Strona 17 z 17

Re: Uretrotomia po operacji RP

Nieprzeczytany post: 20 kwie 2018, 19:34
autor: wiatger
Przeglądając kilka dni temu forum zastanawiałem się, że dość dawno nie było od Ciebie wiadomości.
Ucieszył mnie Twój dzisiejszy wpis, że zbliżasz się już do połowy i co najważniejsze, w dalszym ciągu bez problemów.
Jeśli miałbym Ci coś radzić, to zachowaj dotychczasową dietę i zażywaj jak najwięcej ruchu ( w miarę możliwości na świeżym powietrzu - najlepiej las, ale może być też park.
W dalszym ciągu rygorystycznie przestrzegaj procedur przygotowania do zabiegu (zagazowanie jelit, napełnienie pęcherza itp.).
I bądź dobrej myśli, bo coraz większa przyjęta dawka wcale nie musi spowodować komplikacji - ja doszedłem do końca bez problemów.
Pozdrawiam, Karol

Re: Uretrotomia po operacji RP

Nieprzeczytany post: 22 kwie 2018, 05:15
autor: Wojtas
wszysto będzie dobrze. Ja przeszedłem cały cykl 35 ekspozycji w sumie 70G bez problemów. Jadłem normalnie wszystko . powodzenia

Re: Uretrotomia po operacji RP

Nieprzeczytany post: 22 kwie 2018, 14:39
autor: bela71
Skutecznych i lekkich zabiegów!

Re: Uretrotomia po operacji RP

Nieprzeczytany post: 22 maja 2018, 13:01
autor: stanis
Wczoraj zakończyłem ostatni cykl tomoRT z dawką max 70 Gy. W ostatnim tygodniu wystąpiły krwawienia ale szybko zostały opanowane dawką uderzeniową Cyclonamine.

Mam wrażenie, że wreszcie mój wróg został pokonany bowiem aktualny wynik PSA na zakończenie RT = 0,056 ng/ml, dla porównania przed RT - 0,191 ng/ml.

Pozdrawiam i do zobaczenia we Wrocławiu na VIII Spotkaniu Forumowiczów.

Re: Uretrotomia po operacji RP

Nieprzeczytany post: 22 maja 2018, 13:48
autor: meeg 1
Gratuluję ;) My też mamy powody do szczęścia - Tacie też PSA spadło z 0.4 na 0,03 po radioterapii na loże po prostacie oraz "prawy pęcherzy" (niby wycięty podczas operacji).... =D =D
.... Pozdrawiam, a kiedy jest to spotkanie we Wrocławiu????

Re: Uretrotomia po operacji RP

Nieprzeczytany post: 22 maja 2018, 13:54
autor: stanis
meeg 1 pisze:
.... Pozdrawiam, a kiedy jest to spotkanie we Wrocławiu????


Dzięki Meeg, szczegóły spotkania znajdziesz tutaj : viewtopic.php?f=43&t=2810

Re: Uretrotomia po operacji RP

Nieprzeczytany post: 22 maja 2018, 14:01
autor: kemoturf
stanis pisze:Mam wrażenie, że wreszcie mój wróg został pokonany bowiem aktualny wynik PSA na zakończenie RT = 0,056 ng/ml, dla porównania przed RT - 0,191 ng/ml.

Spadek ładny, a PSA może spadać nawet pół roku po zakończeniu RT. Komórki rakowe mają uszkodzone przez promieniowanie DNA i sobie będą powoli zdychać. Czego życzę ;)

Re: Uretrotomia po operacji RP

Nieprzeczytany post: 23 maja 2018, 11:40
autor: rakar
To dość duży spadek PSA, gratuluję.

Przez czas naświetlania byłeś skupiony, co można było zauważyć po aktywności na forum.

Wyrażam nadzieję, że za pół roku PSA będzie jeszcze niższy.

Pzdr

Re: Uretrotomia po operacji RP

Nieprzeczytany post: 10 sie 2018, 10:28
autor: stanis
W 3 mies. po RT już mniejszy spadek PSA = 0,023 ng/ml, ale jednak nadal spada.

Dzisiaj mija dokładnie 4 lata mojej obecności na forum, z tej okazji wypiję Wasze zdrowie czerwonym Cabernet Sauvignon :)

Re: Uretrotomia po operacji RP

Nieprzeczytany post: 10 sie 2018, 11:45
autor: rakar
Staszku, winszuję. Że powoli spada? A niech tam, oby do nieoznaczalnego.
Pozdrawiam.

Re: Uretrotomia po operacji RP

Nieprzeczytany post: 10 sie 2018, 15:26
autor: Molisana
Super wieści, gratuluję :) niech komórki rakowe, jak to ładnie napisał Tomek,dalej zdychają.

Re: Uretrotomia po operacji RP

Nieprzeczytany post: 11 sie 2018, 05:20
autor: szandor
Gratulacje, tak jak napisał Władek, spadamy do zera.
Janusz

Re: Uretrotomia po operacji RP

Nieprzeczytany post: 11 sie 2018, 13:06
autor: walenty
Staszku ! jest dobrze, spada i będzie spadać, wszyscy o tym piszemy, że komórki nwt wykańczają się powoli i może to trwac do roku.Dla przykładu w moim przypadku PSA dopiero w ósmym miesiącu spadło do 0,006 ng/mg i tak się utrzymuje choć 3-mies. już nie badałem.
Pozdrawiam serdecznie Walenty

Re: Uretrotomia po operacji RP

Nieprzeczytany post: 07 paź 2018, 20:36
autor: stanis
Witam,

Dawno nie pisałem w swoim wątku bowiem PSA spada zdecydowanie po SRT i wypada się tylko cieszyć.

Trochę martwi mnie tylko, że obecnie, dopiero w 4 mies. po zakończeniu RT pojawiły się niejako z opóźnieniem pewne skutki RT w postaci wysiłkowego nietrzymania moczu oraz dość częste krwawienia z dolnego odcinka przewodu pokarmowego. Ww. nie występowały przed RT.


Z moim onkologiem jestem umówiony na wizytę dopiero w styczniu. Pytam zatem Kolegów doświadczonych RT czy u kogoś zdarzyło się może podobnie?

Re: Uretrotomia po operacji RP

Nieprzeczytany post: 08 paź 2018, 08:25
autor: kemoturf
stanis pisze:Trochę martwi mnie tylko, że obecnie, dopiero w 4 mies. po zakończeniu RT pojawiły się niejako z opóźnieniem pewne skutki RT w postaci wysiłkowego nietrzymania moczu oraz dość częste krwawienia z dolnego odcinka przewodu pokarmowego. Ww. nie występowały przed RT.


4 miesiące po zakończeniu, to nie odległe skutki uboczne RT. To co piszesz, wszystko może wystąpić.

Co do trzymania moczu, jeśli nie ma innych typu napadowe lub ciągłe parcie na mocz, to pewnie konsekwentnym ćwiczeniem i rehabilitacją wyprowadzisz temat do stanu wyjściowego. Wysiłkowe nietrzymanie to typowa sprawa mięśniowa. Może od razu skorzystać z porady fachowca od rehabilitacji urologicznej.

A co do krwawień to może też na początek podjąć terapię nieinwazyjną w kierunku wygojenia, a jeśli pomoże nie, to pewnie kolonoskopia i zabieg koagulacji uszkodzeń błony śluzowej odbytu, które prawdopodobnie są przyczyną krwawień.

Załączam artykuł:

Popromienne zapalenie błony śluzowej odbytnicy (PZBSO)

http://www.czytelniamedyczna.pl/4885,po ... pzbso.html

Re: Uretrotomia po operacji RP

Nieprzeczytany post: 08 paź 2018, 08:37
autor: stanis
Dzięki Tomku za poradę. Jak zwykle w punkt :)

Zapisałem się do proktologa. Powiedział, że wystarczy tzw. "krótka kolonoskopia".

Re: Uretrotomia po operacji RP

Nieprzeczytany post: 08 paź 2018, 09:30
autor: zosia bluszcz
Powiedział, że wystarczy tzw. "krótka kolonoskopia".


Czyli sigmoideoskopia.

Giętka sigmoideoskopia, to krótka kolonoskopia, podczas ktorej która oglada się ostatnia, trzecią cześć jelita grubego - esice i cześć zstępujacą jelita grubego. Badanie pozwala różnicować przyczynę zaparć, biegunek, bólów podbrzusza. W sigmoideoskopii można zobaczyć krwawienie, zapalenie, zmiany organiczne i owrzodzenia w obrebie esicy i odbytnicy.
http://www.proktomed.pl/index.php?menu=115

Re: Uretrotomia po operacji RP

Nieprzeczytany post: 08 paź 2018, 16:11
autor: leonardo556
stanis pisze:Trochę martwi mnie tylko, że obecnie, dopiero w 4 mies. po zakończeniu RT pojawiły się niejako z opóźnieniem pewne skutki RT w postaci wysiłkowego nietrzymania moczu oraz dość częste krwawienia z dolnego odcinka przewodu pokarmowego. W/w. nie występowały przed RT.

Pytam zatem Kolegów doświadczonych RT, czy u kogoś zdarzyło się może podobnie?


Ja też jestem cztery miesiące po radioterapii. Urologicznie nic się nie zmieniło z wyjątkiem częstotliwości oddawania moczu w nocy - średnio dwa razy. Wysiłek wysiłkowi nierówny, ale po dwóch operacjach Da Vinci wysiłkowe nietrzymanie moczu musi być, podobnie jak po wypiciu alkoholu. Jeżeli chodzi o przewód pokarmowy, to czasami czuję, że mam dolną część brzucha (bez żadnych dolegliwości). W przypadku jedzenia surowych owoców większa częstotliwość wypróżniania (modne radiowe słowo) i pewna śluzowatość. Morfologię mam bardzo dobrą, ale pewien spadek formy się utrzymuje, śpię nieco dłużej.

Jestem za cienki aby dyskutować o dawkach promieniowania, ale różnica pomiędzy 57 a 70 Gy na pewno jest istotna.
MarekB i AParsley mieli podobne dawki TruBeam i podobnie jak ja nie narzekali na skutki uboczne. Życzę Ci Staszku aby Twoje dolegliwości były przejściowe i nie przysłaniały sukcesu spadku PSA.

Leonardo

Re: Uretrotomia po operacji RP

Nieprzeczytany post: 13 lis 2018, 16:49
autor: stanis
Przypadek Jarka - "torpedo", który jest rówieśnikiem mojego syna zmusił mnie do działania j/n.

Otóż nie mogłem dotąd wyegzekwować ani zmusić syna do corocznego badania PSA, ale i tak nie odpuściłem, ponieważ mój GP jest jednocześnie i syna GP, więc poprosiłem go w imieniu syna o skierowanie do urologa.

GP obiecał, że przy najbliższej wizycie syna w jego gabinecie, na okoliczność np. grypy, będzie go zmuszać do okazania wyników od urologa, etc.

Przemyślanym fortelem załatwiłem sprawę i mam czyste sumienie :) Opowiedziałem moją historię relacji ojciec - syn jako przykład do ew. skopiowania w waszych rodzinach.