' liczne nacieki; 26/I' ChT I wlew docetakselu (jeszcze 9), II'2018 TURBT (koagulacja), badanie histopato: rak prostaty + wykryto drobnokomórkowy rak neuroendokrynny; III/IV' Eligard 45: IV' MRI pęcherz, węzły, odbyt nacieki PSA 7,97 ng/ml; V' PSA 5,92 ng/ml; VI' PSA 3,22 ng/ml; 22/06 ostatni wlew, przerwano ChT; 2 mieś po ChT PSA 1,81 ng/ml
Awatar użytkownika
rakar
Złoty Gladiator
Złoty Gladiator
 
Posty: 8823
Rejestracja: 09 lip 2007, 10:09
Lokalizacja: Olsztyn
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: Polski system (?) opieki zdrowotnej

Nieprzeczytany postautor: stanis » 31 gru 2017, 07:57

Przykro - jest katować się w ostatni dzień starego roku tym co czeka nas w nowym roku:

Prawie 4 tysiące lekarzy od 1 stycznie chce pracować krócej niż dotychczas, czyli 48 godzin tygodniowo, a więc 9 i pół godziny dziennie
Resort zdrowia przygotowuje przepisy zmuszające jednego doktora do dyżurowania na kilku oddziałach i w szpitalnej przychodni w tym samym czasie
Lekarze podkreślają, że aby pełnić dyżur na konkretnym oddziale trzeba posiadać niezbędną wiedzę specjalistyczną związaną z jego specyfiką
Do 28 grudnia 2017 r. klauzulę pozwalającą na pracę powyżej przepisowych 48 godzin w tygodniu wypowiedziało 3528 lekarzy

Prawie 4 tysiące lekarzy od 1 stycznie chce pracować krócej niż dotychczas, czyli 48 godzin tygodniowo, a więc 9 i pół godziny dziennie. – Postanowiliśmy dyżurować odpowiedzialnie nie narażając zdrowia i życia chorych oraz swojego – mówi lekarz Damian Patecki. W efekcie już wiele szpitali w Polsce nie ma kim obsadzić dyżurów i odwołuje planowe zabiegi oraz nie przyjmuje chorych. Co na to resort zdrowia? Przygotowuje przepisy zmuszające jednego doktora do dyżurowania na kilku oddziałach i w szpitalnej przychodni w tym samym czasie.

Sztuka bycia w kilku miejscach jednocześnie


W mistyce chrześcijańskiej bilokacja zaliczana jest do darów charyzmatycznych o charakterze nadprzyrodzonym. Niestety, nie ma żadnych doniesień, aby jakiś polski lekarz taki dar otrzymał. Jednak – jak widać – ministra Radziwiłła wiara w cuda jest ogromna, bo przygotował projekt rozporządzenia pozwalający dyrektorom szpitali ustalać harmonogram dyżurów dla jednego lekarza na kilku oddziałach jednocześnie. Doktorzy podkreślają, że takie przepisy narażają życie chorych. – Jeśli na jednym oddziale dojdzie np. do zatrzymania krążenia u chorego, a w tym samym czasie na innym pacjent straci przytomność, to nie będę mógł ratować dwóch jednocześnie – mówi jeden z lekarzy pracujący w dużym szpitalu wojewódzkim. Ministerialny pomysł skrytykowali anestezjolodzy i postanowili poddawać do publicznej wiadomości oraz zgłaszać prokuraturze wszystkie zdarzenia niepożądane, w szczególności dotyczące zgonów związane z brakiem personelu medycznego. Jak podkreślają jest to konieczne, bo obecny minister sprawiedliwości już wielokrotnie zapowiadał skuteczne karanie za błędy lekarskie. Jeśli jednak rozporządzenie wejdzie w życie, winnych być może trzeba będzie szukać poza szpitalem.

Laryngolog nie bada macicy

Lekarze podkreślają również, że aby pełnić dyżur na konkretnym oddziale trzeba posiadać niezbędną wiedzę specjalistyczną związaną z jego specyfiką. Wysłanie laryngologa w drodze polecenia służbowego na porodówkę czy okulistykę jest zmuszeniem go do łamania Kodeksu Etyki Lekarskiej, który stanowi, że lekarz nie powinien wykraczać poza swoje umiejętności zawodowe przy wykonywaniu czynności diagnostycznych, zapobiegawczych, leczniczych i orzeczniczych. W realiach polskiego systemu ochrony zdrowia z potwornym niedoborem kadr medycznych, również pielęgniarek, proponowane rozwiązania będą zagrażać bezpieczeństwu pacjentów. Minister chce też, aby dyrektor szpitala mógł nakazać lekarzowi łączenie pracy na oddziale szpitalnym jednocześnie z przyjmowaniem chorych w przychodni. Wykonanie takiego polecenia też wymaga paranormalnych umiejętności.

Nowe przepisy powstają w czasie, gdy znaczna część lekarzy wypowiedziała klauzulę otp–out, bo nie chce już pracować ponad siły i stwarzać w ten sposób zagrożenia dla życia swojego i swoich pacjentów. Tymczasem odpowiedzią ministra zdrowia jest szerokie otwarcie drzwi dla nieodpowiedzialnych decyzji dyrektorów szpitali.

Szpital bez lekarza

Jak informuje Ministerstwo Zdrowia, do 28 grudnia 2017 r. klauzulę pozwalającą na pracę powyżej przepisowych 48 godzin w tygodniu wypowiedziało 3528 lekarzy. Porozumienie Rezydentów Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy szacuje, że wypowiedzeń jest co najmniej tysiąc więcej. Dla przykładu w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Krakowie klauzule wypowiedziało 104 lekarzy na 170, którzy ją podpisali. Z powodu braku lekarzy we Wrocławiu karetki z chorymi stoją po kilka godzin w kolejce do izby przyjęć. Niedostatek lekarzy jest już odczuwalny w całej Polsce, ale prawdziwy problem zacznie się po 31 grudnia. Wówczas zakończy się okres wypowiedzenia tzw. klauzuli opt-out, która umożliwia lekarzom pracę powyżej 48 godzin w tygodniu. - Uważam, że obecna sytuacja związana z niedoborem lekarzy i prowadzoną akcją protestacyjną wymaga podjęcia przez władze publiczne nadzwyczajnych działań w celu zapewnienia bezpieczeństwa pacjentom – pisze rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar do ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła.

Strzelnica czy lecznica

Zdaniem Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy (OZZL), projekt rozporządzenia jest desperacką próbą ukrycia przez rządzących dramatycznej sytuacji w publicznej ochronie zdrowia oraz ucieczką od merytorycznego sposobu rozwiązania problemu w porozumieniu z lekarzami. Zaczęli oni bowiem wypowiadać klauzulę opt-out, gdy resort zdrowia nie zgodził się na zwiększenie nakładów na opiekę zdrowotną do 6,8 % PKB. Obecnie jest to 4,7% PKB przy średniej unijnej 7,2%. Pod względem wysokości wydatków publicznych na ochronę zdrowia zajmujemy jedno z ostatnich miejsc w UE. Za nami są tylko Rumunia, Łotwa, Estonia i Cypr. - Państwo, aby „zaoszczędzić” pieniądze przeznaczane na leczenie szpitalne, gotowe jest narazić chorych na brak pomocy lekarskiej – mówi Krzysztof Bukiel szef OZZL. Może więc zamiast przeznaczać ponad 2,5 mld zł dla MON na wprowadzenie programu dofinansowania budowy i rewitalizacji strzelnic w każdym powiecie, warto wydać te pieniądze na leczenie Polaków, bo groźniejszym ich wrogiem może okazać się choroba, której nawet najcelniejszymi strzałami nie da się pokonać.

http://www.medonet.pl/zdrowie,lekarze-o ... 24367.html
r. 1950; 2013.09 PSA=6,7; 2013.12-Biopsja: pobrano 14 bioptatów, w 1-nym CaP, Gleason (3+4); 2013.02-Scyntygr.OK, CT -OK; 2014.03-RP Gleason (3+3); T2N0M0; 2014.05-PSA=0,003; 2014.08-PSA=0,002; 2014.08 - 1-sza uretrotomia; 2014.11 - PSA=0,013 ng/ml, 2-ga uretrotomia-2014.12; 2014.12 PSA=0,016ng/ml; 2015.03 PSA=0,019ng/ml; 2015.05 PSA=0,023; 2015.07 PSA=0,028; 2015.08 PSA=0,030 ng/ml; 2015.10 PSA=0,044 ng/ml; 2016.01 PSA=0,050 ng/ml; 2016.04 PSA=0,056 ng/ml; 2016.05 PSA=0,061 ng/ml; 08.2016 PSA=0,069 ng/ml; 11.2016 PSA=0,066 ng/ml; 01.2017 PSA=0,088 ng/ml; 05.2017 PSA=0,098 ng/ml; 09.2017 PSA=0,106 ng/ml; 12.2017 PSA=0,142 ng/ml; 03.2018 PSA=0,182 ng/ml
XII 2017 - powtórne badanie hist-pat operacyjny: GL=3+4, nwt w wielu miejscach GK także podtorebkowo, marginesy zbyt wąskie dla oceny (-), pęcherzyki,+ nasieniowody bez nacieku.

IV-V 2018 tomoRT 35 x 10-70 Gy, PSA przed RT 0,191 ng/ml
V.2018 PSA = 0,056 ng/ml; VI.2018 PSA = 0,039 ng/ml; VIII.2018 PSA = 0,023 ng/ml
________________________________________________
Take care of your body, it's the only place you have to live in!
Awatar użytkownika
stanis
Gladiator
Gladiator
 
Posty: 2092
Rejestracja: 10 sie 2014, 12:51
Lokalizacja: Śląsk
Blog: Wyświetl blog (2)

Re: Polski system (?) opieki zdrowotnej

Nieprzeczytany postautor: zosia bluszcz » 31 gru 2017, 09:18

Zdaniem Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy (OZZL), projekt rozporządzenia jest desperacką próbą ukrycia przez rządzących dramatycznej sytuacji w publicznej ochronie zdrowia oraz ucieczką od merytorycznego sposobu rozwiązania problemu w porozumieniu z lekarzami. Zaczęli oni bowiem wypowiadać klauzulę opt-out, gdy resort zdrowia nie zgodził się na zwiększenie nakładów na opiekę zdrowotną do 6,8 % PKB. Obecnie jest to 4,7% PKB przy średniej unijnej 7,2%. Pod względem wysokości wydatków publicznych na ochronę zdrowia zajmujemy jedno z ostatnich miejsc w UE.
Pod względem wysokości wydatków publicznych na ochronę zdrowia zajmujemy jedno z ostatnich miejsc w UE. Za nami są tylko Rumunia, Łotwa, Estonia i Cypr. - Państwo, aby „zaoszczędzić” pieniądze przeznaczane na leczenie szpitalne, gotowe jest narazić chorych na brak pomocy lekarskiej – mówi Krzysztof Bukiel szef OZZL.





Na zlosc mamusi odmrozę sobie uszy?
Najpierw narzekania, ze pensje za niskie i muszą brac dyzury i robic na pieciu etatach, zeby zwiazac koniec z koncem. Teraz wypowiadają opt-out (co juz samo w sobie dziwolągiem językowym), zeby patrzec z satysfakcją jak ci, co zostana na posterunkach beda sie miotac, zeby zapewnic pacjentom opiekę?

Tak czy owak, lekarzy w Polsce jest za malo a szpitali za duzo, bo przeciez kazda najmniejsza pipidowka musi miec, a jakze, szpital z 15 oddzialami i lekarzami bez doswiadczenia, bo i skad mieliby je brac jesli wykonuja 2 operacje danego typu rocznie.
Wieksze pieniadze niczego nie wniosą dopoki system sie nie zmieni - lekarze pracujacy w szpitalach panstwowych beda mogli pracowac wylacznie w tychze, ordynatorzy nie beda mogli miec wlasnych biznesow, w ktorych przyjmuja pacjentow lokowanych potem na prowadzonych przez siebie oddzialach (taka nowa, legalna wersja lapownictwa), pacjenci nie beda zawracali glowy specjalistom byle g., bo beda do nich kierowane wylacznie przypadki tego wymagajace. Pacjenci nie beda spedzali w szpitalach 3 dni zamiast 1 przy okazji wykonywania zabiegow, ktore w cywilizowanym swiecie wykonuje sie w systemie ambulatoryjnym. Pacjenci poddawani RT nie beda zajmowali tygodniami lozek szpitalnych. Akredytacja szpitali nie bedzie opcjonalna lecz obowiazkowa. Przestanie sie traktowac panstwowe szpitale jak majacy przynosic dochod biznes. Koniec z kontraktami dla szpitali prywatnych - jezeli szpital bedzie akredytowany pacjent bedzie mogl poddac sie w nim operacji, ktorą sfinasuje NFZ do poziomu swojej wyceny procedury a ewntualna roznice pokryje pacjent z wlasnej kieszeni lub pokryje ją jego prywatne ubezpieczenie. Generalnie, pieniadze beda szly za pacjentem, tj. fundusz bedzie placil szpitalowi panstwowemu/prywatnemu za konkretna procedura wykonana u konkretnego pacjenta.

Ruch w kierunku sieci szpitali (duzych, z dobrym zapleczem, z doswiadczonymi specjalistami) jest, moim zdaniem, ruchem dobrym.
Ale obawiam sie, ze nie wypali, bo ewidentnie nie jest to projekt do konca przemyslany.
[color=#FFBF00]..........................Obrazek
zosia bluszcz
Złoty Gladiator
Złoty Gladiator
 
Posty: 7519
Rejestracja: 13 cze 2009, 02:06
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: Polski system (?) opieki zdrowotnej

Nieprzeczytany postautor: stanis » 31 gru 2017, 10:03

Dr n. med. Jarosław Biliński, wiceprzewodniczący Porozumienia Rezydentów OZZL:

Już ponad 50 miast ogłosiło, że w ich szpitalach wypowiadane są masowo klauzule opt-out. Pracując ponad miarę, tuszowaliśmy te potężne niedobory kadrowe. Mamy dość. Zmienił się paradygmat – młodsze pokolenia chcą żyć, spędzać czas z rodziną, rozwijać się. Nie jesteśmy robotami. Jeszcze w październiku pięć klinik szpitala pediatrycznego, w którym toczyła się głodówka, wypowiedziało umowy opt-out, czyli zgodę na pracę powyżej 48 godzin w tygodniu. Już wtedy trudno im było dopiąć grafiki dyżurowe na grudzień. W kolejnych miastach wojewódzkich lekarze wypowiadają opt-out – w Bydgoszczy, Poznaniu, Łodzi, Rzeszowie, Warszawie, Krakowie, Gdańsku. Od stycznia być może nie będzie miał kto obstawiać dyżurów. Zrezygnujemy z dodatkowych miejsc pracy. Nocna i świąteczna opieka medyczna, dyżury w izbach przyjęć, popołudniowe dyżury w gabinetach lekarza rodzinnego, dyżury w oddziałach szpitalnych, mogą nie zostać obsadzone.

To model protestu w 2018 r.?


Będziemy pracować zgodnie z prawem. To wystarczy, by system się zawalił. Ubolewamy, jeśli słyszymy, że kolejny oddział czy szpital upada, bo nie ma kto pracować. Ale bez zdecydowanych kroków nic się nie zmieni. I to my, pracownicy, zdaliśmy sobie sprawę, że od nas zależy jej kształt.

Czego konkretnie oczekujecie?

6,8 proc. PKB publicznych nakładów na ochronę zdrowia w trzy lata, 9 proc. w dziesięć lat, poprawy warunków płacy i pracy personelu, zmniejszenia biurokracji i kolejek. To będzie oznaczało priorytetyzację ochrony zdrowia. Dziś, po protestach, rząd uchwalił 6 proc. w 2025 roku, utrwalił głodowe pensje, wykupił część kolejek, by zatuszować dramat, szczególnie pacjentów oczekujących na endoprotezę czy operację zaćmy. To za mało. Europa ucieka nam jak Usain Bolt w najlepszych latach pozostałym sprinterom.

Problem lekarzy rezydentów to problem ostatnich dwóch lat?


Zaczęliśmy upominać się o godne warunki pracy za rządów PO. Z byłą premier Kopacz i ministrem zdrowia Zembalą rozmawiał nasz były przewodniczący Damian Patecki. Potem PO przegrało wybory i zaczęliśmy od początku rozmawiać z nowo rządzącymi. Cała służba zdrowia wiązała wielkie nadzieje z rządami PiS.

Dlaczego?

Ministrem zdrowia miał zostać Konstanty Radziwiłł, który przez 20 lat chciał tego, czego dziś domagają się strajkujący lekarze. Znaliśmy wypowiedzi, felietony, poglądy, podpisywane uchwały, dokonania za czasu prezesury doktora Radziwiłła w Naczelnej Radzie Lekarskiej. Miał być Rejtanem walczącym w PiS o służbę zdrowia, a okazał się chorągiewką na wietrze.

Rozmowy z protestującymi zakończyły się porozumieniem.

Konstanty Radziwiłł przed wyborami w 2015 r. mówił, że nie ma reformy bez pieniędzy, za realną pracę musi być realna płaca, rezydentura to nie jest stypendium. Mieliśmy nadzieję, że przekona do tych postulatów PiS, a okazało się, że je porzucił. Przestał zabiegać o dobro pacjentów i lekarzy, a walczy o dobro swoje i swojej partii. Stał się politykiem w najgorszym tego słowa znaczeniu. W środowisku lekarskim stracił wiarygodność, szacunek i prestiż, który wypracował przez ostatnich 20 lat. I to w pół roku.

Podpisał rozporządzenie, dzięki któremu lekarze rezydenci dostali podwyżki.

400–500 zł brutto. Z 2200 zł zaczniemy zarabiać 2500–2600, przy czym odpowiadamy za ludzkie życie i nie możemy być przemęczeni, pracując na kilku etatach. Przez takie traktowanie służby zdrowia nie zwiększy się liczba chętnych na studia lekarskie, na trudne specjalności, lekarze nie zostaną w kraju... To była tylko próba przekupienia nas. Pokazania wyborcom – dostali podwyżki, czego jeszcze chcą?

Ile pan zarabia?

Na podstawowym etacie zarabiam 2700 zł na rękę.


To jest najwyższa pensja, jaką może dostać rezydent. Robię specjalizację z hematologii, dziedziny trudnej, w której brakuje lekarzy. Jestem po trzecim roku specjalizacji. W zawodzie pracuję już pięć lat. Do tego dochodzą dyżury, za które dostaję za godzinę 18–20 zł, czyli 300-400 zł, a dyżurów mam w miesiącu trzy, cztery. Żeby zarobić ok. 4 tys. zł, muszę przepracować w miesiącu 260 godzin. Obroniłem doktorat, uczę studentów, prowadzę badania naukowe, piszę prace i działam w Porozumieniu Rezydentów. W ostatnim roku pracowałem 500 godzin miesięcznie. Ledwo żyję. Za 2700 zł nie bylibyśmy w stanie wynająć z żoną mieszkania. Średnio dwupokojowe mieszkanie w stolicy to jest 2500 zł. Chcielibyśmy dziecka, ale nas nie stać. Lekarze chcą być idealistami i całkowicie się oddać leczeniu pacjentów, ale ideałami rachunków nie opłacą.

Co dalej?

Formuła protestu głodowego się wyczerpała. Głodujący byli w coraz gorszym stanie.

Protest był rotacyjny.

Nie był. Ten, kto odpadał, nie wracał. Zdarzało się, że rezydenci mdleli, dostawali żółtaczki – to było już niebezpieczne. Naszym sukcesem, poza zjednoczeniem środowiska, nagłośnieniem sprawy, jest to, że ustawa o 6 proc. w 2025 roku weszła w życie. Ministerstwo Finansów do końca nie chciało się zgodzić. Rozmawialiśmy z prezydentem Dudą rok temu i zdawał się rozumieć naszą trudną sytuację. Po ostatniej Radzie Dialogu Społecznego nie mam złudzeń, że prezydent nie chce pomóc służbie zdrowia i idzie linią partii.

Mówi pan jak polityk. To także zarzut rządzących...

Nie interesuje nas polityka, interesuje nas służba zdrowia. Rządzący starają się upolitycznić nasz protest, a politycy opozycji podczepić pod niego. Prosiliśmy, żeby nie przychodzili protestować z lekarzami, bo mogą nam tylko zaszkodzić. Za rządów PO nie było lepiej. Również telewizja publiczna nie była fair – TVP manipulowała materiałami i danymi na temat strajku lekarzy rezydentów. Za kłamstwo na temat dr Pikulskiej nie stracił pracy nikt z decydentów w TVP.

Kolejne rozmowy z rządzącymi mogą coś zmienić?

Po rozmowie marszałka Senatu ( [color=#000040]z zawodu lekarzem - dopisek Stanis) z rezydentami chciałem wyjeżdżać z kraju – to była rozmowa żałosna, pokazała nam, że poza populistycznymi hasłami rządzący nic nie mają dla pacjentów i personelu
. Zdecydowałem jednak, że jeszcze raz zawalczę. Rok 2018 będzie rokiem walki o służbę zdrowia i pacjenta. My się nie poddamy. Społeczeństwo jest po naszej stronie.

[/color]
http://www.rp.pl/Sluzba-zdrowia/3122898 ... ladza.html
r. 1950; 2013.09 PSA=6,7; 2013.12-Biopsja: pobrano 14 bioptatów, w 1-nym CaP, Gleason (3+4); 2013.02-Scyntygr.OK, CT -OK; 2014.03-RP Gleason (3+3); T2N0M0; 2014.05-PSA=0,003; 2014.08-PSA=0,002; 2014.08 - 1-sza uretrotomia; 2014.11 - PSA=0,013 ng/ml, 2-ga uretrotomia-2014.12; 2014.12 PSA=0,016ng/ml; 2015.03 PSA=0,019ng/ml; 2015.05 PSA=0,023; 2015.07 PSA=0,028; 2015.08 PSA=0,030 ng/ml; 2015.10 PSA=0,044 ng/ml; 2016.01 PSA=0,050 ng/ml; 2016.04 PSA=0,056 ng/ml; 2016.05 PSA=0,061 ng/ml; 08.2016 PSA=0,069 ng/ml; 11.2016 PSA=0,066 ng/ml; 01.2017 PSA=0,088 ng/ml; 05.2017 PSA=0,098 ng/ml; 09.2017 PSA=0,106 ng/ml; 12.2017 PSA=0,142 ng/ml; 03.2018 PSA=0,182 ng/ml
XII 2017 - powtórne badanie hist-pat operacyjny: GL=3+4, nwt w wielu miejscach GK także podtorebkowo, marginesy zbyt wąskie dla oceny (-), pęcherzyki,+ nasieniowody bez nacieku.

IV-V 2018 tomoRT 35 x 10-70 Gy, PSA przed RT 0,191 ng/ml
V.2018 PSA = 0,056 ng/ml; VI.2018 PSA = 0,039 ng/ml; VIII.2018 PSA = 0,023 ng/ml
________________________________________________
Take care of your body, it's the only place you have to live in!
Awatar użytkownika
stanis
Gladiator
Gladiator
 
Posty: 2092
Rejestracja: 10 sie 2014, 12:51
Lokalizacja: Śląsk
Blog: Wyświetl blog (2)

Re: Polski system (?) opieki zdrowotnej

Nieprzeczytany postautor: zosia bluszcz » 31 gru 2017, 10:19

Ja w dalszym ciągu nie chwytam.
Od podwyzek pensji przybedzie lekarzy?
Poza tym jesli tak walacza o dobro pacjentow, to skąd ta schadefreude juz na samą mysl, ze sie system zawali?
[color=#FFBF00]..........................Obrazek
zosia bluszcz
Złoty Gladiator
Złoty Gladiator
 
Posty: 7519
Rejestracja: 13 cze 2009, 02:06
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: Polski system (?) opieki zdrowotnej

Nieprzeczytany postautor: stanis » 01 sty 2018, 18:10

Polska należy do krajów o najmniejszej liczbie lekarzy w przeliczeniu na liczbę mieszkańców i to jest fakt.

Negatywnie oceniam propozycję ministra, by braki kadrowe miał załatwiać lekarz, iżby miał pracować w czasie dyżuru w szpitalu pracując jednocześnie na innym oddziale. To jest jakiś niedorzeczny pomysł !
r. 1950; 2013.09 PSA=6,7; 2013.12-Biopsja: pobrano 14 bioptatów, w 1-nym CaP, Gleason (3+4); 2013.02-Scyntygr.OK, CT -OK; 2014.03-RP Gleason (3+3); T2N0M0; 2014.05-PSA=0,003; 2014.08-PSA=0,002; 2014.08 - 1-sza uretrotomia; 2014.11 - PSA=0,013 ng/ml, 2-ga uretrotomia-2014.12; 2014.12 PSA=0,016ng/ml; 2015.03 PSA=0,019ng/ml; 2015.05 PSA=0,023; 2015.07 PSA=0,028; 2015.08 PSA=0,030 ng/ml; 2015.10 PSA=0,044 ng/ml; 2016.01 PSA=0,050 ng/ml; 2016.04 PSA=0,056 ng/ml; 2016.05 PSA=0,061 ng/ml; 08.2016 PSA=0,069 ng/ml; 11.2016 PSA=0,066 ng/ml; 01.2017 PSA=0,088 ng/ml; 05.2017 PSA=0,098 ng/ml; 09.2017 PSA=0,106 ng/ml; 12.2017 PSA=0,142 ng/ml; 03.2018 PSA=0,182 ng/ml
XII 2017 - powtórne badanie hist-pat operacyjny: GL=3+4, nwt w wielu miejscach GK także podtorebkowo, marginesy zbyt wąskie dla oceny (-), pęcherzyki,+ nasieniowody bez nacieku.

IV-V 2018 tomoRT 35 x 10-70 Gy, PSA przed RT 0,191 ng/ml
V.2018 PSA = 0,056 ng/ml; VI.2018 PSA = 0,039 ng/ml; VIII.2018 PSA = 0,023 ng/ml
________________________________________________
Take care of your body, it's the only place you have to live in!
Awatar użytkownika
stanis
Gladiator
Gladiator
 
Posty: 2092
Rejestracja: 10 sie 2014, 12:51
Lokalizacja: Śląsk
Blog: Wyświetl blog (2)

Re: Polski system (?) opieki zdrowotnej

Nieprzeczytany postautor: rene1970 » 01 sty 2018, 23:44

Ja wiem jak to będzie wyglądało. Pacjenci na chirurgicznej izbie przyjęć lub poradni przyszpitalnej chirurgicznej, będą cierpliwie czekać kilka godzin, aż chirurg pełniący jednocześnie dyżur na oddziale chirurgii i chirurgicznej izbie przyjęć i jeszcze Bóg wie gdzie, skończy operować na bloku operacyjnym i pojawi się w kolejnym miejscu w którym jest niezbędny, by ratować zdrowie i życie pacjentów. Znam to, przykłady można mnożyć. To co było ewenementem, ma się stać standartem. Niech Bóg ma nas wszystkich w swojej opiece.
Mąż 1966 r. -04/2016 PSA całk. 164,76 ng/ml PSA wolny 20,28ng/ml PSA w / PSA c 12,31 % Testosteron 8,7ng/ml.
Biopsja Gruczolakorak stercza Glaeson(4+4) PCA T4N1M1. 05/16 MRI , scyntygrafia bez przerzutów, 1 konsylium,
Apo-Flutam 250 3x1. 06/16 Zoladex La 10,8 co 12 tyg.sc. Apo-Flutam 250 3x1. 07/16 PSA c 0,90 Testosteron 0,33ng/ml
RTG klatki piersiowej prawidłowe.08/16 PSA c 0,35ng/ Testosteron 0,31ng 09/16 Zoladex LA 10,8 Apo-Flutam 250 PSA c 0,30ng/ml
10/16 PSA c 0,30ng11/16 PSA c 0,19ng/ml. 12/16 Reseligo10,8mg. sc. Apo-Flutam 250 3x1 PSA c 0,18 ng/ml.
-01/2017 PSA c 0,18 Wit D 5,6 ng/ml Alfadiol 1mcg 1x1 02/17 bad. densytometryczne-osteopenia. 03/17 PSA c 0,17ng/ml Reseligo 10,8mg. 2Konsylium, MRI, RTG klatki, suplement wit D. 04/2017 PSA0,115 Testosteron<0,03ng/ml, kolejne 3Konsylium. 05/17 PSA 0,13 06/17 Reseligo10,8 + Apo -Flutam250 3x1 TK. Radioterapia 27 frakcji . 09/17 Reseligo10,8sc Apo-Flutam 250 odstawiono.
-09/2017 Docetaxel, Encorton10 1x1, Controloc 1x1, Accofil sc 5dni. 10/2017 PSA 0,135 ng/ml Testosteron 0,053 ng/ml
-10/2017 Docetaxel, Encorton10 1x1, Controloc 1x1, Accofil sc 5dni. 11/2017 PSA 0,072 ng/ml Testosteron 0,056 ng/ml
-11/2017 Docetaxel, Encorton10 1x1, Controloc 1x1, Accofil sc 5dni. 11/2017 PSA 0,076 ng/ml Testosteron 0,036 ng/ml
-11/2017 Docetaxel, Encorton10 1x1, Controloc 1x1, 12/2017 PSA 0,066 ng/ml Testosteron 0,025ng/dl Reseligo 10,8 sc,
-12/2017 Docetaxel. (tabl.Encorton10 i Controloc20 )-odstawione.01/2018 PSA 0,09ng/ml, Testosteron 0,1ng/ml morfologia w normie.
-01/2018 Docetaxel. 02/2018 PSA 0,053ng/ml, Testosteron 0,138ng/ml
rene1970
Użytkownik
 
Posty: 79
Rejestracja: 26 maja 2016, 16:54
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: Polski system (?) opieki zdrowotnej

Nieprzeczytany postautor: Piotres » 02 sty 2018, 20:48

zosia bluszcz pisze:Ja w dalszym ciągu nie chwytam.
Od podwyzek pensji przybedzie lekarzy?
Poza tym jesli tak walacza o dobro pacjentow, to skąd ta schadefreude juz na samą mysl, ze sie system zawali?


Podwyżki mogą skłonić lekarzy do niewyjeżdżania za granicę. Mogą też wpłynąć na wzrost liczby studentów medycyny.
Tata, l. 79 (1939) | Wątek na forum
VI 2017: PSA 369 ng/ml
VIII 2017: biopsja, GL 4+5 (liczne zmiany meta w kościach i węzłach chłonnych)
IX 2017: Eligard 22,5 mg | Apo-flutam start
X 2017: PSA 0,47 ng/ml | T 0,04 ng/ml
XI 2017: PSA 0,08 ng/ml | T <0,025 ng/ml | Eligard 22,5 mg
II 2018: PSA 0,03 ng/ml | Eligard 22,5 mg
V 2018: PSA 0,29 ng/ml | Eligard 22,5 mg
VIII 2018: PSA 3,65 ng/ml | Eligard 22,5 mg | Apo-flutam stop
Awatar użytkownika
Piotres
Użytkownik
 
Posty: 177
Rejestracja: 20 sie 2017, 17:42
Lokalizacja: Opolskie
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: Polski system (?) opieki zdrowotnej

Nieprzeczytany postautor: kangur__2007 » 03 sty 2018, 03:51

Piotres pisze:[

Podwyżki mogą skłonić lekarzy do niewyjeżdżania za granicę. Mogą też wpłynąć na wzrost liczby studentów medycyny.


Good luck with that. Gdybyś podniósł pobory powiedzmy pięciokrotnie, może by ktoś zaniechał myśli o wyjeździe, ale w innym razie... Po prostu z pustego i Salomon nie naleje, a lekarzy jest tylu ilu jest, i żadne kuglarstwo nie wytworzy wrażenia, że jest więcej. A w warunkach XXI wieku nie da się nikogo uwiązać administracyjnym łańcuchem do miejsca pracy czy kraju zamieszkania.
KANGUR 2007 (Australia), ur.1954
zero objawów; VIII/2007 PSA 6,0; biopsja; diagnoza CaP cT2aNxMx, Gl.7 (3+4);
1/XI/2007 załonowa prostatektomia radykalna+PLND, wariant oszczędzający wiązki nerwowo-naczyniowe
Histopatologia pooperacyjna: pT2cN0Mx, Gl.7 (3+4);
PSA nieoznaczalne od 8 tyg. po operacji (wtedy – poniżej progu czułości analitycznej 0,04, teraz – poniżej progu czułości analitycznej 0,01)

5/XI/2017- W DZIESIĘĆ LAT PO PROSTATEKTOMII, PSA NADAL NIEOZNACZALNE
(poniżej progu czułości analitycznej 0,01 - moje laboratorium kupiło sobie jakieś sześć lat temu czulszy analizator niż mieli przedtem,kiedy 'nieoznaczalne' znaczyło <0,04)
Cała historia opisana współcześnie pod: http://forum.gazeta.pl/forum/w,37372,72041707,,Prostata_australijska.html?v=2
Awatar użytkownika
kangur__2007
Złoty Gladiator
Złoty Gladiator
 
Posty: 2227
Rejestracja: 27 wrz 2008, 15:39
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: Polski system (?) opieki zdrowotnej

Nieprzeczytany postautor: Piotres » 03 sty 2018, 15:39

A jaki widzisz pomysł na rozwiązanie problemu oprócz zwiększania nakładów na służbę zdrowia (nie tylko w postaci podwyżek zarobków, co podkreślają protestujący lekarze, patrz rosnący procentowy ich udział w PKB)?
Tata, l. 79 (1939) | Wątek na forum
VI 2017: PSA 369 ng/ml
VIII 2017: biopsja, GL 4+5 (liczne zmiany meta w kościach i węzłach chłonnych)
IX 2017: Eligard 22,5 mg | Apo-flutam start
X 2017: PSA 0,47 ng/ml | T 0,04 ng/ml
XI 2017: PSA 0,08 ng/ml | T <0,025 ng/ml | Eligard 22,5 mg
II 2018: PSA 0,03 ng/ml | Eligard 22,5 mg
V 2018: PSA 0,29 ng/ml | Eligard 22,5 mg
VIII 2018: PSA 3,65 ng/ml | Eligard 22,5 mg | Apo-flutam stop
Awatar użytkownika
Piotres
Użytkownik
 
Posty: 177
Rejestracja: 20 sie 2017, 17:42
Lokalizacja: Opolskie
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: Polski system (?) opieki zdrowotnej

Nieprzeczytany postautor: zosia bluszcz » 30 sty 2018, 22:17

EHCI 2017: Polska wyprzedziła Grecję

584 punkty na 1000 możliwych i 29. miejsce wśród 34 klasyfikowanych krajów europejskich w konsumenckim rankingu systemów zdrowotnych.
Polski system zdobył dokładnie tyle samo punktów co węgierski. Wyprzedzamy Litwę, Grecję, Bułgarię i Rumunię.
„Awans” w stosunku do ubiegłorocznego rankingu zapewnił nam spadek zmagającej się ze skutkami kryzysu finansowego Grecji.

Raport „Euro Health Consumer Index” jest przygotowywany – jako przedsięwzięcie pozarządowe – od 2005 roku. I pozwala spojrzeć na systemy ochrony zdrowia nie tylko z perspektywy profesjonalistów, ale pacjentów-konsumentów.
Wyniki rankingu konsumenckiego nieco odbiegają od tych publikowanych np. przez OECD, nie są to jednak rozbieżności znaczące. Jeśli chodzi o Polskę, rozbieżności nie ma wcale: w obu przypadkach okupujemy jedno z ostatnich miejsc.
W Europie od lat uchodzimy za kraj o wyjątkowo źle zaprojektowanym systemie ochrony zdrowia.


EHCI 2017 zmiany w tym zakresie nie przyniósł. Wprawdzie zdobyliśmy o 20 punktów więcej (w 2016 roku mieliśmy ich 564), uzyskując ich tyle samo, co Węgry (obydwa kraje na 29. miejscu, w ubiegłym roku Węgrzy zajmowali 30. miejsce, Polska 31.), ale awansu by nie było, gdyby nie kolejny spadek w rankingu
pogrążonej w problemach Grecji. Grecka ochrona zdrowia od dwóch-trzech lat zmaga się z konsekwencjami ogromnych cięć budżetowych, jakie wymusił kryzys finansowy.

Coraz lepiej
Systemy zdrowotne w Europie rozwijają się i – generalnie – stają się coraz bardziej przyjazne pacjentom.
Świadczy o tym fakt, że barierę 800 punktów pokonało już 12 krajów (wszystkie niestety z Europy Zachodniej).

Szokująca – zwłaszcza dla Polski - może być natomiast informacja, że 13. miejsce, z niewielką stratą do tej granicy (749 punktów) zajęła Słowacja,
przez lata pozostająca w cieniu odnoszących sukcesy na polu ochrony zdrowia Czech.

Pierwsze miejsce – po raz kolejny – zajęła Holandia (924 punkty). – Holenderski system ochrony zdrowia
– podkreślają autorzy raportu, zwracając uwagę że Holandia, jako praktycznie nie ma słabych punktów jedyny kraj w Europie, od kilkunastu lat
nieprzerwanie znajduje się w ścisłej czołówce konsumenckiego rankingu systemów zdrowotnych i z pewnością zasługuje na miano kraju, którego opieka zdrowotna jestnajlepsza w Europie.

Drugie miejsce zajęła, podobnie jak przed rokiem, Szwajcaria, jednak notując spadek poniżej granicy 900 punktów (898). Jak czytamy w raporcie,
spadek ten wynika najprawdopodobniej ze specyfiki ustrojowej kraju (głęboka decentralizacja), która może się odbić na jakości przekazywanych danych.

Tylko dwóm krajom udało się uzyskać komplet punktów w kategorii „Dostępności do świadczeń”. Jednym z nich jest właśnie Szwajcaria.
Drugim... Słowacja. Autorzy raportu podkreślają przy tym, że Szwajcaria wydaje na ochronę zdrowia – spośród wszystkich krajów Starego Kontynentu – najwięcej.
Stosunek wydatków do jakości systemu ochrony zdrowia nie jest więc tak korzystny jak w przypadku Holandii.

Pierwsze dwanaście miejsc w rankingu zajmują kraje Zachodniej Europy – to nie jest żadna sensacja.
Dania, Norwegia, Luksemburg, Finlandia, Niemcy, Belgia, Islandia, Francja, Austria i Szwecja – bardzo bogate państwa z różnymi systemami ochrony zdrowia.

Ale 12. miejsce Szwecji to nie jest sukces – w 2011 roku ten kraj zajmował 6. miejsce, a w tej chwili boryka się np. z ogromnym problemem kolejek do
specjalistów. Autorzy raportu wytykają Szwedom na przykład dramatycznie złą dostępność do psychiatrii dziecięcej (nawet rok oczekiwania na rozpoczęcie leczenia).
Za wręcz „nieludzkie” uznano zaś kolejki do świadczeń onkologicznych.

Raport zwraca też uwagę na rosnące nierówności w dostępie do świadczeń uwarunkowane ekonomicznie.

Da nam przykład Słowacja?
12. miejsce Szwecji to porażka, 13. miejsce Słowacji – ogromny sukces.
Słowacja w ciągu roku powiększyła swój dorobek o 71 punktów, i do „magicznej” granicy 800 punktów brakuje jej 51.
– Czy to nie efekt wprowadzenia dodatkowych, dobrowolnych ubezpieczeń zdrowotnych? – dociekają autorzy tegorocznej edycji raportu.

15. miejsce w rankingu zajmuje Wielka Brytania. Choć NHS przez wiele lat był uważany za ogromne osiągnięcie cywilizacyjne i świadectwo,
że Brytyjczycy żyją w „państwie dobrobytu”, autorzy raportu przypominają, że Wielka Brytania ani razu nie awansowała do pierwszej dziesiątki konsumenckiego rankingu. Powód?
Problemy z dostępnością do świadczeń zdrowotnych i bardzo zbiurokratyzowany, wręcza utokratyczny model zarządzania.
Do tego w tej chwili dochodzą powiększające się kolejki do świadczeń oraz cięcia – na przykład w onkologicznych programach lekowych.
Może się okazać więc, że brytyjski system w kolejnych edycjach będzie tracił pozycję.

16. miejsce ex aequo (726 punktów) zajmują Słowenia i Czechy.
Obydwa kraje w ostatnich kilkunastu latach zbudowały solidne systemy ochrony zdrowia i wśród krajów postkomunistycznych są niewątpliwymi
liderami w tej dziedzinie, wyprzedzając zamożniejsze kraje południowej Europy (Hiszpanię i Włochy).

Bałkańska ofensywa
Ale na ciepłe słowa od autorów raportu zasłużył inny kraj – Serbia.
Już rok temu została ona uznana za kraj, który dokonał największego awansu, a tegoroczne 21. miejsce to kolejny krok w górę. Tajemnica sukcesu
serbskiej służby zdrowia tkwi w... Macedonii.
Serbia zaimplementowała rozwiązania, które sprawdziły się w sąsiednim (mniejszym i biedniejszym) kraju i wprowadziła szereg rozwiązań z zakresu e-zdrowia (m.in. elektroniczny system kontroli kolejek do lekarzy). Autorzy raportu spodziewają się, że w kolejnej edycji Serbia znów może awansować,
bo proces implementacji rozwiązań z zakresu informatyzacji ochron yzdrowia jest w toku.

Macedonia („Rocket of The Year 2014”, jak czytamy w raporcie, bo między rokiem2013 a 2014 zaliczyła awans o blisko 100 punktów i 11 pozycji) nadal jest dobrze oceniana, a wprowadzone kilka lat temu rozwiązania przekładają się np. na bardzo wysoko ocenianą dostępność do świadczeń medycznych.

Tegorocznym „Climber of the Year” została Czarnogóra.
Rok temu ten bałkański, mały kraj zajmował 34. miejsce w rankingu. W tym roku – 25. (623 punkty). Autorzy raportu przyznają, że sukces być może był
łatwiejszy do osiągnięcia ze względu na liczbę mieszkańców (650 tysięcy), ale tempo i efekty zmian robią ogromne wrażenie.
I w tym przypadku tajemnica tkwi w dobrze zaprojektowanych rozwiązaniach z zakresu e-zdrowia (Czarnogóra nie korzystała z rozwiązań macedońskich).


Jedną wspaniałą rzecz ma Polska
Polskę wyprzedzają jeszcze Chorwacja, Albania i Łotwa. W przypadku tego ostatniego kraju autorzy raportu zwracają uwagę na bardzo duże straty poniesione
w wyniku kryzysu finansowego 2008 roku, który odbił się na całym sektorze usług publicznych.
Jednak Łotwa (podobnie jak Litwa, którą Polska wyprzedza o włos) od kilku lat wkłada wiele wysiłku, by wrócić na właściwą ścieżkę funkcjonowania systemów
zdrowotnych.

O Polsce w raporcie mówi się przede wszystkim źle.
Choć może właściwszym słowem byłoby„rozczarowanie”. Autorzy wskazują na to, że system ochrony zdrowia jest niewydolny, choć Polska
dysponuje świetnie wykształconymi kadrami medycznymi a prawne rozwiązania dotyczące dostępu do świadczeń medycznych są zadawalające
(problem w tym, że pozostają na papierze). (...)

– W zakresie ochrony zdrowia jeden obszar działa w Polsce wspaniale – podkreśla raport. Chodzi o opiekę kardiologiczną, bo wyniki, jakie uzyskuje nasz kraj plasują się w ścisłej czołówce Europy.

Za Polską uplasowały się Litwa, Grecja, Bułgaria i Rumunia.
Raport nie obejmuje Cypru, na którym – jak podkreślają autorzy – w zasadzie system opieki zdrowotnej, w rozumieniu europejskim, nie funkcjonuje.


http://www.mp.pl/kurier/180039,ehci-201 ... a-grecje,1
[color=#FFBF00]..........................Obrazek
zosia bluszcz
Złoty Gladiator
Złoty Gladiator
 
Posty: 7519
Rejestracja: 13 cze 2009, 02:06
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: Polski system (?) opieki zdrowotnej

Nieprzeczytany postautor: rakar » 10 mar 2018, 12:28

NFZ utrudnia leczenie chorych na nowotwory? „Wystarczyłoby jedno zarządzenie prezesa”
Źródło: https://www.wprost.pl/kraj/10109942/nfz ... ezesa.html

Jak podaje „Super Express”, Narodowy Fundusz Zdrowia nie chce finansować badań przed i po podaniu leku nierefundowanego pacjentom chorującym na nowotwory.

Na początku roku „Super Express” opisał sprawę szpitala w Bydgoszczy, który jako ostatni w kraju podawał pacjentom chorym na nowotwory leki pochodzące z darowizn. Od stycznia 2018 roku placówka zmieniła regulamin i uniemożliwiła taką opcję. Wkrótce Ministerstwo Zdrowia poinformowało, że szpitale onkologiczne mogą podawać pacjentom leki, które nie są refundowane. Do akcji włączyło się dziewięć placówek z całego kraju.

Tymczasem jak donosi „Super Express” okazuje się, że NFZ nie chce płacić szpitalom za przeprowadzenie niezbędnych badań przed i po podaniu leku. Oznacza to, że wiele placówek wycofa się z takiej możliwości. – Podanie leku wiąże się z kosztami, które sami musielibyśmy ponieść, jeśli NFZ ich nie rozliczy – mówi Małgorzata Talerczyk, wicedyrektor Zachodniopomorskiego Centrum Onkologii w Szczecinie.

Bartosz Poliński, prezes Fundacji Alivia powiedział w rozmowie z dziennikarzami, że kiedy 10 lat temu jego siostra zachorowała na raka, a rodzina uzbierała środki na nierefundowany lek, okazało się, że najbliższy szpital, który mógł go podać pacjentce był w Berlinie. – Wracamy do punktu wyjścia. A wystarczyłoby jedno zarządzenie prezesa NFZ i szpitale zmieniłyby podejście – tłumaczył.


Jeśli tak będzie, to jest skandal nad skandale.
Obrazek Trudno poważnie dyskutować z kimś pozbawionym poczucia humoru
Ur.1949
III'2007 PSA 8,28;biopsja Gl1+2!?;10/V/2007 limfadenektomia węzły b/z;IX'PSA 0,07;HT VIII-XII;RT XII'07-I'08 7400cGy/37frakcji;cTpN0M0
IV'2008 PSA 0,08; X’ TK ok XII' zastrzyki przeciwzakrzepicowe
I'2009 - XII' PSA 0,35 ng/ml - 0,60 ng/ml
I’2010 MRI ok, zastrzyki przeciwzakrzepicowe do IV’, III’ scyntygrafia & TRUSok, IX’ biopsja spartolona, VII' PSA 0,61;XII' 0,83;
VII'2011 1,03 T'2,33 MRI podejrzenie wznowy VIII’ biopsja- Sclerosis atrophicans prostatae;XI' MRI b/z - obserwować, PSA XI' 1,85;
V'2012 PSA 2,68 T 2,33;VII' 3,37 T'1,23;VII' PET-CT z octanem sugeruje proces nowotworowy; X' PSA 5,40;od X' Apo-Flutam 3x dziennie;po 1 mieś. PSA 1,28; 2 mieś. 1,05; 3 mieś. PSA 0,837;T 2,07
I'2013 zastrzyk Diphereline 11,25 mg na 3 mieś.; IV'2013 PSA 3,14 drugi Dipheriline+ Apo-flutam(zaniechany po 3,5 dniach);IV' w innym lab. PSA po 2 dniach 5,31, po 2 tyg. w swoim lab. PSA 1,92 ng/ml, T 0,19 ng/ml; VI' PET-CT z Choliną rak w obrębie stercza, VII' PSA 9,50 ng/ml, bikalutamid 50 mg * biopsja stercza = ogólnie Gleason 5+4, jeszcze w obrębie torebki (margines 0,2 mm); VIII' PSA 1,30 * T 1,51 bikalutamid 50mg; IX' Zmiana na Eligard PSA 0,85 przed BT IX/X' - 30 Gy=3x10;
I'2014 PSA 0,38 ng/ml {odstawiony bikalutamid}III' PSA 0,86{koniec działania Eligardu} IV' T 0,58 ng/ml*PSA 1,17 ng/ml; VI' T 2,35 & PSA 3,24;VII' T=2,25 & PSA 4,04* VIII' PSA 4,20 T 2,52 PET naciekanie na pęcherz, pęcherzyki nasienne, węzły chłonne| VIII' PSA 4,00 T 2,58 | IX' PSA 4,02 T 1,53 | XI' PSA 6,90 Apo-Flutam 2 tyg, po tym Eligard|
I'2015 PSA 1,65>II' PET-CT z choliną, praktycznie jak w roku poprz.>IV' PSA 8,83 ng/ml, T 1,69 ng/dl, zastosowano bikalutamid> 05' uretrotomia (pobrano próbki do badania histopatol.) V' PSA 1,10; VII' PSA 0,23 ng/ml; IX' 0,26 ng/ml, XI’ TURP, XI/XII' 0,35 ng/ml
I'2016 PSA 0,34 ng/ml, T 0,12 ng/dl / II/II'I PSA 0,41 ng/ml; IV' PSA 0,62 ng/ ml, T 0,23 ng/dl; VI' PSA 0,87 ng/ml, VII posiew ujemny(zaskoczenie), IX PSA 1,70 ng/ml; IX/X' PET-CT progresja, meta do węzła chłonnego biodrowego wspólnego prawego; X' PSA 1,66 ng/ml, T 0,17 ng/dl; XI' PSA 2,14 ng/ml; XII' PSA 3,03 ng/ml, T 0,104 ng/ml
I'2017 PSA 4,05 ng/ml, 08/02/2017 urestomia, II/III'2017 4,88 ng/ml, IV/V'17 PSA 5,36 ng/ml, 1-31maja badanie kliniczne ARAMIS, 5 maja Eligard pół roku, V/VI PSA 6,74 ng/ml, VI/VII 7,28 ng/ml; VIII PSA 9,87 ng/ml, T 0,091ng/dl 24/VIII Xtandi, 19/IX PSA 2,21 ng/ml, 04/X Eligard 45, 16/X PSA 1,55 ng/ml, 13/XI PSA 1,80 ng/ml, 05/XII PSA 3,43 ng/ml, T 0,127L ng/ml,
I'2018 PSA 9,67 ng/m/; scyntygrafia kości wolne od meta; 22/I' PSA 8,08 ng/ml; 24/I' liczne nacieki; 26/I' ChT I wlew docetakselu (jeszcze 9), II'2018 TURBT (koagulacja), badanie histopato: rak prostaty + wykryto drobnokomórkowy rak neuroendokrynny; III/IV' Eligard 45: IV' MRI pęcherz, węzły, odbyt nacieki PSA 7,97 ng/ml; V' PSA 5,92 ng/ml; VI' PSA 3,22 ng/ml; 22/06 ostatni wlew, przerwano ChT; 2 mieś po ChT PSA 1,81 ng/ml
Awatar użytkownika
rakar
Złoty Gladiator
Złoty Gladiator
 
Posty: 8823
Rejestracja: 09 lip 2007, 10:09
Lokalizacja: Olsztyn
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: Polski system (?) opieki zdrowotnej

Nieprzeczytany postautor: zosia bluszcz » 15 mar 2018, 10:28

Stosowanie przez lekarza niepotwierdzonej naukowo terapii jest karalne

2018-03-13
ŹRÓDŁO: DZIENNIK GAZETA PRAWNA


Na wokandę Sądu Najwyższego trafiła sprawa dyscyplinarna lekarki z Poznania, która w prywatnym gabinecie prowadziła u pacjentów terapię miażdżycy i choroby wieńcowej metodą chelatacji.

Polega ona na dożylnym podawaniu preparatów sodu albo wapnia i jest powszechnie stosowana w medycynie w leczeniu zatruć metalami ciężkimi, zwłaszcza w terapii ołowicy lub zatrucia kadmem. W niektórych krajach – pionierami byli lekarze ze Stanów Zjednoczonych – próbowano wdrożyć tę terapię do leczenia miażdżycy i chorób wieńcowych (podawano wówczas dożylnie sód w celu usunięcia wapniowych złogów w naczyniach krwionośnych). Wyniki badań klinicznych prowadzonych w USA i Europie Zachodniej nie wykazały znaczącej skuteczności tej metody, jednak w pojedynczych przypadkach dostrzeżono pewną poprawę zdrowia pacjentów. Amerykańskie i europejskie towarzystwa kardiologiczne uznały więc ją ostatecznie za dopuszczalną, ale mało skuteczną i mogącą powodować szereg skutków ubocznych (stąd zalecenia o bardzo ścisłej kontroli terapii).

Naczelna Rada Lekarska jeszcze w listopadzie 2009 r. uznała chelatację za dopuszczalną metodę leczenia tylko w przypadkach zatruć metalami ciężkimi oraz niektórych przypadkach ciężkiej arytmii serca. Przy innych schorzeniach – w tym również terapii miażdżycy lub chorób wieńcowych – została ona uznana za niepotwierdzoną naukowo i NRL stwierdziła, że każdy lekarz stosujący lub propagujący jej zastosowanie w innych wypadkach niż potwierdzone klinicznie narusza Kodeks etyki lekarskiej.

Za stosowanie chelatacji u pacjentów z miażdżycą poznańska lekarka stanęła więc przed sądem dyscyplinarnym. Jednak postępowanie zostało przeprowadzone w I instancji w co najmniej nietypowy sposób – po otwarciu rozprawy oraz wysłuchaniu obwinionej i rzecznika dyscyplinarnego Wielkopolskiej Okręgowej Rady Lekarskiej zarządzono przerwę. Mimo zgłoszenia przez adwokata obwinionej wniosków dowodowych, po wznowieniu posiedzenia sąd lekarski, bez ustosunkowania się do wystąpień i wniosków stron, wydał orzeczenie, karząc lekarkę naganą.

Obwiniona próbowała się odwołać, ale Naczelny Sąd Lekarski utrzymał karę w mocy. Także Sąd Najwyższy nie znalazł uzasadnienia dla zmiany tego orzeczenia i kasację adwokata lekarki oddalił.

– Rzeczywiście, organ dyscyplinarny I instancji dopuścił się rażącego naruszenia procedury. Nie jest dopuszczalne oddalenie wniosków dowodowych bez uzasadnienia, nie wspominając o nieudzieleniu głosu stronom. Ale obrona, występując przed Naczelnym Sądem Lekarskim, nie składała żadnych konkretnych wniosków odnośnie postępowania w I instancji, nie żądano na przykład jego wznowienia czy uzupełnienia dowodów. Z protokołu wynika, że postępowanie uznano za wystarczające – powiedział sędzia Rafał Malarski.

Odnosząc się do zarzutów merytorycznych, SN nie znalazł okoliczności usprawiedliwiających działanie lekarki. Jego zdaniem skoro metoda nie została w Polsce uznana za naukowo potwierdzoną, to nie należy jej stosować. Mówi o tym wyraźnie art. 57 Kodeksu etyki lekarskiej, zgodnie z którym lekarzowi nie wolno posługiwać się metodami uznanymi przez naukę za szkodliwe, bezwartościowe lub niezweryfikowanymi naukowo.

– Obwinionej nie zarzucono, że stosowała metodę szkodliwą czy zupełnie bezwartościową dla pacjentów. Tyle że przyniosła ona skutki w pojedynczych, wyjątkowych przypadkach. To zbyt mało, by uznać ją za naukowo potwierdzoną metodę terapii. A stosowanie jej w tych warunkach narusza Kodeks etyki lekarskiej – podkreślił sędzia Malarski.

ORZECZNICTWO
Postanowienie Sądu Najwyższego z 8 lutego 2018 r. sygn. SDI 114/17. ("Dziennik Gazeta Prawna")


https://medycyna-rodzinna.esculap.com/n ... _id=182012
[color=#FFBF00]..........................Obrazek
zosia bluszcz
Złoty Gladiator
Złoty Gladiator
 
Posty: 7519
Rejestracja: 13 cze 2009, 02:06
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: Polski system (?) opieki zdrowotnej

Nieprzeczytany postautor: rakar » 04 maja 2018, 20:34

Braki lekarzy, są zdaniem premiera Mateusza Morawieckiego dobrym przykładem "jak my - państwo stosunkowo biedne - byliśmy drenowani". "300 lat temu brali w jasyr, dzisiaj sami jedziemy i zostajemy - taka jest rzeczywistość" - powiedział premier na spotkaniu z mieszkańcami Pelplina (woj. pomorskie).

W Polsce brakuje 30 tys. lekarzy; tylu wyjechało w ostatnich 15-20 latach na Zachód - mówił premier Mateusz Morawiecki w sobotę podczas spotkania z mieszkańcami Pelplina (woj. pomorskie). Jego zdaniem, to dobry przykład jak byliśmy "drenowani".

- Czyli biedna Polska na dorobku wspiera bogaty Zachód, bogatą Szwecję, bogate Niemcy, bogatą Francję. Czy to jest normalne? Nie jest to normalne. Ale mamy swobodę przepływu osób, swobodę świadczenia zawodów i usług, więc rozumiem, że z indywidualnego punktu widzenia te osoby podjęły taką decyzję, być może dla siebie najlepszą - mówił.

Braki lekarzy, są zdaniem premiera dobrym przykładem "jak my - państwo stosunkowo biedne - byliśmy drenowani". - 300 lat temu brali w jasyr, dzisiaj sami jedziemy i zostajemy - taka jest rzeczywistość - ocenił. Dodał, że na wykształcenie lekarza potrzeba co najmniej 10 lat.

Premier zaznaczył, że były minister zdrowia, Konstanty Radziwiłł, "bardzo słusznie w pierwszych miesiącach swojego urzędowania podjął decyzję o dodatkowych naborach na studia medyczne", a minister zdrowia Łukasz Szumowski "to kontynuuje". - Ale musi to trochę potrwać - mówił.

Mateusz Morawiecki wyjaśnił, że w ten sposób pokazuje cel obecnych władz. - Nasz plan rozpisany jest na kilkanaście lat co najmniej, bo tych wielkich zapóźnień nie da się odpracować w kilka lat - zauważył. (PAP)


Źródło: https://medycyna-rodzinna.esculap.com/n ... _id=187095[/color]


Panowie Rakar i Mac - uprzejmie proszę o zapoznanie sie z regulaminem forum, ze szczegolnym uwzglednieniem punktu # 9. - zb
Awatar użytkownika
rakar
Złoty Gladiator
Złoty Gladiator
 
Posty: 8823
Rejestracja: 09 lip 2007, 10:09
Lokalizacja: Olsztyn
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: Polski system (?) opieki zdrowotnej

Nieprzeczytany postautor: zosia bluszcz » 11 maja 2018, 10:09

Zatrważające ustalenia NIK w sprawie badań genetycznych

W Polsce nie ma regulacji prawnych, które określałyby kompleksowo zasady wykonywania poradnictwa genetycznego, bankowania materiału oraz bezpieczeństwa danych genetycznych. Dziki Zachód - podsumowuje NIK.


Medexpress
2018-05-10 08:25


Najwyższa Izba Kontroli opublikowała raport dotyczący badań genetycznych w Polsce. Wyniki są zatrważające. Raport wskazuje, że kontrolowane jednostki nie zapewniły adekwatnych do zagrożeń rozwiązań techniczno-organizacyjnych, gwarantujących pełne bezpieczeństwo danych genetycznych na każdym etapie wykonywania badania.
W związku z brakiem kompleksowych regulacji oraz brakiem nadzoru nad obszarem genetyki, istnieje wysokie ryzyko pomyłek oraz błędnej interpretacji wyników, a także niewystarczającej ochrony danych genetycznych osób badanych.


Zarząd Polskiego Towarzystwa Genetyki Człowieka bardzo ogólnie podzielił testy wykonywane dla celów zdrowotnych oraz dla innych celów, w tym identyfikacji osób. Powszechną grupą testów są tzw. „testy bezpośrednio do klienta”, oferowane najczęściej w Internecie, a ich oferta jest bardzo bogata. Koszty badań wahają się od 85 zł do 2800 zł w zależności od rodzaju testu.

Testy genetyczne refundowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia można wykonać w kierunku m.in.: chorób nowotworowych: (np. raka piersi, jajnika, jelita grubego, prostaty, szpiczaki), celiakii, chorób immunologicznych, endokrynologicznych, predyspozycji nowotworowych czyli dziedzicznego uwarunkowania ryzyka zachorowania na nowotwory, mukowiscydozy, niepłodności, autyzmu, chorób mitochondrialnych, chorób neurorozwojowych, chorób zakrzepowo - zatorowych, chorób sercowo- naczyniowych, narządów zmysłów, czy upośledzenia umysłowego.


„Dziki Zachód” w polskich badaniach genetycznych

W ostatnich kilkunastu latach wiele państw europejskich wprowadziło regulacje prawne normujące wykonywanie badań genetycznych. Polska nadal pozostaje „białą plamą” na normatywnej mapie Europy.

W naszym kraju nie ma przepisów regulujących kompleksowo obszar genetyki, w tym wykonywanie badań genetycznych. Obowiązujące regulacje w bardzo ograniczonym zakresie odnoszą się bezpośrednio do badań genetycznych, dodatkowo są rozsiane po różnych aktach prawnych (przynajmniej w siedmiu różnych ustawach). Dane genetyczne traktuje się jako dane osobowe podlegające ochronie na podstawie ustawy o ochronie danych osobowych, przy czym ustawa posługuje się sformułowaniem „kod genetyczny”, oznaczającym tak naprawdę zasadę kodowania informacji genetycznej, a nie samą informację. W związku z tym ochronie podlega nie informacja genetyczna, a kod genetyczny, który jest wspólny dla wszystkich.

Obowiązujące przepisy prawne nie określają grupy podmiotów, które mogą oferować i wykonywać badania genetyczne. W obecnym stanie prawnym badania genetyczne wykonywane są przez laboratoria genetyczne, w tym funkcjonujące w zakładach opieki zdrowotnej, niepublicznych zakładach opieki zdrowotnej oraz podmioty prywatne oferujące/wykonujące badania poza systemem ochrony zdrowia. Podmioty prywatne mogą oferować dowolne testy genetyczne, w dowolnym zakresie i dotyczące dowolnie wybranych chorób genetycznych, tylko na zasadzie zgłoszenia działalności gospodarczej, bez konieczności posiadania własnego laboratorium, uzyskania opinii ekspertów genetyki medycznej, posiadania państwowego certyfikatu czy też poddawania się kontroli.

NIK wskazuje na nieskuteczne działania Ministra Zdrowia na rzecz opracowania i wdrożenia regulacji prawnych dotyczących badań genetycznych wykonywanych dla celów zdrowotnych.

Nikt nie wie ile jest podmiotów wykonujących testy genetyczne

Szacuje się, że w Polsce wykonuje się przynajmniej milion testów genetycznych rocznie. Ile dokładnie i według jakich procedur, tego nikt nie wie. W Polsce nie ma bowiem centralnego rejestru laboratoriów genetycznych, ani poradni genetycznych.

Krajowa Izba Diagnostów Laboratoryjnych prowadzi ewidencję laboratoriów diagnostycznych, bez wyodrębnienia laboratoriów genetycznych. Z informacji uzyskanych w trakcie kontroli z KIDL, wynika że w 2017 r. w naszym kraju funkcjonowało 214 laboratoriów genetycznych czyli o pięć więcej niż w 2015 r. Z kolei z informacji Konsultanta Krajowego w dziedzinie Genetyki Klinicznej wynika, że w Polsce działa ok. 500 laboratoriów genetycznych.

Należy przy tym zauważyć, że rynek badań genetycznych jest wart w Polsce setki milionów złotych. Tylko Narodowy Fundusz Zdrowia zapłacił prawie 270 mln zł za badania genetyczne przeprowadzone w latach 2015-2017 (III kwartał).

Najwyższa Izba Kontroli zwraca również uwagę, że w Polsce jest niewielu specjalistów z dziedziny genetyki. Co stwarza ryzyko zbyt długiego oczekiwania na wykonanie badania genetycznego.

Bezpieczeństwo badań genetycznych

W praktyce nie ma nadzoru państwa nad wykonywaniem badań genetycznych, w szczególności przez podmioty działające poza systemem ochrony zdrowia.

Minister Zdrowia nie przeprowadził, ani też nie zlecił innym podmiotom kontroli wykonywania badań genetycznych, mimo że do Ministerstwa wpływały informacje o powstawaniu coraz większej liczby prywatnych placówek świadczących badania genetyczne bez nadzoru i bez poradnictwa genetycznego, a także o wynikach badań nieprawidłowo wykonanych i błędnie zinterpretowanych. Jak wyjaśnił Minister, podległe mu departamenty nie zgłosiły tego zagadnienia do planów kontroli.

NIK objęła szczegółową kontrolą sześć podmiotów leczniczych (trzy instytuty badawcze, jeden samodzielny publiczny szpital oraz dwa podmioty gospodarcze prowadzące podmioty lecznicze w formie spółek prawa handlowego), których laboratoria wykonują badania genetyczne. Wszystkie kontrolowane jednostki posiadały uprawnienia do udzielania świadczeń zdrowotnych zgodnie z ustawą o działalności leczniczej.

W okresie objętym kontrolą badane jednostki wykonały łącznie ponad 87 tys. badań genetycznych (w tym 39,9 tys. badań o wartości ogółem prawie 14,5 mln zł w ramach kontraktów z NFZ) oraz zleciły wykonanie ponad 8 tys. badań genetycznych podmiotom zewnętrznym, z powodu braku możliwości technicznych realizacji ich we własnym zakresie.

Wszystkie skontrolowane podmioty lecznicze, w których działały laboratoria genetyczne, zapewniły określone w przepisach dla medycznych laboratoriów diagnostycznych warunki przeprowadzania badań genetycznych, a pięć z nich zapewniło również poradnictwo genetyczne dla pacjentów. Laboratoria dysponowały wykwalifikowaną kadrą oraz specjalistyczną aparaturą dostosowaną do rodzaju wykonywanych badań, z wyjątkiem jednego podmiotu leczniczego (Instytut Hematologii i Transfuzjologii), w którym na stanowiskach kierowników i diagnostów laboratoryjnych zatrudniono osoby nieposiadające wymaganych kwalifikacji.

Laboratoria tylko dwóch z sześciu kontrolowanych podmiotów leczniczych (Medgen i Invicta) opracowały, wdrożyły i stosowały kompletne procedury w zakresie czynności laboratoryjnej genetyki medycznej wymagane standardami jakości.

Laboratoria połowy kontrolowanych jednostek stosowały niezgodne z przepisami formularze świadomej zgody na wykonanie badania genetycznego. W praktyce w tych laboratoriach zgodę pacjenta traktowano jedynie jako wymóg formalny.

Brak pełnej ochrony danych osobowych pacjentów

Każdy z kontrolowanych podmiotów leczniczych w odmienny sposób zorganizował proces wykonywania badań genetycznych i ochronę danych genetycznych pacjentów na każdym etapie tego procesu. Przy czym nie zawsze zapewniano adekwatne do zagrożeń rozwiązania techniczno-organizacyjne gwarantujące ich bezpieczeństwo.

Wszystkie kontrolowane podmioty lecznicze przechowywały materiał genetyczny i dane pacjentów po wykonaniu badania (od kilku do kilkunastu tysięcy próbek DNA pacjentów). Jeden z podmiotów przechowywał próbki DNA nawet z lat osiemdziesiątych XX w. Chociaż nie obowiązują przepisy regulujące funkcjonowanie biobanków, to należy zauważyć, że cztery spośród sześciu kontrolowanych podmiotów leczniczych nie posiadało regulacji wewnętrznych określających strukturę i zasady funkcjonowania biobanku, a także w jakim celu i jak długo dane genetyczne pacjentów będą zbierane i przetwarzane.

W czterech podmiotach nie przyjęto odrębnych regulacji wewnętrznych określających szczegółowe zasady postępowania z danymi osobowymi pacjentów na każdym etapie procesu wykonywania badań genetycznych i zapewnienia ich bezpieczeństwa w zakresie zarządzania, przetwarzania i niszczenia danych genetycznych.

Kontrolerzy stwierdzili również naruszenie przepisów ustawy o ochronie danych osobowych poprzez niedopełnienie przez administratorów danych osobowych obowiązku informowania pacjentów m.in. o celu zbierania i przechowywania pobranych próbek i danych genetycznych pacjentów.

Kierownicy czterech kontrolowanych jednostek, jako administratorzy danych osobowych, nie zapewnili odpowiednich środków technicznych i organizacyjnych gwarantujących ochronę danych osobowych pacjentów oraz wyników badań genetycznych. W efekcie istniało ryzyko nieuprawnionego ujawnienia danych osobowych.


Problemy i zagrożenia

Sami kierownicy kontrolowanych jednostek zidentyfikowali szereg zagrożeń związanych z wykonywaniem badań genetycznych na tle obowiązujących regulacji prawnych w kontekście zapewnienia pełnej ochrony danych genetycznych.


Resort zdrowia a edukacja

NIK wskazuje, że Minister Zdrowia nie podejmował działań edukacyjnych mających na celu podniesienie świadomości społeczeństwa w zakresie bezpieczeństwa badań genetycznych, co przy braku kompleksowej regulacji prawnej w tym obszarze, ma istotne znaczenie wobec zagrożeń, jakie niesie za sobą powszechność badań genetycznych. Jest to o tyle istotne, że dynamiczny rozwój genetyki, w szczególności powszechność badań genetycznych niesie ze sobą zarówno wiele korzyści, jak i zagrożeń, związanych m.in. z naruszeniem podstawowych praw człowieka, w tym prawa do prywatności i poufności informacji. Podmioty wykonujące badania genetyczne niejednokrotnie wykorzystują fakt fragmentarycznych regulacji prawnych w Polsce i nie zapewniają bezpieczeństwa prawnego pacjentów. W tej sytuacji kampanie społeczne mogą pomóc w ochronie pacjentów, czyniąc ich świadomymi zagrożeń oraz w uniknięciu nieuczciwych praktyk.


Wnioski

Wobec dynamicznego rozwoju genetyki i zagrożeń wynikających z niekontrolowanego dostępu do badań i informacji genetycznej, Najwyższa Izba Kontroli sformułowała w Informacji o wynikach kontroli następujące wnioski do Ministra Zdrowia o:

- doprowadzenie do stworzenia, w ramach opieki zdrowotnej, systemu opieki genetycznej, który określałby zasady: wykonywania badań genetycznych,
poradnictwa genetycznego, ochrony danych genetycznych oraz bankowania i wykorzystania materiału genetycznego;
- przeprowadzanie kontroli podmiotów leczniczych działających w obszarze badań genetycznych pod kątem bezpieczeństwa tych badań;
- podejmowanie działań edukacyjnych mających na celu podniesienie świadomości społeczeństwa w zakresie bezpieczeństwa badań genetycznych.


Źródło: NIK
[color=#FFBF00]..........................Obrazek
zosia bluszcz
Złoty Gladiator
Złoty Gladiator
 
Posty: 7519
Rejestracja: 13 cze 2009, 02:06
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: Polski system (?) opieki zdrowotnej

Nieprzeczytany postautor: rakar » 16 maja 2018, 08:45

Problem poruszany w artykule jest nam znany od miesięcy. Mnie zaintrygowały nazwiska panów profesorów, którzy mogli się przyczynić do takiego stanu, jaki mamy. Gdyby tak było, to słów szkoda.





Coraz większe zamieszanie z lekami na raka prostaty


Zakaz sekwencyjnego podawania leków w oparciu o rekomendacje tajemniczych ekspertów klinicznych, informacja jednego z producentów o zakazie łączenia leków i tylko jeden lek dla pacjentów przed chemioterapią. Z tym wszystkim na co dzień muszą zmagać się pacjenci chorzy na raka prostaty. Miało być lepiej a jest - jak zwykle.

Od 1 listopada pacjenci z nowotworami prostaty mają teoretycznie dostęp, w ramach programu lekowego, do trzech leków (Xofigo, Xtandi, Zytiga) po chemioterapii i tylko jednego przed nią. Jednak kluczowe jest tu słowo „teoretycznie”. Program nie pozwala bowiem na sekwencyjne podawanie leków.

A jakby tego było mało, Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych (URPL) w marcu opublikował oświadczenie firmy Bayer (producenta Xofigo), że analiza badań klinicznych wykazała zwiększone ryzyko zgonu u pacjentów otrzymujących dichlorek radu-223 (Xofigo) w połączeniu z octanem abirateronu (Zytiga).
W swoim oświadczeniu Bayer podaje ponadto, że nie ustalono niebezpieczeństwa stosowania leku Xofigo w połączeniu z enzalutamidem (Xtandi).
- Należy pochwalić firmę Bayer za odpowiedzialne potraktowanie problemu i natychmiastową reakcję - mówi Bogusław Olawski, przewodniczący sekcji prostaty Stowarzyszenia UroConti. - Jak na ironię, akurat w Polsce stosowanie wymienionych leków łącznie nie było zakazane, w przeciwieństwie do sekwencyjnego podawania abirateronu i enzalutamidu.


Sekwencyjność - tajne przez poufne


Problem sprzecznego z wiedzą medyczną i światowymi standardami zakazu sekwencyjności pacjenci ze Stowarzyszenia UroConti sygnalizowali od samego początku obowiązywania programu lekowego, czyli od listopada 2017.

Napisali w tej sprawie do ministerstwa oraz do wszystkich producentów, z zapytaniem, dlaczego zgodzili się na taki kształt programu, który uniemożliwia sekwencyjność podawania leków. Firma Janssen, producent Zytigi wskazała na resort twierdząc że zapisy aktualnego programu „otrzymała z Departamentu Polityki Lekowej i Farmacji Ministerstwa Zdrowia”, firma Astellas, producent Xtandi odpisała, że już złożyła w ministerstwie wniosek o zmianę kształtu programu a firma Bayer, producent Xofigo, że w jej ocenie „program lekowy nie zakazuje stosowania sekwencyjności terapii” dla ich leku. Najciekawsza odpowiedź przyszła jednak z Ministerstwa Zdrowia.

Wynikało z niej, że zapisy umieszczone w programie lekowym były opiniowane przez konsultantów i ekspertów klinicznych z dziedziny onkologii (…) którzy wskazali na zasadność uniemożliwienia stosowania leków Xtandi (enzalutamid) i Zytiga (abirateron) sekwencyjnie”. Jednak na pisemne zapytanie z 31 stycznia br. o uzasadnienie opinii, pacjenci do dzisiaj nie otrzymali odpowiedzi.

- Padła ona natomiast 26 lutego z ust urzędników Ministerstwa Zdrowia podczas Dialogu dla Zdrowia w obecności kilkunastu organizacji pacjenckich i przedstawicieli resortu. Napisaliśmy do obu wskazanych wtedy z nazwiska profesorów
Krzakowskiego i Potemskiego z prośbą o potwierdzenie tej informacji, bo trudno nam uwierzyć, że stworzyli takie opinie, podczas gdy większość środowiska jednoznacznie opowiada się za stosowaniem leków sekwencyjnie. Niestety do dzisiaj prof. Krzakowski nam nie odpowiedział, natomiast prof. Potemski w swoim piśmie skierował nas po swoją opinię do „organu dla którego ją przygotował”. Obawiamy się, że w tej sprawie jest jakieś drugie dno. Domagamy się jej wyjaśnienia, bo tu chodzi przecież o nasze życie! - stwierdza stanowczo B. Olawski.
Kto dzieli pacjentów?


Sekwencyjność terapii w leczeniu raka prostaty to powszechna praktyka na całym świecie. Rekomendują ją zagraniczni eksperci, ale również polskie autorytety medyczne.
Skąd zatem ten zapis w polskich przepisach? Zdezorientowani pacjenci poprosili o pomoc w ich interpretacji jedną z kancelarii prawnych posługując się historią jednego ze swoich członków starających się o refundację.

W nadesłanej odpowiedzi przeczytali, że w ocenie prawników pacjent, który był leczony wcześniej enzalutamidem, powinien "zostać włączony do leczenia tą substancją czynną w programie lekowym B.56 niezależnie od wcześniejszego leczenia octanem abirateronu".

- Na potwierdzenie swojej opinii prawnicy przytoczyli wiele argumentów, powołując się na konkretne akty prawne - mówi B. Olawski. - Nie mają wątpliwości, że pacjentów, którzy wcześniej stosowali jeden lek, należy leczyć drugim w ramach programu lekowego. Opinia jest dostępna na naszej stronie internetowej, ale nie mamy pewności, czy wpływa realnie na włączanie naszych pacjentów do programu. Zastanawiające jest to, że ciągle musimy udowadniać nasze prawo do leczenia, którego na całym świecie nikt nie kwestionuje.

Koniec z blokowaniem dostępu do leczenia?


W ubiegłym roku pacjenci z rakiem prostaty mieli okazję przekonać się na własnej skórze, na czym polega rywalizacja między firmami farmaceutycznymi i dążenie do monopolizowania rynku. Zderzyli się z rzeczywistością, w której mimo pozytywnej decyzji resortu zdrowia, program lekowy nie został rozszerzony o kolejne terapie, bo nie dopuścił do tego producent leku, który już znajdował się w tym programie.

- Z pisma, które otrzymałem od ministerstwa dowiedziałem się, że to podmiot odpowiedzialny, firma Janssen, nie wyraziła zgody na zaproponowany przez resort kształt programu lekowego i że „(…) możliwość dalszego procedowania zmian jest zależna od dobrej woli podmiotu odpowiedzialnego dla danego leku (…)”. Już wtedy, we wrześniu 2017, pacjenci apelowali o zmianę przepisów, które odbierają ministrowi możliwość decydowania o wprowadzeniu nowych substancji do już istniejących programów lekowych i w pewnym sensie czynią z niego zakładnika firm farmaceutycznych.

- Dlatego tak bardzo ucieszyły mnie słowa ministra Czecha, który przyznał, że ministerstwo ma problem dotyczący braku elastyczności programów lekowych, ponieważ w dużej mierze zależą od producentów leków i zapowiedział zmiany w tym zakresie. „Obecnie firmy muszą zgadzać się na zmiany dopuszczające nowy, kolejny lek do programu. Dlatego planujemy w tzw. dużej nowelizacji ustawy refundacyjnej wprowadzenie zmiany, pozwalającej na to, aby program lekowy zależał od ministra zdrowia, który będzie planował go wspólnie z ekspertami i konsultantami krajowymi w poszczególnych dziedzinach (…)” - powiedział minister na łamach Rynku Zdrowia.

Leczenie przed chemioterapią dla wybranych


- 1 listopada ub. roku otrzymaliśmy wreszcie dostęp do nowych leków w ramach programu i gdyby nie zakaz sekwencyjności i komunikat firmy Bayer, moglibyśmy powiedzieć, że nasi pacjenci po chemioterapii są leczeni tak, jak na całym świecie - mówi Bogusław Olawski. - Nadal jednak czujemy się dyskryminowani w związku z ograniczeniami w dostępie do leczenia u tych naszych członków, u których chemioterapia nie ma jeszcze medycznego uzasadnienia.


W większości krajów Europy refundowane są wszystkie dostępne terapie - w Polsce jedna - Mamy nadzieję, ze ministerstwo jak najszybciej doprowadzi do tego i stworzy takie warunki, że polscy pacjenci będą leczeni zgodnie ze światowymi standardam

Problem sprzecznego z wiedzą medyczną i światowymi standardami zakazu sekwencyjności pacjenci ze Stowarzyszenia UroConti sygnalizowali od samego początku obowiązywania programu lekowego, czyli od listopada 2017.




Kto dzieli pacjentów?


- Na potwierdzenie swojej opinii prawnicy przytoczyli wiele argumentów, powołując się na konkretne akty prawne - mówi B. Olawski. - Nie mają wątpliwości, że pacjentów, którzy wcześniej stosowali jeden lek, należy leczyć drugim w ramach programu lekowego. Opinia jest dostępna na naszej stronie internetowej, ale nie mamy pewności, czy wpływa realnie na włączanie naszych pacjentów do programu. Zastanawiające jest to, że ciągle musimy udowadniać nasze prawo do leczenia, którego na całym świecie nikt nie kwestionuje.


Źródło: http://www.poradnikzdrowie.pl/aktualnos ... 35338.html
Awatar użytkownika
rakar
Złoty Gladiator
Złoty Gladiator
 
Posty: 8823
Rejestracja: 09 lip 2007, 10:09
Lokalizacja: Olsztyn
Blog: Wyświetl blog (0)

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pogaduchy * Conversations

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości

logo zenbox