PAKIET ONKOLOGICZNY - KARTA DiLO 2017

PAKIET ONKOLOGICZNY - KARTA DiLO 2017

Nieprzeczytany postautor: zosia bluszcz » 04 sty 2017, 14:32

Poszerzony pakiet onkologiczny
Aleksandra Kurowska
2017-01-03 13:38


Resort zdrowia w listopadzie zakończył prace nad ustawą zmieniającą m.in. zasady wystawiania kart DiLO. Są też znane plany dotyczące zmian rozporządzeń. Karty będzie można wystawiać szerszemu gronu pacjentów, a ponadto w razie podejrzeń choroby specjaliści nie będą musieli odsyłać chorych do lekarzy rodzinnych.


Obecnie DiLO wystawić może lekarz rodzinny podejrzewający chorobę nowotworową lub gdy pacjent ma już ją potwierdzoną. Ale specjalista może kierować do szybkiej diagnostyki i leczenia wyłącznie, gdy potwierdzi chorobę. Stąd, by chory nie tracił cennego czasu w kolejkach, część kierowała pacjentów do POZ. W przyszłym roku konieczność odsyłania pacjenta ma zniknąć. I co ważne, poza specjalistami z poradni czy szpitala, kartę będzie mógł też wystawić specjalista realizujący program zdrowotny – np. jeżdżący w mammobusie. Taką możliwość resort zdrowia dopisał autopoprawką do złożonego wcześniej projektu ustawy. Po zmianie przepisów szybsza ścieżka będzie też dostępna dla większej grupy osób. – Poszerzamy listę kwalifikujących do skorzystania z pakietu chorób o nowotwory mające miejscowo charakter złośliwy – tłumaczy wiceminister Piotr Warczyński. Teraz były to same złośliwe, co wykluczało np. łagodne, niedające przerzutów, ale szybko rosnące w centralnym układzie nerwowym.

E-karta bez duplikatu

Zmniejszyć mają się też obciążenia biurokratyczne. Teraz DiLO trzeba było wypełnić i elektronicznie, i dodatkowo wypisać w papierowej książeczce. Po zmianach zostanie tylko e-wersja. A dodatkowo dziewięciostronicowa karta zostanie skrócona do trzech stron.
Planowana jest też rezygnacja z obowiązku przedstawienia Karty Zgłoszenia Nowotworu Złośliwego bezpośrednio w Krajowym Rejestrze Nowotworów przez lekarza udzielającego ambulatoryjnych świadczeń specjalistycznych lub świadczeń szpitalnych. Uproszczona ma też zostać sprawozdawczość w zakresie prowadzenia list oczekujących w przypadku świadczeń udzielanych na podstawie karty diagnostyki i leczenia onkologicznego.
Znikną też wskaźniki wykrywalności, które miały zniechęcić lekarzy do pomocy pacjentom nieonkologicznym w omijaniu kolejek. Zgodnie z przepisami lekarz, który wśród pacjentów z wypisanym DiLO miał zbyt mało potwierdzeń choroby, miał tracić możliwość udziału w pakiecie lub obowiązkowo przejść specjalne szkolenia. Jak się jednak okazuje, nie było takich problemów.

Zrezygnowano za to z kontrowersyjnego pomysłu, by wykreślić z ustawy zapis o bezlimitowym działaniu pakietu. Na nic się zdały wyjaśnienia, że chodziło o uporządkowanie przepisów, a ta kwestia dotyczy rozporządzeń. Pacjenci i eksperci uznali, że jeśli w ustawie zniknie zapis, to wcześniej czy później ta luka zostanie wykorzystana.

Rozporządzenia bez zwłoki

Co ważne, już na etapie zmian w ustawie znane były plany dotyczące rozporządzeń. Choć formalnie prace nad nimi będą dopiero po uchwaleniu nowelizacji ustawy.
I tak w projekcie rozporządzenia ministra zdrowia w sprawie wzoru karty diagnostyki i leczenia onkologicznego przewidziano dostosowanie karty DiLO, zapisano wspomnianą możliwość jej wydania przez lekarza udzielającego ambulatoryjnych świadczeń specjalistycznych w przypadku podejrzenia nowotworu. Znajdą się w nim też zapisy m.in. skracające formularz do wypełnienia. Wprowadzone zostanie także w DiLO dodatkowe pole wyboru, zaznaczane w przypadku wydania karty w szpitalu pacjentowi, któremu karta DiLO została uprzednio zamknięta z powodu rezygnacji z kontynuacji leczenia w danym tzw. ośrodku wiodącym. Dołączone zostaną też do kart DiLO nowe rozpoznania: nadpłytkowości samoistnej, gruczolaka wielopostaciowego (tzw. guz mieszany) oraz brodawczaka odwróconego zatok przynosowych. Natomiast w rozporządzeniu ministra zdrowia zmieniającym rozporządzenie w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu leczenia szpitalnego znajdą się zapisy o rezygnacji z wyodrębnienia wielodyscyplinarnego zespołu terapeutycznego, planującego i koordynującego proces leczenia. Rezygnacja z konsylium będzie możliwa tylko w medycznie uzasadnionych przypadkach. Ponadto, na wniosek konsultanta krajowego w dziedzinie dermatologii i wenerologii, w przypadku nowotworów układu chłonnego wprowadzono alternatywnie możliwość udzielania świadczeń w oddziale o profilu dermatologia i wenerologia.

W projekcie tym będą też skorygowane przepisy dotyczące stosowania przez świadczeniodawców realizujących diagnostykę onkologiczną i leczenie onkologiczne standardów, wytycznych lub zaleceń postępowania diagnostyczno-terapeutycznego w nowotworach złośliwych.

Zmiany w rozporządzeniu ministra zdrowia w sprawie świadczeń gwarantowanych z ambulatoryjnej opieki specjalistycznej dotyczą z kolei stosowania przez świadczeniodawców realizujących diagnostykę onkologiczną i leczenie onkologiczne do standardów, wytycznych lub zaleceń postępowania diagnostyczno-terapeutycznego w nowotworach złośliwych na poziomie poradni.

W rozporządzeniu w sprawie zakresu niezbędnych informacji gromadzonych przez świadczeniodawców, szczegółowego sposobu rejestrowania tych informacji oraz ich przekazywania podmiotom zobowiązanym do finansowania świadczeń ze środków publicznych wprowadzone będą zmiany DiLO oraz odrębnych list oczekujących na udzielenie świadczeń gwarantowanych w ramach pakietu.

Zmiany najwcześniej zaczną obowiązywać od marca lub kwietnia 2017 r.

http://www.medexpress.pl/poszerzony-pak ... czny/65775
[color=#FFBF00]..........................Obrazek
zosia bluszcz
Złoty Gladiator
Złoty Gladiator
 
Posty: 7514
Rejestracja: 13 cze 2009, 02:06
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: Złowione w sieci ....

Nieprzeczytany postautor: wiatger » 01 lut 2017, 22:32

Będą zmiany w pakiecie onkologicznym

Z KRAJU: 2017-02-01 ŹRÓDŁO: ["IAR"]
Uproszczenie karty diagnostyki i leczenia onkologicznego oraz umożliwienie jej wystawiania przez lekarza specjalistę podejrzewającego nowotwór - zakłada projekt rządowy, który poparła sejmowa komisja zdrowia.

Pakiet onkologiczny został wprowadzony z początkiem 2015 r., by skrócić diagnozowanie i leczenie nowotworów złośliwych. W tym celu m.in. wystawia się pacjentom kartę diagnostyki i leczenia onkologicznego (DiLO).
Pacjenci z kartą DiLO są zapisywani do odrębnej, szybszej kolejki (np. do diagnostyki), aby nie czekali razem z pacjentami nieonkologicznymi.

W środę posłowie sejmowej komisji zdrowia poparli rządowy projekt nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej, który ma m.in. uprościć sprawozdawczość w zakresie prowadzenia list oczekujących na świadczenia udzielane na podstawie karty DiLO.
Projekt modyfikuje zakres informacji zapisywanych w karcie DiLO.
Zrezygnowano np. z danych dotyczących objawów, badań diagnostycznych oraz oceny jakości diagnostyki onkologicznej.

Obecny na posiedzeniu komisji wiceminister zdrowia Piotr Warczyński zwrócił uwagę, że w efekcie uproszczenia karta DiLO skróciła się z ok. dziewięciostronicowego dokumentu do dwóch stron.
Karta będzie wypełniana wyłącznie w formie elektronicznej.

Karta DiLO od lekarza specjalisty
Projekt przewiduje, że kartę DiLO w przypadku podejrzenia nowotworu będzie mógł wystawiać także lekarz specjalista (obecnie specjaliści mogą ją założyć dopiero w momencie zdiagnozowania choroby).
Autorzy projektu zaproponowali też rezygnację ze wskaźnika rozpoznawania nowotworów, jaki obowiązywał lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej (po przekroczeniu minimalnej jego wartości, lekarz tracił możliwość wydawania karty DiLO do czasu ukończenia szkolenia z zakresu wczesnego rozpoznawania nowotworów).
Przeciwny tej zmianie był przewodniczący komisji zdrowia Bartosz Arłukowicz (PO).
Zwracał uwagę, że zgodnie z tym wskaźnikiem stwierdzone przez lekarza podejrzenie choroby nowotworowej powinno zostać potwierdzone w co najmniej jednym przypadku na piętnaście wydanych kart DiLO. Tymczasem - jak mówił Arłukowicz - w innych krajach europejskich oczekuje się potwierdzenia rozpoznania w jednym na co najmniej 6-8 przypadkach.

Wątpliwości Bartosza Arłukowicza
Wątpliwości Arłukowicza wzbudził także zapis umożliwiający odstąpienie od organizacji konsyliów lekarskich, które decydują o sposobie leczenia pacjenta.
"To konsylium zostało wprowadzone do pakietu onkologicznego po to, żeby pacjent nie musiał biegać od lekarza do lekarza i samemu szukać porady u różnych specjalistów" – przekonywał.
Wskazywał, że w projekcie nie doprecyzowano, w jakich przypadkach można zrezygnować z powołania konsylium, co może spowodować, że odstępowanie od nich będzie powszechne.

Warczyński zwracał uwagę, że kwestia powoływania konsyliów nie jest regulowana ustawowo, ale w tzw. rozporządzeniu koszykowym.
W jego projekcie pozostawiono natomiast zapis, że konsylia są obowiązkowe. Powiedział, że odstąpić od zwołania konsylium będzie można jedynie w wyjątkowych sytuacjach, a decyzja taka będzie musiała być uzasadniona medycznie i wpisana do dokumentacji pacjenta.

Projekt nowelizacji ustawy zakłada, że placówki będą wyznaczały koordynatora leczenia onkologicznego, który będzie informował pacjenta o organizacji procesu leczenia, a także np. zapewniał współpracę między placówkami w ramach kompleksowej opieki nad pacjentem.

W projekcie zaproponowano też przyznanie ministrowi zdrowia możliwości ogłaszania zaleceń dotyczących diagnostyki i leczenia (w przypadku onkologii zalecenia te będą obligatoryjne) oraz opracowywania mierników oceny prowadzenia diagnostyki i leczenia onkologicznego. Mierniki te szpitale będą mogły wykorzystywać do obliczania wskaźników efektywności diagnostyki i leczenia.(IAR)
ur. 1943. Od 2011 (PSA 1,87 ng/ml) leczenie BPH (Omnic Ocas). 02.2015 – PSA 4,12 ng/ml; TRUS, MRI miednicy z kontrastem: niejednorodne wzmocnienie tkanki gruczołowej części centralno-lewobocznej prostaty - podejrzenie zmiany npl gruczołu krokowego. 10.2016 – tPSA 6,19 ng/ml; fPSA 0,54 ng/ml; DRE: wyczuwalny guzek. 12.2016 – PSA 7,71 ng/ml; mpMRI: po lewej stronie ognisko hipointensywne, cechy infiltracji lewych pęcherzyków nasiennych. Miednica bez adenopatii- wysokie podejrzenie naciekającego raka stercza, PI-RADS 5. 02.01.2017 biopsja : płat prawy - w jednym z bioptatów mikroognisko raka gruczołowego ; płat lewy - rak gruczołowy, Gleason 8 (4+4). Naciekanie nerwów niewidoczne. Rtg klatki –b. z., Scyntygrafia kośćca – b. z., Usg - b.z. Od 18.01.17 Flutamid 3x250mg; 02.17 PSA 2,44 ng/ml 31.01.17 Eligard 22,5 mg. 14.02.17 Flutamid stop.20.03.17 tPSA 0,786 ng/ml. 29.03.17 rozpoczęcie TomoTherapy. 05.2017 Eligard 45 mg.25.05.17 zakończenie RT, tPSA 0,184 ng/ml, T 34 ng/dl; 10.17 tPSA 0,02 ng/ml, T 8,5 ng/dl; 11.17 Eligard 22,5; 02.18 tPSA <0,01, Diphereline 11,25;
05.18 tPSA <0,006, T 5,0 ng/dl, Diphereline 11,25; 08.18 tPSA <0,01, T 28 ng/dl (inne lab.), HT STOP!
wiatger
Użytkownik
 
Posty: 71
Rejestracja: 11 lis 2016, 12:00
Lokalizacja: okolice Łodzi
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: PAKIET ONKOLOGICZNY - KARTA DiLO 2017

Nieprzeczytany postautor: zosia bluszcz » 08 lut 2017, 12:05

W styczniu minęły dwa lata od wprowadzenia pakietu onkologicznego. Jakie efekty?

Medexpress
2017-02-07 10:41


Z raportu WHC wynika, że od momentu wprowadzenia pakietu onkologicznego średni czas oczekiwania dla pacjentów onkologicznych bez tzw. zielonej karty zwiększył się z 4 do prawie 6 tygodni.

Ci pacjenci czekają na wykonanie świadczeń o 3,3 tygodnia dłużej niż pacjenci z kartą DiLO.

Eksperci alarmują, że 1/3 pacjentów onkologicznych może nie posiadać zielonej karty.

Mimo tego, że pacjenci z kartą DiLO otrzymują świadczenia szybciej niż pacjenci bez karty, jednak nadal nie otrzymują gwarantowanych przez Ministerstwo świadczeń w założonym czasie.

Pakiet onkologiczny zakłada, że czas od podejrzenia choroby do rozpoczęcia leczenia w 2017 r. ma trwać maksymalnie 7 tygodni.
Z uzyskanych przez Fundację WHC danych (styczeń 2017 r.) dotyczących średnich czasów oczekiwania na diagnostykę wstępną i pogłębioną w ramach pakietu onkologicznego, w terminie 7 tygodni nie mieszczą się pacjenci w przypadku: raka stercza – 11,5 tyg., raka piersi – 9,7 tyg. oraz raka płuca – 8,7 tyg., czyli trzech z czterech badanych przez Fundację WHC nowotworów.

Od marca 2017 r. pakiet ulegnie zmianie.
M.in. ma zostać zlikwidowana nadmierna biurokracja (skrócenie karty DiLO z 7 do 2 stron), a lekarze ambulatoryjnej opieki specjalistycznej będą mieli uprawnienia do wydawania kart już w chwili podejrzenia nowotworu, a nie w momencie rozpoznania, zaś lekarze POZ, nie będą karani za nietrafnie wydane karty DiLO.

Zgodnie z postulatami środowiska medycznego, pakiet onkologiczny powinien uwzględniać również wszystkie nowotwory, w tym nowotwory skóry, które nie mieszczą się obecnie w pakietem onkologicznym (z wyjątkiem czerniaka).

Źródło: Fundacja WHC

http://www.medexpress.pl/raport-whc-2-l ... nego/66025
[color=#FFBF00]..........................Obrazek
zosia bluszcz
Złoty Gladiator
Złoty Gladiator
 
Posty: 7514
Rejestracja: 13 cze 2009, 02:06
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: PAKIET ONKOLOGICZNY - KARTA DiLO 2017

Nieprzeczytany postautor: wiatger » 10 mar 2017, 21:42

Jak donosi PAP, zmiany w pakiecie onkologicznym wejdą w życie 1 lipca

Sejm poparł w czwartek poprawkę Senatu, zgodnie z którą zmiany w pakiecie onkologicznym wejdą w życie 1 lipca, a nie od marca. Nowe przepisy m.in. upraszczają kartę diagnostyki i leczenia onkologicznego wystawianą pacjentom onkologicznym.

Za zaakceptowaniem poprawki Senatu do nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej głosowało 330 posłów, 104 było przeciw, 4 wstrzymało się od głosu.

Pakiet onkologiczny został wprowadzony z początkiem 2015 r., by skrócić diagnozowanie i leczenie nowotworów złośliwych. W tym celu m.in. wystawia się pacjentom kartę diagnostyki i leczenia onkologicznego (DiLO). Pacjenci z kartą DiLO są zapisywani do odrębnej, szybszej kolejki (np. do diagnostyki), aby nie czekali razem z pacjentami nieonkologicznymi.

Nowelizacja ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej ma m.in. uprościć sprawozdawczość o listach oczekujących na świadczenia udzielane na podstawie karty DiLO.

Nowela modyfikuje zakres informacji zapisywanych w karcie DiLO. Zrezygnowano np. z danych dotyczących objawów, badań diagnostycznych oraz oceny jakości diagnostyki onkologicznej. W rezultacie karta DiLO skróci się z dziewięciu do dwóch stron. Karta będzie wypełniana wyłącznie w formie elektronicznej.

Zgodnie z nowelizacją kartę DiLO w przypadku podejrzenia nowotworu będzie mógł wystawiać także lekarz specjalista (obecnie specjaliści mogą ją założyć dopiero w momencie zdiagnozowania choroby).

Zrezygnowano ze wskaźnika rozpoznawania nowotworów, który obowiązywał lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej (po przekroczeniu minimalnej jego wartości lekarz tracił możliwość wydawania karty DiLO do czasu ukończenia szkolenia z zakresu wczesnego rozpoznawania nowotworów).

Nowelizacja zakłada, że placówki będą wyznaczały koordynatora leczenia onkologicznego, który będzie informował pacjenta o organizacji procesu leczenia, a także np. zapewniał współpracę między placówkami w ramach kompleksowej opieki nad pacjentem.

Zgodnie z nowymi przepisami minister zdrowia będzie mógł ogłaszać zalecenia dotyczące diagnostyki i leczenia (w przypadku onkologii zalecenia te będą obligatoryjne) oraz opracowywania mierników oceny prowadzenia diagnostyki i leczenia onkologicznego. Mierniki te szpitale będą mogły wykorzystywać do obliczania wskaźników efektywności diagnostyki i leczenia.
ur. 1943. Od 2011 (PSA 1,87 ng/ml) leczenie BPH (Omnic Ocas). 02.2015 – PSA 4,12 ng/ml; TRUS, MRI miednicy z kontrastem: niejednorodne wzmocnienie tkanki gruczołowej części centralno-lewobocznej prostaty - podejrzenie zmiany npl gruczołu krokowego. 10.2016 – tPSA 6,19 ng/ml; fPSA 0,54 ng/ml; DRE: wyczuwalny guzek. 12.2016 – PSA 7,71 ng/ml; mpMRI: po lewej stronie ognisko hipointensywne, cechy infiltracji lewych pęcherzyków nasiennych. Miednica bez adenopatii- wysokie podejrzenie naciekającego raka stercza, PI-RADS 5. 02.01.2017 biopsja : płat prawy - w jednym z bioptatów mikroognisko raka gruczołowego ; płat lewy - rak gruczołowy, Gleason 8 (4+4). Naciekanie nerwów niewidoczne. Rtg klatki –b. z., Scyntygrafia kośćca – b. z., Usg - b.z. Od 18.01.17 Flutamid 3x250mg; 02.17 PSA 2,44 ng/ml 31.01.17 Eligard 22,5 mg. 14.02.17 Flutamid stop.20.03.17 tPSA 0,786 ng/ml. 29.03.17 rozpoczęcie TomoTherapy. 05.2017 Eligard 45 mg.25.05.17 zakończenie RT, tPSA 0,184 ng/ml, T 34 ng/dl; 10.17 tPSA 0,02 ng/ml, T 8,5 ng/dl; 11.17 Eligard 22,5; 02.18 tPSA <0,01, Diphereline 11,25;
05.18 tPSA <0,006, T 5,0 ng/dl, Diphereline 11,25; 08.18 tPSA <0,01, T 28 ng/dl (inne lab.), HT STOP!
wiatger
Użytkownik
 
Posty: 71
Rejestracja: 11 lis 2016, 12:00
Lokalizacja: okolice Łodzi
Blog: Wyświetl blog (0)

Leczenie raka. Z zieloną kartą czeka się krócej

Nieprzeczytany postautor: dowalki » 16 sie 2018, 13:35

Judyta Watoła
Gazeta Wyborcza Tylko Zdrowie 16.08.2018

Pacjenci onkologiczni, którym wystawiono zieloną kartę, też czekają w kolejkach do badań i leczenia. Ale krócej niż chorzy bez karty.

Zielona karta przez lekarzy nazywana jest kartą DiLO (diagnostyka i leczenie onkologiczne). Wprowadzono ją w 2015 roku wraz z pakietem onkologicznym, który zniósł limity na badania i leczenie onkologiczne. Dzięki temu miały zniknąć kolejki.

Mało kart

Zgodnie z danymi na koniec lipca od momentu wejścia pakietu w życie wydano 765 tys. kart. Według ekspertów, jeśli kartę istotnie otrzymywałby każdy pacjent z podejrzeniem nowotworu, to liczba ta powinna być co najmniej trzykrotnie większa.

Prawdopodobnie część lekarzy wciąż się obawia, że fundusz oskarży ich o nadużywanie kart – wystawianie ich tylko po to, by pacjent szybciej zrobił badania, a nie dlatego, że podejrzewają u niego chorobę nowotworową.

Mimo iż pacjentów z kartami jest mniej, niż spodziewali się eksperci, to i tak muszą czekać w kolejkach. Zgodnie z przepisami od momentu wydania karty do rozpoczęcia leczenia nie powinno upłynąć więcej niż siedem tygodni. Według danych NFZ tak właśnie się dzieje. Fundusz twierdzi, że w 2017 roku w terminie odbyło się 100 proc. konsyliów dla pacjentów z kartą i 99 proc. operacji. Onkolodzy mówią jednak, że dane NFZ mają się nijak do rzeczywistości. Wytłumaczenie jest takie: szpitale po prostu nauczyły się tak pisać sprawozdania do NFZ, by dostać jak najwięcej pieniędzy (za chorych leczonych z opóźnieniem fundusz płaci tylko 70 proc. stawki).

Pacjent z kartą musi być więc gotowy na to, że będzie czekać w kolejkach. Ale kartę DiLO opłaca się mieć, bo jak wskazują analizy, bez niej czeka się na leczenie średnio o dwa tygodnie dłużej.

Karta zastępuje skierowanie.

Rok temu wprowadzono wiele zmian w pakiecie onkologicznym, a zieloną kartę odchudzono z ośmiu do dwóch stron. Znikły rubryki, do których trzeba było wpisywać objawy, wyniki badań itp. Te informacje i tak znajdują się w dokumentacji medycznej.

Lekarz wypełnia kartę online i wydrukowaną daje pacjentowi. Jeśli kolejny wypełnia nowe rubryki, drukuje nową wersję.

Możemy ją dostać w poradni lub w szpitalu. Jedną z ważnych zmian wprowadzonych przed rokiem było umożliwienie specjalistom wydania karty przy podejrzeniu raka, a nie tylko przy potwierdzeniu diagnozy. Efekt jest widoczny. W pierwszym półroczu zeszłego roku specjaliści wydali nieco ponad 30 tys. kart, a od stycznia do czerwca tego roku – prawie 46 tys.

Karty nie można dostać w prywatnym gabinecie – poradnia musi mieć kontrakt z NFZ.

Najbardziej podstawowe badania w kierunku nowotworu (szczegółowy test krwi, USG, spirometria) może nam zlecić po wystawieniu zielonej karty lekarz rodzinny. Bardziej zaawansowane badania, a także leczenie z zieloną kartą, są możliwe tylko w placówkach, które mają kontrakt na pakiet onkologiczny. Niestety, oddziały NFZ nie publikują już list placówek z takim kontraktem. Pozostaje szukanie w bazie danych o kontraktach (http://www.nfz.gov.pl/o-nfz/informator- ... ch-umowach) albo telefon do funduszu. Poradnie i szpitale można rozpoznać też po zielonym logo z napisem: „Szybka terapia onkologiczna”.

Pacjent, który zmienia lekarza lub szpital, może dostać nową kartę. Stara karta jest wtedy zamykana, a tam, dokąd się przenosi, wystawiają mu nową. Z tym jednak bywają problemy.

– Gdyby karta DiLO nie była dokumentem, który muszą po kolei wypełniać różni lekarze, a tylko czymś w rodzaju legitymacji, która uprawnia do omijania kolejek, pacjenci o wiele bardziej skorzystaliby na niej. Teraz często mamy opóźnienia właśnie z powodu różnych formalności. Wystarczy, że w szpitalu, z którego trafił do nas chory, nie zamknięto mu karty – mówi dr Elżbieta Senkus-Konefka z Kliniki Onkologii i Radioterapii w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym w Gdańsku.

Terminy

Terminy precyzyjnie określone w pakiecie onkologicznym bywają niedotrzymywane z wielu powodów: chorych przybywa, sprzęt się psuje, lekarze są urlopach, a także dlatego, że stawki, które fundusz płaci w ramach pakietu, są niższe od standardowych. Cała diagnostyka raka prostaty jest wyceniona niżej niż jedno badanie PET, więc odbywa się ono na ogół poza pakietem. Są też szpitale, które mają kontrakt na onkologię, ale bez pakietu, bo to im się bardziej opłaca.

W szpitalach, które mają pakiet onkologiczny, pacjent z kartą zapisywany jest do osobnej kolejki. Czas oczekiwania na wizytę lub badanie nie powinien przekroczyć dwóch tygodni. Jeśli w wyniku badań wykluczono nowotwór, karta jest zamykana. Jeżeli wyniki wskazują na nowotwór, po etapie diagnostyki wstępnej następuje diagnostyka pogłębiona. O tym, że jest guz, już wiadomo, ale trzeba zbadać, jak jest duży, jaki to typ i stopień zaawansowania choroby (np. czy nie ma przerzutów).

Konsylia planują leczenie

Kiedy znana jest dokładna diagnoza, zbiera się konsylium, by zdecydować o przebiegu leczenia. W skład konsylium w przypadku dzieci wchodzą: specjalista onkologii i hematologii dziecięcej, specjalista chirurgii dziecięcej oraz radioterapeuta. W przypadku dorosłych to onkolog, chirurg onkologiczny lub specjalista z innej dziedziny zabiegowej (zależnie od rodzaju lub umiejscowienia guza), radiolog i radioterapeuta.

W przypadku białaczek i chłoniaków u dorosłych wystarczy konsylium z udziałem dwóch hematologów lub hematologa i onkologa, a u dzieci konsylium w ogóle nie jest wymagane.

W konsylium mogą uczestniczyć też m.in. pielęgniarka i psycholog. Mają do tego prawo także pacjenci. Mogą zadawać pytania.

Konsylium musi się zebrać nie później niż dwa tygodnie od zgłoszenia się chorego do szpitala. Czasami lekarze nie ufają wynikom badań przeprowadzonych w innych placówkach. Wtedy je powtarzają, by lepiej dobrać leczenie.

U niektórych chorych ostateczne postawienie diagnozy jest możliwe dopiero po zbadaniu wycinków pobranych w trakcie operacji wycięcia guza. Taka operacja powinna się odbyć najpóźniej w ciągu czterech tygodni od zgłoszenia się do szpitala. Konsylium odbywa się po operacji, kiedy znany jest już wynik badania histopatologicznego. Na ten wynik trzeba czasem długo czekać. Kiedy przychodzą święta albo jakiś długi weekend, czekanie wydłuża się do kilku tygodni. Są też badania, które wykonuje się tylko w kilku pracowniach w Polsce. Wtedy czekanie jest jeszcze dłuższe.

Koordynatorzy

Oprócz planu leczenia konsylium wyznacza koordynatora. Ma on pilnować terminów i monitorować przebieg leczenia. – W rzeczywistości koordynator często pilnuje głównie tego, żeby w sprawozdaniach do NFZ wszystko się zgadzało – przyznaje onkolog z dużego szpitala na południu kraju.

Koordynator ma udzielać pacjentowi informacji, gdzie i kiedy ma się zgłosić na badanie, wizytę itd. Pilnuje, by dokumentacja związana z kartą DiLO była kompletna (to właśnie robi głównie dla NFZ). Numer telefonu do koordynatora wpisany jest do karty na dole drugiej strony, byśmy mogli w każdej chwili zadzwonić i np. poprosić o kontakt z lekarzem.

Tak działa koordynator w szpitalu, w którym się leczymy. Problem w tym, że tak powinno się dziać od razu po wystawieniu zielonej karty. Poradnia, która nam ją daje, sama powinna umówić nas do specjalisty albo na badania. Tymczasem większość chorych dostaje tylko niejasną wskazówkę: „Jechać na onkologię”.

Jeśli już mamy wybór, warto się zastanowić nad tym, gdzie chcemy być leczeni. Duży ośrodek oferuje pełną diagnostykę, wszystko odbywa się na miejscu, ale pacjenci często czują się w nim jak w fabryce – kompletnie zagubieni. Dotyczy to zwłaszcza osób starszych.

W mniejszych szpitalach warunki są bardziej przyjazne. Przede wszystkim jednak powinniśmy się przy wyborze kierować tym, jakie doświadczenie w leczeniu naszego typu nowotworu mają lekarze z danego szpitala. – Wiele badań prowadzonych w różnych krajach na świecie dowiodło, że leczenie w ośrodkach z małym doświadczeniem w danej dziedzinie onkologii daje gorsze wyniki – mówi dr Senkus-Konefka.

Co po leczeniu

Po zakończeniu leczenia karta DiLO jest zamykana i pacjent ma przejść pod opiekę specjalisty, a następnie lekarza rodzinnego. To on ma czuwać nad tym, czy nie ma wznowienia choroby. Takie są założenia pakietu, ale praktyka i w tym przypadku jest inna. Specjaliści, którzy zajmowali się naszym leczeniem, chcą mieć nas sami pod kontrolą. Lekarzom rodzinnym to na rękę. Wielu uważa, że nie ma dostatecznego doświadczenia, by badać pacjentów pod kątem ewentualnego nawrotu nowotworu. Zresztą nawet jeśli lekarz rodzinny zauważyłby jakieś zmiany, to i tak nie może skierować na tomografię czy rezonans – musi odesłać do specjalisty.

Leczenie bez karty

Choć NFZ poszerzył możliwość korzystania z pakietu onkologicznego (wydłużono listę rozpoznań, na której początkowo nie było np.nowotworów złośliwych skóry), to wiele szpitali wciąż woli leczyć raka bez pakietu. Są wśród nich ośrodki onkologiczne dla dzieci i oddziały hematologiczne. W nich na etapie diagnostyki wręcz unika się wystawiania karty, ponieważ mogłaby znacząco opóźnić wdrożenie leczenia. Np. niektóre białaczki i chłoniaki wymagają błyskawicznego leczenia. Liczą się już nie dni, ale godziny. Dlatego hematolodzy w niektórych szpitalach wręcz pilnują, by choremu nikt nie wystawił karty DiLO. Robi się to dopiero w momencie, kiedy zaczyna się chemia.

Profilaktyka też bez karty

Karta DiLO nie może być wystawiana osobom, które chciałyby się profilaktycznie przebadać, np. dlatego, że w ich rodzinie wiele osób chorowało na raka. Profilaktyczne badania genetyczne są możliwe tylko po uzyskaniu skierowania. Jeśli ktoś rzeczywiście ma dużo przypadków zachorowań w rodzinie, zwłaszcza jeśli to jeden typ nowotworu – warto się o nie postarać.

Wkrótce na liście świadczeń refundowanych przez NFZ ma się znaleźć profilaktyczna mastektomia, czyli usunięcie piersi u kobiet, które mają gen odpowiadający za raka tego narządu. Na taki właśnie zabieg zdecydowała się kilka lat temu Angelina Jolie, bo na raka piersi zmarła jej matka, ciotka i inne kobiety w rodzinie.

Bez względu na obecność genu odpowiadającego za raka wszystkie kobiety po 49. roku życia mogą skorzystać z refundowanej przez NFZ mammografii. Wszystkim kobietom w wieku 25-59 lat NFZ refunduje cytologię pozwalającą wykryć raka szyjki macicy. To badanie można powtarzać co roku, bo polega tylko na pobraniu wymazu.
dowalki ur. 1951 mój wątek

XII 2010 - PSA 0,44; I 2013 - PSA 1,34; XI 2013 - PSA 1,88; III 2014 - PSA 2,53; V 2014 - PSA 2,51; VII 2014 - PSA 3,05; X 2014 - PSA 3,37
XI 2014 - biopsja prostaty (ujemna, BPH)
II 2015 - PSA 5,03; VII 2015 - PCA3 193 (high); VIII 2015 - PSA 6,99; X 2015 - PSA 10,17
X 2015 - MR zmiany prawy płat - PIRADS 5; XI 2015 - biopsja prostaty (celowana) rak prawy płat Gleason 6 (3+3) 50%; RTG płuc OK, scyntygrafia OK, TK OK
XII 2015 - rozpoczęto przyjmowanie Bi.Bran 1000 i B17; PSA 9,27; I 2016 - PSA 9,07; III 2016 - PSA 8,66
I 2016 - karta DILO
31 III 2016 - RP w CO Bydgoszcz
Badanie histopatologiczne po RP: węzły chłonne (7 szt.) - czyste (pN0), gruczoł krokowy - Adenocarcinoma acinare prostatea, Gl 3+4=7 (pT2cN0) (Grade group 2; WHO 2016), pęcherzyki nasienne - czyste, marginesy (-).
V 2016 PSA < 0,003;
VI 2016; IX 2016; XII 2016; III 2017; IX 2017; III 2018 - PSA < 0,003;
dowalki
Użytkownik
 
Posty: 182
Rejestracja: 01 lut 2016, 00:12
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: PAKIET ONKOLOGICZNY - KARTA DiLO 2017

Nieprzeczytany postautor: zosia bluszcz » 21 sie 2018, 09:47

Zielona karta na cenzurowanym

2018-08-20

Według danych z końca lipca br. zieloną kartę, czyli DiLO (diagnostyka i leczenie onkologiczne), wydano od momentu jej wprowadzenia 765 tys. pacjentom. Według ekspertów, jeśli kartę istotnie otrzymywałaby każda osoba z podejrzeniem nowotworu, liczba ta powinna być co najmniej trzykrotnie większa. Prawdopodobnie część lekarzy wciąż się obawia, że Fundusz zarzuci im nadużywanie kart – wystawianie ich tylko po to, by pacjent szybciej zrobił badania – pisze „Gazeta Wyborcza”. Mimo że chorych z kartami jest mniej, niż spodziewali się eksperci, i tak muszą czekać w kolejkach.

Zgodnie z przepisami od momentu wydania karty do rozpoczęcia leczenia nie powinno upłynąć więcej niż siedem tygodni. Według danych NFZ tak właśnie się dzieje. Fundusz twierdzi, że w 2017 r. w terminie odbyło się 100 proc. konsyliów dla pacjentów z kartą i 99 proc. operacji. Onkolodzy mówią jednak, że dane te nijak mają się do rzeczywistości. Dlaczego? Szpitale po prostu nauczyły się tak pisać sprawozdania do NFZ, by dostać jak najwięcej pieniędzy (za chorych leczonych z opóźnieniem Fundusz płaci tylko 70 proc. stawki).

Choć NFZ poszerzył możliwość korzystania z pakietu onkologicznego (wydłużono listę rozpoznań, na której początkowo nie było np. nowotworów złośliwych skóry), wiele szpitali wciąż woli leczyć raka bez pakietu. Są wśród nich ośrodki onkologiczne dla dzieci i oddziały hematologiczne. Tam na etapie diagnostyki wręcz unika się wystawiania karty, ponieważ mogłaby ona znacząco opóźnić wdrożenie leczenia. Wydaje się ją więc dopiero w momencie rozpoczęcia chemioterapii. (Wyborcza.pl)



https://onkologia.esculap.com/news/1534 ... _id=193539
[color=#FFBF00]..........................Obrazek
zosia bluszcz
Złoty Gladiator
Złoty Gladiator
 
Posty: 7514
Rejestracja: 13 cze 2009, 02:06
Blog: Wyświetl blog (0)


Wróć do O czym powinniśmy wiedzieć przed, w trakcie, po leczeniu

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości

logo zenbox