Strona 2 z 8

Re: Tata 67l. PSA175 ng/ml TK cT4 HT

Nieprzeczytany post: 11 maja 2019, 01:09
autor: Molisana
Anka, sporządź kartkę, na której będzie uporządkowana i odpowiednio pogrupowana historia medyczna taty – najistotniejsze informacje. Daj ją lekarzowi na wstępie wizyty,
Wówczas wykorzystasz lepiej czas wizyty. Lekarz nie będzie musiał wyszukiwać wszystkich informacji w papierach.
Większa szansa, że niczego nie przeoczy.

Przeczytałam wszystko co napisałaś na forum, co trochę dopisujesz istotne informacje z punktu widzenia ogólnego stanu pacjenta. A macie ich dużo do przekazania. Oto co wymieniłaś do tej pory (oprócz badań pod kątem raka prostaty PSA i TK miednicy mniejszej):

1. Bóle kostne w kręgosłupie w odcinku piersiowym. Bóle te występują od kilku lat (od kiedy?). Pomagały blokady
2. Od lat stany zapalne jąder (od ponad 3 lat. Jak leczone?)
3. Podejrzenie neuralgii międzyżebrowej od początku roku 2019
4. 3 lata temu 3 rozległe operacje (jakie…?)
5. Brak możliwości zrobienia RM ze względu na …. Tu jest odpowiedz:
W zasadzie dr neurolog od razu chciała, żebyśmy robili RM klatki jednak tato ma stalowy (?) mostek i opiłek wbity w czoło, co powoduje wykluczenie.
Obecnosc metali ferromagnetycznych "w pacjencie" wyklucza wykonanie MRI. -zb
6. Zaawansowana astma, częste napady duszności
7. POCHP
8. Palacz
9. Niemal całkowity brak żołądka

A jak wątroba? Antyandrogeny (Apo-Flutam itp.) mogą mieć niemal natychmiastowy negatywny skutek na wątrobę.

Hormonoterapia ma dużo skutków ubocznych. Lekarz przed zaordynowaniem leku musi mieć całościowy obraz zdrowia pacjenta, zwłaszcza w przypadku taty, który ma różnorodne problemy zdrowotne.

Odnośnie dolegliwości bólowych - zdarzali się pacjenci na forum, którym - tak ja pisała Bela - już sam antyadrogen (poprzez zmniejszenie zmian chorobowych) pomagał na dolegliwości bólowe.
Czego szczerze tacie życzę!

Re: Tata 67l. PSA175 ng/ml TK cT3/4?

Nieprzeczytany post: 11 maja 2019, 02:03
autor: zosia bluszcz
Molisana pisze:6. Zaawansowana astma, częste napady duszności
7. POCHP

Dla mnie nie jest jasne czy Tata Anki ma astmę, czy ma Przewleklą Obturacyjną Chorobę Płuc (POCHP), czy tez może jedno i drugie.


Anka, musisz wyjsc z gabinetu urologa z receptą na flutamid, albo moze lepiej, na bikalutamid. Zabierz ze sobą calą dokumentację, w tym opis TK oraz kolejne wyniki badania PSA.

Re: Tata 67l. PSA175 ng/ml TK cT3/4?

Nieprzeczytany post: 11 maja 2019, 06:42
autor: Anka
Bela71, Moni - dziękuję

zosia bluszcz pisze:
Tato dostawał na wzmocnienie Nutridrinki, ale były fatalnie przyjmowane z uwagi na niemal całkowity brak żołądka.

Co rozumiesz przez niemal calkowity brak żolądka?

Tato ma usunięte 2/3 żołądka i kawałek dwunastnicy. Dawniej nie znano innej metody leczenia wrzodów jak resekcja.

Re: Tata 67l. PSA175 ng/ml TK cT3/4?

Nieprzeczytany post: 11 maja 2019, 08:45
autor: zosia bluszcz
Tato ma usunięte 2/3 żołądka i kawałek dwunastnicy. Dawniej nie znano innej metody leczenia wrzodów jak resekcja.

Zgadza sie, moja babcia tez miala resekcje 3/4 zolądka. Helicobacter pylori, ktora jest przyczyną powstawania wrzodow zołądka i dwunastnicy oraz raka żoładka odkryto dopiero w 1982 roku (2 Australijczykow, Marshall i Warren dostalo za to odkrycie Nagrodę Nobla w 2005). Teraz leczenie polega na podawaniu 2 antybiotykow oraz inhibitora pompy protonowej.

Ponizej masz link do wątku Matyldy. U jej męza najpierw wykryto raka prostaty a potem, zupelnie przypadkiem, w PET 18F FDG wykonanym podczas przygotowan do naswietlan wykryto rownoleglego raka wpustu zołądka. Leczenie radykalne raka prostaty odbylo sie dopiero po calkowitej resekcji żołądka.
viewtopic.php?f=2&t=2228&p=74280#p74280

Jesli Tata ma klopoty z jedzeniem moze nalezaloby sprawdzic co sie dzieje w częsci zołądka, ktora pozostala?
Moze niech Tata najpierw zrobi nieinwazyjny test oddechowy na obecnosc Helicobacter p.?

Re: Tata 67l. PSA175 ng/ml TK cT3/4?

Nieprzeczytany post: 13 maja 2019, 04:50
autor: Anka
Witam Was.

Z tatem jest coraz gorzej.
Prostata sama w sobie nie daje żadnych objawów polegających na trudnościach z oddawaniem moczu. Kolor moczu nadal taki sam.
Jedak Tato potwornie cierpi z powodu bólu, wg niego jest to ból mięśni, wg mnie - kości. Są to bóle wędrujące : raz boli mostek , raz plecy...
Od soboty jest to ból karku tak potężny, że tato niemal jest sparaliżowany i nie może się ruszać.
Po zaaplikowaniu czopków p. bólowych o nazwie Diclofenac 50 mg mamy kilka godzin mikro poprawy.

Dziś na godz. 17 wizyta u lekarza w Legnicy, nie we Wrocławiu u dr Tupikowskiego, nie damy rady dojechać do Wrocławia.
Tatę przyjmie w Legnicy dr Lewandowski ze szpitala wojskowego we Wrocławiu.

Mam do Was prośbę:
w oparciu o Waszą wiedzę uprzejmie proszę o poradę:
1) o jaki lek p. bólowy powinnam prosić? Czy oprócz tego Apo-Flutamu wg Was powinnam coś jeszcze dostać?
2) czy te bóle, które odczuwa tato mogą być wynikiem przerzutów do kości?
3) czy mając wynik TK miednicy tato powinien mieć badanie DRE i USG?

Jestem przerażona.
W piątek otrzymaliśmy wynik TK. Przeczytała go moja mama osobiście. Na weekend przyjechała siostra, której mama mówi:
"wiesz, wyszedł guzek, ale to jest przerost prostaty" =( myślałam, że ona "w coś gra", że nie chce powiedzieć siostrze prawdy.
Wzięłam mamę na stronę i pytam dlaczego tak mówi a ona na to, że tata przecież nie ma raka, że tam nigdzie nie ma słowa rak...
Co to było? Wyparcie psychiczne?

Ostatecznie jaki jest stan taty sama powiedziałam siostrze. Oczywiście tato o tym, że opis TK miednicy już jest nie wie.
Potem wspólnie ustaliłyśmy, że lepiej będzie kiedy o wynikach powie mu lekarz. Jeśli zrobimy to my, wówczas rozmowa skończy się na tym, że jest rak i tyle, żadnej konkretnej alternatywy. Jeśli powie to lekarz, tato będzie mógł się dowiedzieć co dalej, tzn. rozmowa nie utknie w najgorszym punkcie, po prostu nastąpi jakis ciąg dalszy.
Boję się jednak potwornie, że ten lekarz nie będzie delikatny. Boję się, że tato przyjmie tą wiadomość koszmarnie źle, że się załamie.
I nie ukrywam, że strach paraliżuje mnie dlatego, że to ja z nim będę na tej wizycie u urologa. Odmówił zgody, żeby była tam też mama.
Nie mamy szczęścia do lekarzy, więc Bóg wie co przyniesie dzień...
Czy powinnam zadzwonić do lekarza przed wizytą i powiedziec, że tato nie wie o raku?
Jak ja mam to zaplanować, żeby nie spalić psychicznie taty, i żeby o żadnym leku nie zapomnieć?


@Molisana
Historia taty faktycznie wymaga uporządkowania. Zamieszczę ją także na forum, ale to później. Potrzebuje trochę czasu.


Zapomniałam dodać, że mimo stanu taty, najgorszego z jakim mieliśmy do czynienia, uparł się, że dotrze do urologa. To jest duża odmiana w jego zachowaniu. Niestety dużo za późno.

Czy można na tym forum jakoś moderować treść własnych postów? jeśli chcę coś uzupełnić w poście jest tu gdzieś możliwość edycji?

Re: Tata 67l. PSA175 ng/ml TK cT3/4?

Nieprzeczytany post: 13 maja 2019, 05:36
autor: bela71
ad 1) Według podpowiedzi rodzinnego reumatyka, trochę mocniejszy od diklofenaku jest ketoprofen; to już góra pierwszego szczebla drabinki leków przeciwbólowych. Szczebel drugi to słabe opiaty (tramadol) same lub w kombinacji z lekami z pierwszego szczebla. Jest ileś wersji tramadolu z paracetamolem. Szczebel trzeci to silne opiaty. Dokładną listę znajdziesz na sieci kiedy wpiszesz "drabinka analgetyczna".

Flutamid albo bikalutamid jest najważniejszy w tej chwili.

ad 2) Mogą, ale nie muszą. Czy tata miał diagnozowany stan kręgosłupa?

ad 3) TK jest dokładniejsze od USG, ale niektórzy lekarze chcą obejrzeć własnym okiem. Uprzedź lekarza, że tata ma silne bóle, mogą być kłopoty z ułożeniem się do badania.

Jak radziła Molisana, spisz listę chorób taty w punktach na kartce. Weźcie teczkę z gumką na dokumentację, łatwo ją obsłużyć.

Zapisz też sprawy do omówienia na swojej kartce i odhaczaj długopisem (teczka się przyda na podkładkę)

- co można zrobić (zawsze jak jest jakikolwiek plan działania, ludzie się czują troszkę lepiej) - jakie badania, jakie możliwości leczenia, skierowania
- jak zrobić biopsję żeby jak najmniej męczyć tatę
- Apo-Flutam, bo PSA bardzo szybko rośnie
- lek przeciwbólowy mocniejszy od diklofenaku - może dwie opcje (ketoprofen i lek typu Doreta), bo nie wiadomo, jak organizm na opiaty zareaguje
- (gdyby termin biopsji był odległy, a cena 520-550 zł za zastrzyk na 3 miesiace nie była zaporowa) - podanie zastrzyku obniżającego poziom hormonów - ile dni po rozpoczęciu przyjmowania flutamidu/bikalutamidu, kto poda (powinien to zrobić urolog albo pielęgniarka na oddziale urologii, im więcej praktyki z tym rodzajem zastrzyków tym lepiej)

Wiadomość, którą trzeba przekazać rodzicom (pewnie trzeba będzie powtarzać wiele razy, spokojnie i konsekwentnie) to "jest rak, trzeba go leczyć.
Wielu mężczyzn to ma, biorą leki i żyją, niektórzy nawet w wyborach startują"

Trzymaj się mocno.

PS. Co do zmian w postach, napisz tylko o co chodzi, zwykle kto pierwszy z adminów przeczyta, to poprawia. :)
I/lub łączy posty pisane jeden po drugim.
-zb

Re: Tata 67l. PSA175 ng/ml TK cT3/4?

Nieprzeczytany post: 13 maja 2019, 08:41
autor: Anka
Bella po pierwsze ogromne dzięki za wsparcie. Może to brzmi jak oklepany frazes, ale gdyby nie to forum błądziłabym we mgle. To, że otrzymuję tu pomoc jest bezcenne!

bela71 pisze: - (gdyby termin biopsji był odległy, a cena 520-550 zł za zastrzyk na 3 miesiace nie była zaporowa) - podanie zastrzyku obniżającego poziom hormonów - ile dni po rozpoczęciu przyjmowania flutamidu/bikalutamidu, kto poda (powinien to zrobić urolog albo pielęgniarka na oddziale urologii, im więcej praktyki z tym rodzajem zastrzyków tym lepiej)

Pieniądze nie grają roli. To tyle szczęścia w niewszczęciu. Ale jaki zastrzyk? Ten bikaludamid?


Pytając o moderację postów chodziło mi przede wszystkim o łączenie w jeden post kilku, które pisze jeden po drugim. Czasem są też literówki - choć to już ma mniejsze znaczenie.

Re: Tata 67l. PSA175 ng/ml TK cT3/4?

Nieprzeczytany post: 13 maja 2019, 12:26
autor: Magdalena_
Aniu, ja teraz chodzę z Tatą na każdą wizytę w Centrum Onkologii.
Jak wejdziesz do lekarza z Tatą, który zapewne będzie przerażony / speszony całą sytuacją od razu przejmij rozmowę z lekarzem.
Mnie zwykle udaje się do od razu. Czyli tak jak Ci radzili inni - wszystko spisz sobie przed wizytą, rób notatki. Lekarze cenią takich opiekunów pacjentów.
Dopytuj. Ja jak czego nie rozumiem upewniam się nawet 3 razy czy na pewno dobrze zrozumiałam :-) Wówczas lekarz tłumaczy bardziej łopatologiczne.

Staram się wychwycić jakieś pozytywy, które powie lekarz i jeszcze u lekarza powtórz je Tacie np. "Pan Doktor mówi, że jest duża szansa, że po terapii X poprawi Ci się". Zależy od lekarza, ale ja staram się zwykle zwrócić również do lekarza, aby potwierdził ten pozytyw (nawet jeżeli obiektywnie nie jest to pewne w 100%). Zawsze dzięki temu pacjent poczuje się chociaż trochę lepiej i będzie miał jakąś tam nadzieję.

Re: Tata 67l. PSA175 ng/ml TK cT3/4?

Nieprzeczytany post: 13 maja 2019, 13:40
autor: Anka
Magda dziękuję Ci za kolejne cenne wskazówki : powtarzać przy lekarzu pozytywy !!!!! nawet tego nie próbuję zapamiętać tylko zapisuje w notesie
Dziś pól godz. rozmawiałam z panią psychoonkolog. Bardzo mi pomogła ta rozmowa. Już jestem umówiona na kolejne spotkanie tym razem w cztery oczy a nie przez telefon. Dzwoniłam do niej , bo miałam wątpliwości czy powinnam uprzedzić lekarza o tym , że stan wiedzy taty na temat choroby jest niemal żaden , ale Pani psycholog powiedziała , że tak, że to kluczowa sprawa. Dzwoniłam więc do lekarza ze 4 razy w końcu sam do mnie oddzwonił i to potwierdził, mówiąc , że przed nim trudne zadanie. Ale nie będzie to pierwszy raz i że na tyle ile to możliwe zmotywuje tatę. Niemniej musi powiedzieć mu prawdę ... Z jednej strony jestem cała w nerwach, a z drugiej ogromny kamień spadł mi z serca , że mogłam urologowi powiedzieć wszytko: o PSA dwucyfrowym nierakowym wg neurolog , która leczyła tatę, o tym jak zareagował kiedy w końcu PSA dobiło do trzycyfrowego . Podsumował też , że bez biopsji i scyntygrafii tato jest dla niego trudnym przypadkiem ze względów formalno-prawnych , ale dostanie leki przeciwbólowe i przeciw nowotworowe na prostatę . Ja biorę się za załatwianie przyspieszenia scyntygrafii.
O 17 wizyta u urologa ... proszę Was o kciuki za odwagę taty i dar przekonywania urologa, że to nie jest koniec świata.

Re: Tata 67l. PSA175 ng/ml TK cT3/4?

Nieprzeczytany post: 13 maja 2019, 14:16
autor: Magdalena_
Aniu, głowa do góry.
My też mamy teraz duży problem z Tatą. Prostata, prostatą, ale większy problem jest z psychiką.
Tata stał się niestety agresywny (słownie). Krzyczy, ze wszystkiego jest niezadowolony. Oczywiście szykuje się już do trumny. Bardzo rozczula się nad sobą (np. plaster po pobraniu krwi zdejmował przez parę godzin, narzekając, że ból jest niesamowity). Jest chamski, każdą dobrą radę traktuje jako atak na swoją osobę.
Średnio chce wychodzić, bo popuszcza mocz. Nie chce też brać pieluch na zmianę, aby ew. przebrać się w jakieś toalecie.

Fajnie, że miałaś możliwość porozmawiania z urologiem przed wizytą. Skoro sam oddzwonił, to już jest duża szansa, że to fajny człowiek. Ja zauważyłam, że jednak młodsi lekarze zdecydowanie bardziej odnajdują się w takich sytuacjach - wprowadzają taką atmosferę podczas wizyty, że pacjent na chwilę zapomina o problemie i zawsze powiedzą coś pozytywnego.

Trzymamy kciuki i dawaj znać, co i jak :-)

Re: Tata 67l. PSA175 ng/ml TK cT3/4?

Nieprzeczytany post: 13 maja 2019, 15:20
autor: Anka
Kochani, dlaczego bikaludamid jest lepszy od Apo-Flutamu ? Czytam skutki uboczne jednego i drugiego i ten bikaludamid to jakaś puszka Pandory... przynajmniej na pierwszy rzut oka.

Re: Tata 67l. PSA175 ng/ml TK cT3/4?

Nieprzeczytany post: 13 maja 2019, 17:21
autor: Molisana
Anka, tak na szybko - bicalutamid ma opinię "mocniejszego", ale jako ochrona przed efektem flare powinny być równoważne.
Co do skutków ubocznych - w przypadku taty najważniejsze, aby lekarz wiedział o ogólnym stanie pacjenta.
Powodzenia na wizycie, trzymam kciuki za rozpoczęcie leczenia i ulżenie tacie w bólu.

Re: Tata 67l. PSA175 ng/ml TK cT3/4?

Nieprzeczytany post: 13 maja 2019, 18:19
autor: zosia bluszcz
Bicalutamide jest nowszym lekiem, ma mocniejsze dzialanie, ale jednoczenie mniej skutkow uboczych niz flutamid.
W USA juz praktycznie nie stosuje się flutamidu, zastąpil go wlasnie bicalutamide (Casodex).

Re: Tata 67l. PSA175 ng/ml TK cT3/4?

Nieprzeczytany post: 14 maja 2019, 06:27
autor: Anka
Jesteśmy już po wizycie.
Przeżyli wszyscy :)
Pragnę Wam podziękować za wsparcie.

Nieocenioną pomocą była także wczorajsza rozmowa z Panią psychoonkolog, która była dla mnie bezcenna. To jaką ulgę po niej poczułam trudno opisać.
Miałam wątpliwości czy mogę poinformować lekarza na temat stanu wiedzy taty o chorobie. Chodziło o to, że mógłby się zezłościć, że jestem taka natarczywa i nie dość, że błagam o wciśniecie taty na listę pacjentów na najbliższy termin, że nie wiadomo czy pacjent przyjedzie na tę wizytę, to mu jeszcze gitarę zawracam i takiej "eminencji" jaką jest lekarz KAŻĘ rozmawiać z tatem delikatnie, bo o raku nic nie wie.
A taki zezłoszczony lekarz na pierwszej wizycie to nic dobrego.

Z odwagą wygenerowaną w rozmowie z psychoonkologiem powiedziałam w końcu wszystko co uważałam za konieczne. Dla lekarza ta kwestia okazała się być kluczowa, nawet podziękował za to, że uprzedziłam o tym fakcie, który ocenił jako bardzo istotny. Dodał, że w takim razie ta wizyta będzie trudna, ale nie będzie to pierwszy raz, kiedy musi zmierzyć się z podobną sytuacją.

W gabinecie wszystko przebiegało stopniowo, tak jakbyśmy wchodzili po schodach: najpierw lekarz powiedział, że jest zmiana, potem dodał, że prostata w lewym płacie uwypukla się i jest twarda, aż w finale tę zmianę nazwał guzem, podkreślając jednak, że jest tylko z jednej strony, a drugi płat prostaty nie jest zmieniony (PODKREŚLAŁ POZYTYWY).
Podczas wizyty ani razu nie padło słowo rak albo zmiana złośliwa. Mówiliśmy o tym, że jest guz, że nie wiemy jaki, że może dać przerzuty i zrobimy wszystko żeby ich nie było, a jeśli są, to je zatrzymamy. (POZYTYWY)
Lekarz powiedział także, że w medycynie każda zmiana nazywana jest nowotworem, a dopiero badania szczegółowe pozwalają określić jej charakter. Tato trochę się wyciszył, może jednak ze strachu...
Pan doktor podsumował, że kluczem, który otworzy wszystkie drzwi jest biopsja. Zdefiniował, na czym polega problem braku wyników biopsji, dodał, że bez biopsji ma także problem formalno-prawny. Dodał głośno, że tato reaguje dobrze (na informacje) i jak każdy mężczyzna ma złapać byka za rogi i walczyć.
Tato zgodził się na biopsję. Doktor powiedział, ze w przypadku taty biopsja to tylko formalność, dlatego będzie pobierał tylko 2 wycinki z obszaru guza.
Biopsja bedzie bez sedacji, ale znieczulenie to jakieś zastrzyki.

Lekarz jeszcze dzisiaj zadzwoni do mnie, żeby podać termin biopsji, na którą obiecał "wcisnąć" tatę w swoim szpitalu (Szpital Wojskowy we Wrocławiu) na najbliższy możliwy termin. Tato dostał Apo-Flutam (z bólem po stronie lekarza wypisana recepta) i Ketonal Forte.

Dziś muszę dobić się do drzwi neurolog, która zaleciła tacie Gabapentin, żeby ustalić z nią jak z tego leku "wyjść".
Postanowiłam także zrobić jej krótki kurs i powiedzieć, że jeśli przychodzi do niej dojrzały facet z bólami kostnymi musi kazać oznaczyć mu PSA, że jeśli wyjdzie powyżej 4 ng/ml taki człowiek musi to monitorować, że PSA nawet jednocyfrowe może być nowotworowe, a mówienie, że dopiero trzycyfrowe powoduje dramatyczne dla pacjenta skutki.

Po wizycie wróciliśmy do domu, gdzie czekali wszyscy najbliżsi. Przebieg wizyty zreferowałam razem z tatem. Cieszę się, że nie milczał tylko uczestniczył aktywnie w tym "domowym konsylium".

Kiedy tato położył się by odpocząć powiedziałam rodzinie o rozmowie z panią psychoonkolog. Razem omówiliśmy ogromnie ważny aspekt, na który to pani psychoonkolog zwróciła nam uwagę, a mianowicie konieczność konsultacji z innym lekarzem. Wspólnie zgodziliśmy się, że tak zrobimy.
Wydaje mi się, że wczorajsze, dość odważne zachowanie taty niekoniecznie musi utrzymywać się dzisiaj. Teraz, gdy zacznie to wszystko rozpamiętywać może być gorzej. Zadbaliśmy o to, żeby w tym czasie nie zostawał sam w domu.

W najbliższy czwartek jestem zarejestrowana na wizytę u dr Tupikowskiego - innego/drugiego urologa, który zajmuje się wyłącznie leczeniem nowotworów w obrębie prostaty i dróg moczowych. Co dla mnie bardzo ważne tato wyraził zgodę na to, żeby ta wizyta się odbyła i nie robię tego za jego plecami.

Czuję patologiczne uczucia: cieszę się, ze mój tato wie o nowotworze. To brzmi tak dziwnie, ale ogromy kamień spadł mi z serca. Dzięki Bogu wreszcie zaczynamy konkretne leczenie.

Re: Tata 67l. PSA175 ng/ml TK cT3/4?

Nieprzeczytany post: 14 maja 2019, 08:14
autor: Anka
Mam wyniki PSA męża:

42 lata
tPSA 0,456 ng/ml (przy normie z laboratorium diagnostyki do 2 ng/ml dla tego przedziału wiekowego)
fPSA 0,18 ng/ml.

Panel PSA jest opisany następująco:
"Przy niskim poziomie PSA Total, profil fPSA/PSA nie ma wartości diagnostycznej"
Ale kiedy sobie to przeliczam wychodzi 37%.

Nie jestem zadowolona z tego wyniku. Całkowity spokój byłby przy 0,001 ng/ml, itp. wartościach.
Co o tym sądzicie? Rozumiem, że mąż powinien powtarzać te badania?


Czy można zrobić na żądanie pacjenta biopsję prostaty? Albo TK lub MR miednicy?

Re: Tata 67l. PSA175 ng/ml TK cT3/4?

Nieprzeczytany post: 14 maja 2019, 10:41
autor: kinaszle
Czy można zrobić na żądanie pacjenta biopsję prostaty? Albo TK lub MR miednicy?

O ile wiem, NIE.
Na badania radiologiczne nawet rtg panoramiczne zębów potrzebne jest skierowanie lekarskie.
Co do biopsji, to nie wyobrażam sobie, żeby ktoś to zrobił bez skierowania, nawet odpłatnie.
Jak to ktoś kiedyś powiedział... "zdrowie to nie sklep samoobsługowy gdzie bierzemy towar z półki" ... i coś w tym jest

Re: Tata 67l. PSA175 ng/ml TK cT3/4?

Nieprzeczytany post: 14 maja 2019, 12:11
autor: irq
Anka,
solidnie zajęłaś się tatą i kontynuuj to. Męża nie męcz. Jego PSA jest w porządku. Niech powtarza badanie co roku i przechowuje wyniki. Wartości zerowe PSA są zarezerwowane dla tych co już prostaty nie mają.

Re: Tata 67l. PSA175 ng/ml TK cT3/4?

Nieprzeczytany post: 15 maja 2019, 10:26
autor: kemoturf
Anka pisze:Mam wyniki PSA męża:

42 lata
tPSA 0,456 ng/ml (przy normie z laboratorium diagnostyki do 2 ng/ml dla tego przedziału wiekowego)
fPSA 0,18 ng/ml.
Nie jestem zadowolona z tego wyniku. Całkowity spokój byłby przy 0,001 ng/ml, itp. wartościach.

fPSA robi się przy podwyższonym PSA, ale wartość diagnostyczna jest tylko do PSA 10 ng/ml.
Twój mąż ma wzorcowe PSA. Wynik 0,001 są osiągalny tylko dla tych co mają wyciętą prostatę, więc nie myl pojęć. Komórki prostaty wydzielają PSA, więc musi mieć ono jaką wartość.

Anka pisze:Czy można zrobić na żądanie pacjenta biopsję prostaty? Albo TK lub MR miednicy?

Chcesz robić biopsję mężowi? Tylko narazisz go na ewentualne powikłania i zakażenie. Biopsję robi urolog, więc chyba skierowania nie potrzeba, sam zdecyduje.
Na badania obrazowe trzeba mieć skierowanie.

Re: Tata 67l. PSA175 ng/ml TK cT3/4?

Nieprzeczytany post: 16 maja 2019, 06:12
autor: Anka
Maż wczoraj był u urologa. Przegląd techniczny ma podpisany :)

Tato w poniedziałek 20.05.2019 o 8 rano ma biopsję.
Niby o wszystko spytałam lekarza, ale z upływem czasu od wizyty pojawiają się kolejne, których autorem w większości jest tato:
- w jakiej pozycji robi się biopsję ? pacjent lezy na plecach czy na boku?
- ile czasu to może trwać ?
- czy trzeba zabrać ze sobą jakąś odzież ? np. bardzo ciepłe skarpetki na czas wykonywania zabiegu?
- ze względu na zaawansowanie choroby lekarz nazwał biopsję taty formalną i założył pobranie od 1 do 2 wycinków. Czy takie podejście niesie ze sobą ryzyko błędnego określenia Gleasona ?
- na dobę przed biopsją tato ma zażyć Cipronex (atybiotyk) i w razie potrzeby skorzystać z czopka glicerynowego. Czy oprócz wypróżnienia stosuje się jakieś inne metody przygotowania drogi pobrania, żeby uniknąć infekcji?
- na ile realna jest infekcja po biopsji?
- biopsja nie odbędzie się w sedacji, lekarz mówił coś o znieczuleniu innym niz maść, nie zapamiętałam tego ani nie zdążyłam zapisać na wizycie, a teraz klops, bo tata się dopytuje jednocześnie prosząc o znieczulenie ("ale dadzą mi znieczulenie, prawda?")

Poza tym tato sygnalizuje lęki. Głównie dotyczy to brania leków.
Czyta ulotki i skupia się na efektach ubocznych, powikłaniach...

Ma też trudności przy połykaniu. Pytany o szczegóły tego stanu od razu się denerwuje i mówi, że nieważne czy to jedzenie czy pigułki, ale "nie chce iść, staje w miejscu i już a ja nie mogę popić, bo czuje, że się utopię".

Nie wiem jak mu pomóc, nie wiem czy te lęki są związane z początkami depresji? Niby u lekarza poszło wszytko dobrze mimo, że po raz pierwszy w obecności taty padły słowa: nowotwór, gór, przerzuty. Ale miał czas o tym myśleć i zapewne teraz dopiero dociera do niego to wszystko.
U lekarza było pewnie za wcześnie na reakcję, poza tym w domu nie trzeba trzymać fasonu i pokaże więcej swoich emocji.

Tato wycofał się z planowania rzeczy na przyszłość.
Nie podjął rozmowy z mamą o remoncie, bo po co jej remont, przecież zostanie sama. Po poprawie samopoczucia (redukcja bólu) miał pojechać do rodziny mamy (600 km odległości), ale mówi, że już tych bliskich nie zobaczy.
Miał iść do dentysty zrobić trzecie zęby, ale "w tej sytuacji nie ma po co" =(

Nie wiem jak reperować jego nastawienie. Potwornie mi ciężko patrzeć jak cierpi fizycznie i psychicznie =(
Czekam na 30-31 maja, wtedy mam spotkanie z psychoonkologiem. Może coś podpowie. Oby te techniki psychologiczne okazały się być skuteczne w odniesieniu do mojego kochanego konserwatysty, który sam do psychologa nie pójdzie, bo wizyt u takich egzotycznych magików nie uznaje.

Dzisiaj muszę jeszcze wbić się za wszelką cenę do dr neurolog, żeby powiedziała jak odstawić leki i zaatakować lekarza rodzinnego z "wnioskiem" o receptę na lek przeciw POCHP, bo ten który mamy, Asaris, ma zbyt skomplikowany sposób aplikacji.



Jeszcze jedna sprawa. Otóż sama mam za sobą kilka zabiegów typu punkcja z narządów jamy brzusznej i przed zabiegiem musiałam zrobić badania. W przypadku biopsji nic nie jest sprawdzane? Nawet czasy krzepnięcia nie są potrzebne? Lekarz niczego nie zlecił, ale może sami powinniśmy o coś zadbać?

Re: Tata 67l. PSA175 ng/ml TK cT3/4?

Nieprzeczytany post: 16 maja 2019, 09:16
autor: Sister
Anka! Współczuję Wam przejść, które już za, ale i przed Wami :( Szkoda, że Twój tata wcześniej nie trafił do dobrego i "ludzkiego" lekarza, ale ważne, że wreszcie poznał faktyczną diagnozę i nastawia się na leczenie. Ja jestem na forum od 3 m-cy, gdy u mojego brata diagnozowano nowotwór prostaty z przerzutami do kości, z bardzo podobnym poziomem PSA do Twojego taty w nieprawdopodobnie młodym wieku 34 lat (wątek zrebie) :( Trzeba walczyć!
Dobrze, że wreszcie w pn biopsja. Moim zdaniem wszelkie badania zrobią Tacie przyjmując go na oddział. Postarajcie się o jak najszybsze wyniki biopsji, żeby można było jak najszybciej rozpocząć hormono- i chemio- lub radioterapię.
Rozumiem, że Bikalutamid Tata już przyjmuje?

Re: Tata 67l. PSA175 ng/ml TK cT3/4?

Nieprzeczytany post: 16 maja 2019, 09:29
autor: Anka
Tato otrzymał Apo-Flutam i bierze go 3 x na dobę.
Bez biopsji lekarz miał opory, żeby wypisać nawet to...

Re: Tata 67l. PSA175 ng/ml TK cT3/4?

Nieprzeczytany post: 16 maja 2019, 09:43
autor: Sister
Anka pisze:Tato otrzymał Apo-Flutam i bierze go 3 x na dobę.
Bez biopsji lekarz miał opory ,żeby wypisać nawet to...

Dobrze, że już bierze.
Ja też ciągle nie rozumiem tego oporu lekarzy :( Mój brat dopiero po kilku tygodniach od oznaczenia b.wysokiego PSA, już po biopsji w szpitalu, dostał Bikalutamid na prywatnej wizycie u dr Skonecznej, dzięki czemu nie było już kolejnych opóźnień w leczeniu (natychmiast po odebraniu wyników biopsji zakwalifikowany go do CHT i HT).
Trzymam kciuki za zdrowie i psychikę Twojego taty!


Aha, chyba jeszcze nikt tu nie wspomniał o specjalistycznym badaniu obrazowym przy podejrzeniu przerzutow do kości (scyntygrafia lub PET).
Mój brat dostał jednocześnie skierowanie na scyntygrafię i na biopsję w trybie pilnym od urologa na oddziale szpitalnym (ale po prywatnej wizycie u niego dzień wczesniej z wynikiem PSA i rezonansu).

Re: Tata 67l. PSA175 ng/ml TK cT3/4?

Nieprzeczytany post: 16 maja 2019, 10:04
autor: Anka
Sister, opory miał przede wszystkim mój tato przed jakimkolwiek badaniem. Teraz, kiedy psychicznie do tego dojrzał, ciało odmawia posłuszeństwa, bo osłabł juz na tyle, że proste sprawy zaczęły być wielkimi.
Scyntygrafię będzie miał 24 maja.

Re: Tata 67l. PSA175 ng/ml TK cT3/4?

Nieprzeczytany post: 17 maja 2019, 17:00
autor: Anka
Czy konieczne jest przed biopsją oznaczenie czasów krzepnięcia ?

Re: Tata 67l. PSA175 ng/ml TK cT3/4?

Nieprzeczytany post: 17 maja 2019, 18:32
autor: RaKaR-szef forum
Anka pisze:Czy konieczne jest przed biopsją oznaczenie czasów krzepnięcia ?

Ok, zobaczmy, co na hasło "krzepnięcie" wynalazła forumowa wyszukiwarka.
kliknij w link search.php?keywords=krzepni%C4%99cie

Re: Tata 67l. PSA175 ng/ml TK cT3/4?

Nieprzeczytany post: 17 maja 2019, 18:33
autor: kemoturf
Raczej się tego nie praktykuje. Myśle, że, jeśli ktoś ma problemy z krzepnięciem lub stale bierze leki przeciwzakrzepowe powinien omówić temat z lekarzem.

Re: Tata 67l. PSA175 ng/ml TK cT3/4?

Nieprzeczytany post: 17 maja 2019, 22:39
autor: bela71
Jesli tata nie ma oznak zaburzen krzepliwosci (sińce od byle czego, wybroczyny), to nie ma problemu.

Ważne jest wzięcie antybiotyku profilaktycznie 2 dni przed biopsją i co najmniej 5 dni po, żeby uniknąć zakażenia bakteriami z odbytnicy.

Re: Tata 67l. PSA175 ng/ml TK cT3/4?

Nieprzeczytany post: 20 maja 2019, 11:28
autor: Anka
Melduję , że tato jest po biopsji. Pobrano 4 wycinki. Znieczulenie miał tylko z lidokainy.
Zabieg miał miejsce w Szpitalu Wojskowym we Wrocławiu. Trafiliśmy na bardzo miły i rzeczowy personel.
W piątek scyntygrafia w tym samym miejscu.


Poza tym udało mi się w ubiegłym tygodni "wbić" do dr neurolog, żeby ustalić jak tato ma odstawić Gabapentynę. Przy okazji zrobiłam mini "wykład" o PSA. Mam nadzieję, że Pani Dr neurolog już nigdy nie powie pacjentowi, że "PSA dwucyfrowe jest nierakowe".

Byłam na wizycie u dr Tupikowskiego, bez taty. Prawdą jest to, co piszą o nim w internecie - przemiły człowiek, i do tego konkretny. Powiedział, że po scyntygrafii bez czekania na wynik z biopsji tato ma dostać Firmagon i ruszamy z leczeniem.


Mam do Was pytanie.
Otóż każdy lekarz urolog mówi, że po wdrożeniu właściwego leczenia tato poczuje się znacznie lepiej, a my - jego bliscy- będziemy widzieć jak w mgnieniu oka stan się poprawia. Oczywiście jesteśmy informowani, że nie wiadomo jak długo taka forma się utrzyma. Bardzo Was proszę o wyjaśnienie co może spowodować taką poprawę samopoczucia? Firmagon?


I jeszcze jedna sprawa, chcę to powiedzieć publicznie: jestem dumna z taty, że podjął wysiłek leczenia i że dzielnie zniósł to wszystko :) Teraz pora iść po jakąś spożywczą nagrodę dla mojego Bohatera :)

Re: Tata 67l. PSA175 ng/ml TK cT3/4?

Nieprzeczytany post: 20 maja 2019, 14:08
autor: kemoturf
Anka pisze:Mam do Was pytanie.
Otóż każdy lekarz urolog mówi, że po wdrożeniu właściwego leczenia tato poczuje się znacznie lepiej, a my - jego bliscy- będziemy widzieć jak w mgnieniu oka stan się poprawia. Oczywiście jesteśmy informowani, że nie wiadomo jak długo taka forma się utrzyma. Bardzo Was proszę o wyjaśnienie co może spowodować taką poprawę samopoczucia? Firmagon?

Trzeba zapytać lekarzy, co mają na myśli. Ja czułem się tylko gorzej.

Ale oczywiście wiele zależy od dolegliwości.
- jeśli są problemy z oddawaniem moczu, to powinny minąć, bo rak i prostata się obkurczą,
- jeśli są bóle kostne, to też powinny złagodnieć lub ustąpić,
- samo rozpoczęcie leczenia powinno poprawić ogólny nastrój i chęć do życia.
To też nie jest tak, że zastrzyk wszystko zmienia jak czarodziejska różdżka. Rak potrzebuje kilka miesięcy czasu.

A z negatywów, to po kilku miesiącach większość ma nieznośne napady gorąca i potów. Które trwają praktycznie przez cały czas terapii, ale z czasem są mniej uciążliwe.
Do tego z czasem dochodzi osłabienie/zanik mięśni i znaczący spadek kondycji. Słabość i senność. Spadek libido do zera. Pogarszają się też parametry krążeniowe.
Pogarszanie cholesterolu, cukru itd. I ogólnie odczucia takie jak po wypuszczeniu powietrza a balonu.

Trzeba zacząć się ruszać i ćwiczyć. Codziennie minimum 30-40 min marszu, biegu, aby trochę podreperować kondycję. Ale i tak lekko nie jest.

Warto zadbać o poprawny poziom D3, który wszyscy mamy mocno zaniżony i suplementować D3 z K2MK7 (100mg na 2000ju)

Re: Tata 67l. PSA175 ng/ml TK cT3/4?

Nieprzeczytany post: 20 maja 2019, 22:24
autor: Sister
Anka pisze:Melduję , że tato jest po biopsji. Pobrano 4 wycinki. Znieczulenie miał tylko z lidokainy.

4 wycinki to mniej niż standardowo w biopsji, ale chyba taki był plan żeby Taty zanadto nie męczyć. Najwazniejsze, żeby je szybko i przyzwoicie opisali.
To sie nazywa biopsja pro forma - przy wysokim PSA, kiedy całkowite zajęcie gruczołu przez nowotwór jest praktycznie pewne, pobiera sie tylko tyle próbek, żeby określić typ i agresywność nowotworu oraz spełnić wymagania NFZ dające przepustkę do refundowanego leczenia - b71


W piątek scyntygrafia w tym samym miejscu.

Trzymam kciuki za scyntygrafię (pamiętajcie, że to długie badanie-ok 1,5h)


Przy okazji zrobiłam mini "wykład" o PSA. Mam nadzieję, że Pani Dr neurolog już nigdy nie powie pacjentowi, że "PSA dwucyfrowe jest nierakowe".

Brawo za wykład u neurolog! Może uratowałaś innych pacjentów przed złą diagnozą...
Edukujmy, edukujmy, edukujmy... może coś zostanie.

Re: Tata 67l. PSA175 ng/ml TK cT3/4?

Nieprzeczytany post: 21 maja 2019, 08:17
autor: Anka
Kemoturf, Sister dziękuję za Wasz odzew.

Z wynikami scyntygrafii mam udać się do DCO (Dolnośląskie Centrum Onkologii).

Kemoturf bardzo proszę o radę, czego powinnam tam dopilnować?
Już raz byłam z tatem u neurolog, która gadała bzdury. Prawdopodobnie teraz już nikt nie będzie pakował nas w "szambo", ale pozostał we mnie uraz.
Czuję, że muszę mieć rękę na pulsie! Tylko jak to zrobić, jak poruszać się w gąszczu tych wszystkich informacji i możliwości leczenia?
Pewnie w DCO będziemy rozmawiać o wdrożeniu terapii. Chciałabym się do tej rozmowy przygotować. Nie wiem czego się spodziewać.
Domyślam się, że mogą być dwie drogi:
pierwsza - mało prawdopodobna - jesli okaże się, że rak jest tylko w prostacie, węzłach chłonnych i pęcherzykach nasiennych.
druga - wysoce prawdopodobne - rak zajął kości.
Jakie mogą być drogi leczenia?


kemoturf pisze:Trzeba zapytać lekarzy, co mają na myśli. Ja czułem się tylko gorzej.

Jakie to oczywiste! A tymczasem na wizycie tracę rozum, nie pytam, wychodzę a potem ... znowu długopis + notes i spisywanie pytań :/


kemoturf pisze:Do tego z czasem dochodzi osłabienie/zanik mięśni i znaczący spadek kondycji. Słabość i senność. Spadek libido do zera. Pogarszają się też parametry krążeniowe.

Zanik mięśni ... przerażające. Mój tato jest wątły jak słomka... nie wiem co będzie dalej, bo jemu nie ma co zanikać ani nie ma z czego chudnąć.
Jeśli mój tato ma się poczuć lepiej, to musiałoby go przestać boleć. Na obecnym etapie tylko to jest problemem. Prostata nie daje o sobie znać.

Warto zadbać o poprawny poziom D3, który wszyscy mamy mocno zaniżony i suplementować D3 z K2MK7 (100 mg na 2000 IU)

Rozumiem, że powinnam zbadać tacie poziom wit. D3 - to jest do załatwienia.

Re: Tata 67l. PSA175 ng/ml TK cT3/4?

Nieprzeczytany post: 21 maja 2019, 11:00
autor: kemoturf
Tak jak słusznie się obawiasz jest ryzyko zajęcia kości. Scyntygrafia powinna odpowiedzieć na to pytanie. PSA wysokie i przerzuty (węzły lub kości) w takiej sytuacji są praktycznie pewne.
Leczeniem z wyboru jest hormonoterapia, rozpoczynana od Apo Flutamu, który można praktycznie zaordynować już teraz, bez potwierdzenia raka histopatologią. Lek nie jest drogi, więc nawet płatność 100% nie powinna być problemem. Kolejny krok to zastrzyk podskórny o przedłużonym uwalnianiu, blokujący produkcję testosteronu, który stymuluje rozwój raka. Wdrożenie HT powinno spowodować wycofanie się nowotworu i ustąpienie dolegliwości bólowych.
Opcją dodatkową, która, jak to wynika z badań przedłuża czas życia, jest wczesna chemia. 6 wlewów Docetaxelu.
Ale do chemii trzeba "mieć zdrowie" i dobre wyniki krwi, aby nie zaszkodzić, bo to terapia mocno obciążająca organizm,
Na dzisiaj to wszystkie opcje leczenia więc dużego wyboru nie ma.
Jeśli będą przerzuty kostne, można uzupełnić leczenie wlewami bifosfonianów, aby dodatkowo poprawić uwapnienie kości. Można też pewne obszary poddać radioterapii.

Co do D3, można zrobić badanie, ale można rozpocząć suplementację i badanie zrobić po 3 miesiącach z ewentualną korektą dawki. Norma jest dość szeroka i trudno jest osiągnąć maksimum., a 90% populacji w Polsce ma poziom poniżej normy - za mało słońca. Podniesienie poziomu D3, poprawia odporność, ale też ogólnie samopoczucie i kondycję psychiczną.

Re: Tata 67l. PSA175 ng/ml TK cT3/4?

Nieprzeczytany post: 22 maja 2019, 13:24
autor: Anka
kemoturf pisze: Apo-Flutamu, który można praktycznie zaordynować już teraz, bez potwierdzenia raka histopatologią. Lek nie jest drogi, więc nawet płatność 100% nie powinna być problemem. Kolejny krok to zastrzyk podskórny o przedłużonym uwalnianiu, blokujący produkcję testosteronu, który stymuluje rozwój raka. Wdrożenie HT powinno spowodować wycofanie się nowotworu i ustąpienie dolegliwości bólowych.

Wykupiliśmy ten lek bez recepty. Tato przyjmuje go od tygodnia. Doktor z DCO kazał mi przywieźć tatę do Wrocławia na jego oddział zaraz po scyntygrafii. Powiedział, że bez czekania na wynik biopsji tato otrzyma jeszcze Firmagon.
Jeśli wyniki pracy wątroby są w normie i krew też, to moze dostanie coś jeszcze np. te wlewy, o których Pan pisze. Czy da radę przyjąć 6 nie wiem, ale warto spróbować.

Kiedy możemy oznaczać PSA? Chciałabym zarówno ucieszyć tatę (na widok spadającego PSA), ale także dowiedzieć się czy to jest nowotwór hormonozależny. Biopsja była w poniedziałek.

Mam jeszcze pytanie: tato od czasu biopsji ma zaparcie. Czy to jest normalne?

Tata 67l. PSA175 ng/ml TK cT3/4? HT

Nieprzeczytany post: 22 maja 2019, 13:57
autor: kemoturf
Anka pisze:Wykupiliśmy ten lek bez recepty. Tato przyjmuje go od tygodnia. Doktor z DCO kazał mi przywieźć tatę do Wrocławia na jego oddział zaraz po scyntygrafii. Powiedział, że bez czekania na wynik biopsji tato otrzyma jeszcze Firmagon.

Wreszcie jakiś świadomy lekarz, który rozumie sytuację.


Anka pisze:Jeśli wyniki pracy wątroby są w normie i krew też, to moze dostanie coś jeszcze np. te wlewy, o których Pan pisze. Czy da radę przyjąć 6 nie wiem, ale warto spróbować.

Trzeba próbować. Jest też całkiem dobra opcja mniejszych dawek DX ale co tydzień. Skutki uboczne mniejsze, a efekty onologiczne zbliżone.


Anka pisze:Kiedy możemy oznaczać PSA? Chciałabym zarówno ucieszyć tatę (na widok spadającego PSA), ale także dowiedzieć się czy to jest nowotwór hormonozależny. Biopsja była w poniedziałek.

Myślę, że 2 miesiące będzie OK. Najpierw musi spaść testosteron (warto też zbadać), a to dopiero oddziałuje na raka.


Anka pisze:Mam jeszcze pytanie: tato od czasu biopsji ma zaparcie. Czy to jest normalne?

Trudno mi powiedzieć, czy to normalne, to raczej indywidualna sprawa.
Miał lewatywę, albo przeczyszczenie? To może powodować kilkudniowy brak stolca, a potem okresowe problemy. Warto spróbować pobudzić temat naturalnie, np. woda z ogórków kiszonych/kapusty, kompot ze śliwek suszonych, jogurty lub inne "metody babuni", na niektórych działa mocna kawa, a jeśli to nie pomoże, to czopki.

Re: Tata 67l. PSA175 ng/ml TK cT4 HT

Nieprzeczytany post: 26 maja 2019, 17:27
autor: Anka
Tato jest po scyntygrafii. Przy ostatnim stężeniu PSA wynoszącym 175 ng/ml należało się spodziewać, że będą zmiany w kościach. Jednak wynik powalił mnie na kolana :( tato ma rozsiew do całego kośćca.
Szpital wojskowy zaproponował leczenie izotopami. Zostanie wdrożone po konsultacji z onkologiem urologiem.
Powiedziano mi też, że należy poczekać z wdrożeniem leczenia do czasu uzyskania wyników biopsji prostaty, a na te przyjdzie nam czekać jeszcze 2 tyg.


kemoturf pisze:
Anka pisze:Wykupiliśmy ten lek bez recepty. Tato przyjmuje go od tygodnia. Doktor z DCO kazał mi przywieźć tatę do Wrocławia na jego oddział zaraz po scyntygrafii. Powiedział, że bez czekania na wynik biopsji tato otrzyma jeszcze Firmagon.

Wreszcie jakiś świadomy lekarz, który rozumie sytuację.

Planuję postępować zgodnie z wytycznymi lekarza z Dolnośląskiego CO. Zabieram papiery i jestem/jesteśmy na konsultacjach.


30 maja mam pierwsze spotkanie z Panią psychoonkolog, która z uwagi na charakter swojej pracy, mam nadzieję, podpowie nam także w kwestii miejsca najlepszego na leczenie.

Poza tym znalazłam w necie informację o programie pilotażowym wdrożonym m.in. na Dolnym Śląsku dla osób chorych onkologicznie
http://walbrzych.naszemiasto.pl/artykul ... id,tm.html
może coś na tym skorzystamy

Re: Tata 67l. PSA175 ng/ml TK cT3/4?

Nieprzeczytany post: 26 maja 2019, 20:11
autor: kinaszle
Ten program pilotażowy jest cool, ale nic nie zastąpi naszego portalu =D
No, chyba, że nas też tam włączą :p

Re: Tata 67l. PSA175 ng/ml TK cT3/4?

Nieprzeczytany post: 26 maja 2019, 20:32
autor: Anka
kinaszle pisze:Ten program pilotażowy jest cool, ale nic nie zastąpi naszego portalu =D
No, chyba, że nas też tam włączą :p

ZDECYDOWANIE TAK - to Forum to skarbnica wiedzy i jednocześnie dobry gabinet psychoonkologiczny. Drugi raz w życiu korzystam z takiego dobrodziejstwa. Pierwszy raz dzięki Stowarzyszeniu Nasz Bocian.

Bardzo proszę o wasze sugestie co mogę zrobić w tej sytuacji dla taty.
Czy powinnam czegoś oczekiwać od lekarzy, co myślicie o leczeniu izotopami?

Re: Tata 67l. PSA175 ng/ml TK cT3/4?

Nieprzeczytany post: 27 maja 2019, 03:34
autor: zosia bluszcz
Anka pisze:Bardzo proszę o wasze sugestie co mogę zrobić w tej sytuacji dla taty.

Zrobilas juz duzo.
Piszesz, ze Tata bierze obecnie flutamid a za kilka dni ma miec podany Firmagon.
Dzialająca HT powinna zmniejszyc zmiany rakowe a co za tym idzie, miejmy nadzieję, również bóle kostne.

Z tego co napisalas wynikaloby, ze obraz scyntygrafii, to tzw. superscan (przerzuty rozsiane po całym koścu). Czy moglabys wkleic wynik badania jako załącznik (zdjęcie + opis)?


Szpital wojskowy zaproponował leczenie izotopami. Zostanie wdrożone po konsultacji z onkologiem urologiem.
Powiedziano mi też, że należy poczekać z wdrożeniem leczenia do czasu uzyskania wyników biopsji prostaty, a na te przyjdzie nam czekać jeszcze 2 tyg.

Wdrozeniem jakiego leczenia? Izotopami? Wiedzą, ze Tata bierze Apo-Flutam i ma miec podany Firmagon? Jesli wiedzą, to te dwa tygodnie nie mają znaczenia, jesli nie, i sami nie zaproponowali wprowadzenia HT, to skandal.


Czy powinnam czegoś oczekiwać od lekarzy, co myślicie o leczeniu izotopami?

Przeciwbolowe leczenie izotopami, to raczej ostatecznosc. Poczytaj wątki, w ktorych mowa jest o leczeniu radioaktywnym samarem i strontem:

SAMAR
search.php?keywords=samar

STRONT
search.php?keywords=stront


IZOTOPY
search.php?keywords=izotopy


Planuję postępować zgodnie z wytycznymi lekarza z Dolnośląskiego CO. Zabieram papiery i jestem/jesteśmy na konsultacjach.

I slusznie.

Re: Tata 67l. PSA175 ng/ml TK cT4 HT

Nieprzeczytany post: 29 maja 2019, 14:24
autor: zosia bluszcz
Zgodnie z Regulaminen Forum( punkt 4) kopiuję tutaj pytanie zadane mi przez Ankę via pw:


Anka pisze:
zosia bluszcz pisze:
Oczywiscie histopatologia okresli rowniez zlosliwosc raka w skali Gleason'a. Gleason score jest istotny albowiem wynik moze albo umozliwic, albo zablokowac dotęp do leczenia Zytigą przed Docetaxelem (chemioterapia) - wartoscią graniczna jest 7.


Witam,
w jednym z Pani postów znalazłam stwierdzenie jak wyżej. Uprzejmie proszę o pomoc czy dobrze rozumiem, że Zytiga poprzedza Docetaxel jeśli Gleason jest mniejszy lub równy 7?
Z góry dziękuję za odpowiedź.




Anka,

Tutaj masz tekst żrodlowy:

CRPC - ABIRATERON (ZYTIGA) PRZED CHEMIOTERAPIĄ DX

1.1. Kryteria kwalifikacji

Do leczenia octanem abirateronu w ramach programu kwalifikują się chorzy na raka gruczołu krokowego z przerzutami spełniający poniższe kryteria:

1) Histologiczne rozpoznanie raka gruczołowego stercza;

2) Zastosowanie chemioterapii nie jest jeszcze wskazane klinicznie;

3) Stadium oporności na kastrację, określone na podstawie oznaczenia stężenia testosteronu w surowicy wynoszącego 50 ng/dl lub mniej
(tj, wynoszącego 1,7 nmol/l lub mniej), u chorych z progresją choroby ocenioną wg kryteriów w pkt. 4);

4) Progresja choroby określona na podstawie:

a) trzech kolejnych wzrostów stężenia PSA, oznaczonego w co najmniej tygodniowych odstępach, z udowodnionymi dwoma wzrostami o 50% wobec wartości wyjściowej (nadir), przy nominalnej wartości stężenia PSA >2 ng/ml
lub
b) wystąpienia objawów progresji zmian (układ kostny, narządy wewnętrzne, tkanki miękkie) w badaniach obrazowych;

5) Stopień złośliwości wg sumy Gleasona <8 określony na podstawie badania histopatologicznego;

6) Nie leczenie opioidami z powodu objawów raka gruczołu krokowego (dopuszczalne jest stosowanie w przeszłości);

7) Stan sprawności 0 według klasyfikacji WHO;

8) Wiek powyżej 18. roku życia.

Kryteria kwalifikacji muszą być spełnione łącznie.

viewtopic.php?f=38&t=2752

Re: Tata 67l. PSA175 ng/ml TK cT4 HT

Nieprzeczytany post: 29 maja 2019, 18:16
autor: Anka
Dziękuję za odpowiedź.
Widzę, że przede mną jeszcze dużo lektury i dużo informacji do ogarnięcia ...

Jutro po południu mam pierwsze spotkanie z pychoonkologiem. Cieszę się, że odbędzie się przed wizytą w CO.

Wczoraj wysłałam do dr Tupikowskiego wiadomość ws stanu zdrowia taty. Dzisiaj Pan Dr oddzwonił :) oczywiście to była ekspresowa rozmowa - mamy stawić się z tatem w Dolnośląskim CO w najbliższy poniedziałek. Dr przepraszał, że może przyjąć mojego tatę dopiero w poniedziałek, Boże! "dopiero" ?! dla mnie to niemal natychmiast :) Tato będzie miał wykonane na cito badania i podane pierwsze leki.
Boże! tak bardzo bym chciała, żeby wreszcie mógł poczuć ulgę!

I znowu mam kilka pytań z grupy musztarda po obiedzie. Mogłabym spytać lekarza, ale rozmowa naprawdę miała błyskawiczne tempo
Może Wy będziecie mogli mi choć trochę podpowiedzieć jakie to mogą być leki i jakie badania mogą być wykonywane na pierwsze wizycie.
Tato chciał, żeby badania krwi zrobić tutaj, na miejscu i pojechać z nimi, aby chociaż o kilka minut skrócić czas pobytu w DCO ;)
Planuję, dla komfortu psychicznego taty, zabrać go na badania do naszej diagnostyki i wykonać morfologię z rozmazem, wapń, poziom żelaza, kreatyninę i ,choć to prawdopodobnie kiepski pomysł, może też PSA .
Poradzono mi, żeby oznaczyć je za 2 miesiące od biopsji ale może choć odrobinkę spadło ...? tak mnie to kusi!

Czy jest możliwe, aby na pierwszej wizycie tato dostał pierwszy wlew Docetaxelu albo bisfosfoniany? Lekarz powiedział pospiesznie, że wykupimy receptę i ten lek zostanie mu już podany w poniedziałek. Czy wlewy kupuje się samemu w aptece?


W necie przeczytałam, że dobrym fachowcem w leczeniu raka kości jest dr Nazar z Poznania. Planowałam wstępnie konsultację także w Poznaniu. Co o tym myślicie? Może polecicie mi kogoś innego?


Czytałam, że lek Xtandi nadal nie jest refundowany.
Czy wiadomo, czy mimo braku refundacji lek moze byc przepisany?
A jesli tak, to ile kosztuje kuracja?


Jesli to możliwe, moze ktos powie slowo w kontekście zadanych przeze mnie wczesniej pytan?
Jakie tato moze miec badania? Jesli zrobimy morfologie krwi, to ona musi byc wykonana na czczo?




Trzy posty z 30.05.2019 połączyłam.
-zb