Wątek Samnaj - Rokowania niepomyślne...

Tu opisz swoją historię choroby, zadaj pytanie i tu Ci odpowiemy

Nieprzeczytany postautor: monika » 07 lip 2010, 21:20

Właśnie zaktualizowałam swój awatar...nie wpisałam leczenia przeciwbólowego,bo musiała bym mieć na to oddzielną sygnaturę...Reszta w miarę aktualna,wyniki PSA już bez danych po przecinku.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie.
Monika
Tatuś r.52,PSA 02.09-35/03.09-64,diagnoza 16- 04-09:CaP p.pł.-G2-Gl 7(3+4),l.pł.-G3-Gl 8(4+4),scyntyg.05.09-rozsiew npl do kości.
Odszedł od nas 05-08-2010 tuż przed południem... :( :( :(

"Dłonim daleko,sercu zawsze blisko..."
Awatar użytkownika
monika
 
Posty: 443
Rejestracja: 16 kwie 2009, 21:45
Lokalizacja: Garwolin
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: smok45 » 07 lip 2010, 22:27

Witam.Jestem byłym pacjentem CO w Warszawie.Niestety muszę Cię rozczarować co do szybkiego,w ciągu jednego dnia,przejścia przez kilka gabinetów.Najpierw wejściem "D" udajemy się do pokoju 24 ze skierowaniem, legitymacją ubezpieczeniową i dow.osobistym.Tam otrzymamy kartonik,z którym w przyszłości będziemy wędrować po gabinetach.Następnie do pokoju 102 ,ale nie na wizytę a tylko w celu ustalenia terminu wizyty.Lekarz tam przyjmujący kieruje do odpowiedniego specjalisty z podaniem terminu.
Nie rozumiem czemu pan prof.Demkow wyznaczył termin?Można codziennie,chyba że ze względu na stan pacjenta załatwił szybkie przejścia,w ciągu jednego dnia przez cały ciąg gabinetów.
Nie radziłbym wczesnego zjawiania się w rejestracji bo wtedy są największe kolejki.Ja przychodziłem około 11 i z reguły czekałem kilka minut a nawet rejestrowałem się natychmiast.Wadą tego systemu jest późniejsze dostanie się do lekarza.Mieszkając w Warszawie może rano zarejestrować pacjenta ktoś z rodziny, a chory zjawić się w CO pod koniec wizyt i w ten sposób uniknie długiego oczekiwania pod gabinetem.Tam obowiązuje system oczekiwania na wywołanie chorego i nigdy nie wiadomo kiedy człowieka poproszą.
To tyle co mogę radzić jeśli logistykę.Pozdrawiam i życzę powodzenia w kuracji
Rocznik 1945. maj 2007 PSA 7,1,T2b,NoMo,Gleason3+4,grudzień 2007 RP,histopatologia T2c,PSA-marzec 0,03,lipiec 0,21,wrzesień 0,23,grudzień 0,27,scyntygrafia-czysto,maj 2009 radioterapia 5460 cGy, PSA-sierpień 2009-0,06,październik-0,05, kwiecień 2010-0,02,czerwiec 2010-0,02,wrzesień 2010-0,015, styczeń 2011-0,021,luty-0,003,czerwiec -0,003,sierpień-0,017,listopad-0,008,marzec 2012-0,010,lipiec-0,004,listopad-0,008,2013 maj-0,010,grudzień-0,003, 2014 maj-0,005, grudzień- 0,007, 2015 maj-0,003
Awatar użytkownika
smok45
 
Posty: 1607
Rejestracja: 12 sie 2007, 17:40
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: yolek79 » 08 lip 2010, 06:33

Monia, może na razie sama udaj sie do tej pani dr ? :)
Myślę,że na konsultacje możesz iśc bez Taty, skoro nie czuje sie najlepiej, mysle,że nie bedzie mógł tyle wysiedziec, wystac, w tej Warszawie.
Pamietam jak mój teść, bardzo źle sie czuł, wtedy każde 10minut spedzone na twardej ławce w poczekalni było dla niego kataorgą.
Raz, kiedy mało nie zasłabl, podjełam decyzję,że tam gdzie nie musi być badany, gdzie potrzebna jest konsultacja, bede chodzic sama i tak robiłam.
pozdrawiam cieplutko i yrzymam kciuki za Ciebie i Tate :)
Ostatnio zmieniony 08 lip 2010, 06:33 przez yolek79, łącznie zmieniany 1 raz
Teść 65 lat; 09.2009 PSA=0,50; biopsja 6bpt, Gleason 4+4 80-90%; zmarł 24.12.2009; "Nadzieja przychodzi do człowieka wraz z drugim człowiekiem ". (D. Alighieri)
Awatar użytkownika
yolek79
 
Posty: 302
Rejestracja: 14 wrz 2009, 21:01
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: kacha23 » 09 lip 2010, 20:35

Witam,za Waszą namową przeniosłam się na to forum,dla przypomnienia:tata 67 lat-w 2007 roku zatrzymanie moczu,przeprowadzono elektroresekcję gruczolaka stercza,PSA po operacji w normie.Pod kontrolą urologa.Grudzień 2009 PSA 4,skierowanie na TK i biopsję.Biopsja ;\:adenocarcinoma 4+3.
TK:prostata o wym.50x40mm z obecnością rozległego nacieku obejmującego tkankę tłuszczową,pęcherzyki nasienne oraz rozlegle naciekającego dolną,tylną prawoboczną ścianę pęcherza moczowego a także rozlegle naciekający odbytnicę....Prawy moczowód wciągnięty w naciek.Liczne zmienione przerzutowo węzły chłonne....W obrębie kości łonowej prawej ognisko meta...
urolog przepisał Apo-flutam,eligard no i tramal.Dostał tata skierowanie do poradni onkologicznej w celu konsultacji i radioterapii-byliśmy dzisiaj tato dostał skierowanie na scyntygrafię (28.07),kontrola 20.08.Strasznie się boję ...
kacha23
 
Posty: 4
Rejestracja: 09 lip 2010, 19:49
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: kangur__2007 » 10 lip 2010, 02:05

kacha23 pisze:Witam,za Waszą namową przeniosłam się na to forum,dla przypomnienia:tata 67 lat-w 2007 roku zatrzymanie moczu,przeprowadzono elektroresekcję gruczolaka stercza,PSA po operacji w normie.Pod kontrolą urologa.Grudzień 2009 PSA 4,skierowanie na TK i biopsję.Biopsja ;\:adenocarcinoma 4+3.
TK:prostata o wym.50x40mm z obecnością rozległego nacieku obejmującego tkankę tłuszczową,pęcherzyki nasienne oraz rozlegle naciekającego dolną,tylną prawoboczną ścianę pęcherza moczowego a także rozlegle naciekający odbytnicę....Prawy moczowód wciągnięty w naciek.Liczne zmienione przerzutowo węzły chłonne....W obrębie kości łonowej prawej ognisko meta...
urolog przepisał Apo-flutam,eligard no i tramal.Dostał tata skierowanie do poradni onkologicznej w celu konsultacji i radioterapii-byliśmy dzisiaj tato dostał skierowanie na scyntygrafię (28.07),kontrola 20.08.Strasznie się boję ...

Cholernie mi przykro, ale jest żle. Wynik scyntygrafii nie poprawi rokowania, już w tej chwili te wyniki które podałaś sumują się w skali TNM jako T4N1M1. Leczenie już tylko paliatywne, hormonoterapia może trochę spowolnić postęp. Nowe leki, o ile zdążą wejść w użycie, bądź udział w próbach klinicznych, być może będą mogły, bez gwarancji, dać jeszcze kilka tygodni lub miesięcy.
Ostatnio zmieniony 10 lip 2010, 02:06 przez kangur__2007, łącznie zmieniany 1 raz
KANGUR 2007 (Australia), ur.1954
zero objawów; VIII/2007 PSA 6,0; biopsja; diagnoza CaP cT2aNxMx, Gl.7 (3+4);
1/XI/2007 załonowa prostatektomia radykalna+PLND, wariant oszczędzający wiązki nerwowo-naczyniowe
Histopatologia pooperacyjna: pT2aN0Mx, Gl.7 (3+4);
PSA nieoznaczalne od 8 tyg. po operacji (wtedy – poniżej progu czułości analitycznej 0,04, teraz – poniżej progu cvzułości analitycznej 0,01)

5/XI/2017- W DZIESIĘĆ LAT PO PROSTATEKTOMII, PSA NADAL NIEOZNACZALNE
(poniżej progu czułości analitycznej 0,01 - moje laboratorium kupiło sobie jakieś sześć lat temu czulszy analizator niż mieli przedtem,kiedy 'nieoznaczalne' znaczyło <0,04)
Cała historia opisana współcześnie pod: http://forum.gazeta.pl/forum/w,37372,72041707,,Prostata_australijska.html?v=2
Awatar użytkownika
kangur__2007
 
Posty: 2197
Rejestracja: 27 wrz 2008, 14:39
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: yolek79 » 10 lip 2010, 18:52

kacha23 pisze:Witam,za Waszą namową przeniosłam się na to forum,dla przypomnienia:tata 67 lat-w 2007 roku zatrzymanie moczu,przeprowadzono elektroresekcję gruczolaka stercza,PSA po operacji w normie.Pod kontrolą urologa.Grudzień 2009 PSA 4,skierowanie na TK i biopsję.Biopsja ;\:adenocarcinoma 4+3.
TK:prostata o wym.50x40mm z obecnością rozległego nacieku obejmującego tkankę tłuszczową,pęcherzyki nasienne oraz rozlegle naciekającego dolną,tylną prawoboczną ścianę pęcherza moczowego a także rozlegle naciekający odbytnicę....Prawy moczowód wciągnięty w naciek.Liczne zmienione przerzutowo węzły chłonne....W obrębie kości łonowej prawej ognisko meta...
urolog przepisał Apo-flutam,eligard no i tramal.Dostał tata skierowanie do poradni onkologicznej w celu konsultacji i radioterapii-byliśmy dzisiaj tato dostał skierowanie na scyntygrafię (28.07),kontrola 20.08.Strasznie się boję ...

Twój Tata ma wredną postać cholerstwa, ale onkolodzy wiedzą co robią.
Nie trac nadzieii, zróbcie wyniki i majac pelny obraz choroby raz jeszcze idzcie na konsultacje.
Trzymaj się ciepło i będę za Was trzymac mooooooocnooooooooo kciuki :)

yolek
Teść 65 lat; 09.2009 PSA=0,50; biopsja 6bpt, Gleason 4+4 80-90%; zmarł 24.12.2009; "Nadzieja przychodzi do człowieka wraz z drugim człowiekiem ". (D. Alighieri)
Awatar użytkownika
yolek79
 
Posty: 302
Rejestracja: 14 wrz 2009, 21:01
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: rakar » 10 lip 2010, 22:24

Nie widzę postów tej nieszczęsnej i moich - znaczy administrator czuwa. Nie pojawiają się też, przy otwieraniu forum, reklamy. Dziękujemy i prosimy o dalszą realizację modernizacji forum.
Obrazek Trudno poważnie dyskutować z kimś pozbawionym poczucia humoru.
Ur.1949
III'2007 PSA 8,28;biopsja Gl1+2!?;10/V/2007 limfadenektomia węzły b/z;IX'PSA 0,07;HT VIII-XII;RT XII'07-I'08 7400cGy/37frakcji;cTpN0M0
IV'2008 PSA 0,08; X’ TK ok XII' zastrzyki przeciwzakrzepicowe
I'2009 - XII' PSA 0,35 ng/ml - 0,60 ng/ml
I’2010 MRI ok, zastrzyki przeciwzakrzepicowe do IV’, III’ scyntygrafia & TRUSok, IX’ biopsja spartolona, VII' PSA 0,61;XII' 0,83;
VII'2011 1,03 T'2,33 MRI podejrzenie wznowy VIII’ biopsja- Sclerosis atrophicans prostatae;XI' MRI b/z - obserwować, PSA XI' 1,85;
V'2012 PSA 2,68 T 2,33;VII' 3,37 T'1,23;VII' PET-CT z octanem sugeruje proces nowotworowy; X' PSA 5,40;od X' Apo-Flutam 3x dziennie;po 1 mieś. PSA 1,28; 2 mieś. 1,05; 3 mieś. PSA 0,837;T 2,07
I'2013 zastrzyk Diphereline 11,25 mg na 3 mieś.; IV'2013 PSA 3,14 drugi Dipheriline+ Apo-flutam(zaniechany po 3,5 dniach);IV' w innym lab. PSA po 2 dniach 5,31, po 2 tyg. w swoim lab. PSA 1,92 ng/ml, T 0,19 ng/ml; VI' PET-CT z Choliną rak w obrębie stercza, VII' PSA 9,50 ng/ml, bikalutamid 50 mg * biopsja stercza = ogólnie Gleason 5+4, jeszcze w obrębie torebki (margines 0,2 mm); VIII' PSA 1,30 * T 1,51 bikalutamid 50mg; IX' Zmiana na Eligard PSA 0,85 przed BT IX/X' - 30 Gy=3x10;
I'2014 PSA 0,38 ng/ml {odstawiony bikalutamid}III' PSA 0,86{koniec działania Eligardu} IV' T 0,58 ng/ml*PSA 1,17 ng/ml; VI' T 2,35 & PSA 3,24;VII' T=2,25 & PSA 4,04* VIII' PSA 4,20 T 2,52 PET naciekanie na pęcherz, pęcherzyki nasienne, węzły chłonne| VIII' PSA 4,00 T 2,58 | IX' PSA 4,02 T 1,53 | XI' PSA 6,90 Apo-Flutam 2 tyg, po tym Eligard|
I'2015 PSA 1,65>II' PET-CT z choliną, praktycznie jak w roku poprz.>IV' PSA 8,83 ng/ml, T 1,69 ng/dl, zastosowano bikalutamid> 05' uretrotomia (pobrano próbki do badania histopatol.) V' PSA 1,10; VII' PSA 0,23 ng/ml; IX' 0,26 ng/ml, XI’ TURP, XI/XII' 0,35 ng/ml
I'2016 PSA 0,34 ng/ml, T 0,12 ng/dl / II/II'I PSA 0,41 ng/ml; IV' PSA 0,62 ng/ ml, T 0,23 ng/dl; VI' PSA 0,87 ng/ml, VII posiew ujemny(zaskoczenie), IX PSA 1,70 ng/ml; IX/X' PET-CT progresja, meta do węzła chłonnego biodrowego wspólnego prawego; X' PSA 1,66 ng/ml, T 0,17 ng/dl; XI' PSA 2,14 ng/ml; XII' PSA 3,03 ng/ml, T 0,104 ng/ml
I'2017 PSA 4,05 ng/ml, 08/02/2017 urestomia, II/III'2017 4,88 ng/ml, IV/V'17 PSA 5,36 ng/ml, 1-31maja badanie kliniczne ARAMIS, 5 maja Eligard pół roku, V/VI PSA 6,74 ng/ml, VI/VII 7,28 ng/ml; VIII PSA 9,87 ng/ml, 0,091ng/dl 24/VIII Xtandi, 19/IX PSA 2,21 ng/ml, 04/X Eligard 45, 16/X PSA 1,55 ng/ml, 13/XI PSA 1,80 ng/ml
Awatar użytkownika
rakar
Administrator
 
Posty: 8058
Rejestracja: 09 lip 2007, 09:09
Lokalizacja: Olsztyn
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: kacha23 » 11 lip 2010, 09:10

Wiem ,że jest bardzo źle ,tata się cieszy bo nie boli.....a ja w myślach mówię tak tato nie boli ale jakim kosztem,przy stosowaniu kropli tramal....
Chciałam pojechać na jeszcze jedną konsultację ale tato zrezygnował stwierdził po co mu jeszcze raz usłyszeć to samo....?
kacha23
 
Posty: 4
Rejestracja: 09 lip 2010, 19:49
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: brozyy » 11 lip 2010, 12:12

Kacha, na tym forym (i nie tylko na tym) Kangur jest najlepszym "expertem". Zaden lekarz nie powie wiecej niz napisal Kangur, ale pomimo wszystko tata moze jeszcze miec przed soba kilka lat szczesliwego zycia. Na obecnych lekach hormonalnych ma szanse przezyc od kilkunastu miesiecy do kilku lat, potem bedzie zmiana i rozne inne kombinacje lekow hormonalnych, w przyszlym roku juz bedzie kilka nowszych lekow ktore z kolei przedluza dalej zycie, pozniej bedzie chemia, najpierw pierwszego rzutu-przedluzy zycie, pozniej chemia drugiego rzutu itd...Na koniec moze byc metoda finska ktora jest caly czas w Finlandii ulepszana (ostatni link Ewaryn na tym forum). Czytaj uwaznie wszystkie posty Graszki na prosalute (nie Gaszki jak mylnie poprzednio napisalem). W Finlandii mieszka pacjent ktory piec lat temu mial rozleglego raka z przerzutami w kosciach, straszne bole i PSA 3600 (trzy tys.szescset) Finscy lekarze go calkowicie wyleczyli, nie bierze zadnych lekow i jest zdrowy, pracuje. To nie swiadczy jeszcze ze kazdego takiego pacjenta moga wyleczyc, ale to bylo piec lat temu, ci sami lekarze dalej pracuja, maja duzo wiecej doswiadczenia, duzo wiecej nowszych lekow. Wszystko moze sie zdarzyc, nie trac nadziei, Tato musi uwierzyc ze ma przed soba jeszcze kilka lat zycia.
brozyy
 
Posty: 131
Rejestracja: 13 wrz 2009, 18:32
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: yolek79 » 11 lip 2010, 19:02

Kacha, nie trać nadzieii, jak kiedys jeden mój znajomy lekarz powiedzial,że jeśli chodzi o raka, to przestał sie mądrować i stawiać rokowania, bo nigdy nie wiadomo tak naprawde jak choroba sie potoczy. Miał przypadki,że wg wyników nie było szans dla pacjenta, a ten człowiek zyje do dzis i przychodzi na kontrolne wizyty. Należy wierzyć,że Tata ma szanse, by życ jeszcze przez długie, długie lata, i Twój Tata tez w to musi uwierzyć.
pozdrawiam yolek
Ostatnio zmieniony 11 lip 2010, 19:05 przez yolek79, łącznie zmieniany 1 raz
Teść 65 lat; 09.2009 PSA=0,50; biopsja 6bpt, Gleason 4+4 80-90%; zmarł 24.12.2009; "Nadzieja przychodzi do człowieka wraz z drugim człowiekiem ". (D. Alighieri)
Awatar użytkownika
yolek79
 
Posty: 302
Rejestracja: 14 wrz 2009, 21:01
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: kacha23 » 11 lip 2010, 23:02

Dzięki że jesteście,mam jeszcze brata ale on ma zupełnie inne podejście do choroby taty,mam wrażenie jakby go wogóle to nie interesowało...
kacha23
 
Posty: 4
Rejestracja: 09 lip 2010, 19:49
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: yolek79 » 12 lip 2010, 06:26

Kacha, to nie jest tak,że stan zdrowia Waszego Taty nie obchodzi Twojego brata.
Mi tez sie tak wydawało, kiedy mój tesc był chory.
Byłam zaszokowana jak mój Arek mówił,że on nie pojedzie do taty,że niech jego brat coś zrobi, niech sie ojcem zajmie, zaopiekuje.
W druga strone było odwrotnie, jego brat mowil do swojej dziewczyny,zeby to Arek cos zrobił, zajał sie tata.
I tak czasem było,ze do chorego ojca nie pojechał zaden z nich przez 2 dni np.
I to nie jest tak,ze ich to nie interesowalo, nie obchodziło.
Oni po prostu byli sparalizowani tum,ze nie moga nic zrobic.

Mężczyzna to jest stworzenie, które jest ukierunkowane na działanie, na to, żeby coż robić i zeby efekty tego działania były widoczne.
A czasami po prostu trzeba byc, posiedziec z tata, porozmawiac.

Nie miej żalu do brata, mysle,ze jego tez boli choroba taty, tylko stara sie nie dopuscić do siebie najgorszej ewenyualności, założył sobie pancerzyk,że niby go to nie interesuje,ze jest ponad tym wszystkim, ale to tylko pozory. Mysle,ze sam musi to sobie po swojemu poukladać. Porozmawiaj z nim, ale nie rób mu wyrzutów. Powiedz,ze bardzo sie boisz,że z tatą jest kiepsko. Zapytaj czy ma jakis pomysł, co w tej sytuacji można jeszcze zrobić. I powiedz,zeby Cie mocno przytulił, bo myśle,ze Ty teraz tego najbardziej potrzebujesz.
trzymaj sie ciepło i pamietaj, dasz radę :)
pozdrawiam
yolek
Ostatnio zmieniony 12 lip 2010, 15:43 przez yolek79, łącznie zmieniany 1 raz
Teść 65 lat; 09.2009 PSA=0,50; biopsja 6bpt, Gleason 4+4 80-90%; zmarł 24.12.2009; "Nadzieja przychodzi do człowieka wraz z drugim człowiekiem ". (D. Alighieri)
Awatar użytkownika
yolek79
 
Posty: 302
Rejestracja: 14 wrz 2009, 21:01
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: Basiulka1203 » 15 lip 2010, 22:30

Witajcie :)
Mam na imię Basia. Mój dziadek ma 77 lat. Od około miesiąca pojawiły się u niego silne bóle w okolicy lędźwiowej i wysoka temperatura która utrzymywała się około 3 tygodni. Ponieważ jest od pond roku dializowany lekarz ze stacji dializ skierował go do oddziału wewnętrznego. Tam otrzmywał antybiotyki i miał robione badania m.in. USG pęcherza moczowego gdzie stwierdzono powiększenie gruczołu krokowego - PSA 250! Dwa dni temu miał wykonaną biopsje - PSA 300! (rośnie :() Lekarze poderzewają przeżuty do kości. Jeszcze nie miał robionej scyntygrafi kości. Jak jemu pomóc żeby tak nie cierpiał. Jest coraz gorzej :( Bierze tramal. CO MAMY ROBIĆ? BARDZO PROSZĘ O POMOC. Mam jeszcze takie pytanie gdzie w Warszawie można zrobić tą scyntygrafie kości, w jakim szpitalu? Pozdrawiam
Basiulka1203
 
Posty: 2
Rejestracja: 15 lip 2010, 22:18
Lokalizacja: Sulejówek
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: gg26071952 » 16 lip 2010, 06:52

Basiulka 1203 scyntygrafię mozna zrobić w Onkologii na Ursynowie, na Szaserów, Banacha, Wołowskiej.
Pozdrawiam
Mąż ur.1943. 2006 PSA-49, Gl-7(3+4), RT 5460 cGy, ,HT całkowita,Apofltan ,zamiana na Casodex ,Lucrin, 2008 hormonoodporność, CaP rozsiany do kości miednicy, chemioterapia od 2008r: docetaxel+zometa, docetaxel+karboplatyna i zometa,od VI.2011 do X.2011r abirateron, 11/2011 cabazitaxel i zometa. Do 9/2011 czynny zawodowo mimo złamań kostnych. W II.2012 odstawienie cabazitaxelu.Przerzuty do wątroby. PSA 180. Pod opieką hospicjum domowego
http://www.gladiator-olsztyn.pl/viewtopic.php?id=197
gg26071952
 
Posty: 43
Rejestracja: 16 lut 2010, 14:40
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: mrakad » 16 lip 2010, 12:06

Basiulka1203,

Koniecznie powinniście się zgłosić do poradni leczenia bólu. Z takim rozpoznaniem dziadkowi dobiorą leki
i dawki takie, że nie będzie cierpiał. Przy jego PSA przerzuty do kości to niemal pewniak.
Jak rozumiem mieszkacie w Warszawie. Zgłoście się do CO na Ursynowie. Skierowanie od lekarza
pierwszego kontaktu lub urologa przyśpieszy proces. Jak go już ktoś obejrzy, to znikną wszelkie przeszkody
i wpadnie w tryby leczenia takich przypadków.

Mrakad,
P.S.
W CO jest poradnia leczenia bólu.
Mrakad Obrazek

Ur. I-1953. VIII.2007 PSA 29.65, IX.2007 biopsja - Adenocarcinoma prostatae, G3, Gleason 7 (3+4) cT3aNxM0, Apo-Flutam i Diphereline. II 2008 RTRT fotony x 15 MV, dawka 5460 cGy/g/21 fr w ciągu 29 dni. Zoladex 10.8 co trzy miesiące. PSA: IV-2008 0.11, VII-2008 0.1, X-2008 0.08 I-2009 0.04 IV-2009 0.03 VII-2009 0.02 X-2009 0.01 XII-2009 0.02 III-2010 0.02 VI-2010 0.01 X-2010 0.01 I-2011 0.01 HT zakończona! co pół roku VII-2011 0.036, 19.XII.2011 0.029, 25.VI.2012 0.26, 2.IX.2012 0.15 11.III.2013 1.4 HT wznowiona! VI-2013 0.064 IX-2013 0.16, I-2014 0.18, III-2014 0.078, VI-2014 0.036 przerzut do kości krzyżowej, IX-2014 0.041, I-2015 0.036, IV-2015 0.033, VII-2015 0.041, XI-2015 0.032, II-2016 0.037, V-2016 0.038, VIII-2016 0.036, Zmiana Zoladexu na Eligard

Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej.
Zwei Dinge sind unendlich, das Universum und die menschliche Dummheit, aber beim Universum bin ich mir nicht ganz sicher. (niem.)
Albert Einstein
Awatar użytkownika
mrakad
 
Posty: 1075
Rejestracja: 25 wrz 2008, 17:47
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: Basiulka1203 » 16 lip 2010, 12:18

Mrakad dziękuję bardzo za informacje i za pomoc :) Mieszkam niedaleko Warszawy a dokładnie w Sulejówku. Moja mama jest położną i tez myslała o tej poradni leczenia bólu. Może mu tam by pomogli. Scyntygrafie może uda jej się załatwić w szpitalu gdzie pracuje tzn w szpitalu Bródnowskim. Najważniejsze żeby nie cierpiał.
Życze miłego dnia :)
Basiulka1203
 
Posty: 2
Rejestracja: 15 lip 2010, 22:18
Lokalizacja: Sulejówek
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: wi2010 » 16 lip 2010, 17:18

Witaj!!
Robiłem scyntygrafię kośćca w Szpitalu Bródnowskim w czerwcu.Na badanie czeka się około 2 tygodni.Panie w zakładzie są przesympatyczne.Wynik z opisem 1-2 godz. po badaniu.
Pozdrawiam!! Witek :)
61 lat 01.08 PSA 74,32;02.08 Biopsja: CaP (g.II,Gl.4+5); -przerzuty. HT: 04.08 PSA 0,31 ; 05.08 PSA 0,02 ; 11.08 PSA 0,01 ; 02.09 PSA 0,16 ; 05.09 PSA 0,59 ; 07.09 PSA 0,77 ; 09.09 PSA 1,1 ;11.09-złamanie kręgu L1 ;12.2009 scyntygrafia-czysto ;01.10 PSA 0,8103.10.PSA 1,03 06.10 PSA2,01;06.10.PSA1,25:)
Awatar użytkownika
wi2010
 
Posty: 74
Rejestracja: 05 paź 2009, 10:58
Lokalizacja: Siedlce
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: kacha23 » 01 sie 2010, 22:05

Witam ,my czekamy na wynik scyntygrafii...
kacha23
 
Posty: 4
Rejestracja: 09 lip 2010, 19:49
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: agajka » 25 sie 2010, 13:06

Witam! Nie wiem czy powinnam to pisac ale wpadlam powiedziec,ze moj tesc zakonczyl swoja walke....2 tygodnie temu go pochowalismy :( ostatni miesiac byl bardzo ,bardzo ciezki ,gdyby nie wspaniali ludzie z hospicjum domowego z Tykocinskiej w Warszawie nie wiem jakbysmy sobie poradzili(nie zdecydowalismy sie na hospicjum stacjonarne)...tata juz nie cierpli ale my odczuwamy wielka pustke.....zycze wszystkim chorym i ich rodzinom zdrowia i prosze Was nie traccie wiary i walczcie!!!!!!!
natomiast co do mojego taty z powiekszona prostata to ciezko mi cos powiedziec albo od niego dowiedziec,malo go obchodzi jego choroba ogranicza sie do brania lekow ,przedstawilam mu kilka info z tego forum ale jego to kompletnie nie intresuje-nie chce za duzo wiedziec :( ...pocieszam sie ze ma wkrotce wizyte i pewnie dostanie skierowania na badania ,postaram sie mu podszeptac o co ma sie ewent. upomniec u lekarza...bede tu zagladac......pozdrawiam wszystkich!!!!!
agajka
 
Posty: 5
Rejestracja: 08 cze 2010, 08:37
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: monika » 25 sie 2010, 14:54

Witaj Agajko...strasznie mi przykro z powodu śmierci twojego teścia...przyjmij wyrazy szczerego współczucia...
My 5 sierpnia strcialiśmy tatę...wiem co czujecie.
Ze wszystkich sił mobilizuj tatę swojego do tego,by się leczył!!!
Pozdrawiam.Monika.
Tatuś r.52,PSA 02.09-35/03.09-64,diagnoza 16- 04-09:CaP p.pł.-G2-Gl 7(3+4),l.pł.-G3-Gl 8(4+4),scyntyg.05.09-rozsiew npl do kości.
Odszedł od nas 05-08-2010 tuż przed południem... :( :( :(

"Dłonim daleko,sercu zawsze blisko..."
Awatar użytkownika
monika
 
Posty: 443
Rejestracja: 16 kwie 2009, 21:45
Lokalizacja: Garwolin
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: Ola82 » 25 sie 2010, 18:52

Witam,
A ja właśnie dołączyłam do grona użytkowników. Problem dotyczy mojego taty. Zaczęło się od b. silnego bólu brzucha, kilka wizyt w szpitalu i wyniki PSA >100. Tak w nawiasie tato jest pod stałą opieką lekarza rodzinnego, zgłaszał że ma problemy z częstym oddawaniem moczu, ale lekarka od razu wykluczyła prostatę i nawet kilka miesięcy wcześniej prosiłam lekarza o skierowanie na badania okresowe ale jakoś o PSA nie pomyślał, ale wracając do tematu. Biopsja Adenocarcinoma lobi dexti prostata ICD-O 8140/3 gleasona 4+3 (7) utkanie raka zajmuje 70 % badanego materiału Adenocarcinoma lobi sinisri prostata 4+3(7) 60 %, ale jakoś cały czas wierzyłam że nie będzie tak żle, do dziś, tato był na scyntografi i wyniki zupełnie mnie dobiły wzmożone gromadzenie znacznika w czaszce kość czołowa po stronie lewej kręgosłup piersiowo- lędźwiowy Th8, 11, L3 żebra XII przykręgosłupowo po stronie lewej i VI w l. pachwowej przedniej prawej kości krzyżowej po stronie lewej grzebienia kości biodrowej lewej o typie rozsianych meta. Tato świetnie się czuje nic go nie boli, ale najbardziej boję się właśnie bólu, który go czeka. Nie potrafię sobie wyobrazić, że on będzie cierpiał.
Ostatnio zmieniony 25 sie 2010, 18:56 przez Ola82, łącznie zmieniany 1 raz
Ola82
 
Posty: 2
Rejestracja: 25 sie 2010, 18:04
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: monika » 25 sie 2010, 21:07

Olu...mój Tatuś walczył właśnie z rozsianym po ukł.kostnym nowotworem rok i 7 m-cy...cóż mogę Ci powiedzieć...to były dla całej naszej rodziny bardzo trudne miesiące...ale robiliśmy wszystko,by pomóc Tacie,a później wszystko by...by Go nie bolało...Mieliśmy nadzieję dotrwać do wprowadzenia abirateronu...ale się nie udało...
życzę Wam tej siły i woli walki z tym cholerstwem takiej jaką miał mój Tatuś...bo walczył do końca.Macie w"pistolecie"kilka naboi,które mocno osłabiają przeciwnika-po pierwsze mam nadzieję,że Tata dostał już hormony,jest możliwa ich zmiana(kombinowanie) w razie ewentualnego załamania pierwszej linii hormonoterapii.przy tak rozsianym nowotworze koniecznie włączcie bisfosfoniany(zometa ew.pamifos),w razie bólu ze strony kości jest albo radioterapia bolącego miejsca(tzw.paliatywna)bądź gdyby bolało wszystko można podać izotop.Mój tata jeździł na naświetlania-pomagały.Ale z perspektywy czasu nie wiem,czy izotop nie byłby lepszy...
Jest chemioterapia...której mój Tata nie otrzymał-mówiono nam zawsze,że jeszcze za wcześnie na nią...a potem było już za późno.

Jeśli chodzi o walkę z bólem...to długi temat.Powiem Ci tylko,że są leki które uśmierzają ból nawet ten nowotworowy.W razie pytań pisz prywatnie-zawsze odpowiem.Powiem jakie leki brał mój Tata.
Powiem Ci jeszcze,że ja trafiłam na forum w chwili potwierdzenia diagnozy u mojego taty-otrzymałam tu raz że mnóstwo cennych porad,dwa wsparcie psychiczne i zwykłą ludzką życzliwość.Ciebie też nikt nie zostawi tu samej.Pytaj o co chcesz.Dziel się tym co się dzieje u was...ja ze swojej strony deklaruję pomoc-w czym tylko będę mogła.
Pozdrawiam.Monika.
Ostatnio zmieniony 25 sie 2010, 21:48 przez monika, łącznie zmieniany 1 raz
Tatuś r.52,PSA 02.09-35/03.09-64,diagnoza 16- 04-09:CaP p.pł.-G2-Gl 7(3+4),l.pł.-G3-Gl 8(4+4),scyntyg.05.09-rozsiew npl do kości.
Odszedł od nas 05-08-2010 tuż przed południem... :( :( :(

"Dłonim daleko,sercu zawsze blisko..."
Awatar użytkownika
monika
 
Posty: 443
Rejestracja: 16 kwie 2009, 21:45
Lokalizacja: Garwolin
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: Ola82 » 26 sie 2010, 05:38

Bardzo Ci dziękuję za tak szybką odpowiedz. Tak otwarcie nie potrafię o tym mówić, bo od razu chce mi się wyć, a tu nie przeszkadza jak pisząc trochę sobie popłacze. Jutro tata jedzie na wizytę z onkologiem prowadzącym i chciłabym wiedzieć, czy przed rozpoczęciem leczena będzie jeszcze potwierzona scyntografia jakimś innym badaniem. Wiem, że przy takiej ilości nie ma szans, żeby to była pomyłka, ale im mniej miejsc tym lepiej, a spokoju nie daje mi np. głowa. Rok temu tato miał wypadek komunikacyjny i bardzo mocno uderzył się dokładnie w tym miejscu, miał zakładane szwy. Czy mimo tego, że wówczas badania nie stwierdziły pęknięcia, to może to być wynikiem uderzenia? Niestety zdjęcie dołączone do badania pokazuje bardzo duże zajęcie kręgosłupa. Tato dostał Apo-flutam i eligard. Jurto będą również wyniki rezonansu brzucha i miednicy.
Pozdrawiam
Ola82
 
Posty: 2
Rejestracja: 25 sie 2010, 18:04
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: mrakad » 26 sie 2010, 09:18

Ola82 pisze:spokoju nie daje mi np. głowa. Rok temu tato miał wypadek komunikacyjny i bardzo mocno uderzył się dokładnie w tym miejscu, miał zakładane szwy. Czy mimo tego, że wówczas badania nie stwierdziły pęknięcia, to może to być wynikiem uderzenia?

Może. Trzeba zrobić RTG by wyjaśnić co tam faktycznie jest.

Pozdrawiam,
Mrakad
Mrakad Obrazek

Ur. I-1953. VIII.2007 PSA 29.65, IX.2007 biopsja - Adenocarcinoma prostatae, G3, Gleason 7 (3+4) cT3aNxM0, Apo-Flutam i Diphereline. II 2008 RTRT fotony x 15 MV, dawka 5460 cGy/g/21 fr w ciągu 29 dni. Zoladex 10.8 co trzy miesiące. PSA: IV-2008 0.11, VII-2008 0.1, X-2008 0.08 I-2009 0.04 IV-2009 0.03 VII-2009 0.02 X-2009 0.01 XII-2009 0.02 III-2010 0.02 VI-2010 0.01 X-2010 0.01 I-2011 0.01 HT zakończona! co pół roku VII-2011 0.036, 19.XII.2011 0.029, 25.VI.2012 0.26, 2.IX.2012 0.15 11.III.2013 1.4 HT wznowiona! VI-2013 0.064 IX-2013 0.16, I-2014 0.18, III-2014 0.078, VI-2014 0.036 przerzut do kości krzyżowej, IX-2014 0.041, I-2015 0.036, IV-2015 0.033, VII-2015 0.041, XI-2015 0.032, II-2016 0.037, V-2016 0.038, VIII-2016 0.036, Zmiana Zoladexu na Eligard

Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej.
Zwei Dinge sind unendlich, das Universum und die menschliche Dummheit, aber beim Universum bin ich mir nicht ganz sicher. (niem.)
Albert Einstein
Awatar użytkownika
mrakad
 
Posty: 1075
Rejestracja: 25 wrz 2008, 17:47
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: agajka » 26 sie 2010, 13:19

dziekuje Moniko,Tobie tez szczere kondolencje...moj tesc zmarl tez 5 sierpnia o 17:30..odszedl tak nagle , w sumie w ciagu pol godziny wszystko sie zaczelo ...i rownoczesnie zakonczylo.....pozdrawiam!
agajka
 
Posty: 5
Rejestracja: 08 cze 2010, 08:37
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: toma52 » 19 wrz 2010, 17:17

Czy ,to bezpiecznie i możliwe,żebym został poddany naświetlaniu (jestem już po symulacji ) , gdyby okazało się .że podejrzewana u mnie " trzecia nerka " (TK), to nie jest,gdyż powtórzyłem badanie USG jamy brzusznej i miednicy i wyszło ,że " Pomiędzy żyłą główną dolną , a aortą nieco w prawo od linii środkowej znajduje się lita zmiana węzłowa o wym.47x36 mm. uciskająca żyłę główną dolną" Ponieważ wiem ,że lita zmiana oznacza guza jakiegoś,ale od bardzo dawna czułem wewnętrznie podczas silnego zdenerwowania coś po lewej stronie , a nie po prawej.Po krótkim uspokojeniu się przestało to "coś" dawać znaki ,że tam jest.Na dodatek zrobiłem błąd,że poinformowałem radiologa ,że mam ,to prywatne badanie i chyba spaliłem się do RT.
ur.51R.,VIII.09r.PSA11ng/ml,biopsja13wycinków,nacieki w 2 bioptatach(5i25%)Gl.4+4T1cNoMo,scynty.brak przerzutów,PRXI.09r.pT2cNoMo,Gl(3+5)Pęcherzyki nasienne bez nacieku,naciek nie przekracza torebki ,naciek obecny jest w stożku po stronie prawej(margines około 1mm),węzły-bez przerzutów,PSA 0,143 po 11 tyg,12.IV.10-0,118.18.V.0,139.09.VIII.10 - 0,386.24.VIII.-0,458.od 25.IX.HT Apoflutamid,14.X. Eligard ,PSA 0,105- 2.XI/ 0.052-24XI /0,008 20.XII/ 0,004-11.I.2011,PSA<0,003-II-X 2011 r.Od VI 12 r PSA 0,014 do II 13r PSA 0,480 bez zastrzyku.I15r scyntygrafia-brak przerzutów.II15r PSA - 0,190 Eligard + Bicalutamide 50g ;V15-0,009;VIII-0,081;3.IX-0,294;22.IX-0,667;Bicalutamide 2x1; X-0,168
toma52
 
Posty: 85
Rejestracja: 18 paź 2009, 21:33
Blog: Wyświetl blog (1)

Nieprzeczytany postautor: kitty » 19 wrz 2010, 20:11

toma52 ,witaj.ja uwazam ze dobrze zrobiles informujac lekarza o tym ze masz wykryty dodatkowy problem.byc moze to co tam znaleziono wymaga doprecyzowania diagnostycznego.wazne jest aby lekarz znal wszystkie dane ,ktorymi dysponujesz.czyli zadaniem Twoim jest informowanie lekarza o swoim zdrowiu w sposob najbardziej szczegolowy.dobry lekarz powinien zadbac o cala diagnostyke ,ktora w tej sytuacji jest niezbedna i pomoc Tobie w wyborze najskuteczniejszej w tym przypadku metodzie postepowania.tyle teorii.ale jaka jest rzeczywistosc?czy mamy lekarzy na miare dr Hausa ?ja osobiscie wolalabym miec malo subtelnego lekarza,ktory jednak mysli o pacjencie i o skutecznosci leczenia.tymczasem mamy masowke,wilelu pacjentow,malo onkologow no i etyka chyba z zakresie studiow medycznych jest (jak podejrzewam,a to jest tylko moje zdanie)kwiatkiem do kożucha.jest kwestia zaufania do lekarza o ktore wcale nie jest latwo.dlatego ja w moim ostatnim wpisie tez poddalam w watpliwosc to ,ze sie wtracilam (nic nie sugerujac,lecz wskazujac na wynik ,ktory lezal przed lekarzami na biurku).nie mam pojecia czy zmiana ich decyzji byla wynikiem tego ze nie zapoznali sie z wynikami ,czy tez tego ze mieli inne plany,a ja pytaniem zniweczylam ten zamiar.nie wiem co mam myslec-czy ze lakarz niechlujnie zapoznal sie z posiadana dokumentacja podjal niewlasciwa decyzje ,czy zmiana decyzji o sposobie terapii wynikala z czegos innego.to sa takie moje wyrzuty,nie potrafie odgadnac genezy i intencji tej medycznej decyzji.moim zdaniem postapiles odpowiedzialnie informujac lekarza,nalezalo by miec nadzieje ,ze lekarz podejmie odpowiedzialne decyzje ,najlepsze dla Ciebie w Twojej sytuacji.ja pocieszam sie tylko zdaniem ktore wyczytalam na tym forum-ze jak sie pacjent uprze zyc- to nawet dzialania medyczne mu nie zaszkodza.oczywiscie to ostatnie zdanie to zart.gdyby wszystko zalezalo od pacjenta byloby zbyt pieknie.
tata1926r,luty 2010-PSA 20ng/ml,adenocarcinoma prostatae Gleason 4+4,marzec-Apoflutam,eligard.czerwiec 2010-PSA 2,92 .lipiec2010 scyntygrafia kosci-zmiany meta kosc biodrowa i krzyzowa,sierpien 2010-RT.20 Gy-5X4Gy/p.ref na okolice kosci miednicy.ALT-160.AST-130.odstawienie Apo-flutam.pT1cNxM1/ 09.2010-PSA-1,22 ALT-50,AST -45. listopad 2010 PSA-0,6ng/mL.luty2011 PSA - 0,49.maj2011 PSA - 0,35 .sierpień 2011 PSA 0,19 .grudzień 2011 PSA 0,35 .maj 2012 PSA 0,82 . luty 2013 PSA 2,67 . czerwiec 2013 PSA 3,80 . bicalutamid50 1x dz. sierpien2013 PSA 4.7bicalutamid 50 3xdz wrzesien2013 PSA 5,1 scyntygrafia koścca -brak cech wzmożonego wychwytu znacznika ,bicalutamid 50 1xdz
kitty
 
Posty: 68
Rejestracja: 15 mar 2010, 17:15
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: toma52 » 20 wrz 2010, 22:28

Szanowna KITYY,dziękuję Ci za tego posta. Ja mam na uwadze ,to że czsami pomimo leczenia pacjent wyzdrowieje. Co do mojego działania w tej chorobie, to powiem Ci ,że szlag mnie trafia jak słyszę o profilaktyce ,ponieważ ja nigdy nie wstydziłem się iść na badania,ale miałem pecha, bo po pierwszym badaniu biopsji w 2004 r. wyszło ,że nie mam raka i lekarz urolog po kilku wizytach orzekł mi ,żebym przyszedł dopiero jak mnie coś zaboli !!! A kiedy przyszedłem w 2009 r. stwierdzono raka.,a na pytanie moje dlaczego nie kazł mi pan robić PSA,odpowiedział,że jak by kazał robic pacjentom PSA , to by chcieli robić co miesiąc.Dzisiaj jestem pacjentem tej poradni ,ale sam działam w CO ,bo do dzisiaj nie zapropowano mi nic.Nie będę Cię dalej zanudzał ,ale tylko dzięki temu forum jestem mocnieszy i żałuję ,że wcześniej ,go nie było.Obecnie gram na dwa fronty ,żeby wygrać,polega to na tym ,że raz idę prywatnie ,raz na ubezpieczenie,z badaniami to samo. Zresztą ci lekarze z przychodni wskazują u kogo lub gdzie robić badania.Rzecz w tym,czy mam obowiązek pokazywać wszystkim badania,które należą mi się ,bo jestem ubezpieczony. Obecnie jestem rencistom.
ur.51R.,VIII.09r.PSA11ng/ml,biopsja13wycinków,nacieki w 2 bioptatach(5i25%)Gl.4+4T1cNoMo,scynty.brak przerzutów,PRXI.09r.pT2cNoMo,Gl(3+5)Pęcherzyki nasienne bez nacieku,naciek nie przekracza torebki ,naciek obecny jest w stożku po stronie prawej(margines około 1mm),węzły-bez przerzutów,PSA 0,143 po 11 tyg,12.IV.10-0,118.18.V.0,139.09.VIII.10 - 0,386.24.VIII.-0,458.od 25.IX.HT Apoflutamid,14.X. Eligard ,PSA 0,105- 2.XI/ 0.052-24XI /0,008 20.XII/ 0,004-11.I.2011,PSA<0,003-II-X 2011 r.Od VI 12 r PSA 0,014 do II 13r PSA 0,480 bez zastrzyku.I15r scyntygrafia-brak przerzutów.II15r PSA - 0,190 Eligard + Bicalutamide 50g ;V15-0,009;VIII-0,081;3.IX-0,294;22.IX-0,667;Bicalutamide 2x1; X-0,168
toma52
 
Posty: 85
Rejestracja: 18 paź 2009, 21:33
Blog: Wyświetl blog (1)

Nieprzeczytany postautor: kitty » 21 wrz 2010, 08:21

Toma52,rozumiem Ciebie doskonale.w podobnej sytuacji byl tez moj ojciec,tez mial robiona biopsje w 2005 przy wysokim (12)PSA i tez nie wykryto wowczas nowotworu.a leczyl sie rowniez prywatnie.zmienial urologow 4-krotnie(wszystko prywatnie ,poniewaz mieszka daleko od osrodkow medycznych i korzystal z dojezdzajacych i w ten sposob dorabiajacych sobie lekarzy.ja proponowalam ojcu wizyte w klinice -niejednokrotnie-odrzucil te propozycje mowiac ze woli blizej,bo latwiej dojechac.ojciec rowniez teraz prywatnie chodzi do urologa pomimo niskiej emerytury prywatnie wykonuje PSA.prywatnie do onkologa.nikt nie zlecil mu PSA na NFZ nigdy. na NFZ ma eligard.ja wczesniej nie bylam zaznajomiona ze sposobami leczenia prostaty ,nie wiedzialam, ze biopsja ujemna nie zawsze jest wiarygodnym wynikiem.mialam wowczas inne powazne problemy i nie zaglebilam sie w te tematyke.ale ojciec byl u lekarzy,oni wiedzieli i powinni spowodowac aby ojciec jednak poddal sie koniecznemu leczeniu w odpowiedni sposob, a nie tylko zasilal kase.teraz nowotwor jest zaawansowany,teraz mam juz jakies pojecie jak to jest.mam tez inne doswiadczenia z dzialalnoscia sluzby zdrowia w jeszcze ciezszym przypadku z najblizszej rodziny.to co przezylam bylo okrutne i zostawilo trwale" pamiatki" na moim zdrowiu.robisz sobie prywatnie rozne badania ,te ktore uwazasz za sluszne i potrzebne.rozumiem Twoj zal ze musisz je wykonywac prywatnie.nie musisz ich pokazywac lekarzom,sa Twoja wlasnoscia.ale leczy lekarz-przynajmniej tradycyjnie.dlatego musisz dac im te wyniki ,ktore cos wniosa nowego do diagnozy ,pomoga wybrac odpowiednie leczenie,nie masz wplywu na postawe moralna lekarza,ale mozesz robic wszystko, aby ulatwic wybor odpowiedniego leczenia.niewiedza lekarska co do faktycznego stanu Twego organizmu moze skutkowac fatalnymi skutkami leczenia dla Ciebie.lekarzowi, to ze nie pokazesz mu wynikow nie zaszkodzi! Moze zaszkodzic Tobie.robisz badania aby wiecej wiedziec,ale sam sobie nie zalecisz ani radioterapii ani nic.pogodz sie z tym ze jest taka sytuacja jaka jest i postaraj sie wypracowac u siebie spokoj.to najwazniejsze co mozesz zrobic,stres zabija i wiem co mowie.sama musze ten problem przepracowac.jestes mlodym czlowiekiem ,mozesz przebudowac swoje zycie ,swoje myslenie.przestan sie dolowac,nie masz wplywu na m. in.ilosc opadow ,kierunki obrotu cial niebieskich itp.na sluzbe zdrowia tez nie masz wplywu.ale mozesz miec wplyw na to co myslisz.mysl wiec dobrze,na sile.staraj sie jak mozesz,ale jak nie mozesz, to nie ma co tracic sily na rzeczy niewykonalne.czytaj dowcipy,ogladaj komedie.korzystaj ze swiezego powietrza,spaceruj,oddychaj swiadomie .w zdenerwowaniu skup sie na swiadomych wdechach i wydechach.postaraj sie odzywiac lepiej.zadbaj o swoje cialo ,zatroszcz sie o nie ale i o ducha ,optymizm i wiare ze wszystko jest mozliwe.nie patrz na lekarzy podejrzliwie.pomysl ze oni pomoga najlepiej jak sie tego nauczyli.albo ze przypadkiem im sie uda : -) ma byc dobrze.i w to wierz.masz nienajgorsze wyniki na tym forum ,wiele lat przed Toba.Przezyj je szczesliwie i nie daj sobie zabrac radosci z tego ze zyjesz.czy cos Ciebie teraz boli?jesli nie to tym sie ciesz i dziekuj calemu swiatu ze masz sie dobrze w tej chwili ,bo nikt nie wie jakie bedzie jutro.pozdrawiam sedrecznie.
tata1926r,luty 2010-PSA 20ng/ml,adenocarcinoma prostatae Gleason 4+4,marzec-Apoflutam,eligard.czerwiec 2010-PSA 2,92 .lipiec2010 scyntygrafia kosci-zmiany meta kosc biodrowa i krzyzowa,sierpien 2010-RT.20 Gy-5X4Gy/p.ref na okolice kosci miednicy.ALT-160.AST-130.odstawienie Apo-flutam.pT1cNxM1/ 09.2010-PSA-1,22 ALT-50,AST -45. listopad 2010 PSA-0,6ng/mL.luty2011 PSA - 0,49.maj2011 PSA - 0,35 .sierpień 2011 PSA 0,19 .grudzień 2011 PSA 0,35 .maj 2012 PSA 0,82 . luty 2013 PSA 2,67 . czerwiec 2013 PSA 3,80 . bicalutamid50 1x dz. sierpien2013 PSA 4.7bicalutamid 50 3xdz wrzesien2013 PSA 5,1 scyntygrafia koścca -brak cech wzmożonego wychwytu znacznika ,bicalutamid 50 1xdz
kitty
 
Posty: 68
Rejestracja: 15 mar 2010, 17:15
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: toma52 » 21 wrz 2010, 10:47

Dzięki Ci Kityy,ale ja zawsze mówię ,że może być tak ,że mimo leczenia mogę wyzdrowieć.Na pewno masz rację we wszystkim co napisałaś.Ale ja mam także zamiar przynajmniej na tym forum mocno przyczynić się krytyki działań naszej służby w temacie profilaktyki raka prostaty.Krótki następny przykład.Będąc pacjentem lekarza rodzinnego nigdy nie byłem skierowany na żadne badanie , które są zalecene w określonym wieku mężczyzny i przy określonych schorzeniach współistniejących.Miałem tzw.zapalenie żył kończyny dolnej.to też mogło być zaczątkiem późniejszych problemów z prostatą.Uważam,że należy wprowadzić przymus określonych badań profilaktycznych w poradniach rodzinnych,łącznie z karaniem lekarzy, którzy oszczędzają na tych badaniach.Twój ojciec na pewno już wcześniej mógł mieć to zwykłe badanie PSA. Zostaliśmy sprzedani śmierci za około 30,-zł , bo tyle kosztuje to badanie.
ur.51R.,VIII.09r.PSA11ng/ml,biopsja13wycinków,nacieki w 2 bioptatach(5i25%)Gl.4+4T1cNoMo,scynty.brak przerzutów,PRXI.09r.pT2cNoMo,Gl(3+5)Pęcherzyki nasienne bez nacieku,naciek nie przekracza torebki ,naciek obecny jest w stożku po stronie prawej(margines około 1mm),węzły-bez przerzutów,PSA 0,143 po 11 tyg,12.IV.10-0,118.18.V.0,139.09.VIII.10 - 0,386.24.VIII.-0,458.od 25.IX.HT Apoflutamid,14.X. Eligard ,PSA 0,105- 2.XI/ 0.052-24XI /0,008 20.XII/ 0,004-11.I.2011,PSA<0,003-II-X 2011 r.Od VI 12 r PSA 0,014 do II 13r PSA 0,480 bez zastrzyku.I15r scyntygrafia-brak przerzutów.II15r PSA - 0,190 Eligard + Bicalutamide 50g ;V15-0,009;VIII-0,081;3.IX-0,294;22.IX-0,667;Bicalutamide 2x1; X-0,168
toma52
 
Posty: 85
Rejestracja: 18 paź 2009, 21:33
Blog: Wyświetl blog (1)

Nieprzeczytany postautor: anko2 » 21 wrz 2010, 18:58

Kitty, Toma
Miałem już się nie powtarzać. Ja od 2003 roku, kiedy miałem PSA 4 byłem stale pod kontrola urologa. Pierwsza biopsja w 2003 roku ujemna -4 próbki -zaważyło to na dalszym moim życiu. Pierwszy urolog zapewniał mnie( a chodziłem do niego również prywatnie) że nie ma raka. Po dwóch latach chciał biopsję zrobić przy okazji elektroresekcji-bo miałem kłopot z oddawaniem moczu. I może był najmądrzejszy z tych rzemieślników w białych kitlach, ale elektroresekcja? - bez upewnienia się ,czy to rak?. (a PSA juz było 6) uciekłem do innego, bo dopiero bym sobie narobił. Też kilka wizyt prywatnych , USG prywatne. Żaden z tych ... (usunałem dwie literki na początku i na końcu) nie powiedział, że trzeba zrobić fpSA. Żaden ....... Bo szkoda było takiemu jednemu z drugim z własnej kasy wydać na fPSA 30 zł. MOje zdrowie było dla nich mniej ważne niż 0,75 jakiejś śmierdziuchy. Ale JA SAM BYM TO BADANIE WYKONAŁ. Bo wszystkie badania robię prywatnie bo nie chce dołować tej kasty nadludzi. którzy z autopsji są obdarowani przez społeczeństwo szczególnym zaufaniem, ze nadwyrężę ich budżet rodzinny. . Nie wpadłem na to fPSA . Do końca nie mogłem zrobić. Bo przed operacją żaden z tych "ponadczłowieków" mi nie podpowiedział. A po operacji nie miałem po co. Co trzy m-ce dreptałem wyczekiwałem na korytarzu u urologa w MS w wojewódzkim mieście. Klepał mnie po ramieniu i stwierdzał , nie ma powodu robić biopsji CZEKAMY DO PSA RÓWNEGO 10. Nawet mi DRE nie robił w ostatnim okresie - widocznie się brzydził. Zwłóknienia i zwapnienia w obrazie USG traktował jako coś normalnego. "Nie ma powodów się martwić zwapnienia zwłóknienia -= to nic". Otóż nie, bo to jest pierwszy sygnał do tego, żeby się obawiać raka. Indolent jeden. i Wyszło T3C. Jeszcze mi podpowiedział LPR. Większości lekarzom , których spotkałem na swojej drodze przez te kilka lat w związku z prostatą bym zasygnował farmakologiczną kastrację,. Niekoniecznie na taki okres jaki ja mam przez ich KONOWALIZM , SKĄPSTWO, OBŁUDĘ I JEŁOPOLIZM. Wystarczy na pół roku; ja mam trzy lata. Wydaję na Viagrę, maxagrę kupę kasy. Nauczyliby z większą powagą szanować genitalia tych, którzy się do nich zwracają.
Pozdrawiam. Anko
Ostatnio zmieniony 21 wrz 2010, 19:02 przez anko2, łącznie zmieniany 1 raz
Rocznik 1953. PSA przed operacją-8,38, Gleason 6 ( 3+3 )
LRP -paź.2007 r., pT3C, Gleason 2+3; mikronacieki na pęcherzyki nasienne, margines +; PSA 3 tyg-0,173; PSA 2 m-ce<0,003; 1,5 m-ca po LRP - RT ; 3m-ce po LRP -HT . TRUS wykazuje symptomy niedoszczętności zabiegu. scyntygrafia (23.03.10) negatywna. W grudniu 2010 r przerwanie HT; paź.11- pSA<0,002; testosteron z grudnia 2011 - 268 ng/dl. ; kwiecień 2012 -PSA =0,007; październik 2012 PSA=0,014; grudzień 2013-PSA <0,003. kwiecień 2014<0,002
anko2
 
Posty: 623
Rejestracja: 18 sie 2008, 22:57
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: anko2 » 21 wrz 2010, 22:19

Pitos ,
Przepraszam. Faktycznie moje wyniki do Twojego męża to niebo do ziemia.
Rak prostaty tak szybko się nie rozprzestrzenia. Twój mąż kilka lat temu miał wynik podobny do mojego . Bo u mnie wzrost z 4 do 8 trwał 4 lata. Później oczywiście przyśpiesza. MAm dziesiątki badań PSA w tym okresie zrobione prywatnie bo zdarzały się również spadki co upewniało konowałów , że działają leki na zapalenie prostaty (mnie też) a później znowu wzrost. Wystarczvło tylko fpSA, żebym swoje myśli przekwalifikował na raka. Z Twojej relacji wynika że ta strata roku nie miała wpływu na ochronę jego przed przedostaniem się raka do kwioobiegu, bo to nastąpiło wcześniej. Ale zauważony wcześniej rak daje większe szanse na walkę z nim i przedłużenie życia, Ale na pewno nie na wyleczenie. Ale to co piszesz to jest tragedia , NIEUCTWO KONOWALIZM JEŁOPIZM DO POTĘGI N-TEJ. Ten Wasz lekarz to jakiś debil, żeby nie skojarzyć bóli bioder z ew. przerzutami. Mój ortopeda od razu mimo scyntygrafii kazał zrobić rtg bioder żeby sprawdzić po swojemu czy nie ma przerzutów, ale np urolog zadowolił się samym wynikiem scyntygrafii mimo, że mam podwyższona fosfatazę. Mówię Ci, ci nasi lekarze to banda goniących za kasą dorobkiewiczów . Tylko niektórzy kierują się dobrem pacjenta. Gonią kilka etatów to i nie mają czasu zastanowić się tylko odsyłają do swoich prywatnych gabinetów. A i tam poświęcą 5 minut bo patrzą , żeby kolejną stówkę zainkasować. A reszta jest ...milczeniem. Patrzę co się dzieje - tam CBA powinna wkroczyć. Ale sami ich uczymy. Uważają , że my jesteśmy dla nich bo oni są lekarzami. A to jest odwrotnie. Dotyczy to szczególnie urologów.Tylko niektórzy pacjenci mają odwagę , żeby pokazać , kto tu jest najważniejszy.
Oczywiście nie należy tego uogólniać w 100 % . Bo zdarzają się wyjątki. Ale który z lekarzy nie ma prywatnej praktyki. Z mojego doświadczenia wynika, że się chyba z takim nie spotkałem. Pozdrawiam Anko
Rocznik 1953. PSA przed operacją-8,38, Gleason 6 ( 3+3 )
LRP -paź.2007 r., pT3C, Gleason 2+3; mikronacieki na pęcherzyki nasienne, margines +; PSA 3 tyg-0,173; PSA 2 m-ce<0,003; 1,5 m-ca po LRP - RT ; 3m-ce po LRP -HT . TRUS wykazuje symptomy niedoszczętności zabiegu. scyntygrafia (23.03.10) negatywna. W grudniu 2010 r przerwanie HT; paź.11- pSA<0,002; testosteron z grudnia 2011 - 268 ng/dl. ; kwiecień 2012 -PSA =0,007; październik 2012 PSA=0,014; grudzień 2013-PSA <0,003. kwiecień 2014<0,002
anko2
 
Posty: 623
Rejestracja: 18 sie 2008, 22:57
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: Marianka » 22 wrz 2010, 10:32

anko2 pisze:Pitos ,
... NIEUCTWO KONOWALIZM JEŁOPIZM DO POTĘGI N-TEJ. Ten Wasz lekarz to jakiś debil, żeby nie skojarzyć bóli bioder z ew. przerzutami. Mój ortopeda od razu mimo scyntygrafii kazał zrobić rtg bioder żeby sprawdzić po swojemu czy nie ma przerzutów, ale np urolog zadowolił się samym wynikiem scyntygrafii mimo, że mam podwyższona fosfatazę. Mówię Ci, ci nasi lekarze to banda goniących za kasą dorobkiewiczów . Tylko niektórzy kierują się dobrem pacjenta. Gonią kilka etatów to i nie mają czasu zastanowić się tylko odsyłają do swoich prywatnych gabinetów. A i tam poświęcą 5 minut bo patrzą , żeby kolejną stówkę zainkasować. A reszta jest ...milczeniem. Patrzę co się dzieje - tam CBA powinna wkroczyć. Ale sami ich uczymy. Uważają , że my jesteśmy dla nich bo oni są lekarzami. A to jest odwrotnie. Dotyczy to szczególnie urologów.Tylko niektórzy pacjenci mają odwagę , żeby pokazać , kto tu jest najważniejszy.
Oczywiście nie należy tego uogólniać w 100 % . Bo zdarzają się wyjątki. Ale który z lekarzy nie ma prywatnej praktyki. Z mojego doświadczenia wynika, że się chyba z takim nie spotkałem. Pozdrawiam Anko

Anko z tym nieuctwem to tak nie do końca jest prawda.... przecież ten najsłynniejszy pacjent z Kliniki DOCRATES w Helsinkach zanim mu zdiagnozowali nowotwór to też przez lata był leczony przez reumatologów i ortopedow z powodu bólow kostnych i mięśniowych- wniosek za granicą też się mylą.
Nie piszę tego żeby bronić "swoich" Doktorów, bo jestem mniej więcej takiego samego zdania jak TY, dlatego też na tym forum promujemy: diagnozy minimum trzech niezależnych lekarzy.( jakoś trzeba się bronić przed nieuctwem innych).
Moim skromnym zdaniem, problem to brak jakiejkolwiek odpowiedzialności za swoje czyny (zawodowej przede wszystkim i moralnej) i brak empatii. Lekarze to zamknięta enklawa w morzu ludzkiego nieszczescia, i nawet wśród doktorów urolodzy uchodzą za grupę, z którą bardzo trudno się normalnie porozumieć ( po lekarsku) więc cóż my drobne żuczki, mamy pretensje ze z nami normalnie nie rozmawiają i nas nie leczą tylko przepisują leki. Zrobmy ranking, który z Doktorów ( tylko z tego forum) rozmawiał z nami w ten sposób:
" Jest Pan chory na........ jest taka i taka metoda leczenia. W pana wypadku zaproponowałbym takie leczenie bo......, jeżeli nie jest Pan pewny co do wyboru leczenia, to bardzo proszę skonsultować wyniki badań w tym, albo w tym ośrodku, to na pewno pomoże Panu podjąć własciwą decyzję"
zamiast takiego scenariusza:
" Jest Pan chory na.............. trzeba zrobić to i to i tylko tak się leczyć, bo w innych ośrodkach nie mają pojęcia o leczeniu Pana choroby"
albo jeszcze inny przykład:
Znajoma po I turze leczenia w Docrates miała zaleconego PET-a , wiadomo , że u nas będzie taniej niż tam, więc poszła do swojego onkologa po skierowanie ( tego samego, który jej pisał historię dla Docrates i ja leczył przez lata i uznał, że więcej jej nie jest w stanie jej pomóc) odpowiedź była tylko : Jeżeli Panią stać na leczenie eksperymentalne to stać Panią na PET-a prywatnie. Mimo ze według NFZ pacjent w zaawansowanym stadium ma prawo do refundowanego PET-a co 3 miesiące.
Ostatnio zmieniony 22 wrz 2010, 10:33 przez Marianka, łącznie zmieniany 1 raz
Szwagier, lat 58 I/2010 RP, III/2010 PSA 0,8 CT czysto, V/2010 RT 66Gy PSA 0,8 początek HT, IV/2011 koniec HT PSA 0,025, VI/2011 PSA 0,031, VIII/2011 PSA 0,042, X/2011 PSA 0,07 XI/2011 CT , liczne przerzuty w zatoce klinowej, zmarł XI/2011
Marianka
 
Posty: 73
Rejestracja: 05 wrz 2009, 19:38
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: anko2 » 22 wrz 2010, 21:16

Marianka.
Oczywiście piszesz samą prawdę i tylko prawdę. Lekarze w Polsce są grupą zawodowa wybitnie uprzywilejowaną, zamkniętą w sobie. Bez kontroli fiskusa. Przyzwyczajoną do honorów, którymi społeczeństwo ich darzy. A to pacjent jest podmiotem , bo za nim idą pieniądze. Tylko w rzeczywistości wygląda inaczej. I potrzeba pokolenia żeby to zmienić. Pozdrawiam . Anko
Rocznik 1953. PSA przed operacją-8,38, Gleason 6 ( 3+3 )
LRP -paź.2007 r., pT3C, Gleason 2+3; mikronacieki na pęcherzyki nasienne, margines +; PSA 3 tyg-0,173; PSA 2 m-ce<0,003; 1,5 m-ca po LRP - RT ; 3m-ce po LRP -HT . TRUS wykazuje symptomy niedoszczętności zabiegu. scyntygrafia (23.03.10) negatywna. W grudniu 2010 r przerwanie HT; paź.11- pSA<0,002; testosteron z grudnia 2011 - 268 ng/dl. ; kwiecień 2012 -PSA =0,007; październik 2012 PSA=0,014; grudzień 2013-PSA <0,003. kwiecień 2014<0,002
anko2
 
Posty: 623
Rejestracja: 18 sie 2008, 22:57
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: Marianka » 23 wrz 2010, 09:28

anko2 pisze:Marianka.
Oczywiście piszesz samą prawdę i tylko prawdę. Lekarze w Polsce są grupą zawodowa wybitnie uprzywilejowaną, zamkniętą w sobie. Bez kontroli fiskusa. Przyzwyczajoną do honorów, którymi społeczeństwo ich darzy. A to pacjent jest podmiotem , bo za nim idą pieniądze. Tylko w rzeczywistości wygląda inaczej. I potrzeba pokolenia żeby to zmienić. Pozdrawiam . Anko

Myślę, że nawet czas tu nic nie pomoże, z prostej przyczyny, w sklepie, u fachowca, to ja wybieram i ja płacę, Rynek weryfikuje ich zachowania. Jest do d... fachowcem, mają słaby i za drogi towar, już nie mówiąc o obsłudze to idę gdzie indziej, aż do skutku.
A w przypadku lekarzy- no cóż .... bywają sytuacje, w których się naginamy do ich zachowań, z prostej przyczyny- niestety możemy nie mieć czasu, na poszukanie lepszego, kulturalniejszego, mądrzejszego, lub poprostu nie starczy nam czasu na wyrwanie zadośćuczynienia od tego, który nam zrobił krzywdę. ( wiadomo, w sądzie umarza się sprawy z powodu śmierci, którejkolwiek ze stron- dobrze jak dotyczy to pozwanego - wtedy ktoś inny policzy im grzechy, niestety statystyki są nieublagalne....! w tej nierównej walce powód bywa przegrany częsciej)
Szwagier, lat 58 I/2010 RP, III/2010 PSA 0,8 CT czysto, V/2010 RT 66Gy PSA 0,8 początek HT, IV/2011 koniec HT PSA 0,025, VI/2011 PSA 0,031, VIII/2011 PSA 0,042, X/2011 PSA 0,07 XI/2011 CT , liczne przerzuty w zatoce klinowej, zmarł XI/2011
Marianka
 
Posty: 73
Rejestracja: 05 wrz 2009, 19:38
Blog: Wyświetl blog (0)

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nasze historie * Our Stories

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Aisza, Bing [Bot], gracze, Graja, Jarek Sop, otek, SYLWIA1980, walenty i 75 gości

logo zenbox