Strona 1 z 2

r.1936 PSA 3151ng/ml BxGl.3+3 T4NxMx HT od 2008

Nieprzeczytany post: 25 cze 2014, 18:53
autor: janmat
Witam wszystkich

Zapewne niektórzy czytali już moją historię (Senior Miromat), opisaną przez syna który również udziela się na tym forum.
Chciałbym we własnym wątku prowadzić chronologiczny dziennik zdarzeń, ku pokrzepieniu tych którzy się poddali i zwątpili w sens walki z zaawansowanym i rozsianym rakiem prostaty.

Mam 78 lat i z chorobą zmagam się od 2009 roku, kiedy to przy pierwszym badaniu PSA wyszedł kosmiczny wynik 3 151 ng/ml.

Całą historię można przeczytać tutaj
http://www.gladiator-olsztyn.pl/viewtopic.php?id=827


Aby jeszcze raz nie zanudzać, w dużym skrócie podam jak przebiega tryb leczenia od 2009 roku.

Opis choroby (wartości PSA)
20.10.2008 - 3151.5 ng/ml (początek leczenia hormonami - Zoladex do dnia dzisiejszego)
17.04.2009 - 1.53
16.02.2010 - 0.184 ng/ml - > nadir
13.05.2010 - 0.207
10.08.2010 - 0.193
17.08.2011 - 0.670
15.10.2011 - 1.500
08.02.2012 - 1.44
10.05.2012 - 2.46
15.08.2012 - 3.46
24.09.2012 - 4.45
22,12,2012 - 5,52
20,02,2013 - 6,60
19.05.2013 - 7,15
20.09.2013 - 8.55
Wdrożenie do leczenia Bicalutamidu 50 mg

28.10.2013 - 2.98
22.11.2013 - 2.44
22.01.2014 - 1.81
20.04.2014 - 1.46
24.06.2014 - 1.18
18.08.2014 - 1.10

Przez ten okres zrobione dwie scyntografie, które wprawdzie pokazały przerzuty do kośćca, ale nie odczuwam jeszcze zbytnich dolegliwości. Ot, jak każdy komu stuka prawie 80 lat, odczuwam różnego rodzaju bóle, ale nie jest to na tyle silne aby się wspomagać środkami p/bólowymi.

Poza tym nie zamykam się w domu, zawsze jest coś do zrobienia, jakieś drobne remonty, wypady na zakupy, imprezki rodzinne ;)  itp.

Urologów już sobie odpuściłem i za radą syna od pół roku jestem pod opieką Zachodniopomorskiego Centrum Onkologii, gdzie pod kierunkiem miłej pani doktor robię wszystkie niezbędne badania i otrzymuję recepty na Zoladex. Bikalutamid dostaję co miesiąc również w CO.

Tak więc, jak widać można skutecznie walczyć, nawet startując z wysokiego pułapu. Ważne aby się nie załamywać i tego życzę wszystkim zmagającym się z tą chorobą.


pozdrawiam
Jan

Nieprzeczytany post: 25 cze 2014, 19:17
autor: armands
janmat napisał:
Tak więc, jak widać można skutecznie walczyć, nawet startując z wysokiego pułapu. Ważne aby się nie załamywać i tego życzę wszystkim zmagającym się z tą chorobą.

Witaj Janie i faktycznie Twój przykład jest bardzo budujący. Mam nadzieję, ze zagościsz u nas i będziesz służył swoim doświadczeniem ...imponującym doświadczeniem! 
Równocześnie dziękuję za życzenia.  

Pozdrawiam serdecznie i 100 lat życzę

armands

Nieprzeczytany post: 25 cze 2014, 19:29
autor: dago
Tylko gratulować takich wyników :). Optymizm który posiadasz daje Tobie siłę , którą skrzętnie wykorzystujesz radując się życiem. Możesz być wzorcem dla nas.
Janie - tak TRZYMAJ !!!!
Serdecznie pozdrawiam dago

Nieprzeczytany post: 25 cze 2014, 20:19
autor: Mariusz55
Także gratuluję wyników.Jesteś namacalnym przykładem,że  raka jak się nie da całkowicie wyleczyć to trzeba go oswoić jak dzikie zwierze,a mając przy sobie kochającą rodzinę i jej wsparcie stajesz się wspaniałym przykładem dla naszej całej forumowej rodziny.Pozdrawiam

Nieprzeczytany post: 25 cze 2014, 20:34
autor: janmat
Mariusz55 pisze:Także gratuluję wyników.Jesteś namacalnym przykładem,że  raka jak się nie da całkowicie wyleczyć to trzeba go oswoić jak dzikie zwierzę...


Syn dość dokładnie mnie wyedukował, wiem np. co to jest hormonoodporność i że kiedyś nadejdzie. Ale jakoś nie myślę o tym intensywnie. Jestem już w takim wieku że mogę umrzeć równie dobrze na raka, jak też z rakiem.

Tym bardziej że serducho już nie takie sprawne (po dwóch zawałach, by-passach) a za dwa tygodnie idę wszczepić sobie rozrusznik. To dopiero będzie jazda :) .

Nieprzeczytany post: 25 cze 2014, 21:59
autor: andyfajka
janmat pisze:
Mariusz55 pisze:Także gratuluję wyników.Jesteś namacalnym przykładem,że  raka jak się nie da całkowicie wyleczyć to trzeba go oswoić jak dzikie zwierzę...


Syn dość dokładnie mnie wyedukował, wiem np. co to jest hormonoodporność i że kiedyś nadejdzie. Ale jakoś nie myślę o tym intensywnie. Jestem już w takim wieku że mogę umrzeć równie dobrze na raka, jak też z rakiem.

Tym bardziej że serducho już nie takie sprawne (po dwóch zawałach, by-passach) a za dwa tygodnie idę wszczepić sobie rozrusznik. To dopiero będzie jazda :) .

witaj
W Bydgoszczy spotkałem Pana z prawnuczką ok.8 lat w jednej z priw, klinik.
Tak siedzieliśmy w kolejce oczekując na wejście do dr.S.
I starszy Pan (księgowy ) wyznał.
Jestem chyba 12 a może 14 lat na HT.
Ale w ubiegłym roku Pani dr skierowała mnie na RT , nie wiem po co ?
I przypalono mi pęcherz.
W tym celu leczniczym tu w B się zjawiłem.
A PSA nadal w normie !
Nadal księguję.
Przysłuchująca się córka "babcia" potwierdziła wypowiedź taty.
pozdrawiam
Jędrek

Nieprzeczytany post: 26 cze 2014, 13:17
autor: hydraulik154
Witaj Jan ; 
dzis także Jana - więc wszystkiego najlepszego Ci życzę . 
Twój przykład daje mi do myślenia - bardzo możliwe , że zostanę na hormonoterapii  . Lekarze specjaliści mają bardzo różne spojrzenia na to jak mi można pomóc  .  Która Pani doktór zajmuje się Tobą ?
Pozdrawiam - Jan

Nieprzeczytany post: 03 lip 2014, 18:06
autor: janmat
hydraulik154 pisze:Witaj Jan ; 
Lekarze specjaliści mają bardzo różne spojrzenia na to jak mi można pomóc  .  Która Pani doktór zajmuje się Tobą ?
Pozdrawiam - Jan


Namiary na PW.

pozdrawiam

Nieprzeczytany post: 20 sie 2014, 21:12
autor: janmat
Witam

I jeszcze trochę w dół =) . Ostatni wynik PSA z sierpnia 1.10 ng/ml. Medykamenty i dawkowanie bez zmian.

pozdrawiam
Jan

Nieprzeczytany post: 20 sie 2014, 21:17
autor: Nanna
Wspaniałe wieści :) i oby tak dalej.

pozdrawiam
Nanna

Nieprzeczytany post: 23 paź 2014, 18:22
autor: janmat
Witam
Rzadko piszę, lata już nie te, ale może ta informacja przyda się ku pokrzepieniu innych (zwłaszcza tych wątpiących i poddających się) - mija sześć lat od rozpoczęcia kuracji hormonalnej. Zaczynałem od wyniku PSA ponad 3000 ng/ml. Wczoraj zrobiłem badanie - 1.06 ng/ml.
Znowu niewielki spadek. Cieszę się. =)

ps. pikawka z rozrusznikiem sprawuje się bardzo OK.

Nieprzeczytany post: 23 paź 2014, 20:16
autor: armands
janmat pisze:Witam
Rzadko piszę, lata już nie te, ale może ta informacja przyda się ku pokrzepieniu innych (zwłaszcza tych wątpiących i poddających się) - mija sześć lat od rozpoczęcia kuracji hormonalnej. Zaczynałem od wyniku PSA ponad 3000 ng/ml. Wczoraj zrobiłem badanie - 1.06 ng/ml.
Znowu niewielki spadek. Cieszę się. =)

ps. pikawka z rozrusznikiem sprawuje się bardzo OK.


Piszesz rzadko, ale jak napiszesz, to bomba!
Taki wynik na pewno pokrzepi i da nadzieję.

Życzę dalszego sukcesu w starciu z raczyskiem, zdrowia i wszelkiej pomyślności.

Pozdrawiam
armands

Nieprzeczytany post: 23 paź 2014, 22:32
autor: hydraulik154
Janmat , tak trzymaj !
Jan

Nieprzeczytany post: 24 paź 2014, 8:09
autor: iwas
Janman,
super wynik i oby tak dalej :)

Pozdrawiam serdecznie
Iwona

Nieprzeczytany post: 26 gru 2014, 22:05
autor: janmat
Witam wszystkich forumowiczów

W połowie grudnia przypadło kolejne badanie PSA - tym razem 1.30 ng/ml. Czyli niewielki wzrost. Ale co tam, dalej jestem na chodzie a dzisiaj właśnie skończyłem 78 lat ;) .

Tak więc szanowna młodzieży po 50-tce i 60-tce :) , nie poddawajcie się za szybko, bo można jeszcze długo trzymać skorupiaka za pysk.
A w końcu prędzej czy później i tak będą brać z naszej półki.

pozdrawiam
Szczęśliwego Nowego Roku
Jan

Nieprzeczytany post: 27 gru 2014, 8:59
autor: armands
100 lat Janie i dużo zdrowia :)

Nieprzeczytany post: 28 gru 2014, 19:01
autor: Mariusz55
Dołączam się do życzeń i dużo,dużo zdrowia

Re: PSA wyjściowe - 3151ng/ml, siedem lat na hormonach.

Nieprzeczytany post: 14 paź 2015, 18:08
autor: janmat
Witam
Dawno nie pisałem, ale w moim wieku życie toczy się trochę wolniej ;).

Parę dni temu zrobiłem (za zaleceniem mojej lekarki) badanie USG jamy brzusznej i USG transrektalne. Nie wykazały nic niepokojącego i jak na mój wiek pani doktor stwierdziła że jest dobrze. PSA obecnie wynosi 1.84 ng/ml, cały czas biorę bikalutamid 50mg i Zoladex co 3 miesiące.

Kości na razie nie odmawiają posłuszeństwa, naturalnie strzykają co jakiś czas i bolą jak trochę więcej pochodzę, no ale kto przed osiemdziesiątką nie narzeka na to :)

Tyle na dziś, odmeldowuję się na parę miesięcy.

Pozdrawiam wszystkich wątpiących w sens długotrwałego leczenia hormonalnego, nie odpuszczajcie - warto się trzymać.

pozdrawiam
Jan

Re: PSA wyjściowe - 3151ng/ml, sześć lat na hormonach i się

Nieprzeczytany post: 14 paź 2015, 18:52
autor: kris1
Witaj Jan.
Faktycznie, to jest potwierdzenie, że są przypadki które funkcjonują nawet przy tak wysokim, bardzo wysokim PSA. To potwierdza fakt, że RGK inaczej rozwija się u "młodych " a inaczej u Panów po 70-tce . Tak trzymaj dalej i dawaj znać jak się czujesz, to bardzo budujące dla nas "zaraczonych".
Pozdrawiam.
kris.

Re: PSA wyjściowe - 3151ng/ml, od 2008 roku na hormonach.

Nieprzeczytany post: 14 paź 2015, 19:07
autor: janmat
No jakoś się trzymam, dziś właśnie zacząłem malować mieszkanie wnuczce która tydzień temu wyszła za mąż. ;)

Re: PSA wyjściowe - 3151ng/ml, od 2008 roku na hormonach.

Nieprzeczytany post: 14 paź 2015, 19:50
autor: kris1
janmar pisze:No jakoś się trzymam, dziś właśnie zacząłem malować mieszkanie wnuczce która tydzień temu wyszła za mąż. ;)

No, to "pędzel w górę" ;)
Pozdrowienia.
kris.

Re: PSA wyjściowe - 3151ng/ml, od 2008 roku na hormonach.

Nieprzeczytany post: 14 paź 2015, 21:00
autor: armands
kris1 pisze:
janmar pisze:No jakoś się trzymam, dziś właśnie zacząłem malować mieszkanie wnuczce która tydzień temu wyszła za mąż. ;)

No, to "pędzel w górę" ;)
Pozdrowienia.
kris.


Janie, gratuluję wyniku i formy. "Pędzel w górę" (ach ten kris :P )... i tak trzymaj! Taki dziadek to skarb!!!

Re: PSA wyjściowe - 3151ng/ml, od 2008 roku na hormonach.

Nieprzeczytany post: 15 paź 2015, 9:25
autor: kate
Gratuluje Panie Janie, formy, humoru i podejścia do życia, zmagając się z chorobą mojego tatusia wierzę w doskonałość przedwojennego materiału, a Pan doskonale to potwierdza. U nas 85-letnia babcia, do dziś wspomina smak (a raczej brak) doskonałego chleba, którego jadła tylko "ośródkę" bo skórkę zjadał jej starszy brat, bo już ciężko pracował w lesie.... i to też było przedwojenne i doskonałe, zapamiętane do dziś. Tak trzymać, a na kolejne relacje Pana sukcesów od wyników PSA do malowania już wyczekuję. Dla wnusi to skarb taki dziadzio.
Pozdrawiam
kate

Re: PSA wyjściowe - 3151ng/ml, od 2008 roku na hormonach.

Nieprzeczytany post: 27 paź 2015, 1:16
autor: agata
janmat pisze:No jakoś się trzymam, dziś właśnie zacząłem malować mieszkanie wnuczce która tydzień temu wyszła za mąż. ;)


Panie Janie,
jakbym słyszała swojego Tatę - idealny dziadek - wręcz marzenie.
polecono mi przeczytanie pana wpisów. Mój tato ( ur.1936) cały czas aktywny zapracowany właśnie jest w trakcie leczenia. dodał mi Pan odrobinę nadzieji, że moze uda nam się "trochę' powalczyć z chorobą. tato miał wyjściowe PSA 41. Teraz leczenie - Apo Flutam, Eligard, no i nieszczęsna scyntografia , nie bardzo optymistyczna(L5/S1 nie wyklucza się Meta). Oczywiście czekamy na wizytę u lekarza - ale ciężko jest.
Jutro opowiem tacie o Panu. Może zobaczy jakieś światełko.

Pozdrawiam i życzę wszystkiego najlepszego, dużo siły - bo może trzeba bedzie malowac kolejny pokój :)
pozdrawiam
agata

Re: PSA wyjściowe - 3151ng/ml, od 2008 roku na hormonach.

Nieprzeczytany post: 26 lis 2015, 22:04
autor: donker
Panie Janie gratuluję wyników! Miło się czyta takie posty z których emanuje tak wiele nadziei.
Życzę, wszystkiego dobrego i samych świetnych wyników.
Pozdrawiam donker.

Re: PSA wyjściowe - 3151ng/ml, od 2008 roku na hormonach.

Nieprzeczytany post: 27 lip 2016, 13:10
autor: janmat
Dzień dobry wszystkim

Po dłuższej przerwie spieszę poinformować o aktualnej sytuacji na moim polu bitwy. Ostatni wynik PSA z lipca tego roku - 3.75ng/ml . W lipcu robiona była też (już czwarta od 2008 roku) scyntografia kośćca. W opisie stoi że zmian nie stwierdzono :) . Jak porównam wszystkie cztery zdjęcia z przestrzeni ośmiu lat to rzeczywiście widać że miejsca zaczernione na wszystkich są prawie jednakowe. Najwięcej w okolicach miednicy, ale wiadomo, tam jest prostata - główne źródło ew. rozsiewu.

Dalej biorę zestaw Zoladex 10.8 plus Bikalutamid 50mg, choć następny zastrzyk w sierpniu wezmę już Reseligo 10.8mg, pierwszy zamiennik Zoladexu dostępny w refundacji od lipca br.
Reseligo kosztuje niecałe 10zł a producenci Zoladexu przegięli - ostania cena to 273zł. Lekarz potwierdził że nie ma różnicy.

Poza tym moja pani doktor, aby mieć jeszcze lepszy obraz tego co u mnie w środku się dzieje, zleciła mi zrobienie w sierpniu TK.

A tak poza tym to u mnie wszystko OK. Wiadomo, są chwile że samopoczucie jest gorsze, jak to u starych ;) ale generalnie nie jest źle. Sporo spacerów, tylko doktor zaleciła żeby zrzucić parę kilo.

No i pikawka po wszczepieniu rok temu rozrusznika też nie najgorzej się sprawuje, tak więc chłopy nie dawać się. W naszym wieku ten rak nie kosi gęsto i przy odpowiedniej terapii mamy szanse umrzeć zupełnie prawidłowo na inne choroby które dopadają ludzi po 80-tce (mi stuknie w grudniu :p ) .


pozdrawiam wszystkich, trzymajcie się i nie dajcie się.

Odezwę się za jakiś czas.

pozdrawiam
Jan

Re: PSA wyjściowe - 3151ng/ml, od 2008 roku na hormonach.

Nieprzeczytany post: 27 lip 2016, 23:29
autor: wlobo135
Przeliczyłem, w momencie wykrycia raka miałeś 72 lata dziś masz 80. Rak jest ciągle pod kontrolą hormonoterapii.
Dla nas starszych zarażonych Twoja historia podtrzymuje nadzieję że nawet z rakiem dociągniemy do naturalnej śmierci,
Gratulacje i tak trzymaj.
Pozdrawiam
Włodek

Re: PSA wyjściowe - 3151ng/ml, od 2008 roku na hormonach.

Nieprzeczytany post: 28 lip 2016, 14:14
autor: kemoturf
janmat pisze:a producenci Zoladexu przegięli - ostania cena to 273zł.


To nie producenci Zoladexu. Lek kosztuje około 900 i był praktycznie w 90% refundowany. Nasz rząd szukając pieniędzy na wszelakie rozdawnictwo, cofnął od 1 lipca pełną refundację na dużą grupę leków antyrakowych, m innymi na Eligard też. Słyszałem tekst, że niektóre leki dają zbyt małe efekty w przedłużeniu życia, aby były podstawy do refundacji, tylko nie mogę teraz znaleźć kto to powiedział. Za to mamy darmowe leki dla seniorów, 500+, wkrótce obniżony wiek emerytalny i zobaczymy co jeszcze. Może wkrótce w ogóle nie będzie pieniędzy na nasze leki, bo przecież jesteśmy tylko ułamkiem %, już stoimy nad trumną i nie warto w nas inwestować

Re: PSA wyjściowe - 3151ng/ml, od 2008 roku na hormonach.

Nieprzeczytany post: 28 lip 2016, 17:56
autor: janmat
kemoturf pisze:
Słyszałem tekst, że niektóre leki dają zbyt małe efekty w przedłużeniu życia, aby były podstawy do refundacji, tylko nie mogę teraz znaleźć kto to powiedział.


Stoi przed wami (cały czas żywe :) ) zaprzeczenie tego urzędniczego bełkotu.

Re: PSA wyjściowe - 3151ng/ml, od 2008 roku na hormonach.

Nieprzeczytany post: 28 lip 2016, 18:32
autor: kemoturf
I tak trzymaj :)

Re: PSA wyjściowe - 3151ng/ml, od 2008 roku na hormonach.

Nieprzeczytany post: 28 lip 2016, 23:41
autor: zosia bluszcz
janmat pisze:
kemoturf pisze:
Słyszałem tekst, że niektóre leki dają zbyt małe efekty w przedłużeniu życia, aby były podstawy do refundacji, tylko nie mogę teraz znaleźć kto to powiedział.


Stoi przed wami (cały czas żywe :) ) zaprzeczenie tego urzędniczego bełkotu.



Jamat, gratuluje wynikow, oby tak dalej.
Rak tak dlugo hormonozalezny nie zdarza sie zbyt czesto.


A jezeli chodzi o zacytowane stwierdzenie, to prosze zainteresowac sie akronimem QUALY (Quality-Adjusted Life Year).

pzdr
zosia

Re: PSA wyjściowe - 3151ng/ml, od 2008 roku na hormonach.

Nieprzeczytany post: 08 sty 2017, 15:45
autor: janmat
Witam wszystkich w Nowym Roku.

Spieszę poinformować śledzących moją historię choroby, co u mnie.

Generalizując, na froncie walki z rakiem strony się okopały na swoich pozycjach, z lekkim atakiem zaczepnym ze strony Capa. Przy każdym następnym badaniu PSA jest mały wzrost, ale moja lekarka twierdzi że hormonoterapia działa, komórki rakowe są utrzymywane w ryzach, nie przełamały barykady hormonalnej i jeszcze nie nastąpił frontalny atak z ich strony.

Niecałe 5 ng/ml po dziewięciu latach brania hormonów to niezły wynik.
Ogólnie czuję się nieźle jak na wiek (w grudniu stuknęła 80-tka). Kości nie łupią, czasami pobolewają kolana no i nieraz mam takie nieokreślone ćmienie w brzuchu.

Tak więc trzymam się, w grudniu urodziła mi się prawnuczka :) i mam nadzieję jeszcze oglądać jak dorasta.

pozdrawiam

Nie upadajcie na duchu, rak to nie wyrok.

Jan

Re: PSA wyjściowe - 3151ng/ml, od 2008 roku na hormonach.

Nieprzeczytany post: 09 sty 2017, 10:10
autor: kemoturf
Jak jesteś teraz leczony?
Bicalutamid 50mg + Zoladex?

Re: PSA wyjściowe - 3151ng/ml, od 2008 roku na hormonach.

Nieprzeczytany post: 09 sty 2017, 21:01
autor: janmat
Dokładnie tak, na razie doktor nic nie zmienia, bo i według niej nie ma jakichś drastycznych skoków PSA. W razie czego można jeszcze (jak to mój syn mówi) "pożonglować" hormonami. ;)

Re: r.1936 PSA 3151ng/ml BxGl.3+3 T4NxMx HT od 2008

Nieprzeczytany post: 27 sie 2017, 12:22
autor: janmat
Witam.

No i doczekałem żonglerki hormonami. Jako że PSA zaczęło rosnąć dość szybko i w połowie lipca wynik wyniósł 7 ng/ml, lekarka z ZCO odstawiła pod koniec lipca Bikalutamid. Ostatni wynik tydzień temu przekroczył 9 ng/ml. Następne badanie i wizyta pod koniec września. Ogólne samopoczucie niezłe, są dni lepsze i gorsze, ale staram się trzymać w pionie.

pozdrawiam
Jan