Złowione w sieci ....

Re: Znalezione w internecie

Nieprzeczytany postautor: zosia bluszcz » 03 sie 2015, 10:02

A ja polecam kanadyjski film pt.: The Barbarian Invasions

Nie mam zielonego pojecia jak to przetlumaczono na polski...

The Barbarian Invasions | Movie Trailer, News, Cast, Interviews | SBS Movies
http://www.sbs.com.au/movies/movie/barbarian-invasions
[color=#FFBF00]..........................Obrazek
zosia bluszcz
Złoty Gladiator
Złoty Gladiator
 
Posty: 6820
Rejestracja: 13 cze 2009, 01:06
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: Znalezione w internecie

Nieprzeczytany postautor: Nanna » 04 sie 2015, 06:33

Polecam artykuł:


Jakość czy długość życia: co lekarze wybierają dla siebie, a co dla pacjentów
Irena Cieślińska 22.07.2015


Lekarze wiedzą, jakie są granice możliwości medycyny. I jak wygląda umieranie w samotności i bólu.
Wolą sobie oszczędzić działań, które prowadzą do takich doświadczeń.

Ta terapia nie pomoże, ale lekarze przepisują ją pacjentom. Bo uparcie walczą o długość życia.
Chyba że chodzi o ich własne życie - wtedy stawiają na jakość ostatnich dni, nie na ich liczbę.


Babce Jona stuknęła dziewięćdziesiątka, ale wciąż mieszkała sama i naprawdę nieźle sobie radziła. Dopóki w wieku 80 lat nie złamała biodra, była wulkanem energii. Po wszczepieniu protezy przestała poruszać się tak szybko, jak to miała w zwyczaju, ale zachowała niezależność i czerpała radość z życia. Kiedy jednak pewnego razu Jon zajrzał do niej z ojcem, od progu widać było, że starszej pani coś dolega. Mimo protestów syn i wnuk zabrali ją do szpitala. Badanie w izbie przyjęć pokazało, że w ostatnich dniach musiała przejść kilka drobnych, niezbyt rozległych zawałów serca. Gorsze jednak było to, że jej prawą stopę zaatakowało zakażenie.

- Stopę będziemy musieli amputować - powiedział lekarz kilka dni później.

- Czy pan oszalał? - sprzeciwił się ojciec Jona. - Moja matka ma ponad dziewięćdziesiąt lat. Nigdy już nie zdoła nauczyć się korzystać z protezy. Do końca życia pozostanie przykuta do łóżka. Będzie nieszczęśliwa, będzie cierpieć. Czy nie może jej pan po prostu podać czegoś przeciwbólowego? Żadnej operacji. Niech jej pan pozwoli odejść w spokoju i z godnością.

- To niemożliwe. Musimy operować.

- A gdyby to była pańska matka, co by pan zrobił? - zapytał ojciec Jona.

- To samo co pan - przyznał lekarz.

- To dlaczego przez ostatnie pół godziny przekonuje mnie pan do czegoś zgoła innego?

- Tu jest szpital, mamy zasady i procedury - uciął lekarz.

Kilka dni później babka Jona miała kolejny udar. Reanimowano ją, łamiąc jej przy okazji trzy żebra. Potem przeniesiono ją do domu opieki. Nigdy już nie wstała z łóżka.

Tę historię przeczytałam na Jonbarron.org/blog. Kolejna, która dowodzi, że medycyna to dziś głównie walka ze śmiercią, a nie troska o potrzeby konkretnego pacjenta.

Rachunek

Jak wiele jesteś w stanie poświęcić, żeby żyć? Czy warto trzymać się życia za każdą cenę? Gdy przychodzi do decyzji ostatecznych, stajemy często przed wyborem między jakością a długością życia.

Lekarze zazwyczaj opowiadają się po stronie długości. Choć nie zawsze. Wyjątek stanowią sytuacje, kiedy decydują o własnym życiu. Wtedy troszczą się raczej o jakość. Wybierają taki wariant leczenia, który, choć obarczony wyższym ryzykiem śmierci, nie niesie ze sobą wielu zbyt poważnych skutków ubocznych. Wolą umrzeć, niż długo cierpieć.

Ponad dziesięć lat temu wśród onkologów w Stanach Zjednoczonych przeprowadzono ankietę, z której wynikało, że oni sami nie zdecydowaliby się na chemioterapię przy zaawansowanej chorobie nowotworowej. A przecież to właśnie najczęściej ordynują pacjentom. Ba! Niekiedy nawet zmuszają ich sądownie do podjęcia leczenia.

Inna analiza, przeprowadzona w Szwajcarii, pokazała, że mastektomia, statystycznie rzecz ujmując, zdarza się znacznie rzadziej wśród lekarek, żon i sióstr lekarzy niż całej reszty szwajcarskich kobiet. A przecież skończenie studiów medycznych w najmniejszym stopniu nie chroni przed rakiem piersi.

Według Stanford University School of Medicine 88,3 proc. amerykańskich lekarzy wpisuje sobie do dokumentacji medycznej tzw. NO code - deklarację równoznaczną z prośbą o niepodejmowanie resuscytacji w wypadku zatrzymania krążenia lub oddechu. Badacze wspominają nawet, że widywali NO code u lekarza wytatuowane na przedramieniu, żeby stosowna informacja nie mogła zaginąć i nie uszła niczyjej uwagi.

Jednocześnie ci sami lekarze aplikują agresywne, przedłużające życie leczenie swoim pacjentom. I to mimo że, jak wynika z tego samego badania, blisko 80 proc. pacjentów wcale nie życzy sobie przedłużania życia za wszelką cenę. Dlaczego tak jest?

Być może dlatego, że - jak sugeruje autorka badania dr Vyjayanthi Periyakoil - płacimy lekarzom za działanie, a nie za rozmowę. A w związku z tym są oni szkoleni do działania, a nie do rozmów z pacjentami. Nie umieją pytać, więc i nie pytają, co jest dla pacjentów cenne, bez czego ich życie utraci sens, gdzie jest granica między przedłużaniem życia a przedłużaniem umierania.

Lekarze są "ćwiczeni w optymistycznym podejściu". Tymczasem poważne choroby często prowadzą do punktu krytycznego, w którym leczenie staje się bardziej uciążliwe niż sama choroba. I lekarze powinni mieć wiedzę, by takie punkty rozpoznawać, i odwagę, by rozmawiać o tym z pacjentami.

Pytana o to, dlaczego sami deklarują chęć uniknięcia uporczywej terapii, dr Periyakoil mówi: - Lekarze nie chcą umierać, to oczywiste. Ale wiedzą wystarczająco dużo na temat medycyny, by znać granice jej możliwości. I wiedzą wystarczająco wiele o śmierci i o tym, czego boimy się najbardziej: umierania w samotności i umierania w bólu. Dlatego chcą być pewni, że kiedy nadejdzie ich czas, nie zostaną podjęte żadne nadzwyczajne działania. Nie będzie im pisane, by ostatnim ich ziemskim doświadczeniem był ból żeber łamanych podczas reanimacji (co się zawsze wydarza, o ile reanimacja prowadzona jest prawidłowo).

Ryzyko

Wyobraź sobie, że zdiagnozowano u ciebie raka jelita grubego. Trzeba operować. Możesz wybrać między dwoma rodzajami zabiegu. W obu szanse na całkowite wyleczenie bez najmniejszych komplikacji wynoszą 80 proc. Przy obu 80 na 100 pacjentów wychodzi ze szpitala i zapomina o chorobie. A co z pozostałymi 20?

Przy zabiegu metodą pierwszą nie zostaną wyleczeni i umrą w ciągu dwóch lat.

Przy opcji drugiej 16 pacjentów nie zostanie wyleczonych i umiera w ciągu dwóch lat. Czterech pozostałych wygrywa z rakiem, ale dotykają ich rozmaite komplikacje. W jednym przypadku operacja kończy się wyłonieniem stomii - sztucznego odbytu - na brzuchu. W jednym przypadku pacjent cierpi na przewlekle męczące biegunki, w jeszcze jednym - doświadcza niedrożności jelit. Jeden pacjent zmaga się z ciężkim zakażeniem ran pooperacyjnych.

Metoda druga niesie mniejsze ryzyko śmierci (umiera 16 pacjentów na 100, a nie 20), ale czterech pacjentów na stu operowanych ma poważne powikłania. Którą metodę wybierzecie dla siebie?

Blisko 40 proc. amerykańskich lekarzy, stając przed takim wyborem, wskazuje metodę pierwszą (bardziej ryzykowną, ale bez powikłań). Jednocześnie przyznają oni, że swoim pacjentom rekomendowaliby postępowanie metodą drugą.

W kolejnej ankiecie sprawdzano, czy lekarze byliby skłonni zastosować terapię immunoglobuliną w przypadku (hipotetycznego) zakażenia nową odmianą ptasiej grypy, która - bez leczenia - zabija 10 proc. chorych. Terapia zmniejsza wprawdzie śmiertelność do 6 proc., ale u 4 proc. pacjentów powoduje trwały paraliż. Wynik? Nigdy byśmy się nie poddali temu leczeniu, gdybyśmy byli chorzy - oceniło dwie trzecie z 700 ankietowanych medyków. Stwierdzili, że ta terapia nie nadaje się do niczego, chyba że do leczenia pacjentów (taką terapię zaordynowałaby swoim podopiecznym ponad połowa badanych lekarzy pierwszego kontaktu).

Nie przesądzając, który z wariantów jest naprawdę lepszy, wyraźnie widać, że doradzając pacjentom, lekarze koncentrują się na decyzji, która jest najłatwiejsza do obrony, czyli na opcji z najniższą śmiertelnością. Radząc innym, lekarzom prawdopodobnie udaje się w znacznym stopniu wyłączyć emocje, dzięki czemu wskazują najbardziej racjonalną ścieżkę postępowania. Jednak gdy oceniają, jakiego wyboru dokonaliby w stosunku do samych siebie i do swoich bliskich, emocje powracają i wpływają na decyzję. W jaki sposób?

Psychologowie, którzy zajmują się procesami decyzyjnymi, wskazują przy tej okazji na dwa mechanizmy. Po pierwsze - czujemy się zdradzeni czy oszukani, kiedy coś, co zostało stworzone, by zapobiegać szkodom, samo wyrządza podobne lub gorsze szkody (dla przykładu: zranienie na skutek przypadkowego i niepotrzebnego napełnienia się poduszki powietrznej jest postrzegane jako gorsze niż identyczny uraz odniesiony w wypadku samochodowym, podczas którego poduszka nie zadziałała). W tym sensie działania uboczne leku - śmierć lub powikłania w wyniku terapii - trudniej jest nam zaakceptować niż śmierć na skutek samej choroby.

Działa jeszcze drugi mechanizm, który każe surowiej oceniać szkodę powstałą pod wpływem podjęcia działania, np. leczenia, niż zaniechania działania. Śmierć jako wyrok losu (umarł, bo tak mu było pisane) wydaje się łatwiejsza do zaakceptowania niż paraliż na skutek podjęcia ryzykownej terapii.

Ale czy decyzja w pełni racjonalna, podjęta bez udziału emocji faktycznie jest lepsza?

Decyzje podejmowane w medycynie dotyczą ludzi z krwi i kości, cierpiących, kochających i pragnących szczęścia. Abstrahowanie od tego, co czują, może przynieść rozwiązanie racjonalne, ale nietrafione.



http://wyborcza.pl/TylkoZdrowie/1,13747 ... bie-a.html
Mąż ur. 1957 r.
02.2014 PSA 10,95 biopsja 26.02.2014 Gl. 7 (3+4), T3b N0 M0, scyntygrafia OK.
Od 14.05.14 HT - Binabic, 28.05 Eligard 22,5 30.06.14 PSA 0,352
RT na obszar stercza z pęcherzykami nasiennymi 70,2 Gy/g w 27 frakcjach, węzły chłonne miednicy mniejszej 45,9 Gy/g w 27 frakcjach
09.09.14 PSA 0,252 08.10.14 PSA 0,307 10.11.14 PSA 0,406
od 27.11 Binabic 3x50, 10.12.14 PSA 0,173, 05.01.2015 PSA 0,131
od 11.01 Binabic 2x50, 10.02.2015 PSA 0,107
od 10.03 Binabic 1x50, 10.03.2015 PSA 0,072, 10.04.2015 PSA 0,06, 10.05.2015 PSA 0,045, 20.07.2015 PSA 0,033, 21.09.2015 PSA 0,033, 24.11.2015 PSA 0,028, 25.01.2016 PSA 0,025, 20.01.2017 PSA 0,009, 30.05.2017 PSA 0,009
http://www.gladiator-olsztyn.pl/viewtopic.php?id=1516
Awatar użytkownika
Nanna
 
Posty: 682
Rejestracja: 18 mar 2014, 10:47
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: Wrzutki informacyjne

Nieprzeczytany postautor: stanis » 08 sie 2015, 08:55

Rak to jeden z największych zabójców naszych czasów. Trudno się zatem dziwić, że w głowach wielu osób słyszących w gabinecie lekarskim diagnozę „rak”, kłębi się myśl: „to już jest koniec”. Według ekspertów, samo takie myślenie jest błędem. Ale często nie pomaga również reakcja otoczenia, które traktuje chorych jak ludzi, których dni są już policzone.

Jednym z najczęściej rozpoznawanych nowotworów u mężczyzn jest rak prostaty. Coraz lepsza profilaktyka wpłynęła jednak na większą świadomość wśród panów, którzy diagnozowani są często dość wcześnie, a dzięki coraz lepszym dostępnym metodom leczenia, nierzadko wychodzą z opresji. Ale droga do triumfu nie jest prosta. I to nie ze względu na trudności związane z leczeniem. Dużym problemem jest nastawienie – często nawet nie samego chorego, ale jego otoczenia. Znaczna cześć społeczeństwa traktuje bowiem wciąż taką diagnozę jak wyrok i swoim negatywnym nastawieniem zaraża osobę przechodzącą leczenie. Interesującej obserwacji dokonał w tym zakresie dziennikarz Tom Burnham z „The Daily Telegraph”, u którego także wykryto nowotwór prostaty.

Publicysta, który znajdował się w grupie ryzyka i regularnie poddawał się badaniom, wiedział, że pewnego dnia wizyta u lekarza może się zakończyć niezbyt korzystną dla niego informacją. Tak też się stało. Jedno z kolejnych badań prostaty doprowadziło do wykrycia w jego organizmie komórek nowotworowych. On wiedział, że nie stoi na przegranej pozycji; że może wygrać z chorobą. Tym bardziej, że znajdowała się ona we wczesnej fazie rozwoju. Ludzie, którzy dowiadywali się, że jest chory, w tym osoby z jego najbliższego otoczenia, reagowały jednak tak, jakby miały do czynienia z człowiekiem, który właśnie żegna się z życiem.

- W przypadku prostaty komórki nowotworowe znajdują się najczęściej w samej prostacie, a nowotwór jest uleczalny. Obrazowanie rezonansem wykazało, że ogniska choroby nie rozwijają się w innych partiach mojego ciała. W samej prostacie nie wykryto nawet guza. Mogłem być zatem pewien, że choroba rozwinęła się w stopniu umiarkowanym. W mojej świadomości nie była to jakaś wielka rzecz – wspomina Burnham. - Ale cały proces, który zaczyna się, gdy dostajesz diagnozę, wzmacnia jednolity i staroświecki pogląd, że jest to przeklęte ustrojstwo; że jest to zawsze ta sama choroba, która zabija.

Burnham zauważył, że niektóre osoby, tuż po tym, gdy został już zdiagnozowany, nie wiedziały, w jaki sposób z nim rozmawiać. Gdy zapytany przez znajomą, jak się czuje, odpowiadał, że „świetnie”, ta nieco zmieszana nie wiedziała, jak dalej prowadzić konwersację. Dziennikarz zauważył, że dla większości osób nowotwór - nieważne jaki; nieistotne, jak bardzo zaawansowany – to niemal wszystko jedno, bo i tak w ostatecznym rozrachunku oznacza pewną śmierć.

O tym, że rak nie jest wyrokiem, nieustannie przekonują tymczasem lekarze – zwłaszcza w przypadku choroby nowotworowej prostaty. Podkreślają oni, że dzięki współczesnym formom terapii i coraz lepszym lekom chorobę można całkowicie wyleczyć. Oczywiście kluczowa jest profilaktyka oraz odpowiednio wczesne podstawienie diagnozy. Dużym problemem jest oczywiście utrwalony stereotyp, że nowotwór to śmierć. To właśnie z jego powodu wielu mężczyzn ignoruje pierwsze objawy i ze strachu przed nieznanym w ogóle unika konsultacji z lekarzem. Stąd też nie najlepsze statystyki dotyczące polskich mężczyzn. Opublikowane niedawno dane wykazują, że na raka prostaty umiera każdego roku w naszym kraju ok. 4 tysięcy mężczyzn, a w ciągu minionych trzech dekad zachorowalność zwiększyła się niemal czterokrotnie. Jest to też jedna z najczęściej diagnozowanych chorób nowotworowych u panów z Polski – obok raka płuc i jelita grubego.

Dziennikarz „The Daily Telegraph” zażegnał już kryzys. Choć reakcja wielu osób, zamiast zagrzewać go do walki z chorobą, wyglądała tak, jakby jego życie osiągnęło kres, sam nie dał się wpędzić w minorowy nastrój. Po chorobie nie ma dziś już u niego śladu. Wczesne wykrycie nowotworu, a potem osobiste nastawienie okazały się jednak kluczowe.


ŻRÓDŁO: http://facet.wp.pl/kat,1034221,wid,1772 ... aid=1155d9
r. 1950; 2013.09 PSA=6,7; 2013.12-Biopsja: pobrano 14 bioptatów, w 1-nym CaP, Gleason (3+4); 2013.02-Scyntygr.OK, CT -OK; 2014.03-RP Gleason (3+3); T2N0M0; 2014.05-PSA=0,003; 2014.08-PSA=0,002; 2014.08 - 1-sza uretrotomia; 2014.11 - PSA=0,013 ng/ml, 2-ga uretrotomia-2014.12; 2014.12 PSA=0,016ng/ml; 2015.03 PSA=0,019ng/ml; 2015.05 PSA=0,023; 2015.07 PSA=0,028; 2015.08 PSA=0,030 ng/ml; 2015.10 PSA=0,044 ng/ml; 2016.01 PSA=0,050 ng/ml; 2016.04 PSA=0,056 ng/ml; 2016.05 PSA=0,061 ng/ml; 08.2016 PSA=0,069 ng/ml; 11.2016 PSA=0,066 ng/ml; 01.2017 PSA=0,088 ng/ml; 05.2017 PSA=0,098 ng/ml; 09.2017 PSA=0,106 ng/ml; 11.2017 PSA=0,170 ng/ml

XII 2017 - powtórne badanie hist-pat operacyjny: GL=3+4, nwt w wielu miejscach GK także podtorebkowo, marginesy zbyt wąskie dla oceny (-), pęcherzyki,+ nasieniowody bez nacieku, potwierdziło ich usunięcie w RP podczas gdy w 2-krotnym pooperacyjnym MRI wykazano ich obecność, sic !
________________________________________________
Take care of your body, it's the only place you have to live in!
Awatar użytkownika
stanis
Gladiator
Gladiator
 
Posty: 1818
Rejestracja: 10 sie 2014, 11:51
Lokalizacja: Śląsk
Blog: Wyświetl blog (2)

Re: Wrzutki informacyjne

Nieprzeczytany postautor: zosia bluszcz » 08 sie 2015, 10:49

W linku ponizej oryginalny tekst T.B. opublikowany w The Telegraph.

I have prostate cancer, but it's really no big deal - Telegraph
http://www.telegraph.co.uk/men/active/m ... -deal.html
[color=#FFBF00]..........................Obrazek
zosia bluszcz
Złoty Gladiator
Złoty Gladiator
 
Posty: 6820
Rejestracja: 13 cze 2009, 01:06
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: Wrzutki informacyjne

Nieprzeczytany postautor: stanis » 09 sie 2015, 08:19

Specjaliści: w raku prostaty opornym na kastrację lekarz musi dysponować wieloma możliwościami terapii



Specjaliści: w raku prostaty opornym na kastrację lekarz musi dysponować wieloma możliwościami terapii
Efektywne leczenie wymaga dostępu do wielu specyfików, ponieważ nigdy nie wiadomo, który z nich będzie skuteczny


Wachlarz możliwości terapii raka gruczołu krokowego opornego na kastrację poszerzył się ostatnio o pięć nowych leków. Żaden z tych drogich specyfików nie doprowadzi do całkowitego wyleczenia, jest jednak szansa na wydłużenie przeżycia o wiele miesięcy. Mimo to brak refundacji, a pacjenci i lekarze pytają dlaczego - mówi dr Elżbieta Senkus z Katedry i Kliniki Onkologii i Radioterapii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.

Specjalistka zwraca szczególną uwagę na dwa nowe leki hormonalne działające na szlak receptora androgenowego: abirateron (dostępny w Polsce w ramach programu lekowego) oraz enzalutamid, który czeka na refundację.

Dr Senkus przypomina, że terapia enzalutamidem jest dostępna w większości krajów Europy, co tym bardziej frustruje polskich pacjentów i lekarzy.

- Około 4 tys. mężczyzn rocznie umiera w Polsce z powodu raka gruczołu krokowego opornego na kastrację, widać zatem, że grupa chorych, którzy potrzebowaliby nowych terapii hormonalnych, jest dość duża. Stąd właśnie opór płatnika - wskazuje specjalistka.

- Średni czas przeżycia od pojawienia się oporności na kastrację to ok. 30-40 miesięcy. Pacjenci żyją zatem długo i tym bardziej należy zadbać o maksymalne wydłużenie ich życia, nie tracąc przy tym z oczu jego jakości - zaznacza dr Senkus.

I wskazuje, że dobra jakość życia oznacza dla niej, że pacjent czuje się i funkcjonuje na co dzień tak, jak przed pojawieniem się problemu.

W ocenie dr n. farm. Leszka Borkowskiego, prezesa zarządu fundacji "Razem w chorobie", byłego prezesa URPL, możliwość wdrażania nowych terapii jest bardzo istotna z wielu względów.

- Z mojej 40-letniej praktyki farmakologicznej wypływa wniosek, że w leczeniu pacjentów z tą samą chorobą stosujemy różne leki. Jeśli chcemy zatem leczyć efektywnie, musimy mieć dostęp do wielu specyfików, ponieważ nigdy nie wiadomo, który z nich będzie skuteczny. Trzeba mieć ponadto arsenał propozycji na różne etapy choroby. Jeśli chodzi o nowotwór gruczołu krokowego, należy uwzględnić również i to, że szybko "nudzi się" on lekami i gdy dojdzie do uodpornienia na stosowaną terapię, warto mieć w zanadrzu kolejną - podkreśla ekspert.

Dr Senkus przypomina jeszcze jeden powód, dla którego lekarz powinien dysponować wieloma możliwościami terapii.

- Pacjenci z nowotworem gruczołu krokowego to zazwyczaj seniorzy, którzy przyjmują wiele specyfików także na inne choroby. Leki wchodzą w interakcję, a lekarz musi dysponować długą listą preparatów aby dostosować je do konkretnego chorego. Jednym słowem, musi mieć z czego wybrać - wyjaśnia specjalistka.

CZYTAJ WIĘCEJ: http://www.rynekzdrowia.pl/Serwis-Onkol ... ,1013.html
r. 1950; 2013.09 PSA=6,7; 2013.12-Biopsja: pobrano 14 bioptatów, w 1-nym CaP, Gleason (3+4); 2013.02-Scyntygr.OK, CT -OK; 2014.03-RP Gleason (3+3); T2N0M0; 2014.05-PSA=0,003; 2014.08-PSA=0,002; 2014.08 - 1-sza uretrotomia; 2014.11 - PSA=0,013 ng/ml, 2-ga uretrotomia-2014.12; 2014.12 PSA=0,016ng/ml; 2015.03 PSA=0,019ng/ml; 2015.05 PSA=0,023; 2015.07 PSA=0,028; 2015.08 PSA=0,030 ng/ml; 2015.10 PSA=0,044 ng/ml; 2016.01 PSA=0,050 ng/ml; 2016.04 PSA=0,056 ng/ml; 2016.05 PSA=0,061 ng/ml; 08.2016 PSA=0,069 ng/ml; 11.2016 PSA=0,066 ng/ml; 01.2017 PSA=0,088 ng/ml; 05.2017 PSA=0,098 ng/ml; 09.2017 PSA=0,106 ng/ml; 11.2017 PSA=0,170 ng/ml

XII 2017 - powtórne badanie hist-pat operacyjny: GL=3+4, nwt w wielu miejscach GK także podtorebkowo, marginesy zbyt wąskie dla oceny (-), pęcherzyki,+ nasieniowody bez nacieku, potwierdziło ich usunięcie w RP podczas gdy w 2-krotnym pooperacyjnym MRI wykazano ich obecność, sic !
________________________________________________
Take care of your body, it's the only place you have to live in!
Awatar użytkownika
stanis
Gladiator
Gladiator
 
Posty: 1818
Rejestracja: 10 sie 2014, 11:51
Lokalizacja: Śląsk
Blog: Wyświetl blog (2)

Re: Wrzutki informacyjne

Nieprzeczytany postautor: zosia bluszcz » 09 sie 2015, 08:52

Enzalutamide (Xtandi) - cena opakowania w Australii - $3700 = 10 470 zlotych (max. koszt dla pacjenta $37.70 = 107 zl).


Enzalutamide (stosowany PO leczeniu Docetaxelem) jest jest kolejna opcja dla mezczyzn z przerzutowym rakiem opornym na kastracje.
Przedluza przezycie 4.8 o miesiace w stosunku do placebo (mediana, polowa pacjentow zyje krocej, polowa dluzej) jednoczesnie niesie ryzyko atakow epileptycznych oraz wchodzi w interakcje z licznymi lekami.
Nie wiadomo jeszcze jak wypadnie jego porownanie z Abirateronem.
Prowadzone sa badania kliniczne nad zasosowaniem Xtandi PRZED chemioterapia.
[color=#FFBF00]..........................Obrazek
zosia bluszcz
Złoty Gladiator
Złoty Gladiator
 
Posty: 6820
Rejestracja: 13 cze 2009, 01:06
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: Wrzutki informacyjne

Nieprzeczytany postautor: stanis » 10 sie 2015, 08:38

Cancer-sutra czyli sztuka kochania dla zaraczonych



Ona myśli, że przestała być atrakcyjna. On martwi się, że niedługo może jej zabraknąć. Obydwoje uważają, że w takich chwilach nie wypada myśleć o przyjemnościach. Sfera intymna w życiu chorych na raka nadal stanowi tabu. Co nie znaczy, że nie istnieje.

Łysa głowa nie jest seksi, chemioterapia zmniejsza libido, a ból odbiera ochotę na igraszki. W efekcie ludzie chorzy na raka przestają uprawiać seks. Ten fakt nie bardzo ich martwi, bo przecież w chorobie są większe problemy niż bierność w sypialni. Tak życie intymne chorych na raka wyobraża sobie większość społeczeństwa. Dokładniej: zdrowa większość, bo sami chorzy mają na ten temat nieco inne zdanie.

- Jasne, że podpięta pod aparaturę, która monitorowała moje "być albo nie być" nie rozmyślałam o figlach z ukochanym- mówi Martyna, która przez 2 lata walczyła z chłoniakiem, a swoje zmagania z chorobą opisuje na blogu Against Lymphoma - Jednak podczas leczenia były momenty, w których funkcjonowałam jak każdy inny człowiek. Bez makijażu, z wielką blizną, w wymiętej piżamie, nie kipiałam seksapilem, ale jakie to miało znaczenie? Żadne. Wciąż miałam swoje naturalne potrzeby. A mój partner nadal chciał je spełniać.




Martyna nie uważa swojej historii za wyjątkową. Bo przecież, jak mówi, jeśli człowiek był zadowolony ze swojego życia seksualnego przed chorobą, to powinien je pielęgnować również w trakcie leczenia. Brzmi logicznie, ale przykłady wielu par pokazują, że życie z logiką ma mało wspólnego.

Szkieletor w chustce

Sama diagnoza jeszcze niewiele zmienia. - To czas, w którym rola partnera jest ważna, ale ograniczona. Chory zwykle sam zastanawia się nad swoim życiem i sam układa je na nowo- tłumaczy seksuolożka, dr Alicja Długołęcka. Dlatego, choć rozmowy partnerów stają się smutniejsze, a chwile czułości rzadsze, w większości przypadków nie ma jeszcze mowy o kryzysie. Ten pojawia się zwykle wraz z rozpoczęciem leczenia.

Agnieszka mówi, że przez pierwsze 1,5 roku po usłyszeniu diagnozy (glejak) właściwie nie czuła, że ma raka. Jej związek (15 lat razem, planowany ślub) też niewiele się zmienił. Czasem tylko zdarzały się sprzeczki, bo ona nie chciała wychodzić na imprezy tak często jak kiedyś, a on przecież "wciąż miał swoje potrzeby". Prawdziwe problemy zaczęły się później, gdy guz się rozrastał, pojawiło się wodogłowie, a do mózgu wstawiono zastawkę.

- W kilka tygodni z zadbanej, długowłosej blondyny stałam się łysym szkieletorem w chustce. Leżałam w szpitalu, a on owszem, przychodził, wspierał, ale zaraz po skończeniu wizyty spotykał się z kolegami. Jakby odbębnił swoje i teraz mógł już się bawić - wspomina Agnieszka.

Do estetycznych zmian wywołanych chorobą, dochodzą również te fizyczne. Blizny na brzuchu po wycięciu macicy, stomia, zrosty, zwężenie światła pochwy, sprawiają, że w przypadku wielu par współżycia trzeba nauczyć się na nowo. Często oprócz bólu kobiety muszą pokonać również wstyd. O ile bycie amazonką, zostało już oswojone przez liczne kampanie społeczne, o tyle aktywność seksualna po innych typach nowotworów wciąż stanowi tabu.

- Nigdy nie usłyszałam od niego, że jestem piękna - mówi Agnieszka - Tulił, ale jeśli chodzi o seks to nasza bliskość nie była już taka, jak do tej pory. Przypominała te jego wizyty w szpitalu: żeby tylko odbębnić.

Mur rośnie

Jednak zmiany w ciele to dopiero wierzchołek góry lodowej. O wiele poważniejsza rewolucja niż w wyglądzie chorej kobiety, rozgrywa się w głowach partnerów.

Martyna mówi, że im dłużej chorowała, tym więcej kłótni wybuchało.

- Czułam się sfrustrowana i pokrzywdzona. Uważałam, że skoro ja jestem chora, to wszyscy powinni wokół mnie skakać. Frustrację odreagowywałam na najbliższych, a najczęściej na partnerze.

Ten zaś musi poradzić sobie nie tylko z humorami chorej partnerki, ale też z tym, co dzieje się w jego własnej psychice: z lękiem, poczuciem bezsilności i, przede wszystkim, ze smutkiem.

- Jeden z pacjentów opowiadał mi ostatnio: Siedzę obok mojej żony, głaszczę ją po tej łysej główce, która mi w ogóle nie przeszkadza i myślę o tym, co będzie, kiedy ona odejdzie. I już nie skupiam się na tym, że chciałbym ją pocałować, ale na tym, żeby się nie rozpłakać - opowiada dr Mariola Kosowicz, psychoonkolog, terapeutka par w kryzysie, kierująca Poradnią Psychoonkologii w warszawskim Centrum Onkologii.

Na opanowanie tej mieszanki lęku, frustracji i wstydu potrzeba czasu, mądrego wsparcia i dojrzałej komunikacji. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że przedłużający się czas oddalenia się od siebie współpartnerów może skutkować, m in. nagromadzeniem się wielu negatywnych emocji i schematycznych reakcji wobec siebie. Zwłaszcza, jeśli unika się najprostszego sposobu na zburzenie rosnącego między kochankami muru - rozmowy.

Ja myślę, że on myśli...

Wczoraj przyszło do mnie małżeństwo i zaczęliśmy rozmawiać o seksie - opowiada Kosowicz. - Dziewczyna proponuje, żeby po jej operacji mąż przeniósł się na kanapę, żeby nie czuł dyskomfortu. A on na to, że nie czuje dyskomfortu. Ona: Jak to? To nie przeszkadza ci, że mam opatrunki?! Cóż, gdyby o tym porozmawiali, to pewnie dziewczyna dowiedziałaby się, że nie przeszkadza.

Większość Polaków nie potrafi rozmawiać o swoich intymnych potrzebach, nawet wtedy, gdy zdrowie im dopisuje. Nic więc dziwnego, że nie mają ochoty dyskutować na ten temat w chorobie. W powszechnej świadomości seks i śmiertelna choroba wciąż nie bardzo się rymują. Jak dotąd jedyną kampanią społeczną poświęconą temu problemowi jest Kancersutra, prowadzona przez fundację Rak ‘n’Roll. Akcja jednak trwa zbyt krótko by móc już ocenić jej efekty.

Kobiety zamiast zapytać partnera o jego obawy czy pragnienia, kobiety piszą scenariusze. Kiedy mąż nie przytula ich od tygodni, prędzej stwierdzą: "no tak, nic dziwnego, a kto by chciał mnie teraz dotykać. ", niż spytają, dlaczego tego nie robi. I pewnie nigdy nie dowiedzą się, że on po prostu jest potwornie zmęczony.

Te zaś, które partnerów poznały jako chore lub zaraz przed chorobą, drżą na myśl o kolejnej randce. I o tym, że być może to będzie właśnie to spotkanie, które skończy się w sypialni. Z jednej strony jest pragnienie bliskości, z drugiej paraliżujący lęk: Co się stanie, kiedy on w końcu zobaczy moją bliznę, moją łysą głowę, moje wychudzone ciało?

- Marzy mi się związek. Chciałabym, żeby ktoś mnie przytulił, ukochał, ale mam wrażenie, że samo słowo "rak" działa na mężczyzn odpychająco. Kiedy ktoś mówi, że ładnie wyglądam, ja nie odbieram tego jako komplement, ale jako komunikat "jak na chorą, to nieźle się trzymasz" - mówi Agnieszka.

Tymczasem, jak twierdzi Kosowicz, w takich obawach więcej jest kobiecej autocenzury niż prawdziwej opinii mężczyzn.

- Mężczyźni często mówią: Pani doktor, proszę powiedzieć mojej żonie, że jeśli nie przestanie mówić, co jej wisi, a co jej nie wisi, czego nie ma, a co ma, to jak Boga kocham, ja zacznę to widzieć - opowiada Kosowicz i dodaje, że jeśli mężczyzna przestał kochać partnerkę po tym jak zachorowała, za rozpad związku wcale nie należy winić choroby. Prawdopodobnie to samo stałoby się, gdyby kobieta przytyła po ciąży, zyskała rozstępy po odchudzaniu, czy z biegiem lat nabawiła się zmarszczek. Choroba tylko szybciej zweryfikowała dojrzałość partnerów i ich uczucia. Bo, wbrew pozorom, kobiety chore na raka wcale nie rozwodzą się częściej, niż te zdrowe.

Już nie kobieta, już nie kochanek

Ci, którzy przy swoich kobietach trwają, nie mają łatwo. Jeśli nie wykazują inicjatywy, słyszą od swoich partnerek, że już ich nie kochają. Jeśli proponują seks, dowiadują się, że są samolubami, bo któż w takich chwilach myśli o intymności? Podobny przekaz słyszą od rodziny i znajomych, bo jak mówi Długołęcka, w Polsce nie ma przyzwolenia na aktywność seksualną osób chorych na nowotwory.

- Funkcjonujemy w społeczeństwie, w którym trudno jest myśleć o kobiecie z chorobą nowotworową nie tylko jako o partnerce seksualnej, ale jako o kobiecie w ogóle - mówi seksuolożka. - W czasie choroby dochodzi do zjawiska, które specjaliści nazywają medykalizacją ciała: człowiek, który dotąd był partnerką, kochanką czy matką, zmienia się w pacjenta.

Ta ewolucja dotyczy też mężczyzn. Oni z kochanków w swoich i partnerki oczach zmieniają się w pielęgniarzy.

- Opiekun i podopieczny - te role to przeciwieństwo ról kochanków. Partnerzy przestają myśleć o sobie jako o kimś, z kim można uprawiać seks, a zaczynają się postrzegać jako osoby, które wymagają opieki lub tę opiekę zapewniają - tłumaczy Długołęcka. - Im bardziej myślimy o chorobie, a nie o życiu, i im dłużej to trwa, tym bardziej nasza relacja staje się aseksualna - dodaje.

Sprawdzam!

- Zdiagnozowanie raka to moment, w którym życie woła: Sprawdzam! Sprawdzam was partnerzy i teraz pokażcie, jakie macie zasoby: emocjonalne, społeczne, intelektualne, komunikacyjne - mówi Kosowicz.

I rzeczywiście. Kto ich nie ma, prędzej czy później powinien liczyć się z kryzysem w związku lub nawet rozstaniem. Są kobiety, które nie chcą powrotu do intymności, bo nigdy nie były z niej zadowolone, a choroba dostarczyła im dobrego powodu do abstynencji seksualnej. Są mężczyźni, którzy mówią, że "gdy słyszą w łóżku, że coś dziewczynę boli, to im się wszystkiego odechciewa" i wolą znaleźć kochankę, której zdrowie dopisuje. Czasami latami męczą się w podwójnym życiu, bo przecież głupio by wyglądało, gdyby zostawili chorą na nowotwór żonę.

Jednak związek, który ma zasoby, przetrwa kryzys wywołany przez chorobę. Kto miał udane życie seksualne, ten będzie je ratował. Nauczy się jak odbudowywać bliskość i oswoić zmienione chorobą ciało. Zabierze żonę na kolację, żeby przypomnieć jej, jakie to uczucie być atrakcyjną i adorowaną. I wynajmie pokój w hotelu, jeśli domowa sypialnia zbyt mocno kojarzy się z chorobą.

Lekarze od lat powtarzają, że dobry dotyk jest jak lekarstwo. Pomaga nie tylko na raka, ale też na wiele innych ciężkich chorób. I jak mało innych leków, jest za darmo. Nie warto, by wstyd i stereotypy odbierały do niego dostęp

ŹRODŁO: http://m.interia.pl/kobieta/news,nId,1865549
r. 1950; 2013.09 PSA=6,7; 2013.12-Biopsja: pobrano 14 bioptatów, w 1-nym CaP, Gleason (3+4); 2013.02-Scyntygr.OK, CT -OK; 2014.03-RP Gleason (3+3); T2N0M0; 2014.05-PSA=0,003; 2014.08-PSA=0,002; 2014.08 - 1-sza uretrotomia; 2014.11 - PSA=0,013 ng/ml, 2-ga uretrotomia-2014.12; 2014.12 PSA=0,016ng/ml; 2015.03 PSA=0,019ng/ml; 2015.05 PSA=0,023; 2015.07 PSA=0,028; 2015.08 PSA=0,030 ng/ml; 2015.10 PSA=0,044 ng/ml; 2016.01 PSA=0,050 ng/ml; 2016.04 PSA=0,056 ng/ml; 2016.05 PSA=0,061 ng/ml; 08.2016 PSA=0,069 ng/ml; 11.2016 PSA=0,066 ng/ml; 01.2017 PSA=0,088 ng/ml; 05.2017 PSA=0,098 ng/ml; 09.2017 PSA=0,106 ng/ml; 11.2017 PSA=0,170 ng/ml

XII 2017 - powtórne badanie hist-pat operacyjny: GL=3+4, nwt w wielu miejscach GK także podtorebkowo, marginesy zbyt wąskie dla oceny (-), pęcherzyki,+ nasieniowody bez nacieku, potwierdziło ich usunięcie w RP podczas gdy w 2-krotnym pooperacyjnym MRI wykazano ich obecność, sic !
________________________________________________
Take care of your body, it's the only place you have to live in!
Awatar użytkownika
stanis
Gladiator
Gladiator
 
Posty: 1818
Rejestracja: 10 sie 2014, 11:51
Lokalizacja: Śląsk
Blog: Wyświetl blog (2)

Re: Wrzutki informacyjne

Nieprzeczytany postautor: stanis » 11 sie 2015, 17:04

Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Olsztynie rozpoczął program badań umożliwiających wykrycie bezobjawowego raka trzustki u chorych z rozpoznaną cukrzycą.


Czytaj więcej : http://www.rynekzdrowia.pl/Serwis-Onkol ... ,1013.html
r. 1950; 2013.09 PSA=6,7; 2013.12-Biopsja: pobrano 14 bioptatów, w 1-nym CaP, Gleason (3+4); 2013.02-Scyntygr.OK, CT -OK; 2014.03-RP Gleason (3+3); T2N0M0; 2014.05-PSA=0,003; 2014.08-PSA=0,002; 2014.08 - 1-sza uretrotomia; 2014.11 - PSA=0,013 ng/ml, 2-ga uretrotomia-2014.12; 2014.12 PSA=0,016ng/ml; 2015.03 PSA=0,019ng/ml; 2015.05 PSA=0,023; 2015.07 PSA=0,028; 2015.08 PSA=0,030 ng/ml; 2015.10 PSA=0,044 ng/ml; 2016.01 PSA=0,050 ng/ml; 2016.04 PSA=0,056 ng/ml; 2016.05 PSA=0,061 ng/ml; 08.2016 PSA=0,069 ng/ml; 11.2016 PSA=0,066 ng/ml; 01.2017 PSA=0,088 ng/ml; 05.2017 PSA=0,098 ng/ml; 09.2017 PSA=0,106 ng/ml; 11.2017 PSA=0,170 ng/ml

XII 2017 - powtórne badanie hist-pat operacyjny: GL=3+4, nwt w wielu miejscach GK także podtorebkowo, marginesy zbyt wąskie dla oceny (-), pęcherzyki,+ nasieniowody bez nacieku, potwierdziło ich usunięcie w RP podczas gdy w 2-krotnym pooperacyjnym MRI wykazano ich obecność, sic !
________________________________________________
Take care of your body, it's the only place you have to live in!
Awatar użytkownika
stanis
Gladiator
Gladiator
 
Posty: 1818
Rejestracja: 10 sie 2014, 11:51
Lokalizacja: Śląsk
Blog: Wyświetl blog (2)

Re: Znalezione w internecie

Nieprzeczytany postautor: dago » 16 sie 2015, 12:43

Linki do trzy częściowej prezentacji pn" Jak oswoić bestię"
Raka prostaty- rokowania,diagnostykę oraz leczenie omawia dr n. med. Pani Elżbieta Senkus-Konefka- onkolog
opublikowano na you tube - 15.05.215

https://www.youtube.com/watch?v=CW-0UYtefKQ
https://www.youtube.com/watch?v=BASex6INaUA
https://www.youtube.com/watch?v=MYl48VRWyQk
Mąż-lat 63, V/10-PSA=11,1, X/10 biopsja -G2,7(3+4), XII/2010 PR, węzły chłonne -ok,G2, pT2c, N0 , Gleason 6(3+3 po 6 tyg - PSA= 0.984, po 12 tyg.=1,15, 10.V/11 - PSA =1,27, scyntygrafia/ok, PSA- 1,29 VI-VII/11 - RT 74 Gy, IX/11- 1,91, X/11-2,41, XI/2011 PET/CT {18F} 2-FDG - bez ognisk procesu rozrostowego, XII/11- 2,23, II/12 - 2,69, 15.03.2012 - 2,75, 21.05.2012 - 3,21, VI/2012 PET/CT 11C Octan - bez cech procesu nowotworowego, 09.07.2012 - PSA 3,26 , 19.07.12 usg trust - bez uwag, 10.I/2013 - PSA- 5,44, 18.02.2013 = PSA/ 5,42 ,14.05.2013 - PSA 8,16, PET z octanem - czerwiec 2013 PSA = 7,680. Październik 2013 - PSA =9,850,
03.01.2014 /PSA =13,51 ,24.01.2014 /PSA 13,6, luty 2014 - badanie PET/Octan , wnioski - bez ognisk procesu rozrostowego, 02.06.2014/PSA 13,22, grudzień 2014 - PSA 18 , PET/cholina, wnioski - nadal bez ognisk procesu rozrostowego , czerwiec 2015 - PSA 24,1, grudzień 2015 - PSA -30,2 wynik PET-a - z choliną - bez ognisk procesu rozrostowego, 21.03.2016 /PSA - 39,13 05.09.2016 - PSA 43,62, 02.12.2016 - PSA 60,8, 04.07.2017 - PSA 68,5
dago
 
Posty: 952
Rejestracja: 23 sty 2011, 15:45
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: Znalezione w internecie

Nieprzeczytany postautor: zosia bluszcz » 16 sie 2015, 12:57

Linki do trzy częściowej prezentacji pn" Jak oswoić bestię"
Raka prostaty- rokowania,diagnostykę oraz leczenie omawia dr n. med. Pani Elżbieta Senkus-Konefka- onkolog
opublikowano na you tube - 15.05.215


Dago,
Te 3 prezetacje dr Senkus zostaly wklejone miesiac temu w dziale, w ktorym powinny sie znalezc:
viewtopic.php?f=9&t=1195
[color=#FFBF00]..........................Obrazek
zosia bluszcz
Złoty Gladiator
Złoty Gladiator
 
Posty: 6820
Rejestracja: 13 cze 2009, 01:06
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: Wrzutki informacyjne

Nieprzeczytany postautor: stanis » 19 sie 2015, 11:55

O zaburzeniach snu w chorobie nowotworowej:


Szacuje się, że na bezsenność oraz inne zaburzenia snu cierpi blisko połowa pacjentów onkologicznych. Obok dolegliwości bólowych, duszności i ogólnego osłabienia, to właśnie bezsenność jest najczęściej zgłaszaną lekarzom dolegliwością. Zaburzenia snu są problemem złożonym. Przede wszystkim dlatego, że mało kiedy występują jako zaburzenie samodzielne. Znacznie częściej stanowią tylko objaw dolegliwości fizycznych lub psychicznych np. depresji albo zaburzeń lękowych. Wprowadzenie odpowiedniej terapii należy zawsze rozpocząć od postawienia szczegółowej i rzetelnej diagnozy, która odpowie na pytanie o pochodzenie problemów ze snem u danego pacjenta. Zaburzenia snu mogą mieć różny obraz kliniczny i dawać odmienne objawy u różnych pacjentów – możemy np. obserwować problemy z zasypianiem, zbyt wczesne wybudzenia, sen przerywany czy nadmierną senność w ciągu dnia. Badania wykazują, że nowotworom związanym z pewnymi lokalizacjami, można przypisać pewien charakterystyczny wzorzec zaburzeń snu, np. chorzy na nowotwory hematologiczne czy raka płuca najczęściej skarżą się na wzmożoną senność w ciągu dnia, a pacjentki chore na raka piersi na zbyt wczesne wybudzenia. Przyczyny, objawy oraz metody radzenia sobie z zaburzeniami snu u pacjentów onkologicznych przedstawia


PRZYCZYNY ZABURZEŃ SNU O CHORYCH NA RAKA

Zakłada się, że dla powstawania bezsenności mają znaczenie trzy rodzaje czynników: indywidualne (głównie wrodzone predyspozycje pacjenta), wydarzenia bezpośrednio wyzwalające kłopoty ze snem oraz tzw. czynniki podtrzymujące, które utrwalają zaburzenie. Można powiedzieć, że każdy z nas jest z natury mniej lub bardziej podatny na kłopoty ze snem. Jedni śpią zawsze świetnie, inni natomiast reagują bezsennością na problemy w pracy, na zbyt wysoką temperaturę w sypialni czy zbyt późny posiłek. Te powody, dla których nie śpimy, to właśnie czynniki wyzwalające. Czynnikiem podtrzymującym kłopoty ze snem, może być np. wprowadzenie zwyczaju drzemek w ciągu dnia, aby „odespać” nieprzespaną noc. Podobny mechanizm zachodzi również w przypadku zaburzeń snu towarzyszących chorobom nowotworowym. Każdy pacjent ma indywidualnie i osobowościowo uwarunkowaną podatność na zaburzenia snu czy skłonność do reakcji bezsennością na stres. Istnieje wiele biologicznych uwarunkowań takich jak wiek, płeć czy schorzenia towarzyszące i na taki mniej lub bardziej podatny na bezsenność „grunt” trafia choroba nowotworowa, którą można uznać za czynnik wywołujący zaburzenia snu.

Oczywiście pod hasłem „choroba nowotworowa” mieści się wiele składowych, które mogą spowodować kłopoty ze spaniem. U każdego pacjenta wzorzec może być nieco inny. Do najbardziej znaczących czynników wywołujących zaburzenia snu należy zaliczyć wzmożony poziom lęku i napięcia oraz ogólny kryzys emocjonalny towarzyszący rozpoznaniu i leczeniu raka, ale także dolegliwości fizyczne spowodowane przez samą chorobę lub terapię onkologiczną. Wśród częstych czynników wzmacniających zaburzenia snu należy wymienić styl życia pacjenta, złe dawkowanie leków czy nieregularny rytm dobowy. Powszechnym czynnikiem utrwalającym jest zmniejszona aktywność fizyczna. Deficyt snu w nocy powoduje zmęczenie i gorsze funkcjonowanie w dzień. Dlatego pacjenci polegują, prowadzą mniej aktywny, oszczędzający tryb życia. To zwykle skutkuje mniejszym zmęczeniem, utrwala problemy z zasypianiem i dereguluje rytm dobowy. Oczywiście dokładny wzorzec może być różny. Taki model powstawania bezsenności pokazuje jednak, że na zaburzenia snu mają wpływ nie tylko wydarzenia wyzwalające, takie jak choroba, ale też w dużym stopniu czynniki podtrzymujące, na które pacjent ma osobisty, dość duży wpływ.



JAK LECZYĆ ZABURZENIA SNU I BEZSENNOŚĆ U PACJENTÓW ONKOLOGICZNYCH?

Kluczem do radzenia sobie z zaburzeniami snu w przypadku chorób onkologicznych jest przede wszystkim prawidłowa kontrola objawów somatycznych. Te najbardziej dokuczliwe to ból i duszności, częsta potrzeba oddawania moczu, zespół niespokojnych nóg czy objawy neurologiczne takie jak neuropatia obwodowa. Część dolegliwości zakłócających sen jest specyficzna dla wybranych typów nowotworów, np. chore na nowotwory ginekologiczne i piersi za powód wybudzeń i złej jakości snu podają często czucie zimna lub gorąca i nocne poty.

Dobra kontrola objawów leży oczywiście po stronie lekarza, ale to pacjent musi mieć świadomość wpływu dolegliwości na sen i zgłosić je lekarzowi. Prawidłowa kontrola objawów somatycznych, szczególnie bólowych, zwykle znacznie poprawia jakość snu. Do dyspozycji mamy również wiele środków farmakologicznych i niefarmakologicznych, za pomocą których zaburzenia snu można z powodzeniem leczyć i kontrolować. Środki farmakologiczne stosowane w leczeniu zaburzeń snu to przede wszystkim leki z grupy barbituranów, dedykowane leki nasenne nowszej generacji jak zolpidem czyzopiklon czy dobrze znana wielu pacjentom hydroksyzyna. Należy tu podkreślić, że środki nasenne dobrze jest stosować jako leczenie objawowe, któremu powinna jednak towarzyszyć informacja na temat metod niefarmakologicznych, koniecznych zmianach w trybie życia, a jeśli istnieje potrzeba – psychoterapia bezsenności. Długotrwałe stosowanie środków nasennych bywa niekorzystne dla zdrowia. Leki nasenne stosowane przewlekle mogą wpływać niekorzystnie na naturalne mechanizmy regulacji snu i finalnie utrwalić zaburzenie. Ponadto stałe przyjmowanie leków może powodować powstawanie tolerancji, zwiększanie dawek i w efekcie prowadzić do uzależnienia pacjenta. Dlatego leki nasenne powinny być stosowane rozważnie, a kiedy tylko możliwe zastępowane czy uzupełniane metodami niefarmakologicznymi.


CO MOŻE ZROBIĆ PACJENT? NIEFARMAKOLOGICZNE METODY WALKI Z ZABURZENIAMI SNU

• Wdrożyć higienę snu
Leczenie zaburzeń snu należy zawsze rozpocząć od wdrożenia tzw. higieny snu, czyli podstawowych założeń, których trzeba przestrzegać w trosce o dobry sen. Chodzi tu przede wszystkim o utrzymywanie regularnych godzin chodzenia spać i wstawania, unikanie drzemek w ciągu dnia, rezygnację z czytania, jedzenia czy oglądania telewizji w łóżku, zwiększenie aktywności fizycznej, odpowiednią dietę i dobre warunki do spania.

• Spróbować technik psychologii behawioralnej
Popularnym narzędziem, często stosowanym w terapii zaburzeń snu jest technika kontroli bodźców. Metoda polega na ustaleniu stałego rytmu snu i czuwania oraz przestrzeganiu reżimu ułatwiającego kojarzenie sypialni wyłącznie ze snem. Chodzi o to, żeby łóżko nie kojarzyło się z czynnościami związanymi z czuwaniem, np. czytaniem książki, ani z nieprzyjemnym zasypianiem i męczącym oczekiwaniem na sen. Należy więc kłaść się do łóżka wyłącznie wtedy kiedy pojawia się senność. Jeśli mimo to, nie udaje się zasnąć w ciągu mniej więcej 15 minut, należy wstać, najlepiej przejść do innego pomieszczenia i zająć się czymkolwiek innym, a do łóżka wrócić dopiero, kiedy znowu pojawi się senność. W ten sposób łóżko zostaje skojarzone z uczuciem zmęczenia i zasypiania, ale nie z oczekiwaniem na sen, które zawsze jest frustrujące i de facto oddala od zaśnięcia. Temu samemu – czyli skojarzeniu łóżka wyłącznie ze snem, służy rezygnacja z robienia w nim wszystkiego co nie jest związane bezpośrednio ze snem – czytania, jedzenia czy oglądania telewizji. Należy przy tym pamiętać o utrzymywaniu stałej pory wstawania niezależnie od jakości i długości snu oraz rezygnacji z drzemek, które generalnie deregulują rytm dobowy i nigdy nie służą leczeniu zaburzeń snu.

Inną, często stosowaną metodą jest technika ograniczenia snu. Metoda polega na skróceniu czasu spędzanego w łóżku do okresy, który pacjent rzeczywiście przesypia. Jeśli spędzasz w łóżku 8 godzin, ale uważasz, że przesypiasz tylko 6, zgodnie z tą techniką powinieneś skrócić czas, który spędzasz w łóżku do 6 godzin. Czas pójścia spać powinien być ustalany względem planowanej pobudki. Jeśli musisz wstać o 7: 00, to do łóżka musisz pójść koło 1:00. Na początku, ta technika może pogorszyć funkcjonowanie, ale docelowo wyreguluje rytm dobowy i poprawi jakość snu. Kiedy wstawanie o wyznaczonej porze zaczyna być trudne, albo pacjent nie może doczekać do planowanej pory pójścia spać, należy stopniowo wydłużać czas spania o kwadrans, potem 30 minut, aż do uzyskania optymalnej długość snu.

• Nauka technik relaksacyjnych
Techniki relaksacyjne mają dwie ważne funkcje. Po pierwsze obniżają napięcie mięśniowe, więc sprzyjają rozluźnieniu i wyciszeniu, a tym samym ułatwiają zasypianie, a po drugie wymagają koncentracji na instrukcji, odrywają więc od automatycznych myśli, które często powodują lęk i inne duże emocje w efekcie uniemożliwiając sen. Najprostszym ćwiczeniem, które warto wypróbować jest oddychanie torem przeponowym. Ćwiczenie należy wykonywać na leżąco. Biorąc wdech nosem, należy kierować powietrze w dół, do brzucha, w taki sposób, żeby podnosił się przede wszystkim brzuch (a nie klatka piersiowa). Przy wydechu, brzuch powinien opadać. To proste ćwiczenie uruchamia dolne rejony płuc i mięśnie międzyżebrowe, wpływając na wymianę gazową, dotleniając i rozluźniając ciało. Istnieje wiele ćwiczeń relaksacyjnych, wśród nich najbardziej znane treningi Jacobsona czy Schulza, techniki wizualizacyjne i medytacje. Warto też zwrócić uwagę na popularne ostatnio ćwiczenia mindfulness.

• Stawić czoło własnym myślom
Bywa, że zasypianie utrudniają kłębiące się w głowie myśli. Pacjenci często opisują wrażenie, jakby czarne myśli tylko czekały, aż człowiek będzie próbował zasnąć, żeby wtargnąć i zniweczyć próby snu. Te rozmyślania dotyczą nie tylko choroby, często też codziennych spraw albo nawet samych kłopotów ze snem, np. martwimy się, że będziemy niewyspani następnego dnia. Takie myśli powodują często lęk i napięcie, więc pobudzają zamiast uspokajać. Najprostszy sposób na natrętne rozmyślania to ćwiczenia relaksacyjne, które zmuszą do skupienia uwagi na czymś innym. Nie należy się zniechęcać, jeśli na początku świadome skupienie na ćwiczeniu jest trudne. Wszystkie techniki relaksacyjne da się poznać i wyszkolić i dokładnie tak samo, jak jazdy na rowerze czy każdej innej czynności. Praktyka czyni mistrza. Ciekawa metoda to tzw. „planowane martwienie się”. W technice tej zakładamy, że myśli, których pacjent unika pojawią się w sytuacji wzmożonej podatności albo, kiedy brakuje innych bodźców, na których można się skupić. Żeby tego uniknąć, należy zaplanować czas na świadome rozważenie i „pomartwienie się” dręczącymi sprawami. W praktyce technika polega na poświęcaniu 10 – 15 minut w ciągu dnia na myślenie o wszystkim tym, co zwykle nie daje spać – zaplanowanie działań, przemyślenie kłopotów. Jest szansa, że problemy, którymi zajmiesz się w dzień, nie będą domagały się uwagi nocą.

• Porozmawiać ze specjalistą
Bezsenność da się leczyć. Podobnie jak da się z powodzeniem kontrolować wiele objawów, które zakłócają sen. Jeśli cierpisz z powodów zaburzeń snu, zgłoś się do specjalisty po fachowe wsparcie.


źródło: http://www.zwrotnikraka.pl/bezsennosc-z ... otworowej/
r. 1950; 2013.09 PSA=6,7; 2013.12-Biopsja: pobrano 14 bioptatów, w 1-nym CaP, Gleason (3+4); 2013.02-Scyntygr.OK, CT -OK; 2014.03-RP Gleason (3+3); T2N0M0; 2014.05-PSA=0,003; 2014.08-PSA=0,002; 2014.08 - 1-sza uretrotomia; 2014.11 - PSA=0,013 ng/ml, 2-ga uretrotomia-2014.12; 2014.12 PSA=0,016ng/ml; 2015.03 PSA=0,019ng/ml; 2015.05 PSA=0,023; 2015.07 PSA=0,028; 2015.08 PSA=0,030 ng/ml; 2015.10 PSA=0,044 ng/ml; 2016.01 PSA=0,050 ng/ml; 2016.04 PSA=0,056 ng/ml; 2016.05 PSA=0,061 ng/ml; 08.2016 PSA=0,069 ng/ml; 11.2016 PSA=0,066 ng/ml; 01.2017 PSA=0,088 ng/ml; 05.2017 PSA=0,098 ng/ml; 09.2017 PSA=0,106 ng/ml; 11.2017 PSA=0,170 ng/ml

XII 2017 - powtórne badanie hist-pat operacyjny: GL=3+4, nwt w wielu miejscach GK także podtorebkowo, marginesy zbyt wąskie dla oceny (-), pęcherzyki,+ nasieniowody bez nacieku, potwierdziło ich usunięcie w RP podczas gdy w 2-krotnym pooperacyjnym MRI wykazano ich obecność, sic !
________________________________________________
Take care of your body, it's the only place you have to live in!
Awatar użytkownika
stanis
Gladiator
Gladiator
 
Posty: 1818
Rejestracja: 10 sie 2014, 11:51
Lokalizacja: Śląsk
Blog: Wyświetl blog (2)

Re: Wrzutki informacyjne

Nieprzeczytany postautor: stanis » 19 sie 2015, 13:32

O diagnostyce i leczeniu raka stercza w rozmowie z Iwoną Schymallą mówi dr Roman Sosnowski z Kliniki Nowotworów Układu Moczowego, Centrum Onkologii w Warszawie.


Czy uważa Pan za konieczne tworzenie w Polsce w tej chwili centrów leczenia raka prostaty u mężczyzn?

W dzisiejszej urologii czy uroonkologii obowiązkiem jest leczenie pacjenta z rakiem gruczołu krokowego przez zespół wielodyscyplinarny, w składzie z: urologiem, radioterapeutą, psychoonkologiem, fizjoterapeutą, patologiem i innymi specjalistami. Na pewno budowanie takiego centrum leczenia prostaty jest wymogiem czasu. Nie wiem czy pod jednym dachem czy jako połączenie kilku ośrodków, ale dążenie musi być jedno, pacjent musi mieć zaoferowane leczenie poprzez zespół wielodyscyplinarny. Na pewno w sytuacji kiedy będziemy budować specjalne oddziały leczenia raka gruczołu krokowego, takie postępowanie diagnostyczne i terapeutyczne będzie łatwe dla medyka, ale przede wszystkim dla pacjenta, który wszystko będzie miał w jednym miejscu.

Czy odbiegamy od standardów europejskich, jeśli chodzi o terapię zgodną ze standardami nowoczesnego leczenia raka stercza?

[i]Cały czas jesteśmy na bieżąco. Polska urologia i uroonkologia śledzi zmiany zachodzące w świecie medycznym w związku z leczeniem raka gruczołu krokowego. Może trochę jeszcze za nami jest technologia, np. systemy robotowe dostępne w Europie czy USA, a które właściwie wyparły klasyczne sposoby usunięcia gruczołu krokowego. To jeszcze przed nami. Ale, postępowanie diagnostyczne, koncepcja w podejściu do pacjenta, dostęp do nowoczesnych leków systemowych, jest leczeniem dostępnym. Może jeszcze nie powszechnie, ale na jego podstawie budujemy szeroki wachlarz możliwości terapeutycznych. Wydaje mi się ważne, że my, medycy, mamy coraz lepszą świadomość podejścia do pacjenta, współpracy z nim i zachęcenia go do współudziału w leczeniu. Ważne jest bycie z pacjentem, a nie dyrygowanie nim.

Dlaczego cały czas duże kontrowersje wywołuje kwestia badań przesiewowych w raku prostaty?

Badanie przesiewowe jest trudne, gdyż nie mamy markera, czyli narzędzia, które by pozwoliło na wykrycie takiego raka krokowego, który powinien być leczony. Posługujemy się białkiem PSA, czyli antygen sterczowy, który daje, owszem, szanse wykrycia raka gruczołu krokowego, ale także chorych z nieagresywnym, o niskim ryzyku, rakiem prostaty, a który nie powinien być od razu leczony. Kontrowersje wzbudza to, że w ten sposób musimy polegać na PSA, gdzie mamy tzw. nadrozpoznawalność, w tym nadmierne leczenie. Aby tego uniknąć szukamy nowych markerów, po drugie nowych sposobów diagnostyki obrazowej. Głównie jest to rezonans magnetyczny. Pacjentowi tłumaczymy różne sposoby postępowania, między innymi polegające na aktywnej obserwacji, bacznym patrzeniu na chorego właśnie z rakiem niskiego ryzyka.
[/i]

żródło: http://www.medexpress.pl/system/jakie-s ... aty/61003/
r. 1950; 2013.09 PSA=6,7; 2013.12-Biopsja: pobrano 14 bioptatów, w 1-nym CaP, Gleason (3+4); 2013.02-Scyntygr.OK, CT -OK; 2014.03-RP Gleason (3+3); T2N0M0; 2014.05-PSA=0,003; 2014.08-PSA=0,002; 2014.08 - 1-sza uretrotomia; 2014.11 - PSA=0,013 ng/ml, 2-ga uretrotomia-2014.12; 2014.12 PSA=0,016ng/ml; 2015.03 PSA=0,019ng/ml; 2015.05 PSA=0,023; 2015.07 PSA=0,028; 2015.08 PSA=0,030 ng/ml; 2015.10 PSA=0,044 ng/ml; 2016.01 PSA=0,050 ng/ml; 2016.04 PSA=0,056 ng/ml; 2016.05 PSA=0,061 ng/ml; 08.2016 PSA=0,069 ng/ml; 11.2016 PSA=0,066 ng/ml; 01.2017 PSA=0,088 ng/ml; 05.2017 PSA=0,098 ng/ml; 09.2017 PSA=0,106 ng/ml; 11.2017 PSA=0,170 ng/ml

XII 2017 - powtórne badanie hist-pat operacyjny: GL=3+4, nwt w wielu miejscach GK także podtorebkowo, marginesy zbyt wąskie dla oceny (-), pęcherzyki,+ nasieniowody bez nacieku, potwierdziło ich usunięcie w RP podczas gdy w 2-krotnym pooperacyjnym MRI wykazano ich obecność, sic !
________________________________________________
Take care of your body, it's the only place you have to live in!
Awatar użytkownika
stanis
Gladiator
Gladiator
 
Posty: 1818
Rejestracja: 10 sie 2014, 11:51
Lokalizacja: Śląsk
Blog: Wyświetl blog (2)

Re: Wrzutki informacyjne

Nieprzeczytany postautor: armands » 20 sie 2015, 07:49

Może już niedługo, do badań przesiewowych wystarczy specjalnie wytresowany pies :/

Narodowa Służba Zdrowia Wielkiej Brytanii potwierdza: psy aż w 93 procentach pomagają wykryć raka. Przez wiele lat były to tylko przypuszczenia, teraz naukowcy mają już twarde dowody.

Psy są wykorzystywane do diagnostyki m.in w szpitalu onkologicznym UC Davis Medical Center w Sacramento w Kalifornii.

Obrazek

- Publikacje na całym świecie to potwierdzają. Psy są dokładne, o wiele bardziej dokładne niż jakiekolwiek urządzenie do diagnostyki na świecie. Potrafią wykryć nowotwór w bardzo wczesnym stadium - mówiła Dina Zaphiris, ekspertka do spraw tresury w telewizji FOX 40.
Badania dotyczyły m.in nowotworów prostaty. Psy były w stanie wskazać ze 100-procentową dokładnością tych mężczyzn, którzy cierpieli na tę chorobę.

Źródło: Radio ZET http://wiadomosci.radiozet.pl/Wiadomosci/Swiat/Psy-wykrywaja-nowotwory-rodzaje-objawy.-Niemal-w-100-procentach-00009845
Awatar użytkownika
armands
 
Posty: 2611
Rejestracja: 31 paź 2013, 10:27
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: Wrzutki informacyjne

Nieprzeczytany postautor: MAREK P. » 21 sie 2015, 15:11

Nie wiem może już to było wrzucane na portal/co do prostaty to 23 min 23 s /ale wszystko ciekawe przynajmniej przekonująco mówi:
http://blog.siegnijpozdrowie.org/2013/0 ... worow.html
MAREK 2015 (SUWAŁKI) ,UR.1962
X/ 2014 PSA 14,5 ;II/2015 BIOPSJA G-3+3=6;
III/2015 HT- ZOLADEX 10,8-STOP;IV/2015 TK=OK,SC-OK
V/2015 PSA-4,1;VI/2015 RP ZAŁONOWA -pT3a pNO ;
G-4+3-7;VII/2015 PSA -0,03;VIII/2015 PSA -0,01;
VIII/2015 PSA- 0,00,IX/2015 PSA- 0,01,X/15 -0,01;T-4,53
II/16- 0,00; VI/16-0,02, VII/16-0,01
Mój wątek :
viewtopic.php?t=1993
Awatar użytkownika
MAREK P.
 
Posty: 312
Rejestracja: 17 lip 2015, 18:56
Blog: Wyświetl blog (16)

Re: Wrzutki informacyjne

Nieprzeczytany postautor: stanis » 23 sie 2015, 09:28

Czy w Polsce mężczyźni chorujący na raka prostaty mają dostęp do nowoczesnego leczenia? O tym mówi dr. Leszek Borkowski prezes Fundacji Razem w Chorobie.




Panie doktorze, jakie znaczenie dla pacjentów chorujących na zaawansowanego raka prostaty ma czas do postępu choroby, bo wiemy że to jest szczególnie istotny czas dla pacjenta?

Rak prostaty to bardzo paskudny, bardzo wredny rak, ponieważ wielu pacjentów choruje na niego, wielu pacjentów ma raka opornego na kastrację chemiczną, co można rozumieć jako taki rodzaj nowotworu, który generalnie jest w ogóle trudny w leczeniu. Leczenie chorób nowotworowych ma to do siebie, że nie ma jednego jedynego leku, który możemy podawać pacjentowi od początku choroby do końca ponieważ organizm uodparnia się i powstają przeciwciała często przeciwko lekom które podajemy pacjentom. Stąd leków w przypadku leczenia nowotworów powinno być wiele, ponieważ to gwarantuje sukces. Teraz wracając do zasadniczego pani pytania, to pozwolę sobie powiedzieć, że każdy okres który jest okresem bez wznowy, bez wzrostu nowotworu jest niezwykle istotny dla pacjenta, ponieważ pozwala mu w miarę normalnie funkcjonować. Im później ten okres pojawienia się ponownego nowotworu występuje, tym lepsze jest rokowanie dla pacjenta, bo dłuższy jest okres przeżycia całkowitego – co jest niezwykle ważne.

Panie Doktorze, Pan jest pacjentem, ale też farmakologiem. Żeby zapewnić ten dobry czas i wysoką jakość życia do postępu choroby potrzebny jest dostęp do nowych terapii. Czy w Polsce mężczyźni chorujący na tę chorobę mają do nich dostęp? Jak wyglądamy na tle innych krajów Unii Europejskiej?

Więc moja opinia jest słaba. Słaba w znaczeniu złej dostępności. Teoretycznie każdy nowoczesny lek, który jest dopuszczony do obrotu w Unii Europejskiej w procedurze centralnej z automatu jest również dopuszczony do obrotu na polskim rynku. Z tym, że diabeł tkwi w szczegółach. Jeżeli płatnik państwowy nie zechce pokrywać kosztów leczenia, to mimo, że ten lek występuje na rynku polskim, jest dostępny – on tak naprawdę jest niedostępny, ponieważ koszty leczenia tymi nowoczesnymi lekami są wysokie. Jest wielu pacjentów, dla których wydanie jakiejś tam kwoty na leczenie jest praktycznie niemożliwe. Patrząc na różne statystyki, to możnaby mieć złudne wyobrażenie, że w Polsce nie jest tak źle. Bo jeżeli pacjent nie reaguje w sposób pozytywny, to znaczy nie ustępuje choroba po podaniu danego leku, to może być zaangażowany w program lekowy, a program lekowy jest tak skonstruowany, że on ma służyć wszystkim tym pacjentom którzy nie reagują na standardowe leczenie. Skorzystałem z oficjalnych danych Ministerstwa Zdrowia związanych z programem lekowym leczenia opornego na kastrację raka gruczołu krokowego z wykorzystaniem innego leku – równie dobrego. I co zwróciło moją uwagę? Otóż najpierw jest podział pacjentów na tych co się kwalifikują i tych co się nie kwalifikują. Ci co się kwalifikują wstępnie wcale nie znaczy, że dostaną leczenie, bo potem są wyłączani w związku z kryteriami włączenia, kryteriami, które uniemożliwiają wejście do programu i jeżeli przejdą przez to sito są szczęśliwi, mówią „no tak – przeszedłem dwa etapy, już będę leczony”. Nie, nieprawda – nie będziesz leczony, bo nagle się pojawiają kryteria wyłączenia z programu dla tych wszystkich, którzy wcześniej byli zakwalifikowani. I w efekcie takiej polityki świadomego ograniczania przez system dostępu do programu lekowego dochodzimy do liczby – jak policzymy pacjentów, którzy kwalifikują się do leczenia danym lekiem w programie lekowym, to mamy zaledwie jeden procent tych, którzy powinni być leczeni. Myślę że te wartości mówią same za siebie. Jeżeli chodzi o enzalutamid to patrząc na niego z punktu widzenia mojej oceny jako farmakologa to uważam, że jest to produkt leczniczy który ewidentnie – bo mówię to na podstawie analizy dostępnych mi wyników badań klinicznych – przedłuża czas przeżycia całkowitego, przedłuża czas przeżycia wolnego od progresji o czym już mówiłem wcześniej. Trzecia rzecz: przedłuża czas wolnego od starzeń kostnych. A wiele nowotworów, a szczególnie nowotwory prostaty tworzą przerzuty do układu kostnego. Enzalutamid ma tę dobrą cechę, że nie tyle łagodzi co przedłuża ten okres kiedy ten przerzut przyjdzie, bo on przyjdzie. Chorzy mają tego świadomość. W związku z tym ten czas jest jakby wydłużony. Jest dobra odpowiedź pacjentów na leczenie. Ważne jest także, aby nowoczesne leki podawać w pierwszym, bądź drugim rzucie. Wtedy efekty byłyby znacznie lepsze.



żródło: http://www.medexpress.pl/start/jak-prze ... aty/60062/
r. 1950; 2013.09 PSA=6,7; 2013.12-Biopsja: pobrano 14 bioptatów, w 1-nym CaP, Gleason (3+4); 2013.02-Scyntygr.OK, CT -OK; 2014.03-RP Gleason (3+3); T2N0M0; 2014.05-PSA=0,003; 2014.08-PSA=0,002; 2014.08 - 1-sza uretrotomia; 2014.11 - PSA=0,013 ng/ml, 2-ga uretrotomia-2014.12; 2014.12 PSA=0,016ng/ml; 2015.03 PSA=0,019ng/ml; 2015.05 PSA=0,023; 2015.07 PSA=0,028; 2015.08 PSA=0,030 ng/ml; 2015.10 PSA=0,044 ng/ml; 2016.01 PSA=0,050 ng/ml; 2016.04 PSA=0,056 ng/ml; 2016.05 PSA=0,061 ng/ml; 08.2016 PSA=0,069 ng/ml; 11.2016 PSA=0,066 ng/ml; 01.2017 PSA=0,088 ng/ml; 05.2017 PSA=0,098 ng/ml; 09.2017 PSA=0,106 ng/ml; 11.2017 PSA=0,170 ng/ml

XII 2017 - powtórne badanie hist-pat operacyjny: GL=3+4, nwt w wielu miejscach GK także podtorebkowo, marginesy zbyt wąskie dla oceny (-), pęcherzyki,+ nasieniowody bez nacieku, potwierdziło ich usunięcie w RP podczas gdy w 2-krotnym pooperacyjnym MRI wykazano ich obecność, sic !
________________________________________________
Take care of your body, it's the only place you have to live in!
Awatar użytkownika
stanis
Gladiator
Gladiator
 
Posty: 1818
Rejestracja: 10 sie 2014, 11:51
Lokalizacja: Śląsk
Blog: Wyświetl blog (2)

Re: Wrzutki informacyjne

Nieprzeczytany postautor: stanis » 23 sie 2015, 09:33

Prosty test na raka prostaty:

Szacuje się, że około 50 proc. pacjentów przechodzących biopsję z powodu podejrzenia raka prostaty, nie jest chora onkologicznie.


Czy da się wykryć nowotwór z próbki moczu? Oczywiście! Dowodzą tego badacze z Comprehensive Cancer Center na Uniwersytecie w Michigan, którzy opracowali prosty test nazwany Mi-Prostate Cancer Score w skrócie MIPS.

Opracowany przez amerykańskich badaczy test łączy wykrywanie w próbce moczu dwóch markerów raka prostaty T2:ERG oraz PCA3.

Oceniając kliniczne zastosowanie oraz skuteczność nowego narzędzia diagnostycznego badaniu poddano 1977 mężczyzn, którzy zostali skierowani na biopsję gruczołu krokowego z powodu podwyższonego poziomu PSA w krwi. Próbki pobrane od każdego z pacjentów były analizowane z wykorzystaniem MIPS, a uzyskane wyniki sprawdzano pod kątem różnorodnych kombinacji PSA, PCA3 oraz T2:ERG. Porównując poszczególne biomarkery oraz ich kombinacje szacowano prawdopodobieństwo zachorowania na raka.

Co ciekawe naukowcom udało się uzyskać z wykorzystaniem MIPS punkt odcięcia, który zdecydował o ograniczeniu liczby bliopsji o blisko jedną trzecią. Okazało się również, że ryzyko opóźnienia diagnozy w przypadku raka prostaty wysokiego ryzyka, wynosiło zaledwie 1 proc. przy wykorzystaniu testu.

Badacze podkreślają, że stworzony przez nich test daje pacjentom bardziej zindywidualizowaną ocenę ryzyka raka prostaty i może okazać się przydatnym narzędziem we wczesnej diagnostyce i badaniach przesiewowych.


Źródło: European Urology, 2015; DOI: 10.1016/j.eururo.2015.04.039

Bezposrednie zrodlo (czyli ten, zawierajacy przeklamania, tekst wyzej) jest w linku nizej. zb
http://portalemedyczne.pl/4092/4893/pro ... -prostaty/
r. 1950; 2013.09 PSA=6,7; 2013.12-Biopsja: pobrano 14 bioptatów, w 1-nym CaP, Gleason (3+4); 2013.02-Scyntygr.OK, CT -OK; 2014.03-RP Gleason (3+3); T2N0M0; 2014.05-PSA=0,003; 2014.08-PSA=0,002; 2014.08 - 1-sza uretrotomia; 2014.11 - PSA=0,013 ng/ml, 2-ga uretrotomia-2014.12; 2014.12 PSA=0,016ng/ml; 2015.03 PSA=0,019ng/ml; 2015.05 PSA=0,023; 2015.07 PSA=0,028; 2015.08 PSA=0,030 ng/ml; 2015.10 PSA=0,044 ng/ml; 2016.01 PSA=0,050 ng/ml; 2016.04 PSA=0,056 ng/ml; 2016.05 PSA=0,061 ng/ml; 08.2016 PSA=0,069 ng/ml; 11.2016 PSA=0,066 ng/ml; 01.2017 PSA=0,088 ng/ml; 05.2017 PSA=0,098 ng/ml; 09.2017 PSA=0,106 ng/ml; 11.2017 PSA=0,170 ng/ml

XII 2017 - powtórne badanie hist-pat operacyjny: GL=3+4, nwt w wielu miejscach GK także podtorebkowo, marginesy zbyt wąskie dla oceny (-), pęcherzyki,+ nasieniowody bez nacieku, potwierdziło ich usunięcie w RP podczas gdy w 2-krotnym pooperacyjnym MRI wykazano ich obecność, sic !
________________________________________________
Take care of your body, it's the only place you have to live in!
Awatar użytkownika
stanis
Gladiator
Gladiator
 
Posty: 1818
Rejestracja: 10 sie 2014, 11:51
Lokalizacja: Śląsk
Blog: Wyświetl blog (2)

Re: Wrzutki informacyjne

Nieprzeczytany postautor: zosia bluszcz » 23 sie 2015, 12:00

Prosty test na raka prostaty:


Hmm,
Test nie jest ani prosty, ani tani, ani przesiewowy, ani tez nie znosi koniecznosci wykonania biopsji.
Jest to test predylekcyjny, wskazujacy na ryzyko wystapienia u pacjenta raka o wyzszym stopniu zlosliwiosci (Gleason >6), ktorego obecnosc zostanie potwierdzona standardowa biopsja.
Test ma za zadanie pomoc pacjentowi i lekarzowi w podjeciu wspolnej decyzji co do dalszego postepowania - biopsja czy tez obserwacja ewolucji PSA.
Test jest ordynowany po przeanalizowaniu szeregu informacji, takich jak ryzyko obciazenia dziedzicznego, historia PSA, poprzednie negatywne biopsje, badanie fizykalne, etc.
Test raczej nie przyniesie korzysci pacjentom z b. niskim lub b. wysokim PSA.
Na tym etapie, pobrana wg instrukcji, po uprzednim porozumieniu sie z laboratorium Uniwerytetu w Michigan (MLabs), probka moczu (20-30 ml, w godzine po wykonaniu DRE) wysylana jest kurierem do MLabs w specjanym, dostarczonym uprzednio pojemniku.



Mi-Prostate Score (MiPS)
Frequently Asked Questions (FAQ)


What is MiPS?
Mi-Prostate Score (MiPS) is an early detection test for prostate cancer that combines the amount of serum PSA, with the amounts of two genes in the urine.
These two genes, TMPRSS2:ERG and PCA3, are specific for prostate cancer, meaning they are rarely present at high levels in the urine of men without prostate cancer.
The MiPS combines serum PSA, urine TMPRSS2:ERG (also known as T2:ERG) and urine PCA3 to predict a patient’s risk for having prostate cancer detected by standard biopsy.
The test also predicts the patient’s risk for having potentially aggressive prostate cancer.

The MiPS test was developed and validated on almost 2,000 patients.
The MiPS test is designed to help doctors and patients make a shared decision after PSA testing about whether to monitor PSA levels or pursue a prostate biopsy.

When should I use a MiPS test?
MiPS is designed to provide more information to patients who are concerned about their risk for prostate cancer based on serum PSA testing. Men with very low, or very high PSA levels are unlikely to benefit from MiPS testing. The MiPS test should be used as a tool along with other clinical and physical examination findings, such as family history, previous history of a negative prostate biopsy, age, digital rectal examination findings, to help men and their physician’s decide on management after serum PSA testing.

Does MiPS replace PSA testing?
No. MiPS is not a screening tool, nor is it intended to replace PSA. The Mi-Prostate Score test is designed to provide additional information for men who have undergone PSA testing. The performance in men who have not undergone PSA testing is unknown.

What are the most important advantages of the MiPS test?

By combining three markers, MiPS provides a much more accurate prostate cancer risk assessment than serum PSA, PCA3 or T2:ERG alone. Although arbitrary cutoffs are used to say that your PSA is “normal”, a normal PSA value does not mean you do not have prostate cancer. Similarly a “high” PSA value does not mean you have prostate cancer. Therefore, the MiPS test provides an estimate of your chances for having cancer detected, ranging from 0 to 100%. This will allow you along with your physician to make the most informed choice about undergoing biopsy.

What does the MiPS Test risk score mean?
The MiPS prostate cancer risk score provides a quantitative risk of having prostate cancer detected on a biopsy. For example, a MiPS prostate cancer risk score of 10% (95% confidence interval 6%-13%) indicates that the patient has a 10% chance of having prostate cancer detected on biopsy. The 95% confidence interval indicates the reliability of the estimated risk score. The MiPS high grade cancer risk score provides a quantitative risk of having potentially aggressive prostate cancer detected on biopsy. Individual patients may elect to undergo or delay biopsy at different MiPS risk levels so we do not provide a “positive” or “negative” cutoff. As with any early detection test, aggressive prostate cancer may be present in patients even with very low MiPS cancer risk or high grade cancer risk scores. Models used in generating MiPS scores were generated from a large population of patients, however an individual patient’s actual risk of having prostate cancer is influenced by a number of factors. The MiPS test risk scores should be interpreted by patients and their physicians with other clinical information, including serum PSA, family history of prostate cancer, patient age, race/ethnicity and previous history of negative biopsy, among others.

Does the MiPS test only help in deciding whether a biopsy is needed or can it also aid in differentiating significant (aggressive) from insignificant (indolent) cancer?

MiPS provides a risk estimate for detecting prostate cancer on biopsy.
Due to concerns about detecting slow growing cancers that may never cause symptoms, MiPS also provides a risk estimate for detecting high grade (potentially aggressive) cancer.

We define aggressive cancers as those with Gleason score greater than 6, which most clinicians feel should be treated.
The Gleason score is a measure of tumor grade, with higher scores indicating more aggressive cancer.

How would you explain the value of the MiPS test to a patient?
The MiPS test provides patients with an individualized risk estimate for having prostate cancer.
The MiPS test, which combines serum PSA, urine PCA3, and urine T2:ERG, is more accurate than serum PSA or PCA3, either alone or in combination.
Although men with very low or very high serum PSA will likely not benefit from MiPS testing, MiPS provides a more accurate prostate cancer risk estimate for men who are concerned about their serum PSA levels.


Will MiPS give me a final diagnosis?
No.
This MiPS report will provide an estimate of your risk for having prostate cancer diagnosed on a prostate needle biopsy.
Your risk for having potentially aggressive cancer diagnosed on biopsy is also provided.
The MiPS does not replace a prostate biopsy.


Can the MiPS test be used to monitor progression of prostate cancer during active surveillance?
MiPS was developed and validated in patients who had not previously been diagnosed with prostate cancer.
It has not been evaluated in patients on active surveillance.

Researchers are studying the utility of MiPS in men on active surveillance and in men newly diagnosed with prostate cancer considering active surveillance.

Can the MiPS test be used to monitor disease response and/or recurrence of prostate cancer after local or systemic therapy?
No.
The MiPS test is designed to provide a risk estimate for prostate cancer detection on biopsy.
MiPS is not designed for men who have been treated for prostate cancer by surgery or radiation.
Such patients also do not have sufficient amount of prostate derived genes in their urine to calculate MiPS risk scores.


How will the MiPS test be done?

Your physician will perform a digital rectal exam (DRE).
Within 1 hour of the DRE, you will provide a urine specimen collecting the first 20 - 30 mL of voided urine.

The specimen will be transported to the University of Michigan for testing.
Your physician will receive the MiPS report generally within 7 days.

Which physician should I consult to perform a MiPS test?
MiPS can be ordered by any physician but the test is performed only at University of Michigan (MLabs).
As the MiPS test requires previous serum PSA testing, men should typically consult with the physician who ordered this test to allow for shared decision making based on the results of MiPS testing.
Physicians will need to contact MLabs (800-862-7284) to receive instructions, specialized containers to collect and ship the urine specimen prior to performing the MiPS test. Physicians will perform a digital rectal exam prior to urine collection to ensure enough prostate genes are released into the urine for MiPS testing.

Who can order the MiPS test?
Any physician can order the MiPS test. Please see the previous question for detailed instructions.

How do I get this test done?

The test must be ordered by your physician and specific collection and transportation requirements are needed. Your physician must also provide the result of a recent serum PSA test. If you and your physician are interested in having this test performed, your physician’s office should contact MLabs at 800-862-7284 to request a MiPS Collection Kit and further instructions on how to send the specimen.

How much does the MiPS test cost and is the MiPS test covered by health insurances?

The cost of the test is currently $763.00 (7/1/2015), which will be billed to the patient’s insurance by The University of Michigan Health System. The cost includes individually running PCA3 (Progensa) and T2:ERG which is combined with serum PSA in a risk model that generates a MiPS score.

Will my insurance pay for the test?
Since this is a new test, your insurance may pay for some of the cost, but possibly not all. You (the patient) will be financially responsible for the remaining balance. It is advised that you contact your insurance company directly for more information as individual policies and coverage varies.
How long do I have to wait for the result of the MIPS test?
It will take approximately 7 days for the analyzed return of results to your physician.

Does the volume of the urine sample that is collected influence the MiPS Test?
At least 20-30mL of urine is required to perform the MiPS test. Otherwise the amount of urine collected does not influence the MiPS test.

5α-reductase inhibitors, such as finasteride and dutasteride, decrease the size of the prostate and the serum PSA level. Do these agents also impact on the MiPS Test?
The MiPS test may be influenced by 5α-reductase inhibitor use, given the known effect on lowering serum PSA. Although data is limited, PCA3 scores and T2:ERG scores do not appear to be influenced by 5α-reductase inhibitor use. The MiPS test does not correct serum PSA levels in patients on 5α-reductase inhibitors, and hence it may underestimate cancer risk in such patients.

Is the MiPS Test age-dependent?
There is no evidence that the MiPS test is significantly influenced by age. The MiPS test was trained and validated in large numbers of patients where the average age was 64 years old. Half of the patients were between the ages of 58 and 69.

Can the MiPS be used for men with prior negative prostate biopsy(ies) or only for men who have never had a prostate biopsy?
The components of the MiPS have been studied extensively among men coming in for their first biopsy and for those who had a prior negative biopsy. In both settings, they have been found to be valuable.

Does testosterone replacement therapy influence the MiPS Test?

We have very little data on the effects of testosterone replacement therapy on the MiPS test. Although the effects of testosterone replacement therapy on urine T2:ERG and PCA3 have not been well studied, there is no known biological explanation for how testosterone therapy could elevate these markers.
By incorporating three biomarkers, the final MiPS risk score will be minimally affected by small changes in serum PSA, urine T2:ERG or urine PCA3 caused by testosterone replacement therapy.

Is the MiPS test affected by the presence of a urinary tract infection?
A urinary tract infection can elevate serum PSA levels, and thus influence the MiPS test. The serum PSA provided for the MiPS test should be drawn when the patient does not have a urinary tract infection. Infection has not been shown to influence urine PCA3 scores. The effect of inflammation on urine T2:ERG score is unknown, although there is no known biological mechanism where inflammation would elevate T2:ERG score.

Does recent ejaculation affect the MiPS Test?
There are conflicting reports on the effects of recent ejaculation on serum PSA. There is no evidence that recent ejaculation effects urine T2:ERG and PCA3 scores. However, there is no known biological mechanism where recent ejaculation could affect T2:ERG or PCA3 scores. By incorporating three biomarkers, the final MiPS risk score will be minimally affected by small changes in serum PSA, urine T2:ERG or urine PCA3 caused by recent ejaculation.

Does treatment with antibiotics influence the MiPS Test?

There is no evidence that antibiotic use influences the MiPS test.
Can the MiPS test aid in the decision whether a biopsy is needed in men suspected of having prostate cancer but who have been previously treated for prostatitis? Prostatitis can increase serum PSA. The serum PSA provided for the MiPS test should be drawn when the patient does not have active prostatitis. There is no evidence that prior treatment for prostatitis influences urine PCA3 or T2:ERG.

Can the MiPS test aid in the decision whether a biopsy is needed in men suspected of having prostate cancer but who have previously undergone transurethral resection of the prostate (TURP) for benign prostatic hyperplasia (BPH)?
The effects of previous surgical treatment for benign prostatic hyperplasia (BPH), including transuretheral resection (TURP), laser ablation or transurethral needle ablation (TUNA) on the MiPS test are unknown. Few patients with a history of these procedures were included in the groups of patients used for training and validating the MiPS test.

Can the MiPS Test aid in the decision to perform a prostate biopsy in men who have known genetic variations linked to an increased prostate cancer risk (e.g. a BRCA2 mutation) either themselves or in their immediate family?
Yes, the MiPS test is appropriate for patients at a high risk of prostate cancer due to family history. The MiPS test reports a risk estimate of cancer being detected on immediate biopsy, rather than a lifetime or future risk of prostate cancer.

Would the MiPS test be a good option for men with a high prostate specific antigen (PSA) level and an enlarged prostate who have had a colostomy, i.e. in whom a prostate biopsy by means of a rectal approach cannot be performed?
A digital rectal exam is generally required prior to urine collection for the MiPS test. The rectal exam ensures sufficient genes from the prostate are collected to give a valid MiPS test. Although a MiPS test can be attempted on urine collected without a rectal exam, we anticipate that approximately 50% of urine samples will be insufficient to report MiPS risk scores due to insufficient prostate derived genes.

How was the MiPS test discovered?

Serum PSA has been used as a prostate cancer early detection test since the late 1980s. PCA3 was discovered in 1999 as a gene that is expressed at high levels in most prostate cancers, but not expressed in normal prostate tissue. T2:ERG gene fusions were discovered by researchers at the University of Michigan in 2005. T2:ERG gene fusions are present in ~50% of prostate cancers.
However, as most men with prostate cancer actually have multiple distinct prostate cancers in their prostate (called multifocal disease) ~75% of men have T2:ERG gene fusions in their prostate cancer.
T2:ERG gene fusions have not been found in any other cancer and are almost never detectable in normal prostate tissue.
The MiPS test uses commercial grade assays to quantify the amount of T2:ERG and PCA3 in the urine.
The MiPS test was developed by measuring serum PSA, urine T2:ERG and urine PCA3 in men immediately before prostate biopsy.
Models were then developed that optimally combine these three biomarkers to predict the presence of prostate cancer, or high grade cancer, on biopsy.

Finally, the performance of the models was validated in a new set of patients.

Are T2:ERG fusions present in only half of all prostate cancers?
The T2:ERG gene fusion is one of the best studied biomarkers in prostate cancer.
A summary of published studies reported that 47% of more than 10,000 prostate cancers had T2:ERG fusions.
Up to 90% of men with prostate cancer at the time of surgery actually have prostate cancers, with multiple distinct cancers in their prostate.
In studies that have carefully assessed all prostate cancers in a single prostate, ~75% of all men with prostate cancer have at least one cancer with a T2:ERG fusion.
The urine T2:ERG score used in MiPS is highly correlated to the total amount of T2:ERG+ cancer in a man’s prostate.
As benign prostate tissue produces no T2:ERG, there is no known biological explanation for markedly elevated urine T2:ERG besides prostate cancer.

Was the MiPS test developed using patients like me?
The MiPS cancer and high grade cancer risk models were developed on a multi-institutional cohort of 711 total patients.
The median patient age was 63 years,
the median serum PSA was 5.1 ng/mL,
14% had an abnormal digital rectal exam,
25% had a history of previous negative biopsy,
23% had a first degree relative with prostate cancer,
82% were Caucasian,
and 97% had no previous history of prostate cancer.

The median Prostate Cancer Prevention Trial (PCPT) risk calculator risk for the presence of prostate cancer was 40%,
and the median high grade PCPT risk calculator risk for the presence of high grade prostate cancer was 10%.

Of the 711 patients, 53% underwent 12 core biopsy,
44% underwent >12 core biopsy,
46% of patients were diagnosed with cancer on biopsy and
27% were diagnosed with high grade (Gleason score >6) cancer.

The MiPS cancer risk and high grade cancer risk models were validated in a separate multi-institutional cohort of 1,225 total patients.
The median patient age was 64 years,
the median serum PSA was 4.7 ng/mL,
23% had an abnormal DRE,
20% had a history of previous negative biopsy,
20% had a first degree relative with prostate cancer, and
73% were Caucasian.
No patients had a previous history of prostate cancer.

The median PCPT risk calculator risk for the presence of prostate cancer was 40%, and
the median PCPT risk calculator risk for the presence of high grade prostate cancer was 11%.

Of all 1,225 patients,
89% underwent 12 core biopsy,
10% underwent >12 core biopsy,
42% of patients were diagnosed with cancer on biopsy and
18% were diagnosed with high grade cancer.

http://mlabs.umich.edu/files/pdfs/MiPS_FAQ.pdf
[color=#FFBF00]..........................Obrazek
zosia bluszcz
Złoty Gladiator
Złoty Gladiator
 
Posty: 6820
Rejestracja: 13 cze 2009, 01:06
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: Wrzutki informacyjne

Nieprzeczytany postautor: stanis » 25 sie 2015, 10:50

Od 1 września zmienią się przepisy dotyczące dokumentacji medycznej.

Ministerstwo Zdrowia informuje, że w związku z podpisaniem w dniu 19 sierpnia 2015 r. rozporządzenia Ministra Zdrowia zmieniającego rozporządzenie w sprawie rodzajów i zakresu dokumentacji medycznej oraz sposobu jej przetwarzania od 1 września 2015 r. wejdą w życie przepisy dotyczące:

- obowiązku prowadzenia okołooperacyjnej karty kontrolnej;
- uzupełniania historii choroby po wypisaniu pacjenta ze szpitala o rozpoznanie onkologiczne, ustalone na podstawie wyników badania, które nie były znane w dniu wypisu pacjenta ze szpitala;
- możliwości podpisania karty informacyjnej z leczenia szpitalnego przez lekarza upoważnionego przez lekarza kierującego oddziałem (ordynatora).

Okołooperacyjna karta kontrolna zawierać ma informacje dotyczące niezbędnych czynności wykonywanych:
1) przed znieczuleniem pacjenta;
2) przed wykonaniem nacięcia;
3) przed opuszczeniem przez pacjenta bloku operacyjnego.
2. Okołooperacyjna karta kontrolna, w części dotyczącej czynności wykonywanych przed znieczuleniem pacjenta, zawiera w szczególności:
1) imię i nazwisko pacjenta;
2) datę operacji;
3) nazwę komórki organizacyjnej, w której pacjent przebywał;
4) numer pacjenta w księdze głównej przyjęć i wypisów;
5) określenie trybu wykonania operacji (planowy, nagły – natychmiastowy, pilny, przyspieszony);
6) potwierdzenie:
a) tożsamości pacjenta,
b) miejsca operowanego,
c) procedury operacyjnej,
d) zgody na operację,
e) rodzaju znieczulenia;
7) informację o oznaczeniu miejsca operowanego (tak, nie);
8) potwierdzenie dokonania oceny bezpieczeństwa przebiegu znieczulenia;
9) potwierdzenie zapewnienia monitorowania:
a) EKG,
b) pulsoksymetrii,
c) ciśnienia tętniczego krwi,
d) kapnometrii;
10) informację o alergiach (tak – ze wskazaniem jakie, nie);
11) informację o przewidywanych trudnościach w utrzymaniu drożności dróg oddechowych (tak – zapewniono właściwy sprzęt, nie);
12) informację o ryzyku krwawienia >500 ml u dorosłych albo >7 ml/kg masy ciała
u dzieci (tak – zabezpieczono płyny i preparaty krwiopochodne, nie).

3. Okołooperacyjna karta kontrolna, w części dotyczącej czynności wykonywanych przed wykonaniem nacięcia, zawiera w szczególności:
1) informację o potwierdzeniu przez członków zespołu operacyjnego, że znają wzajemnie swoją tożsamość oraz funkcję w zespole operacyjnym (tak, nie);
2) informację o przedstawieniu się wszystkich członków zespołu (tak, nie) – w przypadku gdy członkowie zespołu operacyjnego nie znają się wzajemnie;
3) potwierdzenie przez operatora, anestezjologa, pielęgniarkę anestezjologiczną i pielęgniarkę operacyjną:
a) tożsamości pacjenta,
b) miejsca operowanego,
c) procedury operacyjnej;
4) potwierdzenie właściwego ułożenia pacjenta;
5) potwierdzenie przez pielęgniarkę operacyjną właściwego zestawu narzędzi;
6) informację o możliwych odstępstwach od zaplanowanej procedury operacyjnej, w szczególności zmianie typu lub techniki operacji, wydłużeniu czasu operacji, zmianie rodzaju znieczulenia, oczekiwanej utracie krwi, uzupełnieniu lub zmianie zestawu narzędzi:
a) przez operatora (tak, nie, nie dotyczy),
b) przez anestezjologa (tak, nie, nie dotyczy),
c) przez pielęgniarkę operacyjną (tak, nie, nie dotyczy);
7) informację o zastosowaniu i udokumentowaniu okołooperacyjnej profilaktyki antybiotykowej w okresie do 60 minut przed operacją (tak, nie, nie dotyczy);
8) informację o zastosowaniu profilaktyki przeciwzakrzepowej (tak – ze wskazaniem daty i godziny, nie, nie dotyczy);
9) informację o przygotowaniu wyników badań obrazowych (tak, nie, nie dotyczy).


4. Okołooperacyjna karta kontrolna, w części dotyczącej czynności wykonywanych przed opuszczeniem przez pacjenta bloku operacyjnego, zawiera w szczególności:
1) potwierdzenie przez zespół operacyjny nazwy wykonanej procedury;
2) potwierdzenie przez pielęgniarkę operacyjną zgodności liczby użytych narzędzi
i materiałów;
3) informację o oznaczeniu materiału pobranego do badań (tak, nie, nie dotyczy);
4) informację o wystąpieniu powikłań w trakcie operacji (tak, nie);
5) informację o wystąpieniu problemów ze sprzętem lub trudności technicznych (tak, nie);
6) informację o określeniu przez operatora i anestezjologa ewentualnych problemów pooperacyjnych (tak, nie);
7) informację o wypisaniu zleceń pooperacyjnych przez:
a) operatora (tak, nie),
b) anestezjologa (tak, nie);
8) informację o udokumentowaniu oceny stanu pacjenta przed przekazaniem z bloku operacyjnego do oddziału pooperacyjnego albo sali pooperacyjnej (tak, nie).


źródło: http://www.medexpress.pl/start/zmieniaj ... nej/61150/
r. 1950; 2013.09 PSA=6,7; 2013.12-Biopsja: pobrano 14 bioptatów, w 1-nym CaP, Gleason (3+4); 2013.02-Scyntygr.OK, CT -OK; 2014.03-RP Gleason (3+3); T2N0M0; 2014.05-PSA=0,003; 2014.08-PSA=0,002; 2014.08 - 1-sza uretrotomia; 2014.11 - PSA=0,013 ng/ml, 2-ga uretrotomia-2014.12; 2014.12 PSA=0,016ng/ml; 2015.03 PSA=0,019ng/ml; 2015.05 PSA=0,023; 2015.07 PSA=0,028; 2015.08 PSA=0,030 ng/ml; 2015.10 PSA=0,044 ng/ml; 2016.01 PSA=0,050 ng/ml; 2016.04 PSA=0,056 ng/ml; 2016.05 PSA=0,061 ng/ml; 08.2016 PSA=0,069 ng/ml; 11.2016 PSA=0,066 ng/ml; 01.2017 PSA=0,088 ng/ml; 05.2017 PSA=0,098 ng/ml; 09.2017 PSA=0,106 ng/ml; 11.2017 PSA=0,170 ng/ml

XII 2017 - powtórne badanie hist-pat operacyjny: GL=3+4, nwt w wielu miejscach GK także podtorebkowo, marginesy zbyt wąskie dla oceny (-), pęcherzyki,+ nasieniowody bez nacieku, potwierdziło ich usunięcie w RP podczas gdy w 2-krotnym pooperacyjnym MRI wykazano ich obecność, sic !
________________________________________________
Take care of your body, it's the only place you have to live in!
Awatar użytkownika
stanis
Gladiator
Gladiator
 
Posty: 1818
Rejestracja: 10 sie 2014, 11:51
Lokalizacja: Śląsk
Blog: Wyświetl blog (2)

Re: Złowione w sieci ....

Nieprzeczytany postautor: drGoogle » 04 wrz 2015, 08:25

Ach, gdyby tak można było - duża nadzieja.

Obrazek
:/ Trudno poważnie dyskutować z kimś pozbawionym poczucia humoru.
Ur.1949
III'2007 PSA 8,28;biopsja Gl1+2!?;10/V/2007pobr.węzły b/z;IX'2007PSA 0,07;HT VIII-XII;RT XII'07-I'08 7400cGy/37frakcji;cTpN0M0
IV'2008 PSA 0,08; X’2008 TK ok XII’2008 zastrzyki przeciwzakrzepicowe
I'2009 - XII'2009 PSA 0,35 ng/ml - 0,60 ng/ml
I’2010 MRI ok, zastrzyki przeciwzakrzepicowe do IV’2009, III’2009 scyntygrafia & TRUSok, IX’2009 biopsja spartolona
VII'2010 PSA 0,61;XII'10 0,83;
VII'2011 1,03 T'2,33 MRI podejrzenie wznowy VIII’2011 biopsja- Sclerosis atrophicans prostatae;16/11/2011 MRI b/z - obserwować, PSA XI'11 1,85;
V'2012 PSA 2,68 T 2,33;VII'12 3,37 T'1,23;VII'2012 PET-CT z octanem sugeruje proces nowotworowy; X'12 PSA 5,40;od 18/X/2012 Apo-Flutam 3x dziennie;po 1 mieś. PSA 1,28; 2 mieś. 1,05; 3 mieś. PSA 0,837;T 2,07;od
I'2013 zastrzyk Diphereline 11,25 mg na 3 mieś.; IV'2013 PSA 3,14 drugi Dipheriline+ Apo-flutam(zaniechany po 3,5 dniach);IV'2013 w innym lab. PSA po 2 dniach 5,31, po 2 tyg. w swoim lab. PSA 1,92 ng/ml, T 0,19 ng/ml; VI’2013 PET-CT z Choliną rak w obrębie stercza, VII'2013 PSA 9,50 ng/ml, bikalutamid 50 mg * biopsja stercza = ogólnie Gleason 5+4, jeszcze w obrębie torebki (margines 0,2 mm); VIII'2013 PSA 1,30 * T 1,51 bikalutamid 50mg;IX Zmiana na Eligard PSA 0,85 przed BT IX/X 2013 - 30 Gy=3x10;
I'2014 PSA 0,38 ng/ml {odstawiony bikalutamid}III'14 PSA 0,86{koniec działania Eligardu}IV'14 T 0,58 ng/ml*PSA 1,17 ng/ml; VI'14 T 2,35 & PSA 3,24;VII'14 T=2,25 & PSA 4,04* VIII'14 PSA 4,20 T 2,52 PET naciekanie na pęcherz, pęcherzyki nasienne, węzły chłonne| VIII'2014 PSA 4,00 T 2,58 | IX'2014 PSA 4,02 T 1,53 | XI'2014 PSA 6,90 Apo-Flutam 2 tyg, po tym Eligard|
I'2015 PSA 1,65>II'2015 PET-CT z choliną, praktycznie jak w roku poprz.>IV'2015 PSA 8,83 ng/ml, T 1,69 ng/dl, zastosowano bikalutamid>05'2015 uretrotomia (pobrano próbki do badania histopatol.)V'2015 PSA 1,10; VII'2015 PSA 0,23 ng/ml; IX'2015 0,26 ng/ml, XI’2015 TURP, XI/XII 0,35 ng/ml
Awatar użytkownika
drGoogle
Moderator
 
Posty: 78
Rejestracja: 19 cze 2013, 07:09
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: Złowione w sieci ....

Nieprzeczytany postautor: drGoogle » 07 wrz 2015, 08:07

Pieczarka jako marker, ale która, ta łąkowa, znaczy krowienca, czy hodowlana jest dobra?

Obrazek
:/ Trudno poważnie dyskutować z kimś pozbawionym poczucia humoru.
Ur.1949
III'2007 PSA 8,28;biopsja Gl1+2!?;10/V/2007pobr.węzły b/z;IX'2007PSA 0,07;HT VIII-XII;RT XII'07-I'08 7400cGy/37frakcji;cTpN0M0
IV'2008 PSA 0,08; X’2008 TK ok XII’2008 zastrzyki przeciwzakrzepicowe
I'2009 - XII'2009 PSA 0,35 ng/ml - 0,60 ng/ml
I’2010 MRI ok, zastrzyki przeciwzakrzepicowe do IV’2009, III’2009 scyntygrafia & TRUSok, IX’2009 biopsja spartolona
VII'2010 PSA 0,61;XII'10 0,83;
VII'2011 1,03 T'2,33 MRI podejrzenie wznowy VIII’2011 biopsja- Sclerosis atrophicans prostatae;16/11/2011 MRI b/z - obserwować, PSA XI'11 1,85;
V'2012 PSA 2,68 T 2,33;VII'12 3,37 T'1,23;VII'2012 PET-CT z octanem sugeruje proces nowotworowy; X'12 PSA 5,40;od 18/X/2012 Apo-Flutam 3x dziennie;po 1 mieś. PSA 1,28; 2 mieś. 1,05; 3 mieś. PSA 0,837;T 2,07;od
I'2013 zastrzyk Diphereline 11,25 mg na 3 mieś.; IV'2013 PSA 3,14 drugi Dipheriline+ Apo-flutam(zaniechany po 3,5 dniach);IV'2013 w innym lab. PSA po 2 dniach 5,31, po 2 tyg. w swoim lab. PSA 1,92 ng/ml, T 0,19 ng/ml; VI’2013 PET-CT z Choliną rak w obrębie stercza, VII'2013 PSA 9,50 ng/ml, bikalutamid 50 mg * biopsja stercza = ogólnie Gleason 5+4, jeszcze w obrębie torebki (margines 0,2 mm); VIII'2013 PSA 1,30 * T 1,51 bikalutamid 50mg;IX Zmiana na Eligard PSA 0,85 przed BT IX/X 2013 - 30 Gy=3x10;
I'2014 PSA 0,38 ng/ml {odstawiony bikalutamid}III'14 PSA 0,86{koniec działania Eligardu}IV'14 T 0,58 ng/ml*PSA 1,17 ng/ml; VI'14 T 2,35 & PSA 3,24;VII'14 T=2,25 & PSA 4,04* VIII'14 PSA 4,20 T 2,52 PET naciekanie na pęcherz, pęcherzyki nasienne, węzły chłonne| VIII'2014 PSA 4,00 T 2,58 | IX'2014 PSA 4,02 T 1,53 | XI'2014 PSA 6,90 Apo-Flutam 2 tyg, po tym Eligard|
I'2015 PSA 1,65>II'2015 PET-CT z choliną, praktycznie jak w roku poprz.>IV'2015 PSA 8,83 ng/ml, T 1,69 ng/dl, zastosowano bikalutamid>05'2015 uretrotomia (pobrano próbki do badania histopatol.)V'2015 PSA 1,10; VII'2015 PSA 0,23 ng/ml; IX'2015 0,26 ng/ml, XI’2015 TURP, XI/XII 0,35 ng/ml
Awatar użytkownika
drGoogle
Moderator
 
Posty: 78
Rejestracja: 19 cze 2013, 07:09
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: Złowione w sieci ....

Nieprzeczytany postautor: wlobo135 » 07 wrz 2015, 09:25

Więcej na temat pieczarek w walce z rakiem prostaty jest w języku angielskim tutaj: https://www.youtube.com/watch?v=8mmHJGRsOR0
Niestety zdanie z innego artykułu : The study was funded by the Mushroom Growers of Australia and North America. (Badania były finansowane przez plantatorów grzybów w Australii i Stanach) rozwiał moje nadzieje na smaczne rozprawienie się z capem. =(

http://www.doctorslounge.com/index.php/news/pb/57800
Awatar użytkownika
wlobo135
Złoty Gladiator
Złoty Gladiator
 
Posty: 4023
Rejestracja: 18 mar 2010, 08:34
Lokalizacja: Sydney
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: Złowione w sieci ....

Nieprzeczytany postautor: stanis » 07 wrz 2015, 17:34

:)
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
r. 1950; 2013.09 PSA=6,7; 2013.12-Biopsja: pobrano 14 bioptatów, w 1-nym CaP, Gleason (3+4); 2013.02-Scyntygr.OK, CT -OK; 2014.03-RP Gleason (3+3); T2N0M0; 2014.05-PSA=0,003; 2014.08-PSA=0,002; 2014.08 - 1-sza uretrotomia; 2014.11 - PSA=0,013 ng/ml, 2-ga uretrotomia-2014.12; 2014.12 PSA=0,016ng/ml; 2015.03 PSA=0,019ng/ml; 2015.05 PSA=0,023; 2015.07 PSA=0,028; 2015.08 PSA=0,030 ng/ml; 2015.10 PSA=0,044 ng/ml; 2016.01 PSA=0,050 ng/ml; 2016.04 PSA=0,056 ng/ml; 2016.05 PSA=0,061 ng/ml; 08.2016 PSA=0,069 ng/ml; 11.2016 PSA=0,066 ng/ml; 01.2017 PSA=0,088 ng/ml; 05.2017 PSA=0,098 ng/ml; 09.2017 PSA=0,106 ng/ml; 11.2017 PSA=0,170 ng/ml

XII 2017 - powtórne badanie hist-pat operacyjny: GL=3+4, nwt w wielu miejscach GK także podtorebkowo, marginesy zbyt wąskie dla oceny (-), pęcherzyki,+ nasieniowody bez nacieku, potwierdziło ich usunięcie w RP podczas gdy w 2-krotnym pooperacyjnym MRI wykazano ich obecność, sic !
________________________________________________
Take care of your body, it's the only place you have to live in!
Awatar użytkownika
stanis
Gladiator
Gladiator
 
Posty: 1818
Rejestracja: 10 sie 2014, 11:51
Lokalizacja: Śląsk
Blog: Wyświetl blog (2)

Re: Znalezione w internecie

Nieprzeczytany postautor: wlobo135 » 08 wrz 2015, 03:27

Bisfosfoniany w zapobieganiu i kontroli zdarzeń kostnych u chorych z przerzutami nowotworów złośliwych do kości.

http://czasopisma.viamedica.pl/owpk/art ... /9366/7983
Awatar użytkownika
wlobo135
Złoty Gladiator
Złoty Gladiator
 
Posty: 4023
Rejestracja: 18 mar 2010, 08:34
Lokalizacja: Sydney
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: Złowione w sieci ....

Nieprzeczytany postautor: drGoogle » 11 wrz 2015, 05:50

O 33% wydłużyć sobie życie - obiecujące, tylko od jakiej podstawy liczone - jeżeli od 66 lat? Więcej nie trzeba, oby nie jako roślin.

Obrazek
:/ Trudno poważnie dyskutować z kimś pozbawionym poczucia humoru.
Ur.1949
III'2007 PSA 8,28;biopsja Gl1+2!?;10/V/2007pobr.węzły b/z;IX'2007PSA 0,07;HT VIII-XII;RT XII'07-I'08 7400cGy/37frakcji;cTpN0M0
IV'2008 PSA 0,08; X’2008 TK ok XII’2008 zastrzyki przeciwzakrzepicowe
I'2009 - XII'2009 PSA 0,35 ng/ml - 0,60 ng/ml
I’2010 MRI ok, zastrzyki przeciwzakrzepicowe do IV’2009, III’2009 scyntygrafia & TRUSok, IX’2009 biopsja spartolona
VII'2010 PSA 0,61;XII'10 0,83;
VII'2011 1,03 T'2,33 MRI podejrzenie wznowy VIII’2011 biopsja- Sclerosis atrophicans prostatae;16/11/2011 MRI b/z - obserwować, PSA XI'11 1,85;
V'2012 PSA 2,68 T 2,33;VII'12 3,37 T'1,23;VII'2012 PET-CT z octanem sugeruje proces nowotworowy; X'12 PSA 5,40;od 18/X/2012 Apo-Flutam 3x dziennie;po 1 mieś. PSA 1,28; 2 mieś. 1,05; 3 mieś. PSA 0,837;T 2,07;od
I'2013 zastrzyk Diphereline 11,25 mg na 3 mieś.; IV'2013 PSA 3,14 drugi Dipheriline+ Apo-flutam(zaniechany po 3,5 dniach);IV'2013 w innym lab. PSA po 2 dniach 5,31, po 2 tyg. w swoim lab. PSA 1,92 ng/ml, T 0,19 ng/ml; VI’2013 PET-CT z Choliną rak w obrębie stercza, VII'2013 PSA 9,50 ng/ml, bikalutamid 50 mg * biopsja stercza = ogólnie Gleason 5+4, jeszcze w obrębie torebki (margines 0,2 mm); VIII'2013 PSA 1,30 * T 1,51 bikalutamid 50mg;IX Zmiana na Eligard PSA 0,85 przed BT IX/X 2013 - 30 Gy=3x10;
I'2014 PSA 0,38 ng/ml {odstawiony bikalutamid}III'14 PSA 0,86{koniec działania Eligardu}IV'14 T 0,58 ng/ml*PSA 1,17 ng/ml; VI'14 T 2,35 & PSA 3,24;VII'14 T=2,25 & PSA 4,04* VIII'14 PSA 4,20 T 2,52 PET naciekanie na pęcherz, pęcherzyki nasienne, węzły chłonne| VIII'2014 PSA 4,00 T 2,58 | IX'2014 PSA 4,02 T 1,53 | XI'2014 PSA 6,90 Apo-Flutam 2 tyg, po tym Eligard|
I'2015 PSA 1,65>II'2015 PET-CT z choliną, praktycznie jak w roku poprz.>IV'2015 PSA 8,83 ng/ml, T 1,69 ng/dl, zastosowano bikalutamid>05'2015 uretrotomia (pobrano próbki do badania histopatol.)V'2015 PSA 1,10; VII'2015 PSA 0,23 ng/ml; IX'2015 0,26 ng/ml, XI’2015 TURP, XI/XII 0,35 ng/ml
Awatar użytkownika
drGoogle
Moderator
 
Posty: 78
Rejestracja: 19 cze 2013, 07:09
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: Znalezione w internecie

Nieprzeczytany postautor: MAREK P. » 13 wrz 2015, 19:50

MAREK 2015 (SUWAŁKI) ,UR.1962
X/ 2014 PSA 14,5 ;II/2015 BIOPSJA G-3+3=6;
III/2015 HT- ZOLADEX 10,8-STOP;IV/2015 TK=OK,SC-OK
V/2015 PSA-4,1;VI/2015 RP ZAŁONOWA -pT3a pNO ;
G-4+3-7;VII/2015 PSA -0,03;VIII/2015 PSA -0,01;
VIII/2015 PSA- 0,00,IX/2015 PSA- 0,01,X/15 -0,01;T-4,53
II/16- 0,00; VI/16-0,02, VII/16-0,01
Mój wątek :
viewtopic.php?t=1993
Awatar użytkownika
MAREK P.
 
Posty: 312
Rejestracja: 17 lip 2015, 18:56
Blog: Wyświetl blog (16)

Re: Znalezione w internecie

Nieprzeczytany postautor: stanis » 27 wrz 2015, 16:39

onkolog opowiada co bardziej szkodzi: wino? piwo? a może wódka?

Dlaczego mężczyźni mogą pić więcej?

- Kobiety są bardziej podatne na niekorzystny wpływ alkoholu ze względu na większą zawartość tkanki tłuszczowej w organizmie. U kobiet płyny stanowią około 60 proc. masy ciała, u mężczyzn ok. 70 proc. A że alkohol lepiej rozpuszcza się w wodzie niż w tłuszczach, więc w rezultacie - przy tej samej dawce i podobnej masie ciała - u panów będzie osiągał niższe stężenie. Po drugie - z powodu nieco gorszego metabolizmu. U kobiet rozkład alkoholu trwa dłużej. Chodzi tu konkretnie o enzym dehydrogenazę alkoholową, która przekształca etanol. U pań aktywność tego enzymu jest po prostu niższa.

Alkohol wymienia się jako czynnik ryzyka nie tylko nowotworów głowy i szyi, ale piersi czy trzustki.

- Większość badań potwierdza, że ryzyko zachorowania na raka piersi wzrasta u kobiet pijących alkohol, ponieważ zwiększa on stężenie estrogenów, a te z kolei mają wpływ na rozwój tego typu nowotworów.

Jeśli chodzi o raka trzustki: nadmierne spożycie alkoholu może być przyczyną stanów zapalnych tego narządu, co może w rezultacie prowadzić do raka.


Cały tekst: http://poznan.wyborcza.pl/poznan/1,3603 ... z3mxD44Xcx
r. 1950; 2013.09 PSA=6,7; 2013.12-Biopsja: pobrano 14 bioptatów, w 1-nym CaP, Gleason (3+4); 2013.02-Scyntygr.OK, CT -OK; 2014.03-RP Gleason (3+3); T2N0M0; 2014.05-PSA=0,003; 2014.08-PSA=0,002; 2014.08 - 1-sza uretrotomia; 2014.11 - PSA=0,013 ng/ml, 2-ga uretrotomia-2014.12; 2014.12 PSA=0,016ng/ml; 2015.03 PSA=0,019ng/ml; 2015.05 PSA=0,023; 2015.07 PSA=0,028; 2015.08 PSA=0,030 ng/ml; 2015.10 PSA=0,044 ng/ml; 2016.01 PSA=0,050 ng/ml; 2016.04 PSA=0,056 ng/ml; 2016.05 PSA=0,061 ng/ml; 08.2016 PSA=0,069 ng/ml; 11.2016 PSA=0,066 ng/ml; 01.2017 PSA=0,088 ng/ml; 05.2017 PSA=0,098 ng/ml; 09.2017 PSA=0,106 ng/ml; 11.2017 PSA=0,170 ng/ml

XII 2017 - powtórne badanie hist-pat operacyjny: GL=3+4, nwt w wielu miejscach GK także podtorebkowo, marginesy zbyt wąskie dla oceny (-), pęcherzyki,+ nasieniowody bez nacieku, potwierdziło ich usunięcie w RP podczas gdy w 2-krotnym pooperacyjnym MRI wykazano ich obecność, sic !
________________________________________________
Take care of your body, it's the only place you have to live in!
Awatar użytkownika
stanis
Gladiator
Gladiator
 
Posty: 1818
Rejestracja: 10 sie 2014, 11:51
Lokalizacja: Śląsk
Blog: Wyświetl blog (2)

Re: Znalezione w internecie

Nieprzeczytany postautor: MAREK P. » 29 wrz 2015, 08:17

Następny artykuł , właściwie wzmianka czy notka bym powiedział o aspirynie :)

http://www.fakt.pl/zdrowie-i-fitness/cz ... 80068.html
MAREK 2015 (SUWAŁKI) ,UR.1962
X/ 2014 PSA 14,5 ;II/2015 BIOPSJA G-3+3=6;
III/2015 HT- ZOLADEX 10,8-STOP;IV/2015 TK=OK,SC-OK
V/2015 PSA-4,1;VI/2015 RP ZAŁONOWA -pT3a pNO ;
G-4+3-7;VII/2015 PSA -0,03;VIII/2015 PSA -0,01;
VIII/2015 PSA- 0,00,IX/2015 PSA- 0,01,X/15 -0,01;T-4,53
II/16- 0,00; VI/16-0,02, VII/16-0,01
Mój wątek :
viewtopic.php?t=1993
Awatar użytkownika
MAREK P.
 
Posty: 312
Rejestracja: 17 lip 2015, 18:56
Blog: Wyświetl blog (16)

Re: Znalezione w internecie

Nieprzeczytany postautor: MAREK P. » 07 paź 2015, 12:51

Czy to może być przełom w leczeniu nowotworów

http://fakty.interia.pl/tylko-u-nas/new ... Id,1900270
MAREK 2015 (SUWAŁKI) ,UR.1962
X/ 2014 PSA 14,5 ;II/2015 BIOPSJA G-3+3=6;
III/2015 HT- ZOLADEX 10,8-STOP;IV/2015 TK=OK,SC-OK
V/2015 PSA-4,1;VI/2015 RP ZAŁONOWA -pT3a pNO ;
G-4+3-7;VII/2015 PSA -0,03;VIII/2015 PSA -0,01;
VIII/2015 PSA- 0,00,IX/2015 PSA- 0,01,X/15 -0,01;T-4,53
II/16- 0,00; VI/16-0,02, VII/16-0,01
Mój wątek :
viewtopic.php?t=1993
Awatar użytkownika
MAREK P.
 
Posty: 312
Rejestracja: 17 lip 2015, 18:56
Blog: Wyświetl blog (16)

Re: Znalezione w internecie

Nieprzeczytany postautor: zosia bluszcz » 07 paź 2015, 13:16

@ MarekP
Po pierwsze, ten ostatni link sie nie otwiera.
Po drugie, linki malo kto otwiera, zwlaszcza gdy nie ma nawet tytulu.
Po trzecie, poprzedni Twoj post z linkiem do artykulu o lekach skasowalam, bo Rakar juz caly artykul zamiescil wczesniej we wlasciwym watku (Polski system (?) opieki zdrowotnej)
pzdr
z.
[color=#FFBF00]..........................Obrazek
zosia bluszcz
Złoty Gladiator
Złoty Gladiator
 
Posty: 6820
Rejestracja: 13 cze 2009, 01:06
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: Znalezione w internecie

Nieprzeczytany postautor: MAREK P. » 07 paź 2015, 13:27

Witam Zosiu,
po pierwsze nie wiem dlaczego u ciebie jest problem ale u mnie się otwiera ten link
po drugie to jest właśnie przed linkiem zamieściłem tytuł w interia.pl w dziale fakty
a po trzecie dziękuję że śledzisz pilnie posty
pozdrawiam ,M
MAREK 2015 (SUWAŁKI) ,UR.1962
X/ 2014 PSA 14,5 ;II/2015 BIOPSJA G-3+3=6;
III/2015 HT- ZOLADEX 10,8-STOP;IV/2015 TK=OK,SC-OK
V/2015 PSA-4,1;VI/2015 RP ZAŁONOWA -pT3a pNO ;
G-4+3-7;VII/2015 PSA -0,03;VIII/2015 PSA -0,01;
VIII/2015 PSA- 0,00,IX/2015 PSA- 0,01,X/15 -0,01;T-4,53
II/16- 0,00; VI/16-0,02, VII/16-0,01
Mój wątek :
viewtopic.php?t=1993
Awatar użytkownika
MAREK P.
 
Posty: 312
Rejestracja: 17 lip 2015, 18:56
Blog: Wyświetl blog (16)

Re: Znalezione w internecie

Nieprzeczytany postautor: MAREK P. » 07 paź 2015, 13:52

Nobel z chemii: Jak organizm naprawia się sam

Michał Michalak
Dzisiaj, 7 października (13:07)

Przypomnijmy, że tegorocznymi laureatami Nagrody Nobla w dziedzinie chemii zostali Tomas Lindahl, Paul Modrich i Aziz Sancar. Nagrodę otrzymali za "mechanistyczne badania naprawy DNA".
- "Mechanistyczny" oznacza, że udało się ustalić, jak dokładnie przebiega reakcja chemiczna, która eliminuje uszkodzenia DNA - tłumaczy prof. Zbigniew Stojek.
Jak uzasadnił swoją decyzję Komitet Noblowski, naukowcy "wyjaśnili na poziomie molekularnym, w jaki sposób komórki naprawiają uszkodzone DNA i chronią informację genetyczną".
- Badacze pokazali, co robi organizm, by samoczynnie naprawić DNA - mówi nam ekspert.
- Te uszkodzenia występują nie raz na kilka lat, ale wielokrotnie w ciągu dnia, właściwie bez przerwy. Proces naprawczy jest zatem niezwykle ważnym mechanizmem w naszym organizmie - wyjaśnia prof. Stojek.
Uszkodzenia polegające na zaburzeniu kolejności zasad w DNA spowodowane są m.in. promieniowaniem UV, działaniem wolnych rodników, bądź substancji rakotwórczych. Ale nawet bez tych czynników zewnętrznych nasze DNA jest narażone na ciągłe uszkodzenia np. w trakcie podziału komórek.
Mechanizm samoczynnego naprawiania DNA jest więc kluczowy dla naszego funkcjonowania. Zaburzenia tego mechanizmu są przyczyną m.in. nowotworu skóry.
Badania nagrodzonych naukowców mogą przynieść przełom w leczeniu raka, nie tylko skóry, ale także np. okrężnicy.
- Medycyna mogłaby wspomagać te reakcje (naprawy DNA - przyp. aut.), sprawdzić, w jakich warunkach organizm jest zdolny do samonaprawy - mówi nam Zbigniew Stojek.
Profesor uważa, że decyzja Komitetu Noblowskiego jest "bardzo słuszna".
- Postęp w chemii jest kluczowy dla wiedzy o organizmie człowieka - uważa prof. Stojek i zauważa, że jeden z laureatów tegorocznej Nagrody Nobla w dziedzinie medycyny, Satoshi Omura, też jest chemikiem.

INTERIA.PL



Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/tylko-u-nas/new ... ign=chrome Teraz sie otwiera :) zb
MAREK 2015 (SUWAŁKI) ,UR.1962
X/ 2014 PSA 14,5 ;II/2015 BIOPSJA G-3+3=6;
III/2015 HT- ZOLADEX 10,8-STOP;IV/2015 TK=OK,SC-OK
V/2015 PSA-4,1;VI/2015 RP ZAŁONOWA -pT3a pNO ;
G-4+3-7;VII/2015 PSA -0,03;VIII/2015 PSA -0,01;
VIII/2015 PSA- 0,00,IX/2015 PSA- 0,01,X/15 -0,01;T-4,53
II/16- 0,00; VI/16-0,02, VII/16-0,01
Mój wątek :
viewtopic.php?t=1993
Awatar użytkownika
MAREK P.
 
Posty: 312
Rejestracja: 17 lip 2015, 18:56
Blog: Wyświetl blog (16)

Re: Znalezione w internecie

Nieprzeczytany postautor: MAREK P. » 07 paź 2015, 14:49

Super :/ myślałem że to wina mojego nowego awatara :lol:

dzięki,pozdro,M
MAREK 2015 (SUWAŁKI) ,UR.1962
X/ 2014 PSA 14,5 ;II/2015 BIOPSJA G-3+3=6;
III/2015 HT- ZOLADEX 10,8-STOP;IV/2015 TK=OK,SC-OK
V/2015 PSA-4,1;VI/2015 RP ZAŁONOWA -pT3a pNO ;
G-4+3-7;VII/2015 PSA -0,03;VIII/2015 PSA -0,01;
VIII/2015 PSA- 0,00,IX/2015 PSA- 0,01,X/15 -0,01;T-4,53
II/16- 0,00; VI/16-0,02, VII/16-0,01
Mój wątek :
viewtopic.php?t=1993
Awatar użytkownika
MAREK P.
 
Posty: 312
Rejestracja: 17 lip 2015, 18:56
Blog: Wyświetl blog (16)

Re: Znalezione w internecie

Nieprzeczytany postautor: wlobo135 » 07 paź 2015, 21:30

Zauważyłem że kopia z kopii adresu (gdy adres kopiujemy z tekstu) bardzo często się nie otwiera. Trzeba otworzyć stronę i skopiować tytuł z paska tytułu na górze.
Awatar użytkownika
wlobo135
Złoty Gladiator
Złoty Gladiator
 
Posty: 4023
Rejestracja: 18 mar 2010, 08:34
Lokalizacja: Sydney
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: Znalezione w internecie

Nieprzeczytany postautor: MAREK P. » 16 paź 2015, 10:38

Witam ,tym razem dzisiaj na stronie internetowej gazety
o być może przełomie w naszym leczeniu

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... ze.html#MT

ps.kto nie może otworzyć linku to zapraszam na gazeta.pl
"Przypadkiem odkryli nowy sposób walki z rakiem. I to dzięki malarii"
MAREK 2015 (SUWAŁKI) ,UR.1962
X/ 2014 PSA 14,5 ;II/2015 BIOPSJA G-3+3=6;
III/2015 HT- ZOLADEX 10,8-STOP;IV/2015 TK=OK,SC-OK
V/2015 PSA-4,1;VI/2015 RP ZAŁONOWA -pT3a pNO ;
G-4+3-7;VII/2015 PSA -0,03;VIII/2015 PSA -0,01;
VIII/2015 PSA- 0,00,IX/2015 PSA- 0,01,X/15 -0,01;T-4,53
II/16- 0,00; VI/16-0,02, VII/16-0,01
Mój wątek :
viewtopic.php?t=1993
Awatar użytkownika
MAREK P.
 
Posty: 312
Rejestracja: 17 lip 2015, 18:56
Blog: Wyświetl blog (16)

Re: Znalezione w internecie

Nieprzeczytany postautor: zosia bluszcz » 16 paź 2015, 10:54

MAREK P. pisze:Witam ,tym razem dzisiaj na stronie internetowej gazety
o być może przełomie w naszym leczeniu

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... ze.html#MT

ps.kto nie może otworzyć linku to zapraszam na gazeta.pl
"Przypadkiem odkryli nowy sposób walki z rakiem. I to dzięki malarii"



Chyba skupiles sie na sensacyjnym tytule szmatlawca czerskiego zamiast przeczytac dokladnie artykul?
Od badan na liniach komorek i myszach do wprowadzenia do obrotu nowego leku droga jest dluga i najczesciej zakonczona klapą.
Nizej wyimek z inkryminowanego artykulu:


Kilka lat badań klinicznych

Jan Stradowski, szef działu nauki miesięcznika "Focus", tłumaczył na antenie TOK FM, że naukowców czeka kilka lat badań klinicznych, w trakcie których "może wydarzyć się wszystko". - Najczęściej okazuje się, że lek bardzo obiecujący, jeżeli chodzi o badania na pojedynczych komórkach albo zwierzętach laboratoryjnych, po dojściu do fazy badań na ludziach okazuje się zbyt toksyczny i szkodzi na coś, czego myszy nie mają, a my mamy, albo okazuje się, że u ludzi ta skuteczność z różnych przyczyn jest mniejsza albo żadna - mówił.

Podkreślał też, że trzy rodzaje nowotworów, które zaimplementowano myszom, to bardzo niewiele. - Nawet raki narządowe, np. raki płuca, mają takie odmiany, różnią się od siebie tak diametralnie, jakby były w innym narządzie. Różnią się także terapeutycznie, inaczej się je leczy i inne są prognozy dla pacjenta - wyjaśniał.
[color=#FFBF00]..........................Obrazek
zosia bluszcz
Złoty Gladiator
Złoty Gladiator
 
Posty: 6820
Rejestracja: 13 cze 2009, 01:06
Blog: Wyświetl blog (0)

PoprzedniaNastępna

Wróć do Refleksje doktora Google * Reflections Dr. Google

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości

logo zenbox