Wątek Samnaj - Rokowania niepomyślne...

Tu opisz swoją historię choroby, zadaj pytanie i tu Ci odpowiemy

Nieprzeczytany postautor: mrakad » 23 mar 2010, 11:41

magda pisze:Naprawdę trzeba unikać dzieci i kobiet w ciąży?

Naprawdę trzeba!

dunol pisze:Dziewczyny, poniżej dokładnie przepisuję zalecenia, które mój małż otrzymał był przed scyntygrafią w Wielkopolskim Centrum Onkologii.
INSTRUKCJA POSTĘPOWANIA PACJENTA PO PODANIU RADIOAKTYWNEGO TECHNETU 99mTc

W Warszawie wiszą podobne. Po jodzie są nawet ostrzejsze.
Kiedy czekałem na korzytarzu na scytygrafię, przyszedł po żonę jakiś facet z dzieckiem na ręku. Pielegniarki
na jego widok dostały furii. Natychmiast go wykopały nie szczędząc nieprzystojnych słów! Coś w tych zaleceniach jest.
sjm pisze:Tata przechodzi teraz naswietlania.Dzis byl 14 raz z 38,niestety nie znam wartosci promieniowania:(
Do niedzieli czul sie dobrze,ale w niedziele poleciala mu krew z odbytu.

Z liczby sesji i standardów wnioskuję, że dostaje 200 mGy na sesję, razem 76Gy.
Co krwi, to są to objawy, które opisywała mi radiolog, że będę je miał jeżeli nie potraktuję poważnie zaleceń co do diety w czasie naświetlań.
Wczoraj to się potwierdziło. Byłem w CO i koło mnie siedział facet, gorący zwolennik diet wszelakich.
W czasie naświetlań uzupełniał witaminy wszelkimi surówkami, owocami itd. Też wypróżniał się krwią.
Ja nie pozwalałem żonie nawet natki sypać do rosołu. Jak bez surowej zielenizny to bez! Gdybym nie był uprzedzony o możliwych skutkach ubocznych,
to bym ich nawet nie zauważył (przynajmniej jeśli chodzi o tę strone ciała).

Pozdrawiam,
Mrakad
Mrakad Obrazek

Ur. I-1953. VIII.2007 PSA 29.65, IX.2007 biopsja - Adenocarcinoma prostatae, G3, Gleason 7 (3+4) cT3aNxM0, Apo-Flutam i Diphereline. II 2008 RTRT fotony x 15 MV, dawka 5460 cGy/g/21 fr w ciągu 29 dni. Zoladex 10.8 co trzy miesiące. PSA: IV-2008 0.11, VII-2008 0.1, X-2008 0.08 I-2009 0.04 IV-2009 0.03 VII-2009 0.02 X-2009 0.01 XII-2009 0.02 III-2010 0.02 VI-2010 0.01 X-2010 0.01 I-2011 0.01 HT zakończona! co pół roku VII-2011 0.036, 19.XII.2011 0.029, 25.VI.2012 0.26, 2.IX.2012 0.15 11.III.2013 1.4 HT wznowiona! VI-2013 0.064 IX-2013 0.16, I-2014 0.18, III-2014 0.078, VI-2014 0.036 przerzut do kości krzyżowej, IX-2014 0.041, I-2015 0.036, IV-2015 0.033, VII-2015 0.041, XI-2015 0.032, II-2016 0.037, V-2016 0.038, VIII-2016 0.036, Zmiana Zoladexu na Eligard

Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej.
Zwei Dinge sind unendlich, das Universum und die menschliche Dummheit, aber beim Universum bin ich mir nicht ganz sicher. (niem.)
Albert Einstein
Awatar użytkownika
mrakad
 
Posty: 1075
Rejestracja: 25 wrz 2008, 17:47
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: Alfred » 23 mar 2010, 12:42

Mnie lekarz z tyt.Dr.onkolog przed gdy kierował mnie na rt. uczulał abym pamiętal o uregulowaniu wyprużnienia.Wprawdzie ja z wiedzą medyczną jestem na bakier ale na zaleceniem Dr. się zastanowiłem i zalecenie wypelniłem rt. przeszedlem bez żadnych problemów,jedyne co "uciązliwe" było to przez prawie dwa m-c codzienny pobyt o wyznaczonej godz. na rt.
Uważam,że brak uregulowań w wyprużnianiu powoduje rużne wzdęncia zmiany i wtedy dzialanie rt jest nieprawidlowe.

Alfred L76 PSA przed leczeniem 10,99 T2 NOMO G 3+4 przeszedłem rt. i przez rok ht. obecnie nie bioro żadnych lekarst pije tylko sok granatu
Alfred ur. 1934rok  PSA 10,99   T2 NOMO G 3+4  RT  HT zaladeks flutamin po 27 miesiącach po radykalnej RT i po 18 miesiącach zaprzestaniu HT  PSA 0,375 w dn 27 09 2010 36 m-c po RT i po 27 m-c zaprzestaniu HT w dn 11 7 2011 PSA 0,266 w dn 08 02 12 PSA 0,205 w dn.20 08 2012 PSA 0,325 w dn 04 02 2013 PSA 0,354 w dn.08 08 2013 PSA 0376
Alfred
 
Posty: 113
Rejestracja: 24 wrz 2009, 11:06
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: Dawid86 » 23 mar 2010, 13:08

Witajcie,

Alfredzie widzę, że jesteś już po RT i przerwałeś HT. Jak się czujesz i jak wygląda Twoje PSA? Pytam, bo to samo czeka mojego Dziadka, który jest Twoim rówieśnikiem. Od miesiąca jest na HT, a niedługo zacznie RT.

Pozdrawiam,
Dawid
Dziadek 76 lat; Biopsja: Gleason 3+4; PSA=12; Scyntygrafia: brak przerzutów do kości; RTG klatki piersiowej: brak przerzutów. II.2010 - Flutamid; od 10 III 2010 - zastrzyki co 3 miesiące; koniec III 2010 - rezonans magnetyczny jamy brzusznej. Niebawem radykalna radioterapia.
Dawid86
 
Posty: 12
Rejestracja: 08 lut 2010, 14:31
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: Alfred » 23 mar 2010, 17:32

Dawid86 zapytuje jak się czuje.
A wiec czuje się prawie bardzo dobrze, jednak już prawie dwa lata po RT i HT sprawy potencji niepowrucily do normalności i już pewnie tak zostanie-HT robi swoje.
Jeśli chodzi o PSA to po RT i HT miałem 0,003 po odstawieniu HT PSA podskoczyło do 0,509
26 10 2009 0,009 27 01 2010 0,063 Lekarz onkolog powiedział-siedzi przedemną wyleczony czlowiek.W tym tygodniu zrobie PSA i mam kontrole u onkologa u urologa mam kontrole co pół roku.

Alfred lat 76 PSA przed leczeniem 10,99 T2 NOMO G 3+4 ostatnie PSA z dn 27 01 2010 -0,063.

Przesyłam pozdrowienia
Alfred ur. 1934rok  PSA 10,99   T2 NOMO G 3+4  RT  HT zaladeks flutamin po 27 miesiącach po radykalnej RT i po 18 miesiącach zaprzestaniu HT  PSA 0,375 w dn 27 09 2010 36 m-c po RT i po 27 m-c zaprzestaniu HT w dn 11 7 2011 PSA 0,266 w dn 08 02 12 PSA 0,205 w dn.20 08 2012 PSA 0,325 w dn 04 02 2013 PSA 0,354 w dn.08 08 2013 PSA 0376
Alfred
 
Posty: 113
Rejestracja: 24 wrz 2009, 11:06
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: Dawid86 » 24 mar 2010, 12:35

Dziękuję za odpowiedź Alfredzie. Daje mi to pewny pogląd na to jak może czuć się mój Dziadek po przejściu leczenia.
Na razie jest na HT i nie odczuwa skutków ubocznych oprócz okresowego przychodzącego uczucia senności.

Pozdrawiam!
Dawid
Dziadek 76 lat; Biopsja: Gleason 3+4; PSA=12; Scyntygrafia: brak przerzutów do kości; RTG klatki piersiowej: brak przerzutów. II.2010 - Flutamid; od 10 III 2010 - zastrzyki co 3 miesiące; koniec III 2010 - rezonans magnetyczny jamy brzusznej. Niebawem radykalna radioterapia.
Dawid86
 
Posty: 12
Rejestracja: 08 lut 2010, 14:31
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: dunol » 25 mar 2010, 00:48

sjm pisze:Do niedzieli czul sie dobrze,ale w niedziele poleciala mu krew z odbytu.Nie ciurkiem,ale musial kilkakrotnie wycierac.wpadl w przerazenie,powiedzialam,ze tak moze sie zdarzyc i troche Go uspokoilam,ale sama nie jestem pewna co z tym fantem?Dzis sie juz nie powtorzylo,ale niepewnosc u mnie pozostala.Z lekarzem bedzie sie widzial w srode lub czwartek.Jest co panikowac,czy przejsc nad tym do porzadku ?

Niektórym się zdarza. Niestety, normalne. Ostry odczyn popromienny. Zgłosić lekarzowi. Kupić tacie do wycierania chusteczki dla niemowląt.

sjm pisze:Wszystkim trzymajacym za mnie kciuki serdecznie dziekuje-moja biopsja nic nie wykazala,w usg tez ok,wiec nie ma paniki.
Nie zawsze to co wyglada na poczatku na dramat musi sie zle skonczyc:) czego sobie i Wam z calego serca zycze

:) :) :)
Mąż - rocznik 1948, diagnoza VIII/08: cT1c, PSA - 5,7, Gl 3+3, brak objawów ;
RRP - X/08, pT2bN0Mx, Gl 3+4, liczne high grade PIN: PSA: 1mc: 0.08,5 mc:0.02,10 mc: 0,14,13 mc: 0,41 TRUS:pozostawiona część pęcherzyka nasiennego.
XII/I '10: radioterapia (SRT) 66 Gy , PSA 6 tyg. po: 0,35; 3 m-ce: 0,211; 5 m-cy : 0,159; 7 m-cy: 0,40; 10 m-cy: 1,01; 15 m-cy : 1,87;
MRI: węzły chł. biodr. zewn. lekko powiększ.
(VI'11):1,76;(VIII'11): 2,47; (I'12):4,78; (II'12):3.69
PET (III'12): węzeł biodr. zewn. SUV 2,7
Od III'12 bikalutamid 150mg, PSA IV'12: 0,152; V'12: 0.04; VI'12: 0,02;
VII'12 tomograf: wszystko OK
IV'13-II'14: 0.003;
tomograf OK, PET OK.
Od marca 2014 bikalutamid odstawiony.
IV'14: 0.003
VI'14: 0.010
VIII'14: 0.042
X'14: 0.090
XI/XII'14: 0.162
27/II'15: 0.179
IV'15: 0.544
28/05/15 - PET PSMA z galem - węzeł chłonny biodrowy lewy - 6 mm, SUV 3,9
Powrót do bikalutamidu 150mg, po 2 tygodniach PSA 0.121
25 VI'15 - doszczętne usunięcie węzłów biodrowych lewych
Histopatologia - 7 węzłów ze zmianami tylko odczynowymi
26 VIII'15 - PSA 0.006 (bikalutamid?)

" - Co robi silna, niezależna kobieta w środku nocy?
- Odwraca poduszkę na niezapłakaną stronę".
dunol
 
Posty: 2424
Rejestracja: 27 wrz 2008, 09:08
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: weimarek » 26 mar 2010, 20:27

Serdecznie witam,
jestem nowa na tym forum więc pewnie będę pisać nieskładnie, ale mam nadzieję, że z czasem się poprawię. Od 3 tygodni czytam wszystkie fora na tym i innych portalach, oraz wszystko co tylko mogę "dorwać" na temat raka prostaty. Przyczyna - mój Tata ma to świństwo. Ujawniło sie bez żadnych wcześniejszych zapowiedzi (przynajmniej widocznych - Tata pewnie wcześniej miał jakieś symptomy, ale nikomu nic nie mówił). Tata trafił do szpitala z ostrym zatrzymaniem moczu. Był 2 razy dializowany, zrobili mu różne badania, doprowadzili do "stanu urzywalności" i po tygodniu wypisali do domu, zlecając biopsję. Z badań które robili w szpitalu, po wcześniejszych wizytach na forach j.w. zdołałam pojąć, że ma wysokie PSA, bo 35. Nie zaskoczyły mnie więc wyniki biopsji (choć miałam nadzieję, że aż tak źle nie będzie). Gleason 4+5 = 9.
Nie mam zamiaru się poddawać i zrobię wszystko, żeby nie pozwolić poddać się Tacie, żeby walczyć z chorobą.
A Wy wszyscy którzy tu piszecie dajecie mi niesamowitą siłę i wiarę - dlatego ośmielam sie do Was przyłączyć. Bo potrzebuję Waszej rady i pomocy. Chciałabym jak najprędzej zaprowadzić Tatę do dobrego, kompetentnego lekarza - onkologa. Czy ktoś może polecić mi kogoś z Warszawy? Moja Mama jest strasznie uparta i chce iść do przychodni rejonowej do urologa (bo ten polecił im przyjśc do siebie z wynikami). A ja, niestety nie bardzo wierzę w wystarczajace kompetencje, a przede wszystkim w odpowiednie podejście do pacjenta tegoż Pana doktora. Boje się, że rozłoży ręce i powie - sorry, ale juz nic nie możemy zrobić. Tym bardziej, że Tata ma 78 lat, a wiadomo, jak u nas traktuje sie takie osoby. A ja myślę, że jeszcze nie czas na niego, tym bardziej, że mimo swojego wieku i choroby wyglada świetnie (nikt nie daje mu tylu lat), jest absolutnie sprawny intelektualnie i fizycznie (no teraz moze troszke gorzej bo nadal ma załozony cewnik, który utrudnia mu normalne tzn. aktywne funkcjonowanie). Nigdy na nic nie chorował i nadal na nic sie nie uskarża.
Głęboko wierzę, że odpowiednia terapia pozwoli mi jeszcze cieszyć się obecnością Taty chociaż przez kilka lat. Bardzo proszę, pomóżcie, poradźcie do jakiego lekarza mogę sie zwrócić?

Tata lat. 78, PSA 35, Gleason 4+5.
weimarek
 
Posty: 3
Rejestracja: 26 mar 2010, 20:02
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: mrakad » 26 mar 2010, 23:09

Witaj weimarek,

z tego co piszesz jeszcze niewiele wynika. Podaj dokładniejsze wyniki biopsji, a najlepiej zrób stopkę. Gleason i PSA wyglądają marnie ale jeszcze
niczego nie przesądzają.

weimarek pisze:Chciałabym jak najprędzej zaprowadzić Tatę do dobrego, kompetentnego lekarza - onkologa. Czy ktoś może polecić mi kogoś z Warszawy?

Weźcie skierowanie od lekarza domowego i natychmiast udajcie się do Centrum Onkologii na Ursynowie. W poniedziałek możecie trafić na
dr Sosnowskiego, polecam. Zresztą w CO nie ma słabych lekarzy. Są mniej lub bardziej komunikatywni (raczej mniej) ale merytorycznie są dobrzy.
Pierwszą wizytę powinniście zaliczyć tego samego dnia.
Moja Mama jest strasznie uparta i chce iść do przychodni rejonowej do urologa (bo ten polecił im przyjśc do siebie z wynikami). A ja, niestety nie bardzo wierzę w wystarczajace kompetencje, a przede wszystkim w odpowiednie podejście do pacjenta tegoż Pana doktora.

Jeśli nie wiąże się to z długim oczekiwaniem to mozecie iść. I tak bez onkologa się nie obejdzie.

Pozdrawiam,
Mrakad
Mrakad Obrazek

Ur. I-1953. VIII.2007 PSA 29.65, IX.2007 biopsja - Adenocarcinoma prostatae, G3, Gleason 7 (3+4) cT3aNxM0, Apo-Flutam i Diphereline. II 2008 RTRT fotony x 15 MV, dawka 5460 cGy/g/21 fr w ciągu 29 dni. Zoladex 10.8 co trzy miesiące. PSA: IV-2008 0.11, VII-2008 0.1, X-2008 0.08 I-2009 0.04 IV-2009 0.03 VII-2009 0.02 X-2009 0.01 XII-2009 0.02 III-2010 0.02 VI-2010 0.01 X-2010 0.01 I-2011 0.01 HT zakończona! co pół roku VII-2011 0.036, 19.XII.2011 0.029, 25.VI.2012 0.26, 2.IX.2012 0.15 11.III.2013 1.4 HT wznowiona! VI-2013 0.064 IX-2013 0.16, I-2014 0.18, III-2014 0.078, VI-2014 0.036 przerzut do kości krzyżowej, IX-2014 0.041, I-2015 0.036, IV-2015 0.033, VII-2015 0.041, XI-2015 0.032, II-2016 0.037, V-2016 0.038, VIII-2016 0.036, Zmiana Zoladexu na Eligard

Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej.
Zwei Dinge sind unendlich, das Universum und die menschliche Dummheit, aber beim Universum bin ich mir nicht ganz sicher. (niem.)
Albert Einstein
Awatar użytkownika
mrakad
 
Posty: 1075
Rejestracja: 25 wrz 2008, 17:47
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: weimarek » 26 mar 2010, 23:36

Dzięki , mrakad za szybką odpowiedź.
Jutro jadę do Rodziców to przepiszę cały wynik biopsji i wogóle co tam tylko znajdę, i zrobię stopkę.
Co do mojej awersji do urologa z przychodni, to wynika ona szczególnie z tego, że wiele złego słyszałam o jego podejściu do pacjentów. Boję się, że mi Tatę zdołuje, a wtedy będzie naprawdę kiepsko.
Może wystarczy jak polecę ja, albo moja siostra czy Mama do lekarza pierwszego kontaktu z wynikami i poproszę o skierowanie do onkologa ?
Wiem, że to trochę dziwne, ale chciałabym Tacie maksymalnie oszczędzić stresu :)

Mam jeszcze jedno pytanie. Czy do Centrum Onkologii trzeba się wcześniej zapisać, czy jest szansa na przyjęcie od razu ? A jeśli trzeba się zapisywać, to jak długo się czeka na wizytę ?

Pozdrawiam
weimarek
weimarek
 
Posty: 3
Rejestracja: 26 mar 2010, 20:02
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: anko2 » 27 mar 2010, 08:27

Jeżeli chodzi o Szczecin to jest wyznaczana data rejestracji. Już nie pamiętam czy rejestrowałem się telefonicznie czy osobiście , ale raczej telefonicznie. Wtedy w wyznaczonym terminie po około dwóch tygodniach odbyłem rozmowę na miejscu z lekarzem rejestrującym, który przeprowadził ze mną wywiad i dokonał "wpisu rejestracyjnego" oraz wyznaczył termin wizyty u lekarza prowadzącego. Z mojego doświadczenia wynika, że nie ma sensu ciągnąć chorego za pierwszym razem. Ale różne CO mają różne procedury. Pozdrawiam. Anko
Rocznik 1953. PSA przed operacją-8,38, Gleason 6 ( 3+3 )
LRP -paź.2007 r., pT3C, Gleason 2+3; mikronacieki na pęcherzyki nasienne, margines +; PSA 3 tyg-0,173; PSA 2 m-ce<0,003; 1,5 m-ca po LRP - RT ; 3m-ce po LRP -HT . TRUS wykazuje symptomy niedoszczętności zabiegu. scyntygrafia (23.03.10) negatywna. W grudniu 2010 r przerwanie HT; paź.11- pSA<0,002; testosteron z grudnia 2011 - 268 ng/dl. ; kwiecień 2012 -PSA =0,007; październik 2012 PSA=0,014; grudzień 2013-PSA <0,003. kwiecień 2014<0,002
anko2
 
Posty: 623
Rejestracja: 18 sie 2008, 22:57
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: mrakad » 27 mar 2010, 21:18

weimarek pisze:Może wystarczy jak polecę ja, albo moja siostra czy Mama do lekarza pierwszego kontaktu z wynikami i poproszę o skierowanie do onkologa ?

Powinno wystarczyć, lekarz domowy to też człowiek.
Mam jeszcze jedno pytanie. Czy do Centrum Onkologii trzeba się wcześniej zapisać, czy jest szansa na przyjęcie od razu ? A jeśli trzeba się zapisywać, to jak długo się czeka na wizytę ?

Tam panuje chora procedura. Najpierw nowy pacjent musi odstać w kolejce do pokoju, gdzie rejestrują nowych pacjentów.
Po wejściu wejściem "D" nie należy kierować się wielkimi napisami "Rejestracja"; Trzeba od razu udać się do korytarza po prawej stronie i zająć kolejkę do gabinetu rejestracji pacjentów pierwszego podejścia. Potem można wrócić do głównego holu, oddać odzież do szatni i wrócić do swojej kolejki. Tam w końcu dostanie się kartonik z numerem identyfikacyjnym pacjenta. Trzeba wrócić do głównego holu i odstać w kolejce do rejestracji. Moim zdaniem warto, bo pacjenci ze skierowaniem od razu są kierowani do specjalisty. Niestety trzeba zacząć w miarę wcześnie. Drzwi otwierają chyba około 8:00.

Pozdrawiam
Mrakad
Mrakad Obrazek

Ur. I-1953. VIII.2007 PSA 29.65, IX.2007 biopsja - Adenocarcinoma prostatae, G3, Gleason 7 (3+4) cT3aNxM0, Apo-Flutam i Diphereline. II 2008 RTRT fotony x 15 MV, dawka 5460 cGy/g/21 fr w ciągu 29 dni. Zoladex 10.8 co trzy miesiące. PSA: IV-2008 0.11, VII-2008 0.1, X-2008 0.08 I-2009 0.04 IV-2009 0.03 VII-2009 0.02 X-2009 0.01 XII-2009 0.02 III-2010 0.02 VI-2010 0.01 X-2010 0.01 I-2011 0.01 HT zakończona! co pół roku VII-2011 0.036, 19.XII.2011 0.029, 25.VI.2012 0.26, 2.IX.2012 0.15 11.III.2013 1.4 HT wznowiona! VI-2013 0.064 IX-2013 0.16, I-2014 0.18, III-2014 0.078, VI-2014 0.036 przerzut do kości krzyżowej, IX-2014 0.041, I-2015 0.036, IV-2015 0.033, VII-2015 0.041, XI-2015 0.032, II-2016 0.037, V-2016 0.038, VIII-2016 0.036, Zmiana Zoladexu na Eligard

Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej.
Zwei Dinge sind unendlich, das Universum und die menschliche Dummheit, aber beim Universum bin ich mir nicht ganz sicher. (niem.)
Albert Einstein
Awatar użytkownika
mrakad
 
Posty: 1075
Rejestracja: 25 wrz 2008, 17:47
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: weimarek » 28 mar 2010, 13:12

Witam ponownie,
byłam wczoraj u Rodziców i przepisałam wszystko co było w opisie biopsji i TRUS.
Zamieszczam opis poniżej i proszę o opinię.
I mam jeszcze pytanie odnośnie dr. Sosnowskiego. Pogrzebałam w necie i jeśli sie nie mylę, to przyjmuje on także prywatnie w przychodni Mazovia na Ursynowie. To może tam będzie szybcie?

Opis biopsji:
"Adenocaricinoma prostatae G3 partim necroticans (Gleason 4+5 = 9). Utkanie raka stwierdza się w czterech spośród 4-rech wycinków płata lewego i obejmuje do 50% ich objetości; w płacie prawym utkanie raka obejmuje dwa wycinki do 50% i w pozostałych dwóch 70% objętości.
Płat lewy - 4-y wycinki o łącz. dł. 5 cm.
Płat prawy - 4-y wycinki o łącz. dł. 6.2 cm.
Materia pobrano seryjnie.
PSA 35,11; F.PSA 8,57 ng/ml."

Opis TRUS:
"W TRUS stercz znacznie powiększony asymetrycznie naciskający o sciane pęcherza moczowego. Wymiary gruczołu 62 x 58 x 74 x 60 mm. Objetość stercza ok. 141 ml. Zachowana budowa strefowa. Widoczny przerost stref przejściowych i centralnej pod postacią gruczolaka trzypłatowego. Tzw. płat środkowy wpukla się do pecherza moczowego. Dodatkowo po stronie lewej podpęcherzowej widoczny wyizolowany obszar o echostrukturze typowej dla zmiany gluczolakowatej. Strefa obwodowa symertyczna wąska uciśnieta przez przerośniete strefy przejściowe.
Echogeniczność strefy obwodowej niejednorodnie obnizona zwłaszcza w części boczno przyśrodkowej str. lewej. Torebka stercza równa, gładka. Pęcherzyki nasienne i dystalne odcinki nasieniowodów bez sonograficznych cech naciekania.
Wnioski: obraz TRUS przemawia za zaawansowanym BPH z mozliwością współistnienia zmian o innym charakterze."

I jeszcze jedno pytania - jak sie robi stopkę ?

pozdrawiam
weimarek
weimarek
 
Posty: 3
Rejestracja: 26 mar 2010, 20:02
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: forteca » 28 mar 2010, 23:21

W ocenie wyników Ci niestety nie pomogę ale żeby zrobic stopkę należy wejść w Profil, następnie w Sygnature/Avatar i pod hasłem " Stwórz własną sygnature" wpisać opis choroby. Powodzenia.Kasia;)
Tatuś r.49 15.01.2010 PSA-77 Biopsja - Adenocarcinoma prostate Gleason 8 (4+4)
Nie nadajesię do operacji - hormonoterapia, Apo-Flutam, Eligard.Skierowanie na TK i scyntygrafie kości. 25.04 odstawiono apo-flutam????? 13.05.2010 PSA-1,24:) RT
Awatar użytkownika
forteca
 
Posty: 21
Rejestracja: 03 mar 2010, 00:56
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: sjm » 26 maja 2010, 12:00

Chcialam podzielic sie dobrymi wiesciami.Tata skonczyl rt miesiac temu,wczoraj robil pierwsze badanie psa-wynik:0,00 Ciesze sie bardzo,daje to pewna nadzieje...
Poza tym po rt wszystko ok,gorzej zaczyna marudzic na skutki ht-wybuchy goraca doskwieraja mu znacznie,ale mam nadzieje,ze wszystko sie unormuje.
Tata l.59,07.12 psa 68, 28.12 psa 64,28 biopsja 11.12-Adenocarcinoma prostatae-partim signet ring cell wariant-Gleason 3+4=7,od 25-100%powierzchni bioptatów(2,4,6,8,13) 9-bezgruczolowe podscielisko,ozostale zmiany lagodne-lacznie 14 pobran; 18.01.10 psa-13,6,26.05.10-0,00 27.05.11 o,o91,11.07.11-0,12,20.02.12:1.80,05.12-4,25,05.12:scyntygrafia kosci ok,rezonas miednicy ok,08.12 pet:rozsiew dowezlow chlonnych zaotrzewnowych
sjm
 
Posty: 30
Rejestracja: 11 gru 2009, 14:59
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: agajka » 08 cze 2010, 09:16

cytuje: "Najbardziej śmiertelny w polskiej urologii i onkologii jest Syndrom Milczącego Lekarza i Potulnego Pacjenta. Masz już lekarza, który nie milczy i nie kłamie tylko, tak jak na Zachodzie, wyklada kawę na ławę. To dobrze. Teraz ty musisz się stać Dociekliwym Pacjentem, to znaczy pilnie pobrać odpowiednią edukację, pytać o wszystko i nie dawać się spławiać - nikomu."



Witam!
Jestem tu nowa...weszlam poczytac ... nas dotyczy przytoczony wyzej syndrom MILCZACEGO LEKARZA I POTULNEGO PACJENTA....moj tesc jest ciezko chory,wlasciwie umierajacy.....jego choroba zaczela sie rowno 2 lata temu,jak teraz patrze to bylo wiele ,wiele zaniedban ze strony lekarzy,slepa ufnosc moich tesciow w to co powie lekarz,nie zdawali sobie sprawy z powagi sytuacji, my w sumie tez...minelo prawie 5 miesiecy nim tesc trafil na radioterapie, a wiadomo czas tu odgrywal wielka role,wczesniej chodzil 5 miesiecy z cewnikiem i czekal na operacje-mialo to byc usuniecie prostaty(chyba) ,po tak dlugim czasie okazalo sie ze jest to rak stercza naciekajacy trojkat pecherza i operacji nie da sie przeprowadzic....potem dlugi czas ooczekiwania na wizyte u onkoloda w Instytucie Onkologii w Warszawie na Ursynowie(mieszkamy w Warszawie)....zalatwilismy szybciej gdzie indziej i od razu poszedl na radioterapie w szpitalu na Wawelskiej,po radioterapii odblokowal sie pecherz, myslelismy ze jest zdrowy.....niecaly rok byly lakoniczne-milczace kontrole w Instytucie onkologii w Warszawie na Ursynowie co 3 miesiace i nagle nawrot choroby,ktora bardzo szybko postepuje...w krotkim czasie wykonano cystostomie nadlonowa ,zaraz jedna nefrostomie nerki a teraz po miesiacu czyli dzis tesc ma zabieg nefrostmii na druga nerke.....wczoraj lekarka,ktora WRESZCIE PRZESTALA MILCZEC powiedziala mojej tesciowej aby zaczela sie zegnac z mezem bo on podchodzi :( chyba te slowa byly potrzebne mojej tesciowej bo my z mezem juz to wiemy od jakiegos czasu...od 1,5 miesiaca do domu przychodza wspaniali ludzie z hospicjum domowego,bez nich byloby naprawde ciezko....stan ulega pogorszeniu z dnia na dzien,tesc nie je,malo pije,czesto wymiotuje,schudl ok.40 kg,nie moze juz wstac z lozka,teraz duzo spi,wlasciwie spi na okroglo po morfinie...to dobrze ..bo chyba go wtedy nie boli......



Instytut Onkologii na Ursynowie to fabryka a nie lecznica,starszymi osobami zajmuja sie niechetnie...jakby nie byli tego warci,tesc ma 71 lat....musze powiedziec ,ze na tych kilka wizyt ktore mial u nich tesc za kazdym razem przyjmowal go inny lekarz, to jaka paranoja!!!!!na 2 pierwsze zabiegi cystostomii nadlonowej i nefrostomii nerki musielismy szukac sami szpitala gdyz u nich nie mieli miejsc,teraz zajeli sie dopiero druga nerka u siebie w Instytucie...wlasnie teraz trwa zabieg tescia....pod koniec czerwca jest zapisany na chemioterapie,nie wiem czy jest sens czy zapisali ot tak dla zamydlenia oczu...badania krwi sa tak fatalne ze szkoda slow..moze ta druga nefrostomia cos poleszy ale nie wiem.......po wiadomosciach z neta na temat tego nowotowru mam wielkie watpiwosci czy nie uslyszymy ze sie nie nadaje na chemie......


APELUJE DO WAS KOCHANI,NIE DAJCIE SIE ZBYWAC POLSLOWKAMI,PYTAJCIE I ZADAJCIE ODPOWIEDZI,JAK WAS WYWALA DRZWIAMI WCHODZCIE PZREZ DZIURKE OD KLUCZA :(...MY BYLISMY ZA GRZECZNI......moze i tesc byl od samego poczatku skazany na to co sie teraz dzieje,gdyz jego choroba jest z tych najbardziej zlosliwych ale za malo bylo info od lekarzy, za malo badan kontrolnych itp.....ech!.....musialam to z siebie wywalic...przepraszam!
Ostatnio zmieniony 08 cze 2010, 09:16 przez agajka, łącznie zmieniany 1 raz
agajka
 
Posty: 5
Rejestracja: 08 cze 2010, 08:37
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: agajka » 08 cze 2010, 09:21

sjm>>>>>>> bardzo sie ciesze ,ze twoj tata ma dobre wyniki,super!..I wlasnie poczulam strach sciskajacy zoaldek bo moj tata od kilku lat ma powiekszona prostate i bierze leki,niby jest pod kontrola lekarska ale patrzac na to co sie dzieje z moim tesciem zastanawiam sie czy nie zaglebic sie w temat ojca glebiej ....... mam brak zaufania do lekarzy :(
agajka
 
Posty: 5
Rejestracja: 08 cze 2010, 08:37
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: anko2 » 08 cze 2010, 15:09

Agajka .
Witaj.
Przykro mi z powodu Twojego teścia. Jest na forum wiele przypadków zniedbań spowodowanych przez nieuctwo i dyletanctwo lekarzy. Dlatego jak piszesz o problemach z prostatą Twojego ojca to powinnaś szybko przejąć inicjatywę i na bazie już pewnego doświadczenia spowoduj wykonanie podstawowych badań związanych z tą chorobą zarówno u Twojego ojca jaki innych członków rodziny w średnim wieku (oczywiście męskiej cześci). Pozdrawiam. Anko
Rocznik 1953. PSA przed operacją-8,38, Gleason 6 ( 3+3 )
LRP -paź.2007 r., pT3C, Gleason 2+3; mikronacieki na pęcherzyki nasienne, margines +; PSA 3 tyg-0,173; PSA 2 m-ce<0,003; 1,5 m-ca po LRP - RT ; 3m-ce po LRP -HT . TRUS wykazuje symptomy niedoszczętności zabiegu. scyntygrafia (23.03.10) negatywna. W grudniu 2010 r przerwanie HT; paź.11- pSA<0,002; testosteron z grudnia 2011 - 268 ng/dl. ; kwiecień 2012 -PSA =0,007; październik 2012 PSA=0,014; grudzień 2013-PSA <0,003. kwiecień 2014<0,002
anko2
 
Posty: 623
Rejestracja: 18 sie 2008, 22:57
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: agajka » 09 cze 2010, 20:43

dziekuje anko2 :D

niestety odebrano tesciowej ostatnia nadzieje... tesciowi nie zrobiono drugiej nefrostomii,chemioterapii tez nie bedzie,nie przezylby jej.....jutro wraca do domu-narazie bo jak przyjdzie czas pojdzie do hospicjum,ciezka to decyzja ale sluszna ....... dr powiedziala ze zostalo mu 3-4 tyg zycia.....:(

co do mojego taty to dowiedzialam sie ,ze robil szereg badan jakies 3 lata temu jak sie zaczelo od zatrzymania moczu,ale nie znam szzcegolow ,wykazalo wtedy powiekszenie prostaty bez guzow itp.bierze leki i robi regularnie badania PSA,ktore obecnie jest w normie oraz usg co rok-prostata sie zmniejszyla,wlasnie w lipcu bedzie wizyta i poprosi o skier.na badania....nie wiem za duzo o tej prostacie ,musze poczytac ale moze podpowiedzcie na co zwrocic uwage,jakie badania zrobic...jedno co wiem napewno to ze tata ma ciagla potrzebe oddawania moczu ,nie jest to dla mnie normalne.....
agajka
 
Posty: 5
Rejestracja: 08 cze 2010, 08:37
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: dunol » 02 lip 2010, 10:47

Przykro nam, Margaret, sprawa jest trudna. Istnieje jeszcze szansa, że nowotwór zareaguje na hormonoterapię. Robiliście ostatnio PSA?
Mąż - rocznik 1948, diagnoza VIII/08: cT1c, PSA - 5,7, Gl 3+3, brak objawów ;
RRP - X/08, pT2bN0Mx, Gl 3+4, liczne high grade PIN: PSA: 1mc: 0.08,5 mc:0.02,10 mc: 0,14,13 mc: 0,41 TRUS:pozostawiona część pęcherzyka nasiennego.
XII/I '10: radioterapia (SRT) 66 Gy , PSA 6 tyg. po: 0,35; 3 m-ce: 0,211; 5 m-cy : 0,159; 7 m-cy: 0,40; 10 m-cy: 1,01; 15 m-cy : 1,87;
MRI: węzły chł. biodr. zewn. lekko powiększ.
(VI'11):1,76;(VIII'11): 2,47; (I'12):4,78; (II'12):3.69
PET (III'12): węzeł biodr. zewn. SUV 2,7
Od III'12 bikalutamid 150mg, PSA IV'12: 0,152; V'12: 0.04; VI'12: 0,02;
VII'12 tomograf: wszystko OK
IV'13-II'14: 0.003;
tomograf OK, PET OK.
Od marca 2014 bikalutamid odstawiony.
IV'14: 0.003
VI'14: 0.010
VIII'14: 0.042
X'14: 0.090
XI/XII'14: 0.162
27/II'15: 0.179
IV'15: 0.544
28/05/15 - PET PSMA z galem - węzeł chłonny biodrowy lewy - 6 mm, SUV 3,9
Powrót do bikalutamidu 150mg, po 2 tygodniach PSA 0.121
25 VI'15 - doszczętne usunięcie węzłów biodrowych lewych
Histopatologia - 7 węzłów ze zmianami tylko odczynowymi
26 VIII'15 - PSA 0.006 (bikalutamid?)

" - Co robi silna, niezależna kobieta w środku nocy?
- Odwraca poduszkę na niezapłakaną stronę".
dunol
 
Posty: 2424
Rejestracja: 27 wrz 2008, 09:08
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: mrakad » 02 lip 2010, 13:04

agajka pisze:co do mojego taty to dowiedzialam sie ,ze robil szereg badan jakies 3 lata temu jak sie zaczelo od zatrzymania moczu,ale nie znam szzcegolow ,wykazalo wtedy powiekszenie prostaty bez guzow itp.bierze leki i robi regularnie badania PSA,ktore obecnie jest w normie oraz usg co rok-prostata sie zmniejszyla,wlasnie w lipcu bedzie wizyta i poprosi o skier.na badania

Czy robi również badanie fPSA? Prawdopodobnie ma łagodny rozrost prostaty. Ale trzeba go pilnować, bo może się uzłośliwić.
....nie wiem za duzo o tej prostacie ,musze poczytac ale moze podpowiedzcie na co zwrocic uwage,jakie badania zrobic...jedno co wiem napewno to ze tata ma ciagla potrzebe oddawania moczu ,nie jest to dla mnie normalne.....

Czytać zawsze warto. Przy niskim PSA możecie zrobić profilaktycznie badanie DRE. Nieprzyjemne dla pacjenta, bo lekarz bada go palcem w odbycie. Teoretycznie powinien to zrobić lekarz pierwszego kontaktu. W praktyce nie każdy urolog się za to bierze.

Pozdrawiam,
Mrakad
Mrakad Obrazek

Ur. I-1953. VIII.2007 PSA 29.65, IX.2007 biopsja - Adenocarcinoma prostatae, G3, Gleason 7 (3+4) cT3aNxM0, Apo-Flutam i Diphereline. II 2008 RTRT fotony x 15 MV, dawka 5460 cGy/g/21 fr w ciągu 29 dni. Zoladex 10.8 co trzy miesiące. PSA: IV-2008 0.11, VII-2008 0.1, X-2008 0.08 I-2009 0.04 IV-2009 0.03 VII-2009 0.02 X-2009 0.01 XII-2009 0.02 III-2010 0.02 VI-2010 0.01 X-2010 0.01 I-2011 0.01 HT zakończona! co pół roku VII-2011 0.036, 19.XII.2011 0.029, 25.VI.2012 0.26, 2.IX.2012 0.15 11.III.2013 1.4 HT wznowiona! VI-2013 0.064 IX-2013 0.16, I-2014 0.18, III-2014 0.078, VI-2014 0.036 przerzut do kości krzyżowej, IX-2014 0.041, I-2015 0.036, IV-2015 0.033, VII-2015 0.041, XI-2015 0.032, II-2016 0.037, V-2016 0.038, VIII-2016 0.036, Zmiana Zoladexu na Eligard

Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej.
Zwei Dinge sind unendlich, das Universum und die menschliche Dummheit, aber beim Universum bin ich mir nicht ganz sicher. (niem.)
Albert Einstein
Awatar użytkownika
mrakad
 
Posty: 1075
Rejestracja: 25 wrz 2008, 17:47
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: annddy » 03 lip 2010, 11:44

margaret pisze:Witam mojego męża zdiagnozowano w marcu rak prostaty i pęcherza z naciekami do węzłów chłonnych markery 236 skala10

Domyslam sie ,że na pęcherzu też są nacieki?

margaret pisze:Mąż jest załamany nie radzi sobie z chorobą prubuję go wspierac pocieszac ale dobija mnie bezsilnośc.

Reakcja normalna,wiemy coś na ten temat.
Potem jest chwila refleksji ,że to mnie nie pokona.Będę walczyć.Mam nadzieję ,ze i u was ta chwila nastąpi.

margaret pisze:Może ktoś z Was zna dobrego onkologa który walczy do końca

Przede wszystkim wy musicie walczyć do końca .Dobry onkolog ma tylko pomóc w tej walce i wspierać.


margaret pisze:Maż ma 44 l i jeszcze dużo do zrobienia.

Ja miałem diagnozę w wieku równo 47 lat.Wiem jaki to wstrząs.Parametry choroby lepsze(PSA).
Moje szczęście polegało na tym ,że znalazłem się w szpitalu na badaniach ,gdzie trafiłem w dobre ręce .Diagnoza - nawroty choroby wrzodowej(wyleczonej antybiotykami),polipy na woreczku żółciowym(są do dziś,co 6 miesięcy USG),no i PSA do dalszej diagnostyki.
Ur.1959 r.
PSA-9,34,biopsja -10 rdzeni -2 pozytywne w dwóch płatach -30%
Gleason 4+3,rak nie przekracza torebki.Stan kliniczny T2cNxMO.RP -25.04.2006
Histopatologia po operacji stan T3aN1M0 - margines obustronnie + ,węzły chłonne 3/4 +, pęcherzyki nasienne-czyste , Gleason 4+5.
HT od 05.2006, RT 06-08.2006r
PSA- 15.05.2006-0,38, 04.06.2006-0,10, 08.2006 <0,06 , 02.2009-<0.06,02.2010 - <0,008 10.2010 - 0,00 04.2011 - 0,00 11.2011 - 0,00 - Hormony - stop 02.12 - PSA <0,008 , 05.2012 - 0,00
08.12 -PSA<0,008; 12.12-PSA <0,008 , 03.13 -PSA<0,008 , 07.2013.- PSA -0,01 ; 09.2013 -PSA - 0,00 ;05.2014 -PSA-<0,008 =)
09.2014 -PSA-<0,008, 20.02.2015 - PSA-0,00, 09.2015 - PSA-0,007 :) ,T-4,05
Awatar użytkownika
annddy
 
Posty: 1105
Rejestracja: 15 cze 2008, 10:33
Lokalizacja: Wrocław
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: irena » 03 lip 2010, 18:04

Witajcie!
jestem nowa na forum. Przed 3 miesiacami zdiagnozowano u mojego meza raka prostaty. Badania kontrolne kazdego roku wykazywaly bardzo niskie PSA, a wiec nic nie budzilo podejrzen. Podczas ostatnich badan kontrolnych lekarz stwierdzil stwardnienie i wyslal meza do urologa. Przeprowadzono biopsje: Gleason (4+4), bylo jeszcze nie pewne czy rak opuscil torebke. PSA bylo nadal bardzo niskie (5% bardzo zlosliwych rakow produkuje PSA bardzo skapo). Scyntygrafia byla w porzadku, MRT nic nie wykazalo. Stadium okreslano ns 2c-3a. Przed 2 miesiacam przeprowadzono operacje rydykalna. Wyniki:Gleason(4+5), stadium 3a- rak wykroczyl poza torebke, ale pecherzyki nasienne czyste.Przeprowadzono usuniecie wezlow chlonnych- okazaly sie czyste. Co pozytywne-marginesy czyste , a wiec R 0.
Meza przebadano w klinice absolutnie gruntownie. Lekarze byli z operacji absolutnie zadowoleni,a lekarz ,ktory meza operowal pozegnal sie z nim ze slowami - "opuszcza pan szpital jako zdrowy czlowiek". Po operacji PSA zaczelo spadac, w dniu opusczenia przez meza szpitala wynosilo 0,16. Za dwa dni juz podczas badania u urologa wynosilo juz 0,11(wykazywalo wiec tendencje spadkowe- bylo to 10 dni po operacji)
Urolog dlugo z mezem rozmawial i przekonal go, ze przy takim wysokim gleasonie nie powinno sie czekac tylko dalej dzialac.
Zapisal mojemu mezowi Biculatomid 50 mg- 1x dziennie. Za ok 1 miesiac moj moz rozpocznie serie naswietlan.
Prosze poradzcie co dalej, czy moj maz ma szanse na....Zycie. Kangur prosze tez Ciebie-wypowiedz sie.
Zaznaczam, ze maz leczony jest w Niemczech- bedzie bral udzial w badaniach klinicznch, przez co o jego leczeniu bedzie decydowac nie jeden lekarz, ale grupa specjalistow. Szukam wszedzie pomocy! Kangur, co sadzisz o homeopatii w takim przypadku. Czy nie mozna by bylo cos zdzialac na poziomie molekularnym?
Jestem absolutnie wykonczona, bylam kilka tygodni na zwolnieniu lekarskim , a przeciez powinnam byc oparciem dla mojego meza.
Kangurze, czy myslisz, ze w tym przypadku powinno sie juz zainteresowac leczeniem wirusmi w Holandii?
Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie
irena
 
Posty: 11
Rejestracja: 03 lip 2010, 17:27
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: rakar » 03 lip 2010, 20:06

Ireno, przepraszam,że śmiem zabrać głos przed Kangurem. Rzeczywiście, przypadek męża odbiega od reguł. Ostatnio, na naszym forum co raz więcej jest podobnych, nietypowych przypadków. Oznacza to, że rak prostaty jest nieprzewidywalny i nie wystarczy tylko zdawać się na badania PSA. Pewnie, gdyby zrobiono jednocześnie fPSA, można byłoby szybciej otrzymać wskazówki dot. obecności raka.
Odważni ci lekarze, u nas przy tak wysokim gleasonie, pewnie odstąpiono od prostatektomii. Nie dziwię się oświadczeniu lekarza, że trzeba kuć żelazo, póki gorące i że należy podjąć dalsze leczenie, co zresztą uczyniono.
Myślę, że trzeba sobie dać jeden miesiąc przerwy i potem zadecydować. Mąż ma komfort, opiekuje się nim grupa specjalistów.
W/g mnie wszystko wygląda porządnie, choć nigdy nic nie wiadomo, o czym świadczą historie naszych forumowiczów.
A mąż, ile wiosen sobie liczy?
Ostatnio zmieniony 03 lip 2010, 20:10 przez rakar, łącznie zmieniany 1 raz
Obrazek Trudno poważnie dyskutować z kimś pozbawionym poczucia humoru.
Ur.1949
III'2007 PSA 8,28;biopsja Gl1+2!?;10/V/2007 limfadenektomia węzły b/z;IX'PSA 0,07;HT VIII-XII;RT XII'07-I'08 7400cGy/37frakcji;cTpN0M0
IV'2008 PSA 0,08; X’ TK ok XII' zastrzyki przeciwzakrzepicowe
I'2009 - XII' PSA 0,35 ng/ml - 0,60 ng/ml
I’2010 MRI ok, zastrzyki przeciwzakrzepicowe do IV’, III’ scyntygrafia & TRUSok, IX’ biopsja spartolona, VII' PSA 0,61;XII' 0,83;
VII'2011 1,03 T'2,33 MRI podejrzenie wznowy VIII’ biopsja- Sclerosis atrophicans prostatae;XI' MRI b/z - obserwować, PSA XI' 1,85;
V'2012 PSA 2,68 T 2,33;VII' 3,37 T'1,23;VII' PET-CT z octanem sugeruje proces nowotworowy; X' PSA 5,40;od X' Apo-Flutam 3x dziennie;po 1 mieś. PSA 1,28; 2 mieś. 1,05; 3 mieś. PSA 0,837;T 2,07
I'2013 zastrzyk Diphereline 11,25 mg na 3 mieś.; IV'2013 PSA 3,14 drugi Dipheriline+ Apo-flutam(zaniechany po 3,5 dniach);IV' w innym lab. PSA po 2 dniach 5,31, po 2 tyg. w swoim lab. PSA 1,92 ng/ml, T 0,19 ng/ml; VI' PET-CT z Choliną rak w obrębie stercza, VII' PSA 9,50 ng/ml, bikalutamid 50 mg * biopsja stercza = ogólnie Gleason 5+4, jeszcze w obrębie torebki (margines 0,2 mm); VIII' PSA 1,30 * T 1,51 bikalutamid 50mg; IX' Zmiana na Eligard PSA 0,85 przed BT IX/X' - 30 Gy=3x10;
I'2014 PSA 0,38 ng/ml {odstawiony bikalutamid}III' PSA 0,86{koniec działania Eligardu} IV' T 0,58 ng/ml*PSA 1,17 ng/ml; VI' T 2,35 & PSA 3,24;VII' T=2,25 & PSA 4,04* VIII' PSA 4,20 T 2,52 PET naciekanie na pęcherz, pęcherzyki nasienne, węzły chłonne| VIII' PSA 4,00 T 2,58 | IX' PSA 4,02 T 1,53 | XI' PSA 6,90 Apo-Flutam 2 tyg, po tym Eligard|
I'2015 PSA 1,65>II' PET-CT z choliną, praktycznie jak w roku poprz.>IV' PSA 8,83 ng/ml, T 1,69 ng/dl, zastosowano bikalutamid> 05' uretrotomia (pobrano próbki do badania histopatol.) V' PSA 1,10; VII' PSA 0,23 ng/ml; IX' 0,26 ng/ml, XI’ TURP, XI/XII' 0,35 ng/ml
I'2016 PSA 0,34 ng/ml, T 0,12 ng/dl / II/II'I PSA 0,41 ng/ml; IV' PSA 0,62 ng/ ml, T 0,23 ng/dl; VI' PSA 0,87 ng/ml, VII posiew ujemny(zaskoczenie), IX PSA 1,70 ng/ml; IX/X' PET-CT progresja, meta do węzła chłonnego biodrowego wspólnego prawego; X' PSA 1,66 ng/ml, T 0,17 ng/dl; XI' PSA 2,14 ng/ml; XII' PSA 3,03 ng/ml, T 0,104 ng/ml
I'2017 PSA 4,05 ng/ml, 08/02/2017 urestomia, II/III'2017 4,88 ng/ml, IV/V'17 PSA 5,36 ng/ml, 1-31maja badanie kliniczne ARAMIS, 5 maja Eligard pół roku, V/VI PSA 6,74 ng/ml, VI/VII 7,28 ng/ml; VIII PSA 9,87 ng/ml, 0,091ng/dl 24/VIII Xtandi, 19/IX PSA 2,21 ng/ml, 04/X Eligard 45, 16/X PSA 1,55 ng/ml, 13/XI PSA 1,80 ng/ml
Awatar użytkownika
rakar
Administrator
 
Posty: 8058
Rejestracja: 09 lip 2007, 09:09
Lokalizacja: Olsztyn
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: irena » 03 lip 2010, 20:56

Rakar,przepraszam, ze to wygladalö tak, ze tylko Kangur.....Ciesze sie na wszystkie wypowiedzi. Maz ma 65 lat i jest absolutnie w super formie.
irena
 
Posty: 11
Rejestracja: 03 lip 2010, 17:27
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: rakar » 03 lip 2010, 21:19

Nie ma za co przepraszać. Przez nas również Kangur traktowany jest jako number one. Napisz jeszcze, jakie PSA miał mąż przed zabiegiem, A to stwardnienie to, rozumiem po badaniu palcem prostaty - per rectum? Chciałbym jeszcze dowiedzieć sie, jak często mąż robił badania i czy to było w Niemczech, czy tylko wybraliście tam szpital do przeprowadzenia zabiegu?
Obrazek Trudno poważnie dyskutować z kimś pozbawionym poczucia humoru.
Ur.1949
III'2007 PSA 8,28;biopsja Gl1+2!?;10/V/2007 limfadenektomia węzły b/z;IX'PSA 0,07;HT VIII-XII;RT XII'07-I'08 7400cGy/37frakcji;cTpN0M0
IV'2008 PSA 0,08; X’ TK ok XII' zastrzyki przeciwzakrzepicowe
I'2009 - XII' PSA 0,35 ng/ml - 0,60 ng/ml
I’2010 MRI ok, zastrzyki przeciwzakrzepicowe do IV’, III’ scyntygrafia & TRUSok, IX’ biopsja spartolona, VII' PSA 0,61;XII' 0,83;
VII'2011 1,03 T'2,33 MRI podejrzenie wznowy VIII’ biopsja- Sclerosis atrophicans prostatae;XI' MRI b/z - obserwować, PSA XI' 1,85;
V'2012 PSA 2,68 T 2,33;VII' 3,37 T'1,23;VII' PET-CT z octanem sugeruje proces nowotworowy; X' PSA 5,40;od X' Apo-Flutam 3x dziennie;po 1 mieś. PSA 1,28; 2 mieś. 1,05; 3 mieś. PSA 0,837;T 2,07
I'2013 zastrzyk Diphereline 11,25 mg na 3 mieś.; IV'2013 PSA 3,14 drugi Dipheriline+ Apo-flutam(zaniechany po 3,5 dniach);IV' w innym lab. PSA po 2 dniach 5,31, po 2 tyg. w swoim lab. PSA 1,92 ng/ml, T 0,19 ng/ml; VI' PET-CT z Choliną rak w obrębie stercza, VII' PSA 9,50 ng/ml, bikalutamid 50 mg * biopsja stercza = ogólnie Gleason 5+4, jeszcze w obrębie torebki (margines 0,2 mm); VIII' PSA 1,30 * T 1,51 bikalutamid 50mg; IX' Zmiana na Eligard PSA 0,85 przed BT IX/X' - 30 Gy=3x10;
I'2014 PSA 0,38 ng/ml {odstawiony bikalutamid}III' PSA 0,86{koniec działania Eligardu} IV' T 0,58 ng/ml*PSA 1,17 ng/ml; VI' T 2,35 & PSA 3,24;VII' T=2,25 & PSA 4,04* VIII' PSA 4,20 T 2,52 PET naciekanie na pęcherz, pęcherzyki nasienne, węzły chłonne| VIII' PSA 4,00 T 2,58 | IX' PSA 4,02 T 1,53 | XI' PSA 6,90 Apo-Flutam 2 tyg, po tym Eligard|
I'2015 PSA 1,65>II' PET-CT z choliną, praktycznie jak w roku poprz.>IV' PSA 8,83 ng/ml, T 1,69 ng/dl, zastosowano bikalutamid> 05' uretrotomia (pobrano próbki do badania histopatol.) V' PSA 1,10; VII' PSA 0,23 ng/ml; IX' 0,26 ng/ml, XI’ TURP, XI/XII' 0,35 ng/ml
I'2016 PSA 0,34 ng/ml, T 0,12 ng/dl / II/II'I PSA 0,41 ng/ml; IV' PSA 0,62 ng/ ml, T 0,23 ng/dl; VI' PSA 0,87 ng/ml, VII posiew ujemny(zaskoczenie), IX PSA 1,70 ng/ml; IX/X' PET-CT progresja, meta do węzła chłonnego biodrowego wspólnego prawego; X' PSA 1,66 ng/ml, T 0,17 ng/dl; XI' PSA 2,14 ng/ml; XII' PSA 3,03 ng/ml, T 0,104 ng/ml
I'2017 PSA 4,05 ng/ml, 08/02/2017 urestomia, II/III'2017 4,88 ng/ml, IV/V'17 PSA 5,36 ng/ml, 1-31maja badanie kliniczne ARAMIS, 5 maja Eligard pół roku, V/VI PSA 6,74 ng/ml, VI/VII 7,28 ng/ml; VIII PSA 9,87 ng/ml, 0,091ng/dl 24/VIII Xtandi, 19/IX PSA 2,21 ng/ml, 04/X Eligard 45, 16/X PSA 1,55 ng/ml, 13/XI PSA 1,80 ng/ml
Awatar użytkownika
rakar
Administrator
 
Posty: 8058
Rejestracja: 09 lip 2007, 09:09
Lokalizacja: Olsztyn
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: irena » 03 lip 2010, 21:28

PSA przed operacja wynosilo 1,8. Tak, stwardnienie prostaty bylo wykryte przy badaniu okresowym - per rectum. Maz jest robil badania kontrolne co roku w Niemczech.
irena
 
Posty: 11
Rejestracja: 03 lip 2010, 17:27
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: kangur__2007 » 04 lip 2010, 10:48

irena pisze:Witajcie!
jestem nowa na forum. Przed 3 miesiacami zdiagnozowano u mojego meza raka prostaty. Badania kontrolne kazdego roku wykazywaly bardzo niskie PSA, a wiec nic nie budzilo podejrzen. Podczas ostatnich badan kontrolnych lekarz stwierdzil stwardnienie i wyslal meza do urologa. Przeprowadzono biopsje: Gleason (4+4), bylo jeszcze nie pewne czy rak opuscil torebke. PSA bylo nadal bardzo niskie (5% bardzo zlosliwych rakow produkuje PSA bardzo skapo). Scyntygrafia byla w porzadku, MRT nic nie wykazalo. Stadium okreslano ns 2c-3a. Przed 2 miesiacam przeprowadzono operacje rydykalna. Wyniki:Gleason(4+5), stadium 3a- rak wykroczyl poza torebke, ale pecherzyki nasienne czyste.Przeprowadzono usuniecie wezlow chlonnych- okazaly sie czyste. Co pozytywne-marginesy czyste , a wiec R 0.
Meza przebadano w klinice absolutnie gruntownie. Lekarze byli z operacji absolutnie zadowoleni,a lekarz ,ktory meza operowal pozegnal sie z nim ze slowami - "opuszcza pan szpital jako zdrowy czlowiek". Po operacji PSA zaczelo spadac, w dniu opusczenia przez meza szpitala wynosilo 0,16. Za dwa dni juz podczas badania u urologa wynosilo juz 0,11(wykazywalo wiec tendencje spadkowe- bylo to 10 dni po operacji)
Urolog dlugo z mezem rozmawial i przekonal go, ze przy takim wysokim gleasonie nie powinno sie czekac tylko dalej dzialac.
Zapisal mojemu mezowi Biculatomid 50 mg- 1x dziennie. Za ok 1 miesiac moj moz rozpocznie serie naswietlan.
Prosze poradzcie co dalej, czy moj maz ma szanse na....Zycie. Kangur prosze tez Ciebie-wypowiedz sie.
Zaznaczam, ze maz leczony jest w Niemczech- bedzie bral udzial w badaniach klinicznch, przez co o jego leczeniu bedzie decydowac nie jeden lekarz, ale grupa specjalistow. Szukam wszedzie pomocy! Kangur, co sadzisz o homeopatii w takim przypadku. Czy nie mozna by bylo cos zdzialac na poziomie molekularnym?
Jestem absolutnie wykonczona, bylam kilka tygodni na zwolnieniu lekarskim , a przeciez powinnam byc oparciem dla mojego meza.
Kangurze, czy myslisz, ze w tym przypadku powinno sie juz zainteresowac leczeniem wirusmi w Holandii?
Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie



Te wiadomości są w pewnym stopniu wewnętrznie sprzeczne. Czy radioterapia jaką zaproponowano mężowi ma być radykalna - z intencją wyleczenia (jako leczenie uzupełniające po prostatektomii) czy czysto paliatywna? Ile ma być naświetleń i jaka ma być całkowita dawka promieniowania w Gy (gray)?

Interwencja chirurgiczna była udana, ale propozycja uzupełniajęcej radioterapii jest sensowna, z powodu przekroczenia torebki gruczołu i bardzo wysokiego Gleasona. Urolog naciska na podjęcie radioterapii, i ma w tym swoją rację, bo obawia się obecności mikroprzerzutów, których na razie nie widać w badaniach obrazowych, a wartość ostrzegawcza testow PSA jest atypowo zmniejszona, skoro rzadki podtyp histologiczny raka, jaki ma mąż odznacza się się wysoką agresywnością (Gleason 9) i jednocześnie niską ekspresją PSA.

To nie jest korzystna sytuacja, ale propozycja radioterapii radykalnej, jeśli to ma rzeczywiście być RT radykalna, stanowi propozycję leczenia z intencją wyleczenia, i w tej sytuacji mąż nie ma wiele do stracenia przyjmując tą propzycję.

Bicalutamide (Casodex, Cosudex, Calutide, Kalumid) to anty-androgen - trochę zaskakujące, że nie przewiduje się włączenia także agonistów LHRH - lekow hormonalnych (Zoladex, Eligard) i ewentualnie inhibitorów testosteronu adrenalnego (produkowanego w nadnerczach) co razem stanowiłoby pełną blokadę hormonalną. Niemniej pierwsze i ostatnie słowo w sprawie manipulacji hormonanlnych należy do specjalistow - hormonoterapia jest terapią skomplikowaną i mogą się w niej ścierać różne szkoły. Hormonoterapia jako jedyne leczenie nie wyleczy choroby, ale może opóźnić nieuchronne

Nie rozumiem wzmianki o badaniach klinicznych - wydawałoby się, że o tym może być mowa dopiero wtedy, kiedy radioterapia okaże się nieskuteczna?

Homeopatia jest całkowicie bezwartościowa.
Nie wiem co masz na myśli poprzez "zdzialac na poziomie molekularnym".
Eksperymentalne leczenie zmodyfikowanymi genetycznie wirusami w klinice Docrates w Helsinkach
(w Finlandii, nie w Holandii) jest oferowane tylko pacjentom, którzy już wyczerpali wszystkie inne
możliwości leczenia (chirurgia, radioterapia, hormonoterapia, chemoterapia) i nie mają nic do stracenia.
Na to jeszcze za wcześnie.


Pozdrawiam
KANGUR 2007 (Australia), ur.1954
zero objawów; VIII/2007 PSA 6,0; biopsja; diagnoza CaP cT2aNxMx, Gl.7 (3+4);
1/XI/2007 załonowa prostatektomia radykalna+PLND, wariant oszczędzający wiązki nerwowo-naczyniowe
Histopatologia pooperacyjna: pT2aN0Mx, Gl.7 (3+4);
PSA nieoznaczalne od 8 tyg. po operacji (wtedy – poniżej progu czułości analitycznej 0,04, teraz – poniżej progu cvzułości analitycznej 0,01)

5/XI/2017- W DZIESIĘĆ LAT PO PROSTATEKTOMII, PSA NADAL NIEOZNACZALNE
(poniżej progu czułości analitycznej 0,01 - moje laboratorium kupiło sobie jakieś sześć lat temu czulszy analizator niż mieli przedtem,kiedy 'nieoznaczalne' znaczyło <0,04)
Cała historia opisana współcześnie pod: http://forum.gazeta.pl/forum/w,37372,72041707,,Prostata_australijska.html?v=2
Awatar użytkownika
kangur__2007
 
Posty: 2197
Rejestracja: 27 wrz 2008, 14:39
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: irena » 04 lip 2010, 12:01

Tak, radioterapia ma byc radykalna, a wiec jeszcze z intencja wyleczenia. Niestety nie moge podac ile zabiegow i jak wysoka dawka. Lekarz rozmawial sam z mezem, a maz nie zaprzata sobie tym specjalnie glowy. Przed naswietleniami maz dostanie jeszcze zastrzyk z hormonow, a wiec blokada hormonalna pewnie bedzie.
Badania kliniczne- maz bedzie pod specjalna obserwacja jako niezupelnie "typowy przypadek".Profitowac moze przez to, ze jak okreslil jego lekarz jego wyniki bedzie obserwowac grupa specjalistow, a nie jeden lekarz oraz dalsze leczenie bedzie przez ta grupe proponowane.
Przez poziom molekularny rozumialam poziom komorkowy, ale pewnie to "maslo maslane" gdyz inne leki tez na tym poziomie dzialaja.
Dzieki za wypowiedz.
Pozdrawiam
irena
 
Posty: 11
Rejestracja: 03 lip 2010, 17:27
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: monika » 07 lip 2010, 08:03

Jesteśmy z Tatą po wizycie-konsultacji-u profesora Demkowa.
I powiem,że nie jestem z tej konsultacjii zadowolona do końca...Dlaczego???Bo profesor-jak sam przyznał-jest raczej specjalistą chirurgiem...Zaproponował Tacie włączenie chemioterapii i przyjmowanie jej w W-wie w CO.Ma zadzwonić dziś lub jutro i powiedzieć,co mamy zrobić...ale,że będzie trzeba Tacie założyć kartę i przejść te wszystkie standardowe procedury,potem konsultacja z chemioterapeutą...Bo pan Profesor nie podejmuje decyzji jaką chemię podać...
I tyle.TAta mój jest ostatnio słaby...tzn.bezsilny.Może to być spowodowane raz,że anemią...Dwa tymi lekami przeciwbólowymi,które bierze...Dać mu w takim stanie chemię...boimy się,że go po prostu całkiem"położy"...
Nie wiemy więc nadal co robić...Czy decydować się na tą chemię teraz....czy wzmocnić Tatę i potem wdrożyć chemię-której on sam się okropnie boi-boi się tego jak ją będzie znosił...Póki co mamy znów"tendencję"spadkową PSA...za 2 tygodnie kolejna wizyta w poradni w Puławach-przed podaniem pamifosu.
Jeśli chodzi o samą Warszawę-to nie ukrywam,że CO mnie przeraża.Już i u nas na forum było dużo na temat traktowania tam czasem pacjentów...Więc jeśli chemię tata zdecyduje się przyjąć to raczej Lublin...
Co Wy kochani na to???Co mamy robić...
Pozdrawiam wszystkich.Monika.
Tatuś r.52,PSA 02.09-35/03.09-64,diagnoza 16- 04-09:CaP p.pł.-G2-Gl 7(3+4),l.pł.-G3-Gl 8(4+4),scyntyg.05.09-rozsiew npl do kości.
Odszedł od nas 05-08-2010 tuż przed południem... :( :( :(

"Dłonim daleko,sercu zawsze blisko..."
Awatar użytkownika
monika
 
Posty: 443
Rejestracja: 16 kwie 2009, 21:45
Lokalizacja: Garwolin
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: gg26071952 » 07 lip 2010, 09:54

Moniko, My też sie z meżem zastanawialiśmy czy mąż ma się poddać chemioterapii. Zwlekaliśmy chyba z pół roku a rak sie w szybkim tempie rozwijał, dopiero konsultacja u prof Szczylika który powiedział natychmiast chemia spowodowała, że mąż poddał sie leczeniu. I dobrze zrobił. Chemia powoduje ,że rak nie rozwija się w tak szybkim tempie, można zahamować rozwój choroby na jakiś czas, a i to jest dobre. Dzięki temu ze poddał sie leczeniu od 2008 roku przerzuty nie wystąpiły nigdzie więcej, a w niektórych miejscach się cofnęły. Ponieważ wchodzę na różne fora ludzi chorych na raka, gdzieś przeczytałam, ze dobrym preparatem na podniesienie czerwonych krwinek jest burak w kapsułkach Herbapolu, mąż stosuje i ma czerwone krwinki w normie. Nie wiem czy wszyscy lekarze podają ale nalezy pamiętać aby przy podaniu chemii przepisano neulastę która wstrzykuje sie po 24 godz po chemii . Może warto pomyśleć nad chemią. Mąż otrzymuje docetaxel, powiem szczerze ze po wyjsciu z Onkologii po otrzymaniu chemii mąż idzie do domu spacerkiem, jest to około 5 przystanków autobusowych. Ale są ludzie którzy zle tolerują chemię . Gdyby sie okazało ,że Twój Tata źle znosi chemię lub ma dużo skutków ubocznych zawsze mozna przerwać leczenie.
Pozdrawiam
Mąż ur.1943. 2006 PSA-49, Gl-7(3+4), RT 5460 cGy, ,HT całkowita,Apofltan ,zamiana na Casodex ,Lucrin, 2008 hormonoodporność, CaP rozsiany do kości miednicy, chemioterapia od 2008r: docetaxel+zometa, docetaxel+karboplatyna i zometa,od VI.2011 do X.2011r abirateron, 11/2011 cabazitaxel i zometa. Do 9/2011 czynny zawodowo mimo złamań kostnych. W II.2012 odstawienie cabazitaxelu.Przerzuty do wątroby. PSA 180. Pod opieką hospicjum domowego
http://www.gladiator-olsztyn.pl/viewtopic.php?id=197
gg26071952
 
Posty: 43
Rejestracja: 16 lut 2010, 14:40
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: Edyta » 07 lip 2010, 17:36

No cóż, ja bym się z tą chemią wstrzymała. Teraz PSA spadło jak odstawiliście Bikalutamid, myślę, że warto jeszcze popróbować różnych kombinacji TH, a chemię włączyć, jak się już te możliwości wyczerpią. Niektórzy dobrze znoszą chemię, ale obawiam się, że to niestety wyjątki...Wiem, że to kosztuje, ale może warto jeszcze z kimś innym skonsultować leczenie, może nawet bez Taty, a z samymi wynikami, żeby już go nie męczyć - może prof. Borówka? A te tabletki z buraka, czy może świeży sok to warto Tacie podać, może poprawi się morfologia.

Pozdrawiam serdecznie
Edyta
Tatuś 69l. PSA 03.07r.-108,92, 04.07r. biopsja: adenocarcinoma prostata i rozrost łagodny Gleason 7/4+3/ PSA 07.07r.-0,072, 10.07r.-0,08, 01.08r.-0,007, 04.08r.-0,03, 07.08r.-0,01, 09.08r.-oo, 12.08r.-1,04, 02.09r.- 0,07, 05.09r.-0,103, 08.09r.-0,048, 11.09r.-0,075,02.10r.-0,031,05.10r.-0,069, 08.10r.-0,09,11.10r.-0,18, 01.11r.-0,15, Scyntygrafia 03.2011r. - bez ewidentnych zmian o charakterze meta. 05.11r.-0,182,09.11r.-0,38, 02.12r.-0,395, 05.12r.-0,365, 12.12r.-1,44,zastrzyk Diphereline+tabletki 02.13r.-0,843zastrzyk na 6 m-cy,odstawienie Flutamidu, 04.13r. - 0,165,11.13 r.-0,1, 02.14r.-0,22, 08.14r.-0,35- zastrzyk Eligard,Finaster, Symlosin, 08.15r.-0,44.
Edyta
 
Posty: 60
Rejestracja: 20 kwie 2009, 21:35
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: yolek79 » 07 lip 2010, 17:54

Witajcie :)

Ja moge doradzic walke i to, aby sie nie poddawać.
Nie wolno sie Wam poddać.
Niestety jestem ze Szczecina, tutaj polecam dr Słojewskiego, bardzo dobry urolog, lekarz który jako jedyny w całej chorobie mojego Tescia NIE ZAWIÓDŁ, WALCZYŁ i angażował się w te walke nie tylko wiedzą, doświadczeniem, ale też sercem !
pozdrawiam i zycze duzo siły i wytrwałości Wam i Waszym bliskim :)
Ostatnio zmieniony 08 lip 2010, 06:28 przez yolek79, łącznie zmieniany 1 raz
Teść 65 lat; 09.2009 PSA=0,50; biopsja 6bpt, Gleason 4+4 80-90%; zmarł 24.12.2009; "Nadzieja przychodzi do człowieka wraz z drugim człowiekiem ". (D. Alighieri)
Awatar użytkownika
yolek79
 
Posty: 302
Rejestracja: 14 wrz 2009, 21:01
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: monika » 07 lip 2010, 17:55

Dziękuję Wam za rady...odnośnie podania chemii ostateczną decyzję zostawiam Tacie.
Buraki zajada-mama przygotowuje mu ze świeżych sok.Ale kupię i te kapsułki.Od 2 tygodni zaczął regularnie brać żelazo.

Profesor Demkow dzwonił dziś i kazł,żeby 12 lipca tata zgłosił się do CO,do rejestracji,gdzie założą mu kartę.Potem mamy się udać do pokoju 102.A z tamtąd do pokoju 106 na konsultację z dr.Poniatowską(o ile dobrze zapisałam nazwisko)celem ewentualnego wprowadzenia chemioterapii.

I tu mam pytanie do pacjentów warszawskiego centrum-jak długo czeka się w kolejce do rejestracji???Tata nie może długo siedzieć...nie mówiąc o staniu.O której najlepiej się tam pojawić,żeby jak najszybciej załatwić sprawę?Bo może uda mi się namówić Tatę na sam wyjazd-profesor powiedział,że warto by było choćby porozmawiać z panią doktor-posłuchać co ma do powiedzenia.Bo już z Nią rozmawiał na temat Taty przypadku.

P.S.Edytko,niestety nie pokombinujemy już z hormonami...profesor powiedział,że nic to nie da...A na temat dalszej konsultacji podzielam zdanie :) Tym bardziej,że w końcu miałam okazję porobić kopie wyników badań taty.
Wieczorkiem porozmawiam z Tatą-zapytam co On na propozycję profesora....
Tatuś r.52,PSA 02.09-35/03.09-64,diagnoza 16- 04-09:CaP p.pł.-G2-Gl 7(3+4),l.pł.-G3-Gl 8(4+4),scyntyg.05.09-rozsiew npl do kości.
Odszedł od nas 05-08-2010 tuż przed południem... :( :( :(

"Dłonim daleko,sercu zawsze blisko..."
Awatar użytkownika
monika
 
Posty: 443
Rejestracja: 16 kwie 2009, 21:45
Lokalizacja: Garwolin
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: jacek43 » 07 lip 2010, 19:39

Witaj Moniko
Ja jestem pacjentem Onkologii w Warszawie. Musisz najpierw zarejestrowac sie w rejestracji dla pacjentów którzy ropoczynają leczenie w przychodni a nie w rejestracji dla pacjentów którzy juz sie tam leczą. Kolejki są rózne, bywaja dni gdy jest bardzo dużo pacjentów. Ja stałem w tej kolejce 3 godz, ale moze są szczęśliwcy którzy stali krócej. Znam pania dr Poniatowską , rzeczowa i konkretna lekarka, warto pojsc do niej na wizytę. W przypadku Twojego taty odradzam chodzenie po urologach. Ja sam bylem na konsultacji u prof Borkowski, to on skierował mnie na biopsję i stwierdził raka. I tyle. To onkolog urolog ma leczyc pacjentow chorych na raka. Oni maja wieksze mozlwosci leczenia. Jezeli chcesz skorzystac z konsultacji idz do prof Szczylika. Przyjmuje w prywatnej klinice na Kaczej.To najlepszy onkolog kliniczny w Polsce.
jacek43
 
Posty: 2
Rejestracja: 07 lip 2010, 19:26
Blog: Wyświetl blog (0)

Nieprzeczytany postautor: monika » 07 lip 2010, 20:24

Dziękuję Jacku,bardzo dziękuję :).
Tatuś r.52,PSA 02.09-35/03.09-64,diagnoza 16- 04-09:CaP p.pł.-G2-Gl 7(3+4),l.pł.-G3-Gl 8(4+4),scyntyg.05.09-rozsiew npl do kości.
Odszedł od nas 05-08-2010 tuż przed południem... :( :( :(

"Dłonim daleko,sercu zawsze blisko..."
Awatar użytkownika
monika
 
Posty: 443
Rejestracja: 16 kwie 2009, 21:45
Lokalizacja: Garwolin
Blog: Wyświetl blog (0)

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nasze historie * Our Stories

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Aisza, gracze, Graja, Jarek Sop, otek, SYLWIA1980, szandor, walenty i 79 gości

logo zenbox