Posty zatrzymane, kontrowersyjne, niezgodne z profilem forum

Re: Wzrost PSA po radioterapii radykalnej

Nieprzeczytany postautor: rakar » 22 lis 2015, 22:14

Obrazek
Awatar użytkownika
rakar
Złoty Gladiator
Złoty Gladiator
 
Posty: 9301
Rejestracja: 09 lip 2007, 09:09
Lokalizacja: Olsztyn
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: Wzrost PSA po radioterapii radykalnej

Nieprzeczytany postautor: Krzy50 » 22 lis 2015, 22:20

No tak, jak ktoś pije tylko z butelki lub ze szklanki/kufla, to nie zna się na Hrabioski naczyniach...
ur.1959 ,PSA 01.2012 -8,02.2012 biopsja- Adenocarcinoma prostatae (G2) , pT1c , Gleason 3+3=6 ,04.2012 PR.Wyniki-stercz - Adenocarcinoma prostatae (G2) , pT3a , pNO , Gleason 3+3=6
Nowotwór po stronie lewej przerasta torebkę stercza.
PSA po 6 tyg - 0,01,
po 1 roku - 0,00,
po 2 roku - 0,002,
po 3 roku - 0,002.
po 4 roku - 0,002
po 5 roku - 0,002.
po 6 roku - 0,006
Krzy50
Użytkownik
 
Posty: 648
Rejestracja: 18 lut 2012, 21:01
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: Posty zatrzymane, kontrowersyjne, niezgodne z profilem f

Nieprzeczytany postautor: rakar » 28 sty 2019, 23:57

Ale refleks, po 3 latach ww. post doczekał się zauważenia. Osobiście preferuję piwo zapakowane w butelce, wypijam z butelki. Pewnie, w rest, kat. de lux nie wypada.

Piszę tu, bo blisko porad komputerowych i działań społecznych. Moi rodzice, może niewysoko kształceni, ale mieli swoją dumę i tak dzisiaj niemodny honor. Mimo wielu krzywd, jakich w okresie powojennych do 70 doznali, zawsze powtarzali, żeby złem nie reagować na zło, nie mścić się, nie dążyć do rewanżyzmu. Jako przykład podawali przymusowe roboty w Austrii w II Wojnie Światowej, u bauera. Tam poznali się, tam urodził się mój najstarszy brat.

Dzięki tym cechom, jakie podałem, na początku bardzo złego, niewolniczego traktowania, na koniec wojny zostali faktycznie zarządzającymi. Właściciel, który załamał się tragicznymi sprawami, chciał rodzicom ten duży majątek w Alpach przepisać i błagał, żeby zostali. Zresztą, rodzicom był winien, potem, duże oficjalnie zarobione pieniądze.

Kiedy rodzice znaleźli się u bauera w 1942 roku, nic nie zapowiadało, co później się stanie. Bauerowie mieli 6 dzieci, w tym jedną dziewczynkę. Powoli gospodyni przekonała się do mamy i odwrotnie z ograniczonym zaufaniem. Tam mama nauczyła się piec chleb w blachach. Potem w kraju ten sposób przejęły sąsiadki, bo wygodny. Ojciec dobrze znał się na rolnictwie, z czego skrzętnie korzystał gospodarz. Nie będę już pisał o sprawach, jak pomoc partyzantce jugosłowiańskiej. Nie o to mi chodzi.

Nadeszło apogeum II Wojny, bitwa pod Stalingradem, zginęło trzech synów gospodarzy. Ich rodzice byli odznaczani przez führera, za 'danie' chyba 5 synów do wojska. Na rękach mojej mamy skonała gospodyni. Córka młodsza od mamy była hołubiona, nieprzystosowywana do pracy na roli, raczej do innych profesji. Na mamę spadło zarządzanie sprawami przynależnymi gospodyni. Jak napisałem, moi rodzice mogliby pozostać, przejąć dużą gospodarkę i żyć w zgoła innych warunkach. Znamy historie innych. Tęsknota, powrót na ojcowiznę nie pozwoliły im tam pozostać. Do Polski wrócili w sierpniu 1946, nie na ojcowiznę, a na ziemie tzw. odzyskane, koło Olsztyna, bo tu już była ich rodzina, szukali się. Dzisiaj jest nas pełno, dość żwawo rozwinął się ród RaKaRów. Gdzie ich na Globie nie ma? Sporo mieszka koło Wrocławia.

Dlaczego o tym piszę. Jak wynika z mojego opisu żywot moich rodziców, cechy, które opisuję, pomogły im później w docenieniu ich postawy przez gospodarzy, a także tamte władze. W moim życiu rzadko przydarzało mi się, żeby doznawać takich hojności. Raczej musiałem walczyć o swoja pozycję na tym padole.

W ostatnich czasach los się do mnie uśmiechnął. W 2007 roku, kiedy zachorowałem, znalazłem się na naszym Forum, które jest dla mnie wsparciem. Poznałem wielu dobrze życzącym mi, znającym moje leczenie, koleżeństwo. Ostatnio zdarzyło się, że wzmocniono mnie fizycznie, psychicznie i leczniczo. Bardzo dziękuję.

Szanowni, o tym że dobro do nas powraca przekonałem się dziś. Kiedyś przysłano mi program księgowy, jako zapłacony, a przecież nie zapłaciłem. Zatelefonowałem do sprzedawcy-producenta i poinformowałem o tym zdarzeniu. Bardzo dziękowano. Mam trzy programy księgowe, profesjonalne - jeden na dożywotnią licencję (prawie nieużywany), drugi dla biur księgowych (od początku stworzenia stosuję) i dla NGO (organizacji pozarządowej). Postanowiłem powoli zamknąć rok rozliczeniowy fundacji. Chcę szybciej, by mieć to z głowy, ze względu na stan zdrowia i zająć się zlotem w Zamościu. Ten rok jest szczególny w rozliczeniach. Wszystko elektronicznie, co lubię, nawet mam podpis elektroniczny kwalifikowany. Byłem w Urz. Skarb., pytałem o praktyczne przesłanie, co i jak - przytaczano mi ustawy, rozporządzenia ale nic praktycznego. Nie chce mi się rozkminiać, niech to robią młodsi. Więc, jak przeczytałem o programie, że powstał dodatek do tego, co mam, postanowiłem zakupić. Złożyłem zamówienie, a było to około 20:00, nagle zadzwonił telefon. Głos zapytał, naprawdę chce pan kupić ten program? Odpowiedziałem owszem, z opisów wygląda interesująco, to czego potrzebuję. Głos, po rozmowie wyjaśnił, zaproponował wycofanie zamówienia i na odległość, poprzez program TeamViewer pomógł wprowadzić korzystne zmiany w moim programie księgowym. To było odwdzięczenie się. W ogóle mam szczęście. Na innym programie, jak mam zapytanie o 2:00 w nocy, piszę e-maila, za pół godz. otrzymuję odpowiedź. To mi się podoba, odpowiadają nawet w nocy, jak na naszym Forum. To jest zaangażowanie, dlatego mają dobre programy.

Znałem wielu, znam wielu, którzy patrząc z boku mają wszystko, jednak jak poznasz kogoś z nich bliżej, mają smutne życie.
Dlatego piszę o tym, czego nas uczą mądrzy ludzie, uczyli moi rodzice - wyrządzone dobro kiedyś do nas powraca i odwrotnie. I trzeba starać się być sprawiedliwym (łatwo napisać), bo nie na wszystko można zezwalać, bo naradzające się zło należy niszczyć w zarodku. Powiedziałem dziś do małżonki, ' widzisz, cieszę się, że dziś udało mi się spotkać i krótko porozmawiać z moimi specjalistami, drobne zdarzenie a cieszy'. W odpowiedzi pokiwała głową. Gdyby nie ta... e tam, i tak jestem szczęśliwy, tym bardziej, że już nic nie muszę. Tylko, czy to możliwe?

Awatar użytkownika
rakar
Złoty Gladiator
Złoty Gladiator
 
Posty: 9301
Rejestracja: 09 lip 2007, 09:09
Lokalizacja: Olsztyn
Blog: Wyświetl blog (0)

Poprzednia

Wróć do Zastępcze tematy

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

logo zenbox