49 l. PSA5,7ng/ml Gl.3+3 cT? LPR Gl.3+4pT2cNxPn1R0

Tu opisz swoją historię choroby, zadaj pytanie i tu Ci odpowiemy

49 l. PSA5,7ng/ml Gl.3+3 cT? LPR Gl.3+4pT2cNxPn1R0

Nieprzeczytany postautor: Johny » 17 cze 2017, 20:55

Witajcie
Szukam opinii nt dr Wojewódzki Szpital Specjalistyczny we Wrocławiu.
Niedługo będę miał RP laparoskopowo.
pozdrawiam
Johny
Ostatnio zmieniony 04 lip 2017, 9:09 przez Johny, łącznie zmieniany 1 raz
Johny
 
Posty: 23
Rejestracja: 14 cze 2017, 20:49
Lokalizacja: Wrocław
Blog: Wyświetl blog (0)

49 l. PSA5,7ng/ml Gl.3+3 cT? LPR Gl.3+4pT2cNxPn1R0

Nieprzeczytany postautor: zosia bluszcz » 17 cze 2017, 22:25

Witaj na forum, Johny.

Generalnie, odradzamy pacjentom poddawanie sie LPR w Polsce.

Dobrze byloby gdybys podal wiecej szczegolow dotyczacych Twojego przypadku:
- wiek
- ewentualne objawy
- ewolucja PSA
- wynik biopsji (wklej dokument jako załącznik z zamazanymi danymi osobowymi)
- opisy badan obrazowych (j.w.)

Napisz rowniez dlaczego zdecydowales sie na LPR.

pzdr
zosia
[color=#FFBF00]..........................Obrazek
zosia bluszcz
Administrator
 
Posty: 6551
Rejestracja: 13 cze 2009, 2:06
Blog: Wyświetl blog (0)

49 l. PSA5,7ng/ml Gl.3+3 cT? LPR Gl.3+4pT2cNxPn1R0

Nieprzeczytany postautor: Johny » 17 cze 2017, 22:52

49 lat
Gleason 3+3
PSA 5,7
Johny
 
Posty: 23
Rejestracja: 14 cze 2017, 20:49
Lokalizacja: Wrocław
Blog: Wyświetl blog (0)

49 l. PSA 5,7ng/ml Gl.3+3 cT? LPR

Nieprzeczytany postautor: zosia bluszcz » 17 cze 2017, 23:05

Johny pisze:Gleason 3+3
PSA 5,7


Chcesz powiedziec, ze dr Kowal będzie Cie operowac laparoskopowo na podstawie tej szczatkowej informacji?
[color=#FFBF00]..........................Obrazek
zosia bluszcz
Administrator
 
Posty: 6551
Rejestracja: 13 cze 2009, 2:06
Blog: Wyświetl blog (0)

49 l. PSA 5,7ng/ml Gl.3+3 cT? LPR

Nieprzeczytany postautor: Johny » 17 cze 2017, 23:24

Witaj
Dodaję rezonans
scyntygrafia OK
pozdrawiam



Johny - MRI (1).pdf
(385.22 KiB) Pobrany 40 razy
Johny
 
Posty: 23
Rejestracja: 14 cze 2017, 20:49
Lokalizacja: Wrocław
Blog: Wyświetl blog (0)

49 l. PSA 5,7ng/ml Gl.3+3 cT? LPR

Nieprzeczytany postautor: zosia bluszcz » 17 cze 2017, 23:45

Omatkoicorko, zawsze tak cedzisz informacje?

1. Diagnostyka na odwyrtkę - najpierw biopsja (data jej wykonania?), potem MRI.
2. Apart 1.5T (byla w uzyciu sonda doodbytnicza?), opisujacy zaznacza, ze zmiana w prawym placie nie przekracza torebki prostaty, ale jakosc obrazu nie pozwala na jednoznaczne potwierdzenie/zaprzeczenie infiltracji tejze torebki.
3. Gleason 3+3 wyglada nienajgorzej, ale wiemy, ze w duzej ilosci przypadkow jest on niedowartosciowany. WKLEJ OPIS!
4. Co cie sklonilo do wizyty u urologa? Miales jakies objawy ze strony ukladu moczowego? Obciazenie rodzinne? PSA 5.7 ng/ml, to byl piewszy i jedyny wynik?
[color=#FFBF00]..........................Obrazek
zosia bluszcz
Administrator
 
Posty: 6551
Rejestracja: 13 cze 2009, 2:06
Blog: Wyświetl blog (0)

49 l. PSA 5,7ng/ml Gl.3+3 cT? LPR

Nieprzeczytany postautor: Johny » 18 cze 2017, 0:05

zosia bluszcz pisze:3. Gleason 3+3 wyglada nienajgorzej, ale wiemy, ze w duzej ilosci przypadkow jest on niedowartosciowany. WKLEJ OPIS!
4. Co cie sklonilo do wizyty u urologa? Miales jakies objawy ze strony ukladu moczowego? Obciazenie rodzinne? PSA 5.7 ng/ml, to byl piewszy i jedyny wynik?


PSA powoli sobie rosło na granicy normy.
Ojciec miał RP tradycyjnie 8 lat temu.
U mnie objawów brak.
pozdrawiam


Johny - Biopsja prostaty.pdf
(155.34 KiB) Pobrany 43 razy
Johny
 
Posty: 23
Rejestracja: 14 cze 2017, 20:49
Lokalizacja: Wrocław
Blog: Wyświetl blog (0)

49 l. PSA 5,7ng/ml Gl.3+3 cT? LPR

Nieprzeczytany postautor: zosia bluszcz » 18 cze 2017, 1:34

Ojciec miał RP tradycyjnie 8 lat temu.


Chciales powiedziec, metodą tradycyjną czyli klasyczną czyli otwartą?

A ile mial wtedy?
Czy wiesz jakie mial PSA i Gleason score przed operacją?
Czy na operacji zakonczylo sie jego leczenie?



Opis biopsji, ktory zamiesciles miesci sie kategorii opisow malo pomocnych.
Nie wiadomo jakiej dlugosci byly pobrane bioptaty, a prostata przerosnieta, wiec powinny byc dlugie (standardowo winny miec > 1cm)
Nie wiadomo z jakiej czesci prostaty zostaly pobrane bioptaty, w ktorych patolog znalazl komorki rakowe.
Gleasona 2 z biopsji w ogole sie nie okresla i patolog powinien o tym wiedziec.

Uwazam, ze przed podjeciem decyzji o poddaniu sie LPR powinienes wypozyczyc preparaty i oddac je do powtornej oceny.
MRI tez powinno zostac powtornie odczytane przez niezaleznego specjalistę.

Aha, podaj date wykonania biopsji i date wykonania MRI.

I prosze, czytaj uwaznie posty i odpowiadaj szczegolowo na nie - w ten sposob nie tracimy czasu na powtarzanie w kolko tych samych pytan.
[color=#FFBF00]..........................Obrazek
zosia bluszcz
Administrator
 
Posty: 6551
Rejestracja: 13 cze 2009, 2:06
Blog: Wyświetl blog (0)

49 l. PSA 5,7ng/ml Gl.3+3 cT? LPR

Nieprzeczytany postautor: Johny » 18 cze 2017, 11:32

Dzięki
Jestem już zdecydowany, badania które zamieściłem oglądali jeszcze inni urolodzy chirurdzy wszyscy orzekli, że trzeba wyciąć.
Operacje laparoskopowe są mniej inwazyjne, lekarze zasugerowali że to lepsze rozwiązanie.
Myślę, że chirurg ma już na tyle duże doświadczenie i wszystko niepotrzebne zostanie usunięte, a to co ma zostać zostanie.

Pozdrawiam.
Johny
Johny
 
Posty: 23
Rejestracja: 14 cze 2017, 20:49
Lokalizacja: Wrocław
Blog: Wyświetl blog (0)

49 l. PSA 5,7ng/ml Gl.3+3 cT? LPR

Nieprzeczytany postautor: zosia bluszcz » 18 cze 2017, 13:14

Myślę, że chirurg ma już na tyle duże doświadczenie i wszystko niepotrzebne zostanie usunięte, a to co ma zostać zostanie.



Operacja radykalna polega na usunieciu (w jednym kawalku) prostaty wraz z pecherzykami nasiennymi.
W zaleznosci od zaawansowania raka - niestety, ani zaprezentowany opis biopsji/MRI nie tu specjalnie pomocne - usuwa sie lub pozostawia sterujace erekcją peczki Walsha oraz wezly chlonne.

Czy to ma byc zwykla LPR czy tez operacja ma byc wykonana przy pmocy oslawionego wroclawskiego robota?
Czy wiesz ile operacji operacji rocznie (kazdego typu) wykonuje Twoj wybrany chirurg?
[color=#FFBF00]..........................Obrazek
zosia bluszcz
Administrator
 
Posty: 6551
Rejestracja: 13 cze 2009, 2:06
Blog: Wyświetl blog (0)

49 l. PSA 5,7ng/ml Gl.3+3 cT? LPR

Nieprzeczytany postautor: Johny » 18 cze 2017, 13:46

Chirurg jest znany, zostawiam to Opatrzności bo inaczej zwariuję =(
Dziękuję i pozdrawiam.
Johny
 
Posty: 23
Rejestracja: 14 cze 2017, 20:49
Lokalizacja: Wrocław
Blog: Wyświetl blog (0)

49 l. PSA 5,7ng/ml Gl.3+3 cT? LPR

Nieprzeczytany postautor: zosia bluszcz » 18 cze 2017, 13:52

Good luck!

Zamelduj sie po operacji
:)
[color=#FFBF00]..........................Obrazek
zosia bluszcz
Administrator
 
Posty: 6551
Rejestracja: 13 cze 2009, 2:06
Blog: Wyświetl blog (0)

49 l. PSA 5,7ng/ml Gl.3+3 cT? LPR

Nieprzeczytany postautor: Johny » 18 cze 2017, 13:58

Za 2 tygodnie jestem z powrotem.
Bez zbędnego pasożyta.

Będzie to zwykła laparoskopia.
Johny
 
Posty: 23
Rejestracja: 14 cze 2017, 20:49
Lokalizacja: Wrocław
Blog: Wyświetl blog (0)

49 l. PSA 5,7ng/ml Gl.3+3 cT? LPR

Nieprzeczytany postautor: kangur__2007 » 18 cze 2017, 14:44

Johny pisze:Będzie to zwykła laparoskopia.





Nie mam jasności czego oczekujesz od forum.

Wygląda, żeś już się zdecydował i na sposób leczenia (operacja), i na szczegółową metodę chirugiczną (laparoskopia), i na konkretnego lekarza.
Czego zatem od nas oczekujesz?
Żebyśmy ci potwierdzili, że dobrze zrobiłeś?
Nikt za ciebie nie wykona twojej własnej pracy domowej mającej ustalić, co jest w twoim wypadku najlepsze. Nikt nie podzieli się z tobą odpowiedzialnością za decyzję. Możemy przedyskutować, ale do tego potrzeba więcej informacji, niż to, co cykasz po kawałku. Ponawiam pytanie - jak ci możemy pomóc? Nikt nie jest w stanie odczytać twoich myśli.
KANGUR 2007 (Australia), ur.1954
zero objawów; VIII/2007 PSA 6,0; biopsja; diagnoza CaP cT2aNxMx, Gl.7 (3+4);
1/XI/2007 załonowa prostatektomia radykalna+PLND, wariant oszczędzający wiązki nerwowo-naczyniowe
Histopatologia pooperacyjna: pT2aN0Mx, Gl.7 (3+4);
PSA nieoznaczalne od 8 tyg. po operacji (poniżej progu czułości analitycznej 0,04)

22/XII/2016 - PONAD DZIEWIĘĆ LAT PO PROSTATEKTOMII, PSA NADAL NIEOZNACZALNE
(poniżej progu czułości analitycznej 0,01
bo laboratorium kupiło sobie jakieś cztery lata temu czulszy analizator niż mieli przedtem,
kiedy 'nieoznaczalne' znaczyło <0,04)

Cała historia opisana współcześnie pod: http://forum.gazeta.pl/forum/w,37372,72041707,,Prostata_australijska.html?v=2
Awatar użytkownika
kangur__2007
 
Posty: 2171
Rejestracja: 27 wrz 2008, 15:39
Blog: Wyświetl blog (0)

49 l. PSA 5,7ng/ml Gl.3+3 cT? LPR

Nieprzeczytany postautor: dowalki » 18 cze 2017, 15:07

A ja mam jasność: Johny oczekuje na opinie dot. już wybranego lekarza; w zależności od tego, czego się dowie, podejmie ostateczną decyzję o operacji u tego lekarza: przy dobrych opiniach decyzja bez zmian, przy złych - jeszcze chwila zastanowienia, być może szukanie kogoś innego.

Otóż to jest kolejny sygnał, że nie mamy bazy danych z opiniami o lekarzach naszego schorzenia. I obawiam się, że nie będziemy mieli.
dowalki ur. 1951 mój wątek

XII 2010 - PSA 0,44; I 2013 - PSA 1,34; XI 2013 - PSA 1,88; III 2014 - PSA 2,53; V 2014 - PSA 2,51; VII 2014 - PSA 3,05; X 2014 - PSA 3,37
XI 2014 - biopsja prostaty (ujemna, BPH)
II 2015 - PSA 5,03; VII 2015 - PCA3 193 (high); VIII 2015 - PSA 6,99; X 2015 - PSA 10,17
X 2015 - MR zmiany prawy płat - PIRADS 5; XI 2015 - biopsja prostaty (celowana) rak prawy płat Gleason 6 (3+3) 50%; RTG płuc OK, scyntygrafia OK, TK OK
XII 2015 - rozpoczęto przyjmowanie Bi.Bran 1000 i B17; PSA 9,27; I 2016 - PSA 9,07; III 2016 - PSA 8,66
I 2016 - karta DILO
31 III 2016 - RP w CO Bydgoszcz
Badanie histopatologiczne po RP: węzły chłonne (7 szt.) - czyste (pN0), gruczoł krokowy - Adenocarcinoma acinare prostatea, Gl 3+4=7 (pT2cN0) (Grade group 2; WHO 2016), pęcherzyki nasienne - czyste, marginesy (-).
V 2016 - PSA < 0,003; VI 2016 - PSA < 0,003; IX 2016 - PSA < 0,003; XII 2016 - PSA < 0,003
III 2017 - PSA < 0,003
dowalki
 
Posty: 152
Rejestracja: 01 lut 2016, 0:12
Blog: Wyświetl blog (0)

49 l. PSA 5,7ng/ml Gl.3+3 cT? LPR

Nieprzeczytany postautor: zosia bluszcz » 18 cze 2017, 16:08

Na forum mamy 2 osoby, ktore byly operowane przez dr K. (ttu i tata majkell)
W obydwu przypadkach byly to operacje otwarte.


search.php?keywords=Kowal
[color=#FFBF00]..........................Obrazek
zosia bluszcz
Administrator
 
Posty: 6551
Rejestracja: 13 cze 2009, 2:06
Blog: Wyświetl blog (0)

49 l. PSA 5,7ng/ml Gl.3+3 cT? LPR

Nieprzeczytany postautor: szandor » 19 cze 2017, 10:45

Johny pisze:Dzięki
Jestem już zdecydowany, badania które zamieściłem oglądali jeszcze inni urolodzy chirurdzy wszyscy orzekli, że trzeba wyciąć.
Operacje laparoskopowe są mniej inwazyjne, lekarze zasugerowali że to lepsze rozwiązanie.
Myślę, że chirurg ma już na tyle duże doświadczenie i wszystko niepotrzebne zostanie usunięte, a to co ma zostać zostanie.




Witaj Johny,
Ja miałem operację z pomocą robota, a więc mniej inwazyjną od otwartej. Gdybym drugi raz miał decydować wybrałbym operację otwartą u sprawdzonego operatora, dlatego, że inwazyjność i dłuższy czas dochodzenia do formy po takiej operacji to pikuś w porównaniu z sytuacją po niedoszczętnym zabiegu. Ale to moja opinia i gdyby moje PSA było nieoznaczalne, to pewnie zachęcałbym do działania mniej inwazyjnego.
Pozdrawiam i życzę słusznego wyboru Janusz
ur. 1954
2008-PSA 4,081; 2010-PSA 4,31; 2011-PSA 4,10; 2012-PSA 6,01; 2013-PSA 4,10
VII 2013 -biopsja -ujemna
6.11.2014-PSA 7,65; 17.02.2015-PSA 7,80; 12.06.20151-PSA 6,98; 22.10.2015-PSA 5,50; 2013-PSA 4,10
13.12.2015-biopsja fuzyjna w Gronau, wynik: T1c Nx Mx Gleason 3+3=6 (PSA-3,75)
09.02.2016 RARP(da Vinci) w PZ Gronau diagnoza pT2a PN0(0/14) MxR0 Gleason 3+3=6, objętość guza 0,09 ml/0,21% C61,9;8140/3 tylko w prawym płacie,
otoczki okołonerwowe, pęcherzyki nasienne, węzły chłonne, po obu stronach wolne od nowotworu
przed operacją 08.02.2016-PSA 3,67, 4 dni po 13.02.2016-PSA 1,05
6.04.2016-PSA 0,09; 6.04.2016-PSA 0,08; 25.05.2016-PSA 0,07; 18.08.2016-PSA 0,09; 20.11.2016-PSA 0,01 to zapewne była pomyłka i powinno być PSA 0,10; 7.02.2017-PSA 0,09; 4.04.2017 - PSA 0,09; 19.06.2017 - PSA 0,07; 10.08.2017-PSA 0,19?; 11.08.2017-PSA 0,091?
szandor
 
Posty: 35
Rejestracja: 01 kwie 2016, 19:33
Blog: Wyświetl blog (0)

49 l. PSA 5,7ng/ml Gl.3+3 cT? LPR

Nieprzeczytany postautor: kangur__2007 » 19 cze 2017, 12:59


Ja mając do wyboru wszystkie możliwe metody leczenia, z pokryciem większości kosztów przez prywatne ubezpieczenie, zdecydowałem się po namyśle i dyskusjach z lekarzem na RP metodą otwartą. Niemal dziesięć lat później moje PSA jest dalej nieoznaczalne. Kwestia komfortu i inwazyjności jest moim zdaniem czwartorzędna w porównaniu z kluczową kwestią skuteczności zabiegu. To jest kwestia indywidualnych priorytetów – ja wolę żyć o dwadzieścia lat dłużej niż wyjść ze szpitala o trzy dni wcześniej i wcześniej wrócić do pracy z urlopu zdrowotnego.

Dodam jeszcze, że wtedy, w 2007 roku,mój chirurg w ogóle nie oferował swom pacjentom laparoskopii - z bardzo ciekawego powodu. Mianowicie, mówił że najpierw musiałby się laparoskopii nauczyć, zaś podczas nauki - wedle tutejszych standardów to oznacza przynajmniej 200 operacji pod osobistym nadzorem wybitnego specjalisty-mentora stojącego obok operatora, gotowego w każdej chwili przejąć instrumenty. Podczas takiej nauki, pewna liczba pacjentów poniosłaby dodatkowe ryzyko wynikające z niewprawności operatora. A poddanie pacjentów takiemu ryzyku mój chirurg uważał za nieetyczne.
Ostatnio zmieniony 19 cze 2017, 13:21 przez kangur__2007, łącznie zmieniany 2 razy
KANGUR 2007 (Australia), ur.1954
zero objawów; VIII/2007 PSA 6,0; biopsja; diagnoza CaP cT2aNxMx, Gl.7 (3+4);
1/XI/2007 załonowa prostatektomia radykalna+PLND, wariant oszczędzający wiązki nerwowo-naczyniowe
Histopatologia pooperacyjna: pT2aN0Mx, Gl.7 (3+4);
PSA nieoznaczalne od 8 tyg. po operacji (poniżej progu czułości analitycznej 0,04)

22/XII/2016 - PONAD DZIEWIĘĆ LAT PO PROSTATEKTOMII, PSA NADAL NIEOZNACZALNE
(poniżej progu czułości analitycznej 0,01
bo laboratorium kupiło sobie jakieś cztery lata temu czulszy analizator niż mieli przedtem,
kiedy 'nieoznaczalne' znaczyło <0,04)

Cała historia opisana współcześnie pod: http://forum.gazeta.pl/forum/w,37372,72041707,,Prostata_australijska.html?v=2
Awatar użytkownika
kangur__2007
 
Posty: 2171
Rejestracja: 27 wrz 2008, 15:39
Blog: Wyświetl blog (0)

49 l. PSA 5,7ng/ml Gl.3+3 cT? LPR

Nieprzeczytany postautor: kangur__2007 » 19 cze 2017, 13:07

dowalki pisze: Otóż to jest kolejny sygnał, że nie mamy bazy danych z opiniami o lekarzach naszego schorzenia. I obawiam się, że nie będziemy mieli.


Również myślę, że nie będziemy mieli takiej bazy danych, z powodu między innymi skomplikowanej kwestii etycznej związanej z kształtowaniem reputacji lekarzy na podstawie subiektywnej percepcji pojedynczych pacjentów.
KANGUR 2007 (Australia), ur.1954
zero objawów; VIII/2007 PSA 6,0; biopsja; diagnoza CaP cT2aNxMx, Gl.7 (3+4);
1/XI/2007 załonowa prostatektomia radykalna+PLND, wariant oszczędzający wiązki nerwowo-naczyniowe
Histopatologia pooperacyjna: pT2aN0Mx, Gl.7 (3+4);
PSA nieoznaczalne od 8 tyg. po operacji (poniżej progu czułości analitycznej 0,04)

22/XII/2016 - PONAD DZIEWIĘĆ LAT PO PROSTATEKTOMII, PSA NADAL NIEOZNACZALNE
(poniżej progu czułości analitycznej 0,01
bo laboratorium kupiło sobie jakieś cztery lata temu czulszy analizator niż mieli przedtem,
kiedy 'nieoznaczalne' znaczyło <0,04)

Cała historia opisana współcześnie pod: http://forum.gazeta.pl/forum/w,37372,72041707,,Prostata_australijska.html?v=2
Awatar użytkownika
kangur__2007
 
Posty: 2171
Rejestracja: 27 wrz 2008, 15:39
Blog: Wyświetl blog (0)

49 l. PSA 5,7ng/ml Gl.3+3 cT? LPR

Nieprzeczytany postautor: Mac » 19 cze 2017, 14:31

kangur__2007 pisze:
Ja mając do wyboru wszystkie możliwe metody leczenia, z pokryciem większości kosztów przez prywatne ubezpieczenie, zdecydowałem się po namyśle i dyskusjach z lekarzem na RP metodą otwartą. Niemal dziesięć lat później moje PSA jest dalej nieoznaczalne. Kwestia komfortu i inwazyjności jest moim zdaniem czwartorzędna w porównaniu z kluczową kwestią skuteczności zabiegu. To jest kwestia indywidualnych priorytetów – ja wolę żyć o dwadzieścia lat dłużej niż wyjść ze szpitala o trzy dni wcześniej i wcześniej wrócić do pracy z urlopu zdrowotnego.



Ja również podałem się operacji otwartej po wnikliwej analizie wszystkich za i przeciw, w tym również dostępnych publikacji naukowych na ten temat. Niemniej chciałbym dorzucić tu kilka uwag. Otóż tak naprawdę kwestia komfortu nie jest tu na tyle istotna. Raczej bardziej brałbym pod uwagę kwestie inwazyjności, która może spowodować teoretycznie większe komplikacje pooperacyjne przy operacji otwartej. Ja sam z trudem wyszedłem z życiem po pooperacyjnej zakrzepicy kończyn dolnych i następnie zatorze płucnym. Sądzę że w przypadku laparoskopii, która jest mniej krwawą operacją i umożliwia szybsze "uruchomienie" pacjenta, prawdopodobieństwo zaistnienia mojej "przygody" byłoby mniejsze.
Także kwestia techniki u dobrego operatora nie ma wpływu na ewentualną wznowę biochemiczną, a następnie metastazy. Jeżeli operacja jest doszczętna, to bardzo często o naszym dalszym losie decydują gdzieś rozsiane po organizmie pojedyncze komórki, które później zaczynają się mnożyć, na skutek wadliwej pracy naszego układu autoimmunologicznego. Może to nastąpić nawet po kilkunastu latach!
Dlatego nie ma oczywistych wyborów. Są różne względy i wiele punktów oceny. Dziś, mimo wzrastającego powoli PSA i komplikacji pooperacyjnych, uważam że w sumie podjąłem dobrą decyzję o otwartej operacji. Być może, gdyby to była laparoskopia, to marginesy byłyby dodatnie. A tak, niezależnie od tego co będzie w przyszłości, zyskałem już dziś dwa lata we względnym spokoju i we względnym komforcie.
Rocznik 1961

Historia badań PSA: 05.2009 - PSA 2,364 / 10.2010 - PSA 2,53 / 01.2013 - PSA 3,16 / 11.2013 - PSA 4,71 / 04.2014 - PSA 3,81 f/t 0.12 / 06. 2014 levoxa / 07.2014 - 3,82 / 11.2014 - PSA 4,23 f/t 0,11 / 03.2015 - PSA 4,62 / 04.2015 - PSA 4,09 /
Badania dodatkowe: DRE (12.2013): DRE+ wyczuwalny guzek ok. 8 mm, TRUS (02.2014): OK, Biopsja (02.2014): brak utkania nowotworowego (6 rdzeni), MRI (12.2014) gruczoł krokowy 38×32×38 (24ml) o zachowanej budowie strefowej, strefy przejściowe gruczolakowato przebudowane, nie uwidoczniono w badaniu MR typowej zmiany w kierunku CaP itp. (aparat 3 teslowy, 32 kanały - badanie przed i po kontraście z badaniem dynamicznym i dyfuzją), Test PCA3 (12.2014): Score 87 (very high), Biopsja saturacyjna (02.2015): Adenocarcinoma tubulare G1, Gleason 7(3+4) w jednym wycinku /apex strona prawa/, PIN 1 w jednym wycinku, ASAP w jednym wycinku (20 rdzeni).

RP (05.05.2015) (metodą otwartą) w MSS w Warszawie
Badanie histopatologiczne: Rodzaj materiału (węzły chłonne zasłonowe, prostata, powięź Denovillersa), Rozpoznanie: Fragmenty tkanki tłuszczowej z drobnym węzłem chłonnym bez zmian nowotworowych, Fragmenty tkanki tłuszczowej bez zmian nowotworowych, Gruczoł krokowy 2,5×4,0×3,0 Adenocarcinoma prostatae w skali Gleasona 7 (3+4); rak nacieka wierzchołek stercza po obu stronach, oba płaty stercza (przekroje 1-5) oraz podstawę stercza po stronie prawej; utkanie nie nacieka torebki stercza; we wszystkich wycinkach margines chirurgiczny jest bez zmian nowotworowych, Fragment tkanki tłuszczowej bez zmian nowotworowych.
Powikłania: po RP - zatorowość płucna, trzymanie moczu po 3 tygodniach od wyjęcia cewnika - bez problemów, oddawanie moczu bez większych problemów po 3 miesiącach od RP, potencja? coś się zaczyna ruszać :).

PSA po RP: 05.08.2015 - 0,003 / 04.11.2015 - 0,008 / 05.02.2016 - 0,007 / 05.05.2016 - 0,017 / 25.08.2016 - 0,012 / 9.11.2016 - 0,011 / 6.02.2017 - poniżej 0,003 / 5.05.2017 - 0,021 / 4.08.2017 - 0,018
Mac
 
Posty: 197
Rejestracja: 14 kwie 2015, 23:10
Blog: Wyświetl blog (0)

49 l. PSA 5,7ng/ml Gl.3+3 cT? LPR

Nieprzeczytany postautor: kangur__2007 » 19 cze 2017, 15:44

Mac pisze:...komplikacje pooperacyjne przy operacji otwartej. Ja sam z trudem wyszedłem z życiem po pooperacyjnej zakrzepicy kończyn dolnych i następnie zatorze płucnym. Sądzę że w przypadku laparoskopii, która jest mniej krwawą operacją i umożliwia szybsze "uruchomienie" pacjenta, prawdopodobieństwo zaistnienia mojej "przygody" byłoby mniejsze.





Ryzyko zakrzepów, zatorów i obrzęków jest wg mojego chrurga zbliżone przy obu technikach. Znowu się kłania pięta achilesowa polskiego systemu, mianowicie brak kompleksowej opieki i prowadzenia pacjenta, ponieważ u mnie podejmuje się podczas i po operacji stosowne środki prewencji. Ja po swojej prostatektomii miałem, oprócz podawania 2x dziennie leków obniżających krzepliwość krwi w formie zastrzyków bezpośednio do otrzewnej, również:

(1) Nogawice pneumatyczne, na obu nogach od kostki do pachwiny, podłączone do lokalnego kompresora i masujące nogi przez sekwencyjne nadymanie i odpuszczanie komór powietrznych – 24 godziny na dobę, na sali operacyjnej podczas operacji, potem na OIOM-ie, a jeszcze później na oddziale, przez pełne trzy doby po zabiegu. Potem pończochy uciskowe aż do końca pobytu w szpitalu;

(2) Od 12 godzin po operacji ćwiczenia oddechowe, zmniejszające ryzyko zatorów płucnych - zabawa z plastikowym gadgetem, w którym należało utrzymać w górze siłą wydechu kolorowe kulki. Większy to wysiłek niż się wydaje, pielęgniarki pilnowały żebym to robił przynajmnej trzy razy dziennie po kilka minut

(3) Dyrektywę od specjalisty dla pielęgniarek, że mam być mobilizowany (czyli mam wstać i chodzić) najpóźniej 24 godziny po zejściu ze stołu. Pierwszy raz postawiono mnie na własnych nogach jeszcze na OIOM-ie, następnego dnia rano po operacji. Potrzeba było do tego trzech pielęgniarek, a po przejściu trzech kroków czułem się jak po wejściu na Everest bez tlenu, czyli kompletna dętka. Sytuacja się szybko poprawiła, na trzeci dzień po operacji promenowałem już po korytarzach, dumnie nosząc na pasku przez ramię elegancki worek odpływowy od cewnika pełen własnego moczu :)
KANGUR 2007 (Australia), ur.1954
zero objawów; VIII/2007 PSA 6,0; biopsja; diagnoza CaP cT2aNxMx, Gl.7 (3+4);
1/XI/2007 załonowa prostatektomia radykalna+PLND, wariant oszczędzający wiązki nerwowo-naczyniowe
Histopatologia pooperacyjna: pT2aN0Mx, Gl.7 (3+4);
PSA nieoznaczalne od 8 tyg. po operacji (poniżej progu czułości analitycznej 0,04)

22/XII/2016 - PONAD DZIEWIĘĆ LAT PO PROSTATEKTOMII, PSA NADAL NIEOZNACZALNE
(poniżej progu czułości analitycznej 0,01
bo laboratorium kupiło sobie jakieś cztery lata temu czulszy analizator niż mieli przedtem,
kiedy 'nieoznaczalne' znaczyło <0,04)

Cała historia opisana współcześnie pod: http://forum.gazeta.pl/forum/w,37372,72041707,,Prostata_australijska.html?v=2
Awatar użytkownika
kangur__2007
 
Posty: 2171
Rejestracja: 27 wrz 2008, 15:39
Blog: Wyświetl blog (0)

49 l. PSA 5,7ng/ml Gl.3+3 cT? LPR

Nieprzeczytany postautor: Darko » 19 cze 2017, 16:19

kangur__2007 pisze:
.......... mówił że najpierw musiałby się laparoskopii nauczyć, zaś podczas nauki - wedle tutejszych standardów to oznacza przynajmniej 200 operacji pod osobistym nadzorem wybitnego specjalisty-mentora stojącego obok operatora, gotowego w każdej chwili przejąć instrumenty.



Tak,tylko że ten specjalista-mentor też kiedyś zaczynał, bo nikt takich umiejętności przy urodzeniu nie dostaje
Może to dla pacjenta brutalne, ale jeśli każdy lekarz tak podchodziłby do tego, to bylibyśmy jeszcze w epoce kamienia łupanego,
a mamy skomplikowane operacje, które w większości nie były na początku tak skuteczne jak są obecnie

Z drugiej strony, operacje laparoskopowe wymusza dyrekcja szpitali, bo tak jest dla nich wygodniej/taniej
Dobro pacjenta w tym przypadku jest nie zawsze na pierwszym miejscu
ur.64r
X'2014r PSA 3,25 ng/ml
X'2015r PSA 4,13 ng/ml
XI'2016r PSA 5,23 ng/ml,fPSA 0,67 ng/ml,tPSA/fPSA=12,4%
XII'2016r biopsja-wynik negatywny
II'2017r PSA 6,570ng/ml,fPSA 0,872 ng/ml,tPSA/fPSA=13,3%
III'2017r PSA 6,020ng/mg
IV'2017r PSA 7,220ng/ml
V'2017r PSA 8,030ng/ml
VI'2017r MRI 3T pkt2.Niska
VII'2017r PSA 7,220ng/ml
VIII'2017r PSA 7,850ng/ml


.....zobaczymy co dalej
Darko
 
Posty: 64
Rejestracja: 06 gru 2016, 21:22
Blog: Wyświetl blog (0)

49 l. PSA 5,7ng/ml Gl.3+3 cT? LPR

Nieprzeczytany postautor: Mac » 19 cze 2017, 17:06

kangur__2007 pisze:
Ryzyko zakrzepów, zatorów i obrzęków jest wg mojego chrurga zbliżone przy obu technikach. Znowu się kłania pięta achilesowa polskiego systemu, mianowicie brak kompleksowej opieki i prowadzenia pacjenta, ponieważ u mnie podejmuje się podczas i po operacji stosowne środki prewencji.



Oczywiście, że zdanie powyżej jest prawdziwe, ale w polskich warunkach po operacji otwartej po 24h pacjent nie da rady sam się spionizować.
Po laparoskopie jest na to duża szansa.
Rocznik 1961

Historia badań PSA: 05.2009 - PSA 2,364 / 10.2010 - PSA 2,53 / 01.2013 - PSA 3,16 / 11.2013 - PSA 4,71 / 04.2014 - PSA 3,81 f/t 0.12 / 06. 2014 levoxa / 07.2014 - 3,82 / 11.2014 - PSA 4,23 f/t 0,11 / 03.2015 - PSA 4,62 / 04.2015 - PSA 4,09 /
Badania dodatkowe: DRE (12.2013): DRE+ wyczuwalny guzek ok. 8 mm, TRUS (02.2014): OK, Biopsja (02.2014): brak utkania nowotworowego (6 rdzeni), MRI (12.2014) gruczoł krokowy 38×32×38 (24ml) o zachowanej budowie strefowej, strefy przejściowe gruczolakowato przebudowane, nie uwidoczniono w badaniu MR typowej zmiany w kierunku CaP itp. (aparat 3 teslowy, 32 kanały - badanie przed i po kontraście z badaniem dynamicznym i dyfuzją), Test PCA3 (12.2014): Score 87 (very high), Biopsja saturacyjna (02.2015): Adenocarcinoma tubulare G1, Gleason 7(3+4) w jednym wycinku /apex strona prawa/, PIN 1 w jednym wycinku, ASAP w jednym wycinku (20 rdzeni).

RP (05.05.2015) (metodą otwartą) w MSS w Warszawie
Badanie histopatologiczne: Rodzaj materiału (węzły chłonne zasłonowe, prostata, powięź Denovillersa), Rozpoznanie: Fragmenty tkanki tłuszczowej z drobnym węzłem chłonnym bez zmian nowotworowych, Fragmenty tkanki tłuszczowej bez zmian nowotworowych, Gruczoł krokowy 2,5×4,0×3,0 Adenocarcinoma prostatae w skali Gleasona 7 (3+4); rak nacieka wierzchołek stercza po obu stronach, oba płaty stercza (przekroje 1-5) oraz podstawę stercza po stronie prawej; utkanie nie nacieka torebki stercza; we wszystkich wycinkach margines chirurgiczny jest bez zmian nowotworowych, Fragment tkanki tłuszczowej bez zmian nowotworowych.
Powikłania: po RP - zatorowość płucna, trzymanie moczu po 3 tygodniach od wyjęcia cewnika - bez problemów, oddawanie moczu bez większych problemów po 3 miesiącach od RP, potencja? coś się zaczyna ruszać :).

PSA po RP: 05.08.2015 - 0,003 / 04.11.2015 - 0,008 / 05.02.2016 - 0,007 / 05.05.2016 - 0,017 / 25.08.2016 - 0,012 / 9.11.2016 - 0,011 / 6.02.2017 - poniżej 0,003 / 5.05.2017 - 0,021 / 4.08.2017 - 0,018
Mac
 
Posty: 197
Rejestracja: 14 kwie 2015, 23:10
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: 49 l. PSA 5,7ng/ml Gl.3+3 cT? prop. LPR dr Kowal Wrocław

Nieprzeczytany postautor: armands » 19 cze 2017, 19:54

Mac pisze:
Oczywiście że zdanie powyżej jest prawdziwe, ale w polskich warunkach po operacji otwartej po 24h pacjent nie da rady sam się spionizować. Po laparoskopie jest na to duża szansa.


Maćku, a czemu ma to robić sam? Ja po klasyku byłem pionizowany w następnym dniu. Robiły to dwie panie. Panie świetnie wyszkolone i robiące to z dużą sprawnością. Zostałem ubrany w piżamkę, poprawiono materac, zmieniono pościel. Ja w tym czasie zrobiłem kilka kroków. Wiem, że taka procedura jest identyczna w wielu szpitalach. Zastrzyki przeciw zakrzepowe, pończoszki też miałem. Miałem nawet ustrojstwo do dmuchania. Jedyne co nie miałem, to pneumatycznych nogawek podłączonych do tego komputerka. Ale wiem, że w wielu oddziałach już są.

Nawet nie śmiem, porównywać mój szpital ze szpitalem, w którym operowany był Kangur. Ale śmiem wątpić, że we wszystkich szpitalach w Australii jest tak cudownie.
Mój syn i synowa pracują w londyńskim szpitalu (amerykańskiej sieci) gdzie leczeni są brytyjscy celebryci, czy też katarscy szejkowie. To, że tam jest jak w bajce ( bo jest), to nie znaczy, że każdy londyńczyk ma podobnie.
Tak prawdę pisząc, to nasze szpitale, przychodnie wcale nie są gorsze, od tych komunalnych w GB. O lekarzach i ich kompetencjach, nie będę wspominał, bo wystarczy pogadać z Polakami, którzy tam się leczą.

Pozdrawiam
Armands

PS. Johny, powodzenia!
Rocznik 1961
Historia badań PSA: 03.2009 - PSA 3,60 / 12.2010 - PSA 4,70 / 09.2013 - PSA 13,31 Pierwsza wizyta u urologa / 10.2013 - PSA 10,70 / 01.2014- PSA 15,28
Badania dodatkowe:DRE (09.2013): stercz nie powiększony, symetryczny, jednorodny / TRUS: Stercz o wym. (HxLxW) 29,6x43,4x51,4 Objętość 34,5ml. Pęcherzyki nasienne gładkie, symetryczne bez patologii. Pęczki naczyniowo-nerwowe prawidłowe.
Biopsja (10.2013) (12 rdzeni): Prawy szczyt (1 rdzeń) - Prostatic carcinoma G 2+2=4/10, Reszta rdzeni czysta.
Scyntygrafia (01.2014): bez ognisk aktywnego proc. rozrostowego. MRI (01.2014): Gruczoł krokowy o zachowanej budowie strefowej. Zarys zewnętrzny gładki. W tylnej strefie obwodowej po str. lewej obszar o niskim sygnale w sekw. T2, wielk. 13x8mm. Obustronnie w pachwinach węzły chłonne wielk. do 10 mm po stronie prawej. Oba UKM-y i moczowody bez cech poszerzenia. Kości miednicy bez cech meta.
RP ( metodą otwartą) w CO w Bydgoszczy (03.2014)
Trzymanie moczu po dwóch miesiącach od zabiegu, do teraz - idealne. Potencja osłabiona, ale umożliwiająca współżycie (od 2 lat bez wspomagania lekami)
Badanie histopatologiczne po RP: węzły chłonne (12 szt.) - czyste (pN0), gruczoł krokowy - Adenocarcinoma acinare prostatea, Gl 3+3=6 (pT2c N0), pęcherzyki nasienne - czyste, marginesy (-).
PSA po RP: - po 3 miesiącach - 0,028 ng/ml, od 6 miesiąca do chwili obecnej (3 lata od RP) <0,002 ng/ml
http://rak-prostaty.pl/viewtopic.php?f=2&t=1418
Mój dzienniczek- instruktaż pobytu w bydgoskim CO
http://rak-prostaty.pl/viewtopic.php?f=38&t=1536
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Módl się o najlepsze, przygotuj się na najgorsze.
Awatar użytkownika
armands
 
Posty: 2577
Rejestracja: 31 paź 2013, 11:27
Blog: Wyświetl blog (0)

49 l. PSA 5,7ng/ml Gl.3+3 cT? LPR

Nieprzeczytany postautor: kangur__2007 » 20 cze 2017, 1:04

Darko pisze:Tak, tylko że ten specjalista-mentor też kiedyś zaczynał, bo nikt takich umiejętności przy urodzeniu nie dostaje
Może to dla pacjenta brutalne, ale jeśli każdy lekarz tak podchodziłby do tego, to bylibyśmy jeszcze w epoce kamienia łupanego,
a mamy skomplikowane operacje, które w większości nie były na początku tak skuteczne jak są obecnie

Z drugiej strony, operacje laparoskopowe wymusza dyrekcja szpitali, bo tak jest dla nich wygodniej/taniej
Dobro pacjenta w tym przypadku jest nie zawsze na pierwszym miejscu






Po pierwsze, jeśli nikt nigdy się nie weźmie w Polsce za ustawienie systemu kształcenia i doskonalenia zawodowego chirurgów-laparoskopistów według światowych standardów, bo to za drogie, za skomplikowane, nie opłaca się etc. etc., to pacjenci będą szli już zawsze na stół z nieprzyjemną świadomością gry o życie w rosyjskiej ruletce.

Po drugie, jeśli komuś nie przeszkadza operator o wątpliwej kompetencji - a jest to plaga, sądząc z ilości opisanych na forum przypadków pozytywnych marginesów chirurgicznych, cięcia przez gruczoł, pozostawiania pęcherzyków nasiennych, prostat trafiających do pracowni histopatologicznych w kawałkach etc. - to ja nic do tego nie mam, pod warunkiem że pacjent o tym wie, i świadomie akceptuje to ryzyko. Inny pacjent może chcieć minimalizować ryzylo – być może będzie wolał sprzedać samochód albo wziąć kredyt, i poszukać jakiegoś miejsca w kraju lub za granicą gdzie wiedzą co robią i chirurgii nie ustawiają tak, żeby była jak najtańsza. Wiele z opisywanego na forum niechlujstwa wynika z całkowitej bezkarności – są kraje, gdzie lekarz zawaha się przed robieniem czegoś, czego zrobić nie umie, w obawie przed bardzo poważnymi konsekwencjami prawnymi i możliwością sankcji zawodowych aż do utraty prawa wykonywania zawodu włącznie.

Po trzecie, zapoznanie pacjenta z rzeczywistym stopniem ryzyka zabiegu operacyjnego jest tzw. psim obowiązkiem lekarza, którego nie zmieniają żadne anegdoty o epoce kamienia łupanego. Jeśli ktoś akceptuje leczenie z ery kamienia łupanego, to jego sprawa, ale musi to czynić świadomie. Inaczej równie dobrze można się udawać do znachora.

Po czwarte, jeżeli w Polsce administracja szpitala ma więcej do powiedzenia o chirurgii niż chirurg, to ja milknę przerażony i idę zapalić świeczkę w podziękowaniu, że dobry Bóg natchnął mnie w swoim czasie myślą o emigracji. Z zainteresowaniem oczekuję na rozszerzenie tej zasady np. na urzędy od ruchu drogowego, które mogłyby propagować np. zakładanie do samochodów trzech kół zamiast czterech, bo tak jest o 25% taniej, a protesty, że jeździć na trzech kołach jest niebezpiecznie, potępiać jako nieodpowiedzialne panikarstwo.

Podsumowując, ja uważam, że chirurgia prostaty, gdzie idzie o życie pacjenta, nie może być wykonywana na zasadzie znanej anegdoty z filmu Barei:
"To jest miś na miarę naszych możliwości. My tym misiem otwieramy oczy niedowiarkom! Mówimy: to jest nasz miś, przez nas zrobiony, i to nie jest nasze ostatnie słowo!"

Naturalnie, kto inny może mieć inne zdanie.
Ostatnio zmieniony 20 cze 2017, 1:18 przez kangur__2007, łącznie zmieniany 1 raz
KANGUR 2007 (Australia), ur.1954
zero objawów; VIII/2007 PSA 6,0; biopsja; diagnoza CaP cT2aNxMx, Gl.7 (3+4);
1/XI/2007 załonowa prostatektomia radykalna+PLND, wariant oszczędzający wiązki nerwowo-naczyniowe
Histopatologia pooperacyjna: pT2aN0Mx, Gl.7 (3+4);
PSA nieoznaczalne od 8 tyg. po operacji (poniżej progu czułości analitycznej 0,04)

22/XII/2016 - PONAD DZIEWIĘĆ LAT PO PROSTATEKTOMII, PSA NADAL NIEOZNACZALNE
(poniżej progu czułości analitycznej 0,01
bo laboratorium kupiło sobie jakieś cztery lata temu czulszy analizator niż mieli przedtem,
kiedy 'nieoznaczalne' znaczyło <0,04)

Cała historia opisana współcześnie pod: http://forum.gazeta.pl/forum/w,37372,72041707,,Prostata_australijska.html?v=2
Awatar użytkownika
kangur__2007
 
Posty: 2171
Rejestracja: 27 wrz 2008, 15:39
Blog: Wyświetl blog (0)

49 l. PSA 5,7ng/ml Gl.3+3 cT? LPR

Nieprzeczytany postautor: kangur__2007 » 20 cze 2017, 1:13

Mac pisze: w polskich warunkach po operacji otwartej po 24h pacjent nie da rady sam się spionizować. Po laparoskopie jest na to duża szansa.




Bez przesady. NIe pionizowałem się sam, tylko przy pomocy trzech pielęgniarek,w identyczny sposób, jak opisał Armands. Pielęgniarki są w szpitalach tak w Australii jak i w Polsce. Ani tu, ani tam nikt nie będzie oczekiwał od pacjenta, żeby wyskakiwał z łóżka 24h po operacji bez asysty.
Ostatnio zmieniony 20 cze 2017, 1:35 przez kangur__2007, łącznie zmieniany 1 raz
KANGUR 2007 (Australia), ur.1954
zero objawów; VIII/2007 PSA 6,0; biopsja; diagnoza CaP cT2aNxMx, Gl.7 (3+4);
1/XI/2007 załonowa prostatektomia radykalna+PLND, wariant oszczędzający wiązki nerwowo-naczyniowe
Histopatologia pooperacyjna: pT2aN0Mx, Gl.7 (3+4);
PSA nieoznaczalne od 8 tyg. po operacji (poniżej progu czułości analitycznej 0,04)

22/XII/2016 - PONAD DZIEWIĘĆ LAT PO PROSTATEKTOMII, PSA NADAL NIEOZNACZALNE
(poniżej progu czułości analitycznej 0,01
bo laboratorium kupiło sobie jakieś cztery lata temu czulszy analizator niż mieli przedtem,
kiedy 'nieoznaczalne' znaczyło <0,04)

Cała historia opisana współcześnie pod: http://forum.gazeta.pl/forum/w,37372,72041707,,Prostata_australijska.html?v=2
Awatar użytkownika
kangur__2007
 
Posty: 2171
Rejestracja: 27 wrz 2008, 15:39
Blog: Wyświetl blog (0)

49 l. PSA 5,7ng/ml Gl.3+3 cT? LPR

Nieprzeczytany postautor: kangur__2007 » 20 cze 2017, 1:29

armands pisze: Maćku, a czemu ma to robić sam? Ja po klasyku byłem pionizowany w następnym dniu. Robiły to dwie panie. Panie świetnie wyszkolone i robiące to z dużą sprawnością. Zostałem ubrany w piżamkę, poprawiono materac, zmieniono pościel. Ja w tym czasie zrobiłem kilka kroków. Wiem, że taka procedura jest identyczna w wielu szpitalach. Zastrzyki przeciw zakrzepowe, pończoszki też miałem. Miałem nawet ustrojstwo do dmuchania. Jedyne co nie miałem, to pneumatycznych nogawek podłączonych do tego komputerka. Ale wiem, że w wielu oddziałach już są.



Dokładnie tak samo z pionizowaniem było w Australii, z czego wynika dodający otuchy wniosek, że postęp w polskich szpitalach i dociąganie do światowych standardów nie są niemożliwe, trzeba tylko chcieć.

Nawet nie śmiem, porównywać mój szpital ze szpitalem, w którym operowany był Kangur. Ale śmiem wątpić, że we wszystkich szpitalach w Australii jest tak cudownie.


Nie, nie jest. Ludzie doznają komplikacji i umierają nawet w superszpitalach jak z filmu sci-fi, o oczko czy dwa powyżej tego, w którym ja byłem. Na oddziale ratunkowym i izbie przyjęć  szpitala St.Vincent w Sydney, kiedy w piątek wieczorem przywożą tam karetkami meneli naćpanych po uszy metyloamfetaminą, jest wcale niezabawnie, chociaż to dobry szpital. Ale nigdzie nie ma zwisu jak z cytatu o misiu z filmu Barei.
KANGUR 2007 (Australia), ur.1954
zero objawów; VIII/2007 PSA 6,0; biopsja; diagnoza CaP cT2aNxMx, Gl.7 (3+4);
1/XI/2007 załonowa prostatektomia radykalna+PLND, wariant oszczędzający wiązki nerwowo-naczyniowe
Histopatologia pooperacyjna: pT2aN0Mx, Gl.7 (3+4);
PSA nieoznaczalne od 8 tyg. po operacji (poniżej progu czułości analitycznej 0,04)

22/XII/2016 - PONAD DZIEWIĘĆ LAT PO PROSTATEKTOMII, PSA NADAL NIEOZNACZALNE
(poniżej progu czułości analitycznej 0,01
bo laboratorium kupiło sobie jakieś cztery lata temu czulszy analizator niż mieli przedtem,
kiedy 'nieoznaczalne' znaczyło <0,04)

Cała historia opisana współcześnie pod: http://forum.gazeta.pl/forum/w,37372,72041707,,Prostata_australijska.html?v=2
Awatar użytkownika
kangur__2007
 
Posty: 2171
Rejestracja: 27 wrz 2008, 15:39
Blog: Wyświetl blog (0)

49 l. PSA 5,7ng/ml Gl.3+3 cT? LPR

Nieprzeczytany postautor: kemoturf » 22 cze 2017, 11:52

Mac pisze:Oczywiście że zdanie powyżej jest prawdziwe, ale w polskich warunkach po operacji otwartej po 24h pacjent nie da rady sam się spionizować. Po laparoskopie jest na to duża szansa.



24h po operacji otwartej wstawałem na krótki spacer, najpierw z rehabilitantką, a potem jak zobaczyła co i jak to sam.
Odmówiłem środków przeciwbólowych bo mnie zmulały, tak wolałem.
Więc w polskich warunkach nie jest tak źle. Najwięcej zależy od chorego i od jego ogólnego stanu i podejścia do aktywności i życia. Myślę, że dobra forma ogólna to podstawa powrotu do zdrowia po operacji. Niekiedy warto ją trochę poprawić. Spotykam równolatków - dziadków, to jest przerażające.

Miałem już w drugiej dobie balon z rękawiczki do dmuchania i 2 razy dziennie ćwiczenia, bandaże elastyczne na nogach.
Co prawda szpital był prywatny, ale operacja na NFZ, no może nie cała ;).
Ur. 1964. 03'2013 PSA - 5.07ng/ml; X'2013 - 12,06ng/ml, pierwsza biopsja negatywna; XI'2013 druga biopsja negatywna; V'2014 PSA - 52.06ng/ml; VI'2014 - trzecia biopsja, Adenocarcinoma solidum GS (5+5) w prawym płacie; VI'2014 TK, scyntygrafia, bez ognisk, RM 2cm zmiany NPL w strefie obwodowej prostaty w prawym płacie; koniec VI'2014 radykalna prostatektomia Adenocarcinoma GS 9 (4+5), komórki raka w naczyniach i nerwach, pT2b, margines ujemny 0,1mm; VIII'2014 PSA po operacji 7ng/ml; PET-CH - przerzuty do węzłów; IX'2014 - początek hormonoterapii Zoladex; X'2014 r IMRT węzłów w miednicy i loży 50Gy 25 frakcji; XI'2014 PSA 0,04ng/ml, I'2015 PSA 0,04ng/ml, II'2015 PSA 0,03ng/ml, III'2015 PSA 0,02ng/ml, VI'2015 PSA 0,04ng/ml, V'2015 PSA 0,03ng/ml, VI'2015 PSA 0,04ng/ml, VII'2015 PSA<0,01ng/ml, IX'2015 PSA<0,01ng/ml, XI'2015 PSA<0,01ng/ml, XII'2015 PSA 0,002ng/ml, II'2016 PSA 0,005ng/ml, wit. C dożylnie 2x25g, IV'2016 PSA0.000 ng/ml, wit. C dożylnie 4x25g, V'2016 PSA 0.000ng/ml, VII'2016 wit. C dożylnie 4x25g, VIII'2016 PSA 0,000ng/ml, kontynuacja suplementacji i Zoladexu, XI'2016 0,000ng/ml, II'2017 0,000ng/ml, badanie CTC - 1350/ml, 3 x kurkumina i 3 x salinomycyna dożylnie, V'2017 0,000ng/ml, CTC - 300/ml, VIII'2017 0,000ng/ml

Mój wątek z forum
kemoturf
Administrator
 
Posty: 1434
Rejestracja: 12 wrz 2014, 16:20
Blog: Wyświetl blog (0)

49 l. PSA 5,7ng/ml Gl.3+3 cT? LPR

Nieprzeczytany postautor: Johny » 25 cze 2017, 23:05

Dziękuję Wszystkim za opinie.
(jestem jeszcze oszołomiony wszystkimi informacjami)
Byłem na urlopie przedoperacyjnym.
Za kilka dni się odezwę.

pozdrawiam
Johny
Johny
 
Posty: 23
Rejestracja: 14 cze 2017, 20:49
Lokalizacja: Wrocław
Blog: Wyświetl blog (0)

49 l. PSA 5,7ng/ml Gl.3+3 cT? LPR

Nieprzeczytany postautor: Johny » 26 cze 2017, 15:36

Szczególne dziękuję:

dowalki
szandor
I wszystkim, którzy okazali wsparcie i merytoryczne wypowiedzi, jutro godzina W
Johny
 
Posty: 23
Rejestracja: 14 cze 2017, 20:49
Lokalizacja: Wrocław
Blog: Wyświetl blog (0)

49 l. PSA 5,7ng/ml Gl.3+3 cT? LPR

Nieprzeczytany postautor: gaba » 02 lip 2017, 14:56

Johny, jak spisal się doktor i ogólnie jak pobyt w szpitalu i oczywiscie jak Twoje samopoczucie? :)
gaba
 
Posty: 20
Rejestracja: 24 maja 2017, 20:07
Lokalizacja: wrocław
Blog: Wyświetl blog (0)

49 l. PSA 5,7ng/ml Gl.3+3 cT? LPR

Nieprzeczytany postautor: zosia bluszcz » 03 lip 2017, 1:14

No wlasnie, Johny, co u Ciebie slychac?
Jak sie czujesz? Jesli wszystko poszlo jak nalezy powinienes juz byc w domu...

pzdr
zosia
[color=#FFBF00]..........................Obrazek
zosia bluszcz
Administrator
 
Posty: 6551
Rejestracja: 13 cze 2009, 2:06
Blog: Wyświetl blog (0)

49 l. PSA 5,7ng/ml Gl.3+3 cT? LPR

Nieprzeczytany postautor: Johny » 03 lip 2017, 7:32

Witajcie.
Powoli do przodu, po 4 dniach mnie wypisano. Na razie brzuch boli, cewnik mnie wkurza, ale jedziemy do przodu.
Dobe po operacji spedzilem w sali pooperacyjnej, pozniej na sali ogolnej. Samopoczucie coraz lepsze, bo jestem w DOMU.
Napisze wiecej jak bede mial dostep do lepszego kompa.
Lekarze mowia, ze wszystko przebieglo OK, mam 5 dziur w brzuchu i powinno nic nie bolec (ja jestem jakis delikatny :) )
Na razie potrzebuje troche czasu i dobrych fluidow.
POZDRAWIAM
Johny :cool:
Johny
 
Posty: 23
Rejestracja: 14 cze 2017, 20:49
Lokalizacja: Wrocław
Blog: Wyświetl blog (0)

49 l. PSA 5,7ng/ml Gl.3+3 cT? LPR

Nieprzeczytany postautor: zosia bluszcz » 03 lip 2017, 8:22

Dobre fluidy oczywiscie przesylamy :)

Na kiedy zaplanowano pozbawienie Cie Azora?
Pamietaj o trzymaniu wora z moczem ponizej pecherza (naczynia polączone) i ruszaj sie ile mozesz.

Czy wiadomo kiedy dostaniesz wynik badania histopatologicznego wycietej prostaty?

pzdr
zosia
[color=#FFBF00]..........................Obrazek
zosia bluszcz
Administrator
 
Posty: 6551
Rejestracja: 13 cze 2009, 2:06
Blog: Wyświetl blog (0)

Re: 49 l. PSA 5,7ng/ml Gl.3+3 cT? LPR

Nieprzeczytany postautor: Johny » 03 lip 2017, 13:12

14 dni po zabiegu zdejmuja azora i wyniki badan tez powinny byc.
Pozdrawiam :rolleyes:
Johny
 
Posty: 23
Rejestracja: 14 cze 2017, 20:49
Lokalizacja: Wrocław
Blog: Wyświetl blog (0)

Następna

Wróć do Nasze historie * Our Stories

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot], jurg, latarnik, mikmar, Misza, walenty i 76 gości