Dieta keto, niskowęglowodanowa (LCHF) w walce z rakiem.

Dieta keto, niskowęglowodanowa (LCHF) w walce z rakiem.

Nieprzeczytany postautor: Ad111 » 16 cze 2022, 12:15

Nie wiem czy we właściwym miejscu umieszczam ten temat (ewentualne zmiany zapewne zostaną dokonane przez moderację :-)), ale postanowiłem pobudzić dyskusję co do żywienia podczas walki z rakiem i nie tylko. Zainteresowałem się tematem, gdy w zeszłym roku najpierw stwierdzono u mnie stan przedcukrzycowy i stłuszczenie wątroby, a następnie raka pęcherza i w końcu raka prostaty. Poczytałem trochę literatury, miedzy innymi "Dieta ketogeniczna w walce z rakiem" Miriam Kalamian, amerykańskiej propagatorki tej diety oraz pooglądałem wiele kanałów na YT i ostatecznie postanowiłem spróbować. Jak będzie zainteresowanie, to wstawię kilka wniosków z wspomnianej wyżej książki co do oddziaływania tej diety na raka.


Od sierpnia 2021 r. przeszedłem na dietę keto/LCHF.
Efekty: odstawiłem leki na nadciśnienie po piętnastu latach stosowania - obecnie ciśnienie 110-120/ 75-80, cukier od kilku z rana był na poziomie 115, a obecnie 85-95, waga spadła do 68 kg, a wyjściowa była 86. Wyniki morfologii mam dobre, ostatnio robiłem kontrolne USG jamy brzusznej - wątroba bez stłuszczenia, bez zmian inne organy w jamie brzusznej bez zmian.

A teraz trochę o tym jak ja zaczynałem, jak to widzę i jak stosuję tę dietę.
Moje początki z dietą ketogeniczną, w skrócie keto. Zawsze uważałem, że nie trzeba skończyć studiów dietetycznych aby zdrowo jeść. Nie trzeba skończyć wyższej matematyki, biologii, biochemii, itd. aby dostarczyć organizmowi wystarczających kalorii, witamin, makroskładników, mikroelementów. Liczenie kalorii i stosunku kwasów omega 3 do 6, białka do tłuszczu itd. jest zwyczajnie nieżyciowe. Człowiek to nie robot, czy samochód, który spala ileś paliwa, potrzebuje ileś oleju i płynu chłodzącego. Człowiek jest bardziej skomplikowany. Dlatego trzeba się zgodzić, że każdy jest inny.

Żeby zacząć trzeba zachować pewne zasady. Po pierwsze ograniczyć węglowodany do mniej niż 50 g dziennie. To trudne, bo są wszędzie. W owocach, warzywach, przetworach mlecznych nie mówiąc już o cukrze, kartoflach, kaszach, makaronach, mąkach itd. Na początku będzie to trudne po latach objadania się nawet zwykłym chlebem. Jak ja zaczynałem, to przez pierwszy tydzień ograniczyłem zjadanie ciemnego, razowego lub pełnoziarnistego chleba do 3-5 cienkich kromek dziennie, ale w tym czasie zero innych produktów zbożowych i ziemniaków. Po tygodniu poszedłem dalej i wyrzuciłem też chleb.

Co jeść?
Jak najwięcej żywności nieprzetworzonej lub przetworzonej minimalnie. Ja jadłem jajka w każdej postaci, czyli gotowane, smażone na maśle z pomidorami, z serem żółtym, z pieczarkami, mięso wołowe, kabanosy, kurczak, oczywiście wieprzowina.

Warzywa to: sałaty wszystkie, kapusta biała surowa, pekińska, brokuł, szpinak, kalafior, por, awokado, z owoców tylko maliny, truskawki i borówka amerykańska, ale niedużo, orzechy, kilka dziennie, włoskie, laskowe, dopuszczalne brazylijskie.

Koniecznie trzeba też jeść kiszoną kapustę z oliwą z oliwek lub olejem lnianym, ogórki kiszone aby pomóc jelitom odtworzyć florę bakteryjną, bo jak ogranicza się cukier w diecie, to bakterie jelitowe giną i tworzą się takie co trawią tłuszcz.

2 -3 kostki czekolady gorzkiej powyżej 85-99%, tak aby ilość cukrów/węglowodanów nie przekraczał w niej 12-15%.

Czas nauczyć się czytać etykiety. Ja wybieram produkty, które mają mniej niż 5g na 100 produktu węglowodanów. Jeżeli w składzie jest błonnik, to można wartość błonnika odjąć od wartości węglowodanów w danym produkcie.

Co 2-3 dni gotujemy rosół na korpusach, może być dodatek mięsa, ale za to mało marchewki (najlepiej wcale) i oczywiście zero klusek. Na tym rosole można gotować zupę warzywną, grzybową, ogórkową… Wywar z kości jest ważny, bo potrzebne są mikroelementy aby nie zabrakło w organizmie.

Wszystko podlewać oliwą z oliwek, olejem lnianym aby tego tłuszczu DOBREGO było kilka łyżek na dzień, bo z tego organizm będzie czerpał energię, gdy mu się zabierze węglowodany. Ostatnio używam olej MCT z kokosów, tylko uwaga z początkami, bo może pogonić na porcelanę. Trzeba organizm przyzwyczaić, a później też nie przesadzać do dwóch łyżek dziennie.
Ten olej daje natychmiastową energię, wchłania się z pominięciem wątroby i ogranicza, a raczej rozkłada w czasie wchłanianie innego pożywienia w tym węglowodanów. Dobry do stosowania przed większym wysiłkiem.

Żeby uzupełnić dietę należy codziennie dawać witaminkę D3 i magnez - magnez nawet 300mg.
Żeby być pewnym co się pobiera to ja stosuję leki, a nie suplementy w postaci jednej tabletki dziennie Ibuvit D3 2000 latem i 4000 zimą, a także Magne B6 Forte 100mg od 2-3 tabletek dziennie.

Ponadto zasada 8 h na dobę okno żywieniowe i 16 niejedzenia. W tych 8 h jemy różnorodne produkty z tych co pisałem wyżej aby zmusić organizm do przejścia na spalanie tłuszczu, a nie żeby czekał na węglowodany. Powoduje to szybszą adaptację na keto oraz szybsze chudnięcie.

Całość na początku trzeba popijać duużą ilością wody, nawet do 3 l dziennie, najlepiej wysoko zmineralizowanej aby nie wypłukać minerałów z organizmu oraz można troszeczkę soli himalajskiej dosypywać do wody.
O sokach owocowych, colach należy zapomnieć, że istnieją.

Po 2-3 tygodniach od rozpoczęcia diety, schudnie się kilka kg, poczujemy się lepiej i zaczniemy słuchać swojego organizmu. Zmniejszy się apetyt i w zasadzie przestanie się chcieć jeść w ogóle, ale wiadomo, że trzeba to posila się z rozsądku, a nie z musu głodowego, ponadto przestaje się mieć pokusy na cukrowe desery. Trzeba tylko wytrzymać okres adaptacji, bo to wymaga chwili wytrwałości.

Tu poniżej link do teorii opisowej:
https://ketodietetyk.pl/jak-zgubic-tlus ... BoQ1_xkflQ

Zapomniałem dodać coś o sposobie na oszukanie głodu i wytrzymaniu 16 h bez jedzenia, przynajmniej na początku, bo później, jak mówiłem, nie chce się jeść.
Sekretem jest pancerna czy też kuloodporna kawa, różnie to nazywają. Kawa oczywiście bez cukru, ale za to z dużą dozą śmietanki 30-36%, może być kostka masła, ale że śmietanką chyba lepsza. Zapewniam, że smakuje wyśmienicie i podkreśla smak kawy, wszak tłuszcz jest nośnikiem smaku. Po takiej kawie jest energia i nie chce się jeść.


Wybrane linki do informacji o diecie ketogenicznej oraz jak poradzić sobie z insulinoopornością.

https://www.youtube.com/watch?v=dQwnT1B ... &index=233

https://www.youtube.com/watch?v=iv2eYpc ... &index=241

https://www.youtube.com/watch?v=5m6xkKb ... &index=242

Pozdrawiam

Adam
Ur. 1965. Od 2016 pod opieką urologiczną łagodny przerost prostaty PSA – cały czas poniżej ≤ 3.0ng/ml; 12.2021- RM: Gruczoł krokowy: Strefa przejściowa: zmiany o charakterze rozrostu gruczołu (BPH) w obu płatach. Strefa obwodowa: o niejednorodnych wartościach sygnału w obrazach T2 zależnych jak w ewolucji procesu zapalnego z obszarem silnej restrykcji dyfuzji. A.PP, podstawa, PZpl/pm o wym. 14x7mm (PI-RADS-4). WNIOSKI: w prawym płacie stercza obszar PI-RADS-4 do bx.
12.2021 PSA - 2.72ng/ml; 04.2022 PSA 1,27 ng/ml.
02.22 r. – biopsja fuzyjna – wynik: 1-4 wycinki o łącz.dł. 2,0 cm -Rozpoznanie: adenocarcinoma prostatae 7/3 (70%)+4(30%)/ Gleason score. Nowotwór widoczny w 1 z 4 wycinków o długości 0,3 cm. Nowotwór zajmuje 10% powierzchni przekrojów badanych wycinków.
2-4 wycinki o łącznej długości 3,0 cm oraz 3-3 wycinki o łącznej długości 3.0 cm - Rozpoznanie: W pobranych wycinkach widoczny obraz mikroskopowy łagodnego rozrostu stercza (BPH).
Ad111
 
Posty: 7
Rejestracja: 12 cze 2022, 22:25
Blog: Wyświetl blog (0)

Wróć do DIETA W ZDROWIU I W CHOROBIE

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 44 gości

logo zenbox