Strona 1 z 11

87l. PSA50ng/ml Bx2012 Gl.5+4 cT3b HT 2016RT HT+Dexa

Nieprzeczytany post: 24 lut 2017, 12:56
autor: ankama1982
Witam,
u mojego dziadka (obecnie 87 lat) w październiku 2012 roku zdiagnozowano raka prostaty G3 Gleason 9 (5+4). PSA wynosiło wtedy 50,62 ng/ml.

Ponieważ rak naciekał już pęcherzyki nasienne, a także z racji wieku, odstąpiono od operacji i radioterapii, zastosowano leczenie hormonalne (tabletki + zastrzyki), potem same zastrzyki. Leczenie poskutkowało, PSA spadło do poziomu poniżej 2 ng/ml.

Lekarz od początku ostrzegał, że skuteczność leków trwa średnio 24 m-ce.
Dziadkowi udało się na ponad 2 lata, w tym czasie miał kontrolne TK i scyntygrafię, gdzie nie stwierdzono żadnych przerzutów.

Od marca 2015 roku PSA zaczęło szybciej rosnąć (16 ng/ml), lekarz powrócił do zastrzyków, pomogły na 3 m-ce, PSA spadło do 17 ng/ml,
niestety we wrześniu 2015 podwoiło swoją wartość.


Urolog zadecydował o włączeniu sterydów, jeśli one nie przyniosą efektu, to pozostaje jeszcze chemia.
Według słów lekarza wzrost PSA wyprzedza średnio ok. 6-mcy rozsianie nowotworu-jednym słowem PSA będzie sobie rosło za około pół roku pojawią się przerzuty.

Przeszedł radioterapię 03-05.2016, która zupełnie nie pomogła.
Przez cały 2016 rok PSA systematycznie rosło. 15.12 - PSA 140,6 ng/ml .

W listopadzie 2016 roku dziadek miał scyntygrafię (czysta),
w styczniu 2017 TK płuc (czyste)
oraz
TK brzucha i miednicy-duże prawdopodobieństwo nacieku na pęcherz moczowy-odcinkowo pogrubiała ściana,wzmac. się po kontraście.

Na początku lutego 2017 przeszedł infekcję dróg moczowych z gorączką do 40 C, już myśleliśmy, że to koniec, strasznie siadły nerki, kreat, 3,65.
W szpitalu udało się opanować problem z nerkami, we wtorek miał bad. kontrolne + PSA, o którym nie wie, wynik - 345 ng/ml.
Czyli od grudnia wzrosło ponad dwukrotnie.

W poniedziałek wizyta u chemioterapeuty, który chce skierować na PET (sama w to nie wierzę).
I tu kolejny problem, bo PET z choliną nie wykonują w Łodzi, dziadek w ogóle nie chce badania, mówi, że dopiero był naświetlany.

I ewentualnie do rozważenia chemia.
Ale po infekcji Hb tylko 10,7, więc nie wiem, czy ktokolwiek go w ogóle zakwalifikuje do chemii.

I moje pytanie: czy jest tu ktoś z podobnym przebiegiem choroby?
Czy przy PSA 345 ng/ml jest możliwość, że raczyska nie ma w kościach, czy ten przerzut do pęcherza mógłby dać tak wysoki wynik?

Pomóżcie, podpowiedzcie cokolwiek, nie pozwolę mu umrzeć, jeszcze nie teraz.
Anka

Re: rak prostaty u 87-latka

Nieprzeczytany post: 24 lut 2017, 14:52
autor: ankama1982
Nikt nie podpowie???

Re: rak prostaty u 87-latka

Nieprzeczytany post: 24 lut 2017, 15:10
autor: kemoturf
Witaj na forum,
Nie możesz już podbijać tematu po 2 godzinach. Wielu z nas pracuje, ma inne obowiązki...
Staramy się pomagać i wyjaśniać, ale też zrozum drugą stronę.

Napisz proszę jakie leki hormonalne stosowano i od kiedy do kiedy (piszesz zastrzyki, tabletki).
Czy dziadek ma jakieś dolegliwości, jak się czuje i jak funkcjonuje?
Jakie leczenie jest stosowane teraz?
Może można jeszcze coś zmienić w tym leczeniu i zahamować postęp choroby.
To nieprawda, że leczenie hormonalne starcza na 24 miesiące. Niektórzy cieszą się skutecznością HT przez wiele lat, ale niektórych faktycznie szybciej dopada hormonoodporność.

Odradzałbym chemię, gdyż nie koniecznie musi ona pomóc, a dziadek wiekowy i może być ona przysłowiowym gwoździem do ...

PET z choliną jest czułym badaniem, które powinno pokazać gdzie właściwie są przerzuty/nacieki nowotworu. Dawka promieniowania jest niewielka, więc można je wykonać, aby mieć obraz sytuacji, choć pewnie i tak na niewiele się przyda. Operacja nie wchodzi w grę. Dziadek był naświetlany, więc kolejna RT nie wchodzi w grę. Zrobienie PET miałoby sens przed RT, aby odpowiednio zaplanować naświetlanie.

Jeśli możesz napisz co było naświetlane. Możesz wkleić wypis z RT,

PSA jest pośrednio odzwierciedleniem ilości komórek nowotworowych, ale też nie wszystkie komórki RGK produkują te same ilości PSA. Z badań wynika, że te hormonozależne produkują więcej, a de facto groźniejsze, hormonoodporne mniej lub wcale. Proces nowotworowy w prostacie z naciekami na pęcherz może dać wysokie PSA. Jeśli rak nacieka liczne naczynia krwionośne też. PET może dać obraz stanu zaawansowania choroby.

Re: rak prostaty u 87-latka

Nieprzeczytany post: 24 lut 2017, 16:06
autor: bela71
Te tabletki to był flutamid (Apo-Flutam) czy bikalutamid (Bicalutamide+nazwa poducenta / Binabic / Casodex)?
Co do radioterapii, pamiętasz jak była dawka albo przynajmniej ile tygodni trwały naświetlania?

Zajrzyj do załączonego pliku "Geriatryczna skala G8" i oceń realny stan zdrowia dziadka - to powinno pomóc zadecydować, czy ewentualnie warto ryzykować agresywniejsze leczenie.

Przyczyn niedokrwistości moze być kilka - naświetlania, przewlekły stan zapalny i wspominana przez ciebie niewydolnosć nerek. Między 10-14 g/dl uważa się to za niedokrwistość łagodną.
Dość przystępny artykuł o niedokrwistości masz np.tutaj:
http://www.zwrotnikraka.pl/jak-poprawic ... ioterapii/

Jeżeli pozostale parametry krwi sa w normie lub niedużo poniżej, to teoretycznie (patrz wyżej) jeszcze można by podać chemię.
Po wyczerpaniu możliwości leczenia hormonalnego NFZ nie ma już za wiele do zaoferowania - chemioterapię docetakselem, a potem abirateron (Zytigę). Oba mogą mieć duże skutki uboczne. NIestety nie można obejść chemioterapii i przeskoczyć do Zytigi - wskazania do refundacji obejmują punkt "niepowodzenie leczenia docetakselem". Jedynym wyjściem byłaby chyba próba podania chemii w mocno zmniejszonych dawkach - ale tu też trzeba się zastanowić, czy lekarstwo nie będzie gorsze od choroby.

Re: Rak prostaty u 87-latka

Nieprzeczytany post: 24 lut 2017, 21:15
autor: ankama1982
Jestem ponownie, zdobyłam potrzebne informacje.

Zaraz po diagnozie dziadek dostał Flutamid+Eligard.
Po kilku miesiącach odstawiono Flutamid, co pół roku dostawał zastrzyk z Eligardem.
Po ponad 2 latach, kiedy PSA zaczęło gwałtownie rosnąć, włączono Dexametazon i cały czas Eligard.

Radioterapia 29.03-05.05.2016,
po radioterapii odstawiony Dexametazon, zostaje Eligard.
Od września 2016 włączony Bicalutamid, Dexametazon i Eligard.
W lutym 2017 powoli odstawiany Bicalutamid i Dexametazon, Eligard zostaje.

Dziadek cały czas aktywny, w zasadzie głównym skutkiem ubocznym całego leczenia była nadmierna potliwość i zwiększona męczliwość.
Cały czas był w ruchu, pracował fizycznie na działce, codziennie kilka razy wychodził z domu - chodził na spacery i do sklepu (a dziadkowie mieszkają na 3 piętrze!). Cały czas mega sprawny umysłowo. Nikt nie wierzył, że ma 87 lat.

Kryzys nastąpił właśnie teraz w lutym, po tej cholernej infekcji, w zasadzie dziadek cały luty przesiedział w domu.
Jest słaby, ma kiepskie wyniki krwi, wprawdzie kreatynina spadła do 1,76 (norma do 1,20), ale OB 96, Hb 10,4 Ht 32%.
I niestety zaczyna "wysiadać psychicznie". Twierdzi, że już czas umierać, że i tak za długo żyje... I właśnie ta bezradność i słabość dziadka teraz wykańcza przede wszystkim, chociaż obawiam się, że przy tak nagłym wzroście PSA choroba postępuje.

Re: Rak prostaty u 87-latka

Nieprzeczytany post: 24 lut 2017, 22:39
autor: bela71
Jeśli odstawiony został też bikalutamid (piszesz tylko o deksametazonie), to hormonoterapia faktycznie już wyczerpała swoje możliwości. Eligard zwykle się utrzymuje, żeby mimo wszystko nie dokarmiać komórek raka. Czasem odstawienie bikalutamidu daje przejściowy (1-3 miesięczny) spadek PSA.

Jest coś co się nazywa "zespół zmęczenia w chorobie nowotworowej". Mogło to dopaść dziadka, zwłaszcza, że był pozbawiony ruchu i światła. Być może z nadejściem wiosny trochę się jeszcze organim zregeneruje.
Artykuł o zmęczeniu pacjentów onkologicznych znajdziesz tu:
http://onkologia.medicalproject.com.pl/ ... kologia/15
- trzeba wejść do zakładki numeru 4/2015, drugi artykuł od góry, jeden z pdf-ów jest po polsku. Dużo o mechanizmach, ale i trochę o metodach leczenia.

Jeżeli dziadek jest w pełni władz umysłowych oraz - jak na swój wiek - sił, to tylko on może podjąć decyzję o dalszym leczeniu bądź zaniechaniu. Choroba zabiera dużą część kontroli nad własnym życiem, a taka decyzja trochę jej przywraca. Możesz mu pomóc, uczciwie przedstawiając potencjalne korzyści oraz skutki uboczne leczenia. Jeśli się odważy zaryzykować - wspierajcie go. Jeśli nie - tak samo. To strasznie ciężkie, ale takie towarzyszenie komuś na ostatnim odcinku, kiedy odsuwa się na bok własny lęk przed utratą bliskiej osoby to bardzo wielki dar dla tego kogoś.
Może być i tak, że najpierw powie "nie", a kiedy poczuje się lepiej albo przemyśli sprawę, zmieni zdanie.
Czasem motywacyjnie działa "chciałabym, żebyś był przy mnie kiedy..." i wyznacza się jakieś średnio odległe daty - ślub, matura wnuczki, chrzciny prawnuka, ważna rocznica czy coś w tym stylu. Mój przyjaciel (rak płuc) tak dotrwał do 40 rocznicy ślubu i jeszcze troszkę.

Poczytaj o docetakselu, na forum jest dużo wątków.

Re: Rak prostaty u 87-latka

Nieprzeczytany post: 24 lut 2017, 23:00
autor: ankama1982
Dziękuję za podpowiedzi, artykuły na pewno przeczytam.

Eligard dziadek będzie dostawal do końca życia, wg urologa hormony przestały działać i zostaje ewemtualnie chemia.

Nie wyobrażam sobie, ze to miałby być już koniec.
W poniedziałek moja mama będzie rozmawiać z chemioterapeuta, zobaczymy, czy podtrzyma decyzję i da skierowanie na PET.
Na początku marca znowu PSA i wizyta u urologa.
Boję się, że jak dziadek pozna wynik, a spodziewam się kolejnego wzrostu, to odpuści sobie dalsze leczenie.

Re: 87l. PSA50ng/ml Bx2012 Gl.5+4 cT3b HT 2016RT HT+Dexa

Nieprzeczytany post: 27 lut 2017, 12:11
autor: ankama1982
Już po wizycie u chemioterapeuty,

odstawić leki, oprócz zastrzyku, wzmocnić dziadka po infekcji, za 6 tyg kontrola PSA i wizyta u niego.

Mam mieszane uczucia. Skoro PSA wzrosło przez 2 mc-e ze 140 ng/ml na 345 ng/ml to czy mamy czas czekać kolejne 6 tyg?
I tak zrobimy PSA ok. 10 marca, bo 13 marca dziadek ma wizytę u swojego urologa. I pojawia się kolejny problem, bo wtedy dziadek na pewno pozna wynik. I podejrzewam, że jak zobaczy o ile wzrosło, to sobie odpuści leczenie.
Co robić?

Re: 87l. PSA50ng/ml Bx2012 Gl.5+4 cT3b HT 2016RT HT+Dexa

Nieprzeczytany post: 27 lut 2017, 12:51
autor: kemoturf
Z jednej strony masz rację, że czekać nie można, bo wzrost PSA jest niepokojący, ale z drugiej strony nie można rozpocząć CHT, jeśli stan chorego na to nie pozwala. To obciążająca terapia i organizm powinien być na jej starcie możliwie w dobrej kondycji. Twój dziadek ma już swoje lata więc też trzeba to wziąć pod uwagę, choć ponoć te przedwojenne roczniki byłby mocne.
Czy lekarz zlecił badanie krwi, morfologię, CRT? Przebyta infekcja to jedno, a rzeczywiste obiektywne wyniki to drugie. Myślę, że ocenę trzeba zrobić na podstawie badań.

Re: 87l. PSA50ng/ml Bx2012 Gl.5+4 cT3b HT 2016RT HT+Dexa

Nieprzeczytany post: 27 lut 2017, 13:06
autor: ankama1982
Zdaję sobie sprawę, że podanie chemii w tym wieku wiąże się z dużym ryzykiem, wiem też, że na obecną chwilę dziadek prawdopodobnie nie zostałby zakwalifikowany.
Miałam tylko nadzieję, że dostanie skierowanie na PET.
Dobrze byłoby wiedzieć, czy tak wysokie PSA spowodowane jest naciekiem na pęcherz, widocznym na TK (wtedy podejrzeniem nacieku, ale przy takim wzroście PSA to na 100% naciek), czy rak rozprzestrzenił się na kości.

Pracuję w przychodni, więc dziadek podstawowe badania ma robione na bieżąco.

Podczas infekcji:
kreat. 3,65
CRP 280,
teraz ładnie spadło:
kreat. 1,76
CRP 27.

Tylko OB wysokie, 96 - ale podobno OB może wzrastać przy kiepskiej morfologii.

Nie chcemy go też tak kłuć, bo po pobycie w szpitalu i kilkunastu kroplówkach, żyły nie są w najlepszym stanie.
Urolog dał skierowanie na PSA i kreatyninę, jak i tak już będzie kłuty, dopłacimy i zrobimy jeszcze morf. i elektrolity.

Kupiłam mu Biomarine, mam nadzieję, że Hb trochę się podniesie.
Generalnie nie uznaję suplementów, ale chyba nie ma wyjścia.
Dziadek miał już taki kryzys - kiepską Hb 2,5 roku temu, Biomarine wtedy bardzo pomógł.

Martwię się, że to osłabienie dziadka nie jest tylko i wyłącznie skutkiem przebytej infekcji, ale postępem choroby.

Re: 87l. PSA50ng/ml Bx2012 Gl.5+4 cT3b HT 2016RT HT+Dexa

Nieprzeczytany post: 27 lut 2017, 13:37
autor: kemoturf
ankama1982 pisze:Zdaję sobie sprawę, że podanie chemii w tym wieku wiąże się z dużym ryzykiem, wiem też, że na obecną chwilę dziadek prawdopodobnie nie zostałby zakwalifikowany. Miałam tylko nadzieję, że dostanie skierowanie na PET. Dobrze byłoby wiedzieć, czy tak wysokie PSA spowodowane jest naciekiem na pęcherz, widocznym na TK (wtedy podejrzeniem nacieku, ale przy takim wzroście PSA to na 100% naciek) , czy rak rozprzestrzenił się na kości.

Myślę, że podstawy do skierowania na PET są - wznowa w trakcie leczenia. Trzeba tylko przycisnąć lekarza, jak będzie sensowny to wystawi. Z drugiej strony PET nie wiele wniesie do wyboru metody leczenia.

Re: 87l. PSA50ng/ml Bx2012 Gl.5+4 cT3b HT 2016RT HT+Dexa

Nieprzeczytany post: 27 lut 2017, 13:49
autor: ankama1982
Sama już nie wiem,
może jakieś naświetlania, gdyby okazało się, że są przerzuty w kościach
może przyspieszenie decyzji o chemii
Szlag mnie trafia, bezsilność jest najgorsza, nie chcę też czegoś przeoczyć, w tym wieku każdy dodatkowy miesiąc życia jest ważny.
A z drugiej strony nie wyobrażam sobie Jego powolnej śmierci.

Re: 87l. PSA50ng/ml Bx2012 Gl.5+4 cT3b HT 2016RT HT+Dexa

Nieprzeczytany post: 27 lut 2017, 19:05
autor: ankama1982
Poczytałam trochę inne wątki i jestem przerażona podejściem lekarzy do pacjentów, bagatelizowaniem problemu, czekaniem nie wiadomo na co. Chyba mimo wszystko dziadek miał dużo szczęścia w nieszczęściu -urolog super, wnikliwy, dokładny, nie żałuje badań, świetne podejście do pacjenta.
Chemioterapeuta wydaje się też w porządku, póki co to dopiero 2 wizyta, więc niewiele można jeszcze powiedzieć. Szpital- 5 min drogi samochodem. Niby takie pierdoły,ale jednak mają znaczenie.

Re: 87l. PSA50ng/ml Bx2012 Gl.5+4 cT3b HT 2016RT HT+Dexa

Nieprzeczytany post: 27 lut 2017, 22:24
autor: bela71
Ktoś niedawno pisał na forum - a ja się z własnego doświadczenia obiema rękami pod tym podpisuję - że przy słabych żyłach lepiej się podaje zastrzyki i pobiera krew przez t.zw. motylki, cieniutkie igły stosowane u niemowląt. Pielegniarki pracujące z dorosłymi często tego nie znają, a świetna sprawa.

Re: 87l. PSA50ng/ml Bx2012 Gl.5+4 cT3b HT 2016RT HT+Dexa

Nieprzeczytany post: 28 lut 2017, 13:38
autor: ankama1982
bela71, dziękuję za podpowiedź.
Tak jak do lekarzy w szpitalu nie mam żadnych zastrzeżeń, pielęgniarki to koszmar. Wiem, wiem, braki kadrowe, niskie wynagrodzenia, ale prawdę mówiąc nic mnie to nie obchodzi.
W szpitalu leżą chorzy żywi ludzie. Dziadek przez te kilka dni został podziabany we wszystkie możliwe żyły, aż w końcu jak zwrócił pielęgniarce uwagę, to się obraziła.
Co ciekawe-pielęgniarka, która pracuje razem ze mną w przychodni, pobierając dziadkowi krew, nie ma żadnych problemów, wkłuwa się za pierwszym razem i po pobraniu nie zostaje ślad na pół ręki.
Więc to raczej nie do końca jest kwestia żył.

Re: 87l. PSA50ng/ml Bx2012 Gl.5+4 cT3b HT 2016RT HT+Dexa

Nieprzeczytany post: 28 lut 2017, 20:50
autor: zosia bluszcz
Dziadek przez te kilka dni został podziabany we wszystkie możliwe żyły, aż w końcu jak zwrócił pielęgniarce uwagę, to się obraziła.



To jest bardzo dziwne.
Przeciez zalozenie wenflonu to podstawa przy przyjeciu do szpitala -
ulatwia zarowno pobieranie krwi jak i podawanie lekow dozylnie.


Tutaj moj wenflon zalozony przez paramedics z karetki jeszcze w domu, zaraz po wykoniu EKG.
W domu podali mi przez ten wenflon morfine i jakis antymetyk nowej generacji a potem, w karetce jadacej do szpitala, lek na obnizenie cisnienia.
W szpitalu, w ED, pobierali mi przez ten wenflon krew.

IMG_0242.jpg

Re: 87l. PSA50ng/ml Bx2012 Gl.5+4 cT3b HT 2016RT HT+Dexa

Nieprzeczytany post: 28 lut 2017, 21:02
autor: ankama1982
Dziadek miał zakładane kilka wenflonow. Ale żeby założyć każdy kluły po kilka razy, bo nie potrafiły się wkluc

Re: 87l. PSA50ng/ml Bx2012 Gl.5+4 cT3b HT 2016RT HT+Dexa

Nieprzeczytany post: 28 lut 2017, 21:18
autor: bela71
Zostałam pouczona, że motylek to nie wenflon. :) Przede wszystkim ma mniejszą średnicę igły - 0,5-0,6 mm. Nie nadaje się do szybkiego podawania leków, więc w karetce czy przed operacją go nie założą, ale do zwykłych zastrzyków i pobrań wystarczy mieć odrobinę cierpliwości.

Re: 87l. PSA50ng/ml Bx2012 Gl.5+4 cT3b HT 2016RT HT+Dexa

Nieprzeczytany post: 28 lut 2017, 21:26
autor: ankama1982
I właśnie tej cierpliwości pielegniarkom brakuje.

Re: 87l. PSA50ng/ml Bx2012 Gl.5+4 cT3b HT 2016RT HT+Dexa

Nieprzeczytany post: 28 lut 2017, 21:40
autor: zosia bluszcz
ankama1982 pisze:I właśnie tej cierpliwości pielegniarkom brakuje.



Mysle, ze raczej brakuje im szeroko pojętego profesjonalizmu :(

Re: 87l. PSA50ng/ml Bx2012 Gl.5+4 cT3b HT 2016RT HT+Dexa

Nieprzeczytany post: 28 lut 2017, 22:33
autor: chief_admin
Potwierdzam. Mam pokłute dłonie i przedramiona.

Prawda jest taka, że trzeba chcieć się nauczyć szukać żył. Jak w każdej robocie - myśleć, cierpliwość.
Niestety, jak obserwuję pracę pań pielęgniarek w naszych szpitalach, znaczna część wykonuje ją, jak automat.
Obiecałem napisać moją 22 dniową przygodę w szpitalu MSW w Warszawie. Oczywiście, obietnicę spełnię.
Na razie muszę prostować sprawy narosłe podczas mojej nieobecności w chacie.

Re: 87l. PSA50ng/ml Bx2012 Gl.5+4 cT3b HT 2016RT HT+Dexa

Nieprzeczytany post: 28 lut 2017, 23:16
autor: ankama1982
Przyszło mi do głowy jeszcze jedno, takie strasznie naiwne, pytanie: Czy infekcja układu moczowego z bardzo wysoką gorączka może wpłynąć na wynik PSA?

Re: 87l. PSA50ng/ml Bx2012 Gl.5+4 cT3b HT 2016RT HT+Dexa

Nieprzeczytany post: 01 mar 2017, 14:52
autor: ankama1982
Kurczę, dzisiaj kryzys. Dziadek znowu ma jakąś infekcje. Temp. 39, sika co chwilę po parę kropli, czasem nawet nie zdąży do toalety. Czy to może być efekt nacieku na pęcherz? Teraz pewnie znowu kreat. podskoczy. Jeszcze wczoraj było super, a dzisiaj masakra. Kontaktowalismy sie z nefrologiem, jesli nie uda sie opanować goraczki przez 2 dni, to znowu szpital

Re: 87l. PSA50ng/ml Bx2012 Gl.5+4 cT3b HT 2016RT HT+Dexa

Nieprzeczytany post: 01 mar 2017, 15:10
autor: zosia bluszcz
ankama1982 pisze:Kurczę, dzisiaj kryzys. Dziadek znowu ma jakąś infekcje. Temp. 39, sika co chwilę po parę kropli, czasem nawet nie zdąży do toalety. Czy to może być efekt nacieku na pęcherz? Teraz pewnie znowu kreat. podskoczy. Jeszcze wczoraj było super, a dzisiaj masakra. Kontaktowalismy sie z nefrologiem, jesli nie uda sie opanować goraczki przez 2 dni, to znowu szpital




Ankama,
W jaki sposob goraczka ma byc opanowana? Czy Dziadkowi przepisano jakis antybiotyk?
Jezeli Dziadek ma trudnosci z oddawaniem moczu nie jest wykluczone, ze bedzie musial byc zacewnikowny.
Infekcja prostaty moze spowodowac wzrost PSA, ale nie tak duzy jak ten, z ktorym macie do czynienia.

pzdr
zosia

Re: 87l. PSA50ng/ml Bx2012 Gl.5+4 cT3b HT 2016RT HT+Dexa

Nieprzeczytany post: 01 mar 2017, 16:41
autor: ankama1982
Podaliśmy apap, ale kiepsko działa. Z kolei ibuprofen bardziej uszkadza nerki. Ok. 18 dostanie antybiotyk.dziwne to wszystko, bo 23 lutego robiilismy mu posiew moczu i był jalowy. Dziadek w zasadzie nie ma problemu z oddawaniem moczu, po prostu ma takie parcie i tak często sika, ze wysikuje krople. I ma pieczenie w cewce. Wygląda ewidentnie na problemz pęcherzem, jakąś infekcję . Tylko jakim cudem, skoro dziadek od wyjścia ze szpitala siedzi w domu

Re: 87l. PSA50ng/ml Bx2012 Gl.5+4 cT3b HT 2016RT HT+Dexa

Nieprzeczytany post: 03 mar 2017, 21:06
autor: ankama1982
Mam już wyniki. Kreatynina trochę skoczyla 2,11. Tragedii nie ma, ale Hb już tylko 9. CRP 153, pełno leukocytów w moczu. Co robić?

Re: 87l. PSA50ng/ml Bx2012 Gl.5+4 cT3b HT 2016RT HT+Dexa

Nieprzeczytany post: 04 mar 2017, 02:59
autor: bela71
Przyczyną zapalenia, która nie wychodzi w zwykłych testach może być:
- bakterie atypowe (Chlamydia trachomatis, Mycoplasma spp., Ureaplasma urealyticum czy Neisseria gonorrheae) - nie wszystkie laboratoria mają podłoża, na których mozna wyhodować te bakterie
- zapalenie grzybicze (Candida albo inny typ)
- opryszczka albo adenowirus (wywołują zapalenie krwotoczne pęcherza)
- prątki gruźlicy (też wymagają specjalnego podłoża)



http://www.interna.com.pl/zakazenia_ukl ... zowego.htm




Zmienilam link na pdf. zb

Zeszyt Zakazenia ukladu moczowego.pdf

Re: 87l. PSA50ng/ml Bx2012 Gl.5+4 cT3b HT 2016RT HT+Dexa

Nieprzeczytany post: 06 mar 2017, 00:11
autor: ankama1982
Obawiam się, że po prostu posiew był spieprzony. Teraz to już i tak nieistotne. Teraz trzeba myśleć co robić dalej.

Dziadek znowu na antybiotyku, utrzymuje się stan podgoraczkowy, strasznie słaby jest, chociaż wygląda naprawdę dobrze. Wiem, że teraz najważniejsze to wyprowadzić go z infekcji, ale w zasadzie z chorobą zasadniczą stoimy w miejscu.

W przyszłym tygodniu kolejne badania, między innymi PSA i 13 marca wizyta u urologa.
Z tym, że urolog twierdzi, że z jego strony możliwości leczenia się wyczerpaly, a z kolei chemioterapeuata na dzien dzisiejszy czeka na poprawę stanu ogólnego.
A PSA sobie rośnie.
Obawiam się, że przy takiej dynamice wzrostu następny wynik będzie oscylowal w granicach 700 ng/ml.
Martwię się czy nie ma już meta w kościach. Co robić? Chemia na dzień dzisiejszy odpada.
Czy ktoś Was spotkał się z podobnym przypadkiem i może coś doradzić?
Dziadek mieszka w Łodzi i raczej już nie ma szansy podróży, więc szukam tutaj na miejscu lekarza, który mógłby jeszcze coś zaproponować. Możecie kogoś polecić?

Re: 87l. PSA50ng/ml Bx2012 Gl.5+4 cT3b HT 2016RT HT+Dexa

Nieprzeczytany post: 06 mar 2017, 10:22
autor: ankama1982
Poczytałam trochę o enzalutamid. Czy jest tu ktoś, kto to stosował? Czy zawsze można włączyć dopiero po chemii?

Re: 87l. PSA50ng/ml Bx2012 Gl.5+4 cT3b HT 2016RT HT+Dexa

Nieprzeczytany post: 06 mar 2017, 10:36
autor: kemoturf
Nie trzeba, ale tylko wtedy jest refundacja NFZ. Koszt miesieczny, jesli dobrze pamietam, kilkanscie tysiecy.

Re: 87l. PSA50ng/ml Bx2012 Gl.5+4 cT3b HT 2016RT HT+Dexa

Nieprzeczytany post: 06 mar 2017, 10:43
autor: ankama1982
Widziałam, masakra, dokładnie 19200zł. Czyli jak rozumiem częściowa refundacja obejmuje tylko osoby, u których nie poskutkowała chemia? Czy słyszał Pan o przypadku, w którym ten lek chociaż trochę spowolnił chorobę?

leczenie enzalutamidem

Nieprzeczytany post: 06 mar 2017, 12:11
autor: ankama1982
Witam,
czy jest ktoś na forum, kto stosuje enzalutamid?

Re: leczenie enzalutamidem

Nieprzeczytany post: 06 mar 2017, 12:18
autor: zosia bluszcz

Ankama, pisz w swoim watku, prosze. zb



O Enzalutamidzie (Xtandi) na forum:
search.php?keywords=enzalutamid

Re: 87l. PSA50ng/ml Bx2012 Gl.5+4 cT3b HT 2016RT HT+Dexa

Nieprzeczytany post: 06 mar 2017, 12:49
autor: zosia bluszcz
kemoturf pisze:Nie trzeba, ale tylko wtedy jest refundacja NFZ. Koszt miesieczny, jesli dobrze pamietam, kilkanscie tysiecy.





Tomek,
O ile wiem, Enzalutamid nie jest refundowany.
Chyba, zeby cos sie zmienilo w ciagu 2 ostatnich miesiecy.
Masz jakies zrodlowe informacje?

Re: 87l. PSA50ng/ml Bx2012 Gl.5+4 cT3b HT 2016RT HT+Dexa

Nieprzeczytany post: 06 mar 2017, 12:54
autor: ankama1982
Ja znalazłam informację, że miesięczna kuracja kosztuje 19200 zł. Jeżeli natomiast pacjent jest po chemii, która nie zadziałała, to dostaje receptę i wtedy lek kosztuje 8000zł. Muszę to jeszcze raz sprawdzić. Ale w naszym przypadku chemia raczej nie wchodzi w grę.